Nawiazujac do tematu przerazajacych bajek, moze pamietacie muzyke,
ktora was w dziecinstwie przerazala?
Ja akurat nic szczegolnego nie moge sobie przypomniec, moze
poza "Snem o siedmiu szklankach" (chyba tak to sie nazywalo?) ze
wspomnianej Akademii pana Kleksa. Brzmialo to dla mnie dosc
niepokojaco. Ale moze przyczyna byla slaba jakosc kopii (przegrywane
metoda " na mikrofon z glosnika" na sprzecie typu grundig z
egzemplarza uzyskanego chyba taka sama metoda; jak to napisalem
uswiadomilem sobie, ze w zasadzie zadna muzyka nie mogla w ten
sposob znosnie zabrzmic ). Duzo pozniej podobne odczucia mialem
wobec kawalka T.love pt Ogolone kobiety. Ale to juz 11 lat mialem.
Aha, No i Revolution No 9 The Beatles, szczegolnie to
powtarzane "number nine". Do dzis JEDYNY kawalek Beatlesow, ktorego
nie znosze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.