Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

wrócłam - podziękowania Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w Toskanii + Wenecja. Jestem
    absolutnia oczarowana i zauroczona. Byłam samochodem - 2 osoby
    dorosłe w okolicach San Gimignano. Dzieki informacjom uzyskanom na
    tym forum przygotowałam się doskonale - pragnę więc podziękować
    wszystkim miłośnikom i znawcom Toskanii, za rzetelne, praktyczne
    porady, dzięki którym moje wakacje udały się w 100% wspaniale!!!
    • Gość: jeepwdyzlu IP: 213.136.237.* 13.07.09, 10:47
      MIK napisz zatem o swoich wrazeniach
      co Ci sie podobało najbardziej, co widziałaś, co jadłaś...
      Czekamy :-)
      jeep
      • Tak jest,przylaczam sie do prosby...Napisz co,gdzie i jak? Gdzie
        stolowaliscie sie w Wencji? Czy duzo turystow?
      • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.07.09, 14:04
        Wenecja mnie urzekła, a opinie czytałam rózne. Spałam blisko Placu
        Św. Marka i to była jak najbardziej trafiona dezyzja (rozważałam
        rózne opcje). Pod oknem pływały gondole i śpiewali gondolierzy.
        W Toskanii mieszkalismy w winnicy - cudo!!! Cisza, spokój, z basenu
        widać było wieże San Gimignano. Czasu mało, więc opalanie, kąpiel,
        odpoczynek itp. w bardzo szybkim tempie.
        Najbardziej zachwyciły mnie widoki w rejonie Chianti i Val d'Orcii.
        Okoliczne miasteczka również urocze. Florencja, Siena, Piza -
        oczywiście - dech zapiera. Największe wrażenie zrobiła na nas
        (jednak) krzywa wieża. Nie jestem znawcą sztuki ani architektury,
        piszę z punku widzenia "typowego" turysty. We Włoszech byłam
        pierwszy raz. Kawa, lody, pizza, pasta... za mało czasu, żeby
        spróbować wszystkiego. I tak ciagle coś jadłam. Odnalazłam polecane
        na forum lodziarnie (w Wenecji i SG) oraz trattorie i bar "Leonardo"
        we Florencji. Zdziwiłam się, że wcale nie tak łatwo jest zjeść
        prawdziwą pizzę we Włoszech ;). W każej karcie jest pizza w menu,
        ale z "gwiadką" - to znaczy, że nie jest to danie przygotowywane na
        miejscu. Może nie wszyscy zwracają na to uwagę, ale dla mnie to było
        ważne i zamawiałam dania bez "gwiazdki". A pizzę przewyborną jadłam
        akurat w Cortonie, tuż przy Piazza della Repubblica.
        Co do cen: są tak rózne, że każdy może sobie wybrać to, na co go
        stać. Np. kawa w Wenecji przy stoliku w barze w centrum - 1 euro, w
        restauracji na Placu - 6 euro. Ja najbardziej się śmiałam z tego, że
        kupiłam wodę 1,5 l na stacji w Polsce za 2,50zł, a w Wenecji w
        jakimś supermarkecie za ok.0,40 euro.
        W sumie przejechalismy 4500 km, zrobiłam ponad 1000 zdjęć i
        przywiozłam pół bagażnika makaronów, przypraw i wina. Szkoda, że juz
        po wszystkim....:(((
        • Takie tanie makarony,przyprawy i wina czy taka bogata wlascicielka :-
          ))) Oczywiscie zartuje i dziekuje za wnioski i uwagi i prosze o
          jeszcze....Caly czas zastanawiam sie czy Siene zamienic na Lucca?Juz
          licze dni,ale do odjazdu prawie 2 tyg
          • Akurat makarony we Wloszech sa tansze niz w Polsce. Ostatnio kupuje dobrych firm
            po 0.39-0,4-0,5 euro za 500 g.
            • sieny na luccę nie zamieniaj
              ale pisę - tak..
              makarony, wina, octy, sery - tez zawsze przywożę cały bagażnik :-)
              jeep
              • Myślę, że zwiedzanie jest zawsze bardzo subiektywne i zawsze
                wychodzę z założenia, że najlepiej samemu zobaczyć i mieć właśne
                zdanie. Najgorzej jak trzeba najpierw wybrać ;-)
                Mnie akurat Lucca zupełnie nie zachwyciła. Za to Siena mi się
                podobała, bardziej niż Pisa, w której jest straszna komercja. No ale
                z drugiej strony być tak blisko i nie zoabczyć i nie wejść na krzywą
                wieżę ;-) Za to bardzo polecam San Gimignano. Urocze miasteczko.
          • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.07.09, 16:32
            No nie, za bogatą to ja się nie uważam.... po prostu nie mogłam się
            oprzeć. Mam fioła na punkcie kulinarnym! Makarony w sklepach są
            tanie, normalne ceny, a te droższe kupowałam jako upominki np.
            (wieka kilogramowa paka - 5 euro). Wino z winnicy, w której
            mieszkalismy - 3,5 euro za butelkę. Jak nie kupić kilku buteleczek?
            A w sklepach też ceny bardzo rózne. Szczerze mówiąc będąc na
            wakacjach próbuje takich rzeczy, na jakie w domu nawet bym nie
            spojrzała (np. ciastka 21 E za kilogram).
            W Lucce nie byłam, miałam ją w planach razem ze Pizą i teraz wiem,
            że za duzo planów na jeden dzień nie warto robić. Wiele czasu
            zajmuje dojazd (drogi i widoki!!!), potem parkowanie, no i "poczuć"
            klimat...Będąc tydzień nie sposób zobaczyć wszystkiego.
            Ekspertem w żadnym razie nie jestem, ale myslę, że Siena ma
            wygodniejsze połozenie (ale to też zależy, gdzie chcesz jeżdzić).
            Ludzi duzo tam, fakt, ale mi to nie przeszkadza (no chyba, że na
            parkingach ;)). W bocznych uliczkach - pustki.
            • Uważam, że Siena jest przereklamowana. To legenda palio czyni z niej
              taką atrakcję turystyczną. No może jeszcze ten nie spotykany gdzie
              indziej pochyły rynek. Drogo jak cholera, nie ma gdzie zaparkować,
              chyba że na wielopiętrowym parkingu miejskim, za spore pieniądze.
              Restauracje zapchane, zaułki "niezbyt" czyste. Resztę atrakcji, o
              których wspominacie gorąco popieram, z Krzywą Wieżą na czele, i
              dorzucam Volterrę. Bez wizyty u Etrusków, nie ma Toskanii.
              Przywieźliśmy stamtąd śliczny spodeczek z alabastru. Naiwnym
              wmawiam, ze to z wykopalisk, i że ma 5 tys. lat. A tak naprawdę,
              dałem 5 euro w sklepie. W tym roku jedziemy tam na przełomie 8/9.
              Warto kupić też lokalną oliwę. Mocno zielona, trochę mętna, super
              aromatyczna. Włosi nauczyli mnie jeść bułkę pokropioną taką właśnie
              oliwą. Oczywiście do białego wina. Do zobaczenia w Toskanii!
              • Gość: anbxl IP: *.access.telenet.be 13.07.09, 21:52
                1/co to znaczy drogie parkingi?W BXL miescie na ulicy 2.5€/h,a
                pietrusy ok 5€/h.Najdrozej za parking placilam w centrum Amsterdamu-
                ok 50€ za dzien,moze byc jeszcze drozej???
                2/Ja kupuje w Belgii,gdzie mieszka sporo Wlochow wloska podobno
                oryginalna paste,na 500g paczkach jest napisane FARACI lub
                Poiatti_nie wiem czy to marka (???) ale podczas tygodnia wloskiego w
                markecie Cora (taki jest co 2 mies+-) kosztuje 1.5-1.9€. Moja
                rodzina innej pasty nie uznaje
              • Gość: rafal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 10:05
                Przyłączam się.Volterra-cudowny klimat i atmosfera.Co do Sieny-moim
                zdaniem legenda palio bardzo podnosi ocenę.A Pisa to syndrom piramid
                w Egipcie-nie jest "trendy" zachwycac się.Poczytajcie-90% uważa,że
                piramid i "krzywej.." nie warto oglądac.Dla mnie Plac Cudów jest
                zachwycający.Ale "De gustibus...".
                • Gość portalu: rafal napisał(a):

                  > Poczytajcie-90% uważa,że
                  > piramid i "krzywej.." nie warto oglądac.

                  No, a weneckie kanały smierdzą;)


                  --
                  Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
                  idiotów.(Stanisław Lem)
                • raf nie dyskutuje sie o gustach ale dokonujesz oceny tych, którym
                  sie nie podoba w Pisie..
                  to ci którzy sie pddaja trendom
                  :-))
                  Pamietaj - że dokonujemy tych ocen porównując z Sieną, Luką i
                  Florencją. I koniecznoscia dokonywania wyborów. Niektórzy
                  przyjeżdzają do Toskani na kilka dni. na tydzień. I nie uda im się
                  zobaczyc wszystkiego.. stąd czyjes SUBIEKTYWNE oceny. I propozycje.
                  Taka jest idea forum. Wymiana PRYWATNYCH poglądów.
                  a na marginesie - pierwsze słysze że trendy jest nie zachwycanie sie
                  Pisą. 99% oglądajacych pieje z zachwytu.. Jak Ty..
                  Mnie plastikowe sztuczne twory, rynki pokryte trawą, wybielone
                  romańskie budynki wyrwane z kontekstu, setki sprzedcawców pamiątek
                  rodem z Niechorza - wydają sie nieatrakcyjne.. Ale o gustach sie nie
                  dyskutuje prawda?
                  jeep
                  • Gość: rafal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 15:57
                    Ocena zawsze jest SUBIEKTYWNA,a pogląd PRYWATNY.Takie po prostu
                    odniosłem wrażenie czytając o Pisie,a złośliwości było chyba mniej
                    niż trudno hamowanej uszczypliwości w stwierdzeniu o sprzedawcach z
                    Niechorza.Pozdrawiam.
    • czesc,
      a moglabym prosic o troche szczegolow na temat noclegow? szczegolnie interesuje
      mnie ten tak zachawalany przez Ciebie w winnicy:)
      pozdrawiam serdecznie
      • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 14.07.09, 10:12
        To agroturismo Torre Prima - okolica urocza, no i widok na wieże.
        Mieliśmy apartament dwuosobowy - kuchnia wyposażona, basen, leżaki.
        Nie było zbyt wiele czasu, żeby ze wszystkiego skorzystać. Do
        centrum San Gimignano dokładnie 4 km - można dojść pieszo -
        droga "polna", ale nam zabrakło czasu na spacery...podjeżdżaliśmy do
        granic miasteczka. Parkingów płatnych wiele - 1 albo 2 euro za
        godzinę, w zależności od odległości od centrum. Blisko do
        Poggibonsi, większego miasta, gdzie można zrobić zakupy i skąd
        odjeżdża pociąg do Florencji. Nie wiem, co Cię jeszcze
        interesuje...pozdrawiam
        • Bardzo ladne miejsce. Warto zapamietac.
        • nas San Gimignano czy Voltera wcale nas az tak nie zachwycaja,
          mozliwe, ze mamy za malo wyobrazni, Etruskowie sa tacy jacys
          strasznie odlegli, Lucca bardziej nam sie podoba, wolimy
          architekture troche nam blizsza jak np. Florencja, Piza - ten
          zabytek jest wspanialy i ten kto nie byl i nie widzial wiele traci
          jak tez katedra i ratusz w Sienie, to swiatowe cudenka no ale nie
          wszytkim musi sie podobac, tu raczej potrzeba mniej wyobrazni a
          wiele wiecej poczucia piekna
          we Wloszech bylismy niezliczona ilosc razy ale tylko raz
          przywiezlismy 6 butelek wina Brunello, a to z okazji jakiejs
          rocznicy winnicy, specjalne wydanie, dlatego i nigdy nic wiecej,
          ciekawi nas ten hotel w Wenecji jak i ta agrokultura z widokiem na
          San Gimignano, mozesz podac namiary ?


          • Gość: jeepwdyzlu IP: 213.136.237.* 14.07.09, 14:09
            • myślisz, że mik opis ściągnęła z googla ?
              nie sądzę, napewno tam była tak ładnie opisuje
              • ciekawi nas ten hotel w Wenecji jak i ta agrokultura z widokiem na
                San Gimignano, mozesz podac namiary ?
                ------
                myślisz, że mik opis ściągnęła z googla ?
                nie, była tam
                tylko Ty marusia prosisz o namiary, które mozesz wyguglać w 2
                sekundy..
                z Ciebie się śmieję
                jeep
                • Link Torre Prima jest wyzej.
                  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 15.07.09, 13:56
                    Byłam właśnie tam. To jest pewnie miejsce noclegowe, jakich w
                    Toskanii wiele, ale wybrać trzeba jedno...ja się nie zawiodłam. A w
                    wyborze pomogły mi m.inn. sugestie i porady wyczytane na tym
                    forum :).
                • mam, mam i nawet czasami coś mi się udaje znaleźć, np. to
                  www.sole.cnm.pl/zwidokiem.htm
                  tylko to mi jakoś nie podobne do twojego obiektu a może ze starości
                  już nie rozróżniam
                  • Moge Cię prosic o jakies zdjecia z tego miejsca domku w Toskanii? Napisałam do
                    nich i mają wolny pokój. chcemy jechac z meżem do Toskanii 22 sierpnia. Tam
                    spędzić ok 6 dni. Wczesniej widziałam juz Florencję , Sienę, Wenecje. Teraz
                    chcemy zwiedzić Lukke, Arezzo, San Gimingnano, Cortonę i Viareggio. Czy ten dom
                    to będzie dobra baza wypadowa? Jedziemy samochodem, więc parking będzie potrzebny.
                    Mozesz mi dac parę wskazówek?
                    --
                    Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
                    • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 24.07.09, 14:39
                      Zdjęcia domu są na ich stronie i tak to wygląda. Na dwie osoby
                      mieliśmy ap. La Cantina. Jedno pomieszczenie przedzielone parawanem,
                      bez specjalnych luksusów, ale w zupełności wystarczające; przed
                      domem stolik, krzesła, leżaki. W szafie czekało wino...Parkowanie
                      bez problemu. Do San Gimignano, jak pisałam, dokładnie 4 km. Do
                      wymienionych przez Ciebie miejscowości, myślę, że dobra baza
                      wypadowa. Jeśli mogę jeszcze jakos pomóc, pytaj!
                      • Dzięki za odpowiedź. zarezerwowałam ten właśnie pokój La Cantina- to jest pokój
                        z łazienką? A jak jest z posiłkami? Można wszystko spokojnie na miejscu
                        przygotować? A można wykupić np. śniadania?
                        Czy ręczniki są w pokoju czy brać wszystko ze sobą?
                        --
                        Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
                        • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 25.07.09, 11:26
                          Łazienka jest, ręczniki, deska do prasowania, suszarka... Kuchnia
                          wyposażona: garnki, patelnie, talerze, ściereczki, zmywaczki itp.
                          wszystko, co potrzebne; przyrządy do parzenia kawy, nawet kawa i
                          oliwa do wykorzystania. Posiłków nie można wykupić, ale
                          przygotowanie śniadania - żaden problem. Jedyne, co sprawiło nam na
                          początku mały kłopot, to zakupy spożywcze: sklep w San Gimignano
                          otwarty do 20 i z zaparkowaniem problem. Warto więc, już jadąc, po
                          drodze zaopatrzyć się w podstawowe produkty. Duży i dłużej czynny
                          market PAM jest w pobliskim Poggibonsi i tam 2 razy zrobiliśmy
                          większe zakupy. Na miejscu w apartamencie jest cała teczka z
                          albumami, mapkami, informacjami o sklepach, stacjach... Miłego
                          pobytu życzę!
                          • Gość: brus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 18:55
                            Do San G. na zakupy zawsze zajeżdżałem od drugiej
                            (mniej "turystycznej") bramy. Tam więcej jest sklepów
                            dla "tubylców", raz albo i dwa razy w tygodniu bazarek z b. dobrymi
                            cenami, pyszna kawa w pierwszej kawiarni na prawo za bramą i
                            rewelacyjna (nietania) restauracyjka w pierwszej uliczce po lewej
                            stronie. Ech, pojechałoby się znowu...
                          • Gość: mama.niunia IP: *.dmbos.com.pl 27.07.09, 10:32
                            Ma jeszcze pytanie odnośnie ego, czy na miejscu można kupić wino, oliwę? Bo z
                            tego co kojarzę napisałaś, że jest to winnica tak?

                            a druga sprawa: czy w pobliżu jest dogodny przystanek autobusowy?
                            A może mi polecisz jakie miasta warto zobaczyć? Widziałam (dokładnie) Florencję
                            i Sienę. A teraz chce zwiedzić San Gimignano, Cortonę, Lukke, Arezzo, może
                            Viarreggio, Volterrę? możesz coś o tym napisać?
                            • mamaniunia
                              Oczekujesz komentarza do swojej listy celów?
                              Jest świetna. KAŻDE z wymienionych przez Ciebie miejsc jest warte
                              obejrzenia... Do San Gimignano masz dwa kroki, pewnie tam bedziesz
                              wielokrotnie..
                              Do Viareggio warto sie wybrać na całodzienne plażowanie.. Przepiekna
                              plaża, świetna architektura, fenomenalna kuchnia. Wart obejrzenia
                              port jachtowy.. rzucająca na kolacje infrastruktura plazowa
                              (niestety droga)
                              Lucca - równie piekna jak Florencja. Polecam wyjazd na popołudnie i
                              wieczór. Warto poszukać miejsc nieco z boku, zanurzyc sie w lokalny
                              koloryt..
                              Arezzo i Cortona - może przesuń na kolejny wyjazd?
                              Nie odkładałbym na bok Florencji i Sieny. ZAWSZE warto do nich
                              wracać. I pamietaj - mieszkasz tuz przy Chianti. Cudownej krainie
                              wartej nieśpiesznego przejechania i wizyt w winotekach, trattoriach,
                              winnicach...
                              pozdro
                              jeep
                              • Tez tak myślę, ze wpadnę choćby na kawę do Florencji :) Kocham to miasto.
                                W Toskanii spędzę 6 dni, więc jeden na San Gimignano, jedno na Viareggio, jeden
                                na Lukke i 3 mi zostaną :) Czemu sugerujesz, żeby zrezygnować z Arezzo i Cortony?
                                --
                                Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
                                • Gość: jeepwdyzlu IP: 213.136.237.* 27.07.09, 15:04
                                  Czemu sugerujesz, żeby zrezygnować z Arezzo i Cortony?
                                  ------
                                  wszystkiego sie nie da zobaczyć
                                  Cortone i Arezzo masz daleko od siebie
                                  a Sienę, Volterrę (piękną!) i krainę Chianti - na wyciągnięcie
                                  ręki...
                                  pozdrawiam
                                  jeep
                                  • Gość: mama.niunia IP: *.dmbos.com.pl 27.07.09, 15:41
                                    Chyba nie tak daleko :) Viareggio jest najdalej. Zobaczę na miejscu. W razie
                                    czego przedłużę pobyt. Bo po Toskanii jedziemy do Rzymu i na Capri jeszcze.
                                • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 27.07.09, 15:38
                                  Jak juz wspominałam nie jestem zadnym ekspertem od Toskanii, ale w
                                  pełni zgadzam się z przedmówcą i jego sugestiami. Mnie jak
                                  najbardziej urzekły widoki i ktajobrazy - włśnie droga Chianti, z SG
                                  jechalismy do Greve in Chianti bocznymi drogami (dróżkami), potem
                                  przez Pienze do Montepulciano (to tam są te krajobrazy z cyprysami).
                                  Wycieczka na cały dzień wliczając postoje na zrobienie zdjęć.
                                  Druga cudowna droga do Volterry - 34 km - ponad 1 godz :). Planów
                                  miałam więcej, ale uznałam, że gonitwa "byle gdzieś dojechać" nie ma
                                  sensu.
                                  No i będąc tak blisko nie mogłam odpuścić krzywej wieży (nie
                                  wiedziałam, że wzbudza ona tyle kontrowersji na forum).
                                  W Cortonie byłam - miasteczko owszem cudne, ale jak podobne tego
                                  typu miasteczka...
                                  Przystanek autobusowy jest w SG, ale my jeździlismy samochodem.
                                  Jedynie do Florencji, zgodnie z poradami udalismy się pociagiem (z
                                  Poggibonsi)- bardzo dobra decyzja!
                                  Na miejscu mozna kupic wino z tej to własnie winnicy - i to jest
                                  jego niezaprzeczalny walor. Oliwe (1 litr) dostalismy w prezencie,
                                  jeszcze nie próbowałam...
                                  I gwoli ścisłości: to jest winnica i tam "w pobliżu" to nie ma
                                  nic :). Okoliczne domy co pół km i droga do SG, o której pisałam. No
                                  i widok na wieże...
                                  • Viareggio faktycznie do drogiego leżakowania się nadaje a nie do
                                    zwiedzania, no chyba że ktoś jest pasjonatem secesji. Za to bliżej
                                    SG jest rzadkie w rejonie swoją ceglastością Certaldo, gdzie
                                    koniecznie należy kupić piękne cappuccino "Boccaccio" w barze o tej
                                    samej nazwie. Jeśli jeszcze coś w miarę niedaleko jest warte zamiany
                                    z Viareggio to klasztor Sant Antimo. Zresztą tych miejsc jest o
                                    wiele więcej. Ja bym jeszcze zagłębiła się mocniej w Val d'Orcię.
                                    Może na chwilę wdepnęła do Montalcino.
                                    --
                                    blog z Toskanii

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.