Dodaj do ulubionych

'Wieczne i słoneczne' ITAKA

16.01.07, 14:03
Dzień dobry.
Wybieram się na tę wycieczkę, ale nie do końca rozumiem kwestię
zakwaterowania. Wycieczka polega na zwiedzaniu po drodze Florecji, Rzymu (2
noclegi pod Rzymem), Asyżu; potem Rimini (5 noclegó) i w drodze powrotnej
zwiedzanie Wenecji. Interesuje mnie kwestia zakwaterowania w Rimini- czy jest
to 5 nocy w jednym hotelu czy istnieje ryzyko przenoszenia nas z hotelu do
hotelu i noclegi będę w różnych miejscach? Był ktoś z Państwa na tej
wycieczce?? Jak wygląda zakwaterowanie w Rimini?? Pozdrawiam,
Monika.
Obserwuj wątek
    • www.italia-italia.pl Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA 17.01.07, 13:23
      Byłem na innej wycieczce z tego biura i mieliśmy 5 noclegów w jednej
      miejscowości i wszystkie były w tym samym hotelu. Sądzę, że mało prawdopodobne
      by noclegi były w różnych miejscach i ze względów organizacyjnych i finansowych.
      Bagaże zostały w hotelu i autokar woził jedynie uczestników wycieczki.

      pozdrawiam

      **********************
      www.italia-italia.pl
    • Gość: Ania Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 18:45
      Witam! W zeszłym roku miałam okazje być na Wieczne i słoneczne...2 noce spałam
      pod Rzymem we Fiuggi (zwiedziliśmy również stare Fiuggi, które jest przepiekne)
      później był pobyt w Rimini a dokładnie dzielnica Torre Pedrera,hotel był z
      widokiem na morze...dzielnica bardzo spokojna oddalona od Rimini centrum jakieś
      30 min drogi autobusem...zakwaterowanie było bez przemieszczania sie po
      hotelach.Hotel czysty, zadbany.Możliwośc korzystania z wycieczek fakultatywnych
      za dodatkową opłatą.(najciekawsze San Marino) lub można tylko odpoczywać nie
      wybierając się na wycieczki fakultatywne.Nie potrzeba również zwiedzać miasta z
      rezydentem.Wycieczka dobrze zorganizowana warta polecenia, rezydentka Pani
      Alicja przemiła.
      • Gość: Dorota Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.pronet.lublin.pl 15.03.07, 19:29
        Wybieram się na tą wycieczkę w czerwcu i mam kilka pytań. CZy pamietasz może
        nazwę tego hotelu w okolicy Riminii i czy jest tam gdzie pospacerować
        wieczorem, jaka plaża. Jakie było tempo zwiedzania, jakie wyżywienie, ogólnie
        jakie masz wrażenia - prosiłabym Cię o więcej sczegółów , na co trzeba zwrócić
        uwagę. Dziękuje
          • Gość: ewa Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.arreks.com.pl 05.06.07, 09:26
            Drodzy forumowicze,
            przepraszam, że ponawiam ten temat. Bardzo proszę o nastepujące informacje o
            tej wycieczce:
            - czy po drodze do Włoch w Czechach jest wieczorem posiłek, a w ogóle gzie
            przekracza się granicę?
            - o której zajeżdża się do Florencji?
            - czy hotel pod Rzymem jest w porządku jakie są śniadania tylko na słodko czy
            jest coś więcej?
            - czy Rzym jest tylko jeden dzień czy półtora?
            - ile czasu spędzamy w Asyżu i kiedy zajeżdżamy do Rimini po południu czy
            wieczorem?
            - jaki hotel w Rimini, a może z basenem?
            - jak daleko do plaży?
            Może jeszcze jakieś cenne uwagi? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Wyjeżdżam 10
            lipca, więc czasu już niewiele. Dziękuję za poważne podejście do moich pytań.

            • Gość: Juliettka Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:44
              Tzn ja byłam na Bella Italia z Itaką(lipiec 2006) i wówczas jechało się przez
              Niemcy.W hotelu pod Rzymem ,jak byłam to były dobre warunki dla tych,którzy
              byli w pokoju dwuosobowym z dostawką,ponieważ grupę rozdzielono do dwóch
              hoteli.Jedzenie było pycha i nie tylko na słodko(kilka plasterków
              wędliny,sera,dżem,miód i oczywiście bułeczki i chleb),a na obiad była zupa i
              drugie danie,a potem jakiś owoc.Oczywiście za picie trzeba było
              dopłacić.Wracając do podróży to jest dość męcząca(do samej Wenecji jechaliśmy
              27h),ale nie ma się co martwić,gdyż kierowcy często się zatrzymują na różnych
              stacjach,co jest niewątpliwie bardzo komfortowe przy tak długich
              podróżach.Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania,to pytaj.Jestem w 100%
              przekonana,że będziesz zachwycona.Pozdrawiam:)

            • Gość: MG Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.acn.waw.pl 06.07.07, 00:15
              Wróciliśmy z „Wieczne i Słoneczne” 28 czerwca. W Polsce wszystkie autobusy z
              poszczególnych miejscowości zjeżdżały się na parking „U dziadka” pod Opolem.
              Dopiero tam około 16-tej pojawili się piloci oraz rozsadzono wszystkich do
              docelowych autobusów.

              Odpowiedzi na Twoje pytania:
              > czy po drodze do Włoch w Czechach jest wieczorem posiłek, a w ogóle gzie
              przekracza się granicę?
              W Czechach autobus nie zatrzymywał się. Postój był w Głubczycach, a później
              około godziny 22–23 w Znojmo w strefie wolnocłowej Excalibur City. Cennik sklepu
              jest na tej stronie www.excaliburcity.com/

              Granice przekraczaliśmy w miejscowościach:
              - Głubczyce (Polska-Czechy),
              - Znojmo (Czechy-Austria),
              - Austria-Włochy bez przejścia z celnikami

              > o której zajeżdża się do Florencji?
              We Florencji byliśmy w południe.

              > czy hotel pod Rzymem jest w porządku jakie są śniadania tylko na słodko czy
              jest coś więcej?
              Zakwaterowano nas w hotelu Trieste we Fiuggi. Fiuggi jest około 80 km od Rzymu.
              Hotel 3 gwiazdkowy, sympatyczna obsługa, jedzenie bardzo smaczne (dokładki),
              darmowa woda do kolacji, za butelkę wina 6 euro. Śniadanie raczej lekkie żółty
              ser i salami, dżem, kawa, herbata. Kanapek na cały dzień zdecydowanie nie da się
              zrobić :)


              >czy Rzym jest tylko jeden dzień czy półtora?
              W Rzymie byliśmy 1 dzień.

              > ile czasu spędzamy w Asyżu i kiedy zajeżdżamy do Rimini po południu czy wieczorem?
              Asyż jest piękny i zrobił na nas ogromne wrażenie, byliśmy tam od 11-tej do
              14-tej. Do Rimini dojechaliśmy około 17:30.

              > jaki hotel w Rimini, a może z basenem?
              Hotel tragiczny!!! Piszemy reklamacje!!! Villa Panda (2 gwiazdki choć nie wiem
              za co?) bezpośrednio przy wiadukcie kolejowym oraz drodze 4 pasmowej. W Polsce
              dworce kolejowe buduje się dalej od torów. Strona tego czegoś jest tutaj
              www.villapanda.it/ . Na zdjęciach oczywiście nie widać trasy oraz torów
              kolejowych. Pociągi jeżdżą co kilka minut więc jest bardzo głośno, do tego na
              wysokości hotelu lubią sobie zagwizdać. Co noc zrywaliśmy się co chwile bo
              wrażenia były takie jakby budynek się rozsypywał. Pilotka próbowała rozładować
              atmosferę kiepskimi żartami o liczeniu pociągów w nocy. Grupie zbyt zmęczonej
              zwiedzaniem zabrakło inicjatywy do buntu i żądania zmiany hotelu. Jedzenie w
              hotelu beznadziejne: zimne, niesmaczne, codziennie to samo mięsko tylko w
              wydaniu z panierką albo bez. Zeschnięte na kamień bułeczki ze śniadania podawane
              były do kolacji. Kolacja nigdy nie była na czas, 20 minut trzymania ludzi przy
              pustych stolikach to był standard. Za wyjęcie własnej wody w czasie
              obiadokolacji grozi publiczny opierdziel od pana hotelarza. Można zakupić do
              kolacji wodę w cenie 1,50 euro lub wino za 6 euro. Standard pokoi a szczególnie
              łazienek skandaliczny, nawet nie chce mi się opisywać.

              Druga grupa wycieczki (drugi autobus) mieszkała w przyzwoitym hotelu w pierwszej
              linii budynków od plaży. Itaka w przypadku naszej grupy dała wielką plamę.

              > - jak daleko do plaży?
              Do plaży około 300 metrów. 1 leżak 2,50 euro za dzień, parasol 5 euro za dzień.

              > Może jeszcze jakieś cenne uwagi? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Wyjeżdżam 10
              lipca, więc czasu już niewiele. Dziękuję za poważne podejście do moich pytań.

              Naszą pilotką była pani Aleksandra i trzeba przyznać, że rodziła sobie z grupą.
              Zrealizowała dokładnie program wycieczki i w razie potrzeby można było na nią
              liczyć. Spróbuj dowiedzieć się w jakim hotelu będziesz w Rimini, jeśli Panda
              żądaj zmiany.
        • monia515 Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA 12.07.07, 09:13
          Dostałam właśnie informację z Itaki, że w Rimini będę w hotelu SILVANA-
          sprawdziłam w internecie- nie wygląda to ciekawie, ale może nie jest tak źle?
          Ktoś może był w tym hotelu? Jakie jedzenie i ogólne warunki?
          • Gość: MG Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.pseinfo.pl 12.07.07, 16:54
            To nie ma żadnego znaczenia czego dowiedziałaś się od organizatora. W naszym
            autobusie była osoba, która przed wyjazdem otrzymała informacje o nazwie hotelu
            w Rimini, a trafiliśmy do zupełnie innego. Grupę z 2 autobusu zakwaterowano w
            "naszym" hotelu. Być może Tobie się akurat informacja sprawdzi :)

            Co ciekawe pilotka jeszcze rano w dniu, w którym mieliśmy dotrzeć do Rimini
            twierdziła, że nie wie w jakim hotelu będziemy zakwaterowani. Ktoś tam ma do
            niej zadzwonić i wtedy już będzie wiadomo. Organizacja z hotelami a'la - "jakoś
            to będzie".





              • Gość: X-men Re: 'Wieczne i słoneczne' ITAKA IP: *.magma-net.pl 13.07.07, 22:06
                Zgodnie z obietnicą napiszę kilka słów dotyczących imprezy, której ten wątek
                dotyczy.
                Wyjazd miał miejsce ok. 16.30 z Opola spod zajazdu "U Dziadka". Pierwszy postój
                miał miejsce w Głubczycach na stacji benzynowej. Tam można się odpryskać (za
                darmo), kupić coś do czytania i do jedzenia (soczki, batony, chpsy, ciastka,
                etc.). Granicę przekraczaliśmy w Głubczycach, dalej przejeżdżaliśmy przez
                Czechy gdzie zatrzymaliśmy się na sikundę w zajeździe Rohlenka (toaleta płatna -
                ile nie pamiętam). Granicę czesko-austriacką przekraczaliśmy w Znojmie, gdzie
                zostaliśmy dość dokładnie sprawdzeni przez służby graniczne (autokar również).
                Kolejny postój to strefa wolnocłowa Excalibur City. Tam czas na toaletę
                (bezpłatną) i ewentualne rozpoznanie w asortymencie sklepu. Dalej jechaliśmy
                przez Wiedeń. W Austrii zatrzymaliśmy się w Rat.....rgu (przepraszam nie
                pamiętam nazwy) też w zasadzie żeby odwiedzić WC (również darmowe), wypalić
                papieroska etc. Dalej Włochy. W drodze do Florencji jeden postój na siusiu i
                śniadanie rogalik i kawę, na które to usilnie namawiała całą grupę pilotka.
                W godzinach około południowych dotarliśmy do Florencji. Tam standardowo siusiu
                (momo opłaty 0,5Euro radzę się załatwić bo w mieście ciężko znaleźć toaletę), a
                później z marszu w miasto. Oprowadzani byliśmy przez miejscową przewodniczkę,
                podobnie jak w Rzymie i w Wenecji. Po zwiedzaniu Florencji do autobusu i
                pojechaliśmy pod Rzym do Fuggi do hotelu TRIESTE. Tam spędziliśmy dwie noce.
                Sam hotel bardzo fajny. Czyste i codziennie sprzątane pokoje. Jedzenie bardzo
                dobre. W sumie trzy dania na obiadokolację i deser. Do tego woda z miejscowych
                źródeł za darmo lub dla chętnych wino w cenie 6 euro za flaszkę lub 4 euro za
                karawkę lanego z beczułki. O tej drugiej tańszej opcji pilotka powiedziała nam
                dopiero w zasadzie pod koniec pobytu w tym hotelu co mnie osobiście troszkę
                wkur...ło, bo lubię wiedzieć jakie mam możliwości wyboru. Drugi dzień to raj
                dla wszystkich lubiących kościoły, czyli zwiedzanie Rzymu i Watykanu.
                Oczywiście bardzo pobieżne bo bez wizyty w jakim kolwiek muzeum. Dużym minusem
                jest brak wejścia na teren Koloseum. Szczerze mówiąc czytając opis w katalogu
                miałem wrażenie, że raczej zwiedzanie Koloseum jest w programie. Następny dzień
                to wyjazd z Fuggi.
                Kolejnym miejscem zakwaterowania był hotel SILVANA usytuowany jakieś 400-600
                metrów od plaży. Sam hotel jak dla mnie beznadziejny. Małe pokoiki, łazienka w
                której jest prysznic a nie ma brodzika czy wanny. Na środku łazienki jest
                odpływ staje się np. przy umywalce myje się zęby lub siada na kibelku i
                jednocześnie można cieszyć się kąpielą. Dlatego nieodzownym elementem są klapki
                kąpielowe. Pokoje są sprzątane od wielkiego dzwonu. Mój na 5 nocy był sprzątany
                tylko raz. Najgorzej sprawa się ma z posiłkami, które były BEZNADZIEJNE,
                szczególnie śniadania - plasterek wędliny (mielonka lub metka), plasterek sera
                żółtego, malutkie masełko, dżemik i coś a'la nutela. Do tego chleb o smaku
                wiórów i dwa sucharki. Do picia kawa, mleko, herbata. Obiad nieco lepszy
                chociaż jakościowo i ilościowo gorszy do tego serwowanego w Fuggi. Na pierwsze
                danie była dwa razy zupka, na drugie jakieś mięso o grubości papieru. Raz była
                rybka. Oczywiście każdego dnia makaron na różne sposoby. Napoje do obiadu
                płatne!!!!!!!!!! Butelka wody mineralnej 1,5 Euro, wino 6 Euro, Cola też grubo
                powyżej Eurona. Jednym słowem chu.nia. Fakt, że hotel jest do bani może
                świadczyć, że pierwszą noc w innym hotelu spędziły jedna pani z grupy, pilotka
                i dwóch kierowców. Dlaczego?? Włosi wynajęli pokoje przeznaczone dla nas innym
                osobom. Następnej nocy już kierowcy wrócili do SILVANY. Pilotka zakwaterowana
                zostałą zaś na czas całego pobytu w innym hotelu, pewnie lepszym.
                Opalanie na plaży płatne 7 Euro za dzień za dwa leżaki plus parasol lub 3 Euro
                za leżak. Oczywiście jedynie słuszna plaża to plaża nr 52 polecana przez panią
                Alę (pilotkę), która chwaliła się, że prowadzi ją znajomy i tak atrakcyjne ceny
                za sprzęt na tej plaży możemy zawdzięczać tylko jej. Przypuszczam, że sama
                opalała się za darmo dzięki napędzeniu ludzi znajomkowi.
                W obu hotelach nie pasują wtyczki od suszarek, grzałek, czajników
                elektrycznych, etc. - sprzętów których wtyczki mają grube bolce. O ile we Fuggi
                w pokojach były w łazienkach suszarki do włosów o tyle w Rimini nie, ale można
                w recepcji dostać adapter pozwalający podłączyć w/w sprzęty. Jest tylko takie
                cudo JEDNO na cały hotel. W hotelu SILVANA pracuje na recepcji Polka więc w
                razie jakichś problemów można się z Nią dogadać. To co nie podobało mi się w
                tym hotelu to brak ciszy nocnej ze strony pracowników nocnej zmiany. Gadanie
                prze komórkę oglądanie głośno TV w recepcji było strasznie uciążliwe dla
                klientów.

                Jeżeli jedzie ktoś z czytających z dziećmi to prosić o zwrot części kasy za
                wstępy bo do niektórych przybytków płatnych dla dorosłych dzieci wchodzą za
                darmo, więc po co darować te 4-5 Euro jak można sobie za to winko lub coś
                innego kupić.
                Troszkę o tym co gdzie można kupić i za ile:
                1. Znaczek pocztowy do Polski 0,65Euro, do kupienia na poczcie (jest w Rimini
                na rondzie za Kościołem, polecam zakup znaczków w Rzymie w jedynie słusznego
                sklepiku do którego Was Pani Ala zaprowadzi).

                2. woda mineralna w Rzymie wodę można nabierać sobie do butelek na mieście bo
                jest czysta i smaczna, w Rimini najtańsza woda to Elisa w butelkach 1,5 litra
                kosztuje 0,16Euro, do zakupienia w supermarkecie Stnada

                3. Hamburger w Maku w Rimini 1 Euro.

                Generalnie część wycieczkowa super, widoczki i zdjęcia też reszta ... pominę to
                milczeniem.

                Pilotka Pani Ala, która nami się opiekowała ma sporą wiedzę, ale to co nie
                podobało mi się to:
                - namawianie ludzi do zakupów w określonych miejscach (Rzym sklepik znajomego z
                różańcami, plaża nr 52 prowadzona przez znajomego, sklepik w San Marino też
                znajomego, który napewno nie oszukuje na alkoholach, w innych mogą).

                - brak informacji o tańszych opcjach tzn. sprawa wina w hotelu we Fuggi.

                - brak czasu na robienie zdjęć tylko gnanie niczym stado baranów przed siebie.

                To tak na szybko tyle. Jak coś sobie przypomnę to dopiszę jeszcze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka