Dodaj do ulubionych

why does my heart feel so..

20.10.08, 21:23

different;)

entertainment.timesonline.co.uk/tol/arts_and_entertainment/music/article4867532.ece
w skrocie, cale szczescie ze nie jestem facetem, bo bym musiala to wszystko
znoscic. Moj maz szczesciarzem jest;) (jego slowa jego slowa serio nie moja
nieskromnosc!)
Dlaczego przykladowa rasa kobiet do ktorej odnosi sie ten artykul musi miec
tak okrutny gust?
Inna sprawa, czy moze rzeczywiscie, jakbym sluchala timberlake;a a nie the
fall to bym byla bardziej kobieca i na mala miseczke nie narzekala-bym!?

ARTISTS THAT WOMEN LOVE BUT MEN HATE
JAMES BLUNT The new Barry Manilow
TAKE THAT Safe sex on a stick
CAT STEVENS The thinking woman’s James Blunt
JUSTIN TIMBERLAKE It’s all in the hips, apparently, even if he does sound like
Michael Jackson
JOAN ARMATRADING An original: the mama of confessional balladry
TORI AMOS The female brain in extreme
ALANIS MORISSETTE They say Sir Alex Ferguson learnt the hairdryer treatment
from her: sends men fleeing for the hills
SIMPLY RED ‘At least holds out the promise of good sex,’ says one respondent
JANIS JOPLIN Sixties soul icon or overwrought shouter?
EARLY GENESIS Before they got all serious and jumped to the boys’ side

ARTISTS THAT MEN LOVE BUT WOMEN HATE
NEIL YOUNG Maverick übergeezer to men; whining Worzel to many a woman
THE SMITHS Arch chroniclers of the 1980s crisis in masculinity
AUTECHRE Representing ‘intelligent dance music’: a redundant concept to all
but the straight white male
TORTOISE Instrumental postrock: so much better with a beard to stroke
THE HOUSE OF LOVE And other shoegazers of the 1980s. Most women have got
enough post-post-adolescent angst at home already
THE FALL The male brain in extreme
STEELY DAN The male brain in extreme noodle-vision
JOY DIVISION The male brain in meltdown
GANG OF FOUR The male brain after reading Gloria Steinem
LED ZEPPELIN The male brain removed from the equation altogether

--
Praca Domowa!
| Kartofelki | Buziaki

Obserwuj wątek
    • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 00:46
      bzdura ;| kobiety kochają Joy Division i The Smiths o zeppelinach nie wspomne
      o_O.Kochają też tortoise(postrock ogólnie do kobiet przemawia z tego co obserwuje).

      Problem mają raczej z experimentalami,ambientem,glitchem etc

      Ale to pewnie też od kobiety zależy :P...
      a ostatnio na lascie wlazłem w profil jakiejś gówniary która słuchała Krystyny
      Agirery(tego najwięcej) PJ Harvey i zarazem Kisężyc:O!!

      ja za to uwielbiam Take That ;D a nie nawidzę Joplin bo wyła jak by ją cos
      bolało i to nie w sercu a w okolicach organów rozrodczych i tańczyła jak by
      zabijała karaluchy biegające w kuchni ;]
    • braineater Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 10:06
      iiiii tam
      Barry Manilow jest fajny, a większość z 'męskiej' listy to jakieś trupy dla
      gości z 3 krotnie powiększona prostatą - to raz
      A dwa, to panu chyba mimo woli wyszedł artykuł z tezą, że kobiety to jednak
      lujowej muzyki słuchają, ale za to je kochamy i cza im wybaczyć. Coś mam
      wrażenie, ze jakby ten tekst jakaś laska pisała, to wnioski by były zupełnie inne.
      --
      I've never been cleverbecause need it never
      • noida Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 10:43
        Bo tak to jest, jak człowiek bierze swoją dziewczynę i to, co jej dotyczy,
        przekłada na resztę społeczeństwa. Osobiście z żeńskiej listy lubię tylko
        Justina Timberlake'a i to zapewne dokładnie dlatego, dlaczego ten pan napisał :)
        (a co? nie wolno mi?).

        Jedyne, co mi się generalnie wydaje zasadą to to, że kobiety często nie lubią
        innych śpiewających kobiet, a faceci nie przepadają za śpiewającymi mężczyznami.
        Ale też bym sobie ręki uciąć nie dała, że to działa we wszystkich przypadkach.


        --
        is he dark enough
        enough to see your light?
        • pagaj_75 Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 10:58
          noida napisała:

          > Jedyne, co mi się generalnie wydaje zasadą to to, że kobiety często
          > nie lubią innych śpiewających kobiet, a faceci nie przepadają za
          > śpiewającymi mężczyznami.
          > Ale też bym sobie ręki uciąć nie dała, że to działa we wszystkich
          > przypadkach.

          Jeśli mówisz o stricte komercyjnym popie, to tak faktycznie często
          bywa. Jeśli wchodzimy w jakieś bardziej porąbane klimaty, to zwykle
          ta zależność przestaje obowiązywać ;)

          --
          Jazz is not dead. It just smells funny. (Frank Zappa)
            • pagaj_75 Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 11:13
              noida napisała:

              > Ona przestaje obowiązywać chyba głównie dlatego, że im bardziej
              > pokręcona i porąbana muzyka, tym bardziej robią ją faceci... Nie?

              Może i jest taka zależność, nie wiem, ale bardziej chodziło mi o to,
              że taki radiowo-telewizyjny pop kręci się wokół jednego, więc
              naturalną rzeczą jest, że typowa piosenka jest nakierowana na
              odbiorcę o płci odmiennej do wykonującego :)

              --
              Jazz is not dead. It just smells funny. (Frank Zappa)
            • carmody Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 11:18
              noida napisała:

              > Ona przestaje obowiązywać chyba głównie dlatego, że im bardziej
              pokręcona i
              > porąbana muzyka, tym bardziej robią ją faceci... Nie?

              Nie:)
              Meredith Monk, Diamanda Galas, Iva Bittova, Joanna Newsom, czy nawet
              Bjorkowa i Tori Amos. Przecież to babki są uwielbiane przez
              zarośniętych złych i brzydkich.

              Ale rzeczywiście wygląda jakby koleś napisał to przeglądając płyty
              swojej dziewczyny lub siostry.
              Dziewczyny słuchają The Smiths, cały czas. Justin jest zajebisty, ja
              go lube, moi koledzy go lubią. Joy Division - mam wrażenie, że
              połowa płci żeńskiej w pewnym wieku zasłuchuje się tym na śmierć.
              Szugejzerami z 80s też, szczególnie ostatnimi czasy.

              error jakiś. pewnie mierzył to t-studentem.

              --
              My smile is a rifle.
              Won't you give it a try?
              Słuchanie zabija
            • braineater Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 11:18
              Nie do obronienia - Delia Derbyshire, Meredith Monk, Diamanda Galas, Ikue Mori,
              Iva Bitova, Laurie Anderson to jakby pierwsza liga pokręconych dźwięków i
              myślenia o muzyce, jako czymś istotnym (w kontraście do bzdurnej tezy zawartej w
              artykule). Na pewno jest mniej kobiet, fakt, ale wcale nie unikają awangardowego
              podejścia do muzyki.
              Zresztą jak się rozglądam po końcertach z różnoraką rzeźnią, czy to elektro, czy
              eksperymentalna, to kobiet na widowni jest zazwyczaj mniej więcej tyle samo. I
              nie wierzę, że wszystkie przychodzą z facetami, bo większośc jednak zdaje się
              słuchać, tego, co jest grane i się wkręcać.
              --
              I've never been cleverbecause need it never
              • noida Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 11:34
                No oczywiście, że nie unikają. Chodziło mi właśnie o to, że generalnie jest ich
                mniej, tak samo, jak jest mniej pisarek, reżyserek itp. co nie znaczy, że te,
                które są, są mniej zakręcone i gorsze. A więc siłą rzeczy, jak już zagłębiamy
                się w zakręcone klimaty, częściej trafimy na mężczyzn niż na kobiety. Wolałabym,
                żeby było inaczej, ale wydaje mi się, że jest właśnie tak.

                Natomiast na widowni jest pół na pół, bo kobiety może mają mniej odwagi, żeby
                robić zakręcone rzeczy, ale są tak samo odważne, jeśli chodzi o odbiór. Tak myślę.


                --
                is he dark enough
                enough to see your light?
              • sss9 Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 13:47
                braineater napisał:

                Zresztą jak się rozglądam po końcertach z różnoraką rzeźnią, czy to elektro, czy
                eksperymentalna, to kobiet na widowni jest zazwyczaj mniej więcej tyle samo. I
                nie wierzę, że wszystkie przychodzą z facetami, bo większośc jednak zdaje się
                słuchać, tego, co jest grane i się wkręcać.
                --

                a ja nieco prowokacyjnie powiem, że kobiety niestety słuchają tego co ich
                aktualni faceci. z czego wynoszę, że generalnie im to lotto.
                • carmody Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 13:58
                  Etam. Nie.

                  Kobieta proszę pana to jest zjawisko z którym ja się stykam
                  parokrotnie...
                  pl.youtube.com/watch?v=NJwqEIBElCM
                  ... i stwierdzam, że słucha własnej muzyki, jak się już słuchaniem
                  muzyki zajmuje. Bo jak się nie zajmuje i sobie puszcza radio, albo
                  10 ulubionych kawałków do nucenia przy mejkapie, to znaczy że się
                  nie zajmuje słuchaniem muzyki i wtedy wcielać się może w zjawisko
                  nibynóżki koncertowej. Moje znajome to zazwyczaj mega muzyki
                  słuchają. A większość bezfacetowa.


                  --
                  My smile is a rifle.
                  Won't you give it a try?
                  Słuchanie zabija
                • braineater Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 14:02
                  No nie wiem stary, chyba nie znam osoby, z która miałbym większy rozjazd gustów
                  muzycznych, niż z moją żoną, już chyba nawet z Ilhanem albo Tomashem8 mam
                  bardziej po drodze:)Może z 3,4 wykonawców by się znalazło, co ich lubimy oboje,
                  ale tak to nie ma żadnych punktów stycznych. Plus, dużo częściej w nastoletnich
                  latach miałem tak, że to aktualnie obmacywane panny zarażały mnie swoją muzą
                  (Type'O'Negative na przykład - to musiała być desperacja jednak, startować do
                  gotek:), niż ja im cokolwiek wkręcałem. Może to jakiś wyjątek, choć w sumie jak
                  się po znajomych parach rozglądam, to rozdzielność gustów muzycznych jest
                  znacznie głębsza i częstsza niż rozdzielność kont bankowych.

                  Plus zdecydowania ta dyskusja przybiera seksistowski wymiar, że pan i władca
                  dyktuje muzykę w domu. Może u Arabów...
                  --
                  I've never been cleverbecause need it never
                  • ilhan Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:15
                    braineater napisał:

                    > No nie wiem stary, chyba nie znam osoby, z która miałbym większy rozjazd gustów
                    > muzycznych, niż z moją żoną, już chyba nawet z Ilhanem albo Tomashem8 mam
                    > bardziej po drodze:)

                    Ooo, przez chwilę poczułem się jak niezły dewiant <palacz>
                • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 14:14
                  heh moja była ''współkokatorka''(że się tak brzydko wyraże) szczerze dostawała
                  ból zębów przy tym co ja sie spuszczałem np starszym einsturzende ,xiu xiu, TG
                  czy cięższa elektronika... bylo to po za jej percepcją całkowicie.Teksty typu
                  ''ja wiem że to dobra muzyka ale błagam cie ja zle się czuje'' były na porządku
                  dziennym.Twierdziła ze jestem masochistą muzycznym...a sama napierdalała Kyuss
                  czy Black Sabbath tak że szyby w oknach latały:D.

                  Kiedyś próbowała Bathory włączyc ale to znowu ja zagrozilem ze nie będzie seksu
                  i więcej nie puszczała...
                • noida Re: why does my heart feel so.. 21.10.08, 22:34
                  Tiaaa... bo kobieta to generalnie jest takie stworzenie, któremu jest wszystko
                  jedno, czy jej zimno, czy ciepło i co je, byle tylko być niedaleko swojego
                  ukofanego Misia.
                  Co zaprzecza jednakowoż tezie, że kobiety słuchają Jamesów Bluntów i innych
                  takich. Bo skoro im wszystko jedno, to znaczy, że powinny słuchać The Smiths,
                  Joy Division i Led Zeppelin, bo przecież słuchają tylko tego, czego ich faceci...


                  --
                  is he dark enough
                  enough to see your light?
                  • obly Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 00:04
                    tzn nie zgadzam sie w ogólności.
                    baby jak koty swoimi sciezkami chadzają.
                    maja przewage. ja nowej muzy to sie musze jak jakis gej naprosic u
                    tych kolesi co to juz słuchają.
                    Babki w jakiejkolwiek spodniczne sa nagabywane muzą i pojone
                    eliksirami składankowymi ze az po prsotu zęby bolą.
                    Maja lepszy dostęp do muzyki. Przez tych cholernych kofanych
                    misiaczkóff. Ze wstydem przyznaje ze nejwiekszej edukacji muzycznej
                    doznałem gdy taka wyedukowana przez muzycznie wyszkolonaych i
                    wyrobionych a przy okazji uzdolnionych ogierów uszczkneła mi rąbka
                    wiedzy swojej. I zapewniam was - kazda babka czy chce czy nie chce w
                    swoim etapie rozwoju jest zauroczona maniakalnym sluchaczem muzyki
                    (vide pies) i potem niby to mimochodem jak nagrana audycja oddaje to
                    co nasiąkła. No i po odwróceniu procesu oczy otwarli mi sie
                    wierzejami i jako puste stodoły na gościncu pełnym domorosłych
                    polnych maków stoją otwarte na burze, grzmoty i terkotanie derkaczy.

                    W sensie seks jest nie bez przypadek koło słowa rokendrol
                    (oczywiście szerokopojętym)

                    i podsuma moja taka: dzielmy sie muzyką, tym bardziej ze nie jest
                    ona aż taka istotna naprawdę, jak istotne są te emocje które ona
                    wywołuje.
                      • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 02:29

                        --
                        to mi ogólnie wróży dobrą przyszłośc jesli chodzi o sfere seksualną bo ten etap
                        kobiety mają zazwyczaj przed 25 rokiem życia ;F

                        Heh moja znajoma ma wizje mnie po 60tce zaczerpnięta z jakiegos filmu Bergmana w
                        którym podstarzały Von Sydow cały czas zarzuca swoje młodej kochance że nie zna
                        prawdziwej sztuki.(przysięgam nie ja to wymyśliłem :D )
                        • sss9 Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 12:22
                          :)
                          całkiem ładnie wygląda to co napisaliście i serce rośnie ze szczęścia, ale wy
                          jesteście nietypowi. ja też.
                          nietypowość polega na mocnym uzależnieniu od muzyki i poszukiwaniu w niej nie
                          tylko banalnej przyjemności z trzęsienia dupką. nam muzyka towarzyszy w każdym
                          aspekcie życia i sorry, większość ludzi, a wśród nich kobiet, tak nie ma.
                          dlatego podtrzymuję, że większość kobiet słucha muzyki aktualnego faceta, co
                          wcale zaraz nie oznacza, że ją słyszy. często po prostu towarzyszy swojemu
                          lubemu w słuchaniu, ale jeśli go zmieni na takiego, którego gust kompletnie
                          różni się od gustu poprzedniego, zmienia również preferencje muzyczne. pewnie
                          czasem jest jak pisze Obły, że coś tam zostaje, ale czy to procentuje? u tych
                          nietypowych na pewno, ale to promile. :)
                          • hennessy.williams Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:18
                            W związku ze swoim nieuleczalnym feminizmem muszę w końcu zabrać głos. Tylko jeszcze nie wiem komu... ;)

                            Otóż:
                            Ludzie słuchają tego, co ich partnerzy. Mimochodem słuchają, albo celowo słuchają. I coś polubią, albo nie. I będą się wkurwiać na puszczany po raz dziesiąty w tym tygodniu kawałek Animal Collective, albo nie. I będą się dopraszać, żeby im puścić jeszcze raz ten zajebisty numer Julii Marcell, co to leciał wczoraj, albo nie. I tak jak podobają mi się numery, które wciska nam Brejnu czy Obły, albo nie, tak samo jest w chałupie.

                            I pierdoły typu faceci mają tak, a dziouchy tak są jedynie projekcjami piszących to osób. Tak im się wydaje, bo znają dwie osoby, u których tak jest. A ja znam dwie, u których nie - i co?

                            A jak czytam o mózgach to mi się otwiera scyzoryk w kieszeni, spinam się, tracę poczucie humoru, więc skończę. Nie lubię taniej socjobiologii.
                            --
                            Hennessy Williams X.O.
                            exhib
                            • sss9 Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:23
                              hennessy.williams napisał:

                              > W związku ze swoim nieuleczalnym feminizmem muszę w końcu zabrać głos. Tylko je
                              > szcze nie wiem komu... ;)
                              >

                              :DDD

                              > I pierdoły typu faceci mają tak, a dziouchy tak są jedynie projekcjami piszącyc
                              > h to osób. Tak im się wydaje, bo znają dwie osoby, u których tak jest. A ja zna
                              > m dwie, u których nie - i co?

                              i mamy już przynajmniej cztery.

                              > A jak czytam o mózgach to mi się otwiera scyzoryk w kieszeni, spinam się, tracę
                              > poczucie humoru, więc skończę. Nie lubię taniej socjobiologii.

                              zupełnie niepotrzebnie, bo oto szczęśliwie przeżyliśmy koniec świata. :)
                          • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:47
                            > dlatego podtrzymuję, że większość kobiet słucha muzyki aktualnego faceta, co
                            > wcale zaraz nie oznacza, że ją słyszy. często po prostu towarzyszy swojemu
                            > lubemu w słuchaniu, ale jeśli go zmieni na takiego, którego gust kompletnie
                            > różni się od gustu poprzedniego, zmienia również preferencje muzyczne.

                            No popatrz, a ja myślałam, że jest dokładnie odwrotnie...

                            Kurna, ja nie wiem, czy ty jesteś zdania, że ja słucham tego samego, co mój
                            facet, a jak zmienię faceta to zacznę słuchać czegoś innego? Przecież to bzdura
                            jakaś. Jaka większość kobiet? W Polsce? Na świecie? Ludzie są różni. Znam takich
                            facetów, którzy w ogóle nie słuchają muzyki. Znam laski, które są nawiedzone na
                            muzykę totalnie. I odwrotnie. Znam ludzi, którzy przejmują gusta od swoich
                            partnerów i takich, którzy mają totalnie różne gusta i też jakoś żyją. Możesz
                            się wypowiedzieć najwyżej o tych kobietach, które znasz. Na temat milionów
                            kobiet żyjących w tym kraju, nie wspominając już o świecie, nie możesz
                            powiedzieć w zasadzie nic, bo i skąd masz to wiedzieć, skoro na dodatek jeszcze
                            jesteś "nietypowy"?


                            --
                            is he dark enough
                            enough to see your light?
                    • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:30
                      I zapewniam was - kazda babka czy chce czy nie chce w
                      > swoim etapie rozwoju jest zauroczona maniakalnym sluchaczem muzyki
                      > (vide pies) i potem niby to mimochodem jak nagrana audycja oddaje to
                      > co nasiąkła.

                      To ten etap jeszcze przede mną? Czy ja jestem wyjątkiem, który potwierdza
                      regułę? Nie ma to jak banda facetów się zabierze za wygłaszanie uniwersalnych
                      prawd na temat kobiet. Na pewno będą miały wysoki stopień zastosowania do
                      rzeczywistości :-p


                      --
                      is he dark enough
                      enough to see your light?
                      • braineater Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:14
                        jest tak, że faceci się angażują w dyskusje o muzyce, tak jak o sporcie, tracą
                        rozum przy tym, wiesz, klapki na oczach i ścisły fanatyzm, i to jest wiedza
                        sekretna, tak jak rozmowy kobiet o hmm, porodach? niech będzie i czują się
                        zagrożeni, jak się pojawia laska, która nie wierzy ich teoriom, zna się na
                        muzyce, potrafi o niej mówic, pisac, i tak dalej. Wiesz, naruszenie terytorium,
                        a na strawberry to strassznie widac, bo to faktycznie jest samcze forum,
                        dziewczyn niewiele i rzadko się odzywają, więc oceniamy po tych spotykanych na
                        co dzień, które jak pan Heniek zauwazył, albo mają tak, albo maja inaczej. Ale,
                        że znanie się na tym, jak słuchają kobiety, jest częścią samczego etosu ogólnego
                        znania się na muzyce (as in znanie się na samochodach; znanie się na piłce
                        <dygresja: "Wójcik pił też podczas meczów, o czym boleśnie przekonał się jeden z
                        piłkarzy, który podbiegł pewnego razu do linii, chwycił leżący w trawie bidon,
                        by się napić, i omal nie zemdlał." - chyba polubię piłkę wreszcie>, to trzeba
                        było wygłosić opinię tonem równie pewnym, co np ocenę najnowszej płyty Matthew Herberta, która nawiasem mówiąc, jest genialna,
                        mnie, jako facetowi możesz uwierzyć.
                        Walczysz z tysiącletnim stereotypem, który zrodził się w chwili, gdy Mieszko
                        Pierwszy powiedział Dobrawie, "spierdalaj, od dziś ja dobieram grajków na uczty
                        w pałacu", a dwórki pospiesznie zorganizowały potajemny fanklub najbardziej
                        sentymentalnych minstreli w królestwie :)
                        --
                        I've never been cleverbecause need it never
                        • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 20:18
                          A wiesz, co mnie się zdaje? Że metafora o porodach, jakkolwiek bardzo obrazowa, jest jednak nietrafna. Albowiem kobietom (możecie w to wierzyć lub nie) również zdarza się we własnym gronie dyskutować o Rzeczach Stworzonych Dla Mężczyzn Przez Mężczyzn, typu film, muzyka, a nawet sport. Różnica polega na tym, że kobiety przez pryzmat muzyki nie oceniają swojej zajebistości. Za to wielu facetom muzyka, sport i inne takie dziedziny ewidentnie mylą się z mierzeniem długości fiuta. Muszą się wiecznie licytować, nie który ma najdłuższego, bo z tego przecież już dawno wyrośli, ale kto zna bardziej zajebiste zespoły, o których nikt poza nimi nie słyszał, ile to oni fantastycznych winyli mają schowanych w piwnicy, albo na ilu debeściackich koncertach byli już w tym roku.

                          I dlatego, jak nagle przychodzi laska, która ma dłuższego fiuta niż oni, bo wie, o czym mowa, to jest tragiczne, straszliwe i w ogóle wbrew naturze. Lepiej ją od razu zdyskwalifikować, mówiąc, że kobiety słuchają tylko tego, co ich misiaczki (czytaj - facet rządzi, bo ma fiuta). Dzięki temu może się od razu obrazi i sobie pójdzie z tego męskiego forum, i będzie można spokojnie mierzyć sobie dalej we właściwym, czyli męskim gronie.


                          --
                          is he dark enough
                          enough to see your light?
                          • pagaj_75 Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 20:35
                            noida napisała:

                            > I dlatego, jak nagle przychodzi laska, która ma dłuższego fiuta
                            > niż oni, bo wie, o czym mowa, to jest tragiczne, straszliwe
                            > i w ogóle wbrew naturze.

                            ależ to potwarz obrzydliwa. nie wiem jak koledzy, ale ja chętnie bym
                            poznał takową dziewoję co to zażyłaby mnie lepszą znajomością
                            dyskografii tego czy owego mojego ulubieńca. zwłaszcza, że widzę, że
                            coraz więcej kobiet zna się kapitalnie na sporcie i motoryzacji, ale
                            akurat tutaj łatwo mnie zawstydzić, bo te dziedziny nie interesują
                            mnie prawie w ogóle ;)
                            na razie doświadczenia mam raczej takie, że to ja bywałem źródłem
                            muzyki, z którego czerpano aż do oporu. taki lajf, no ;)

                            --
                            Jazz is not dead. It just smells funny. (Frank Zappa)
                            • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 21:52
                              "ale ja chętnie bym
                              > poznał takową dziewoję co to zażyłaby mnie lepszą znajomością
                              > dyskografii tego czy owego mojego ulubieńca."

                              A ty znasz dyskografię Dżastina Timberlejka? Kto powiedział, że jak ona nie zna
                              dyskografii twojego ulubieńca to jest be, a jak ty nie znasz jej, to jesteś
                              cacy? Myślałam, że generalnie muzyka to rzecz gustu i nie ma jednego
                              obowiązującego zestawu dyskografii do nauczenia się na pamięć?


                              --
                              is he dark enough
                              enough to see your light?
                          • sss9 Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 21:32
                            widzę, że z mojej przyczyny postanowiłaś utożsamić się ze wszystkimi kobiałkami
                            na świecie i bronić ich do upadłości.
                            zamiast to robić, pomyśl o sobie, nie jak wcześniej napisałem: nietypowa, bo
                            zdaje się, że tu w rozumieniu się rozminęliśmy, ale tym razem pomyśl: wyjątkowa.
                            bo i ci i te, o których napisałem, że żyją muzyką, są wyjątkowi. resztą sobie
                            jako i ja, głowy nie zawracaj.

                            a co do przedłużania męskości, podobnie traktuję tutejsze "a w tym miesiącu
                            słuchalim", "a tego to tylko ja słucham", itp. ale widac taka tradycja, a z nią
                            się nie biję.
                            raz poznałem pannę, która w omawianym temacie wiedzę miała, że hooo hooooooo, a
                            może i głębszą, ale była z USA i po miesiącu wróciła do siebie i męża.
                            pomyślałem sobie: szkoda. bo intelekt miała błyskotliwy i urodę niepowszednią.
                            • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 22:39
                              > widzę, że z mojej przyczyny postanowiłaś utożsamić się ze wszystkimi kobiałkami
                              > na świecie i bronić ich do upadłości.
                              Bo po pierwsze cię lubię i jakoś miałam nadzieję, że nie skreślasz jednak lekką
                              ręką połowy ludzkości, a po drugie tak się człowiekowi robi, jak gdzieś jest
                              mniejszością.

                              Poza tym nie lubię generalizacji. W żadną stronę. Nie czuję się wyjątkowa z
                              powodu tego, że lubię muzykę. I daleka jestem od tego, żeby ludzi, którzy nie
                              lubią, oceniać gorzej niż innych. Mogę ich nie rozumieć, mogę ich nawet nie
                              lubić, ale przeważnie jednak dlatego, że są wredni, głupi i plują mi do kaszy, a
                              nie dlatego, że lubią muzykę albo jej nie lubią. Uważam generalizacje za
                              krzywdzące po prostu.

                              Ale na użytek tej dyskusji mogę się uznać za wyjątkową, jeśli to oznacza, że tak
                              naprawdę o tych "niewyjątkowych" nic nie wiemy i w związku z tym nie możemy
                              wygłaszać o nich ogólnych sądów...


                              --
                              is he dark enough
                              enough to see your light?
                              • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 23:09
                                ''I daleka jestem od tego, żeby ludzi, którzy nie
                                lubią, oceniać gorzej niż innych. ''

                                Może młody jestem ,może jestem nietolerancyjny ale....Po takich rzeczach moim
                                zdaniem poznajesz stopień uduchowienia danej osoby...przynajmniej ja tak mam i
                                to jest moja filozofia.Nie musi byc to muzyka koniecznie,może byc np
                                literatura.To jest potencjoimetr ovbecnosci ''sakrum'' w twoim życiu.Jesli nie
                                ma tego elementu to nie masz duszy. I tyle.

                                Nie musi ci sie to podobac.Ale tego nie zmienisz.

                                Wcale nie czuje się zajebiscie ze względu na to co słucham czy czytam ,nie
                                ułatwia mi to zycia,nie przedłuża penisa nie czyni bardziej męskim,nie lecą na
                                to laski itd.Dla mnie słuchanie muzyki to nie hobby a wydaje mi się że tak to
                                pojmujesz.

                                I nie porównuj tego do sportu sorrry.
                                • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 23:18
                                  Największym kłamstwem w obecnym społeczństwie jest stwierdzenie że ludzie są
                                  sobie równi.Nie są i nigdy nie byli...I nie ma tu znaczenia płec,religia czy
                                  kolor skóry.Z tego co piszesz słuchanie muzyki, czytanie etc nie ma dla ciebie
                                  znaczenia jako wpływ na kształtowanie jednostki.A ma ogromny.
                                • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 10:31
                                  Szczerze? Uważam, że to pierdoły są co mówisz. Że niby ci, co nie słuchają
                                  muzyki, nie czytają, nie oglądają filmów nie mają duszy? A jak strugają sobie
                                  zajebiste drewniane krasnale, chociaż skończyli 5 klas podstawówki jedynie, to
                                  mają duszę czy nie? Czy może tylko trochę? A jak laska robi tipsy z miniaturami
                                  Ostatniej Wieczerzy na każdym paznokciu i potrafi ci o tych tipsach opowiadać
                                  godzinami z natchnieniem w oczach to ma duszę, czy jej nie ma?

                                  To nie jest nietolerancja. To jest po prostu głupota. Bo omija cię mnóstwo
                                  fantastycznych ludzi, których nigdy nie poznasz, a którzy po prostu żyją,
                                  zamiast słuchać muzyki albo czytać. Którzy kurna patrzą wokół siebie i widzą
                                  świat, a nie kolejne płyty i sterty zadrukowanego papieru. Którzy rozmawiają z
                                  ludźmi, bo są ich ciekawi. Każdy człowiek ma do opowiedzenia ciekawą historię.
                                  Przynajmniej jedną. Każdy człowiek ma kurna duszę.

                                  I oczywiście masz rację, że ludzie nie są równi, nigdy nie byli i nigdy nie
                                  będą. Ale to, że nie są tacy sami, nie znaczy, że jedni mają większe prawo do
                                  życia, a inni mniejsze. To, że czegoś nie rozumiesz, nie znaczy, że to jest złe.
                                  To, że nie rozumiesz, jak można się kumplować z gościem, który ostatnią książkę
                                  przeczytał w podstawówce, a słucha wyłącznie The Doors, nie znaczy, że ten koleś
                                  jest bezwartościowym śmieciem, z którym nie warto zamienić słowa.

                                  > Nie musi ci sie to podobac.Ale tego nie zmienisz.
                                  Nie zamierzam cię zmieniać. Mnie to nie przeszkadza, że tak się zafiksowałeś na
                                  kulturę, że nie chcesz zobaczyć reszty świata. I nie będę cię za to oceniać.

                                  Dla mnie słuchanie muzyki to nie hobby a wydaje mi się że tak to
                                  > pojmujesz.
                                  Słuchanie muzyki, czytanie, oglądanie filmów, teatr, gry planszowe i naszywanie
                                  koralików na bluzkę są dla mnie po prostu częścią życia, tak samo jak rozmowy z
                                  przyjaciółmi, szlajanie się po pijaku po okolicy, gapienie się na księżyc czy
                                  siedzenie w pociągu. O tym, czy jestem żywa, czy nie, decyduje nie to, ile
                                  książek przeczytałam, ale ile rzeczy przeżyłam, a w to wchodzą też emocje
                                  związane z muzyką, literaturą, filmem. Ale nie tylko.

                                  > I nie porównuj tego do sportu sorrry.
                                  To nie ja, to Brajan. Ale tak tylko dla uściślenia - jak ktoś fascynuje się
                                  sportem, taką powiedzmy historią Olipmiady, potrafi ci wymienić, jaki kraj
                                  zdobył ile medali w którym roku itp., to nie ma duszy, tak?


                                  --
                                  is he dark enough
                                  enough to see your light?
                                  • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 12:44


                                    > Słuchanie muzyki, czytanie, oglądanie filmów, teatr, gry planszowe i naszywanie
                                    > koralików na bluzkę są dla mnie po prostu częścią życia, tak samo jak rozmowy z
                                    > przyjaciółmi, szlajanie się po pijaku po okolicy, gapienie się na księżyc czy
                                    > siedzenie w pociągu.

                                    Dla mnie słuchanie muzyki to obcowanie z bogiem(tak to nazwijmy).

                                    >A jak strugają sobie
                                    > zajebiste drewniane krasnale, chociaż skończyli 5 klas podstawówki jedynie, to
                                    > mają duszę czy nie?

                                    No to mówie że nie musi byc to muzyka to pojęcie wymienne. czytaj co
                                    napisałem.Może ktos się interesowac koleją. W pociągi mają dużo ''boga'',dużo
                                    duszy...

                                    >Ale to, że nie są tacy sami, nie znaczy, że jedni mają większe prawo do
                                    > życia, a inni mniejsze.

                                    To dziwne bo to ja czuje jak bym miał ''mniejsze prawo do życia'' dla tego że
                                    nie jestem po politechice tylko po liceum wieczorowym i nie mogę pracy nawet
                                    sobie znalesc,czasem nie mam co jest etc.Panny nie lecą na muzyke tylko na
                                    ciuchy i samochody(jesli nei zalważylas)...WTF? Cos sie nie zgadza z twoimi opisami.

                                    A chuje bez mózgu duszy żujący gumy i słuchające radia eska i oglądający taniec
                                    z gwiazdami takich problemów z tego co widze nie mają.I ogólnie to bym sobie z
                                    chęcią zrobił troche miejsca na swiecie naciskając cyngiel kilkatysięcy razy
                                    bądź zbudował ładne piece dla nich...

                                    > Nie zamierzam cię zmieniać. Mnie to nie przeszkadza, że tak się zafiksowałeś na
                                    > kulturę, że nie chcesz zobaczyć reszty świata. I nie będę cię za >to oceniać.

                                    To chyba swait sfiksował w drugą strone moja droga zerknij chodźby na repertuary
                                    kin...Wszystko co związane z kulturą staje się bezwartosciowe i to głónie dzieki
                                    cepą słuchającym ''co w radiu leci'' bo wszystko jest dla nich.

                                    dodam ze sfiksowalas na obrone ''równości''.Przykro mi mi z tym nie fajnie i
                                    czuje się gorszy i nie przedłuża mi penisa nie jestem bardziej męski.Powtarzam
                                    ci to znowu... nie mam korzysci z tego.Kapujesz? Wiec nie postrzegaj tego przez
                                    ten pryzmat.


                                    Heilige!
                                    • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 14:01
                                      > No to mówie że nie musi byc to muzyka to pojęcie wymienne. czytaj co
                                      > napisałem.Może ktos się interesowac koleją. W pociągi mają dużo ''boga'',dużo
                                      > duszy...
                                      Czyli jednak sport też? Ok.

                                      > To dziwne bo to ja czuje jak bym miał ''mniejsze prawo do życia'' dla tego że
                                      > nie jestem po politechice tylko po liceum wieczorowym i nie mogę pracy nawet
                                      > sobie znalesc,czasem nie mam co jest etc
                                      No, popatrz, ja też się tak czuję, bo jestem kobietą i muszę całe życie
                                      wysłuchiwać, jakie kobiety są idiotkami. Co nie znaczy, że uważam, że mężczyzn
                                      należy posłać do gazu.

                                      Panny nie lecą na muzyke tylko na
                                      > ciuchy i samochody(jesli nei zalważylas)...
                                      Nie zauważyłam. Co ty znasz za panny koleś? Myślałam, że panny lecą na cechy
                                      charakteru - inteligencję, poczucie humoru i zaradność. Przynajmniej tak wynika
                                      z badań socjologicznych.

                                      > A chuje bez mózgu duszy żujący gumy i słuchające radia eska i oglądający taniec
                                      > z gwiazdami takich problemów z tego co widze nie mają.I ogólnie to bym sobie z
                                      > chęcią zrobił troche miejsca na swiecie naciskając cyngiel kilkatysięcy razy
                                      > bądź zbudował ładne piece dla nich...

                                      A co oni ci przeszkadzają? Niech sobie słuchają tego radia eska i oglądają
                                      taniec z gwiazdami. To ich strata, że się nie rozwijają, nie twoja.

                                      > To chyba swait sfiksował w drugą strone moja droga zerknij chodźby na repertuar
                                      > y
                                      > kin...Wszystko co związane z kulturą staje się bezwartosciowe i to głónie dziek
                                      > i
                                      > cepą słuchającym ''co w radiu leci'' bo wszystko jest dla nich.

                                      A to akurat jest gówno prawda. Kiedyś po prostu ludzie w ogóle nie czytali, nie
                                      chodzili do teatru czy kina i nie słuchali muzyki. Jeszcze 100 lat temu kultura
                                      była dostępna tylko dla wąskiej, wykształconej elity. Reszta fikała na weselach
                                      i śpiewała ludowe przyśpiewki przy okazji kwaszenia kapusty, i to była cała ich
                                      kultura. Teraz każdy ma dostęp do kultury, a więc zmienia się ona w popkulturę.
                                      Kolejne Gwiezdne Wojny nie zabijają niszowych festiwali i ambitnych produkcji
                                      azjatyckich. To wszystko współistnieje. A że popkulturę lepiej widać to już inna
                                      kwestia...

                                      > dodam ze sfiksowalas na obrone ''równości''.Przykro mi mi z tym nie fajnie i
                                      > czuje się gorszy i nie przedłuża mi penisa nie jestem bardziej męski.
                                      W coś trzeba wierzyć, nie? Ty wierzysz, że muzyka to dla ciebie kontakt z
                                      bogiem, a ja, że wszyscy ludzie są równi. Każdy ma takie fantazje, na jakie
                                      zasługuje.


                                      --
                                      is he dark enough
                                      enough to see your light?
                                      • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 14:52
                                        ''Kolejne Gwiezdne Wojny nie zabijają niszowych festiwali i ambitnych produkcji
                                        azjatyckich. To wszystko współistnieje. A że popkulturę lepiej widać to już inna
                                        kwestia...
                                        ''

                                        Hahah zabijaja.Kino nowej przygody ukatrupiło symbioze kina autorskiego z
                                        komercją.Rzeczy typu Era Nowe Horyzonty to pogrzeb kina a nie święto...
                                        • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 14:54
                                          >A co oni ci przeszkadzają? Niech sobie słuchają tego radia eska i >oglądają
                                          >taniec z gwiazdami. To ich strata, że się nie rozwijają, nie twoja.

                                          Chodzby to że ludzie pokroju Szulkina czy Koprowicza nie mają pieniędzy
                                          nafilmy.To mi przeszkadzają.

                                          • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:00
                                            ''. Teraz każdy ma dostęp do kultury, a więc zmienia się ona w popkulturę.''

                                            No to wlasnie bym ukatrupił tych co nie umieją z niej korzystac...bądz tak jak
                                            ty dyskredytują ''stalkerów'' popkultury i umniejszaja ich ważności w
                                            społeczeństwie.
                                            • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:05
                                              Ich gusta zostały zaniżone przez ''gwiezdne wjony''(czyt kino nowej przygody) i
                                              teraz są dwa gatunki czi którzy oglądają ambiotne kino i ci którzy
                                              napierdzialają epoki lodowcowe.

                                              Nie ma symbiozy...zanikło kino klasy B calkowicie.Wszystko w komercji jest
                                              wyłagodzone i podane dla bez mózgów.
                                                • obly Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:30
                                                  od czasów Star Wars jest wyscig na efekty specjalne.
                                                  tzn jak sie potworzyło w stanach gigantyczne studia od efektów
                                                  specjalnych to znaczy ze co? ze teraz nie beda robic filmów?
                                                  ano będą, bo to podstawa ich bytów. to nawet smieszne jest -
                                                  powstaje gatunek filmów w których pierwszą rolę gra "Efekt
                                                  Specjalny" wraz z "Pościgiem Karkołomnym" oraz "Goładupabezpipy"
                                                  alias "Zapach Seksu ze stękaniem" wszytkie one kręcone są na mega
                                                  zwolnieniach w setkach ujęć i potem długo długo nic. Jako statyści
                                                  występują tam ludzie którzy w przerwach odzywają sie do siebie
                                                  przewaznie równowaznikami zdań typu "Kurwa ale tu ciasno w tej
                                                  dupie" albo "Świat to dziwka w stringach".

                                                  vide: Death Race, Get Carter czy taki film o strzelaniu z dzieckiem
                                                  na ręku zapomnialem jak sie nazywa.

                                                  Dam stówkę na tacę jesli za 40 lat nie odkryjątego nasze wnuczki i z
                                                  wypiekami bedą oglądać kino klasy E jako osobny zapomniany już
                                                  gatunek filmów i narzekac ze nikt juz tego tak nie robi, tak jak z
                                                  horrorami klasy B. hehehehe

                                                  jak sie do tego dołozy ze u nas co związek kogokolwiek to kopia
                                                  takiego PZPN i kazdy ma swojego Listkiewicza to nei ma co narzekać.
                                                  jest jak jest. Wajda robi filmy - reszta nie robi. proste.

                                        • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:00
                                          I pewnie dlatego co roku organizuje się coraz więcej takich imprez, a na te,
                                          które są, przychodzi coraz więcej ludzi? No cóż, jak umierać, to z hukiem, nie?


                                          --
                                          is he dark enough
                                          enough to see your light?
                                            • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:08
                                              w łagowie*

                                              Jakos nie widze żeby było wiecej wartosciowych festiwali... raczej jest jeden
                                              wielki podział - ambitne kino na festiwale a komercja na salony.

                                              Niedługo będzie jeszcze gorzej...Bo podzialy robiąsie coraz większe np wtym roku
                                              widownia horyzontów wyśmiała gromko filmy dario agrento - mistrza horroru.

                                              Dlaczego?

                                              Niezrozumieli.

                                              • cze67 Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:16
                                                Niedługo będzie jeszcze gorzej...Bo podzialy robiąsie coraz większe
                                                np wtym roku
                                                > widownia horyzontów wyśmiała gromko filmy dario agrento - mistrza
                                                horroru.
                                                >
                                                > Dlaczego?
                                                >
                                                > Niezrozumieli.

                                                Weź się nie śmiej z textów typu: Chcieli mnie otruć. Mlekiem!

                                                Taki, kurwa z niego mistrz, jak ze mnie Małgorzata.

                                                --
                                                ratuj mnie jesienny mały boże
                                                • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:23
                                                  Nie cziasz czym jest klasa B...Nierozumiesz onirycznosci włoskiego kina
                                                  grozy.Argento jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli włoskiego
                                                  horroru.Dla mnie jest geniuszem.Nie mieszaj kina autorskiego do tego
                                                  przypadkiem.Pozatym zapominasz że mówisz o kims kto napisał scenariusz do
                                                  ''dawno temu na dzikim zachodzie''...
                                                  • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:31
                                                    Rozumiem, że ludzie w tym kraju dzielą się na tych, którzy nie wiedzą, o czym
                                                    mówią, na niczym się nie znają, na niewyrobionych (nawiasem mówiąc - nie z
                                                    czasownikami pisze się osobno a przed "kto" z reguły stawia się przecinek,
                                                    wyrobiony kulturalny człowiek powinien to wiedzieć) i na ciebie? Latający pies
                                                    kontra reszta świata...


                                                    --
                                                    is he dark enough
                                                    enough to see your light?
                                                  • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 16:10
                                                    No nie wiem, co mówię... Ale przynajmniej nie uważam, że mam monopol na prawdę.
                                                    W sumie szkoda. Jakbym się upierała, że wszystko wiem najlepiej, to by się nam
                                                    może ciekawiej rozmawiało :) Dwa wielkie umysły w starciu! A tak to musisz się
                                                    zniżać do mojego poziomu...
                                                    Miłego picia :)


                                                    --
                                                    is he dark enough
                                                    enough to see your light?
                                                  • cze67 Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 16:35
                                                    atajacy_pies napisał:

                                                    > Nie cziasz czym jest klasa B...Nierozumiesz onirycznosci włoskiego
                                                    kina grozy.Argento jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli
                                                    włoskiego horroru.Dla mnie jest geniuszem.Nie mieszaj kina
                                                    autorskiego do tego przypadkiem.Pozatym zapominasz że mówisz o kims
                                                    kto napisał scenariusz do
                                                    > ''dawno temu na dzikim zachodzie''...

                                                    Wiesz co, a mnie się wydaje, że właśnie traktowanie ze śmiertelną
                                                    powagą filmów Argento jest nie_zrozumieniem jego twórczości.

                                                    --
                                                    ratuj mnie jesienny mały boże
                                                  • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 24.10.08, 15:43
                                                    Wykład Herr Psa na temat włoskiej grozy (przeklejony):

                                                    ''
                                                    Europejskie kino grozy klasy B obrało sobie za swój język dośc specyficzna
                                                    forme-często nazywaną senną (i nie jest mowa o koszmarach a o intensywnym
                                                    kolorowym śnieniu) a co za tym poszło często brak logiki jak sam załważyłes
                                                    mierna gra aktorska potęguje ten efekt.Stąd po częsci znamiona kiczu ale moim
                                                    zdaniem wyolbrzymiasz znacznie ten problem(zapewne sugestia zgromadzonych na
                                                    sali w której to oglądałeś ).Dla tego ''kiczu'' znamiennym jerst też pewien fakt
                                                    czysto socjologiczny-te filmy u nas nie są uznawane za klasyke i naziwsko np
                                                    dajmy na to Mario Bavy znaczy tyle co nic.Juz mówie dlaczego... żyjac za żelazną
                                                    kurtyną polska świadomosc zbiorowa nie miala szans zobaczyc tych filmów zaraz po
                                                    ''urodzeniu''.A kiedy po 90'tym otworzył się rynek Video zostaliśmy zalani
                                                    amerykańska grozą ,zupełnie inną w wymowie(daruje sobie porównanie gatunków
                                                    już-jaka jest sam dobrze wiesz).Efek jaki otrzymaliśmy jest taki że europejski
                                                    kino klasy B jest dla polaków egzotyczne,jak sam stwierdzasz kiczowate i
                                                    śmieszne. Za to na swiecie jest bardzo cenione i uznawane za kluczowe w rozwoju
                                                    horroru.

                                                    Jakiś czas temu czytałem wydaną za''komuny'' książkę ''Western i jego
                                                    bohaterowie'' i kiedy doszedłem do -dla mnie najbardziej kluczowego rodziału o
                                                    westernie europejskim przeczytałem że: włoskie westerny są kiczowatymi
                                                    podróbkami niewartymi oglądania:).A przecież już powszechnie wiadomo że włoski
                                                    western jest kluczowy dla rozwoju(czy jak kto woli brutalnego zabójstwa :) tego
                                                    gatunku.

                                                    Wysmiane we wrocku Profondo Rosso to jeden z najmocniejszych i najlepszych
                                                    przedstawicieli europejskiej grozy- był tak jak już mówilem inspiracją dla
                                                    narracji i warstwy plasycznej ''Lśnienia'' Kubrika(przy najbliższej okazji
                                                    porownaj). Wież mi lub nie to bardzo dobry film-arcydzieło w swoim gatunku.Nic
                                                    na to nie poradze że nie zrozumiałeś tej konwencji. Mógłbym ci polecic pare
                                                    rzeczy dla potwierdzenia swojego wywodu,że takie jest wlasnie europejskie
                                                    exploitation i wymage specyficznego odbierania,przymknięcia oka itd wtedy umie
                                                    się odwdzięczyc.Ale wątpie czy w jaki kolwiek sposób by to do ciebie
                                                    przemówiło,czy zafascynowało... wiec sobie daruje .Zacytuje za to koment
                                                    jakiegos usera kompletnie mi anonimowego nikiem TKM spod ''Trzy Oblicza
                                                    strachu'' Mario Bavy :

                                                    ''Prawdziwi fani horrorów (nie ci wychowani na OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE) nie będą
                                                    zawiedzeni.....''

                                                    Pozatym nie uważam cie za debila...a za kogos kto jest potwornie uparty-podobnie
                                                    do tamtego kolesia.I chodz bym ci nie wiem jak tłumaczył to i tak będziesz
                                                    wiedział swoje - a dobrze wiemy że obiektywnie na ten film nie spojrzałeś bo
                                                    nawet nie masz go z czym porównac(tak jak wspomnialem kino autorskie
                                                    korzystające z konwencji horroru to -inna ,wyższa półka i nic jej do Giallo).

                                                    Cóż moge dodac?Chyba tylko pozdrowic...

                                                    Pozdrawiam.''

                                                    was tez pozdrawiam i wszystkich polaków robinhooda i gołębie.
                                            • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:10
                                              Powstało za to 150 innych przeglądów, festiwali, imprez okołofilmowych. To, że
                                              coś się zamyka, a coś innego otwiera, jest naturalną koleją rzeczy. Nie znaczy
                                              to jeszcze, że świat chyli się ku upadkowi. Nie jesteś pierwszym, który wieszczy
                                              koniec świata i upadek kultury, i na pewno nie ostatnim. A tak naprawdę nihil
                                              novi sub sole.


                                              --
                                              is he dark enough
                                              enough to see your light?
                                              • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:16
                                                takkk polska kinematografia kwitnie.A wszyscy dzieki gutkowi dowiedzą się kto to
                                                jodorowsky...szkoda że dopiero teraz kiedy da się na tym zarobic.

                                                Niemasz pojęcia o czym mówisz... dostęp do ambitnego kina jest ograniczany
                                                popatrz na repertuary kin.To nie jest normalny stan rzeczy.
                                                • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:28
                                                  Akurat tak się składa, że wiem, o czym mówię, bo siedzę poniekąd w branży. A filmy Jodorowskiego wprowadza na polski rynek Manana, a nie Gutek. I właśnie tacy ludzie jak Kobus mają odwagę i pomysły, jak zmienić obecny nienajlepszy, zgadzam się, stan rzeczy. A ty potrafisz tylko siedzieć i marudzić, i pieprzyć, że "wszystko dla pieniędzy i pozabijać słuchających radia eska". I dlatego to wszystko tak wygląda, jak wygląda. Dopóki kulturą będą się zajmować tacy mentalni starzy pierdziele jak ty, to wszystko będzie tak wyglądało. Najłatwiej jest siedzieć i narzekać, że zamknęli kolejny festiwal, bo na siebie na zarabiał. A jak ktoś śmie zarobić na kulturze, to jest fuj. No i co z tego, że na tym zarobił? To kurwa źle? Niech sobie mieszka w pałacu wysadzanym brylantami, jeśli tylko ma sprowadzać do tego kraju dobre filmy! Ale ty wolisz nim pogardzać, bo zarobił. Gratulacje. Na pewno twoja postawa wiele zmieni i zrobi bardzo dużo dobrego dla kultury w tym kraju.


                                                  --
                                                  is he dark enough
                                                  enough to see your light?
                                                  • obly Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:38
                                                    no własnie w sumie dlaczego mamy sobie nie zrobic festiwalu i
                                                    sprowadzic fajnego filmu i go obejrzec...
                                                    ano mozemy
                                                    klik klik... ja mam teraz co dzien festiwal ;)))

                                                    wczoraj obglądłem Wilhelmiego w filmie "Uwaga Chuligani"
                                                  • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 15:42
                                                    ''Akurat tak się składa, że wiem, o czym mówię, bo siedzę poniekąd w branży''

                                                    Ja nie skończylem szkoly filmowej wiec tez poniekąd siedze...

                                                    I wątpliwe to jest że masz pojecie o kinie skoro nie znasz wpływu gwiezdnych
                                                    wojen i kina nowej przygody na stan obecnej kinematografi.Bo to fakty.

                                                    GUTEK WYDAJE NA DVD:
                                                    ''Fantastyczną wiadomośc otrzymaliśmy od firmy dystrybucyjnej Gutek Film, która
                                                    14 listopada planuje wydac box filmów Alejandro Jodorowskiego. Pakiet filmów
                                                    będzie zawierał 4 tytuły''(ze stron kultury)


                                                    >Ale ty wolisz nim pogardzać, bo zarobił.

                                                    chyba nie wiesz ze te festiwal egutek za wolontariat robi w większosci...Ludzie
                                                    ktorzy powinni pracowac przy tym i zarabiac pieniadze sa ze4pchnieci bo fajni
                                                    ''alternatywni'' hobbysci się pchają.

                                                    A gutek cygarka pali.


                                                  • noida Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 16:05
                                                    > I wątpliwe to jest że masz pojecie o kinie skoro nie znasz wpływu gwiezdnych
                                                    > wojen i kina nowej przygody na stan obecnej kinematografi.Bo to fakty.
                                                    No jasne, nie znam się na kinie, bo mi się nie chce z tobą gadać o Gwiezdnych Wojnach. Wiesz, wszystko ma wpływ na wszystko. Może pogadajmy o Św. Augustynie i jego wpływie na kinematografię światową?

                                                    Do dystrybucji kinowej Jodorowskiego wprowadziła Manana:
                                                    www.manana.pl/filmy.php?PHPSESSID=496507978d567f1e4180b33648e520b66
                                                    Wiem doskonale, że festiwale robią wolontariusze. I bardzo dobrze. To są młodzi ludzie z pasją, którzy chcą coś fajnego robić, zamiast siedzieć na dupie i marudzić. A przy okazji chcą się czegoś nauczyć, bo nie urodzili się genialnymi, wysublimowanymi i wyrafinowanymi odbiorcami kultury jak ty.


                                                    --
                                                    is he dark enough
                                                    enough to see your light?
                                                  • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 24.10.08, 15:40
                                                    Pierdolisz.Sama se penisa przedłużac musisz tekstami typu ''że wiem, o czym
                                                    mówię, bo siedzę poniekąd w branży.''


                                                    ''To są młodzi
                                                    ludzie z pasją, którzy chcą coś fajnego robić,''

                                                    Niech konia walą jak im się nudzi.A nie zbierają miejsca pracy za które gutek
                                                    powinien kabone płacic ludzią którzy bogatych rodziców nie mają.
                                                  • noida Re: why does my heart feel so.. 24.10.08, 20:27
                                                    Powiedziałam to tylko raz. Nie będę przecież udowadniać, że nie jestem
                                                    wielbłądem. I tak nic, co bym powiedziała, nie jest w stanie cię przekonać, że
                                                    nie jestem niewyrobioną idiotką, więc po co się starać?

                                                    No cóż, ja też robiłam za darmo przy filmach, zamiast walić konia w domu, bo
                                                    kocham kino, chociaż się na nim nie znam. Przepraszam, że zajmowałam posadę,
                                                    którą ty powinieneś zajmować za pieniądze. Więcej już nie będę.


                                                    --
                                                    is he dark enough
                                                    enough to see your light?
                                  • obly Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 12:49
                                    noida
                                    musze sie zgodzić
                                    ale z zastrzezeniami
                                    kazde przywiązanie do czegokolwiek jest ograniczeniem
                                    świat ma szerokie spectrum zdarzeń a my wąskie gardło z tymi swoimi
                                    marnymi kilkoma zmysłami.
                                    to co pozwolimy swiatu aby nas oczarowalo to nas oczaruje.

                                    ale do tej swiadomosci sie dochodzi poprzez zapadniecie sie bez
                                    reszty w cokolwiek i o tym pisze pies.
                                    dla mnie wieksze ma znaczenie nie czego ktoś słucha ale to dlaczego.
                                    jesli ktos ma muze w dupie o do przytupu słuhca timberlejka bo
                                    powieksza cycki podobno to se mysle ale fejk, polazi kilka din na
                                    disco to sie wyskacze silikon zwarzy sie i przejdzie pora na Dead
                                    Can Dance. Sma tanczylem sobie przy Limahlu i swietnie sobie to
                                    wspominam.
                                    Ale jesli ktos by z namaszczeniem podchodził do płyt timbera lejka w
                                    wieku lat 30 i czytał dyskografje z wypiekami na twarzy Pawła
                                    Stasiaka (który nomen omen zaczynał w Gawędzie jako harcerzyk, potem
                                    jako punkogej w papa dance a teraz gra discopolokombi jako kopia
                                    dzordza majkela) no to obchodze sie z pewnym zaniepokojeniem.

                                    najwazniejszy jest rozwój jako taki, w kierunku bycia lepszym,
                                    bardzioej wartosciowym i takie tam. i nie mozna pozwolic sobie na
                                    osiadanie w byle czym.
                                    Pamietajmy ze kazdy z nas wybiera sobie wroga z którym walczy, a nie
                                    odwrotnie.
                                    Generalnie na koncu i tak trzeba dojsc do wniosków które prezentuje
                                    noida. na poziomie tym wyższym wszystko moze byc piekne. ale by to
                                    docenic trzeba podoświadczać.
                                    Pies ma racje tez - ale tym samym sie ogranicza na dzien dzis, to
                                    tez jest potrzebne kazdemu z nas. ja byłem puncorkiem i nie
                                    sluchalem nic innego i tez mi byl potrzebny kontakt z ta muza w nocy
                                    sam na sam i anihilowalem z pamieci wszystkich co mieli inaczej. to
                                    byo cholernie potrzebne bo tak sie kuja charaktery i postawy.
                                    dzieki temu (albo przez to wlasnie) nie jestem w stanie wziasc
                                    udzialu dzis w zadnym wyscigu po mamonke. kurde serio za pare lat
                                    uznam ze to problem ale dzis sobie to chwale nad wyraz.

                                    wszystko jest po prsotu procesem i tak na to trzeba patrzec.
                                    jedziemy samochodem non stop i raz jest gorka raz dolinka raz krzaki
                                    raz miasto. to nie znaczy ze cokolwiek jest lepsze od tego
                                    wczesniej. ale to tez nie oznacza ze jest wszystko jedno. ZAJEBISCIE
                                    NIE JEST WLASNIE NIC KURWA WSZYSTKO JEDNO. o to własnie chodzi zeby
                                    nigdy nic co robisz nie było WSZYSTKO JEDNO.
                                    wszystko jedno to jest tradycyjny pogrzeb czy spalenie zwłok. i tego
                                    sie trzymam.



                                    --
                                    Koń był chory
                                    • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 13:32
                                      Już na przykładzie prostym(i juz nie chodzi o muzyke to tylko przykład).Kazdy
                                      pewnie z was tak mial ze słuchał płyty jakiejś którą sie ktos tam zachwytcał i
                                      nie wchodzi myślał sobie ''wtf? o co mu chodzi''.I włączył sobie ją kiedys ,po
                                      jakims czasie i zwaliła go z nóg.

                                      Chodzi o poziom iluminacji...Pogłębiania wrażliwosci a powiedzmy sobie szczerze
                                      ,wrażliwosc w tych czasach(jakakolwiek) jest psu na budę.I chodzi mi o tych
                                      ludzi którzy nie chcą rozumiec,którzy się nie zastanawiają wcale i im łatwiej życ.

                                      I tak jak powiedzialem... ja wtych ludziach w większosci nie widze duszy.Oni
                                      zazwyczaj bredzą o ''celu'' jakims wyimaginowanym ,zazwyczaj ten cel to są
                                      wartosci materialne.kiedys dorabiałem w wakacje (jeszcze będąc w liceum) żeby
                                      pojechac na jakis fest za granice... kolo mi powiedzial ze jak tam pojade to
                                      jestem debilem bo za to bym miał 2 tygodnie wakacji i lezał ''do góry chujem''
                                      na plaży.Pojechałem... widocznie jestem debilem.
                                    • nienietoperz Obly świat opisał 23.10.08, 13:36
                                      >wszystko jest po prsotu procesem i tak na to trzeba patrzec.
                                      >jedziemy samochodem non stop i raz jest gorka raz dolinka raz krzaki
                                      >raz miasto. to nie znaczy ze cokolwiek jest lepsze od tego
                                      >wczesniej. ale to tez nie oznacza ze jest wszystko jedno. ZAJEBISCIE
                                      >NIE JEST WLASNIE NIC KURWA WSZYSTKO JEDNO. o to własnie chodzi zeby
                                      >nigdy nic co robisz nie było WSZYSTKO JEDNO.
                                      >wszystko jedno to jest tradycyjny pogrzeb czy spalenie zwłok. i tego
                                      >sie trzymam.

                                      Słusznie. Po trzykroć słusznie. Dawno żadnego guru nie słyszałem, który tak
                                      trafnie by opisał rzeczywistość.

                                      A nie licząc Bożych latającopsich zadęć to chłopaki mają rację, Noido.
                                      Nienietoperzowa inteligentna kobieta jest, w sprawie książek może mężem podłogę
                                      zamiatać, ale muzykę odbiera ewidentnie przefiltrowaną przez to, co aktualnie
                                      znalezione na SF zdaje mi się interesujące i przesłuchania warte
                                      (no i z listy początkowej lubi Tori Amos, The Smiths, Joy Division,
                                      niespecjalnie trawi Żółwika, nie znosi Gang Of Four).

                                      Z ukłonami,
                                      NN

                                      --
                                      Though this be madness, yet there is method in 't.
                                      • noida Re: Obly świat opisał 23.10.08, 13:47
                                        Kurza twarz, no. I co z tego, ja się pytam? Co z tego? A mój facet słucha tego,
                                        co ja gdzieś tam wygrzebię, bo sam z siebie to tylko Queen i Elvisa zna i co?
                                        Mam z tego wysnuć wniosek, że faceci słuchają tego, co ich kobiety? No
                                        nienietoperzu, królu logiki, po tobie się tego nie spodziewałam.


                                        --
                                        is he dark enough
                                        enough to see your light?
                                        • carmody Re: Obly świat opisał 23.10.08, 14:24
                                          latajacy_pies napisał:

                                          > ''nie licząc Bożych latającopsich zadęć''
                                          >
                                          > I tak nie zrozumiesz o czym mówie... więc ''who cares''?

                                          oj men, lecisz z gówniorza. Ja tam rozumiem o czym mówisz, tak
                                          myślę. I zgadzam się z tymi zadęciami z Nienietoperzem, i myślę, że
                                          on też rozumie. Masz zadęcie na absolut i sztókę. Ale to wcale nie
                                          jest źle, Obły jak zwykle strzelił posta na miarę
                                          sensżyciowego "42" - tam szukaj siebie.

                                          --
                                          My smile is a rifle.
                                          Won't you give it a try?
                                          Słuchanie zabija
                                          • latajacy_pies Re: Obly świat opisał 23.10.08, 14:41
                                            Jak ktos mówi że muzyka to przedłużanie penisa(juz spłycając ... ale widac w
                                            tyms jakąś niechec do danych zachowań) etc

                                            I twierdzi że przykładowo słuchanie pustek a jordi savala to jeden pies(bo tak
                                            to można rozumiec)...to ja przepraszam ale według mnie różnica i to znaczna
                                            oczywiście nie społecznie ale w środku jest.I tyle.Ze ktos pała niechęcią do
                                            ''typowych męskich zachowań'' (nie uznaje sam tego za to,bo z kobietami często
                                            takie dyskusje o muzie tocze że klękajcie narody) i jeszcze porównuje do
                                            ''przedłużenia penisa'' o_O.Czegos czym można szpanowac?. Mi jakoś moja pasja w
                                            życiu nie pomaga.Wybaczcie.
                                          • obly Re: Obly świat opisał 23.10.08, 15:01
                                            tzn 43 ;)))
                                            nie no sorki
                                            Psa rzetelnie kumam tak mi sie przynajmniej wydaje, ale (uwaga teraz
                                            fantazjuje) przestane kumac jak sie rzuci ze swomi plytami ubrany w
                                            czarny płaszcz w nocy i zacznie silą zmuszac wracajacych z II zmiany
                                            robotników fabryki ołówków (bez LO nawet) do zanurzania się w
                                            interwały piękna podane ze starego gramofonu w ciemnej uliczce. tak
                                            samo kiksne brajnowi czy carowi gdy bedą młotkiem i gwoździami do
                                            głów prezchodniów przybijac empetruchy z ich starannie
                                            wyselekcjonowaną muzyką aby świat nauczyć wrazliwosci ala brajn lub
                                            car. Bo czasy sa takie zeby znalesc miejsce na cos specjal trzeba
                                            cos odrzucić z podawanych gotowców "jak zyc". zupelnie prywatnie i
                                            konsekwentnie trzeba sobie pokiereszowac wygodne życiorysy (szkola,
                                            praca, dom, rodzina, dzieci, wnuki) aby dodac przyprawy i zabawiac
                                            sie roznymi odcieniami smaku. i bez żalu za to ze sie coś skończyło
                                            czy nie.

                                            Ale ale:
                                            pozostaje jedynie istotne pytanie bez odpowiedzi:
                                            No to w sumie jaka muzyka powieksza biust a jaka muzyka powieksza
                                            członka?

                                            proponuje dawać swoje typy:

                                            biust powiększa:
                                            Andrzej Zaucha - Wymyśliłem ciebie

                                            członka długość koryguje:
                                            the cure - Love Cats

                                            a są jakowes plyty o działaniu odwrotnym?
                                            ee chyba nie warto
                                            --
                                            Koń był chory
                                        • nienietoperz Re: Obly świat opisał 23.10.08, 15:01
                                          Psie dear,
                                          obawiam się, że rozumiem o czym mówisz. Mówisz, że nie wszystko jedno. Zgoda
                                          oczywiście do Krwi Ostatniej Kropli z Żył.

                                          Tylko poczytaj sobie jak o tym pisze kolega Obły, a jak piszesz Ty. Pora zdjąć
                                          koturny, i założyć trampki. Emocje w trampkach przeżywa się podobne, a przy tym
                                          łatwiej się biega i wchodzi na drzewa.

                                          Z ukłonami,
                                          NN


                                          --
                                          Though this be madness, yet there is method in 't.
                          • braineater Re: why does my heart feel so.. 23.10.08, 10:11
                            Ale kiedy to Noido normalne jest, 90% komunikacji na linii facet-facet, to jest
                            jakaś rywalizacja na jakimś tam poziomie, często zupełnie nieświadomym. Nawet
                            nie chodzi o mierzenie fiutów, bo w końcu każdy z nas prędzej czy później osiąga
                            etap, w którym już wie, że jego fiut jest najfajniejszy i nie odczuwa potrzeby
                            mierzenia, ale o normalne samcze zdobywanie przewag. Trza wiedzieć więcej,
                            słyszeć więcej, żeby pokazać huz de king of da dżangl - i wprowadzić swoją
                            dominację. A tu kurna przychodzi stworzenie z plemienia, co to je niby
                            zdominowaliśmy i udomowiliśmy tysiące lat temu, kobieta jakaś i próbuje wchodzić
                            na to rywalizacyjne terytorium. I robi się popłoch, bo ugryźć nie wypada, nawet
                            jak się podda i odsłoni brzuch, to się jej nie potraktuje jak innego samca,
                            normalnie szok, zaskoczenia i pospieszna reakcja, która się pozwala z
                            rywalizacji z kobieta wycofać, czyli samce zgodnie dochodzą do wniosku, że to
                            stworzenie nie gra w naszej lidze, można je zignorować i sprowadzić na margines
                            - bo nawet jak się zna, to się nie zna sama z siebie, wie tylko tyle, co od
                            samców nasiąkła i mimochodem oddaje jak audycja:)

                            --
                            I've never been cleverbecause need it never
    • tuti Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 13:19
      a to sie potoczyla w ciekawym kierunku decyzja!

      Osobiscie to mialam na mysli, jako soba z dalece wysublimowanym
      gustem i nie gardzaca dobra elektronika, ze eh ten moj maz to ma
      szczescie;)
      bo ja predzej bede tego z meskiej kolumny sluchac niz z damskiej!
      (i znow nurtuje mnie pytanie czy od sluchania timberlaka mialabym
      wieksze miseczki:/i wygladalabym bardziej kobieco:))

      Inna sprawa ze my z mezem to sie na podlozu muzycznym pobralismy, z
      glownym zapisie w testamencie ze odziedzicze jego kolekcje plyt! :)

      To pewnie zle forum bylo, zeby wklejac tekst o kobietach
      sluchajacych marnej muzyki:) Bo ja znam (nie)wiele kobiet ze
      swietnym muzycznym gustem! Zreszta to nei znaczy ze facetow z marnym
      gustem nie ma:/


      --
      Praca Domowa! | Kartofelki |
      Buziaki
          • noida Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:25
            Nie wiem, ja mam duży biust, ale miałam go już w czasach przedtimberlejkowych,
            więc chyba się nie liczy. A teza jest absurdalna, bo można słuchać Blunta i być
            kobiecą jak traktor. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, więc po co masz się
            męczyć...


            --
            is he dark enough
            enough to see your light?
            • greenfoxy Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 14:45
              U mnie się nie sprawdza. Owszem, są rzeczy które oboje kochamy, np.
              Tom Waits, ale kto go nie kocha? Generalnie preferujemy zupełnie
              inne klimaty i chyba dobrze. Ta lista - nie wiem dla kogo miała być
              stworzona i z myślą o kim? Jeśli już miałabym się pod którąś
              podpisać, na pewno nie byłaby to lista "kobieca".
              Joy Division, czy Led Zeppelin, to chyba każdy kiedyś przerabiał...
                • carmody Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:24
                  latajacy_pies napisał:

                  > heh z listy portret pary wygląda mniejwięcej tak: kobieta oglada
                  MTV a facet si
                  > e
                  > w garażu zamyka ze starymi płytami.

                  Chyba wpadłem w koleiny, ale: w "Świecie wg Bundych" Al zamykał się
                  w piwnicy ze stertą "Wielkich Melonów" ("Big 'Uns", świerszczyk). W
                  późniejszych sezonach okazało się, że w piwnicy jest tajne przejście
                  prowadzące wprost do Domu Łaskotek, klubu ze stiptizem. Kobiety nie
                  dajcie się chłopom zamykać w garażach i piwnicach!

                  Ja tam nic nie wiem o kobietach. Te które znam nie słuchają muzyki,
                  słuchają radia, słuchają gówna, słuchają mega muzy. Te najfajniejsze
                  słuchają mega.

                  --
                  My smile is a rifle.
                  Won't you give it a try?
                  Słuchanie zabija
                    • obly Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:49
                      najfajniejsze słuchają mega muzy i zauważasz ze są fajniejsze jako
                      kumpel niz obiekt obłapywania ;)))
                      wolisz co dzien umawiac sie na piwko dragi i pogaduchy niz zarąsie
                      do łazienek pomacać chlebuś dla kaczorków i kaczątek.

                      do tego dochodzi "komplex własnego pokoju" facet w związku z babą
                      chce mieć odizolowany kawał podłogi ze starymi płytami, ulubionymi
                      śróbkami, starą perkusją, rozlożona gitarą do złozenia, serią
                      tygrysków z lat 78,79,80 oraz zakamuflowanej flaszeczki.
                      niezakamuflowana flasza smakuje pół tego smaku i generalnie szkoda
                      czasu.
                      niemniej wszystko to przestaje miec sens gdy nie czeka na niego
                      blądyna we flanęlce. ;)))
                      do tego musi byc zapach piwniczny taki, troszkę chłodniej a
                      najlepiej jak wszystko troszkę zalatuje benzyną.
              • obly Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:23
                Jaki piekny wątek się robi, serio;))

                Tzn tez przestrzegam przed II biegunem, osobnicy stawiający wyżej
                sztukę tzw muzyczną ponad fajny związek z sympatyczna babeczką -
                przyznacie - też są nie tegez za bardzuchno, wręcz bardzo nie tegez.

                Ja wyznaję prawdę, iż są stany, w których każda muzyka może ci sie
                podobać (jak mi po pijaku discopolo i obtańcowywanie rozbawionych
                ciotek) najważniejsza i tak jest wolność. wolność w muzyce i wolność
                od muzyki.

                A stereotypy niestety nie są pisane dla nas ale one są potrzebne dla
                rynku pewnie bo zeby miec o kims pisac trzeba o kimś pisać. Sława
                Timberlejka kończy sie mniej wiecej gdzies w okolicach podstawówy
                albowiem tam wazniejsze sa dyskoteki i te emocje które dyskoteka
                (nie timberlejk) rozbudza czyli taniec i wszystko co dookoła a
                szczególnie faceci. A utrwalanie nieciekawych nazw nieciekawych
                twórców poprzez kolejne to zestawienie a to wideoklipów czy
                promomiksów czy artykulików. Ja w zyciu nie słyszalem Timberlejka
                (tzn pewnie słyszałem ale nie jestem w stanie skojarzyć) a wiem jak
                wygląda, co kilka dni pada jego nazwisko i nie to ze od kogoś kto
                tego słucha.

                Co do gustów uważam iż gust jest ponad płciami, gust bardziej sie
                dostraja do stanów emocjonalnych i o tyleż czasami różni się
                słuchanie babsko - męskie (czyli chemia) ale tylko do czasu bo potem
                wszystko sie wychładza i pozostaje budzenie zakodowanych w muzyce
                wspomnień. myslę że potem to i to nie pomaga hehehe ale nie
                uprzedzajmy wypadków.
                generalnie z muzyką to jak ze sportem i tak najfajniej jest się
                zajmować nią w najprostszy sposób niż skupieniu sie na kretyńskim
                byciu jedynie li fanem bo to w pewnym sensie kwalifikuje jako
                kibolstwo ale bardziej stylowe.

                czyli raczej przeżywać niż magazynować i dawkować emocję.

                Ja wiem ze to co piszę nie jest wcale o piersiach i kurde strasznie
                nad tym ubolewam w sumie.
                • obly Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:40
                  w sensie muzyka wiecej mówi o związku i relacjach miedzy ludzmi niż
                  odwrotnie. ;))
                  i to dooobrze.
                  trzeba umieć się zazębiać (w sensie nie mdly kompromis ale z
                  szacunkiem kazdy swoje hołduje i drugiemu nie narzuca) ale to nie
                  wynika z samej muzyki którą strony słuchają tylko od wzajemnego
                  szacunku i zrozumienia i generalnie od wypełniającej tego związku
                  miłości.

                  a miseczki rosną wiosną
                  gdy rok wcześniej ktoś wbiegł w prostą

                  mówi stary wiersz doświadczonego zyciem.



                • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 15:54
                  ''Co do gustów uważam iż gust jest ponad płciami''

                  może i tak ...ale kto najczęsciej mówi ''ja to znam,znam lubie ale nie zwracam
                  uwagi na nazwy płyt i niepamiętam czegos łuchałem''? :D

                  heh pare miesięcy temu znajoma z dawnych lat dała mi czyste CDki przez koleżanke
                  żebym jej nagrał jakąś muze bo niema skąd brac( w koło niej sami
                  grindcorowcy/crust/hc etc).Nie mam drukary wiec podpisalem plyty i mniejwiecej w
                  paru słowach napisalem na nich co i jak(tracków nie wypisałem tylko to jest
                  takie a to takie tak żeby widziała co słucha mniej więcej).I spotkalismy się
                  przypadkowo w knajpie i pytam ''jak sie podobają płyty?Który zespół bardziej?''
                  a ona na to-podoba mi sie to co koels spiewa ''zabiłem swoje dzieci'' .Do tej
                  pory nie wiem o którą płyte i jaki zespół chodziło.

                  • obly Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 16:26
                    tzn ja tez tak myslalem do czasu ze kobiety maja tak czesciej.
                    znam jednego takiego orzeszka który w telefonie zapisuje kapele, jak
                    nie podaja to wpisuje fragment tekstu i potem gogluje do skutku. jak
                    slucha to zawsze przeleci sie po metryczce autora coby nie potknąć
                    sie na jakies mili vanili. ja nigdy tak nie robiłem, wszystko mi
                    było jedno kto co i jak swego czasu i to raczej ja byłem tym
                    kolesiem z twojego dowcipu. Tak zacząlem sluchac autechre, Can i
                    innych i teraz kurde normalnie wpinam sie we wszystko co brzydko
                    pachnie ;)))
                    tzn nie wykluczalbym jeszcze tego stwierdzenia ze jestesmy
                    nieszkodliwie po..jebani ale nie nam o tym sadzic. nam jest tak
                    fajnie.
                    • latajacy_pies Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 16:56
                      ''tzn nie wykluczalbym jeszcze tego stwierdzenia ze jestesmy
                      nieszkodliwie po..jebani ale nie nam o tym sadzic. nam jest tak
                      fajnie. ''

                      Tru , tru hitleryzm muzyczny...

                      Zresztą ja nie bardzo umiem o czyms innym gadac niż
                      muzyka/film/sztuka/literatura.To chorobliwe wręcz.Ograniczony jestem.Nawet o
                      dupach nie umiem:D.Nawet z moim byłym dilerem(zminił zawód;P) o muzie zawsze
                      nawijałem... do tego stopnia że jestesmy teraz kumplami i do tej pory przyłazi
                      do mnie po muze.

                      Z noramlnymi(czyt.bez zainteresowań) ludzmi nie umiem już całkiem gadac-inszy
                      gatunek nie wiadomo jak skonstruowany że bez ''paliwa'' jedzie.Nie umiem więzi
                      emocjonalnych nawiązywac z takimi ludzmi.Więc wątpie czy z panną od timberlejka
                      by mi wyszło... pewnie nawet by mi nie stanoł.
                • tuti Re: why does my heart feel so.. 22.10.08, 20:20
                  > Tzn tez przestrzegam przed II biegunem, osobnicy stawiający wyżej
                  > sztukę tzw muzyczną ponad fajny związek z sympatyczna babeczką -
                  > przyznacie - też są nie tegez za bardzuchno, wręcz bardzo nie tegez.
                  >
                  najszcesliwszym momentem naszego malzenstwa bylo jak maz zniosl swoje winyle do
                  salonu;)
                  on mi gra stare, razem chodzimy na roberta forster'a, murcof'a i mire calix

                  Przyznam ze nie zwiazalabym sie z facetem z innym gustem muzycznym, a i dla meza
                  to bylo glowne kryterium;)
                  --
                  Praca Domowa! |
                  Kartofelki | Buziaki
      • hennessy.williams Re: 100 23.10.08, 17:12
        braineater napisał:

        > ten wpis nie wnosi nic do dyskusji, ale żaden wątek od dawna nie osiągnął 100
        > postów, więc sobie ustrzeliłem. Przepraszam :)

        Ale sens ma ze 20.
        Też przepraszam :)
        --
        Hennessy Williams X.O.
        exhib
        • noida Re: 100 23.10.08, 17:17
          No właśnie, chciałam powiedzieć, że cała ta dyskusja niewiele wnosi, więc nie
          masz za co przepraszać :) Ale jaka była przyjemna...


          --
          is he dark enough
          enough to see your light?
            • braineater Re: 100 23.10.08, 20:37
              Oj panie, z Argento to koniecznie Suspiria - jeden z moich ukochanych horrorów
              ever, z jedyną sceną w dziejach kina, przy której się naprawdę bałem, i to już
              starym chopem będąc. Plus do tego przecudnie odjechany soundtrack włoskiej
              drużyny krautowej Goblin i naprawdę nie można chcieć więcej.
              Strasznie lubię też Kota o dziewięciu ogonach, bo to chyba jedyny włoski
              thriller, jaki znam i był dobry, nie tylko, że gra tam Karl Malden, ale i sama
              fabuła jest przyjemnie przegięta i Morricone robi, co może żeby muzyką nastrój
              zbudować. Głownie rzecz oglądana dla klimatu, ale warto.

              Fajne rzecz z jego ręki to jeszcze Stendhall Syndrome - jedna z dziwniejszych
              fabuł o seryjnym killerze na jaką trafiłem, w dodatku, ze znaczkiem jakoś Tromy,
              Deep Red, które by się o wiele lepiej oglądało, gdyby milion pincet ludzi nie
              twierdziło, że to absolutne arcydzieło i The Card Player, który podoba mi się
              głównie dlatego, że jest o pokerze i zabijaniu.

              Cała notka oczywiście nie zmienia faktu, że jego najbardziej udanym dziełem,
              jest jednak oczywiście Asia Argento:
              i115.photobucket.com/albums/n313/sogoishi/Asia%20Argento/asia_argento12.jpg
              która rewelacyjnie zagrała na przykład w Hotel New Rose Abla Ferrary na
              podstawie opowiadania Gibsona.

              --
              I've never been cleverbecause need it never
              • obly Re: 100 23.10.08, 20:45
                AAAA kota o 9 ogonach mam na dysku i czeka mnie na oglądanie - nei
                wiedziałem ze to to to.
                najsssss
                thx brain Mr dog pls dorzuc male info ze swojej strony z chetką
                szarpne oko w tę strone
                --
                Koń był chory
                • cze67 Re: 100 23.10.08, 21:49
                  Strasznie lubię też Kota o dziewięciu ogonach, bo to chyba jedyny
                  włoski
                  thriller, jaki znam i był dobry, nie tylko, że gra tam Karl Malden,
                  ale i sama
                  fabuła jest przyjemnie przegięta i Morricone robi, co może żeby
                  muzyką nastrój
                  zbudować. Głownie rzecz oglądana dla klimatu, ale warto.

                  Kilkanaście razy ze śmiechu spadłem z kinowego krzesła oglądajśc ten
                  fantastyczny film.
                  --
                  ratuj mnie jesienny mały boże
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka