Dodaj do ulubionych

Na przełaj - tygodnik harcerski

15.04.07, 12:19
macie jakies wspominki?
mnie naszło że wiekszośc informacji o polskim Punku uzyskiwałem na samym
początek z tego własnie pisma.
niejaki Kain May podawal tam swoje obrazy
tam się prezentowało TPCHR i Jurek Owsiak jeszcze jako organizator Letniej
Zadymy w Środku Zimy
generalnie chciałem powiedziec ze to było jedyne pismo jakie miałem
przyjemnosć czytania w swoim życiu po kilka razy.
cała moją kolekcję 3 roczników Na przełaj zniszczyło
kto pamięta:

Koalang - czyli czytanie tekstów kapel punkowych ;)) wisiało to na mojej
scianie kilka lat.
no jakos tak... tam własnie był artykól o Mikrofonach Kanionach i jak
poczytalem sobie o nich to normalnei zostałem ich fanem przez kilka lat nie
sluchając w ogóle ich muzyki ale nie stety nie było skad.

pozdrawiam i zdziwiłem sie ze nie ma sladu w necie po tym piśmie.

chyba sie wybiorę do biblioteki narodowej hehehe


--
Koń był chory
Edytor zaawansowany
  • obly 15.04.07, 12:21
    sorki za formę padam z nuk ze smenczeniiiaaaa na pysk padam cztery nogi
    --
    Koń był chory
  • grimsrund 15.04.07, 19:36
    Nazwa pamiętana oczywiście, lejałt nawet też, ale w tamtych czasach w ogóle
    alternatywny nie byłem i czytałem "Świat Młodych", więc nie wiem czy do "NP"
    choć ze trzy razy zajrzałem.
  • siostra_pelagia 15.04.07, 20:49
    Zbierałam i czytałam namiętnie. Jak nie mogłam zdobyć w kiosku informacje
    wycinałam chyłkiem w szkolnej bibliotece (do dziś mi wstyd). Na moim osiedlu
    przychodził do kiosku 1 egzemplarz Radaru, jedno Na Przełaj i jeden Non-Stop.
    Polował na to również kolega z klatki obok, ale że lubił pospać, to zwykle go
    ubiegałam w zakupach. I bardzo mnie z tego powodu nie lubił. Przy którejś
    przeprowadzce wystawiłam wszystkie egzemplarze pod śmietnik. Teraz jak pomyślę,
    że mogłam pozbyć się tych czasopism (w tym wszystkich roczników Non-Stop) to
    wpadam w ciężką depresję. Pozbyłam się również kaset z audycjami Rozgłośni
    Harcerskiej, które pracowicie nagrywałam przez tyle lat. Szczególnie mi żal
    Bubloteki prowadzonej przez Miecugowa. To takie mam wspominki.
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • nesihonsu 16.04.07, 13:37
    A moje roczniki Non Stopów to mama spaliła kiedy się wyprowadziłam na swoje.
    któregos dnia przychodzę, chcę sprawdzić jakąś recenzję a tu niet. Taki kawał
    historii z dymem poszedł.
  • siostra_pelagia 15.04.07, 20:55
    Chciałam tylko dodać, że Biblioteka Narodowa nie ma egzemplarzy tego
    czasopisma, tylko Biblioteka Publiczna m.st.Warszawy. Pozdrawiam
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • obly 15.04.07, 21:08
    ;) cudnie... ja zawsze powtarzam: zanim posprzątasz poczekaj minimum 5 lat, jak
    ci nie przejdzie czekaj następne 10 lat. Poddalbym się dopiero po przekroczeniu
    60 lat.
    niestety jest to jedna z tych prawd których nikt nie potrzebuje ;)
    z kasetami mialem to samo.
    dwa worki kaset pojechaly na smietnik, dwa worki...
    niemniej tez namietnie zbierałem i czytałem wszystkie arykóly o metalach
    skinach ćpunach gejach i tym wszystkim co kolorowało szaro szary swiat na
    bardziej jaskrawe kolorki..
    dzis mysle ze na przełaj jest jednym z zapomnianych i to niesłusznie ognisk
    szerzenia patrzenia szeroko otwartym mózgiem na swiat.
    oczywiscie nie kumam jak mozna bylo pogodzic relacje ze zlotu ZHP z relacja z
    Jarocina ale to było własnie to co kształtujący sie człenio potrzebował
    najbardziej. tam tez sie kreowała świadomośc zielonych.
    ale to inna para sandałków ;)
    --
    Koń był chory
  • carmody 15.04.07, 21:27
    Pisma te na oczy widziałem, ale malcem będąc. "Na przełaj" i "Świat młodych" to
    nawet mama-bibliotekarka do domu przynosiła. Ale czytelnikiem, ani kolekcjonerem
    nie byłem. Może niestety, ale to chyba za wcześnie dla mnie było na takie sprawy.

    Co do robienia porządków. Pełna zgoda z Obłym - nie mogę sobie darować kolekcji
    komiksów, którą szlag trafił przy przeprowadzce. Miałem jakieś 12 lat,
    dopilnowałem Bajtków, Top Secretów i Secret Service'ów, a pudło z komiksami
    zaginęło. I już nawet nie chodzi o takie tam Thorgale, czy Tytusy, czy nawet
    wszystkie zeszyty wszystkich serii Marvelów i DC wydawane TM-Semic. Rork poszedł
    w cholere, wszystkie te polskie cuda typu Baranowski i odziedziczone po kuzynach
    Relaxy. Choć tak naprawdę, to dziś trudniej o rzeczy z TM-Semic.

    Tak więc, w temacie czasopism sprzed lat to mogę się jedynie produkować o
    genialności Top Secertu. No i o gierach ztamtych czasów.


    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
  • siostra_pelagia 16.04.07, 06:27
    I pewnie nikt z telewidzów nie wie, że młodym zdolnym "harcerzem" piszącym tam
    artykuły o gejach był Mariusz Szczygieł, który zaczął swoją karierę
    dziennikarską właśnie od pisania w tym harcerskim czasopiśmie. I mój
    siostrzeniec zapytał wczoraj, czytając posty w tym wątku, co to była za partia
    TPCHR. To mu teraz uprzejmie wyjaśniam: Towarzystwo Przyjaciół Chińskich
    Ręczników. Owsiak z TPCHR rozpoczynał też kiedyś koncerty grupy Voo-Voo. Teraz
    panowie już się zbytnio nie lubią, ale i tak w życiu bywa. A tak w ogóle to się
    cieszę, że przy życiu jeszcze pozostał ktoś, kto tamte czasy pamięta. Pozdrawiam

    PS. A ten francuski duet z Marchewki(1988) nazywał się Jad Wio (nie Jad Vio)
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • cze67 16.04.07, 10:21
    Mam podobne (bardzo fajne) wspomnienia, jak te powyżej. Bardzo wpłynął ów
    tygodnik na mój kształtujący się światopogląd. Dodam jeszcze, że:
    a/ Na przełaj wydrukował jeden z moich wierszy, które wówczas pisałem
    b/ Ja i moja piżmacza siostra (obecnie matka dzieciom) byliśmy w grupie tzw.
    trzynastosierpniowców, którzy w budynku Rozgłośni Harcerskiej (Na przełaj
    kolaborowało z tym radiem) spotkali się właśnie 13 sierpnia z Pawłem Sito oraz
    Tomkiem Lipińskim (Tilt) i Bogusiem Łyszkiewiczem (Chłopcy z Placu Broni).
    Bardzo mile wspominam owo spotkanie. Kilka miesięcy później byliśmycałą gromadą
    na koncercie organizowanych przez Owsiaka - Letnia zadyma w środku zimy. A
    także na zimowisku w okolicy Olsztyna.

    I w ogóle było fajnie.

    --
    Atak już nadchodzi/Wyjdź na ulicę
    Już nadchodzi/Atak/ATAK
  • cze67 21.01.08, 16:32
    > b/ Ja i moja piżmacza siostra (obecnie matka dzieciom) byliśmy w
    grupie tzw.trzynastosierpniowców, którzy w budynku Rozgłośni
    Harcerskiej (Na przełaj kolaborowało z tym radiem) spotkali się
    właśnie 13 sierpnia z Pawłem Sito oraz Tomkiem Lipińskim (Tilt) i
    Bogusiem Łyszkiewiczem (Chłopcy z Placu Broni).

    Żeby nie pozostać gołosłownym:
    www.13sierpnia.info//prasa.htm
    Jestem na tym zdjęciu! Piżmak też!! Szkoda, że ledwo nas widać...
  • mallina 16.04.07, 15:29
    Ja pamietam Szczygla z "Na przelaj", nigdy go nie kojarzylam z tokszolem
    polsatowskim, zawsze byl dla mnie dziennikarzem "Na przelaj", no teraz
    oczywiscie "GW".
    W "Na przelaj" pisal tez Wojciech Tochman.
    mialam sporo numerow NP, ale..nie przetrwaly pierwszej przeprowadzki, w domu
    rodzinnym mialam gdzie je skladowac, pozniej nie za abrdzo.
    w ten sposob wielu innych czasopism i gazet sie pozbylam np Literatura, Fikcje i
    Fakty(czy tez odwrotznie??),Gazeta Mlodych, Razem, Plomyk.

    przyznaje, ze tez w bibliotece miejskiej wyrywalam ze Swiata Mlodych jakies
    zdjecia i artykuliki o moicvh owczesnych idolach;-)
    --
    www.fox.com/24/
    Jack is back!
  • mariuszszcz 27.04.07, 03:07
    Mallina, ja też się pamiętam bardziej z Na przełaj niż "tokszołu".
    W "Na przełaj" (oczywiście długo przede mną) zadebiutowali: Edward Stachura,
    Jacek kuroń i Jacek Żakowski. Też Dariusz Szymczycha (potem z kancelarii
    Kwaśniewskiego).
    Zacząłem tam pisać jeszcze w liceum, kiedy miałem 16 lat w 1982 r. A potem
    zaraz po maturze dostałem etat. Czułem się w tym piśmie tak wolny (mimo
    cenzury), tak bezpieczny, że jeszcze kilka lat temu (miałem już 35,36 lat)
    śniły mi się pomieszczenia redakcji - jako symbol bezpieczeństwa, miejsca,
    gdzie niczego się nie boję. Atmosfera była tam fantastyczna. Przestrzeń do
    myślenia.
    Oczywiście, kiedy powstała "Gazeta", chciałem już pisać bardziej dorosłe teksty
    i marzyłem, żeby tam się przenieść.
    Przypomnę - Muzykoramę prowadził Krzysztof Hipsz;
    Koalang - Aldona Krajewska;
    Nasz Styl - Ewa Marynowska;
    Prosto - Prostek;
    Wolę Być - Ewa Żychlińska;
    TPCHR - Owsiak;
    KMA (Klub Mlodych Autorów) - Bożena Czajka.

    A ja pracowałem w dziale młodzieżowym, gdzie pisaliśmy głównie reportaże.
    Szefem był Jacek Szmidt (dziś Twój Styl), a autorami: Ewa Żychlińska, Aldona
    Krajewska, Katarzyna Żaczkiewicz, Hanna Budzisz a potem doszedł Wojtek Tochman.
    No dobrze, nie zanudzam Was wyliczanką, cieszę się, że ktoś wspomniał "Np".
  • cze67 27.04.07, 09:52
    Nikt tu chyba nie wspomniał Eryka Mistewicza, teraz zdaje się, człowieka od PR,
    on chyba też pisał o wolębyćkach.
    Mariuszszcz, bardzo lubiłem Twoje pisanie (obecne zresztą też, swoją drogą).
    Zresztą wszystkie niemal teksty z tego tygodnika wręcz pożerałem. Byliście dla
    mnie WIELCY:-)

    --
    My name is Lucypher
    Please take my hand
  • cze67 27.04.07, 11:13
    A propos - w środku tego materiału o Kontroli W. i Kosmetykach:
    dada.serpent.pl/98-220/kontrolaw.htm
    wywiad Aldony Krajewskiej z Na przełaja.

    --
    My name is Lucypher
    Please take my hand
  • mallina 08.05.07, 23:41
    Dla mnie, jako owczesnej nastolatki "Np" byl bardzo "dorosla" gazeta:-)
    Ja do niej dotarlam dzieki mamie -kupowala dla siebie(zawsze mloda duchem).
    Fascynowaly mnie zwlaszcza artykuly dotyczace narkomanii, bardzo dlugo mialam je
    w swoim "domowym archiwum". To wtedy wymyslilam sobie,ze w przyszlosci bede
    ratowac narkomanow..nawet i tak sie stalo, ale to calkiem inny temat;-)

    W kazdym razie zaluje bardzo, ze moje zbiory "Na przelaj" nie przetrwaly.

    Pozdrawiam.

    --
    www.fox.com/24/
    Jack is back!
  • dolcevita69 21.03.16, 16:45
    O kaman! Napisałam do Ciebie smutny list w pierwszej połowie lat 80 a Ty w odpowiedzi zaproponowałeś mi pomoc w "ucieczce" z miasteczka pod granicą i ułożeniu sobie życia w Warszawie. Byłeś wielki już wtedy i dla mnie taki będziesz zawsze :) Nie byłam wtedy taka odważna jak dziś, dziś już na stałe mieszkam w Warszawie. Boli mnie to, że ogromna praca zespołu Na przełaj nad formowaniem naszych zaściankowych umysłów nie jest dziś doceniona i że tygodnik poszedł niepamięć. Fajnie byłoby dziś się spotkać i zobzczyc ile siwych otwartych łbów wtedy wyprodukowaliście. Pozdrawam, Joanna

    --
    Poznam Wodnika
  • braineater 16.04.07, 10:33
    hih- komiksów się nie wyrzuca. Potem można szpekulowac na Relaxach i Awanturze:) <off topik i reklama zaprzyjaźnionych ziomów, jak serio byś szukał tych semików w rozsądnych cenach [typu silver Surfer Moebiusa za 8 zet]- www.imago.com.pl/ >
    Ja na szczęscie mam naturę śmieciarza, stąd nadal mam wszystkie fantastyki, feniksy, asimovy i tego typu rzeczy, plus stos polityk od 92 roku. Kasety tez mam wszystkie, temu se mogę bezpiecznie Zielonych żabek posłuchać np:)
    co do topiku to na na przełaj się nie załapałem, z Razem pamiętam tylko ostatnie strony i plakat Limahla, com go miał. Światy młodych namiętnie, ale takim pierwszym muzycznym pismem, co zacząłem seryjnie kupowac była Machina (i nadal mam wszystkie stare)

    P:)
    --
    Odświeżam umysł i kur... będę jak brzytwa.
  • siostra_pelagia 16.04.07, 12:41
    Bo Ty Brian to młodziutki jesteś. Ja Tomka Lipińskiego pamiętam jeszcze z
    Brygady Kryzys. A Zielone Żabki to okres znacznie późniejszy kończący epokę
    świetności festiwalu jarocińskiego. Jak sobie pomyślę, że te wyrzucone kasety i
    czasopisma mogłabym teraz zeskanować, przegrać na CD i co najważniejsze w
    wolnych chwilach przeglądać wspominając lata młodości, to mnie znowu depresja łapie.
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • teddy4 07.05.07, 14:23
    Taki fajny wątek, a ja znowu przeoczyłem:)

    Podobnie jak Cze, mi też "Na Przełaj" druknęło wiersze, sztuk 3. W latach
    1980-81 przynależność do Klubu Młodych Autorów podnosiła atrakcyjność towarzyską
    wśród płci przeciwnej. Mniej więcej w tym samym czasie opanowałem a-moll, E-dur
    i D-dur. Z chwytami barre szło mi gorzej:)))) Wzbogaciłem się też wtedy o gitarę
    jazzową (tak się nazywała) znakomitej firmy Defil. Niestety, żadne z tamtych
    wierszydeł nie doczekało się oprawy muzycznej. Ale to żadna strata, zdaje się:).
    "Na Przełaj" kupowałem do roku 1989 mniej więcej. Zacząlem ze względu na muzykę,
    ale po jakimś czasie skapowałem, że red. Hipsz równie dobrze mógłby pisać o
    rolnictwie. W międzyczasie jednak pismo polubiłem ze względu na teksty red. red.
    Szczygła, Krajewskiej i jeszcze paru innych. NP zawsze miał dobre zdjęcia z
    koncertów, swoją drogą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.