Dodaj do ulubionych

wrócłam - podziękowania

IP: *.bialystok.vectranet.pl 12.07.09, 23:40
Właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w Toskanii + Wenecja. Jestem
absolutnia oczarowana i zauroczona. Byłam samochodem - 2 osoby
dorosłe w okolicach San Gimignano. Dzieki informacjom uzyskanom na
tym forum przygotowałam się doskonale - pragnę więc podziękować
wszystkim miłośnikom i znawcom Toskanii, za rzetelne, praktyczne
porady, dzięki którym moje wakacje udały się w 100% wspaniale!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: jeepwdyzlu IP: 213.136.237.* 13.07.09, 10:47
    MIK napisz zatem o swoich wrazeniach
    co Ci sie podobało najbardziej, co widziałaś, co jadłaś...
    Czekamy :-)
    jeep
  • 13.07.09, 13:42
    Tak jest,przylaczam sie do prosby...Napisz co,gdzie i jak? Gdzie
    stolowaliscie sie w Wencji? Czy duzo turystow?
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.07.09, 14:04
    Wenecja mnie urzekła, a opinie czytałam rózne. Spałam blisko Placu
    Św. Marka i to była jak najbardziej trafiona dezyzja (rozważałam
    rózne opcje). Pod oknem pływały gondole i śpiewali gondolierzy.
    W Toskanii mieszkalismy w winnicy - cudo!!! Cisza, spokój, z basenu
    widać było wieże San Gimignano. Czasu mało, więc opalanie, kąpiel,
    odpoczynek itp. w bardzo szybkim tempie.
    Najbardziej zachwyciły mnie widoki w rejonie Chianti i Val d'Orcii.
    Okoliczne miasteczka również urocze. Florencja, Siena, Piza -
    oczywiście - dech zapiera. Największe wrażenie zrobiła na nas
    (jednak) krzywa wieża. Nie jestem znawcą sztuki ani architektury,
    piszę z punku widzenia "typowego" turysty. We Włoszech byłam
    pierwszy raz. Kawa, lody, pizza, pasta... za mało czasu, żeby
    spróbować wszystkiego. I tak ciagle coś jadłam. Odnalazłam polecane
    na forum lodziarnie (w Wenecji i SG) oraz trattorie i bar "Leonardo"
    we Florencji. Zdziwiłam się, że wcale nie tak łatwo jest zjeść
    prawdziwą pizzę we Włoszech ;). W każej karcie jest pizza w menu,
    ale z "gwiadką" - to znaczy, że nie jest to danie przygotowywane na
    miejscu. Może nie wszyscy zwracają na to uwagę, ale dla mnie to było
    ważne i zamawiałam dania bez "gwiazdki". A pizzę przewyborną jadłam
    akurat w Cortonie, tuż przy Piazza della Repubblica.
    Co do cen: są tak rózne, że każdy może sobie wybrać to, na co go
    stać. Np. kawa w Wenecji przy stoliku w barze w centrum - 1 euro, w
    restauracji na Placu - 6 euro. Ja najbardziej się śmiałam z tego, że
    kupiłam wodę 1,5 l na stacji w Polsce za 2,50zł, a w Wenecji w
    jakimś supermarkecie za ok.0,40 euro.
    W sumie przejechalismy 4500 km, zrobiłam ponad 1000 zdjęć i
    przywiozłam pół bagażnika makaronów, przypraw i wina. Szkoda, że juz
    po wszystkim....:(((
  • 13.07.09, 15:55
    Takie tanie makarony,przyprawy i wina czy taka bogata wlascicielka :-
    ))) Oczywiscie zartuje i dziekuje za wnioski i uwagi i prosze o
    jeszcze....Caly czas zastanawiam sie czy Siene zamienic na Lucca?Juz
    licze dni,ale do odjazdu prawie 2 tyg
  • 13.07.09, 16:13
    Akurat makarony we Wloszech sa tansze niz w Polsce. Ostatnio kupuje dobrych firm
    po 0.39-0,4-0,5 euro za 500 g.
  • 13.07.09, 16:27
    sieny na luccę nie zamieniaj
    ale pisę - tak..
    makarony, wina, octy, sery - tez zawsze przywożę cały bagażnik :-)
    jeep
  • 14.07.09, 09:53
    Myślę, że zwiedzanie jest zawsze bardzo subiektywne i zawsze
    wychodzę z założenia, że najlepiej samemu zobaczyć i mieć właśne
    zdanie. Najgorzej jak trzeba najpierw wybrać ;-)
    Mnie akurat Lucca zupełnie nie zachwyciła. Za to Siena mi się
    podobała, bardziej niż Pisa, w której jest straszna komercja. No ale
    z drugiej strony być tak blisko i nie zoabczyć i nie wejść na krzywą
    wieżę ;-) Za to bardzo polecam San Gimignano. Urocze miasteczko.
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.07.09, 16:32
    No nie, za bogatą to ja się nie uważam.... po prostu nie mogłam się
    oprzeć. Mam fioła na punkcie kulinarnym! Makarony w sklepach są
    tanie, normalne ceny, a te droższe kupowałam jako upominki np.
    (wieka kilogramowa paka - 5 euro). Wino z winnicy, w której
    mieszkalismy - 3,5 euro za butelkę. Jak nie kupić kilku buteleczek?
    A w sklepach też ceny bardzo rózne. Szczerze mówiąc będąc na
    wakacjach próbuje takich rzeczy, na jakie w domu nawet bym nie
    spojrzała (np. ciastka 21 E za kilogram).
    W Lucce nie byłam, miałam ją w planach razem ze Pizą i teraz wiem,
    że za duzo planów na jeden dzień nie warto robić. Wiele czasu
    zajmuje dojazd (drogi i widoki!!!), potem parkowanie, no i "poczuć"
    klimat...Będąc tydzień nie sposób zobaczyć wszystkiego.
    Ekspertem w żadnym razie nie jestem, ale myslę, że Siena ma
    wygodniejsze połozenie (ale to też zależy, gdzie chcesz jeżdzić).
    Ludzi duzo tam, fakt, ale mi to nie przeszkadza (no chyba, że na
    parkingach ;)). W bocznych uliczkach - pustki.
  • 13.07.09, 18:45
    Uważam, że Siena jest przereklamowana. To legenda palio czyni z niej
    taką atrakcję turystyczną. No może jeszcze ten nie spotykany gdzie
    indziej pochyły rynek. Drogo jak cholera, nie ma gdzie zaparkować,
    chyba że na wielopiętrowym parkingu miejskim, za spore pieniądze.
    Restauracje zapchane, zaułki "niezbyt" czyste. Resztę atrakcji, o
    których wspominacie gorąco popieram, z Krzywą Wieżą na czele, i
    dorzucam Volterrę. Bez wizyty u Etrusków, nie ma Toskanii.
    Przywieźliśmy stamtąd śliczny spodeczek z alabastru. Naiwnym
    wmawiam, ze to z wykopalisk, i że ma 5 tys. lat. A tak naprawdę,
    dałem 5 euro w sklepie. W tym roku jedziemy tam na przełomie 8/9.
    Warto kupić też lokalną oliwę. Mocno zielona, trochę mętna, super
    aromatyczna. Włosi nauczyli mnie jeść bułkę pokropioną taką właśnie
    oliwą. Oczywiście do białego wina. Do zobaczenia w Toskanii!
  • Gość: anbxl IP: *.access.telenet.be 13.07.09, 21:52
    1/co to znaczy drogie parkingi?W BXL miescie na ulicy 2.5€/h,a
    pietrusy ok 5€/h.Najdrozej za parking placilam w centrum Amsterdamu-
    ok 50€ za dzien,moze byc jeszcze drozej???
    2/Ja kupuje w Belgii,gdzie mieszka sporo Wlochow wloska podobno
    oryginalna paste,na 500g paczkach jest napisane FARACI lub
    Poiatti_nie wiem czy to marka (???) ale podczas tygodnia wloskiego w
    markecie Cora (taki jest co 2 mies+-) kosztuje 1.5-1.9€. Moja
    rodzina innej pasty nie uznaje
  • Gość: nune IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:56
    Parking w Wenecji 28 euro,
    w Portofino 5 euro/godz.
  • 14.07.09, 15:20
    Dzieki,a wiec lepiej zostawic samochod na kempingu i jechac na
    zorganizowana wycieczke lub wodna taksowka???
  • Gość: rafal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 10:05
    Przyłączam się.Volterra-cudowny klimat i atmosfera.Co do Sieny-moim
    zdaniem legenda palio bardzo podnosi ocenę.A Pisa to syndrom piramid
    w Egipcie-nie jest "trendy" zachwycac się.Poczytajcie-90% uważa,że
    piramid i "krzywej.." nie warto oglądac.Dla mnie Plac Cudów jest
    zachwycający.Ale "De gustibus...".
  • 15.07.09, 12:53
    Gość portalu: rafal napisał(a):

    > Poczytajcie-90% uważa,że
    > piramid i "krzywej.." nie warto oglądac.

    No, a weneckie kanały smierdzą;)


    --
    Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
    idiotów.(Stanisław Lem)
  • 15.07.09, 13:00
    raf nie dyskutuje sie o gustach ale dokonujesz oceny tych, którym
    sie nie podoba w Pisie..
    to ci którzy sie pddaja trendom
    :-))
    Pamietaj - że dokonujemy tych ocen porównując z Sieną, Luką i
    Florencją. I koniecznoscia dokonywania wyborów. Niektórzy
    przyjeżdzają do Toskani na kilka dni. na tydzień. I nie uda im się
    zobaczyc wszystkiego.. stąd czyjes SUBIEKTYWNE oceny. I propozycje.
    Taka jest idea forum. Wymiana PRYWATNYCH poglądów.
    a na marginesie - pierwsze słysze że trendy jest nie zachwycanie sie
    Pisą. 99% oglądajacych pieje z zachwytu.. Jak Ty..
    Mnie plastikowe sztuczne twory, rynki pokryte trawą, wybielone
    romańskie budynki wyrwane z kontekstu, setki sprzedcawców pamiątek
    rodem z Niechorza - wydają sie nieatrakcyjne.. Ale o gustach sie nie
    dyskutuje prawda?
    jeep
  • Gość: rafal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 15:57
    Ocena zawsze jest SUBIEKTYWNA,a pogląd PRYWATNY.Takie po prostu
    odniosłem wrażenie czytając o Pisie,a złośliwości było chyba mniej
    niż trudno hamowanej uszczypliwości w stwierdzeniu o sprzedawcach z
    Niechorza.Pozdrawiam.
  • 14.07.09, 08:52
    czesc,
    a moglabym prosic o troche szczegolow na temat noclegow? szczegolnie interesuje
    mnie ten tak zachawalany przez Ciebie w winnicy:)
    pozdrawiam serdecznie
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 14.07.09, 10:12
    To agroturismo Torre Prima - okolica urocza, no i widok na wieże.
    Mieliśmy apartament dwuosobowy - kuchnia wyposażona, basen, leżaki.
    Nie było zbyt wiele czasu, żeby ze wszystkiego skorzystać. Do
    centrum San Gimignano dokładnie 4 km - można dojść pieszo -
    droga "polna", ale nam zabrakło czasu na spacery...podjeżdżaliśmy do
    granic miasteczka. Parkingów płatnych wiele - 1 albo 2 euro za
    godzinę, w zależności od odległości od centrum. Blisko do
    Poggibonsi, większego miasta, gdzie można zrobić zakupy i skąd
    odjeżdża pociąg do Florencji. Nie wiem, co Cię jeszcze
    interesuje...pozdrawiam
  • 14.07.09, 12:40
    Bardzo ladne miejsce. Warto zapamietac.
  • 14.07.09, 13:30
    nas San Gimignano czy Voltera wcale nas az tak nie zachwycaja,
    mozliwe, ze mamy za malo wyobrazni, Etruskowie sa tacy jacys
    strasznie odlegli, Lucca bardziej nam sie podoba, wolimy
    architekture troche nam blizsza jak np. Florencja, Piza - ten
    zabytek jest wspanialy i ten kto nie byl i nie widzial wiele traci
    jak tez katedra i ratusz w Sienie, to swiatowe cudenka no ale nie
    wszytkim musi sie podobac, tu raczej potrzeba mniej wyobrazni a
    wiele wiecej poczucia piekna
    we Wloszech bylismy niezliczona ilosc razy ale tylko raz
    przywiezlismy 6 butelek wina Brunello, a to z okazji jakiejs
    rocznicy winnicy, specjalne wydanie, dlatego i nigdy nic wiecej,
    ciekawi nas ten hotel w Wenecji jak i ta agrokultura z widokiem na
    San Gimignano, mozesz podac namiary ?


  • 14.07.09, 19:01
    myślisz, że mik opis ściągnęła z googla ?
    nie sądzę, napewno tam była tak ładnie opisuje
  • 15.07.09, 12:33
    ciekawi nas ten hotel w Wenecji jak i ta agrokultura z widokiem na
    San Gimignano, mozesz podac namiary ?
    ------
    myślisz, że mik opis ściągnęła z googla ?
    nie, była tam
    tylko Ty marusia prosisz o namiary, które mozesz wyguglać w 2
    sekundy..
    z Ciebie się śmieję
    jeep
  • 15.07.09, 12:55
    Link Torre Prima jest wyzej.
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 15.07.09, 13:56
    Byłam właśnie tam. To jest pewnie miejsce noclegowe, jakich w
    Toskanii wiele, ale wybrać trzeba jedno...ja się nie zawiodłam. A w
    wyborze pomogły mi m.inn. sugestie i porady wyczytane na tym
    forum :).
  • 15.07.09, 21:22
    mam, mam i nawet czasami coś mi się udaje znaleźć, np. to
    www.sole.cnm.pl/zwidokiem.htm
    tylko to mi jakoś nie podobne do twojego obiektu a może ze starości
    już nie rozróżniam
  • 23.07.09, 09:39
    Moge Cię prosic o jakies zdjecia z tego miejsca domku w Toskanii? Napisałam do
    nich i mają wolny pokój. chcemy jechac z meżem do Toskanii 22 sierpnia. Tam
    spędzić ok 6 dni. Wczesniej widziałam juz Florencję , Sienę, Wenecje. Teraz
    chcemy zwiedzić Lukke, Arezzo, San Gimingnano, Cortonę i Viareggio. Czy ten dom
    to będzie dobra baza wypadowa? Jedziemy samochodem, więc parking będzie potrzebny.
    Mozesz mi dac parę wskazówek?
    --
    Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 24.07.09, 14:39
    Zdjęcia domu są na ich stronie i tak to wygląda. Na dwie osoby
    mieliśmy ap. La Cantina. Jedno pomieszczenie przedzielone parawanem,
    bez specjalnych luksusów, ale w zupełności wystarczające; przed
    domem stolik, krzesła, leżaki. W szafie czekało wino...Parkowanie
    bez problemu. Do San Gimignano, jak pisałam, dokładnie 4 km. Do
    wymienionych przez Ciebie miejscowości, myślę, że dobra baza
    wypadowa. Jeśli mogę jeszcze jakos pomóc, pytaj!
  • 25.07.09, 07:47
    Dzięki za odpowiedź. zarezerwowałam ten właśnie pokój La Cantina- to jest pokój
    z łazienką? A jak jest z posiłkami? Można wszystko spokojnie na miejscu
    przygotować? A można wykupić np. śniadania?
    Czy ręczniki są w pokoju czy brać wszystko ze sobą?
    --
    Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 25.07.09, 11:26
    Łazienka jest, ręczniki, deska do prasowania, suszarka... Kuchnia
    wyposażona: garnki, patelnie, talerze, ściereczki, zmywaczki itp.
    wszystko, co potrzebne; przyrządy do parzenia kawy, nawet kawa i
    oliwa do wykorzystania. Posiłków nie można wykupić, ale
    przygotowanie śniadania - żaden problem. Jedyne, co sprawiło nam na
    początku mały kłopot, to zakupy spożywcze: sklep w San Gimignano
    otwarty do 20 i z zaparkowaniem problem. Warto więc, już jadąc, po
    drodze zaopatrzyć się w podstawowe produkty. Duży i dłużej czynny
    market PAM jest w pobliskim Poggibonsi i tam 2 razy zrobiliśmy
    większe zakupy. Na miejscu w apartamencie jest cała teczka z
    albumami, mapkami, informacjami o sklepach, stacjach... Miłego
    pobytu życzę!
  • Gość: brus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 18:55
    Do San G. na zakupy zawsze zajeżdżałem od drugiej
    (mniej "turystycznej") bramy. Tam więcej jest sklepów
    dla "tubylców", raz albo i dwa razy w tygodniu bazarek z b. dobrymi
    cenami, pyszna kawa w pierwszej kawiarni na prawo za bramą i
    rewelacyjna (nietania) restauracyjka w pierwszej uliczce po lewej
    stronie. Ech, pojechałoby się znowu...
  • Gość: mama.niunia IP: *.dmbos.com.pl 27.07.09, 10:32
    Ma jeszcze pytanie odnośnie ego, czy na miejscu można kupić wino, oliwę? Bo z
    tego co kojarzę napisałaś, że jest to winnica tak?

    a druga sprawa: czy w pobliżu jest dogodny przystanek autobusowy?
    A może mi polecisz jakie miasta warto zobaczyć? Widziałam (dokładnie) Florencję
    i Sienę. A teraz chce zwiedzić San Gimignano, Cortonę, Lukke, Arezzo, może
    Viarreggio, Volterrę? możesz coś o tym napisać?
  • 27.07.09, 12:11
    mamaniunia
    Oczekujesz komentarza do swojej listy celów?
    Jest świetna. KAŻDE z wymienionych przez Ciebie miejsc jest warte
    obejrzenia... Do San Gimignano masz dwa kroki, pewnie tam bedziesz
    wielokrotnie..
    Do Viareggio warto sie wybrać na całodzienne plażowanie.. Przepiekna
    plaża, świetna architektura, fenomenalna kuchnia. Wart obejrzenia
    port jachtowy.. rzucająca na kolacje infrastruktura plazowa
    (niestety droga)
    Lucca - równie piekna jak Florencja. Polecam wyjazd na popołudnie i
    wieczór. Warto poszukać miejsc nieco z boku, zanurzyc sie w lokalny
    koloryt..
    Arezzo i Cortona - może przesuń na kolejny wyjazd?
    Nie odkładałbym na bok Florencji i Sieny. ZAWSZE warto do nich
    wracać. I pamietaj - mieszkasz tuz przy Chianti. Cudownej krainie
    wartej nieśpiesznego przejechania i wizyt w winotekach, trattoriach,
    winnicach...
    pozdro
    jeep
  • 27.07.09, 12:38
    Tez tak myślę, ze wpadnę choćby na kawę do Florencji :) Kocham to miasto.
    W Toskanii spędzę 6 dni, więc jeden na San Gimignano, jedno na Viareggio, jeden
    na Lukke i 3 mi zostaną :) Czemu sugerujesz, żeby zrezygnować z Arezzo i Cortony?
    --
    Michał (Niuniu) 28.09.2003 & Amelia 01.10.2007
  • Gość: jeepwdyzlu IP: 213.136.237.* 27.07.09, 15:04
    Czemu sugerujesz, żeby zrezygnować z Arezzo i Cortony?
    ------
    wszystkiego sie nie da zobaczyć
    Cortone i Arezzo masz daleko od siebie
    a Sienę, Volterrę (piękną!) i krainę Chianti - na wyciągnięcie
    ręki...
    pozdrawiam
    jeep
  • Gość: mama.niunia IP: *.dmbos.com.pl 27.07.09, 15:41
    Chyba nie tak daleko :) Viareggio jest najdalej. Zobaczę na miejscu. W razie
    czego przedłużę pobyt. Bo po Toskanii jedziemy do Rzymu i na Capri jeszcze.
  • Gość: mik IP: *.bialystok.vectranet.pl 27.07.09, 15:38
    Jak juz wspominałam nie jestem zadnym ekspertem od Toskanii, ale w
    pełni zgadzam się z przedmówcą i jego sugestiami. Mnie jak
    najbardziej urzekły widoki i ktajobrazy - włśnie droga Chianti, z SG
    jechalismy do Greve in Chianti bocznymi drogami (dróżkami), potem
    przez Pienze do Montepulciano (to tam są te krajobrazy z cyprysami).
    Wycieczka na cały dzień wliczając postoje na zrobienie zdjęć.
    Druga cudowna droga do Volterry - 34 km - ponad 1 godz :). Planów
    miałam więcej, ale uznałam, że gonitwa "byle gdzieś dojechać" nie ma
    sensu.
    No i będąc tak blisko nie mogłam odpuścić krzywej wieży (nie
    wiedziałam, że wzbudza ona tyle kontrowersji na forum).
    W Cortonie byłam - miasteczko owszem cudne, ale jak podobne tego
    typu miasteczka...
    Przystanek autobusowy jest w SG, ale my jeździlismy samochodem.
    Jedynie do Florencji, zgodnie z poradami udalismy się pociagiem (z
    Poggibonsi)- bardzo dobra decyzja!
    Na miejscu mozna kupic wino z tej to własnie winnicy - i to jest
    jego niezaprzeczalny walor. Oliwe (1 litr) dostalismy w prezencie,
    jeszcze nie próbowałam...
    I gwoli ścisłości: to jest winnica i tam "w pobliżu" to nie ma
    nic :). Okoliczne domy co pół km i droga do SG, o której pisałam. No
    i widok na wieże...
  • 27.07.09, 20:22
    Viareggio faktycznie do drogiego leżakowania się nadaje a nie do
    zwiedzania, no chyba że ktoś jest pasjonatem secesji. Za to bliżej
    SG jest rzadkie w rejonie swoją ceglastością Certaldo, gdzie
    koniecznie należy kupić piękne cappuccino "Boccaccio" w barze o tej
    samej nazwie. Jeśli jeszcze coś w miarę niedaleko jest warte zamiany
    z Viareggio to klasztor Sant Antimo. Zresztą tych miejsc jest o
    wiele więcej. Ja bym jeszcze zagłębiła się mocniej w Val d'Orcię.
    Może na chwilę wdepnęła do Montalcino.
    --
    blog z Toskanii

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.