Dodaj do ulubionych

Muzyczny Antyplagiatowy Detektyw

05.12.05, 15:19
uprzejmnię donoszę:
Największym chamstwem R.Rynkowskiego było zakoszenie całej frazy z utworu The
Police do swojego przeboju: "Wypijmy za błędy". Chodzi o całą linię
melodyczną pod którą śpiewał: "Czego może chcieć od życia taki gość jak
ja...."
kara chłosty
Edytor zaawansowany
  • cze67 05.12.05, 15:22
    Chodzi oczywiście o police'owski utwór Tea In Sahara:-) Rzeczywiście,
    skojarzenie aż nadto słyszalne.
  • obly 05.12.05, 15:44
    Uprzejmnie donoszę:
    Kazik głos tej kobitki co śpiewała przy "Dla ciebie spalam się" to wziął był
    głosik SADE o ile mnie nie myli moja zdolność kojarzenia głosów.

    a AdamF na płycie "Colours" w kilku kawałkach oparł sie na dzwiękach trąbki MD
    m.inn z płyty "Aura". Fajnie mu wyszło.
  • glebogryzarka1 05.12.05, 16:42
    > Kazik głos tej kobitki co śpiewała przy "Dla ciebie spalam się" to wziął był
    > głosik SADE o ile mnie nie myli moja zdolność kojarzenia głosów.

    Sade z "Mr. Wrong" (a może to było "Punch Drunk"? sto lat nie słuchałem tej
    płyty), ale zsamplowana, więc o plagiacie trudno mówić.
    Do ohydnych plagiatów zgłaszam Shakirę z jej "Underneath Your Clothes", czyli
    tak naprawdę "Eternal Flame" Bangles.
  • obly 06.12.05, 08:32
    sample po prsotu jest fajnie pośledzić kto z czego brał, mało kto podaje
    jeszcze...
    np Fun Lovin Criminals sciągali kilka dzwięków z Gonga z płyty "Shamal"
    discogangsta samplowało z posthippisowskiej kapelki.. ;)))
  • obly 05.12.05, 15:45
    no właśnie a w pupę klapsów nie dostał....
  • ihopeyouwilllikeme 05.12.05, 16:03
    > Chodzi oczywiście o police'owski utwór Tea In Sahara:-) Rzeczywiście,
    > skojarzenie aż nadto słyszalne.

    W życiu tego nie skojarzyłem, i dalej nie słyszę podobieństwa... chociaż dawno
    nie słyszałęm przeboju Rynkowskiego, może źle pamiętam :)
    --
    Vertigo Tour 2005//
    Forum o U2
  • pagaj_75 05.12.05, 20:00
    cze67 napisał:

    > Chodzi oczywiście o police'owski utwór Tea In Sahara:-)

    Oj Cze, Cze... ;) To z "Wrapped Around Your Finger" rżnął Rynkowski, a nie z
    "Tea..." :) Ale fakt, plagiat jak dla mnie oczywisty i nie trzeba być tu
    muzykologiem, żeby to usłyszeć.

    --
    Distrust anyone who wants to teach you something. (Robert Fripp)
  • cze67 06.12.05, 09:15
    pagaj_75 napisał:

    > Oj Cze, Cze... ;) To z "Wrapped Around Your Finger" rżnął Rynkowski, a nie z
    > "Tea..." :) Ale fakt, plagiat jak dla mnie oczywisty i nie trzeba być tu
    > muzykologiem, żeby to usłyszeć.

    Zgadza się, mój błąd. Te dwa utwory Police'ów są do siebie tak podobne...:-)
  • ihopeyouwilllikeme 06.12.05, 15:46
    > Oj Cze, Cze... ;) To z "Wrapped Around Your Finger" rżnął Rynkowski, a nie z
    > "Tea..." :) Ale fakt, plagiat jak dla mnie oczywisty i nie trzeba być tu
    > muzykologiem, żeby to usłyszeć.

    A, no to już prędzej. Choć dalej przesada z tym plagiatem, ja dla mnie.
    --
    Vertigo Tour 2005//
    Forum o U2
  • sojuz1 28.12.05, 21:26
    cze67 napisał:

    > Chodzi oczywiście o police'owski utwór Tea In Sahara:-) Rzeczywiście,
    > skojarzenie aż nadto słyszalne.
    Wrapped Around Your Finger raczej.
  • braineater 05.12.05, 15:46
    uprzejmie donosze ja również:
    Że Budka suflera, co wyrok powinna dostać za samo istnienie, w swym wiekopomnym
    przeboju o Świętych, poleciała po najmniejszej lini oporu i zerżnęła całe
    partie basu, gitary i klawiszy z 'Królowej życia i Króla' Kultu.
    Dożywocie grania na weselach i rozwodach Niny Terentiew.
    Zyczliwy
    --
    "Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę"
  • moore_ash 05.12.05, 15:50
    zaiks go broni...

    i tych wszystkich z 18el etc tez...

    pzdr.
    tb
  • pszemcio1 05.12.05, 15:59
    donoszę ze zespół bon jovi nagrał piosenkę its my life, która jest plagiatem
    ich innego hitu living on the player (czy jakos tak). z kolei teraz ma singla
    który jest plagiatem its my life. slowem - mistrzowie autoplagiatu. żałosne
  • tomash8 05.12.05, 17:30
    Najbanalniejsze: TSA "Mass media" prawie identyczny riff co "Owner of a lonely
    heart" Yes. Tyle że ekpia Nowaka była pierwsza:)
    --
    Turku kończ ten mecz!
    tomash8.blox.pl
  • ilhan 05.12.05, 21:17
    Tu kilka propozycji, aczkolwiek niekoniecznie urastających do rangi plagiatu.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=23400005
    --
    wszystko spoko jest
    mi się akurat wszystko podoba
  • obly 06.12.05, 09:04
    uprzejmnie donoszę:
    Kasia Klich do swej piosence "Lepszy model" urżła pół!!! PÓŁ! KAWAŁKA Modjo z
    płyty Modjo... nazwa wyleciała mi zgłowy... (z pamięci ale bez możliwości
    sprawdzenia stawiam że to chodzi o kawałek: What I mean)
    Co gorsza rżnięte były też aranże.
    kara: wc babcia - na pół etatu
  • pytajnick 06.12.05, 09:28
    Jeden z utworów Oceansize ma wstawkę bezpośrednio "zapożyczoną" z "El Cielo"
    dredg. Nie sprawdzę teraz który, bo zdelejtowałem wszystkie płyty Oceansize, ale
    skojarzenie było tak ewidentne, że nie było nawet skojarzeniem. Ale cóż, na
    koncercie jeden kawałek brzmiał jak Sigur Rós i też było 'ok'...
  • ilhan 06.12.05, 09:33
    Podobno "Statue Of Liberty" XTC wszystkim kojarzy się z "Is She Really Going Out With Him" Joe Jacksona, ale słyszę to jak red. Kurzajewski.

    (BTW świetny kawałek, zresztą tak jeden, jak i drugi).

    --
    wszystko spoko jest
    mi się akurat wszystko podoba
  • ihopeyouwilllikeme 06.12.05, 15:53
    Proszę bardzo - hit Tomka Makowieckiego ( zapomniałem tytułu, ale taka
    ballada ) - zwrotki są kropka w kropkę ( zarówno akordy, jak i melodia, nawet
    tempo - czegoś tak ewidentnego dawno nie słyszałem ) zerżnięte z piosenki Kelly
    Family " By Myself But Not Alone ". Niech ktoś o tym doniesie jego fankom :D:D
    --
    Vertigo Tour 2005//
    Forum o U2
  • heartofice 27.05.06, 15:01
    ilhan napisał:

    > Podobno "Statue Of Liberty" XTC wszystkim kojarzy się z "Is She Really Going Ou
    > t With Him" Joe Jacksona, ale słyszę to jak red. Kurzajewski.

    Nie, serio tak się komuś wydaje? W życiu bym nie powiedział, że te kawałki są do
    siebie podobne... BTW, Jackson wykonywał "Statue of Liberty" na płycie z
    coverami XTC, więc może stąd się to wzięło...
  • ilhan 27.05.06, 17:05
    heartofice napisał:

    > ilhan napisał:
    >
    > > Podobno "Statue Of Liberty" XTC wszystkim kojarzy się z "Is She Really Go
    > ing Ou
    > > t With Him" Joe Jacksona, ale słyszę to jak red. Kurzajewski.
    >
    > Nie, serio tak się komuś wydaje? W życiu bym nie powiedział, że te kawałki są do
    > siebie podobne... BTW, Jackson wykonywał "Statue of Liberty" na płycie z
    > coverami XTC, więc może stąd się to wzięło...

    Ja uważam, że jest pewne podobieństwo, ale uświadomiłem sobie od tamtego czasu, że utwór Jacksona jest późniejszy. Zresztą oba numery są świetne. A cover "Statue Of Liberty" też przyzwoity.
  • heartofice 27.05.06, 20:29
    ilhan napisał:
    > Ja uważam, że jest pewne podobieństwo, ale uświadomiłem sobie od tamtego czasu,
    > że utwór Jacksona jest późniejszy.

    Ale chyba niewiele. Co prawda na LP ukazał się na początku 1979, ale na singlu
    po raz pierwszy wyszedł jeszcze jesienią 1978. Co by znaczyło, że te utwory są
    równolatkami :-)

    > Zresztą oba numery są świetne. A cover "Sta
    > tue Of Liberty" też przyzwoity.

    Nie wiem, czy wiesz, że Jackson na swoich koncertach gra jeszcze "Mayor of
    Simpleton" i "Senses Working Overtime". I też bardzo przyzwoicie :-)

  • mechanikk 06.12.05, 16:41
    Nie bardzo mi się chce sprawdzać tytuł, ale na płycie, brr, Marilyna
    Mansona "Holy Wood" jest kawałek, w którym melodia zwrotki jest podejrzanie
    podobna do "Climbing Up The Walls" Radiohead. Tytuł chyba "Lamb of God", tak
    wynika z moich pobieżnych oględzin tytułów na Amazonie. Mam tego Mansona na
    kasecie, ale nie wiem gdzie i nie chce mi się szukać. Tak nawiasem mówiąc
    to "Holy Wood" to strasznie gówniana płyta, tym gorzej dla niej że wydana po
    prawie genialnym "Mechanical Animals". A teraz to MM już chyba nie istnieje
    nawet ;)
  • tymbarski 06.12.05, 19:06
    Hit Wandy i Bandy Hi-Fi to po prostu "I was made for lovin' you" Kiss, tyle że
    w innym nieco tempie puszczone. Trudno się tez oprzec wrazeniu, że Borysewicz
    tworząc solówkę do "Nie wierz nigdy kobiecie" nie zapatrzył się na Knopflera i
    solówkę z "Sultans of Swing". Natalia Kukulska i "Im więcej Ciebie tym mniej"
    to Toni Braxton, tylko tytułu zapomniałem tego jej hiciora.
  • ilhan 06.12.05, 19:08
    "New House Of The Pope" Franka Blacka to nic innego jak przerobione "St James Infirmary" The Triffids z minialbumu "Raining Pleasure" (1984).

    --
    wszystko spoko jest
    mi się akurat wszystko podoba
  • tempe 06.12.05, 19:17
    a jest taka płyta zespołu Laibach co:
    tak samo sie nazywa
    takie same kawałki ma
    co płyta zespołu The Bitels
    no nie wiem czy to plagiat
    bo kawałki zupełnie inne

    plagiat tytułów kawałków, o!
  • glebogryzarka1 19.12.05, 19:25
    > Natalia Kukulska i "Im więcej Ciebie tym mniej"
    > to Toni Braxton, tylko tytułu zapomniałem tego jej hiciora.

    "Unbreak My Heart"?
  • moore_ash 07.12.05, 01:03
    tam jest tez taki numer z tekstem ewidentnie zerznietym z "sweet dreams":)))

    tez go nie lubie:PPP

    pzdr.
    tb
  • maff1 16.12.05, 22:26
    no więc pomimo ze nie słucham hip-hopu, to utwór Mezo/lajner - Zeby nie było,
    cały wstęp i podkład żywcem z duetu Barbry Streisand z B.Adamsem. Jest tylko
    delikatnie przyspieszona tasma.
  • janek0 19.12.05, 23:36
    Posłuchajcie sobie Hjarta Hamast z Agaetis byrjum Sigur Ros i... You Keep me
    Hanging On The Supremes

    =8-|

    --
    Why do people who read Dostoyevsky look like Dostoyevsky?
  • ja.nusz 20.12.05, 11:50
    ...plagiatów to "My Sweet Lord" Harrisona - oryginał "He's So Fine" - The
    Chiffons
    --
    J.
  • neandertalski 20.12.05, 12:37
    albo się czepiam albo w ten kawałek MAANAM musiał bardzo polubić, nie wiem,
    może dlatego później powstało simple story? MAANAM w latach 80 tych to był
    chyba jeden z lepszych polskich zespołow i troche mi teraz szkoda jak wylapuję
    takie różne. Np. gitara w Guns of Brixton The Clash też chyba musiała się
    Jackowskiemu spodobać.
    Ale pamiętam też z końcowki lat 80tych jak u nas nagle zaczeto puszczać
    pogloski w drugą stronę, nie wiem czy pamietacie taką kapelę Ziyo? Otoz wieść
    gminna niosła, ze z nich to miał rżnąć Clan of Xymox. W sumie nie wiem, może to
    był dowcip?
  • ilhan 20.12.05, 12:42
    Niedawno poznałem debiut Ziyo (no bo naturalnie samą nazwę kojarzyłem z dzieciństwa). Moim zdaniem, raczej za długa jest litania zespołów, z których oni czerpali, żeby posądzać kogokolwiek o inspirację *konkretnie* brzmieniem tej kapeli.

    --
    wszystko spoko jest
    mi się akurat wszystko podoba
  • jack9 29.12.05, 09:19
    neandertalski napisał:

    > Ale pamiętam też z końcowki lat 80tych jak u nas nagle zaczeto puszczać
    > pogloski w drugą stronę, nie wiem czy pamietacie taką kapelę Ziyo? Otoz wieść
    > gminna niosła, ze z nich to miał rżnąć Clan of Xymox. W sumie nie wiem, może
    to
    >
    > był dowcip?

    Oczywiścei że dowcip - kiedy wyszła pierwsza płyta Ziyo (1989) to Clan Of Xymox
    miał już za sobą 3 dobre płyty a na następnych zaczał grać bardzo
    elektronicznie i z pewności nie inspirując się Ziyo
    Taki wieści wzieły się dlatego bo oba zespoły zagrały na Marchewce (1989) i
    Ziyo grał wcześniej a CoX na końcu i coś podobnego w ich muzyce było...;)
  • grimsrund 29.12.05, 09:47
    Ech, Marchewka... "Marchewkę będą jeeeść... i jeeeeść: Holandia (...)" :)
  • neandertalski 29.12.05, 10:41
    > Oczywiścei że dowcip - kiedy wyszła pierwsza płyta Ziyo (1989) to Clan Of
    Xymox
    >
    > miał już za sobą 3 dobre płyty a na następnych zaczał grać bardzo
    > elektronicznie i z pewności nie inspirując się Ziyo
    > Taki wieści wzieły się dlatego bo oba zespoły zagrały na Marchewce (1989) i
    > Ziyo grał wcześniej a CoX na końcu i coś podobnego w ich muzyce było...;)

    z odtwarzaniem historii to w sumie ciezko posługiwac się internetem, bo np tu
    piszą, ze xymox był w 1986:
    cooltura.korba.pl/muzyka/koncerty/24081,2541,drukuj.html
    tu piszą, że w 1988
    www.fan.pl/katalog/p90798243_ziyo_popburger.html
    Ty z kolei podajesz, ze w 1989 :-)))
    najsmieszniejsze, że ja sam nie pamiętam jak to było dokładnie a na koncercie
    byłem :-)
    zeby było jeszcze śieszniej w ogóle nie pamietam żeby tam ziyo grało ale
    widocznie nie wryli mi się zbytnio w pamięć;) Pamietam oczywiście clan of xymox
    i new model army - jeszcze chyba nigdy nie widziałem aby ktoś tak wymiatał
    na "pudłach" ;-)
    pamiętam też , ze grało t.love z polskich kapel i że wystąpił Malenczuk z
    gitarą, za cholere nie wiedziałem wtedy kto to jest ten Maleńczuk? Ale
    pamietam, że śpiewal piosenkę o Alicji co miec okres miała;) No i była jakaś
    francuska kapela? Taki duet z automatem perkusyjnym, cos w stylu Jesus and Mary
    Chain. Ziyo nie pamiętam ni cholery :-)
  • batheba 11.08.06, 21:23
    Hahahahaha:) Pamietam ten zespół, nazywali sie "Apres guerre", wokalista był
    niejaki Janusz z Kolbuszowej:) Fajne mieli teksty. Najbardziej w pamieci utkwil
    mi "Cmentarny pejzaz", jak na dzisiejsze czasy dosc awangardowy:)))
  • neandertalski 29.12.05, 11:09
    o dziwo NON STOP tez można znaleźć w sieci :-)

    www.staszewski.art.pl/recenzje/index.php?id=marchewka
    a więc jednak 1988. No i jeszcze pozostał balladzista anonimowy;) ciekawe
    myślałem, ze Malenczuk z Kazikiem to się jednak dłużej znali;)
  • jack9 29.12.05, 22:57
    Po konsultacjach i przypominaniach przyznaje się - pomyliłem - Marchewka na
    której był Clan of Xymox była w 1988 roku
    drugiego dnia grali w kolejności:
    - Ziyo z gościnnym udziałem wokalistki ( tego mogło nie widzieć pare osób bo
    wpuszczanie odbywało się powoli)
    - Jad Vio z fracji ( 2 x gitara + magnetofon)
    - Kult
    - Clan Of Xymox

    W 1987 tez była Marchewka na której grali min. Wolfagang Press i na ten koncert
    nie poszedłem czego do dziś załuję
  • neandertalski 30.12.05, 09:25
    > W 1987 tez była Marchewka na której grali min. Wolfagang Press i na ten
    koncert
    > nie poszedłem czego do dziś załuję

    a ja z 1987 najbardziej żałuję Róbrege, wybrałem się głównie ze wzgledu na
    Kortatu i w dniu w którym grali, koncerty tak się przedłużały, ze w koncu
    musialem sie urwać zanim Ci wyszli na scenę, niestey młody wtedy byłem i
    musiałem zdazyć na ostatni autobus, co by dostać się na Jelonki...
  • obly 30.12.05, 13:46
    pamietam tych francuzów.. najgorsze syfek w sumie z tego dnia.. kult zagrał
    sredni koncert, kazik lubiał pofałszować
  • neandertalski 30.12.05, 14:44
    mnie tam się wtedy podobały te francuzy, grali chyba kankana nawet? Albo cos
    równie przebojowego :-) Dziś pewnie inaczej bym ich odebrał ale wtedy, co będę
    kitował, wyznam wstydliwie podobało mi się...
  • id999 31.12.05, 13:58
    ... tych latach (87/88) odwiedziło nas tez The Fall
  • neandertalski 02.01.06, 09:00
    o tym nie słyszałem.
    ale ciekawostek koncertowych lat 80tych o których się zresztą dowiedziałem po
    latach, to był koncert Laibacha, gdzies chyba blizej pierwszej połowy w ramach
    tzw tournee po okupowanej europie, owocem tego jest chyba ich kawałek pt.:
    Jaruzelsky.
    W tamtych latach w jakims egzotycznym miejscu naszego egzotycznego kraju
    wystąpił tez podobno Fred Frith.
    A z najbardziej egzotycznych koncertów tamtego okresu, na ktory się akurat
    zapalałem, wspominam koncert grupy KajaGooGoo, który miał miejsce na
    festiwalu "Rock na wyspie" w sierpniu 1984. W sumie śmieszna to byla impreza,
    bo pierwszego dnia grały takie kapele jak Siekiera, jakiś Jan Kowalski, chyba
    też TSA? A drugiego dnia wielką gwiazdą było własnie KajaGooGoo. Egzotyka
    tamtych czasów chyba w najczystrzej postaci :-)
  • obly 02.01.06, 09:47
    no dobra
    Ja byłem na koncercie kapeli pt "Fioletowe płyny zdrowotne" który to koncert
    miał się odbyć w Stodole. Odbył się ale nie tak jak sobie myslałem w tej "sali
    widowiskowej" ale w jakiejś małej salce na górze. trzech na widowni nas było i
    czterech kolesi na scenie. Jedyny koleś który umiał trzymać instrument to był
    basista który stał z basem i trzymał jeden dzwięk i uderzał w miarę rytmicznie.
    jeden dmuchał ile wlezie we flet, trzeci wciskał klawisze w zabawce dla
    dzieci... czwarty nie pamiętam.
    po około 3 minutach, gdy się okazało że ściana dzwięku jest postawiona i tak
    już będzie stać do końca wyszliśmy na piwko się nachlać ;)))
    nie nie zaczy to ze mi sie nie podobało, podobało ;))) jako awangardowi
    słuhycacze nie mogliśmy sobie pozwolić aby zostać na tym koncercie a jako
    awangardowa kapela nie mogli sięprzejmować tym ze nikogo na scenie nie ma.
    układ idealny
    ot całe wspomnienie...
  • neandertalski 02.01.06, 11:19
    to ja tak wylądowałem kiedyś na koncercie niejakiej Lindsay Cooper w Pradze.
    Nazwisko w tym czasie wydawało mi sie wielkie i myślałem, ze to będzie wielki
    koncert w wielkim miescie, okazało sie, ze jak dotarlismy pod wskazany adres to
    to był dzielnicowy dom kultury na jakimś blokowiskowym zadupiu Pragi.
    Sam koncert też, musze przyznac mnie nie powalił, wielka gwiazda występowała
    albo solo z fagotem czy innym klarnetem albo z jakąś drugą babka, która już sam
    nie wiem na czym grała, moze zresztą tylko troche postękiwała?
    no cóż nie ukrywam, że jako publicznosc awangardowa wytrzymalem dzielnie do
    końca, nie ośmielilem się wyrazic swojego znudzenia przed kolegami;)
  • id999 10.01.06, 16:38
    > o tym nie słyszałem.

    mam dostęp do czeskich kulturalno-literackich bibuł z tego okresu, gdzie
    relacjonowano co się działo w Polsce i w ramach festiwalu Poza Kontrolą
    wystąpili m.in. The Fall właśnie
  • neandertalski 11.01.06, 14:18
    Czesi chyba bacznie śledzili co się u nas dzieje, bo pamiętam bardzo szybko
    pojawili się w charakterze publicznosci na festiwalu w Jarocinie, wydaje mi
    sie, ze już w 1988 jako słuchaczy było ich calkiem sporo a w 1989 nawet już
    występowali na scenie jako goscie, jak choćby chyba ich gwiazda tamtego okresu
    LAURA A JEJ TIGRY.
    Żeby było śmieszniej jeśli chodzi o kapele z demoludów to zdaje się najszybciej
    zaczeły się u nas pojawiać tzw awangardowe zespoły z ... ZSRR. Oprocz tych
    ruskich na marchewce, sam pamiętam waśnie ruską kapelę chyba VABANK się
    nazywali, własnie na tym Róbrege na którym grali KORTATU. Ogolnie rzecz biorąc
    jednak te ruskie kapele to była straszna kicha.
    Z kolei do dzis się zastanawim jak to było mozliwe, ze w Polsce zagrało na
    poczatku lat 80tych U.K.SUBS z Republika w charakterze supportu.
    A ten Poza Kontrolą to nie byl festiwal gdzies w Toruniu?
  • obly 30.12.05, 13:47
    czyli anonimowy balladzista to maleńczuk? ha?
  • neandertalski 30.12.05, 14:41
    no mnie na to wychodzi, jakoś chyba w jarocinie tego samego roku podobnie z
    gitarą się prezentował, tego jego wibrato w głosie trudno zapomnieć, tyle, ze
    wtedy to go swiezo z ulicy sciagneli a teraz on wielka gwiazda...
  • sojuz1 28.12.05, 21:30
    "Jednego serca" Czesława Niemena jest podobne do "I've Got A Feeling" The
    Beatles z płyty "Let It Bee".
  • d84 04.01.06, 16:44
    Komety "Bezsenne Noce" = Iggy Pop "Passenger"
  • cze67 05.01.06, 12:43
    d84 napisał:

    > Komety "Bezsenne Noce" = Iggy Pop "Passenger"

    No właśnie, nie mogłem przypomnieć, z czym mi się to kojarzy:-)
  • humbak 07.01.06, 17:59
    He:) Tak nie do końca na temat, ale pewien czas temu w końcu wykryłem tajemnicę moich ulubionych kawałków Freestylersów. W jedym jest sampelek kawałka Afrikaa Bambaataa Planet Rock (klasyka jak by na to nie patrzeć), a w drugim wokal z 7th Chamber p.2 Wu Tang Clan... i ani trochę to nie umniejsza mojej sympatii dla tych utworów. Przypuszczam zresztą że w miarę słuchania więcej takich rzeczy znajdę.

    --
    Bo melodyjka to nie wszystko;P
  • maff1 07.01.06, 19:34
    wracając do wątku głównego.
    Massive Attack - Exchange z płyty Mezzanine to tak naprawdę w całości !!!
    Isaac Hayes z płyty "...to be continued" wydanej w 1973r.
    Massive dołozyli tylko wokal (je,je,je, ooooo) + jęczaca gitara. Pisze o wersji
    instrumentalnej. Nawet słyszalne trzaski płyty w tym wypadku maja
    prawdopodobnie 30 lat. Gdyż płyte Hayes'a którą mam prawdopodobnie zgranoz
    vinylu. I też je słychać.
    Nie przypominam sobie by na płycie Massive była jakas wzmianka na ten temat.
  • pagaj_75 07.01.06, 23:06
    maff1 napisał:

    > Nie przypominam sobie by na płycie Massive była jakas wzmianka na ten temat.

    Aż sięgnąłem na półkę i... jest:

    5 Exchange 4.11
    Written by Bob Hilliard and Mort Garson. (...) Used by permission. (...)
    Contains samples from "Our Day Will Come" performed by Isaac Hayes (...)

    To samo oczywiście przy numerze 11.

    --
    Distrust anyone who wants to teach you something. (Robert Fripp)
  • maff1 08.01.06, 13:53
    hau, hau, hau....
    odszczekuję. Na płycie którą kiedyś miałem nie widziałem tej adnotacji.
  • obly 11.01.06, 14:33
    chodzi o to że sztuka to jest to usłyszeć a nie przeczytac ;))))
  • maff1 11.01.06, 15:25
    jest to sztuka. Bo gdy usłyszałem Massive attack to byłem prawie pewien ze juz
    to słyszałem i mam oryginał w domu. Przekopałem sie przez płytotekę, odnalazłem
    płytę i utwór. Tak naprawde to Massive wykorzystali koniec tego utworu - ok 1-2
    minut, ale go zapetlili.
  • tomash8 27.01.06, 22:23
    Utwór "For whom the bell tolls" z najlepszej płyty Metallicy jest ZERŻNIĘTY z
    genialnego utworu "Angel of death" genialnego zespołu Angel Witch. Dziwne że
    dopiero teraz na to wpadłem:/
    --
    ...Czytał Tomasz Knapik
    tomash8.blox.pl
    images3.fotosik.pl/6/7yve3x82en9qnb0s.jpg
  • cze67 10.02.06, 14:24
    Cała piosenka "Dziś już nie ma takich miejsc" (nie wiem czy taki jest tytuł,
    ale te słowa się powtarzają) polskiej grupy Dekalog, która natrętnie pojawia
    się w Trójce to numer zerżnięty z większej części twórczości grupy U2. Po
    chamsku i strasznie nieudolnie. Wydzieranie się wokalisty w końcowej części tej
    piosnki jest po prostu żenujące.
  • cze67 10.02.06, 14:32
    A tekst piosenki De Mono "Siedem dni" umocowany jest na pomyśle rodem z utworu
    Stinga pod tytułem, nomen omen, "Seven days"...

    O czym uprzejmie informuję odpowiednie czynniki.
  • cze67 03.04.06, 12:20
    Jak dla mnie to początek "Perfect Strangers" Deep Purple oraz zarówno
    początek "Wake Up" RATM zerżenięte są z "Kashmiru" Led Zepp.

    --
    Całe życie spieprzam przed czymś ile można, gdy tylko na horyzoncie zjawi się
    sytuacja groźna
    Groźna
  • ilhan 03.04.06, 14:14
    Melodia refrenu "You're The Wish You Are I Had" XTC = melodia "nothing's gonna change my world" z "Across The Universe" Beatles.
  • neandertalski 24.03.06, 09:51
    postanowiłem podelektowac się ostatnio dyskografią the Stranglers i przy okazji
    trafiłem na plytę "Feline" na której utwor nr 1 to "midnight summer dream",
    cieżko mi bylo pozbyć sie wrażenia, ze juz to gdzies słyszałem i dalbym se
    zezowate ucho obciąć, jeśli to cos nie bylo firmowane szyldem Bregovic/Iggy
    Pop. No nie moge sie pozbyc wrazenia, ze in the deathcar otwierający ścieżkę
    dźwiękową z "Arizona dream" to jednak trochę chamski plagiat...
    pamietam swego czasu oskarzenia Bregovica o podpisywanie wlasnym nazwiskiem
    tzw. melodii tradycyjnych, tym razem jednak wydaje mi sie, że firmował w ten
    sposob nie tylko ludowe przyspiewki.
  • glebogryzarka1 03.04.06, 14:51
    > trafiłem na plytę "Feline"

    I jak "Feline"?

    > na której utwor nr 1 to "midnight summer dream"

    Który sam jest autoplagiatem "Men They Love To Hate" z "La Folie" :)

    --
    i refuse calling this good. if anything, it's a very bad kind of good.
  • ilhan 18.05.06, 22:25
    Zwykle to dotyczy jakiś mniej znanych utworów, ale nie w tym przypadku. "Song 2" przecież każdy słyszał, setki razy. Więc wyjmijcie z niego "woo hoo", podmieńcie riff na nieco cięższy, mniej chwytliwy i... budzicie się w 1978 na płycie "Love Bites" Buzzcocks pod numerem dziewiątym. "Nothing Left". Teraz to już mnie żaden fan Blur nie przekona, że mniej zrzynali od Oasis.
  • digsa 18.05.06, 22:40
    ilhan napisał:

    > Zwykle to dotyczy jakiś mniej znanych utworów, ale nie w tym przypadku. "Song
    2
    > " przecież każdy słyszał, setki razy. Więc wyjmijcie z niego "woo hoo",
    podmień
    > cie riff na nieco cięższy, mniej chwytliwy i... budzicie się w 1978 na
    płycie "
    > Love Bites" Buzzcocks pod numerem dziewiątym. "Nothing Left". Teraz to już
    mnie
    > żaden fan Blur nie przekona, że mniej zrzynali od Oasis.


    pfff :)
    Co tydzień jeżdżę na spotkania z Anglikiem, który opowiada nam o kulturze swego
    kraju. Ostatnio jest o muzyce - omawialiśmy Glam Rock (bardzo dużo było też o
    Motown, ale to Ameryka) i facet przy co drugiej piosence doszukiwał się Oasis
    (podczas omawiania zawsze puszcza nam składankę z najbardziej
    charakterystycznymi piosenkami do danego okresu) ;) a w ogóle jego obeznanie
    jest niezłe, na następnym spotkaniu będziemy mówić o Punk Rocku, Ska i New
    Romantic ;) a później ma być jeszcze wzmianka o New Wave, nieco więcej o
    Madchesterze... jak zapamietam jakis plagiat, to wspomnę :P


    --
    parklife.pl
  • ilhan 18.05.06, 22:46
    digsa napisała:

    > pfff :)
    > Co tydzień jeżdżę na spotkania z Anglikiem, który opowiada nam o kulturze swego
    > kraju. Ostatnio jest o muzyce - omawialiśmy Glam Rock (bardzo dużo było też o
    > Motown, ale to Ameryka) i facet przy co drugiej piosence doszukiwał się Oasis
    > (podczas omawiania zawsze puszcza nam składankę z najbardziej
    > charakterystycznymi piosenkami do danego okresu) ;) a w ogóle jego obeznanie
    > jest niezłe, na następnym spotkaniu będziemy mówić o Punk Rocku, Ska i New
    > Romantic ;) a później ma być jeszcze wzmianka o New Wave, nieco więcej o
    > Madchesterze... jak zapamietam jakis plagiat, to wspomnę :P

    A proszę bardzo, ja nie mówię, że ich tam nie ma.

    Za to "pfff" natomiast zaraz doczekasz się osobnego wątku <palacz>
  • tomash8 19.05.06, 09:22
    Utwór AC/DC, "You shook me all night long" to prawie to samo co o rok
    wcześniejszy "Midnight highway" Acceptu :]
    --
    www.vegetariancorpse.prv.pl
    ancora.ovh.org/
  • heartofice 27.05.06, 15:23
    Na płycie Hołdysa "Hołdys.com" jest utwór do tego stopnia przypominający
    "Inwazję śmierci z Plutona" (tylko że z angielskim tekstem), że aż zacząłem się
    zastanawiać, czy przypadkiem Z. H. nie skomponował przed laty "Inwazji..." i nie
    sprezentował jej Kombi...

    Z kolei "Jaskółkę" Artysty Stana Borysa można w zasadzie uznać za cover
    "Epitaph" King Crimson :-)
  • ilhan 04.08.06, 10:54
    A co Państwo sądzą o "Under The Milky Way" The Church? Czy większą zrzynką z niego jest "Lovesong" The Cure czy "I.O.U. Love" Six By Seven?
  • cze67 17.10.06, 13:42
    Motyw przewodni utworu JM Jarre'a "Souvenir de Chine" kojarzy mi się z "You
    Never Give Me Your Money" Beatlesów.

    No co? Sami posłuchajcie!

    --
    The black cloud crossed my mind Blue mist round my soul
    Feel so suicidal Even hate my rock and roll
  • janek0 17.10.06, 17:15

    Główny motyw na pianinie z Mr. Tough Yo La Tengo niepokojąco przypomina główny
    motyw z Jump Van Halen.

    :-|
    --
    My moves are slow but soon they'll know
  • theagata 25.11.06, 17:32
    piękny utwór Swallow`s Tail jest niezbitym dowodem na to że zespół Hrsta
    [zespól jednego przeboju, właśnie tego] nasłuchał się w dużych ilościach
    kompozycji Rogera Watersa Let There Be More Light - momentami łudząco podobne.

    --
    _____________________
    bawimy się
    bawimy ładnie lub nie
  • pytajnick 25.11.06, 21:40
    theagata napisała:

    > piękny utwór Swallow`s Tail jest niezbitym dowodem na to że zespół Hrsta
    > [zespól jednego przeboju, właśnie tego] nasłuchał się w dużych ilościach
    > kompozycji Rogera Watersa Let There Be More Light - momentami łudząco podobne.

    Hihi, 1,5 roku temu w recenzji tej płytki napisałem:

    "Taki jest najjaśniejszy punkt albumu - ośmiominutowy, hipnotyzujący Swallow’s
    Tail. Jego nastrój i przerywane wybuchami, szeptane recytacje, przywodzą na myśl
    psychodeliczne nagrania wczesnego Pink Floyd."

    I dostali 2,5/5.
  • cze67 04.12.06, 15:07
    Uprzejmie donoszę, że puszczane w radio piosenki z nowej płyty Kasi Stankiewicz
    zdają mi się kopiami utworów zespołu Hey (nie jakichś konkretnych, chodzi o
    nastrój) a wokal KS jest w nich niemal identyczny jak głos KN.

    --
    The black cloud crossed my mind Blue mist round my soul
    Feel so suicidal Even hate my rock and roll
  • ilhan 25.11.06, 18:18
    "2cv" Lloyda Cole'a z "Rattlesnakes" łudząco podobne do "Thirteen" Big Star.
  • carmody 25.11.06, 18:22
    gdzieś kiedyś przypadkiem: riff z "Girl Named Sandoz" Smashing Pumpkins z "Peel
    Sessions" vs. "Białe wakacje" Ścianki

    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
  • carmody 25.11.06, 18:27
    Może nie plagiat, bo jeno (aż) rytm i klimat: znakomity "Koln Gdansk Danzig
    Kolonia" Mapy i znakomity "Visit" Tarwater z płyty "Silur".
    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
  • pop_up 20.12.06, 14:44
    Taki nie do końca plagiat, ale inspiracja jakby na to nie patrzeć:

    the devastations "coal" - rżną z cave'a na całej linii. W jednym kawałku jest
    nawet takie słodziutkie "babe" wypowiedziane. Oj mocno charakterystyczne. Poza
    tym na ich stronie, którą sobie z ciekawości obadałem, jest zdjęcie no i image
    też mocno zalatuje czymś znajomym. Jak to mój kuzyn powiedział tak by śpiewał
    Mikołaj jakby mniej dawał w żyłę.

    isles "perfumed lands" - a ci lubią bardzo Smiths'ów widać. Morrissrey został
    zahibernowany i się obudził a.d.2006 żeby nagrać parę piosenek.

    Mimo wszystko fajnie dość się tego słucha, choć może tylko przez pare dni.
  • geigo 22.12.06, 13:30
    pop_up napisał:

    > the devastations "coal" - rżną z cave'a na całej linii.
    <ciach>
    > Mimo wszystko fajnie dość się tego słucha, choć może tylko przez pare dni.

    A to zależy, słucham tego albumu drugi miesiąc i jeszcze mi się nie znudził :)
    Choć nie przeczę, że Nick C. wybitnie robił im za muzę-natchniuzę, zwłaszcza w tytułowym kawałku - owo "hold on, hold on..." na podkładzie z pianinka jest cave'owej proweniencji jak wszyscy australijscy diabli.

    Jeszcze co do Kejwa w kontekście plagiatowania - uprzejmie donoszę, że linie melodyczne "Majesty" Madrugady (rok 2002) i "Loom Of The Land" Nicka (1992) są podobne do siebie jak Lech do Jarosława (co zresztą nie przeszkadza mi rozkoszować się obiema piosenkami :) ).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka