Dodaj do ulubionych

Jakich płyt słuchaliście DZISIAJ?:-)

05.06.05, 20:37
Ja:
Living Colour - Time's Up
Mordy - Antropology
The Byrds - Definitive Collection
Beach Boys - 20 Golden Greats
Genesis - taka tam wczesna składanka:-)
Genesis - Seconds Out (CD2)
The Breeders - Pod
NoMeansNo - Sex Mad/You Kill Me
Armia - Triodante (byłem niegdyś zbyt surowy dla tej płyty - jest genialna)
Edytor zaawansowany
  • tomash8 05.06.05, 20:46
    Budgie - In for the kill
    Candlemass - Candlemass
    Ozzy - Live and loud
    Nocturnus - the key
    Nocturnus - Thresholds
    Nocturnus - The ethereal tomb
    Judas priest - Screaming for vengeance

    Dziś miałem "ciężki" dzień:)
    --
    Long live rock'n'roll!!!
  • braineater 05.06.05, 20:48
    Anthony & Johnsons - I'm a bird now
    Łysa O'Connor - Collaborations x4
    Zen Connection remixed by Gotan Project & LTJ Bukem
    The Exposure - Lost Recordings
    i pierwsze dwa kawalki z nowego Cocorosie
    Więcej grzechów nie pamiętam.
    Pozdrowienia:)

    --
    This is what I have instead of a life.
  • kwiat_paproci 05.06.05, 20:59
    nowe Oasis - do zdarcia płyty ;)
    Ash - Free all angels
    Dungen - Ta det Lungt
    fragmentami Royksopp - Melody A.M.
    --
    Nie jestem ani za, ani przeciw i nie wyjaśniam, ponieważ nienawidzę zdrowego
    rozsądku...
  • nemrrod 05.06.05, 20:55
    Wow, to może być wątek-potwór (w sensie rozmiaru) :-)
    U mnie było chronologicznie tak (tu z pomocą przychodzi Audioscrobbler, a
    właściwie Last.fm):
    Roisin Murphy - Ruby Blue
    Chicago Underground Trio - Slon
    The Flaming Lips - Soft Bulletin
    Arcade Fire - Funeral
    Medeski, Martin & Wood - Combustication
  • ilhan 05.06.05, 21:04
    Wyzwanie dla mojej pamięci. Spróbujmy. Po kolei.

    XTC - Wasp Star (Apple Venus Vol. 2)
    Morrissey - Viva Hate
    Oasis - Don't Believe The Truth
    Cloud Cult - Advice For The Happy Hippopotamus
    Go-Betweens - Oceans Apart

    Hm, tylko tyle z pełnych płyt.
  • cze67 05.06.05, 21:18
    ilhan napisał:

    > Wyzwanie dla mojej pamięci.

    Wyzwaniem MOJEJ pamięci jest wątek czego słuchaliście w danym miesiącu. Nigdy
    nie mogę sobie przypomnieć:-)
  • pagaj_75 05.06.05, 21:10
    ANDY SUMMERS & ROBERT FRIPP "I Advance Masked"
    PORCUPINE TREE "Deadwing" i "Voyage 34"
    AUTECHRE "Envane EP"
    ENO "Here Come the Warm Jets"

    a w planach jeszcze Blue Nile i pewnie coś jeszcze.

    --
    Discipline is not an end in itself, only a means to an end. (Robert Fripp)
  • sloggi 05.06.05, 21:15
    Myslovitz "z romyślań przy śniadaniu"
    Cure "Galore"
    Sikorska "Mniejsze zło"
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Czas porezydować
    DYSKONTY
  • mechanikk 05.06.05, 21:57
    mialem pomysl na watek "stary dzien czas skonczyc..." ale wobec tego
    rezygnuje ;)

    oto czego sluchalem:
    bonnie prince billy - ostatnia plyta (patrz - nowy dzien czas zaczac...)
    gorillaz - demon days
    i uwaga: t.love - al capone ;) tak niespodziewanie


  • cze67 05.06.05, 22:08
    mechanikk napisał:

    > mialem pomysl na watek "stary dzien czas skonczyc..." ale wobec tego
    > rezygnuje ;)
    To ja bardzo przepraszam:-)

    >> i uwaga: t.love - al capone ;) tak niespodziewanie
    Szok normalnie:-)
  • mechanikk 05.06.05, 22:13
    cze67 napisał
    > Szok normalnie:-)

    bardzo w porzadku plyta, cala juz zapomnialem jak sie okazalo, sluchalem jakby
    pierwszy raz ;-)
  • ann.from.red.hill.mining.town 05.06.05, 22:18
    Niezbyt dużo tego było, bo pół dnia spędziłam na rowerze (a nie lubię mieć
    wtedy jakiegoś sprzętu wydającego dźwięki ze sobą):
    * na pobudkę było bodajże South Of Heaven - Slayer
    * przy Rodzinnym Obiadku jakaś Norah Jones (leciało chyba z 5 razy, Ojciec
    czasem przegina) :)
    * Dire Straits - Alchemy
    * U2 - Pop (powoli przekonuje się do tej płyty)
    * Pat Metheny Group - Speaking Of Now
    * a teraz włączyłam Faith No More - Angel Dust

    --
    Uwolnić kiszone ogórki!

    Green Cucumber Mining Town - Forum Dla Ludzi Którzy Lubią Ludzi Którzy Są w U2 i Walczą o Wolność Ogórków
  • mechanikk 05.06.05, 22:24
    ann.from.red.hill.mining.town napisała:
    > * U2 - Pop (powoli przekonuje się do tej płyty)

    bardzo sie ciesze! to swietna plyta! nie rozumiem tych co po niej jezdza jak po
    burej suce ;) a takich jest wielu
  • peternurek1 10.06.05, 13:47
    ann.from.red.hill.mining.town napisała:
    > * U2 - Pop (powoli przekonuje się do tej płyty)

    A potem będziesz słuchać Zooropy, jeśli jeszcze jakimś cudem jej nie lubisz ;)

    > bardzo sie ciesze! to swietna plyta! nie rozumiem tych co po niej jezdza jak
    > po burej suce ;) a takich jest wielu

    To ciekawe, bo nie spotkałem się już dawno z negatywnymi opiniami o tym
    albumie. No, pozatym że sam Bono stwierdził że jest słaba.

    A dziś, z racji tego że siedziałem sporo w szkole nie słuchałem jak narazie
    zbyt wielu rzeczy.

    W całości Arcade Fire - Funeral
    Częściowo James - Laid
    I teraz przesłuchuje koncert U2 z Bostonu z 26 maja roku biezącego.

    --
    "Jesus, Jew, Mahometh, it's true... father Abraham, what have we done, look at
    your sons... No More !"
    --
    Forum o U2
  • mameluch 05.06.05, 23:21
    mechanikk napisał:

    > mialem pomysl na watek "stary dzien czas skonczyc..." ale wobec tego
    > rezygnuje ;)

    tez jakis czas temu chcialem taki watek zalozyc, ale z glowy wylecialo:) fluidy
    poplynely z Olsztyna i z miejscowosci Mechanikka do Gdanska i uderzyly w Cze;)

    a ja chyba nic dzis nie przesluchalem, tak jakos zabiegany bylem. moze zaraz cos
    wlacze, zeby nie bylo;)

    --
    ...Fever bliss into central nervousness
    I was bitten on the entrance...

    Personal Advice
  • pytajnick 05.06.05, 22:50
    Dziś wyjątkowo więcej muzyki wykonywałem, niż słuchałem (a zwykle niedziela to
    dobre ponad dziesięć płyt...), ale z tego co pamiętam:

    Porcupine Tree - Up the Downstair nowe (budzenie)
    The National - Alligator (super)
    Supersilent - 5
    Smog - A River Ain't Too Much To Love (super)
    Secret Machines - Now Here Is Nowhere (weryfikacja opinii po przerwie)
    Joy Division - Closer (teraz)
  • grimsrund 05.06.05, 22:59
    Dream Theater OCTAVARIUM
    Life Of Agony BROKEN VALLEY
    The White Stripes GET BEHIND ME SATAN
    Elliot Goldenthal MICHAEL COLLINS OST (z gościnnym udziałem Łysej O'Connor w 3
    utworach :) )
  • ayya 05.06.05, 23:07
    W całości to przede wszystkim:

    CocoRosie - Noah's Ark

    potem:
    The Avalanches - Since I Left You
    Heikke - 2
    Makowiecki - Piosenki na nie
  • roar 05.06.05, 23:16
    ROTFL

    Čechomor & Jaz Coleman - Proměny
    Steve Reich - Three Tales
    Neutral Milk Hotel - In the Aeroplane Over the Sea
    Matmos - Matmos
    Jan Jelinek - La Nouvelle Pauvreté
    High Llamas - Beet, Maize & Corn
    Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars

    ...and, last but not least...:

    Strong Bad - Strong Bad Sings and Other Type Hits ( :D :D :D )

    --
    When the world is sick can noone be well
    But I dreamt we was all beautiful and strong
  • pagaj_75 05.06.05, 23:24
    roar napisał:

    > Steve Reich - Three Tales

    Bardzo lubię "Hindenburga" z tej płyty.

    > Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars

    No i jak? No i jak? :)

    --
    Discipline is not an end in itself, only a means to an end. (Robert Fripp)
  • cze67 05.06.05, 23:29
    Dodaję jeszcze:
    John Lennon - Acoustic
    Laurie Anderson - Bright Red
    i to chyba wszystko na dzisiaj...
  • pytajnick 05.06.05, 23:38
    cze67 napisał:

    > Dodaję jeszcze:
    > John Lennon - Acoustic
    > Laurie Anderson - Bright Red
    > i to chyba wszystko na dzisiaj...

    A ja "Bryter Layter" Nicka Drake'a, który jak to nadzwyczaj często robi,
    zakończy kolejną niedzielę rozpoczynając zarazem nowy tydzień.

    Dobrej nocy.
  • roar 05.06.05, 23:31
    pagaj_75 napisał:

    > > Steve Reich - Three Tales
    >
    > Bardzo lubię "Hindenburga" z tej płyty.

    Mnie najbardziej podoba się "Dolly", zwłaszcza początkowe i końcowe... jak jest na polski "movement"? Zresztą, cała płyta jest świetna.

    > > Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars
    >
    > No i jak? No i jak? :)

    Pierwszy raz słuchałem, na razie nic nie pamiętam... :P

    --
    When the world is sick can noone be well
    But I dreamt we was all beautiful and strong
  • pagaj_75 05.06.05, 23:38
    roar napisał:

    > Mnie najbardziej podoba się "Dolly", zwłaszcza początkowe i końcowe... jak jest
    > na polski "movement"? Zresztą, cała płyta jest świetna.

    movement = część po prostu. owszem, cała płyta jest świetna.

    > > > Brian Eno & Robert Fripp - Equatorial Stars
    > Pierwszy raz słuchałem, na razie nic nie pamiętam... :P

    Ej, bo to nie jest muzyka do pamiętania, no może z wyjątkiem ogólnego, ulotnego
    wrażenia ;P

    --
    Discipline is not an end in itself, only a means to an end. (Robert Fripp)
  • nemrrod 05.06.05, 23:33
    To jeszcze ja zapytam:

    > Jan Jelinek - La Nouvelle Pauvreté
    > High Llamas - Beet, Maize & Corn

    Fajne te płyty?

    > Strong Bad - Strong Bad Sings and Other Type Hits ( :D :D :D )

    A co to takiego, że takie śmieszne?

    Ja dodaję jeszcze "Blemish" Sylviana.

  • roar 05.06.05, 23:49
    nemrrod napisał:

    > To jeszcze ja zapytam:
    >
    > > Jan Jelinek - La Nouvelle Pauvreté
    > > High Llamas - Beet, Maize & Corn
    >
    > Fajne te płyty?

    High Llamas słabe. Ogólnie nie podoba mi się ten zespół, to już któraś moja przymiarka do nich, tym razem sprowokowana porównywaniem do nich Heavy Blinkers. Kolejny raz się rozczarowałem - muzyka jest nijaka. (Swoją drogą, trochę mnie to cieszy, bo powoli się zaczynałem bać, że mi się po prostu z zasady podoba wszystko, co ma "symfoniczne" aranżacje...)
    Jana Jelinka, podobnie jak "Equatorial Stars", słuchałem dziś po raz pierwszy, i jeszcze się wolę z oceną wstrzymać. Chociaż pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.

    > > Strong Bad - Strong Bad Sings and Other Type Hits ( :D :D :D )
    >
    > A co to takiego, że takie śmieszne?

    Nawet dokładnie nie wiem, tyle, że to nagrania z jakiejś "dowcipnej" amerykańskiej strony internetowej z flashowymi animacjami. Na płycie są zresztą same pastisze albo muzyczno-słowne żarty (raczej niewybredne). Najoględniej mówiąc - straszna kicha.

    Za wyjątkiem utworu "The System is Down", który jest autentycznie genialny.

    --
    When the world is sick can noone be well
    But I dreamt we was all beautiful and strong
  • jarecki32 06.06.05, 02:06
    a ja caly dzien studiowalem ten DVD Claptona, zeby sie podzielic,
    w aucie lecial nowy Oasis, Stone Roses, ostatni Harrison i tyle.
  • ton2 06.06.05, 10:08
    Po kolei w niedziele

    Bruce Springsteen - Devils & Dust
    Heikki - 2
    Coldplay - X&Y
    Maximo Park - Certain Trigger
    The Beatles - Sierżant Pieprz
    Art Brut - Bang Bang Rockandroll

    a potem ogladalem Blade Runnera wiec moge dodac Vangelisa do tej listy,
  • ufok79 06.06.05, 13:33
    w niedziele:

    The Smiths - The Queen Is Dead
    Sonic Youth - Sister
    DJ Shadow - Entroducing
  • anselmo84 06.06.05, 22:28
    z nowości:

    Kości - k
    Oasis - Don't Believe The Truth

    ze starszych:

    Beastie Boys - Hello Nasty
    Chicago Underground Orchestra - Playground

    a do spania biorę ;) :

    dEUS - Worst Case Scenario
  • sonia34 06.06.05, 23:07
    Antony And The Johnsons-"I'm A Bird Now"
    Antony And The Johnsons-"Antony And The Johnsons"
    Jeff Buckley-"Grace"
  • cze67 06.06.05, 23:32
    Armia - Antiarmia
    NoMeansNo - Small Parts Isolated and Destroyed
    System Of A Down - Mezmerize (x2)
    Cranes - Particles and Waves (głos pani Allison jak zwykle boski, płyta, choć
    nie tak znakomita jak Wings of Joy - przepiękna)
    Anthrax - I'm The Man (Epka taka)
    The Monkees - The Definitive Monkees
    a teraz, na dobranoc
    Dire Straits - Love Over Gold
  • jack9 07.06.05, 15:08
    cze67 napisał:

    > Armia - Antiarmia
    > NoMeansNo - Small Parts Isolated and Destroyed
    > System Of A Down - Mezmerize (x2)
    > Cranes - Particles and Waves (głos pani Allison jak zwykle boski, płyta, choć
    > nie tak znakomita jak Wings of Joy - przepiękna)
    > Anthrax - I'm The Man (Epka taka)
    > The Monkees - The Definitive Monkees
    > a teraz, na dobranoc
    > Dire Straits - Love Over Gold

    Jak na to patrzę to się zastanawiam czy tam gdzie mieszka Cze doba jest dłuższa
    niż w mojej wsi, albo może Cze słucha płyt zarobkowo - wiecej przesłucha to
    więcej zarobi???
    pracuś ...;)

    Ja przesłuchałem dziś jedną - Lacrimosą - Lichtgestalt
    rzadko udaje mi się więcej
  • cze67 07.06.05, 15:12
    Po prostu trzeba odpowiednio wcześnie wstawać:-)
  • cze67 07.06.05, 23:21
    Clawfinger - Deaf Dumb Blind
    NoMeansNo - Small Parts ... (słucham w drodze do pracy)
    Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (CD1)
    The Wolfgang Press - Funky Little Demons

    Oj, słabiutko, słabiutko. No, ale przez prawie dwie godziny słuchałem radia:-)
  • libertine 06.06.05, 23:38
    oasis - 'don't believe the truth'
    razorlight - 'up all night'
    the kinks - 'arthur or the decline and fall of the british empire'
    the rolling stones - 'beggars banquet'
    art brut - 'bang bang rock and roll'
    to z całych płyt.
    --
    and to the man who would be king i would say only one thing...
  • ayya 06.06.05, 23:55
    CocoRosie - Noah's Ark
    Killing Joke - st
    Nerina Pallot - Dear Frustrated Superstar
    a dzień kończę z Nick Cave And The Bad Seeds - The Boatman's Call
  • maff1 07.06.05, 14:04
    muzyka z mało znanego w Polsce filmu "under the toscana sun" - muzyki w filmie
    pełno, a płyta bardzo reflekcyjna, łagodna.
  • grimsrund 07.06.05, 23:32
    E tam mało znanego - wszystkie baby chyba to obejrzały :)

    Ze swojej strony:

    Lacrimosa ELODIA / LICHTGESTALT
    Turin Brakes JACK IN THE BOX
    Royksopp THE UNDERSTANDING

  • pszemcio1 08.06.05, 01:11
    nowy Smog
    nowy Andrew Bird
    Van Morrison - Astral weeks
    Antony & the johnsons - i am the bird now
    tim buckley - happy/sad
    ostatni Belle & sebastian
  • mameluch 08.06.05, 01:19
    z tego co pamietam:
    Atari Teenage Riot - 'Delete Yourself', 'Burn, Berlin, Burn!'
    J.Buckley - 'Sketches...'
    Stellastar - 'Stellastar'
    Morcheeba - 'Big Calm', 'Fragments Of Freedom', 'Charango', 'Who Can You Trust?'

    a na noc ulozylem sobie 27mio kawalkowa skladanke, chociaz calej na pewno nie
    wyslucham:)
    dobranoc
    --
    ...Fever bliss into central nervousness
    I was bitten on the entrance...

    Personal Advice
  • cze67 08.06.05, 23:35
    The Fall - Extricate
    SOAD - Mezmerize
    NoMeansNo - Small Parts... (kurcze, nigdy mi się nie znudzą te ich hardcorowe
    suity)
    Emiter - Static
  • ilhan 08.06.05, 23:38
    Triffids - In The Pines
    Morrissey - Live At Earls Court
    White Stripes - Get Behind Me Satan (2x)
    Grant McLennan - Fireboy
    They Might Be Giants - Lincoln
  • ufok79 09.06.05, 08:01
    wlasciwie w srode:

    LCD Soundsystem - s/t
    XTC - Drums and Wires
    The Beatles - Magical Mystery Tour
    The Beatles - Sgt. Pepper's...
    Cinematic Orchestra - Everyday
  • cze67 09.06.05, 23:58
    Ash - 1977 (ileż ja lat tej płyty nie słuchałem!)
    King Crimson - The Construkktion of Light (znakomita!, choć wiele przesłuchań
    zajeło mi jej odkrycie)
    Porno For Pyros - Porno For Pyros
    Prodigy - Music For The Jilted Generation
    Mapa - Fudo
    Pat Metheny Group - Travels (cd1)
  • humbak 10.06.05, 00:25
    No w tej chwili kończę Ki-Oku Kondo i Krusha
    przedtem były Stako Fuji i T. Yoshida-Erans łał:)
    Blackalicious- Blazing Arrow
    Ch. Marclay i Elliot Sharp- High Noon- dopiero się wgryzam i trochę to potrwa:)
    Paradise Lost- Paradise Lost
    Fragmenty seta Calyxa, epki Banda Tre, albumu Timeless Goldie'ego i tyke pamiętam:) Trudno powiedzieć żeby dzień był szególnie udany:/
    --
    Ile czasu zajmuje zdewastowanie porządku myślowego?
    Mgnienie oka to mało powiedziane:)
  • tomash8 10.06.05, 12:44
    Jak narazie Kazik Na Żywo - porozumienie ponad podziałami i.... składankę z
    ostatniego Teraz Rocka:)
    --
    Long live rock'n'roll!!!
  • kubasa 10.06.05, 22:31
    Ja dzis zrobilem sobie dzien z plytami troche mniej klasycznymi ale ciagle
    bardzo wartosciowymi i tak na przyklad sluchalem:

    Blur "Leisure" - niedawno kupilem w Media Markt za 19,90. Wiadomo, ze
    najslbasza w dyskografii, ale w sumie bardzo przyjemna z przynajmniej czterema
    niebanalnymi utworami: "She's So High", "There's No Other Way", "Sing" i "Fool"

    Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20 złotych.
    W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie sie
    praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde wielkie
    mozliwosci. No i glos Hollisa.

    Tangerine Dream "Electronic Meditation" - ich debiut z 1970 roku i jestem
    szczerze zaskoczony. Jakies jazgoty gitar, organy - drugi utwor wcisnal mnie w
    fotel. Choc jest to plyta z serii "wspaniale, ale jeden raz na pare miesiecy
    wystarczy".

    Lou Reed "Rock'N'Roll Animal" - wspaniała koncertowka. Szczegolnie rzadzi
    moment kiedy wchodzi fantastyczny riff ze "Sweet Jane". Mam wersje
    zremasterowana gdy w srodku pojawiaja sie jeszcze dodatkowe dwa utwory. Jak dla
    mnie to dobrze, bo zawsze fajnie na zywo posluchac "Caroline Says".

    Wrens "Secaucus" - imponuje mi tu i ich energia i tzw. songwriting, ale
    cholera, zawsze kolo 8,9 utworu chce juz by sie ta plyta skonczyla. Mnie meczy,
    ale pewnie dawkowana w malych porcjach smakuje wybornie.

    Dungen "Ta Det Lugnt" - niespodziewanie ta plyta rosnie w moich oczach
    odpewnego czasu. Ale co mialem o niej do powiedzenia to juz powiedzialem...

    The Plastic Constellations "Mazatlan" - ledwie zauwazona plyta z 2004, do
    ktorej mam niesamowita slabosc. Moze to kwestia tego, ze ukazala sie gdy moge
    swiadomie interesowac sie muzyka, ale robi na mnie wiele lepsze wrazenie niz
    wszystkie Sunny Day Real Estate'y razem wziete.

    Teraz slucham za to "Brighten the Corners" Pavement.



    --
    "And <<Smile>> is clichéd in that perfect pop music way; the way in which
    kissing on a beach in the summer rain sounds like the perfect way to find true
    love in this world full of opportunities and possibilities."

    Matt Weir
  • cze67 10.06.05, 23:09
    kubasa napisał:

    > Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20
    złotych.
    > W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie sie
    > praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde
    wielkie mozliwosci. No i glos Hollisa.

    Ja kupiłem ją w dwupaku ze Spirit of Eden. I raz tylko słuchałem. Nie weszła,
    nie przepadałem kiedyś, nie za bardzo trawię teraz te klimaty.

    > Lou Reed "Rock'N'Roll Animal" - wspaniała koncertowka. Szczegolnie rzadzi
    > moment kiedy wchodzi fantastyczny riff ze "Sweet Jane".

    Całkowita zgoda.

    Mam wersje
    > zremasterowana gdy w srodku pojawiaja sie jeszcze dodatkowe dwa utwory. Jak
    dla mnie to dobrze, bo zawsze fajnie na zywo posluchac "Caroline Says".

    *zazdrość* (ja mam starą wersję)
  • pytajnick 10.06.05, 23:21
    > kubasa napisał:
    >
    > > Talk Talk "It's My life" - podobny patent jak z "Leisure" - niecale 20
    > złotych.
    > > W sumie slusznie w cieniu trzech nastepnych, ale szkoda, ze o tej plycie
    > sie
    > > praktycznie nie wspomina, wedlug mnie, juz na niej, zdradzali naprawde
    > wielkie mozliwosci. No i glos Hollisa.

    Pierwsza i ostatnia (bardzo) dobra płyta Talk Talk!

    Kolejne były już rewelacyjne.

    Aczkolwiek tez niedawno do tego doszedłem, dzięki wiośnie.
  • kubasa 10.06.05, 23:37
    A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie mowiac
    juz o tytulowym...

    A propos tego dwupaku czy w tym dwupaku plyty sa oddzielnie? Ja co prawda juz
    je obie mam i zaplacilem nawet za nie mniej niz w dwupaku, ale ostatnio kuzyna
    to zagadnienie interesowalo.
    --
    "And <<Smile>> is clichéd in that perfect pop music way; the way in which
    kissing on a beach in the summer rain sounds like the perfect way to find true
    love in this world full of opportunities and possibilities."

    Matt Weir
  • cze67 10.06.05, 23:51
    kubasa napisał:

    > A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie
    mowiac juz o tytulowym...

    Taka estetyka nie przemawia(ła) do mnie. Nie mówię, że to jest be, tylko, że
    niezbyt mnie przekonuje. Ale nie przekreślam tej płyty. Na pewno jeszcze
    posłucham.

    > A propos tego dwupaku czy w tym dwupaku plyty sa oddzielnie? Ja co prawda juz
    > je obie mam i zaplacilem nawet za nie mniej niz w dwupaku, ale ostatnio
    kuzyna to zagadnienie interesowalo.

    Są razem. Nie można ich rozdzielić.
  • cze67 10.06.05, 23:55
    Acha, ja dzisiaj słabiutko:
    Kortatu - Kolpez Kolpe
    King Crimson - The Construktion Of Light
    Mordy - Antrology
  • pytajnick 11.06.05, 00:01
    kubasa napisał:

    > A to ciekawe. Naprawde nie podobaja Ci sie takie rzeczy jak "Renee"? Nie mowiac
    >
    > juz o tytulowym...

    Nie odpowiem Ci, bo nie znam utworów po tytułach. Wiem tyle, że zawsze
    traktowałem tę płytkę jako typowe zło konieczne, żeby powstał zespół wielki, a
    tej wiosny po raz pierwszy naprawde mi się spodobała, i to nie tak na granicy
    tolerancji ale momentami wręcz porywającymi melodiami. Cenię płyty, które
    promują same siebie ściągając słuchowe czujki i w ten sposób wynurzając się z
    tła, do którego zostały przez słuchacza zaliczone.

    Oczywiście - najważniejsze jest to, co było potem. Ale i tak sie cieszę, że mam
    o jedną więcej płytę TT do słuchania.

    Jejku, już sobota!
  • cze67 11.06.05, 00:06
    Jeszcze o It's My Life - już wiem, co mi się na niej najbardziej nie podoba.
    Smutny głos Hollisa (który znakomicie, rewelacyjnie sprawdza się na następnych
    płytach) w połączeniu z, ogólnie rzecz biorąc, dosyć skoczną, plastikową
    muzyczką. Dla mnie - duży dysonans.
  • pytajnick 11.06.05, 00:08
    Z tego co pamiętam:

    Massive Attack - Danny the Dog (budzenie)
    Blackfield - dwa-trzy utwory (poranne rozciąganie strun głosowych ;)
    H.A.L - znudziło mi się już
    Coldplay nowy - zaczynam coś wyłapywać konkretnego, choć chyba przerost formy
    (pełne harmonie wokalne?!?)
    Ride - Nowhere (ja chyba rzeczywiście nie lubię shoegaze'u)
    Stone Roses - Stone Roses
    The White Stripes - Get Behind Me Satan (na razie przeszło bez echa)
    Serart (czyli pan z SystemOAD i inny pan) - bardzo fajne, szczególnie perkusja!

    +trochę Mozarta (KV 550 cz.1&2, Eine Kleine cz. 1&4 i Marsz Turecki), Haydna
    (cudny kwartet smyczkowy "Skowronek"), Beethovena (moja ukochana "Sonata
    Księżycowa" cz.1&4 i część czwarta symfonii VI Pastoralnej czyli "Burza"), a
    więc generalnie na klasycyzm mnie dziś (wczoraj) wzięło.
  • ilhan 11.06.05, 21:55
    pytajnick napisał:

    > Ride - Nowhere (ja chyba rzeczywiście nie lubię shoegaze'u)

    Uhu. Rzeczywiście chyba trudno lubić shoegaze i nie lubić "Nowhere".

    > Stone Roses - Stone Roses

    Niepokoi mnie brak jakiegokolwiek komentarza przy tym tytule... :)

    --
    i spent most of my money on cigarettes and alcohol.
    the rest i just wasted.
  • pytajnick 11.06.05, 22:15
    > > Stone Roses - Stone Roses
    >
    > Niepokoi mnie brak jakiegokolwiek komentarza przy tym tytule... :)

    Wyczuwam materiał, możesz być pewny, że opinii o tym albumie nie tylko po
    jednym, trzech, ale nawet pięciu przesłuchaniach jeszcze nie wydam. Na razie
    jestem mile zaskoczony, że tak ważna choćby dla Ciebie płyta jest płytą
    względnie lekką (nie taki smutek i nostalgia jak moje Signify). Jak wiadomo na
    szugejzie sie nie znam (choć miałem w ostatnich miesiącach "szkolenie" z tego w
    postaci kilkunastu głównych płyt), ale mam wrażenie, że jego zaczątki
    pobrzmiewają już w kilku utworach tej płyt (z tą różnicą, że tu pobrzmiewają
    ładnie).
  • ilhan 11.06.05, 22:26
    pytajnick napisał:

    > Na razie
    > jestem mile zaskoczony, że tak ważna choćby dla Ciebie płyta jest płytą
    > względnie lekką (nie taki smutek i nostalgia jak moje Signify).

    Bo ja jestem popowcem i tego nie ukrywam. Oczywiście słuszne spostrzeżenie - płyta Stone Roses nie jest albumem specjalnie przejmującym czy emocjonalnym (można się trochę wzruszyć przy "Made Of Stone", ale żadne depresje nie wchodzą w grę).

    > Jak wiadomo na
    > szugejzie sie nie znam (choć miałem w ostatnich miesiącach "szkolenie" z tego > w postaci kilkunastu głównych płyt), ale mam wrażenie, że jego zaczątki
    > pobrzmiewają już w kilku utworach tej płyt (z tą różnicą, że tu pobrzmiewają
    > ładnie).

    Wiesz, ale mi się wydaje, że kilkanaście płyt shoegaze'owych to i tak bardzo obszerne szkolenie. Ja przejechałem się po klasyce gatunku (czyli głównie MBV, Ride, Verve, Slowdive) i czuję się w tym względzie zaspokojony. A jedynym albumem, który mnie tu szczerze porywa (i rozrywa) jest "Nowhere" Ride właśnie.

    Słuszne również to drugie spostrzeżenie, z tym tylko zastrzeżeniem, że było trochę na odwrót. Np. Ride fascynowali się pierwszym Stone Roses. Czuć to bardzo silnie na "Nowhere". Shoegazerzy to chyba w ogóle trochę takie nieślubne dzieci TSR i... nie wiem, The Jesus & Mary Chain? Cocteau Twins pewnie też trzeba by było wymienić.

    Pozdr.
  • pytajnick 11.06.05, 22:43
    ilhan napisał:

    > Bo ja jestem popowcem i tego nie ukrywam. Oczywiście słuszne spostrzeżenie - pł
    > yta Stone Roses nie jest albumem specjalnie przejmującym czy emocjonalnym (możn
    > a się trochę wzruszyć przy "Made Of Stone", ale żadne depresje nie wchodzą w gr
    > ę).

    Podobnie mile zaskoczyło mnie "London Calling" The Clash. Naczytałem sie o tym
    takich rzeczy i czołobitnych tekstów, takich wypracowań jak chyba
    kilkunastostronnicowy esej w Mojo, tylu patosiastych recenzji - że ten zbiór
    wesołych, lekkich i ultramelodyjnych piosenek natychmiast przypadł mi do gustu,
    burząc powstałe do czasu zetknięcia bezpośredniego uprzedzenia.

    > Wiesz, ale mi się wydaje, że kilkanaście płyt shoegaze'owych to i tak bardzo ob
    > szerne szkolenie. Ja przejechałem się po klasyce gatunku (czyli głównie MBV, Ri
    > de, Verve, Slowdive) i czuję się w tym względzie zaspokojony. A jedynym albumem
    > , który mnie tu szczerze porywa (i rozrywa) jest "Nowhere" Ride właśnie.

    Mnie tylko "Loveless" My Bloody Valentine, zresztą bardzo byłem zdziwiony, bo
    już gatunek na straty spisałem. A to śliczna płytka.

    Chapterhouse ("Bloodmusic") ciekawy o tyle, że grał momentami śliczne rockowe
    techno, chyba po MBV najciekawsza z poznanych przeze mnie rzeczy.

    Lush ("Split")z kolei przypomina mi momentami... The Cranberries. Jest czystszy
    brzmieniowo, ale jakby sztuczny i wykalkulowany, no i wokale sa zbyt monotonne
    na dłuższą metę. Brakiem uczuć kojarzy mi się z Lali Puną, aczkolwiek wszystkie
    'kobiece' piosenki z chłodnym, beznamiętnym wokalem średnio utalentowanej pani,
    kojarzą mi się z Lali Puną.

    Słynny Slowdive ("Pygmalion") przeszedł niestety bez echa, trochę lepiej ze
    Spiritualized ("Pure Phase"), acz znów bez zachwytów. Podobne wrażenia (czy ich
    brak) towarzyszyły Insides ("Euphoria").

    Ride wydaje mi się, niestety, pusty jeśli chodzi o treść, ale dam jeszcze szansę
    chocby ufając Waszym gustom (i wierzą w siłę i sens przekonywania samego siebie
    od czasu do czasu ;).

    No i jeszcze trochę tego było, chwilowo nie pamiętam więcej rzeczy. Jejku! -
    Tyle płyt, a w zasadzie tylko jedna z nich naprawdę mi się spodobała! Pierwszy
    raz mam wrażenie, że jednak nie na każdy gatunek potrafię się naprawdę otworzyć...

    Przede mną jeszcze The Curve ("Doppelanger") i The Verve ("A Storm in Heaven"),
    nie obiecuję sobie wiele ale może dzięki temu czeka mnie miła niespodzianka.

    > Słuszne również to drugie spostrzeżenie, z tym tylko zastrzeżeniem, że było tro
    > chę na odwrót. Np. Ride fascynowali się pierwszym Stone Roses. Czuć to bardzo s
    > ilnie na "Nowhere".

    No wiem, znam chronologię, dlatego się zdziwiłem, bo mnie 'uczono' że szugejz to
    jednak parę lat później i w innych okolicznościach.
  • ilhan 11.06.05, 22:55
    pytajnick napisał:

    > trochę lepiej ze
    > Spiritualized ("Pure Phase"), acz znów bez zachwytów.

    Hm, Spiritualized to chyba nie do końca taki (nomen omen) pure shoegaze. Zresztą tu chyba należy od razu uderzać w "Ladies & Gentlemen", a w każdym razie przesłuchać arcydzieło z 1997 roku bez uprzedzeń.


    > Ride wydaje mi się, niestety, pusty jeśli chodzi o treść, ale dam jeszcze
    > szansę chocby ufając Waszym gustom (i wierzą w siłę i sens przekonywania
    > samego siebie od czasu do czasu ;).

    Może odłóż na jakiś czas na półkę? Mnie "Nowhere" dopadł na dobre dopiero jakieś 2 lata od pierwszego kontaktu. Siłą tej płyty jest dla mnie niesamowita żywiołowość, świeżość, spontaniczne bębnienie, intuicyjna współpraca dwóch gitar. Można się czepiać wokali czy średnich tekstów (ale hej, Andy i Mark mieli po 19 lat pisząc te piosenki).


    > Przede mną jeszcze The Curve ("Doppelanger") i The Verve ("A Storm in
    > Heaven"), nie obiecuję sobie wiele ale może dzięki temu czeka mnie miła
    > niespodzianka.

    Sądzę, że "A Storm In Heaven" powinno zrobić wrażenie - piękna, zdecydowana, mocno improwizowana gitarowa psychodelia. Dużo wyobraźni. Wielka zapowiedź jeszcze większych rzeczy (choć wielu twierdzi, że to "A Storm..." jest szczytem Verve).
  • pytajnick 11.06.05, 23:00
    ilhan napisał:

    > Hm, Spiritualized to chyba nie do końca taki (nomen omen) pure shoegaze.

    Bo to było w drugiej części szkolenia - po albumach pionierskich były
    około-szugejzowe/post-szugejzowe itp.

    > Może odłóż na jakiś czas na półkę? Mnie "Nowhere" dopadł na dobre dopiero jakie
    > ś 2 lata od pierwszego kontaktu. Siłą tej płyty jest dla mnie niesamowita żywio
    > łowość, świeżość, spontaniczne bębnienie, intuicyjna współpraca dwóch gitar. Mo
    > żna się czepiać wokali czy średnich tekstów (ale hej, Andy i Mark mieli po 19 l
    > at pisząc te piosenki).

    Wow!

    > Sądzę, że "A Storm In Heaven" powinno zrobić wrażenie - piękna, zdecydowana, mo
    > cno improwizowana gitarowa psychodelia. Dużo wyobraźni. Wielka zapowiedź jeszcz
    > e większych rzeczy (choć wielu twierdzi, że to "A Storm..." jest szczytem Verve
    > ).

    No to podejdę z pozytywnym nastawieniem. Thx.
  • pytajnick 16.06.05, 21:17
    No i spodobało mi się - dzięki! A więc mam juz dwie (Loveless++) shoegaze'owe
    płyty, które lubię, toteż nie jest ze mną aż tak źle.

    Szczególnie podeszły mi Polar Bear (fajny, trochę Cure'owy klimat), Taste, Here
    and Now i przede wszystkim Dreams Burn Down - chyba najlepszy utwór.

    Ogólnie siłą jest melodyjność, która niekiedy ginie w szugejzie pod ciężarem
    brzmienia, i nieprzerysowany klimat.
  • cze67 16.06.05, 22:32
    pytajnick napisał:

    > No i spodobało mi się - dzięki! A więc mam juz dwie (Loveless++) shoegaze'owe
    > płyty, które lubię, toteż nie jest ze mną aż tak źle.

    Powiedziałbym, że dwie najlepsze (ale ile ja tam ich słyszałem...).
  • ilhan 16.06.05, 23:00
    No proszę - a jednak. Dla mnie "Dreams Burn Down" to również nr 1 z tej płyty od pewnego czasu (wcześniej podniecałem się "Vapour Trail"), ale na "Nowhere" jest tak naprawdę tylko jeden utwór, który nie robi specjalnego wrażenia. Nazywa się... "Nowhere".

    --
    i spent most of my money on cigarettes and alcohol.
    the rest i just wasted.
  • ilhan 16.06.05, 23:36
    Brakes - Give Blood
    The Car Is On Fire - The Car Is On Fire
    Maximo Park - A Certain Trigger
    XTC - Skylarking
    Art Of Fighting - Second Storey
    Andrew Bird - The Mysterious Production Of Eggs

    --
    i spent most of my money on cigarettes and alcohol.
    the rest i just wasted.
  • cze67 17.06.05, 12:21
    Z rana: Siekiera - "Nowa Aleksandria"
    Po południu/wieczorem: The Who - "Who/s Better, Who's Best", i tak się
    zachwyciłem, że sięgnąłem po "Tommy'ego".
    W nocy: Mari Boine - "Goaskinviellja"
    I przy tej płycie zasnąłem...
  • mechanikk 10.06.05, 22:49
    Beck - Sea Change

    Bonnie Prince Billy - I See A Darkness ("Death To Everyone" to chyba z 6 razu w
    kolko)

    Lech Janerka - Plagiaty ("Karma Kram" na repeacie)
  • nemrrod 11.06.05, 20:56
    Bezczynny dzień spędzony w klimatach chronologicznie: jazzowym, hiphopowym,
    postrockowym i klasycznym.

    Chicago Underground Trio - Slon
    Eric Dolphy - Out To Lunch
    Dalek - Absence
    Clouddead - Ten
    Prefuse 73 Reads The Books EP
    Explosions In The Sky - Those Who Tell The Truth Shall Die...
    Christopher O'Riley - Hold Me To This (interpretacje utworów Radiohead)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka