• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ceny na Sycylii

  • 18.01.09, 21:07
    Witam, wybieram się na dwutygodniową wycieczkę objazdową po Włoszech, ze
    szczególnym uwzględnieniem Sycylii (ok. tydzień). Mam więc pytanie do osób,
    które już tam były: czy 150 euro wystarczy na taki czas? Jedzenie mamy we
    własnym zakresie, oczywiście spora część będzie wzięta z Polski. W planach
    jest dość częste wychodzenie na miasto, np. na pizzę, gdyż może nie być
    warunków przygotowania sobie samemu obiadu czy kolacji. Zastanawiam się więc
    (i raczej skłaniam się ku tej opinii), czy 150 euro wystarczy na ten wyjazd.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ania IP: *.mofnet.gov.pl 19.01.09, 08:52
      Gałka lodów 2 euro - zaszalejesz z tymi 150 łełrami...
    • 19.01.09, 09:06
      romanticide napisała:

      > Jedzenie mamy we własnym zakresie
      > oczywiście spora część będzie wzięta z Polski.

      Zabieranie jedzenia z Polski to glupota!
      Nawet przy obecnym wysokim kursie euro ceny sa porownywalne.
      Szczegolnie na Sycylii, gdzie jest duzo taniej niz na polnocy.
      Zeby nie zaczynac kolejnej niepotrzebnej dyskusji, oczywiscie w
      miejscach typowo turystycznych moze byc drogo, ale chyba lepiej
      pojechac kilka(nascie) kilometrow do jakiegos duzego taniego
      supermarketu, gdzie sie zaopatruja miejscowi niz brac jedzenie z
      Polski.
      Zreszta po co jechac do Wloch jesli ma sie jesc "po polsku".

      Pozdrawiam,

      --
      Globtroter.Org - Podróże.
      Enoturystyka.
      • 19.01.09, 16:03
        globtroter.org napisał:


        >
        > Zabieranie jedzenia z Polski to glupota!
        > Nawet przy obecnym wysokim kursie euro ceny sa porownywalne.
        > Szczegolnie na Sycylii, gdzie jest duzo taniej niz na polnocy.
        > Zeby nie zaczynac kolejnej niepotrzebnej dyskusji, oczywiscie w
        > miejscach typowo turystycznych moze byc drogo, ale chyba lepiej
        > pojechac kilka(nascie) kilometrow do jakiegos duzego taniego
        > supermarketu, gdzie sie zaopatruja miejscowi niz brac jedzenie z
        > Polski.
        > Zreszta po co jechac do Wloch jesli ma sie jesc "po polsku".
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        hahaha, jeżeli dla Ciebie wazniejsze jest jedzenie ichniejszego jedzenia niż
        poznanie kultury, sztuki, zabytków, ale także kąpieli w cieplym morzu, to nie
        wiem czemu nazwałeś sie globtroterem...
        • 19.01.09, 17:21
          romanticide napisała:

          > globtroter.org napisał:
          >
          >
          > >
          > > Zabieranie jedzenia z Polski to glupota!
          > > Nawet przy obecnym wysokim kursie euro ceny sa porownywalne.
          > > Szczegolnie na Sycylii, gdzie jest duzo taniej niz na polnocy.
          > > Zeby nie zaczynac kolejnej niepotrzebnej dyskusji, oczywiscie w
          > > miejscach typowo turystycznych moze byc drogo, ale chyba lepiej
          > > pojechac kilka(nascie) kilometrow do jakiegos duzego taniego
          > > supermarketu, gdzie sie zaopatruja miejscowi niz brac jedzenie z
          > > Polski.
          > > Zreszta po co jechac do Wloch jesli ma sie jesc "po polsku".
          > >
          > > Pozdrawiam,
          > >
          > hahaha, jeżeli dla Ciebie wazniejsze jest jedzenie ichniejszego jedzenia niż
          > poznanie kultury, sztuki, zabytków, ale także kąpieli w cieplym morzu, to nie
          > wiem czemu nazwałeś sie globtroterem...

          No coz, jesli gdzies jade to takze po to aby poznac lokalna kuchnie a nie
          taszczyc ze soba jedzenia. Ale kazdy niech robi jak uwaza...

          Pozdrawiam,

          --
          Globtroter.Org - Podróże. Enoturystyka.
    • Gość: alojjola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:31
      witam, na Sycylii byłam 2 razy na własną rękę, żywimy się skromnie ale z Polski
      nic nie zabieramy, w supermarketach duży wybór tanich produktów, część z nich
      tańsza niż w Polsce np. makarony, sosy, część droższa np wędlina. Średnia to 10%
      drożej niż u nas, oczywiście uwzględniając tańszy asortyment. Jeżeli miałabym
      zabierać z Polski jedzenie to tyklo suche wędliny lub konserwy. My śniadanie
      robiliśmy sobie sami a kolację jedliśmy na mieście. Wariant najskromniejszy to
      pizza oczywiście i koszt około 12 euro z wodą mineralną i napiwkiem. Dla
      oszczędnych wariant na wynos, sporo taniej. Myślę, że nie biorąc nic z Polski
      150 euro na tydzień byłby w sam raz na dwa to trochę mało, ja zawsze liczę 100
      zł na dzień na osobę, Jola
      • 19.01.09, 16:02
        dziękuje wszystkim za odpowiedzi ale nie zgadzam się z tym, że zabieranie
        jedzenia z Polski to głupota, gdyż będzie to wycieczka obiazdowa, a nie każdy
        potrafi wytrzymać w dwudniowej podróży bez jedzenia. ;)
    • 19.01.09, 16:14
      700 euro
      i bedziesz strasznie oszczędzać
      Chcesz mieć jako taki komfort - weź 1000
      To da 70 euro na dzień, czyli 35 euro na osobę...
      Jesli chcesz - oprócz jedzenia w sklepie, kupic sobie lody, napić
      sie kawy, wejść do jakichś atrakcji turystycznych, wysłać jakies
      kartki znajomym, kupic pizzę i spróbować pyszności nawet w taniej
      trattori co drugi dzień - nie masz innego wyjscia...
      150 euro na osobę na 14 dni to absolutnie dramatycznie za mało...
      Pozdrawiam
      al
      • 19.01.09, 16:21
        al9, no chyba Cie ostro ponioslo, to wycieczka objazdowa, wiec przez tydzien to
        bedzie gowno nie czas na jakies zakupy czy cos, wyjezdzasz mi tu z ostra kasa na
        dzien:D nie wiem skad takie kalkulacje, nie jade tam jesc lodow ani zachowywac
        sie jak jakis niemiecki babsztyl, ktory szasta kasa, dwa lata temu na 2 tygodnie
        pojechal z nami pan, ktory przez 2 tygodnie wydal 30€. mozna? mozna.
        • 19.01.09, 18:07
          Przede wszystkim nie tak niegrzecznie, moja panno. Zadajesz pytanie - dostajesz
          odpowiedzi, więc nie uderzaj od razu w g... ton.

          Objazdówka nie oznacza ascezy!!!! Owszem jeśli masz już posiłki w cenie, to
          koszty dodatkowe odpowiednio ci spadają, ale cały urok każdego wyjazdu, w tym
          także objazdówki, to nie tylko oglądanie zabytków i pejzaży (a zabytki kosztuja
          i to czasem całkiem sporo, przy tygodniowym objeździe liczyłabym ok 150 na same
          wstępy plus przynajmniej napoje w ciągu dnia, zwłaszcza w cieplejszych
          miesiącach), ale także szeroko pojęty lokalny koloryt obejmujący jedzenie, kawę
          i lody, lokalne słodycze i inne podobne "wynalazki" kupno jakichś ciekawych
          pamiątek (np. - na Sycylii - ciekawą ceramikę; btw. zwykła pocztówka to ok. pół
          euro), lokalne wina i likiery. Sorry, ale Sycylia poznawana bez cannoli,
          cassaty, marsali, limoncello czy lokalnych oliwek oraz kilku innych przyjemności
          jest, sorry, ale bardzo, bardzo mocno niepełna. Korzystanie z tych przyjemnosci
          wcale nie oznacza "zamiast" zwiedzania, a jedynie dodatkowo, czy "razem" ze
          zwiedzaniem i nie ma to wspólnego nic z "szastaniem kasą", jak to łaskawie
          okresliłaś. Więc nie rzucaj od razu per g... i niemieckie babsztyle, bo akurat
          Al podchodzi do sprawy bardzo konkretnie i racjonalnie. Poza tym pisze z
          doświadczenia.

          Szczerze mówiąc tekst o panu z 30 euro jakos mnie nie przekonuje.... IMHO to
          raczej źle a nie dobrze o nim świadczy. Wycieczka nie jest asceza, wręcz przeciwnie.
          --
          Moje Podróże
          community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
          • Gość: romanticide IP: *.cust.tele2.pl 19.01.09, 18:52
            a czy ja może wczesniej nie napisalas ZE WSZYSTKIE WYCIECZKI FAKULTATYWNE sa w
            cenie?:) za babsztyla przepraszam, ponioslo mnie. a wedlug pana Ala 50 euro
            dziennie to minimum? to jest kpina:)
            • 19.01.09, 19:03
              W skorupkach trzymają nawet dwa tygodnie!
              Jakieś peklowane w słoikach mięso, trochę suszonej kiełbasy, chleb tostowy bo
              tani i długo trzyma w folii, 5 litrowy bidon na wodę nabieraną po drodze z
              hydrantów-w większości jest ona zdatna do picia.
              Te 150 euro weź ze sobą, tak dla spokojności, ale 3/4 kwoty, przy analizowaniu
              każdego eurocenta jestes w stanie zaoszczędzić!
              Aha! Ponieważ Włosi nie przywiozują tak dużej wagi do eurocentów to wiele
              drobnych monet można znaleźć pod nogami, rozglądaj się uważnie pod nogi, a z
              pewnością parenaście monet znajdziesz. Poproś znajomych o robienie zdjęć, po
              powrocie do kraju zadowolenie będziesz miała podwójne; z ogladania zdjęć i
              znalezionych eurocentów!
              --
              • Gość: pinker IP: *.cust.tele2.pl 19.01.09, 19:38
                żalosne jak nie wiem co, ludzie, nie wiem czy to zazdrosc przez was przemawia ze
                mimo skromnej ilosci kasy uda nam sie jechac na Sycylie, czy po prostu wasza
                srednia wieku nie przekracze 14 lat, przy czym bardzo nudzi sie wam w domach.
            • 19.01.09, 20:11
              Nie 50 lecz 35 euro na osobę, nie przeinaczaj. Nie minimum, a bezpieczny pułap,
              który pozwala nie oglądać każdego eurocenta pod włos. Wcale nie tak dużo,
              zwłaszcza jeśli nie ma się wyżywienia i napojów, a nie zawsze przy objeździe
              jest czas aby zrobić zakupy w wariancie "tanio i oszczędnie"... Zaś wożenie
              jedzenia na Sycylię to jak wożenie drewna do lasu. Przy tej różnorodności
              produktów i smaków to po prostu barbarzyństwo. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzą
              świeżutkie ryby, czy owoce morza.
              --
              Moje Podróże
              community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
              • Gość: pinker IP: *.cust.tele2.pl 19.01.09, 20:31
                moje kupki smakowe nie trawia rybek i owoców morza, wody mamy pod dostatkiem, i
                norma ze mamy zamiar sprobowac sycylijskiego jedzenia, ale wedlug mnie nie mozna
                przekreslac ludziom wycieczek tylko z tego powodu ze maja mniej pieniedzy:)dla
                niektorych same koszty wyjazdu to bardzo duzo, a jednak, chec zwiedzenia świata
                jest większa.
                • 20.01.09, 09:29
                  No właśnie... Kupki.

                  Naucz sie może najpierw troszkę poprawnej polszczyzny, a potem podyskutujemy o
                  wyjazdach.
                  --
                  Moje Podróże
                  community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
                  • Gość: al9 IP: *.teleton.pl 20.01.09, 11:25
                    romancide czy pinker czy jak tam się chce nazywać cham zadający tu
                    pytania - wie lepiej...
                    I bardzo dobrze...
                    al
                    • 20.01.09, 13:20
                      Wiesz, Al, wolałabym takich na drodze nie spotkać... Zwłaszcza tam, żeby sobie
                      nie psuć humoru.
                      --
                      Moje Podróże
                      community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
                    • 20.01.09, 15:40
                      jak zwykle pytajac o piniadze rozwija sie dyskusja
                      <W planach jest dość częste wychodzenie na miasto, np. na pizzę-
                      W Taorminie pizza kolo 8-10 Euro od osoby,lody kolo 5 Euro na osobe
                      na placu 9Aprile-jak chyba al9 pisal ,jesli jestes na wczasach to
                      wydajesz wiecej niz jesli idziesz do supemarketu ,sklepu miesnego
                      czy piekarni i kupujesz tam-
                      litr mleka 1,50 E
                      kilo chleba 2-3 E
                      kilo makaronu 1,5-2 E
                      kilo szynki-10-25 E
                      kilo kilbasy(na grill lub do sosu)6-10 E
                      litrowa butelka sosu pomidorowego 1-2 E
                      ser w zaleznosci od rodzaju 10-25 E za kilo
                      Wiec jesli kupisz w sklepie to ceny nie sa az tak drogie,ale jesli
                      chcesz isc w Taorminie do restauracji ,z ktorej masz wspanialy widok
                      na Etne -to ja zaplacilam srednio 35 E od osoby za obiad( i to wcale
                      nie szalejac) -wiec w takich warunkach 150 E to trzem osobom nie
                      starcza na jeden dzien. Ale jesli bedziesz cos zabierac z Polski-to
                      moze i wystarczy ,radze wode kupowac w supermarkecie,bo w
                      turystycznych miejscowosciach nawet mala 0.5 litrowa woda kosztuje
                      drozej-
                      A wielu turystow uwaza za normalne zarowno kapac sie w
                      morzu,zwiedzac kilkutyssiacletnie ruiny i obiad jesc w restauracji-
                      niektorzy spia w namiotach i przez miesiac 'pichca' sobie sami -i
                      maja wspaniale wakacje,inni spia w Hiltonie i jedza w restauracjach-
                      mozna bawic sie i odpoczywac za niewielka sume i mozna wydawac w
                      Dubaju 1000 Euro za noc w hotelu...Ale prawdziwe wloskie jedzenie w
                      dobrej restauracji jest godne polecenia
                      • Gość: pinker IP: *.cust.tele2.pl 20.01.09, 16:06
                        dzieki Ci za tego posta, o to mi wlasnie chodzilo, zeby dobrze sie bawic na
                        wakacjach nie potrzeba grubego portfela, a Ty al9 pochamuj sie z tym chamami, bo
                        jak narazie wychodzi ze Ty nim jestes.
                        dziekuje za uwage.;/
                        • Gość: ania IP: *.mofnet.gov.pl 27.01.09, 07:42
                          i poHamujcie :)
                  • Gość: pinker IP: *.cust.tele2.pl 20.01.09, 16:03
                    skapnalem sie ze napisalem z bledem juz po wyslaniu, nie ma edycji postow wiec
                    nie chcialem robic kolejnego z poprawieniem, tak, chodziło mi o KUBKI smakowe.
    • Gość: tamka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 13:30
      i moim zdaniem 150 euro na 2 tyg to niestety za mało. Na Sycylii
      musisz spróbować ichniejszych specjałów bo trudno się oprzeć
      niektórym. Malutkie arancini czy arancino kosztuje 2 euro a starcza
      na spróbowanie, zapewniam, jest pyszne. Tak samo wspomniane już tu
      canolli, wyśmienite ryby, przyrządzane na setki sposobów. Wino alla
      mandorla, schłodzone świetne na upalny dzień, kieliszek 3 euro.Można
      by mnożyć przykłady.W Taorminie w knajpie kolacja dla jednej osoby
      to jakieś 30 euro, sama pizza 10, w knajpach mają drogie napoje np.
      puszka coli 5 euro, Taormina jest poprostu droga ale za to jaka
      cudna. W ogóle moim zdaniem Sycylia nie jest tania, tak jak to niby
      południe Włoch. Neapol jest tani ale Sycylia nie tak całkiem.
      Przy takiej kasie wszystko sprowadzi się do jedzenia zupek z torebek
      i pomyśl czy będzie czas na codzienne samodzielne przygotowywanie
      jedzenia. Zależ też kto ile je. Ale czasem ważniejsza jest sama
      podróż, zwiedzanie, można skromnie byleby wrażenia zostały czego
      też życzę.


  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.