Zachwyconym. Przy pierwszym przesłuchaniu brzmiało to kwadratowo (także akcent),
amatorsko trochę i ubogo jakby. Ale szybko to stało się zaleta
("starrrrrting"!), szczególnie że dystansu do samej siebie ma dziewczyna aż
nadto (Jack the Ripoff). Trwa to 16 minut, więc zdarza mi się po trzy razy z
rzędu słuchać. No będzie się IMO działo w najbliższych latach.
--
Ziemia Niczyja