Dodaj do ulubionych

Co warto przywieźć z Włoch?

19.03.08, 09:01
Z drobiazgów? Może jakąś przyprawę, kawę, ser nie do kupienia u nas a pyszne...?
--
Rodzinka na imbu.pl
Edytor zaawansowany
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 10:27
    Kawę, oliwę, parmezan i inne sery - w zależności od upodobań: gorgonzola,
    mozarella itp. , makarony, wino, suszone pomidory.
  • al9 19.03.08, 11:01
    Przywożę wino(ile mi sie uda zmieścić w samochodzie - zawsze
    kilkadziesiąt butelek), sery - zarówno twarde (tych więcej), ale też
    i miękkie do szybkiego zjedzenia. Oliwę (są setki gatunków),
    makarony (największy wybór na świecie to oczywiste), gotowe sosy do
    makaronów (są o trzy klasy lepsze niż w Polsce)
    Genialna jest włoska mortadela (nie ma nic wspólnego z polską)
    Zawsze warto kupić włoską szynkę - najlepiej parmeńską, ale
    wszystkie są świetne...
    Ceny produktów spożywczych są często lepsze w niż w Polsce.
    Poszukajcie hipermarketów. Wina dobrze kupować bezpośrednio u
    producenta. Smakołyki w eleganckich będących klasą same dla siebie
    delikatesach (trufle :-))
    Moja żona zawsze kupuje buty, torebki. Tu ceny są znacznie wyższe -
    ale jakość i wybór nieporównywalne. Na zakupy polecam Mediolan i
    Turyn. (Jak ktoś na nartach - to blisko z Alp jest też Werona)

    Piękna jest biżuteria, ceramika. W dużych miastach są sklepy z agd,
    lampami, meblami - na najwyższym światowym poziomie. Bywają tam też
    przedmioty o rozsądnych cenach - a całkowicie unikatowe. Północne
    Włochy są zamożne w sposób zaskakujący większość Polaków, a oprócz
    tego Włosi są smakoszami życia. Np w Boloni znalazłem antykwariat,
    który sni mi sie po nocach....
    Pozdr
    al
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 11:20
    Krótka mapa supermarketów w drodze powrotnej do Polski:
    Cergignano - około 8 km na południe od węzła autostrad A4 i A23 (Palmanova) -
    duży Coap, czynny od pon do sob przez cały dzień (byłem)
    Tavagnano - niedaleko od węzła Udine Nord jest Carrafour (byłem) i Metro (nie
    byłem) - ale wg posiadanych przeze mnie informacji można tam robić zakupy na
    polską kartę Makro.
  • Gość: momo IP: *.146.232.1.ip.airbites.pl 19.03.08, 12:20
    Wino, oliwę, PESTO firmy Tigulio (najlepiej czerwone), z serów :
    grana padano i parmiggiano reggiano, ceramikę, rzeczy ze skóry
    (torebki, płaszcz, portfel, buty itp.), wypalaną glinę (jeśli lubisz
    takie rzeczy), a jeśli chodzi o supermarkety to moimi idolami są :
    Lidl ze swoją gorzką czekoladą z całymi orzechami i SMA (włoska
    sieć).
  • Gość: zielonooki IP: *.tktelekom.pl 19.03.08, 21:03
    Udało mi się mokrą Włoszkę.
  • marusia811 20.03.08, 08:20
    "Ceny produktów spożywczych są często lepsze w niż w Polsce.
    Wina dobrze kupować bezpośrednio u producenta. Smakołyki w
    eleganckich będących klasą same dla siebie
    delikatesach (trufle :-))

    odłóż to do powielanych bajek, ludzie często piszą o tym co im się
    marzy po przeczytaniu kilku reportarzy w gazecie,

    żywność jest lepsza i tańcza w Polsce
    wina u producenta droższe niż w supermarkecie
    o truflach (są to grzyby) slyszał ale ich nigdy nie próbował, więc
    nie może wiedzieć jak smakują

    przywieź miłe wspomnienia, chyba to jest najważniejsze na urlopie

  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 09:40
    Wybacz, Marusiu811, ale podobnych bajek jak Twoje nie czytałem dawno. Ale tak
    się składa, że mam właśnie paragon z ostatnich zakupów (z ubiegłej soboty).
    Kilka przykładów (przeliczam po kursie 3,6 zł/q EUR):
    - makarony Barilla 0,7 - 0,9 EUR za 500 g (2,50 -3,30 zł) - to podła polska
    Malma kosztuje więcej
    - Lavazza 1,49 EUR - 2,70 EUR (złota) za 250 g - 5,30 zł za kawę w Polsce ? - w
    tej cenie to kupisz tylko jakieś podłe z nazwą "Family"
    - oliwa Extra Virgine - od 3,99 EUR (14,50 zł) za litr - co prawda najtańsza,
    ale zdecydowanie lepsza od tych co u nas sprzedają po 27-30 zł. Takie lepsze są
    około 5-6 EUR (ale ich jakość w stosunku to tych sprzedawanych w Polsce jest
    zupełnie nieporównywalna)
    - speck alto adige (szynka na wzór parmeńskiej, ale pochodząca z Górnej Adygi) -
    12 EUR /kg - czyli 43,20 zł
    No i wreszcie wina - bo to jest największa bzdura, jaką kiedykolwiek czytałem.
    Zaopatrzyłem się u producenta w solidny zapas doskonałych win z rejonu Fruli
    Veneto po cenach:
    - Cabernet 1,80 EUR /litr
    - Tokai Fruliano 1,80 EUR/litr
    - Rosato di Merlot (doskonałe różowe) 1,60 EUR /litr.
    Zainteresowanym służę namiarem na tą winnicę.
    Owszem w supermarketach kupisz wino w tej cenie, ale tylko di Tavola, czyli stołowe.
    Generalnie o ile jeszcze w ubiegłym roku większość cen we Włoszech była znacznie
    wyższa niż u nas, to wszystkie różnice powoli się zacierają. Np. pieczywo było
    zawsze zdecydowanie droższe we Włoszech niż u nas - w tym roku za 4 bułki i to w
    kurorcie narciarskim płaciłem około 0,8 EUR (około - bo u nich bułki kupuje się
    na wagę). 72 gr za bułkę, to co prawda nadal drożej niż u nas, ale to już nie
    jest wielka róźnica.
    I na koniec jeszcze jedna refleksja - miłe wspomnienia są najważniejsze, nie
    można podporządkować urlopu zakupom, ale czy nie najprzyjemniej jest oglądać
    zdjęcie z urlopu przy filiżance przewiezionej kawy albo przy lampce
    przywiezionego wina ?


  • al9 20.03.08, 10:24
    swoje paragony juz wywaliłem, ale dobrze że podałes konkrety...
    Pozdr
    al
  • linn_linn 20.03.08, 11:12
    Znalezc lavazze ponizej 3 euro nie jest latwo / chyba ze najgorsza
    pomaranczowa /. Oczywiscie w promocji: normalne ceny sa wyzsze.
    Bulki o nazwie "rosetta" moga kosztowac nawet 2,8 za kg.
    Dobry speck moze kosztowac nawet 25-30 euro.
    Jesli na cene chleba narzekaja Wlosi, to nie chce mi sie wierzyc, ze
    kosztuje tyle samo w Polsce.
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 12:08
    > Dobry speck moze kosztowac nawet 25-30 euro.

    Zgadzam się, ale ten po 12 EUR i tak jest zdecydowanie lepszy od kiepskich
    polskich wędlin po 30 zł/kg

    2,99 EUR za dwupak czyli 1,50 za Lavazzę Crema Custo - owszem była w promocji,
    ale tak się składa, że ile razy jestem we Włoszech, zawsze trafiam na jakąś
    Lavazzę w promocji. Moje ulubione Lavazza Carmencita, czy Lavazza Espresso
    Famiglia płacę zazwyczaj około 2 EUR.

    Z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy, ale chyba w okolicy gdzie mieszkasz
    przeważają dość drogie sklepy.

    A co do cen w Polsce - to nie wiem czy wiesz, że cena kostki masła (200 g
    Łaciate) przekroczyła już 4 zł. A makaronu poniżej 3 zł, też raczej nie kupisz.
    Lavazza 25 dag to wydatek rzędu 16-20 zł.

    Wyjechałaś z Polski chyba na tyle dawno, że nie zdajesz sobie sprawy jak tu jest
    drogo!
  • linn_linn 20.03.08, 13:48
    Wyjechalam dosc dawno, to fakt. Zapewniam Cie, ze we Wloszech jest
    coraz drozej. A i tak mowimy tu tylko o zywnosci.
    Produkty wloskie, ktore sa w sprzedazy w Polsce, warto kupic we
    Wloszech i co do tego nie ma watpliwosci.
    Kawa bywa czesto w promocji, ale nie zawsze ta, ktora bysmy chcieli
    i nie w kazdym sklepie. Ja nie mam z tym problemow, gdyz robiac
    czesto zapkupy, kupuje kawe wtedy, kiedy kosztuje taniej, a nie
    wtedy kiedy mi sie konczy. Watpie, czy turysta przyjezdzajacy tu na
    wypoczek i zwiedzanie ma czas na bieganie po sklepach w poszukiwaniu
    promocji. Pomijam juz fakt wozenia do Polski makaronu: moim zdaniem
    jest to bez sensu z uwagi na wielkosc zakupu.
    A mieszkam w okolicy, gdzie tanio nie jest, ale i nie najdrozej.
    Oczywiscie kupujac w tzw. hard discountach mozna wydac mniej, ale
    trzeba miec pewnosc co do jakosci produktu. Turysta raczej nie wie,
    ktora z anonimowych firm jest dobra, a ktora nie.
    Taniej jest w hipermarketach, ale sa to oszczednosci pozorne: zwykle
    duza czesc zakupow jest nam po prostu niepotrzebna, a kupujemy ja
    przy okazji.
    Podsumowujac, robienie zakupow we Wloszech staje sie coraz
    trudniejsze. Trzeba wiedziec co, kiedy, gdzie. Z doskoku wydaje sie
    duzo.
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 20.03.08, 14:28
    w Polsce też jest coraz drożej...
    takie czasy
    chcę tylko zwrócic uwagę, że kupuję makarony wyjezdzając z Włoch nie
    dla zaoszczędzenia paru groszy, ale głównie dla przyjemności. Kupuję
    produkty których nie ma u nas. To samo robię we Francji, Holandii
    czy Czechach...
    Pozdrawiam
    al
  • radioaktywny 17.04.08, 19:44
    Ceny we Włoszech i w Polsce wygladają dość podobnie. Niektóre artykuły sa
    droższe inne tańsze. Problemem jest wysokość zarobków, tutaj nasz kraj jest
    jeszcze daleko w tyle.
    Wyroby regionalne Włoch, czy Polski wiadomo że będą lepsze w kraju pochodzenia.
    Chciałem jedynie napisać to, że kiedy 16 lat temu jechałem do Italii po raz
    pierwszy to wówczas róznica w zarobkach i cenach wyrobów była zupełnie
    kosmiczna. Podam tylko jako przykład, że sama benzyna była około 4 razy drozsza
    we Włoszech.
    Dziś możemy sobie ponarzekać że coś jest troche drozsze, lub nie trafiło się na
    promocję. Takie narzekanie to, uwierzcie mi, czysta przyjemność:)
    Jeśli porównacie ceny w naszych "kurortach" nad Bałtykiem, przeliczycie ceny
    ośrodków wczasowych, czy kwater i wyzywienia to okaże się, że we Włoszech może
    byc nawet taniej...
    Pozdrawiam
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
    tnij.org/moje_podroze
  • marusia811 20.03.08, 12:34
    No i wreszcie wina - bo to jest największa bzdura, jaką kiedykolwiek
    czytałem.
    > Zaopatrzyłem się u producenta w solidny zapas doskonałych win z
    rejonu Fruli
    > Veneto po cenach:
    > - Cabernet 1,80 EUR /litr
    > - Tokai Fruliano 1,80 EUR/litr
    > - Rosato di Merlot (doskonałe różowe) 1,60 EUR /litr.

    no wiesz, doskonałe wina za tą cenę, słoń by się uśmiał, ja bym tego
    płynu nie wzięła do ust no ale ty nazywasz to "doskonałym winem",
    niesamowite ale chętnie usłyszę o namiarach na tą winnicę, to ci
    podam do jakiej klasy ich wina należą,


    ps: fakt faktem, wino smakuje inaczej tam niż tu i to co tam jest
    pitne - atmosfera, otoczenie, urlopowy humor i ich jedzenie - to po
    powrocie do domu okazuje się zwykłymi, nie pitnymi pomyjami,
    wierzaj to z doświadczenia,


    w odpowiedzi, zamiast się sarkać podaj tu adres tej winnicy, napewno
    maja soją www. , chętnie o nich poczytam

    co do tych tanich makaronów, tak to prawda, są i tanie ale ich
    jakość ale Włosi to kupują, bo właśnie tanie !!!

    kawa, no może kawa, pewnie tu masz trochę racji, mają niezłą ale ta
    napradę dobra też jest i u nich droga,
    chleb jest nieporównywalny, smak chleba to zupełnie co innego niż
    chleb polski, bułki też
    oliwa, to sprawa smaku, chcąc kupić dobrą oliwę a ta musi mieć Cru
    Classe jeśli mamy mówić o napradę dobrej oliwie,trzeba też
    odpowiednio za niął zapłacić ale po twoim podejściu do win widzę, że
    ze rozumieniem słowa jakość masz potężne kłopoty ale ci tego nie
    biorę za złe, ostatecznie gdzie się miałeś tego nauczyć



  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 12:59
    > no wiesz, doskonałe wina za tą cenę, słoń by się uśmiał, ja bym tego
    > płynu nie wzięła do ust no ale ty nazywasz to "doskonałym winem",
    > niesamowite ale chętnie usłyszę o namiarach na tą winnicę, to ci
    > podam do jakiej klasy ich wina należą,

    Przepraszam, powinienem napisać "wino, które bardzo mi smakuje", ale nie
    "doskanałe wino" - bo ten termin faktycznie jest zarezerwowany dla win od 10 EUR
    w górę za butelkę.

    To jakiej klasy należą - ja nie piję klasy, tylko piję wino. I przywożąc
    kilkadziesiąt litrów wina za 100 EUR mogę go pić prawie codziennie do obiadu.
    Zresztą przywożę go od kilku lat i tak samo doskonale smakuje w czasie
    listopadowej szarugi, jak i we Włoszech. I wolę to, zamiast przywieźć w tej
    samej cenie 10 butelek wina, które z czystym sumieniem mógłbym nazwać
    doskonałym. A że nie jestem osamotniony w swoim zdaniu, najlepiej świadczy fakt,
    że zawsze gdy kupuję jest całkiem spora kolejka.
    Zresztą znajomi, których częstowałem w Polsce bardzo zachwalali to wino, i gdy
    im potem mówiłem ile za nie płacę, nikt nie chciał wierzyć.
    Strony niestety nie ta winnica nie ma. Napiszę Ci jak dojechać. Ze węzła
    autostrad A4 / A23 kierujesz się na południe do miejscowości Cevignano. Na
    pierwszych światłach w mieście skręcasz w lewo kierując się na Triest. Za
    wiaduktem nad torami kolejowymi pierwsze zabudowania po lewej stronie. Winnica
    nazywa się "Rosato".

    > oliwa, to sprawa smaku, chcąc kupić dobrą oliwę a ta musi mieć Cru
    > Classe jeśli mamy mówić o napradę dobrej oliwie,trzeba też

    Ja też nie przeczę, że oliwa która jest po 6 jeszcze lepiej 10 EUR za litr jest
    lepsza od tej po 4. Ale wierz mi, ta po 4 jest o niebo lepsza od tego co
    sprzedają w Polsce. I jeśli mnie nie stać na taką po 10 EUR wolę kupić taką po 4
    EUR, zamiast dawać zarobić importerom sprzedających kiepską oliwę w Polsce po
    prawie 30 zł za litr

    > ze rozumieniem słowa jakość masz potężne kłopoty ale ci tego nie
    > biorę za złe, ostatecznie gdzie się miałeś tego nauczyć

    Licz się ze słowami i bardzo proszę nie obrażaj mnie.
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 20.03.08, 13:36
    Maciek nie przekonasz...

    Tanie produkty z Włoch są dwie klasy lepsze niż porównywalne cenowo
    odpowiedniki w Polsce. Te same makarony barilla (mnie smakują)
    kosztują 1-2 euro a w Polsce 8-12 zł
    Oliwa kosztuje w Polsce 40-100% drożej
    wina we Włoszech są tańsze i droższe ale ZAWSZE kosztują mniej niż
    odpwoiedniki w PL
    Już nie mówiąc o przyjemności kupowania, smakowania, kontaktu z
    producentem...
    Dobra kawa jest w Polsce za droga od zawsze - dobrze że mieszkam
    blisko niemieckiej granicy...

    W tych rozważaniach zapomiamy jeszcze o szerokości oferty. we
    Włoszech są tysiące produktó w Polsce niedostępnych. Inne rodzaje
    wędlin, sałatek, sosów, oliwy itd

    Ale proponuję kończyć tę wymianę zdań.
    Marusia jest po prostu niegrzeczny.
    Te komentarze dotyczące zerowej wiedzy o winie, truflach. Ton
    mentora.
    Dla mnie - żenada...
    al
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:48
    Dzięki za poparcie.
    Też już nie mam ochotę na dalszą dyskusje - na kolejne posty Marusi nie będę
    odpisywał.
  • marusia811 21.03.08, 11:28
    " Zresztą znajomi, których częstowałem w Polsce bardzo zachwalali to
    wino, i gdy
    > im potem mówiłem ile za nie płacę, nikt nie chciał wierzyć."

    bo pewnie je poslodzili jak to sie w Polsce ciagle praktykuje


  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 21.03.08, 11:37
    bo pewnie je poslodzili jak to sie w Polsce ciagle praktykuje
    >
    ------
    chyba ci się wino pomyliło z herbatą
    co - patrząc na twoje posty mnie nie dziwi....
    al
  • marghe_72 21.03.08, 22:19
    marusia811 napisała:

    > " Zresztą znajomi, których częstowałem w Polsce bardzo zachwalali
    to
    > wino, i gdy
    > > im potem mówiłem ile za nie płacę, nikt nie chciał wierzyć."
    >
    > bo pewnie je poslodzili jak to sie w Polsce ciagle praktykuje
    >
    >
    Marusia..ręce opadają

    --
    Homo sapiens non urinat in ventum
  • marusia811 22.03.08, 08:59
    marghe_72 napisała:

    Marusia..ręce opadają

    nie podnoś do góry a nie będzie kłopotu

    ps : ja ciągle spotykam takich ludzi, którzy wino dosładzają, bo
    jest im za gorzkie, czy coś w tym złego ?

    apropos, picie wina w Polsce ciągle nie należy do normalności,to
    skąd niby brać ma się wiedza, choćby ta podstawowa wiedza o winie ?
    ale to, że ktoś nie zna się na winie wcale go nie dyskwalifikuje
    jako wartościowego człowieka a tych co naprawdę znają się na winie
    jest naprawdę bardzo mało i ja się do nich nie zaliczam mimo, że
    potrafię rozróżnić wino od bełtu za 1,5 euro/litr, nawet jeśli jest
    to pitne i smakuje to nazywanie tego płynu "doskonałym winem" jest
    niczym innym jak profanacją,




    nie widzę więc powodu do unoszenia się
  • marusia811 22.03.08, 09:06
    maciej napisał: To jakiej klasy należą -

    ludzi można różnie dzielić, między innymi na tych co "nie piję
    klasy, tylko piję wino. " i na tych co piją wino z klasą,
    jeśli nie widzisz różnicy w tym niuansie to jest mi za ciebie bardzo
    przykro
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 15:44
    Marusiu, Jeśli nie jesteś trollem, to powiem tylko jedno, szkoda, że
    dziś nie Wigilia Bożego Narodzenia, bo byś może przemówiła ludzkim
    głosem... Na tym forum ludzie dają sobie życzliwe rady, generalnie
    bez złośliwości. W końcu tu chodzi o podróżowanie i związane z tym
    problemy a nie o walkę o życie. Twoje posty natomiast cechuje
    złośliwość, pogarda dla innych ludzi i "życzliwy" żal nad ich
    niedoskonałościami. I co lepiej się czujesz? Dowartościowałaś się?
    Warto było?
  • marusia811 23.03.08, 10:19
    jeśli pozwolisz, dlaczego atakujesz mnie a nie innych ?
    nie jest to ocena jednostronna ?
    to nie jest życzliwa rada, jeśli ktoś pisze, że pija "doskonałe
    wina" za 1,5 euro litr, a zarazem opisuje jak to w Polsce wszystko
    jest be a we Włoszech wszystko jest cacy, to może świadczyć tylko i
    wyłączmie o całkowitej indolencji,
    mimo wszystko zdrowych świąt
  • monikaolb 20.03.08, 12:18
    a ja podpowiem cos z innej "beczki"-Orginalne perfumy!-sa duzo
    tansze niz w Polsce!pozdrawiam
  • Gość: G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.08, 00:38
    Przywożę różne zioła, różne mieszanki ziołowe, które są o wiele lepsze
    niżpolskie no i bez żadnych konserwantów i dziwnie brzmiących składników. Wina
    również, ale trzeba umieć wybrać (ja nie umiem). Kupuję też twarde sery no i
    szynkę parmeńską - pychota.
  • alex996 22.03.08, 11:20
    ...samochodem żeby się nie zorpuściły.
    W zeszłym roku wiozłam ser i dojechała w postaci prawie płynnej.
    Wiem, że są specjalne pojemniki czy lodówki turystyczne, ale ja
    takich nie posiadam.
    Może macie inne propozycje?
  • linn_linn 22.03.08, 16:42
    Moze w torbie z folii aluminiowej do mrozonek.
  • alex996 23.03.08, 10:54
    Ooo...dobry pomysł!
    Dzięki :)
  • Gość: lois IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 08:23
    wiem że to może nie jest celem podróży innych ale ja lubie zakupy
    przy okazji takich wyjazdów, zatem czy jest możliwość kupienia
    niedrogo tych rzeczy? Myślałam o wypadzie do Mediolanu, ktoś coś o
    Padwie wspomniał?
  • Gość: ania IP: *.mofnet.gov.pl 17.04.08, 10:41
    a buty damskie małe rozmiary ? :)
  • marusia811 17.04.08, 11:38
    rozumiem, że ludzie kupują tu i tam, rodacy wyjeżdżający na urlop
    kupują chętnie coś co przedłuża ich urlop, zrozumiałe
    gadanie jedank, że tam jest wszytko super jest wyjątkowo
    beznadziejne i linn_linn może to tylko potwierdzić,
    Polacy mieszkający za granicą, ktorych znam, wszscy bez wyjątku
    twierdzą, że polskie produkty są lepsze i zdrowsze od tych
    zagranicznych i po powrocie długo o tym wspominają
    jedynie co do żółtych serów zdanie mają podobne, polskie są gorsze
    od np. holenderskich czy duńskich nie jakościowo ale smakowo,
    chleb polski, polskie wędliny, polskie mięsa, polskie ciastka,
    polskie mleko, polskie białe sery, polskie ziemniaki wymieniając
    tylko to, nie mają sobie równych w Europie co do jakości ale też i
    co do ceny,
    znajomi za dobry chleb przypominający trochę polski, płacą 8 euro
    kg, za kg dobrej wołowiny 25-30 euro, za polędwicą wołową 40 euro
    kg. za kg. dobrych żeberek 10 euro, za 1 litr mleka 3,5% 1,3 euro,
    za świeżą bułeczkę w piekarni 0,70 euro, za zjadliwe jabłka 0,25
    euro szt. wędlin takich jak w Polsce nie ma ale dobra, prawdziwa
    szynka parmenska to 40-50 euro kg.
    czynsz za ladne mieszkanie w Rzymie to min. 1000 euro miesięcznie
    porównajcie to sobie do cen w Polsce i nie pieprzcie, że tam są
    wyższe zarobki, kto je ma ten je ma, dokładnie tak jak w Polsce,
    w Warszawie też są dość wysokie zarobki, wielu bardzo wielu zarabia
    ponad 5000 netto na głowę,
    reasumując, żywność w Polsce jest lepsza, zdrowsza i tańsza niż na
    zachodzie nawet biorąc pod uwagę przeciętne zarobki w Polsce, każde
    inne twierdzeni to zwykłe bajdużenie

    np. >>> a buty damskie małe rozmiary ? :)

    co za mentalność, porównywanie ceny z eleganckiego sklepu w Polsce
    do bazarowej ceny w Italii,
    aby porównać cenę należy wejść do eleganckiego sklepu w Rzymie,
    Florencji, Mediolanie, pewnie obraz "włoskiej taniochy" będzie zgoła
    inny

    zgoda co do cen win w Polsce, można i w Warszawie kupić doskonałe
    włoskie wina, doskonałe nie tylko dltego, że mnie smakują, to fakt
    są drogie, sporo droższe niż na zachodzie np. ostatnio kupiłam
    Policiano, butelka 130 zł ale naprawde warto, kup a zobaczysz co
    znaczy wino z klasą (to do tego pijącego doskonałe wina za 1,5 euro
    3 litry)


  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:00
    Miałem już z Tobą nie polemizować, ale na te bzdury nie mogłem wytrzymać.
    Zakupy robię we Włoszech od kilku lat, i z roku na rok coraz więcej produktów
    jest tańszych niż w Polsce (po pierwze kurs Euro, po drugie ceny w Polsce rosną
    szybciej niż we Włoszech).

    > znajomi za dobry chleb przypominający trochę polski, płacą 8 euro
    To jest po prostu obraz tęsknoty za krajem - chcą kupić to co kupowali w Polsce,
    a nie to co się kupuje w kraju, w którym mieszkają

    > wędlin takich jak w Polsce nie ma ale dobra, prawdziwa
    Kup sobie w Polsce szynkę, w której jest więcej wody niż mięsa - nikt w Europie
    by czegoś takiego nie kupił, a dobre wędliny w Polsce też są drogie jak cholera

    > reasumując, żywność w Polsce jest lepsza, zdrowsza i tańsza
    lepsza - na pewno nie
    zdrowsza - na pewno nie
    tańsza - znaczna częśc tak, ale sporo nie

    > Policiano, butelka 130 zł ale naprawde warto, kup a zobaczysz co
    > znaczy wino z klasą (to do tego pijącego doskonałe wina za 1,5 eur
    Też kupowałem np. Nobile di Montepulciano - ciekawe jak ono się ma do Twojego
    wina za 130 zł, gdzie 100 zł to zarobek importerów
    Nie porównuj wina, które się kupuje do picia na codzień do obiadu, do win, które
    w Polsce kosztują 100-200 zł albo 10-15 EUR we Włoszech

    > beznadziejne i linn_linn może to tylko potwierdzić,
    Z całym szacunkiem dla linn_linn, ale podejrzewam, że pamięta ceny jakie były w
    Polsce kilka lat temu, a nie jakie są teraz.
  • alex996 17.04.08, 12:12
    Zgadzam się z Maćkiem. To smutne co się dzieje z cenami w Polsce.
    My w tym roku znacznie mnie zapłaciliśmy za wyjazd do Włoch niż w
    zeszłym za wyjazd w tym samym terminie nad Bałtyk.
    Wyżywienie również wyniesie nas znacznie mniej niż nad polskim
    morzem.
  • linn_linn 17.04.08, 12:32
    Ja o cenach w Polsce w ogole nie pisze. Nie znam ich. Nie moge pisac o tych,
    ktore pamietam, gdyz sa tak aktualne jak cenu wloskie z zeszlego roku. Trudno mi
    jednak uwierzyc, ze ceny, na ktore moze sobie pozwolic coraz mniej Wlochow nagle
    dla Polakow staly sie niskie. Jesli tak jest, to cieszy mnie fakt, ze Wlochy
    staly se dla Polakow krajem tanich wakacji. Cieszy mnie to podwojnie: z uwagi na
    wakacje rodakow i tym cieplym kraju, a takze ruch w turystyce i handlu jaki to
    spowoduje.
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:50
    Ja nie mam do Ciebie żadnych pretensji, cenię sobie bardzo Twoje posty jako
    rzeczowe i merytoryczne.
    Fakt jest jednak, że w ciągu ostatniego roku ceny pieczywa, nabiału, mięsa
    wzrosły w Polsce o min. 20-30 %. Jeszcze przy kilkuprocentowym spadku ceny Euro
    ceny we Włoszech, mimo że też rosną stają się dla Polaków relatywnie niższe (ale
    niekoniecznie niskie).
  • Gość: Maciej IP: *.rev.stofanet.dk 17.04.08, 14:02
    linn_linn, nie przejmuj sie, bylem w Polsce dwa miesiace temu i
    zapewniam cie, ze Italia jest zdecydowanie drozsza, ceny sa bardzo
    podobne jak w Danii a uwaza sie, ze Dania jest droga
    fakt, ze przez silna zlotowke relacja cen troche sie zmienila na
    korzysc polskiego turysty ale pisanie, ze zywnosc tam jest tansza
    niz w Polsce to chyba jakas pomylka, zawsze mozna cos wynalezc co
    bedzie porownywalne lub nawet tansze ale nie jest to regula i jak
    pisalas, chyba nie poto jedzie sie na urlop do Italii aby uganiac
    sie za "promocjami",
    w kazdym razie dla nas ciagle jest zdecydowanie taniej w Polsce niz
    w Italii, chodzi o zywnosc
    ciuchy, buty itd., ceny sa porownywalne z cenami dunskimi ale tylko
    w butikach, w Galeriach i tych sklepach, ktore prowadza produkty
    zachodnie importowane do Polski, tu od nas ciagle organizuje sie
    wycieczki np. do Szczecina na bazarowe zakupy, jak mowia ci co
    jezdza ceny sa o polowe nizsze niz w Danii, mozliwe
    ja zawsze uwazam, ze to wszystko zalezy czym sie zadawalamy, ja tu w
    Danii zywnosc kupuje tylko w sprawdzonych sklepach, ciuchy i takie
    inne rzeczy tez tylko w tych lepszych sklepach, nigdy w
    supermarkecie i jadac na urlop tez nie schodze ponizej tego poziomu,
    obojetne Polska czy Italia,
    Polska jest dla nas ciagle zdecydowanie tansza od byle jakiego kraju
    zachodniego,
    co do jakosci zywnosci tez moge cos powiedziec bo tu zyje, bedac w
    Polsce wedzonych wedlin nie jadam pomimo, ze zapach korci
    jadam np. szynke i inne, nie wedzone
    polska szynka i inne wedliny sa smaczne, takich wedlin tu nie ma jak
    zreszta nigdzie na zachodzie poza Austria, szynka polska jest
    soczysta (nie wiem ile jeszcze dopompowali wody ale w miesie z
    natury jest okolo 80% wody), nie ma co jej porownywac do wloskiej
    czy dunskiej bo jest poprostu inaczej robiona i inaczej smakuje,
    wiec sprawa smaku a nie jakosci
    przepraszam, nie zrozumcie zle, kiedys ale jeszcze nie tak dawno
    znajomy jadac do Polski skupowal ciuchy w takich sklepach z uzywana
    odzieza i dawal rodzinie a ci sie cieszyli, bo wszystko byle co z
    zachodu uwazali za lepsze niz nowe rodzime,
    od tamtego czasu duzo, bardzo duzo w Polsce sie zmienilo ale moze to
    troche pozostalo w swiadomosci, takie odnosze wrazenie i czasami
    warto by moze posluchac co mowia i mysla wasi rodacy, mieszkajacy od
    lat za granica, oni wam dobrze zycza jednak was czasami nie
    rozumieja i tego zapatrzenia na zachod,
    tu mamy teraz duzo pracownikow z Polski przy sprzataniu, dobrze
    zarabiaja, przecietnie 2 tys. euro na reke miesiecznie i oni tez
    mowia, ze w Polsce zycie jest duzo tansze, jezdzac czesto na urlopy
    zawsze przywoza ze soba sporo jedzenia, niektorzy nawet kartofle bo
    polskie duzo lepsze jest wielu co sami pieka chleb bo tu jest bardzo
    drogi, bialy bochenek chleb 400 gr kosztuje 2,5 euro (w Danii sa
    korony ale przeliczam na euro to wam latwiej liczyc),
    za mieszknia 40-50 m. kwadr w tanim miejscu, placa min. 600-700 euro
    czynszu na miesiac
    tak, ze moje spostrzezenia pokrywaja sie z ich i to co tu czytam
    jakos mi nie pasuje do obrazu Polski



  • Gość: ania IP: *.mofnet.gov.pl 17.04.08, 12:22
    a buty damskie małe rozmiary ? :)

    Krzykaczko, chodziło mi o odpowiedx czy sa latwiej dostepne rozmiary
    np. 34 bo w Polsce bywa z tym gorzej - jest po prostu mniejszy wybor.
    A nie o stek filozofii.
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.08, 12:26
    widze, ze generalnie marusia ma jakis problem i szkoda, ze zasmieca
    to forum...
  • basialub 17.04.08, 12:41
    Popieram Cię Macieju, kupowałam Lavazzę dwupak za 3e i Lavazzę club 100%Arabika
    po 3e za puszkę w pierwszym lepszym osiedlowym spożywczaku w Rzymie, tak samo
    zresztą sery i pieczywo. Myślę, że pisanie jak jest drogo i jak Włosi narzekają
    jest bez sensu, jak się zna polskie ceny i jakość produktów.
  • linn_linn 17.04.08, 13:45
    Lazazza za 3 euro jest naprawde okazja. Zwykle kosztuje o wiele wiecej / zalezy
    tez ktora Lavazza: np. pomaranczowa jest nie do picia /.
    Dla orientacji ceny PROMOCYJNE sprzed swiat:
  • Gość: malgo IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 13:59
    chyba sie trochę wtrącę, bo ceny mam o wiele świeższe w pamięci z Polski a tutaj
    nie zarabiam kokosów, ale uważam, że nie powinno się przeliczać zł na euro tylko
    porównać moc nabywczą pensji i wtedy się okazuje, jak w Polsce jest drogo
    (pomińmy Warszawę i jej pensje), przyjmijmy zarobek 1000 zł jako częsty w Polsce
    i 1000€ częste tutaj. Za 1000€ możemy zakupić około 715 litrów paliwa, w Polsce
    każdy wie ile za 1000 zł. Mam taki sposób, że nie przeliczam ,tylko traktuję €
    jak 1zł i wtedy można mieć porównanie. Przed wyjazdem zarabiałam w Polsce około
    2000 miesięcznie. Teraz dużo mniej. Mnie się tu żyje lżej. Chyba szkoda się
    kłócić o ceny. Pewne produkty po prostu w Polsce są niedostępne i warto je tutaj
    kupić, zwłaszcza jeśli np. oliwę kupimy prosto od producenta. Ostatnio
    podarowałam taką przyjaciółce rozsmakowanej w oliwie i zbladła, co ona w Polsce
    kupowała. Można by tak ciągnąć wiele przykładów, myślę że takie zakupy to miła i
    dobra pamiątka oprócz zdjęć, nikogo bym w czambuł za nie nie "potępiała".
  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 17.04.08, 14:22
    1000 zł zarabia bardzo mało ludzi w Polsce
    średnia w zeszłym miesiącu 3000 brutto
    to jest ok 2400 netto
    podkreślę - ŚREDNIA

    w dużych miastach są dziesiątki tysięcy rodzin, których dochody
    miesięczne przekraczają 10 tys zł. Czyli kilka tysięcy EUR
    2, może 3 miliony Polaków co roku przyjeżdza do Włoch na narty
    Drugie tyle do Austrii..
    I niekoniecznie oszczędzaja każdą złotówkę (a raczej euro)

    Natomiast latem - królują inne kierunki. Ludzie wolą Turcję, Egipt,
    Tunezję...
    Tam trzeba pojechać chociaż raz, żeby zobaczyć że Włochy są 10000
    razy piękniejsze i atrakcyjniejsze...
    Pozdrawiam
    al
  • Gość: malgo IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 14:30
    al9 nie ma we mnie kłótliwej natury, podałam po prostu przykład 1000 zł a 1000€,
    co chyba jednak i tu i tu się zdarza, a na nim łatwo było pokazać moc nabywczą,
    myślę że średnia zarobków w Italii też jest wyższa niż przeze mnie zacytowana
    pensja. Miałam nadzieję, że tym dopomogę ustawić trochę relacje. Moim zdaniem w
    Polsce żyje się dużo trudniej. A jeszcze z tego, co się orientuję, brutto do
    netto ma się mniej więcej tak, że musisz odliczyć około 40 procent od brutto,
    oczywiście mogę się mylić :)
  • Gość: władek IP: *.mofnet.gov.pl 17.04.08, 15:21
    nie zawsze cos co kosztuje 1 zł - we Włoszech 1 euro. Np. benzyna w
    Polsce 4,40, we Włoszech chyba 1,35, wiec ceny nierzadko sa podobne,
    a zarobki jednak kilka razy wyzsze niz w Polsce.
  • Gość: malgo IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 15:31
    Ależ Władku dokładnie o tym pisałam. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi
    chodziło. Właśnie np w sprawie paliwa chciałam zauważyć że za 1000 zł kupisz
    jedynie 227 litrów a we Włoszech za 1000€ kupisz ok 715 litrów. Nie napisałam że
    1 zł=1€ tylko porównałam w celu określenia siły nabywczej tych pieniędzy.
    Pozdrawiam pięknie z pięknej Toskanii
  • marusia811 17.04.08, 20:59
    a ty co, zamiast Cianti pijasz już benzynę ?
    tu była mowa o jedzeniu a ty o benzynie, tak ci słoneczko dopieka w
    Toskanii, że zatraciłeś świadomość co jest co ?

  • marusia811 17.04.08, 16:18
    Gość: malgo 17.04.08, 14:30 Odpowiedz al9 nie ma we mnie kłótliwej
    natury, podałam po prostu przykład 1000 zł a 1000€, ....

    masz trochę racji bo ten tysiąc tak tu jak i tam to mało ale
    zarabiając akurat tyle, to ani Polak ani Wloch nie myślą o wakacjach
    za granicą i nie mają problemu gdzie jest taniej, tu czy tam
    myślę, że zrozumiesz mnie prawidłowo, w tym nie ma ani cienia
    złośliwości jak ta plejade ujadających piesków chce to widzieć (co
    marusia napisze to je be a co te pieski to cacy) a li tylko twarda
    rzeczywistość


  • Gość: malgo IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 17.04.08, 18:47
    Właściwie to stawiam pytanie retoryczne. Pozwolę je sobie rozbudować dłuższym
    wstępem: Wchodzę na to forum z ciekawości, mogę dowiedzieć się tu nowych rzeczy;
    kocham mieszkać w Toskanii i lubię się tym dzielić z innymi; pomóc jeśli mogę,
    doradzić na ile umiem, podzielić się własnymi spostrzeżeniami. A Ty po co tu
    wchodzisz? Pytam, bo w żaden sposób nie mogę zrozumieć tych "piesków".
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 14:32
    > I niekoniecznie oszczędzaja każdą złotówkę (a raczej euro)

    Ale z drugiej strony spotkałem w tym roku i takich, to w resteuracji na stoku
    wyciągali swoje kanapki i termos z kawę. Aż dziwne,że ich nikt nie wyprosił.

    > Natomiast latem - królują inne kierunki. Ludzie wolą Turcję, Egipt,
    > Tunezję...
    > Tam trzeba pojechać chociaż raz, żeby zobaczyć że Włochy są 10000
    > razy piękniejsze i atrakcyjniejsze...

    Zgadzam się w 100%.
    Byłem w Tunezji, byłem w Turcji i mam dość krajów arabskich. Nie odpowiadają mi
    hotele, które są oazami luksusu, a wokół brud (niestety wszechobecny w krajach
    arabskich). Nie przeczę, że w płd. Włoszech też jest strasznie brudno, ale
    jednak i tak wolę ten włoski brud.
  • linn_linn 17.04.08, 15:23
    Wlasnie dlatego zwracalam uwage, ze warto kupic te produkty wloskie, ktore i tak
    ktos kupuje w Polsce: sery, oliwa itp. Z forum kuchnia wiem, ze np. sery
    parmigiano reggiano czy grana padano sa we Wloszech o wiele tansze / glownie
    dlatego, ze ktos w Polsce chce sie na nich dorobic /. Nie znaczy to, ze
    wszystkie produkty spozywcze sa tutaj tansze.
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:25
    Ja nigdy nie pisałem, że wszystkie produkty spożywcze są tańsze. Pisałem tylko,
    że co roku jest coraz więcej takich produktów.
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 13:53
    Czy pisząc pomarańczowa masz na myśli Gusto Forte ?
  • sam_diabel 17.04.08, 14:54
    są, są - moja żona co roku na koniec wyjazdu zaciąga mnie do sklepów
    typu BATA :-) niestety małe rozmiary są i wychodzimy ze sklepu z
    kilkoma pudełkami :-(
  • linn_linn 17.04.08, 15:24
    Wlasnie ta: najtansza i niestety fatalna. W ogole Lavazza nalezy do sredniej
    polki, ale pomaranczowa jest najgorsza.
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:32
    Hmmm. Pytałem, bo Gusto Forte i Carmencita to moje ulubione gatunki z Lavazzy.
    A czy najtańsza nie jest aby niebieska Crema Gusto (zazwyczaj widziałem ją po
    2,99 za 2x250g) ?

    > W ogole Lavazza nalezy do sredniej polki,

    I to jest to przy czym ja się upieram cały czas - Lavazza jest we Włoszech
    średnią półką, a w Polsce jest o niebo lepsze od wszyskich kaw z naszej
    "średniej półki" - np. Tchibo, czy innej podobnej.
  • linn_linn 17.04.08, 17:25
    Niebieska crema e gusto jest troche drozsza. Czasem kupuje ja w promocji. Kiedys
    skusilam sie na pomaranczowa i nie bylo warto. Carmencity nie probowalam. W gole
    kiedys kawy byly lepsze. Spokojnie mozna bylo kupowac nawet Splendid. Jak tak
    dalej pojdzie, przerzuce sie na kawe palona w pobliskim barze.
  • Gość: iwcia IP: 82.160.57.* 17.04.08, 17:56
    Troszke nie na temat. chcialabym kupic ser grana padano we wloszech(taki w
    całości okrągły lub w kawałkach). Moje pytanie - jak nalezy przechowywac taki
    ser i jaka ma mniej wiecej trwałość. I wogole moze jakies sugestie czy lepiej w
    kawałkach kupic czy całość.dzieki z gory
  • Gość: Maciej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 20:12
    Ja kupuję w małych kawałkach hermetycznie pakowany. Zapakowany trzymam nawet rok
    i nic mu się nie dzieje. Po otwarciu zaczyna wysychać, dlatego lepiej go zużyć w
    ciągu ok. 2-3 mies. Ale tylko wysycha, nic mu więcej się nie dzieje, nie pleśnieje.
  • linn_linn 17.04.08, 22:02
    Calosci raczej nie kupisz. Tzn. mozesz, ale to okolo 35 kg. Zanim zuzyjesz
    zeschnie sie na kamien.
    Mozesz kupic w kawalkach 1,2-1,3 kg i takie maja zwykle w promocji korzystne
    ceny / ostatnnio kupowalam chyba po okolo 9-10 euro /.
  • konkretnie1986 20.12.13, 16:17
    Witam. Szczerze to ja polecam torebki i buty z prawdziwej skóry firmy Ballery Bags. Tutaj jakość jest najwyższa, a produkty niesamowicie mocne i zarazem nowoczesne.
  • marusia811 17.04.08, 21:15
    powiadasz, że mieszkasz w Toskanii i to 16 lat a jednak piszesz z
    polskiego portalu, twoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    można pisać tu na forum bez logowania mając polskie IP ?
    coś tu kręcisz Macieju
    o ile mi wiadomo, IP jest zawsze tego serwera, który cię łączy z
    internetem, jak więc dostał sie tam polski IP ?
    innymi słowy, można mieć polski serwer będąc w Italii ?

    oj Macieju, Macieju



  • marusia811 17.04.08, 21:26
    przepraszam, że wymiana poglądów przybiera czasami taką formę ale na
    forum Italia za dużo jest "znawców Italii" a za mało tych, którzy
    Italie znają
    linn_linn w bardzo delikatny sposób próbowała coś realnego przekazać
    ale jej nie pozwolono
    ja mam trochę nie wypażony język to prawda i odrazu przechodzę bez
    ogródek do konkretów bo chociasz znam się na żartach, to trudno mi
    akceptować opowiadane głupoty
    jeszcze raz wielkie PARDON
  • mediterraneo1978 18.04.08, 08:01
    A może pytanie autora(-ki) wątku nie było o to, co sie opłaca
    przywieźć, co jest tańsze, ale co warto, bo :
    1) nie ma w Polsce,
    2) stanowiłoby pamiątkę

    Na forum Egipt odpowiedziano by np.: papirus.
    Na forum Grecja : mydło oliwkowe itp.
    Na forum Turcja : np. fajka wodna.

    Chyba że nie traktujemy Włoch jako przede wszystklim kraj
    srodziemnomorski, kojarzony z wakacjami letnimi, tylko z ... zima,
    nartami, może jeszcze tylko z zabytkami Rzymu.
    A ja bym chciał by o kalabryjskiej Tropei można było sie na forum
    dowiedzieć nie milion razy mniej niz o Alanyi a tylko 10.000 razy
    mniej,. Za duzo Polakow we Włoszech- tez nie dobrze :)
  • magdam110 18.04.08, 08:20
    Byłam w Kalabrii w 2006 roku. W Tropei spotkałam tylko jedną polkę i
    to nie turystkę a pracownicę pizzerii. Ucieszyłam się, ze nie muszę
    rozmawiać "rekami". W niektórych miejscach we Włoszech trochę
    brakowało mi polaków.
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,54411780,65087770.html
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 08:49
    A ja byłem w 2003 i w 2004. Spotkałem w Tropei Polkę, która pracowała w
    lodziarni - ale pewnie nie to Cię interesuje. Pytaj śmiało, o co chcesz, ale
    może załóż w tym celu nowy wątek, bo w tym wątku już trudno się odnaleźć.
  • mediterraneo1978 18.04.08, 09:18
    Tzn. nie wybieram sie do Tropei ale do Cefalu na Sycylii. I ciesze
    sie ze jednak coraz wieksza aktywnosc na forum jest :). Z tym ze ja
    bylem juz kiedys we Włoszech, w kilku miejscach.
    Wątek faktycznie się rozbudował, ale pytanie było za ogólne. Włochy
    to specyficzny kraj, ciągnący sie od "prawie Szwajcarii" do "prawie
    Afryki" :).
  • linn_linn 18.04.08, 09:56
    Przede wszystkim traktujemy wciaz Wlochy jako kraj-monolit. Nic bardziej
    blednego. Co przywiezc z Wloch znaczy wszystko i nic. Z Wloch czyli skad? Z
    Gornej Adygi, z Apulii, z Sardynii? To tak ja pytanie co dobrego zjesc we
    Wloszech. Gdzie konkretnie? Oczywiscie jadac do Rzymu czy Mediolanu mozna
    odwiedzic najdrozsze delikatesy i kupic prawie wszystko / albo wiele /, ale
    gdzie indziej nie jest to mozliwe. Oczywiscie nie mam na mysli takich zakupow
    jak parmigiano reggiano.
  • preuser 19.04.08, 19:59
    lunn_linn, zaproponuj moze cos takiego: POGODE, zyczliwosc, dobry
    humor
  • Gość: Maciej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 22:40
    Nigdy nie pisałem, że mieszkam w Toskanii !!!
  • emikaa 19.04.08, 23:03
    Poprosze na maila namiar na ta winnice, o ktorej wyzej pisales.
    Jedziemy w czerwcu i chetnie tam zajrze jesli nie bedzie zbyt dlaeko
    od naszej trasy.

    kszymanska@buziaczek.pl

    Dzieki :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka