Dodaj do ulubionych

tydzien na sycylii- jaki plan?

IP: 212.87.244.* 21.05.09, 17:14
jedziemy w czerwcu na sycylię, bez dzieci
chcemy ją zobaczyc, ale tez chwilke odpocząc nad morzem
jedziemy na wlasną rękę, mamy kupione bilety na samolot i wynajety samochod.
reszta - no wlasnie, musimy pomyslec jak sensownei zagospodarowac ten czas
co myslicie o takim planie:
przylot w sobotę po poludniu do Palermo, spanie w Castellamare del Golfo. w
niedzielę pokręcic się po okolicy rezerwat Zingaro, plaże Scopello,
poniedzialek Agrigento. Wtorek zwiedzanie Palermo i przejazd do Milazzo tam
spanie na 3 noce. środa - Taormina , Savoca, nie wiem co z etną, odpuscic?
czwartek wyspy liparyjskie, piątek - miasto i plaza w cefalu. dwa ostatnie
noclegi blisko lotniska palermo, nad morzem żeby - czyli sobota leniuchowanie
na plazy, niedziela - odlot.
jakie poprawki nanieść:)? i czy ten plan nie jest zbyt napięty? moze cos
innego doradzicie, co warto zobaczyc?
Edytor zaawansowany
  • Gość: henryk IP: *.chello.pl 21.05.09, 22:40
    Plan do zrealizowania, tylko nie rozumiem tego wypadu do Agrigento w
    poniedziałek, a we wtorek ponownie Palermo, gdzie już byliście po
    przylocie w sobotę po południu.
    Samo miasto Agrigento nie jest ciekawe. Pozostaje oczywiście do
    zobaczenia Dolina Świątyń, bo to chyba masz na myśli. Tylko czy
    warto aż taki kawał drogi jechać na południe Sycylii i przeznaczyć
    na ten wypad cały dzień? Do rozważenia!
    Jak będziecie jechać z Castellamare del Golfo na plaże w Scopello
    nie przegapcie tarasu widokowego na całą zatokę(zaraz za miastem
    drogą w górę). Widok jest przepiękny. Niestety wypad na plaże
    Scopello i do rezerwatu Zingaro chcecie zrobić w niedzielę. Plaże są
    zapchane przez Włochów, którzy zjeżdżają się z okolicznych
    miasteczek na wypoczynek weekendowy, szczególnie z Alcamo. Polecam
    również za Zingaro, San Vito Lo Capo jedno z najpiękniejszych
    widokowo miejsc na Sycylii.
    Warto zajrzeć do Segesty, kilkanaście kilometrów (przy autostradzie)
    za Castellamare del Golfo, gdzie znajduje się starożytny teatr i
    świątynia Elymów. Jadąc dalej tą autostradą trzeba koniecznie
    dojechać do Trapani. Ale nie to miasto jest celem. Przy Trapani jest
    wysoko wyniesione w górze Erice, malutkie miasteczko z widokiem na
    wyspy Egady i zatokę San Vito. Do Erice można dojechać samochodem
    lub kolejką linową za 5€, która rusza z północnych przedmieść
    Trapani ( w poniedziałek nieczynna).
    W Palermo: Katedra;z zewnątrz ciekawsza niż od środka, Teatr
    Massimo, na schodach którego rozgrywała się końcowa scena III części
    Ojca Chrzestnego, kiedy ginie córka Michaela Corleone (Al Pacino).
    Ponadto skrzyżowanie Quatro Canti i obok słynna fontanna "wstydu" na
    Piazza Pretoria. Aby poznać specyfikę handlową sycylijczyków warto
    zajrzeć rano na targ Vuciria. Katakumby ze zmumifikowanymi zwłokami
    mieszkańców Palermo sprzed 150 lat to odrębna, aczkolwiek wątpliwa
    atrakcja. Miejsce najczęściej odwiedzane przez turystów.
    Etna to jest dylemat. Można, po wjechaniu samochodem na parking
    Rifugio Sapienza (1810m)od południowej strony,przesiąść się za 25€
    na kolejkę linową i po wjechaniu na wyższy poziom, opłacić przejazd
    za kolejne 25€ specjalnymi jeepami aby dostać się na sam
    szczyt.Można też iść w górę ok. 6 godzin pieszo. Ja zadowoliłem się
    parkingiem i jego okolicami. To mi wystarczyło. Na północ od Etny
    koniecznie trzeba zobaczyć starożytny teatr grecki w Taorminie (jest
    w Twoim planie) oraz pochodzić po uliczkach na starym mieście. Na
    Etnę (w wersji mini) oraz Tarminę wystarczy niecały dzień.
    Wracając do Palermo, to wyczulam na kradzieże. Jadąc samochodem nie
    wolno trzymać na kolanach torebek, saszetek z dokumentami lub
    plecaków. Złodzieje, co widziałem na własne oczy, podbiegają i albo
    błyskawicznie otwierają drzwi a gdy są zablokowane od wewnątrz,
    tłuką szybę i od zdezorientowanego pasażera kradną to co trzymał na
    kolanach!

    Ja zamiastna wyspy Liparyjskie postanowiłem przepłynąć katamaranem
    na Maltę (całodniowa wyprawa) z portu Pozzallo na południowym-
    wschodzie Sycylii.
    Powodzenia.
  • Gość: Piotr IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.05.09, 18:25
    Na wyspy liparyjskie trzeba przezna czyć zały dzień, ciekawa jest
    Vulcano, wszędzie siarka, woda się gotuje itp. ja z rodziną
    wynająłem łódkę i mieliśmy niezła objazdówkę dokoła wyspy z
    nurkowaniem włącznie, polecam wodolot bo prom za wolny (godzina z
    Milazzo a wodolotem ok. 25 minut). Warto wypożyczyć skuter lub quada
    i pojechać w góry , przepiękne widoki na wszystkie wyspy, poza tym
    kąpiele w siarce, czarna plaża. Co do Agrigento to bez senu jechać
    taki kawał skoro będziecie na drógiej stronie wyspy, polecam
    Segesta, oraz Syrakuzy, ja będę na Sycyli w okolicy 22 czerwca więc
    może do zobaczenia :) pozdrawiam
  • Gość: Karolina IP: 212.87.244.* 23.05.09, 20:34
    Dzięki za odzew! jesli chodzi o ten pierwszy dzień to tylko przylatujemy do
    Palermo, i to na lotnisko Punta Raisi więc w mieście nie będziemy w ogóle, z
    lotniska jedziemy prosto do hotelu w castellamare
    jesli mamy odpuscic sobie Agrigento, co biorę pod uwagę:), to może w niedzielę
    wybrać się do Segesty, Erice, Marsali, czy Trapani?, a w poniedziałek Scopello,
    San vito i zingaro? nie wiem tylko jak czasowo to rozegrać??? ciężko mi tak na
    sucho, z mapy ocenić ile nam to zwiedzanie zajmie.
    maltę odpuszczamy, koneicznie chcemy zaliczyc wyspy liparyjskie, w tym jesli sie
    bedzie dało w ciągu jednego dnia Stromboli. co sądzicie w związku z tym z
    wypadem na Etnę, odpuszczać?
    no i czy polecacie Savoca oraz Forza d'Agro /slyszalam ze warto/
    no i obawiam się że w tym wszystkim na Syrakuzy nam czasu nei starczy....
  • neilos 24.05.09, 12:42
    Moja bazą wypadową była Savoca, to urocze miasteczko, odrestaurowane w ostatnich
    latach.
    Potrzebujesz na nie ok 2-3 godzin, ja spędzałam tam wieczory i ranki.
    Bardzo ciekawie wygląda późnym wieczorem, gdy nie ma już turystów.

    Ciekawe są też malutkie miasteczka z dala od utartych szlaków, tam nie ma
    turystów, przemysłu, a domy są aż czarne...z brudu.

    Możliwe, ze Palermo jest niebezpieczne, ale ja tego nie mogę potwierdzić, ludzie
    sympatyczni.

  • candycandy 26.05.09, 02:28
    wyspy liparyjskie - wycieczka na caly dzien ale fajna, ja bym nie
    odpuszczala:)

    taormina - szalenie urokliwe miasteczko, ja bym przeznaczyla caly
    dzien na zwiedzanie, w tym: 2-3h na plazy u podnoza miasta
    (zjazd\wjazd kolejka), ktora jest strasznie mala i ludz na ludziu
    plazuje ale trzeba byc;). jesli macie mozliwosc noclegu w taorminie
    to wtedy obowiazkowo taormina by night - spacer w tlumie lansujacych
    sie tubylcow i turystow, kolacja w knajpie, moze traficie na jakis
    event w amfiteatrze (ja 3-4 lata temu trafilam na pokaz flamenco i
    przedstawienie a'la Carmen) albo etna by night.
    co do etny - przeklejam dokladniejszy opis "podrozy":
    autobusem \ samochodem wjezdzasz na tzw. poziom 1 - tutaj moze juz
    byc chlodniej ale cieply sweter czy lekka kurtka zalatwiaja raczej
    sprawe. na tym "poziomie" mozesz wejsc na szczyty mniejszych
    kraterow.
    teraz przesiadasz sie do kolejki linowej (wagoniki) i wjezdzasz na
    poziom 2. tu z reguly jest jeszcze zimniej, a na pewno wietrzniej,
    ale jest wypozyczalnia:) za chyba 1euro wypozyczasz traperki, za
    kolejne 1euro kurtke-polar. moja rada: jesli na poziomie 1 musisz
    ubrac cos cieplejszego i widocznosc jest gorsza niz u podnoza etny
    (w taorminie), to lepiej zainwestuj te 2euro:)
    mozesz podejsc troche na piechote ale lepiej zaplacic za
    bus'a+przewodnika (kilka "wersji" jezykowych panow przewodnikow, w
    tym angielski i francuski). bus podwiezie cie na poziom 3 a
    przewodnik podprowadzi do krawedzi krateru i opowie troche.
    ja bylam na etnie w polowie wrzesnia. akurat byl troche chlodniejszy
    dzien tzn. w taorminie ok.22 stopnie i male chmury. na etnie, poziom
    1 ubralam dzinsowa kurtke i omotalam szyje szalem. na poziomie 2
    wypozyczylam kurtke i buty - na cale moje szczescie!!:)) - bo
    piz.... strasznie;( i zalowalam, ze nie mam rekawiczek! dobrze, ze
    byly malenkie "kraterki", z ktorych wydobywaly sie cieple opary -
    polowa wycieczki grzala sobie dlonie;)
    aha, czasem nawet latem, na najwyzszym poziomie (3) lezy snieg.
    trzeba tez liczyc sie z mozliwoscia wjechania tylko na poziom 1 - ze
    wzgledu na niekorzystne warunki dalsza podroz w gore moze byc
    zamknieta. ale warto wjechac!:)

    cefalu - male, urokliwe miasteczko ale "oblecicie" je w 2godz., gora
    3 z posiadowka na kawie ale bez plazowania. nie wiem, czy zamiast
    cefalu nie wolalabym spedzic 2dni w taorminie... - wolalabym:))

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • agamamaoli 26.05.09, 09:33
    Na Taorminę moim zdaniem cay dzień to zbyt wiele, szczególnie że
    macie tylko tydzeń na prześlizgnięcie się po Sycylii. Na pewno
    trzeba tam przyjechać, ale równie dobrze można w ciagu 2 godzin
    zamknąć spacer i jechaćdalej, podobnie jak Cefalu.
  • Gość: jaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 17:03
    Gdybyście wygospodarowali trochę czasu polecam jeszcze:
    - Villa Romana del Casale niedaleko Piazza Armerina(willa rzymskiego patrycjusza z najbogatszym na świecie zbiorem rzymskich mozaik, wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości Unesco)
    - bazaltowy wąwóz Alcantara utworzony przez lawę z Etny
    - miasteczko Noto z póżnobarokowym centrum również wpisanym na listę Unesco.
    Polecam i pozdrawiam.
  • Gość: Karolina IP: 212.87.244.* 26.05.09, 23:07
    dzięki, dzięki:)
    rozważam jeszcze taką opcję, że zaliczymy savocę, taorminę, stamtąd do syrakuz
    i z powrotem na noc do milazzo, ale zahaczając o taorminę by night:) no ale
    wtedy etny nie zdążę na bank
    a co z syrakuzami? odpuscic kosztem etny czy nie?
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 28.05.09, 17:27
    byl ktos w syrauzach
  • jagodaq 28.05.09, 21:07
    patrzac z perspektywy czasu, majac spedzic tydzien na Sycyli moj
    plan obejmowalby:
    1. Etna - dla mnie wizytowka Sycylii i niezapomniane przezycia,
    bylam na kilkugodzinnej wycieczce po Etnie z przewodnikiem, trzeba
    sie liczyc z kosztem ok 60eur/osoba, ale mozna rowniez zobaczyc
    troche spacerujac na wlasna reke, my dotarlismy do malego
    wybuchajacego krateru

    2. Wyspy Liparyjskie, kazda inna i piekna, plecalabym zamienic jeden
    nocleg w Milazzo, na nocleg na Lipari, latwo sobie zrobic wtedy
    prywatna wycieczke na wybrana wyspe-wyspy, np Panarea ma swoj urok,
    mozna tez wykupic jakis rejs w biurze, ale dla mnie to juz nie to
    samo

    3.Katedra w Monreale + Segesta + Erice

    5. Palermo... choc mnie tak bardzo nie powalilo, to jednak, bo to
    Palermo:)

    4. Cefalu, Taormina - lepsze wraznie zrobilo na mnie pierwsze
    miasteczko, bo nie tak strasznie oblegane i bardziej wyciszone,
    Taormina to standard i choc piekne widoki i teatr, to przeszkadzalo
    mi przepychanie sie w tlumie turystow i zmeczylo szukanie miejsca
    parkingowego (a tez byl to czerwiec, czyli jeszcze nie wakacje w
    pelni)

    oczywiscie pieknie jest w Dolinie Swiatyn, Selinunte, Noto i
    wszystkich wymienianych tu miejscach, ale to tylko tydzien... tak
    czy inaczej, to co wybierzesz, na pewno Wam sie spodoba:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka