Dodaj do ulubionych

imigranci z Afryki

13.10.04, 11:40
Śledziłam z zapartym tchem dyskusję Anjos i Kraksy, aż postanowiłam załozyć
własny wątek na ten temat. Interesuje mnie szczególnie jakie widzicie
rozwiazania tego problemu. wiem, że już mądrzejsze głowy się nad tym
zastanawiały, ale ciekawi mnie wasze zdanie. Mówię szczególnie do tych
zamieszkałych w Portugalii, ale nie tylko.
Problem ten interesuje mnie tym bardziej, że od pewnego czasu działam w
pewnej organizacji pomagającej dzieciom na Czarnym Lądzie, a konkretnie w
Rwandzie. Pomoc polega na finansowaniu nauki oraz dożywiania konkretnego
czarnego dziecka przez konkretną osobę z naszego kraju. Oprócz płacenia
wspieram tą organizację tłumaczeniami z francuskiego (język urzędowy w
Rwandzie). Ostatnio tłumaczyłam dokumentację dzieci i to co tam ujrzałam
napełniło mnie zgrozą. Wiekszość dzieci nie ma rodziców, gdyz utraciło je na
wojnie, która miała tam miejsce w 1994 r lub z powodu chorób, głównie AIDS
oraz chorób spowodowanych niedozywieniem. Duzo dzieci pochodzi z gwałtów
żołnierzy na ich matkach. Dzieci żyją w skandalicznych warunkach: choć
wszystkie chcą chodzić do szkoły, często muszą ją porzucać w celu zarabiania
na życie, wychowywania młodszego rodzeństwa ( mają wtedy po 12-13 lat).
Jednocześnie wiele z nich łączy wszystkie te obowiązki z nauka w szkole
osiagając bardzo dobre wyniki. Nie mają marzeń takich jak dzieci z innych
kontynentów: iśc na studia, robic karierę itd. Najambitniejsze z nich chce
zostac nauczycielem.
Ale sorry, że sie tak rozpisałam. Chcialam tylko udowodnić, że czarni to nie
tylko handlarze narkotyków i przestepcy.
Skoro jednak integrują sie w krajach europejskich tak źle, czy nalezałoby
zamknąć granice? Czy rzeczywiście jedynym wyjściem jest izolacja? Czy w ten
sposób przepaść kulturowa nie bedzie jeszcze bardziej sie powiększać?
Edytor zaawansowany
  • keepersmaid 13.10.04, 17:56
    Wiesz co?
    Jak sobie poczytam i poogladam ile forsy ma prezydent Angoli we francuskich i
    szwajcarskich bankach (i oczywiscie nie on jeden) i jak zyje i umiera "prosty
    lud" w Afryce to czasami mysle, ze po prostu nie ma ratunku...

    Albo ich skolonizowac od nowa, czyli wyslac tam jakis oswieconych ludzi, zeby
    poniekad na sile zaprowadzali reformy i walczyli z tym co najgorsze, albo
    zamknac na nastepnych 20-30 lat jak w rezerwacie i kto przezyje wojny i epidemie
    (zamknac = rowniez nie dostarczac broni) niech zaczyna wszystko od poczatku.

    Co do imigrantow, to nie chce sie mieszac do innych dyskusji, ale prawda jest
    taka, ze sa w Lizbonie miejsca, gdzie lepiej nie chodzic, takie jak slawna Zona
    J w Chelas, mieszkaja tam i gdzie indziej czarni, biali, cyganie i inny ale
    jezeli chodzi o bialych portugalczykow to niewielki procent calej populacji
    zalicza sie do tych "low lifes", a jezeli chodzi o murzynow i cyganow - t
    niestety wiekszosc.

    Nic wiec dziwnego, ze skoro wiekszosc czarnych w Lizbonie i okolicy nie ma
    wyksztalcenia, pieniedzy, zyje z zakazanych okolicach, mnozy sie jak kroliki,
    rzadko myje i dostarcza spoleczenstwu tylko zbuntowanych raperow - upraszczajac
    wiele osob powie, ze ogolnie to czarni sa tacy.

    Ogolnie, bo szczegolnie to sa tacy i inni z wykladowcami uniwersyteckimi
    wlacznie, ale ci sa w zdecydowanej mniejszosci. Co niekoniecznie jest wina ich
    samych, bo z getta trudno sie wyrwac zawsze a stereotypy przelamac jeszcze
    trudniej, czyli oprocz braku pieniedzy,m wsparcia rodziny i otoczenia musza
    jeszcze przezwyciezac inne bariery.

    Kwestia lezy raczej w podziale miedzy byciem w gettcie i nie byciem, tylko tak
    sie sklada, ze w Portugalii (tak jak w paru innych krajach) w wiekszosci jest to
    rownoznaczne z kolorem skory.
  • little_angel 14.10.04, 09:33
    endereco

    Czytajac Twoja wypowiedz w koncu zatrzymalam sie na moment w tym pedzacym
    zyciu, świecie. Czytajac takie wypowiedzi uswiadamiamy sobie ile rzeczy na tym
    swiecie jest jeszcze do zrobienia:(
    Ja osobiscie uwazam, ze wszystkim powinno sie dac szanse. Szanse na lepsze
    jutro, szanse na normalne zycie.
    Teksty typu: czarni sa przestepcami, zbrodniarzami, handlarzami narkotyków etc.
    do niczego nie prowadza!!! Zastanowmy sie dlaczego sie tak zachowuja! Czy to do
    końca ich wybór??? ... NIE! Życie ich do tego zmusiło oraz brak tolerancji ze
    strony innych nacji. To jest ich obrona przed brutalnym światem, światem
    odrzucenia i dyskryminacji. Oczywiście nie bronie brutalnego zachowania, ale
    próbuję zrozumieć.

    I stanowczo twierdzę, że nie powinno zamykać się granic.
    Trzeba pomagać!!! Pomagać stworzyć warunki do nauki, normalnego zycia.

    Ups, trochę sie rozpisalam, ale moglabym tak dlugo na ten temat...


    --
    "Życie nie jest gorsze ani lepsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne"
  • little_angel 14.10.04, 10:07
    I jeszcze chciałam cos dorzucic!

    Nam jest łatwo oceniac ich zachowanie, bo na starcie stoimy na duzo lepszej,
    latwiejszej pozycji. Mamy wolny dostęp do nauki, kultury, ochrony zdrowia... do
    wszystkiego co pozwala na normalne życie! A w biednych krajach Afrykańskich...?
    Brak jedzenia, podstawowych warunków do życia, MARZEŃ...!!!

    Nie musicie nic pisać, wystarczy że pomyślicie o tym, że choć na chwile
    zatrzymacie wasze pedzace zycie!

    A może ktoś wpadnie na pomysł jak pomóc.
    --
    "Życie nie jest gorsze ani lepsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne"
  • anjos 14.10.04, 15:00
    little_angel napisala: "Nam jest łatwo oceniac ich zachowanie, bo na starcie
    stoimy na duzo lepszej, latwiejszej pozycji"
    .
    Tutaj bym z Toba polemizowal. Nie sadze, zeby ich zachowanie wynikalo z tego co
    napisalas ponizej. Polacy takze, chcac mieszkac i pracowac na Zachodzie, stoja
    wg. Twojego sposobu myslenia na gorszej pozycji wyjsciowej (nie znaja jezykow,
    sa biedniejsci, startowali w komunizmie...). Czy to Cie zniecheca do robienia
    czegos ? Zupelnie odwrotnie ! Nas Polakow w wiekszosci STYMULUJE to do
    ciezszej pracy, nauki i wysilku, bo sami tez chcemy cos w zyciu osiagnac.
    Niestety czarni maja inny sposob myslenia i w wiekszosci uwazaja , ze im sie
    wszystko nalezy!
    Zgadzam sie z keepersmaid : nalezy zamykac granice i selekcjonowac naplyw
    brudow z Afryki.

  • chiara76 14.10.04, 15:06
    anjos napisała:

    > little_angel napisala: "Nam jest łatwo oceniac ich zachowanie, bo na starcie
    > stoimy na duzo lepszej, latwiejszej pozycji"
    > .
    > Tutaj bym z Toba polemizowal. Nie sadze, zeby ich zachowanie wynikalo z tego
    co
    >
    > napisalas ponizej. Polacy takze, chcac mieszkac i pracowac na Zachodzie,
    stoja
    > wg. Twojego sposobu myslenia na gorszej pozycji wyjsciowej (nie znaja
    jezykow,
    > sa biedniejsci, startowali w komunizmie...). Czy to Cie zniecheca do robienia
    > czegos ? Zupelnie odwrotnie ! Nas Polakow w wiekszosci STYMULUJE to do
    > ciezszej pracy, nauki i wysilku, bo sami tez chcemy cos w zyciu osiagnac.
    > Niestety czarni maja inny sposob myslenia i w wiekszosci uwazaja , ze im sie
    > wszystko nalezy!
    > Zgadzam sie z keepersmaid : nalezy zamykac granice i selekcjonowac naplyw
    > brudow z Afryki.
    >

    niezależenie od tego, że się z Tobą nie zgadzam mam prośbę. Zaczynają mnie
    irytować twoje określenia...Mam nadzieję, że brudy z Afryki nie oznaczają tego,
    co myślę, że miało? Ale, postanowiłam poprosić, żebyś zmienił ton, inaczej
    zacznę wycinać. Jak masz jakieś ale do mojej decyzji , to pisz do głównego
    admina ze skargą na mnie, ja już zaczynam mieć dość.
    Zauważ, że do tej pory się nie wtrącałam, uważam, że forum jest po to aby
    dyskutować, ale na poziomie.
    Chiara.
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • endereco 14.10.04, 15:26
    Pozwolę się z Tobą niezgodzić w kilku sprawach:
    1. Nie wydaje mi się, by Polacy byli w aż tak tragicznej sytuacji jak
    mieszkańcy Afryki, a przynajmniej większość. W Polsce nie ma wojen domowych,
    jedzenia też raczej nie brakuje, ludzie mają dostęp do opieki medycznej,
    edukacji i innych tego typu usług. Pzrykłady można by mnożyć.
    2.Wydaje mi się, że postawa roszczeniowa jest również wśród Polaków bardzo
    rozpowszechniona. Może nie jesteś jej reprezentantem Ty, ani nikt z tego forum,
    ale bardzo często spotykam siż z tego typu: przykład z rodzimego podwórka:
    młody człowiek nie chce pracować za 1000 zł, bo jemu "się należy" więcej. Woli
    więc wystawać w klatce z piwem i wieszac psy na wszystkich i wszystkim oraz
    meldować się po zasiłek dla bezrobotnych. Polecam również przykład Polaków
    wyjeżdzających do Anglii, którym przecież się praca należy z góry, mimo, że nie
    znają angielskiego, bo przcież nasi lotnicy walczyli za Anglię podczas drugiej
    wojny światowej...
    3. Zakładając, że zamkniemy granice ii nie wpuścimy dalszych fal imigrantów, co
    zrobić z istniejącymi? Jeżeli zostawi się ich samym sobie i zacznie sie od nich
    izolować, czy nie staną się jeszcze bardziej agresywni i sfrustrowani, co
    spowoduje z kolei dalszy wzrost niechęci do nich?
  • kraksa2 14.10.04, 17:38
    > Mam nadzieję, że brudy z Afryki nie oznaczają tego,
    >
    > co myślę, że miało?

    Prozne nadzieje, Chiara :(

    Mysle ze Anjos chce nam tylko na nerwach pograc, heheheh. Prowokuje, jarzysz?
    Pzdr
  • chiara76 14.10.04, 17:51
    jarze Kraksa:) niemniej jednak nie mam ochoty na takie teksty na tym forum. Jak
    ktoś chce może sobie założyć własne, na którym będzie takie określenia stosował.
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • portugal1 15.10.04, 09:32
    Wolność wypowiedzi nie może kolidować z prawami człowieka. A każdy ma prawo do
    własnej godności i szacunku. Także na tym forum.
    Nikt z nas na pewno nie chciałby, żeby mówiono o nas np. "te polaczkowate brudy
    ze wschodu".
    A wypowiedzi - zrgumentami przekonujące za jakąś opcją - nie muszą być
    okraszane ostrymi epitetami. Ale to już dotyczy kultury wypowiedzi.

    Proszę Was wszystkich o przemyślenie powyższego w czasie burzliwych dyskusji na
    tymże forum.

    Dziękuje i pozdrawiam,

    Wojtek
  • little_angel 15.10.04, 10:58
    Pozostawie to bez komentarza! Bo jak widać nie warto.

    Trzeba byc tolerancyjnym rowniez wobec TAKICH ludzi jak Ty... Twoje poglady
    Twój PROBLEM, bo na pewno jest to problem!!!


    --
    "Życie nie jest gorsze ani lepsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne"
  • little_angel 15.10.04, 11:00
    I to oczywiscie bylo do ANJOS
    --


    "Życie nie jest gorsze ani lepsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne"
  • xavier111 19.10.04, 19:32
    Ale tu magiel zrobiliscie przez te pare ostatnich dni:)

    Wlaczanie sie do Waszej dyskusji w tym momencie jest juz chyba troche musztarda
    po obiedzie, ale mimo wszystko wtrace swoje trzy grosze do tego co Kraksa z
    jednej strony i Anjos/Assim z drugiej strony mowili.

    Pomimo ze mieszkam od wielu lat w Lizbonie, nie mialem wielu kontaktów z
    Afrykanczykami. Mieszkalem w Lizbonie w wielu miejscach, i zawsze jacys tam
    czarni byli w sasiedztwie, w zdecydowanej mniejszosci jednak. Ani mnie to
    grzalo ani ziebilo, nie sprawialo mi to roznicy i nie zauwazalem zadnej roznicy
    w tym ze moja sasiadka byla czarna czy biala.

    Nigdy zadni czarni mnie nie pobili ani nie napadli. Zadni biali rowniez nie.
    Jedyny raz jak mnie chciano okrasc w Lizbonie, dawno temu, bylo to dwoch
    bialych szczylkow w wieku przedpoborowym. Siedzialem sobie na schodach na Praça
    da Figueira i kontemplowalem widoki a oni usiedli za mna z tylu po jednej i po
    drugiej stronie przygotowujac sie zeby mi wyrwac plecak i aparat fotograficzny.
    W ogole tego nie zauwazylem. Nagle zjawila sie jakas stara czarna kobieta w
    lachmanach i zaczela cos krzyczec do mnie i wygrazac piescia. Kiepsko wtedy
    jeszcze rozumialem po portugalsku, wiec z poczatku uznalem ja za jakas wariatke
    co sie nagle mnie czepnela. Dopiero po dluzszej chwili zrozumialem ze krzyczala
    nie do mnie, tylko do siedzacych za mna szczylkow ktorzy zaraz sobie poszli.
    Kobieta wykrzykiwala glownie slowo "gatunos", czyli "zlodzieje". Gdy szczylki
    sie wyniesli, kazala mi uwazac i poszla sobie... Czy moja przygoda o czyms
    swiadczy lub czegos dowodzi? Nie sadze. Ale przynajmniej pokazuje jak
    nieprawdzwe moga byc stereotypy.

    To czy dzielnica w Lizbonie jest dobra czy zla nie zalezy od tego jakiej rasy
    sa zamieszkujacy ja ludzie, tylko raczej od tego ile maja pieniedzy. Samochody
    zaparkowane za ulicy duzo wiecej mowia o charakterze dzielnicy niz kolor skory
    ludzi tam mieszkajacych. Jasne ze emigranci, czy to czarni, czy Pakistanczycy,
    czy Ukraincy, sa ogolnie rzecz biorac biedniejsi od nieemigrantow, wiec jest
    ich wiecej w biednych dzielnicach. To chyba oczywiste.

    Wiekszosc czarnych z jakimi w Portugalii mialem osobiste kontakty to
    afrykanskie elity intelektualne. W prywatnej wymianie emaili z Kraksa mowilem
    juz o Murzynce bedacej wybitna specjalistka od literatury ktora zajmuje sie
    tropieniem rasizmu pod kazda postacia. Dla niej rasizmem jest samo ZAUWAZENIE
    (werbalne lub behawioralne) ze jest ona innej rasy od osob ja otaczajacych, z
    czym sie absolutnie nie zgadzam. Przez pol roku chodzilem na uniwersytecie w
    Lizbonie na zajecia doktoranckie z afrykanistyki, w ramach poszukiwan
    naukowych. Wiekszosc studentow byla z Angoli. Zaskoczyl mnie fakt ze te
    afrykanskie elity mialy absolutna obsesje na punkcie tego czy ktos byl bialy
    czy czarny. Jeden z profesorow byl bialym urodzonym w Mozambiku ktory po
    zdobyciu niepodleglosci przez ten kraj nie uciekl do Lizbony i tam pozostal.
    Mial mozambikanskie obywatelstwo. Mowil o Mozambiku "moj kraj", "u mnie w
    Afryce", itd. Wielokrotnie byl oskarzany przez czarnych studentow z Angoli o to
    ze nie jest obiektywny dlatego ze jest bialy. Zarzucali mu ze nie jest
    pelnoprawnym Afrykanczykiem i traktowali jego mowienie "u mnie w Afryce" jako
    swoista prowokacje.

    Podczas zajec zauwazylem ze afrykanskie elity zyja poczuciem skrzywdzenia przez
    bialego czlowieka. Ich zdaniem biali sa winni ABSOLUTNIE WSZYSTKIEMU. Cokolwiek
    zlego sie dzieje w Afryce, jest spowodowane przez zbrodnie i perfidie
    kolonialistow, kapitalistow, korporacji miedzynarodowych itd. Maja wobec
    bialych/Portugalii/Europy postawe otwarcie roszczeniowa - dajcie nam bo to wy
    nas wpedziliscie w to nieszczescie wiec nam sie nalezy. Ja bylem dla tych
    studentow na poczatku dosyc egzotycznym okazem, jakims przybleda z dziwnego
    kraju i konkurentem do pracy, stypendium, itd., niebezpiecznym, bo bialym, i z
    tego powodu pewnie (w ich mniemaniu) od razu uprzywilejowanym w stosunku do
    nich. Po pewnym czasie rowniez we mnie starano sie wpoic poczucie winy za
    kolonializm i te sprawy. Gdy to zauwazylem, pomyslalem sobie "Mam dosc. Kiscie
    sie we wlasnym sosie, ja na cale szczescie, nie mam i nie mialem z Afryka nic
    wspolnego, i jezeli nawet mnie ten kontynent kiedys interesowal, to na tych
    zajeciach mi to przeszlo".

    Problem z Afryka polega na tym ze dokonala ona sztucznego skoku
    cywilizacyjnego. Rozwoj cywilizacyjny nie odbyl sie tu naturalnie, w drodze
    ewolucji. Zostal narzucony przez kolonialistow. Spoleczenstwa afrykanskie nagle
    podzielono granicami, wtloczono w miasta, polaczono drogami i kolejami, kazano
    mieszkac cale zycie w jednym miescu, gromadzic przedmioty do tej pory zupelnie
    im zbedne. Przewrocono do gory nogami ich tradycyjny system wartosci. Narzucono
    im z zewnatrz system spoleczny,, administracyjny i polityczny, zupelnie obcy
    dla ich kultury. To nie moglo sie udac. Nie dlatego ze dotyczylo czarnych czy
    Afryki, bo nie udalo sie nigdzie chyba. Nie udalo sie z Aborygenami w
    Australii. Nie udalo sie z Maorysami na Nowej Zelandii. Nie udalo sie z
    Eskimosami na Grenlandii i w Kanadzie. Tyle ze tamci mieszkaja w krajach
    administrowanych nadal przez tych ktorzy te systemy narzucili, wiec nie jest
    tak zle. A z Afryki ci ktorzy caly ten system wprowadzili w pewnym momencie sie
    wyniesli i powiedzieli "teraz to juz radzcie sobie sami". Oczywiscie to musialo
    sie zakonczyc katastrofa i kompletna klapa. Kolonialni administratorzy zostali
    nagle zastapieni przez lokalnych cwaniakow ktorzy z dnia na dzien poznali co
    znaczy wladza i pieniadze i oczywiscie dali sie tej wladzy i pieniadzom
    kompletnie skorumpowac...

    Jaki jest ratunek dla Afryki? Szczerze mowiac, jestem pesymista. Nie widze
    rozwiazania problemu. Imigracja do Europy powinna byc kontrolowana, mocno
    kontrolowana. Ale czy to cos pomoze? Watpie. Wedrowki ludow sa w rozwoju
    ludzkosci rzecza naturalna, a ich sztuczne powstrzymywanie raczej nie ma szans
    powodzenia. Wiec byc moze rzeczywiscie za kilkaset lat taka Anglia beda
    zamieszkiwana przez jakis zupelnie nowy narod, powstaly z wymieszania sie
    Hindusow, czarnych i bialych? Z dzisiejszej perspektywy, wydaje sie to nam
    wielkim nieszczesciem ze juz nie bedzie Anglikow, Holendrow czy Dunczykow. Ale
    tylko z dzisiejszej. Bo czy dzisiaj ktos na serio zaluje ze juz nie istnieja
    jacys Prusowie, Waregowie, Longobardowie, Aramejczycy czy Fenicjanie? Chyba
    nie. Narody pojawiaja sie, narody znikaja. Taka ewoluuje ludzkosc. I zamykanie
    granic chyba tego nie zmieni...


    A teraz odnosnie uwag o Ruskich i Ukraincach, dziwi mnie bardzo pogardliwa
    wobec nich postawa 90 procent portugalskiej Polonii. Ich pojawienie sie w
    Portugalii pare lat temu jest przez Polakow traktowane jako dopust bozy, a
    przeciez nie sa dla nas nawet konkurencja z punktu widzenia zawodowego. Chcemy
    na sile pokazac ze jestesmy od nich lepsi i inni, a tymczasem jedyna roznica to
    to ze oni sa emigrantami zarobkowymi pracujacymi fizycznie a Polacy nie. Ale
    jak spojrzymy na Polakow w Anglii, Niemczech czy jakimkolwiek innym zachodnim
    kraju, tam jestesmy dokladnie tym samym czym Ukraincy w Portugalii - pracujemy
    na budowach, sprzatamy biura, nanczymy dzieci. A jak nie mamy pracy to spedzamy
    czas pijac tanie wino na lawce w parku. Wiec roznica miedzy Polakami a
    Ukraincami w Portugalii jest spoleczna a nie kulturowa. Przestanmy sie
    wywyzszac - nie nalezymy do zadnego bardziej rozwinietego ani bardziej
    cywilizowanego narodu niz Rosjanie czy Ukraincy, a jesli ktos tak twierdzi jest
    w tym prawie tak smieszny jak Serbowie i Chorwaci, ktorzy pomimo tego ze mowia
    tym samym jezykiem i sa praktycznie tym samym narodem uwazaja jedni drugich za
    troglodytow a samych siebie za ponadrase.

    Ja osobiscie bardzo lubilem chodzic do ukrainskiej restauracji na Rua do
    Salitre (juz nie istnieje niestety) a ostatnio bylem nawet w u
  • xavier111 19.10.04, 19:44
    (cd bo urwalo tekst)

    Ja osobiscie bardzo lubilem chodzic do ukrainskiej restauracji na Rua do
    Salitre (juz nie istnieje niestety) a ostatnio bylem nawet w ukrainskim
    supermarkecie Ieve kolo Lidla w Xabregas, i bylo super bo maja sporo produktow
    jak w Polsce, nie do dostania gdzie indziej w Portugalii. Z doswiadczenia wiem
    ze dla wiekszosci Polakow mieszkajacych w Portugalii pojawienie sie w tym
    miejscach byloby co najmniej ujma na honorze czy czyms w tym rodzaju, bo boja
    sie jak ognia i nienawidza jak ktos ich myli z Ukraincami. Ja tez nie lubie byc
    brany za Ukrainca, przyznaje sie, ale dlatego ze nim po prostu nie jestem, a
    nie dlatego ze uwazam ze Ukraincy sa gorsi od Polakow.

    I to by bylo na tyle. Sorry ze skacze z tematu na temat ale trudno sie
    ustosunkowac w inny sposob do wielowatkowej dyskusji ktora sie tu toczyla przez
    pare dni. Pozdrawiam wszystkich.
  • endereco 21.10.04, 12:30
    Obawiam się, że pogardliwy stosunek do Ukraińców i innych narodów
    wschodnioeuropejskich nie jest ograniczony do Polonii i bardzo sprawnie
    funkcjonuje również w Polsce. Jakoże moja firma prowadzi projekty na Ukrainie,
    koledzy często odbywają tam podróże słuzbowe. Po przyjeździe ulubionym tematem
    jest wyśmiewanie ukraińskiego zacofania, rzekomego braku higieny ludzi oraz
    pracy, biedy etc. Przyznam, że oczy przecieram, bo choć obecnie sytuacja naszej
    gospodarki jest lepsza od ukraińskiej, do większości krajów starej piętnastki,
    do których tak lubią porównywać Polskę moi koledzy jeszcze sporo nam brakuje.
    Jak widać pamięć ludzka jest jednak krótka, a mozliwość podreperowania swojego
    ego kosztem innych zawsze poprawia humor
  • xavier111 21.10.04, 13:03
    Masz calkowita racje. O pogardzie zywionej przez wiekszosc Polakow do Ukraincow
    i innych "Ruskich" moznaby mowic bez konca. No ale to juz chyba raczej na innym
    forum...
  • keepersmaid 21.10.04, 15:53
    "dla wiekszosci Polakow mieszkajacych w Portugalii pojawienie sie w tym
    miejscach byloby co najmniej ujma na honorze czy czyms w tym rodzaju, bo boja
    sie jak ognia i nienawidza jak ktos ich myli z Ukraincami. Ja tez nie lubie byc
    brany za Ukrainca, przyznaje sie, ale dlatego ze nim po prostu nie jestem"

    Musze sie tam wybrac :)

    Ciekawe, ze Ukraincy sie nie myla i nie mysle, ze ja stamtad, ja tez ich
    rozpoznaje, Portugalczykom raczej wszystko jedno, ale to ich zemsta za to, ze
    ich pytaja czy sa z jakiejs hiszpanskiej prowincji.

    A ta anty-rasistka to czasem nie Inocência?

  • peter2715626 26.10.04, 01:57
    Zastanawiam sie wiec tak przekornie, czy czasem ktos nie przyzna, ze tzw
    dekolonizacja nie okazala sie w dluzszej perspektywie czasowej szkodliwa dla
    ludow Afryki...

    Gdy rzadzili tam europejczycy, to powstawaly drogi, fabryki i szkoly.
    Funkcjonowala gospodarka i byl porzadek. Plemiona tubylcze nie mordowaly sie
    wzajemnie.

    A moze sie myle???

  • kraksa2 26.10.04, 03:53
    Nie powiem ze sie mylisz ;D

    Ale hmmm... wynikaloby z tego, ze biali pokoj niosa... No nie wiem.

    Wydaje mi sie, ze popelniamy, my biali, kardynalny blad. Caly czas siedzi w nas
    zgubna chec niesienia Slowa Bozego, Misji i innych pierdul, a nie pomyslimy, ze
    moze nie jestesmy nieomylni. Moze oni nie potrzebuja naszej religii, naszej
    poltyki, korupcji? Teraz juz troche za pozno, teraz moje slowa brzmia jak
    utopia, ale moze gdybysmy pomysleli pareset lat wczesniej?

    Trzeba sie zastanowic w jakim celu powstawaly te drogi... Po to zeby biali
    mogli wyscigi samochodowe sobie urzadzac ;)
    Powaznie: na co czarnym plemionom, tubylcom drogi?
    Gdybysmy zostawili ich w spokoju, to nie byloby az tyle ginacych gatunkow
    zwierzat. Owszem, sa i czarni klusownicy, rdzenni mieszkancy Afryki. Ale kto
    ich tego nauczyl? Biali. Biali im pokazali, ze moga zbic na skorach lamparcich
    czy kosci sloniowej majatek.
    Narzucilismy im nasze spojrzenie na swiat, przyrode, czlowieka, nasze
    priorytety staja sie ich priorytetami, podczas gdy jeszcze paredziesiat lat
    temu zyly sobie dzikie, pozbawione obludy i materializmu plemiona takie jak to
    na Nowej Gwinei, nie ma u nich telefonow, tv, radia, zegarow, ludzie nie wiedza
    ile maja lat. Artykul w pazdziernikowym Zwierciadle z 2003 roku. Nikt o nich
    nie wiedzial az do lat 50 XX wieku. Teraz nawiedzaja ich dziennikarze a biali
    zaczynaja im narzucac jak maja sie ubierac, bo takie smutne sa te brazy. I
    sugeruja, zeby do zdjec zalozyli sportowa bluze, czerwona w odblaskowe zielone
    paski. Retyrety.

    Nie bede tutaj dawac recept na dobre zycie dla czarnych. Ja jako biala gucio o
    tym wiem, co dla nich dobre.

    Pzdr
  • endereco 26.10.04, 09:41
    Zgadzam się z Kraksą.
    Niezwykłą pychą było uważać, że ludzie mieszkający od zarania wieków w Afryce,
    jej rdzenni mieszkańcy nie potrafili wytworzyć odpowiedniej kultury
    dostosowanej do tamtejszych warunków i że to biali mają im przynieść to, co
    najlepsze, choć tak naprawdę nic nie wiedzą o tamtejszych warunkach
    geograficzno-społeczno-przyrodniczych. Przecież ci ludzie jakoś radzili sobie
    przed przyjazdem białych bez całej naszej cywilizacji, dróg, budynków itd.
    Jednakże byłabym również wyrozumiała dla ówczesnych Europejczyków - taki
    wzorzec myślenia wówczas obowiązywał, humanizm i tolerancja dla innych kultur
    oraz relatywizm to wynalazki stosunkowo nowe. Gdybysmy urodzili się w XVI w
    prawdopodobnie myślelibysmy jak oni.
    Natomiast uważam, że pośpieszna dekolonizacja wyrządziła Afrykanom tyle szkód
    co kolonizacja. Najpierw bowiem wtłacza się ludziom do głów, jak mają żyć i co
    robić, a potem szybciutko się zmywa zostawiając z problemami, których oni nie
    są w stanie rozwiązać, bo ich nie czują. Wielu ludzi mówi jako przykład
    demoralizacji czarnych podaje korupcję i okrucieństwo rządzących w Afryce nie
    zadając sobie jednak pytania jak oni mieli poznać demokrację i praworządność,
    skoro biali nigdy wobec nich tych reguł nie stosowali. Najpierw panem i władcą
    był biały człowiek, a potem zastąpił go jakiś czarny powielając wzory znane z
    epoki kolonialnej. To samo z wojnami domowymi. Zamknięto w jednym kraju ludy
    nie majace ze sobą nic wspólnego, odwiecznych wrogów, a potem się dziwi, ze w
    kraju wybuchają wojny itd itp...
  • kraksa2 26.10.04, 14:09
    Wlasnie przeczytalam "Hańbę" Coetzee. Porusza omawiany temat, moze nie
    bezposrednio, na pewno nie sytuacja czarnych jest problemem na pierwszym
    planie, ale daje do myslenia. Jest mocno kontrowersyjna jesli spojrzymy na nia
    przez pryzmat kolonizacji, dekolonizacji i jej ewentualnych skutkow. Nie daje
    gotowych odpowiedzi i bardzo dobrze. Polecam.
  • xavier111 26.10.04, 15:17
    Alez nie bylbys pierwszym ktory by tak stwierdzil. W dzisiejszych czasach wielu
    niepoporawnych politycznie Afrykanczykow tez tak sadzi. I ja tez podzielam ten
    sad.

    Afryka zorganizowana przez bialego czlowieka na wzor spoleczenstw europejskich
    powinna byc rzadzona przez Europejczykow. W przeciwnym razie dochodzi do tego
    czego jestesmy swiadkami. Taka Ghana pod koniec lat piecdziesiatych, tuz przed
    uzyskaniem niepodleglosci, miala produkt narodowy brutto na 1 mieszkanca taki
    sam jak Korea Poludniowa (!!!). A gdzie teraz jest Korea Pd, a gdzie Ghana?

    Zupelnie inaczej by bylo gdyby bialy czlowiek nie ingerowal w spoleczenstwa
    afrykanskie i pozwolil im zyc tak jak zyly. Moze z czasem (ale na to potrzeba
    by setek lat, a nie kilkudziesieciu) by stopniowo ewoluowaly w kierunku
    cywilizacji zachodniej, ale z wlasnej inicjatywy, odsrodkowo, a nie poporzez
    narzucanie jej z zewnatrz.

    Chociaz z drugiej strony, w dzisiejszym zglobalizowanym swiecie niemozliwe by
    bylo utrzymac kulturowa, spoleczna i polityczna autonomie Afryki. To chyba
    mrzonki.
  • endereco 26.10.04, 15:28
    xavier111 napisał:

    > Alez nie bylbys pierwszym ktory by tak stwierdzil. W dzisiejszych czasach
    wielu
    >
    > niepoporawnych politycznie Afrykanczykow tez tak sadzi. I ja tez podzielam
    ten
    > sad.
    >
    > Afryka zorganizowana przez bialego czlowieka na wzor spoleczenstw
    europejskich
    > powinna byc rzadzona przez Europejczykow. W przeciwnym razie dochodzi do tego
    > czego jestesmy swiadkami. Taka Ghana pod koniec lat piecdziesiatych, tuz
    przed
    > uzyskaniem niepodleglosci, miala produkt narodowy brutto na 1 mieszkanca taki
    > sam jak Korea Poludniowa (!!!). A gdzie teraz jest Korea Pd, a gdzie Ghana?

    Pytanie czy to Ghana się tak zdegradowała, czy Korea Południowa tak rozwinęła...
    >
    > Zupelnie inaczej by bylo gdyby bialy czlowiek nie ingerowal w spoleczenstwa
    > afrykanskie i pozwolil im zyc tak jak zyly. Moze z czasem (ale na to potrzeba
    > by setek lat, a nie kilkudziesieciu) by stopniowo ewoluowaly w kierunku
    > cywilizacji zachodniej, ale z wlasnej inicjatywy, odsrodkowo, a nie poporzez
    > narzucanie jej z zewnatrz.
    >
    > Chociaz z drugiej strony, w dzisiejszym zglobalizowanym swiecie niemozliwe by
    > bylo utrzymac kulturowa, spoleczna i polityczna autonomie Afryki. To chyba
    > mrzonki.
  • xavier111 26.10.04, 15:05
    haha, owszem, to pani I.M.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka