• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Madera - wypożyczenie samochodu Dodaj do ulubionych

  • IP: 78.157.188.* 15.12.08, 20:29
    Piszę ten post po kilkunastogodzinnym przeszukiwaniu netu i wątków na forach.
    Jestem bliski poddania się. Wyszukiwarki ofert rena a car wypluwają masę
    wyników. Często ta sama firma pojawia się w kilku serwisach z różną cena. Do
    tego dochodzą różnice w cenach i zakresie ubezpieczeń. Warunki ubezpieczeń po
    angielsku - co nie dziwi - ale jak od tego ma zależeć moja odpowiedzialność
    materialna to człowiek chciałby mieć wszystko jasne. A nie że coś było małym
    druczkiem...

    Prośba:
    1. podajcie proszę konkretne wypożyczalnie w Funchal/Sao Vincente z których
    korzystaliście wraz z cenami (jeżeli pamiętacie)
    2. czy trzeba / warto rezerwować przez internet, czy spokojnie można zamówić
    na miejscu (zdania na forum są różne)
    3 Jak jest z tą kaucją - należy się bać, czy to tylko formalność (lub jak jej
    uniknąć) ?
    Myśl, że facet przy oddawaniu samochodu zaciera ręce wciskając mi rzekome
    usterki i defekty, których nie było przed wypożyczeniem przyprawia mnie o stres.

    Po raz pierwszy stresuję się przed wczasami i to z powodu jakiegoś głupiego
    auta. Ale na Maderze to chyba rozsądny kierunek myślenia...

    Bart
    Zaawansowany formularz
    • Gość: nina104 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 12:21
      Liczę na odpowiedzi formuowiczów, które i mi pomogą.Na pierwsze kilka dni
      zamówiłam samochód z lotniska z firmy Europcar z full ubezpieczeniem , łącznie
      z OC. Czytałam o wypożyczalni Magoscar.
      Ale ja chciałabym oddać samochód na lotnisko, bez jakichś dodatkowych opłat z
      tego tytułu. Myślę,że nie warto zamawiać przez internet, jeśli ma się transport
      do hotelu z biura podróży, ale to tylko moje zdanie. Co inni myślą o tym?
      • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 16.01.09, 10:53
        Dodam tylko, że wypożyczenie samochodu na lotnisku to na starcie dodatkowy koszt
        w wysokości ok. 20 euro (opłaty jakie pobiera zdaje się port lotniczy od
        wypożyczalni za użytkowanie miejsca. Przynajmniej wypożyczalnia tak argumentuje).
        Praktycznie wszystkie wypożyczalnie z lotniska mają swoje biura w Funchal i
        można się tam umówić na odbiór auta.
        Tylko nie umawiajcie się z wypożyczalnią lotniskową na odbiór auta w mieście
        (zwłaszcza innym niż Funchal) bo też jest taka opcja i też kosztuje kilkanaście
        euro za dostawę w każdą stronę. Chyba, że komuś ta opcja odpowiada z innych
        powodów i kasa nie ma takiego znaczenia.
        Ja szukałem opcji low-cost.
    • Gość: yanu IP: *.cable.ubr20.newt.blueyonder.co.uk 18.12.08, 17:17
      Ja wypozyczylem Forda Fieste na 7 dni na lotnisku w wypozyczalni
      Rodavante,ze strony www.economycarhire.com/.maja tez kilka
      punktow w Funchal.Zaplacilem 112 funtow za pelne ubezpieczenie bez
      udzialu wlasnego plus 7 funtow za
      ubezpieczenie,szyb,lusterek,kol,opon
      i podwozia,razem 119 funtow.Oczywiscie w roznych terminach ceny moga
      sie roznic.Zwracajcie uwage na "udzial wlasny"(there is NO insurance
      excess to pay in the event of theft or collision damage) i jego
      wysokosc.Ja rezerwowalem przez Internet,miala byc Toyota Yaris ale
      nie mieli to wzialem nowiutka Fieste z klima.Wiekszosc wypozyczalni
      zastrzega sobie prawo zmiany samochodu,jednak musi to byc samochod
      co najmniej tej samej klasy co zamawiany
      pzdr
    • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 24.12.08, 10:09
      Zarezerwowałem przez
      portugal.rentalcargroup.com/pl/Madeira_Airport.htm
      w firmie SIXT

      Przez ten serwis taniej niż przez oficjalną stronę.
      od 04.01/2009 11:00 do 08.01.2009 9:30 zapłacę 88,90 euro

      Olałem wszystkie nadobowiązkowe ubezpieczenia, któe służą jedynie
      hazardzistom z firm ubezpieczeniowych.

      Na miejscu będę miał blokadę kaucji na karcie w wysokości 968 euro.
      Oczywiście do pełnego zwrotu, jak oddam auto całe.

      Jak dobrze ze ten koszmar mam już z głowy...
      Wrażenia opiszę pod koniec stycznia.

      Bart
      • Gość: nina104 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.08, 12:15
        Czekam z niecierpliwością , bo ja lecę później.
        Pozdrawiam Bożonarodzeniowo!
      • Gość: budda IP: *.3s.pl 09.01.09, 20:33
        Czytałem w przewodnikach że najtaniej jest wypożyczyć samochód z lokalnej
        wypożyczalni na miejscu a nie z jakiejś sieciowej, te lokalne maja najtaniej i
        nie maja limitu kilometrów. jak jest naprawdę nie wiem bo nie byłem, wybieram
        się dopiero w październiku. kto był niech coś podpowie. Dzięki i pozdrowienia
        • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 15.01.09, 15:38
          I już po wszystkim...
          Auto zarezerwowałem w SIXT, ale poprzez wyszukiwarkę www.rentalcargroup.com.
          Wyszło 2/3 ceny tego co bezpośrednio w sixt.
          Cena: - 22 euro za dzień, Mitsubischi Colt 2008r, radio, klima.
          Koszt nie zawiera żadnych dodatkowych ubezpieczeń (tylko standardowe). Tak
          chciałem. O mojej niechęci do polis mógłbym mówić bez końca...
          Nie była pobierana żadna kaucja.
          Jak ktoś ma jakieś pytania (w miarę konkretnie sprecyzowane) - to odpowiem.
          Na miejscu jest trochę wypożyczalni - nie porównywałem cen.
          Zaszedłem tylko kontrolnie do jednej - wyszło 38 euro za dzień.
          Jeżdżenie po wyspie przez pierwsze dwa dni to egzotyka i adrenalina. Współczuję
          ludziom z Mazowsza i Wielkopolski.
          Kolejne dni to lekka męczarnia. Lepiej ma się pasażer, który może dowolnie
          rozglądać się na boki.
          • Gość: Iwona IP: *.nitronet.pl 24.01.09, 17:25
            Przyznam, że nie do końca zrozumiałam jak to było z tą kaucją; blokowali coś na
            koncie, czy nie?
            • Gość: Bart007 IP: 78.157.188.* 26.01.09, 21:31
              Ostatecznie nie blokowali, choć jak dzwonile do ich biura z Polski to mówili, że
              blokada będzie. Na miejscu facet mówi, że nie robi blokady.
              Limit na plastiku mnie puszczał, wiec w sumie było mi wszystko jedno.
              Na rachunku, który dostajesz jest tylko notka, że odpowiadasz finansowo do kwoty
              kaucji
        • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 16.01.09, 11:28
          I jeszcze dwa zdania...
          Ja przeszukiwałem w necie tylko wypożyczalnie sieciowe. ŻADNA nie miała limitów
          kilometrów, więc ten argument nie jest do końca poprawny.
          Druga sprawa - Maderczycy (?) to przesympatyczni ludzie, zwłaszcza jak nie
          podchodzą do Ciebie biznesowo. Natomiast zdarzają się czarne owce. Pan z małej
          lokalnej kafejki który sprzedaje Ci espresso za 0,60 euro nie będzie cię chciał
          orżnąć, a dodatkowo pogada z Tobą , opowie wiele lokalnych ciekawostek itd. Ale
          pan który sprzedaje Ci usługę za 100 euro i więcej powinien wzbudzić odruchową
          czujność.
          I w tym względzie wypożyczalnia sieciowa wydaje się bezpieczniejsza. Kupiec ma
          stałą, procentową prowizję za obsługę, nie podwyższy z powietrza stawki o 30%. Z
          drugiej strony - z siecią za bardzo nie pohandlujesz, a prywaciarz powinien być
          bardziej elastyczny. Ale czy jest - nie wiem.
          I na koniec - jeżeli nie masz full pakietu ubezpieczeń - nie krępuj się i zrób
          przy odbiorze auta kilka zdjęć pojazdu. By uniknąć nieporozumień i pokazać
          sympatycznemu panu, że ta rysa już była...
          • Gość: nina104 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.09, 15:26
            Jak długo korzystałeś z samochodu, czy przez cały pobyt? Czy parkowanie
            samochodu na niestrzeżonym parkingu przed hotelem nie jest niebezpieczne? Tym
            bardziej jeśli ubezpieczenie jest tylko to podstawowe! Jeśli możesz podzielić
            się innymi swoimi spostrzeżeniami- będę wdzięczna.
            Pozdrawiam!
            • Gość: bart007 IP: *.navopgd.pl 22.01.09, 11:32
              Korzystałem z samochodu od niedzieli do czwartku do południa - niemal
              5 dni.
              Mieszkałem w Sao Vicente - spokój, cisza. Chyba jedynie gość hotelowy
              mógłby mi stuknąć autko, bo o kradzieży nie ma mowy (zresztą od
              kradzieży ubezpieczenie jest w standardzie).
              Nic się nie bój - z tego właśnie strachu biorą się miliardy zarabiane
              przez firmy ubezpieczeniowe.
              Wymieniłbym w zasadzie jedno ryzyko - uszkodzenia wywołane spadającymi z gór kamieniami (na górskich drogach oczywiście). Ma to
              miejsce najczęściej w czasie deszczu. Jeżeli tylko się dało -
              jechałem jak najdalej od zbocza.

              Były sugestie, by brać silne samochody. Moim zdaniem nie warto (chyba
              że kasa nie gra roli). To że moje Mitsubishi większość trasy pokonało
              na 2 biegu , jadąc 40 na godzinę to jedna sprawa. Druga sprawa - że
              nawet mając silnik 2x mocniejszy nie wyobrażam sobie, że na danych
              odcinkach trasy przekraczam tą czterdziestkę. Po prostu warunki
              drogowe nie pozwalają, a w zasadzie ogranicza je rozsądek.
              Spalanie średnie 8,5 / 100km.
              Na górskich drogach np. Encumenada trzeba uważać na kierowców z
              przeciwka i ZDECYDOWANIE
            • Gość: bart007 IP: *.navopgd.pl 22.01.09, 11:33
              Korzystałem z samochodu od niedzieli do czwartku do południa - niemal
              5 dni.
              Mieszkałem w Sao Vicente - spokój, cisza. Chyba jedynie gość hotelowy
              mógłby mi stuknąć autko, bo o kradzieży nie ma mowy (zresztą od
              kradzieży ubezpieczenie jest w standardzie).
              Nic się nie bój - z tego właśnie strachu biorą się miliardy zarabiane
              przez firmy ubezpieczeniowe.
              Wymieniłbym w zasadzie jedno ryzyko - uszkodzenia wywołane
              spadającymi z gór kamieniami (na górskich drogach oczywiście). Ma to
              miejsce najczęściej w czasie deszczu. Jeżeli tylko się dało -
              jechałem jak najdalej od zbocza.

              Były sugestie, by brać silne samochody. Moim zdaniem nie warto (chyba
              że kasa nie gra roli). To że moje Mitsubishi większość trasy pokonało
              na 2 biegu , jadąc 40 na godzinę to jedna sprawa. Druga sprawa - że
              nawet mając silnik 2x mocniejszy nie wyobrażam sobie, że na danych
              odcinkach trasy przekraczam tą czterdziestkę. Po prostu warunki
              drogowe nie pozwalają, a w zasadzie ogranicza je rozsądek.
              Spalanie średnie 8,5 / 100km.

            • Gość: bart007 IP: *.navopgd.pl 22.01.09, 11:50
              Uważaj na autobusy ( i miejscowych) szeroko wchodzące w zakręt lewym
              pasem. Do jednej miejscowości może prowadzić kilka dróg, stad na
              jednym skrzyżowaniu możesz mieć 3 drogowskazy w różnych kierunkach.
              Unikaj kierunku oznaczonego E.R. co znaczy stara droga - dłuższa,
              węższa, dziurawa. Na północy i zachodzie mało stacji paliw. Nie
              ryzykuj jazdy na oparach.
              • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 13:31
                Dodam tylko, że przy jeździe bocznymi dróżkami niezbędna jest dobra mapa, bo nie
                da się jechać "na azymut". Drogi są kręte i często szczelnie obstawione domami.
                Nie spotkałem map Madery w znanych mi nawigacjach.

                Żeby było śmieszniej, jedynym miejscem, gdzie pobłądziłem, było... Funchal.
                Zachciało się nam wyprawy do centrum handlowego i utknęliśmy w labiryncie
                jednokierunkowych uliczek. Ale co to za błądzenie. Po kwadransie dotarliśmy do celu.

                Pamiętam też, że po całodniowym "Tour de Madeira" krętymi drogami wybrzeża
                (szczególnie na zachodnim odcinku) miałem zakwasy w mięśniach ramion ;-)

                Kuriozalną sytuację przeżyłem na jakiejś wewnętrznej dróżce zjeżdżając z
                płaskowyżu, kiedy to koniecznie chciała mnie wyprzedzić furgonetka rozwożąca
                lody. A ja już dawałem z siebie wszystko na zakrętach...
                • Gość: nina104 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 19:47
                  Dzięki za wszystkie cenne wskazówki. Wyjazd przede mną!!!!
                  Pozdrawiam
                  • 15.02.09, 13:40
                    Oferta TUI z lutego 2009: 36E za dzień, ale w opcji płacisz za 2 a
                    korzystasz 3 dni. Do tego full ubezpieczenie po 10E za dzień.
                    Samochód z grupy A, ale dwukrotnie korzystaliśmy z tej usługi za
                    każdym razem dostając w cenie forda z grupy C.
                    --
                    Czasem trzeba zamilknąć, żeby zostać wysłuchanym.
          • Gość: icek IP: *.aster.pl 06.03.09, 23:12
            Nie bardzo rozumiem te obawy odnośnie zrobienia jakiejś rysy na samochodzie.
            Własnie po to bierze się full ubezpieczenie (OC +AC + zniesiony udział własny),
            aby nie przejmować się żadnymi uszkodzeniami. Należy je tylko zgłosić w ciągu
            24h do wypozyczalni. Ponadto w moim przypadku, w dniu odbioru samochodu z
            wypożyczalni, wspólnie z panią z tejże wypożyczalni, nanieśliśmy na papierowy
            schemat dołączony do umowy wypożyczenia wszystkie widoczne uszkodzenia
            samochodu. Koszt wypożyczenia w lokalnej wypożyczalni 250e/10dni seat ibiza.
            • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 09.03.09, 12:56
              Nie chodzi o obawy...
              Chcesz Full ubezpieczenie ? Płacisz i masz.
              Nie chcesz ? Robisz dokładne oględziny samochodu przed odbiorem (zajmuje to 3 minuty) zaznaczając/fotografując ewentualne defekty i oszczędzasz ok. 10 euro / dzień.

              To 10 euro x ilość dni to cena Twojego dobrego samopoczucia. Ja za swoje nie lubię płacić, a za zaoszczędzoną kasę miałem super kolację z żoną.
              Warto po prostu wiedzieć, że ubezpieczenie NIE MUSI BYĆ OBOWIĄZKOWE, a nie łykać tą opcję jako super dobrodziejstwo, które oferuje nam renciarz.

              I tyle.
              • Gość: yanu IP: *.cable.ubr20.newt.blueyonder.co.uk 10.03.09, 22:22
                Pewnie masz jeszcze male doswiadczenie z samochadami. Mnie sie juz
                zdarzylo ze ktos pod marketem rozbil mi zderzak kiedy robilem
                zakupy, albo spadajacy odlamek skalny uszkodzil mi szybe, a ze
                mialem pelne ubezpieczenie nie myslalem o tym, tylko saczylem
                spokojnie winko z zona i cieszylem sie z wakacji.Oczywiscie kazdy
                moze wybrac co mu odpowiada,ja wole dolozyc kilka euro i jechac tam
                gdzie mi sie podoba nie bojac sie ze samochod moze zostac uszkodzony.
                pozdr
                • Gość: Bart007 IP: *.navopgd.pl 10.04.09, 08:58
                  Mylisz pojęcia kolego.
                  To tak jakbym ja na Twojego posta odpisał, że masz małe doświadczenie
                  w robieniu zakupów w marketach.

                  • Gość: yanu IP: *.cable.ubr20.newt.blueyonder.co.uk 10.04.09, 23:29
                    Wesołych Świąt :)
                    • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 16:24
                      Witam w czerwcu lecę na Maderę , czy jakies ciekawe informacje na
                      co zwrócić uwagę ,. Mam tylko tydzień i nie chce tracić czasu ,
                      wiem ,ze wrto przejśc sie Levadami ( słyszałam o Caldeirao Verde i
                      Ribeiro) oczywiście ogrody Monte i i Jardim Botanico . Wycieczkę po
                      Funchal mam w cenie , mieszkamy w hotelu w Santa Cruz, proszę o
                      informacje
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.