Dodaj do ulubionych

Opener 2009 - im więcej tym lepiej?

25.10.08, 18:53
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,89917,5843509,Open_er_2009.html
No nie wiem. Jakoś mi się ta gigantomania niezbyt widzi. Dwa lata
temu było mniej scen a jakby więcej się działo. W tym roku sporo
czasu spędziłem na chodzeniu w kółko po wybiegu, bo nie było akurat
nic ciekawego...

--
ratuj mnie jesienny mały boże
Edytor zaawansowany
  • nefil 26.10.08, 15:10
    cze67 napisał:

    > miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,89917,5843509,Open_er_2009.html
    > No nie wiem. Jakoś mi się ta gigantomania niezbyt widzi. Dwa lata
    > temu było mniej scen a jakby więcej się działo. W tym roku sporo
    > czasu spędziłem na chodzeniu w kółko po wybiegu, bo nie było akurat
    > nic ciekawego...
    Egzaktly, a z drugiej strony były chwile, że chciałem być pod 3 scenami naraz.
    Bezmyślnie ułożyli program.


    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • cze67 05.01.09, 15:35
    Chciałem tylko dodać po linii zawodowej, że w tym roku OPENEROWICZE będą mieli
    dodatkową atrakcję, albowiem w tym samym czasie i w tym samy mieście odbywać się
    będzie zlot żaglowców Tall Ships' Races i będzie se można pooglądać przed
    koncertami jedne z największych i najpiękniejszych żaglowców europejskich.
    www.gdynia.pl/wydarzenia/70_53828.htmlNo.
  • sss9 05.01.09, 17:22
    skoro tak, to do pełni szczęścia może dorzucą kolejną scenę? z szantami.
  • pszemcio1 05.01.09, 19:16
    mi się na ostatnim openerze podobało najmniej z 4 razy kiedy byłem.
    Ale to chyba nie kwestia ilości scen a repertuaru. Ja bym mógł mieć
    nawet 2 dni, ale z wykonawcami pierwszej klasy
  • cze67 05.01.09, 19:21
    sss9 napisał:

    > skoro tak, to do pełni szczęścia może dorzucą kolejną scenę? z szantami.

    :-)
    Scena z szantami będzie częścią Tall Ships'.
  • martolka 05.01.09, 19:34
    Jak chcą się powiększać i rozrastać to i kogoś porządnego muszą
    zaprosić (oprócz szantowców). No ciekawe.

    --
    "The greatest deception men suffer is from their own opinions"
  • braineater 05.01.09, 19:42
    skoro to polski festiwal muzyczny, to obowiązkowo musi być scena na Kabareton, a
    skoro to nadmorze, to można to po taniości połączyć z Festiwalem Country w
    Mrągowie i przerzucić go na scenę kolejną.
    --
    I've never been cleverbecause need it never
  • cze67 05.01.09, 19:43
    Cynizm połączony z nieuzasadnioną złośliwością przez pana przemawia panie brajn.

    :-)
  • braineater 05.01.09, 19:47
    wiem, wiem, żal mi dupę ściska, ze nie pojechałem, póki było kameralnie, a teraz
    na pewno nie pojadę, bo stanowczo za duży tłum jak dla mnie.
    (i to jest wypowieć serio)
    --
    I've never been cleverbecause need it never
  • sss9 05.01.09, 19:48
    nooo, dobrze kombinujesz. ale dlaczego tak nieśmiało? jest przecież jeszcze
    Kołobrzeg. ;D
  • cze67 16.01.09, 14:07
    To ja bym chciał, powiedzmy:

    David Bowie
    Nick Cave
    Beck
    Amy Winehouse
    PJ Harvey
    Animal Collective
    The Gossip
    Dresden Dolls
    Portishead
    Yeah Yeah Yeahs
    Gorillaz
    oraz nieśmiertelne Stereolab
  • carmody 16.01.09, 14:32
    Beck Beck Beck Beck

    Justin Timberlake

    Mark Lanegan, tylko kurwa bez Dulliego:)


    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
    Słuchanie zabija
  • cze67 16.01.09, 14:39
    No i oczywiście M.I.A., co w zeszłym roku nie dotarła.
  • sss9 16.01.09, 16:07
    o! Bałiego, to chętnie nawet na Opener.
    ale zdaje się, że Bowie jest jedynym z wielkich postaci, którego koncert w
    naszym pszenno-buraczanym kraju kilka lat temu odwołano z powodu... braku
    zainteresowania publiczności. nie do wiary.
  • cze67 16.01.09, 19:23
    Dokładnie 12 lat temu, miał uświetnić obchody millennium Gdańska.
  • jmarr 16.01.09, 19:53
    A wyszło tak jak zwykle, czyli d*. Szkoda bo na Bowiego to bym się wybrał.

    --
    Get smart and start to tart your heart with art.
  • tomash8 17.01.09, 10:13
    sss9 napisał:

    > o! Bałiego, to chętnie nawet na Opener.
    > ale zdaje się, że Bowie jest jedynym z wielkich postaci, którego koncert w
    > naszym pszenno-buraczanym kraju kilka lat temu odwołano z powodu... braku
    > zainteresowania publiczności.


    Ale wtedy taki czas był że sporo koncertów z tego powodu odwołano, np. Kiss(już
    olać to co grają, ale na całym świecie zapełniają największe hale, u nas wtedy
    nawet Torwaru nie byli w stanie wyprzedać)
  • asiula_2008 19.01.09, 11:33
    Ja do tego poproszę Rolling Stones i Sex Pistols.
  • cze67 19.01.09, 11:45
    Mało realne raczej. Sex Pistols byli w zeszłym roku, Stonesi nie grywają na tego
    typu festiwalach.
  • asiula_2008 19.01.09, 11:49
    Ale ja ładnie proszę. I za bilet zapłacę.
  • cze67 19.01.09, 19:22
    asiula_2008 napisała:

    > Ale ja ładnie proszę. I za bilet zapłacę.

    Ba! gdybyż to było tak proste...
  • nienietoperz 20.01.09, 00:17
    Jako młodzi obiecujący - The Week That Was
    Jako odjechańce młode - Yeasayer
    Jako odjechańce stare - Grinderman
    Jako hiphopki - Afrocollective
    Jako podkład do pląsu - Stereolab
    Jako scena teatralna, piosenka autorska i kraina niełagodności
    oczywiście Tom Waits, z braku tegoż ewentualnie Tiger Lillies
    Jako gwiazdy - dwie głowy, Portis i Radio

    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • pszemcio1 20.01.09, 08:00
    nienietoperz napisał:

    > Jako młodzi obiecujący - The Week That Was

    będą na offfie więc odpada

    - the verve
    - tv on the radio
    - herbert
    - juvelen
    - air
    - m83
    - jakiś raper
    - stereolab
  • xpert 19.01.09, 19:09
    ...poprosze
    --
    Lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, dla której
    świat faktów nie ma większego znaczenia G. Orwell
  • pszemcio1 24.01.09, 10:17

    madness-central.com/blog/?p=112
    no to jednych emerytów już mamy, ale chyba bardziej cieszy niż
    Pistolsi rok temu
  • ilhan 24.01.09, 11:31
    Tyyyy, dobre!
  • pszemcio1 24.01.09, 12:52
    ilhan napisał:

    > Tyyyy, dobre!


    jak to wygląda teraz na koncertach? orientujesz sie?
  • cze67 24.01.09, 12:55
    Ale czemu organizatorzy się nie chwalą tą ZAJEBISTĄ informacją? Mamy
    przeszukiwać strony różnych artystów teraz?
  • ilhan 24.01.09, 13:49
    pszemcio1 napisał:

    > ilhan napisał:
    >
    > > Tyyyy, dobre!
    >
    >
    > jak to wygląda teraz na koncertach? orientujesz sie?

    Niezbyt. Może Glebo będzie coś więcej wiedział.

    Natomiast w marcu wreszcie ukazuje się ta męczona od kilku lat płyta. Nazywa się "The Liberty Of Norton Folgate", a utwór tytułowy to chyba najdłuższa kompozycja Madness (10:10). Pewnie trochę będą ją ogrywali, ale jestem pewien, że bez zestawu Greatest Hits nie może się obyć.

    Setlista z grudnia z Manchesteru, zdecydowanie nie pogardziłbym nią:

    One Step Beyond
    Embarrassment
    Dust Devil
    NW5
    Grey Day
    Sun and the Rain
    The Prince
    Clerkenwell Polka
    My Girl
    Return of the Los Palmas 7
    Sugar and Spice
    Iron Shirt
    Bed and Breakfast Man
    Shut Up
    Forever Young
    Lovestruck
    The Liberty Of Norton Folgate
    House of Fun
    Wings of a Dove
    Baggy Trousers
    Our House
    It Must Be Love

    Encore:
    Madness
    Night Boat to Cairo
  • tomash8 27.01.09, 15:29
    "Nie są to na razie potwierdzone informacje, jednak na razie żaden z tych
    zespołów nie wzbudził specjalnego entuzjazmu. Większość osób czeka bowiem na
    headlinerów."

    Pewnie, Madness to wcale nie jest "duża" nazwa, gdzież tam:/
    --
    :]
  • cze67 27.01.09, 15:33
    Też mnie to nieco razi. Z drugiej strony lata świetności mają już jakby nie było
    za sobą.
  • cze67 27.01.09, 15:37
    Chociaż... Tacy Pixies też nie nagrywają, a gdyby przyjechali (dear Lord), z
    pewnością byliby jedną z największych gwiazd.
  • greekzz 29.01.09, 22:17
    to mamy trzy takie:
    www.opener.pl/pl/news/pierwsi_artysci_2009
    Placebo po raz wtóry i mają się prezentować z nową płytą, bo jakoś przed openerem mają wydać. W trujce prezentowani dzis jako headlinerzy opena...
  • pszemcio1 29.01.09, 22:25
    bez rewelacji, tzn madness spoko, ale jakieś straszne marzenie to nie
    było. reszta do bani jak dla mnie
  • cze67 29.01.09, 23:12
    Ejno, fajnie jak na początek!
  • nienietoperz 29.01.09, 23:59
    Gossip = duża (dosłownie i w przenośni) pomyłka. Rok temu można było
    udawać, że to nowość i nikt się jeszcze nie zorientował, ale teraz
    stanowczo za późno...
    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • cze67 05.02.09, 21:04
    Ziółkowski przedstawił:
    The Ting Tings
    Duffy
    Buraka Som Sistema

    to coś ostatniego (z Portugalii!) bardzo fajne jest do zabawy*
    TTT też wporzo
    Duffy z tego co się zorientowałem (ale nie jestem tutaj autorytetem) to taka
    słabsza Amy W.

    *opinia na podst. dwóch utworów z Trójki

  • pszemcio1 05.02.09, 21:35
    nieźle - w sensie "myślałem że znowu będą same przebrzmiałe gwiazdy"
    a tu zaskoczenie

    ale z drugiej strony, to nadal nie jest żaden z "moich" wykonawców
  • braineater 05.02.09, 22:12
    Syn Systemu Buraków dobrze buja, choć chyba za ostro na taką imprezę; Duffy
    niweczy wszelkie szanse na Amy, bo po co zapraszać tanią podpierdolkę, skoro
    mógł być oryginał, a Ting Tingsy dobrze. Nadal brak motywacji jednakże.
    --
    I've never been cleverbecause need it never
  • cze67 05.02.09, 22:59
    Ziółek mówił, że czekają na lepszą_formę Amy...
  • cze67 06.02.09, 10:36
    braineater napisał:

    > Syn Systemu Buraków dobrze buja, choć chyba za ostro na taką imprezę

    od razu widać, że nie byłeś nigdy na Openerze:-P

    www.youtube.com/watch?v=GNtWZ7aAWhs&feature=related
    nóżka (lewa) chodzi!
  • heinakuu 11.02.09, 23:14
    mnie to nawet pasi:D i coś jakby pierwszy garnitur
    współczesnego grania, hm? może nie Radio- ani Portis-
    ale zawsze można podygać...
    (czy humory się poprawiły? mnie dotychczas rozczarowanej: ciut tak)

    parę godzin temu ogłosiła Trójka.

  • heinakuu 11.02.09, 23:49
    hm, jeszcze nie byłam na Openerze, nigdy.
    i zastanawiam się czy w tym roku wydać tyle kasy na to.
    czy może lepiej Off w Mysłowicach? jeśli w ubiegłym roku
    grali tam Clinic i Mogwai - to dla mnie to dość...
    gwarantujące ciekawe wrażenia w 2009:)
  • mawkish 11.02.09, 23:53
    Żarty żartami, kiedy Becka ogłoszą*?







    *profanity prayers only
  • noizzy 12.02.09, 20:36
    Kings Of Leon
    Crystal Castles
    Basement Jaxx

    zaczynam żałować, że mnie tam nie będzie :(
  • cze67 12.02.09, 22:54
    BJ? Świetnie, żałowałem, że nie widziałem ich przed trzema laty. Teraz se odbiję!
  • cze67 13.02.09, 10:22
    Jeszcze jak przyjadą Sigur Ros i Scisstors Sisters to w ogóle będzie połowa
    składu tamtego festiwalu (bo Placebo już jest).
    :-)
  • aimarek 14.02.09, 09:46
    noizzy napisał:

    > Basement Jaxx


    Open'er 2009 do tej pory to był taki mecz Polska-Walia. Zupełnie wyzuty z emocji
    sparring, kartoflisko, puste trybuny, parszywe zespoły naprzeciwko siebie...

    I nagle gol Rogera :|

    I trochę w tym momencie dyskusja pt. "Czy jechać na open'era?" staje się
    bezprzedmiotowa. Wiecie, jak w skeczu z "ZChDCP": "sprawa jest jasna: BIĆ!"

    www.youtube.com/watch?v=t0dAUd5Kw4Y
    --
    Ej, a znacie taki zespół Out Of Tune?
  • cze67 19.02.09, 21:24
    cdn

    The Kooks - nie znam
    Moby - znam
  • pszemcio1 20.02.09, 08:04
    słabo jest
  • cze67 20.02.09, 09:53
    No fakt, szału jakiegoś nie ma. Gdybym nie mieszkał w pobliżu to
    właśnie teraz zacząłbym się zastanawiać czy jechać w ogóle.
  • nefil 20.02.09, 18:54
    cze67 napisał:

    > No fakt, szału jakiegoś nie ma. Gdybym nie mieszkał w pobliżu to
    > właśnie teraz zacząłbym się zastanawiać czy jechać w ogóle.
    Cze, czas przetestować fest na Śląsku chyba. Już się nawdychałeś jodu, czas na
    dwutlenek węgla ;-)

    --
    In every eye there's a secret tear, in every heart there's a secret fear
  • sss9 20.02.09, 23:48
    jak sobie przed rokiem odpuściłem Openera, tak już chyba zostanie. z całym
    szacunkiem, ale jeśli Kings Of Leon miał poderwać tłumy do nabywania biletów w
    niższej o 2 dychy? cenie na cały fest, na co bardzo liczył organizator, to się
    chyba pozamieniał na głowy z kapustą. słuchałem tej audycji Szydłowskiej, gdzie
    pierdnęła ta epokowa purchawka i zaśmiałem się szyderczo... bo jak sobie
    przypomnę, że kiedy byłem tam przed dwoma laty i już wtedy nogi właziły mi do
    ramion od łazikowania od sceny do sceny oglądając jedynie końcówki, początki,
    albo zupełnie innych artystów niż zapowiadani na tę porę, gdzie ostatniego dnia,
    nagle praktycznie znika jedna ze stref żywienia... eeeeh... Trójmiasto i plaża
    ciągle jeszcze chętnie, ale Opener jest już dla mnie zamkniętą kartą.

    zostaje jeszcze OFF - nie ta ranga i nie tak daleko i gastronomia lepsza, a
    jednak pęcznienie i tej imprezy powoli mnie zniechęca.
  • ilhan 21.02.09, 15:50
    Gastronomia na ostatnim Offie przecież 0/10
  • hennessy.williams 21.02.09, 19:27
    ilhan napisał:

    > Gastronomia na ostatnim Offie przecież 0/10

    Właśnie. A na takim Openerze, to i punktów sporo, i różnorodność jest. Spróbujcie znaleźć na Offie coś dla wegetarian, poza nieśmiertelnymi frytkami.

    A w kwestii muzycznej, to na razie nie mam bodźca, by ruszyć tyłek do Gdyni. Madness to za mało.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • sss9 21.02.09, 19:36
    hennessy.williams napisał:

    > ilhan napisał:
    >
    > > Gastronomia na ostatnim Offie przecież 0/10
    >
    > Właśnie. A na takim Openerze, to i punktów sporo, i różnorodność jest. Spróbujc
    > ie znaleźć na Offie coś dla wegetarian, poza nieśmiertelnymi frytkami.

    pierogi były. i jakieś inne dupsy. ale co wy tacy wygłodniali? ja pisałem o
    napitkach, a nie o żarciu. :)
  • asiula_2008 23.02.09, 11:07
    Tak! Był nawet kalafior panierowany i były kanapki (na ciepło) z
    kiełkami słonecznika i kiszonym ogórkiem.
  • asiula_2008 23.02.09, 11:09
    Poprzedni post miał się przyczepić wyżej, w odpowiedzi nie sss 9,
    tylko hennessywilliamsowi. Że się z nim zgadzam.
  • cze67 23.02.09, 11:32
    w takim razie prośba do esa, żeby tego nie czytał
  • asiula_2008 23.02.09, 12:18
    I chyba nawet były kotlety z soczewicy, jeśli pamięć i myślenie
    żczeniowe mnie nie mylą. I zapiekanki warzywne.
  • cze67 23.02.09, 13:00
    A pita może była? A jeżeli tak to z czym?
  • asiula_2008 23.02.09, 13:58
    Zdaje się że tak - z mieszanką różnych warzyw, przede wszystkim z
    kapustą pekińską. I z sosami.
  • sss9 23.02.09, 15:36
    cze67 napisał:

    > w takim razie prośba do esa, żeby tego nie czytał

    oki, nie czytałem. ale także zgadzam się z Henniem i Ilhanem. i z Asiulą2tauzen
    też się zgadzam. pamiętam, że był jeszcze taki zimny jak cholera i wodnisty
    napój przypominający piwo, po 6 PLN. i były dwa samochodziki z kawą, a do nich
    kilometrowe kolejki. i nawet ten kurewski deszcz był na miarę Openera, znaczy
    dużo większy niż na Offie. :)
  • asiula_2008 23.02.09, 16:22
    Z rzeczy dużych był jeszcze kocioł z zupą o wysokości dwóch metrów i
    podobnych rozmiarów średnicy. Osoba nalewająca zupę wchodziła w tym
    celu po drabinie. Strach było siedzieć w pobliżu.
  • hennessy.williams 23.02.09, 18:50
    Choć w kwestii piwa, to wolę siuśki offowe od openerowych. Tak, Essiu, pamiętam, że mam Ci nigdy więcej nie przynosić lanego piwa na festiwalu ;)

    A z braku atrakcji muzycznych, można sobie chociaż kulinarne podróże poplanować. Jak jaki Makłowicz się czuję...
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • sss9 23.02.09, 19:37
    pamiętasz? jeżeli przyjedziesz w tym roku, to ja tobie przyniosę lane, żebyś mi
    zapomniał. ;)
  • cze67 26.02.09, 20:33
    Arctic Monkeys. Ktoś się czuje dziwnie podniecony?

    Szydłowska jest wkurwiająca tak w ogóle.
  • pszemcio1 27.02.09, 07:55
    nadal nie ma żadnego argumentu żebym sie tam pojawił
  • cze67 05.03.09, 20:50
    Prodigy
    Emilliana Torinni
    i jakieś reggae

    Ktoś w ogóle przyjeżdża w tym roku?
  • sss9 05.03.09, 20:52
    cze67 napisał:

    > Ktoś w ogóle przyjeżdża w tym roku?

    Trójka tam będzie. ;)
  • braineater 05.03.09, 22:43
    Cze!
    Nie bluźnij! To jakieś reggae to pierwsza kapela na którą warto się wybrać z
    całego zestawu, bo FFD to jedna z najlepszych rzeczy jakie się wydarzyły muzyce
    w ostatnich 20 latach.
    --
    Narcissistic delusionof self-importance
  • cze67 05.03.09, 22:53
    Ten utwór co puścili w Trójce jawił się standardowym reggem co go nie lubię.
    Natomiast spodobała misie pani Torinni. I to nawet, nawet...
  • pytajnick 06.03.09, 14:25
    cze67 napisał:

    > Emilliana Torinni

    pierwszy raz zadrżało mi serce!


    --
    Ziemia Niczyja
  • hennessy.williams 06.03.09, 17:56
    pytajnick napisał:

    > cze67 napisał:
    >
    > > Emilliana Torinni
    >
    > pierwszy raz zadrżało mi serce!
    >
    >

    Otóż to. Jestem w połowie drogi. Czyli pewnie Malbork mnie czeka :)
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • pytajnick 07.03.09, 01:00
    hennessy.williams napisał:

    > pytajnick napisał:
    >
    > > cze67 napisał:
    > >
    > > > Emilliana Torinni

    Dla formalności: Emilíana Torrini Davíðsdóttir. I to jedno ostatnie mówi więcej
    niż dwa wcześniejsze włoskie.


    --
    Ziemia Niczyja
  • sss9 07.03.09, 03:07
    pytajnick napisał:

    > Dla formalności: Emilíana Torrini Davíðsdóttir. I to jedno ostatnie mówi w
    > ięcej
    > niż dwa wcześniejsze włoskie.
    >

    komu?
  • pytajnick 07.03.09, 12:27
    sss9 napisał:

    > pytajnick napisał:
    >
    > > Dla formalności: Emilíana Torrini Davíðsdóttir. I to jedno ostatnie
    > mówi w
    > > ięcej
    > > niż dwa wcześniejsze włoskie.
    > >
    >
    > komu?

    Chyba każdemu Davíðsdóttir kojarzy się ze Skandynawią. I to jest trafniejsze
    muzycznie skojarzenie niż to, jakie oferuje Emiliana oraz Torrini.


    --
    Ziemia Niczyja
  • airborell 08.03.09, 10:22
    Torrini zaprosili pewnie dlatego, że korona islandzka poleciała podobnie jak
    złoty ;).

    --
    airborell.blox.pl
  • sss9 20.03.09, 10:08
    pytajnick napisał:

    > Chyba każdemu Davíðsdóttir kojarzy się ze Skandynawią. I to jest trafniejs
    > ze
    > muzycznie skojarzenie niż to, jakie oferuje Emiliana oraz Torrini.

    no nie wiem, mnie się skojarzyło z jakimiś władcami obrączek, czy cuś... ale
    skoro Skandynawia, to musi być dobre. ;)
  • rilax 09.06.09, 13:01
    Hehe, dokładnie z władcą jednej obrączki:)
  • aasiek 20.02.09, 10:59
    Aimar, lubię te Twoje porównania ;)
    --
    If you've lost your faith in love and music
    Oh the end won't be long
  • hennessy.williams 19.03.09, 21:49
    Lily Allen i White Lies.
    Oraz Santogold, czyli dla mnie drugi powód, by jednak jechać.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • sss9 20.03.09, 10:10
    i jeszcze Thievery Corp. i Pendulum.
    a White Lies, to jakieś współczesne Duran Duran?
  • ilhan 20.03.09, 13:22
    Lily Allen powinna zrobić featuring u Madness.

    Opener ma już dwa zachęcające mnie strzały, jeszcze ze cztery i pojadę.

    White Lies to raczej współczesne Linkin Park w wersji "indie".
  • carmody 20.03.09, 13:33
    Gruby Fred, Korpo Złodzei. Można rozważyć. Można nawet rozważyć
    bycie trzeźwym na koncertach.

    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
    Słuchanie zabija
  • cze67 20.03.09, 14:49
    Mnie brakuje jakiejś EWIDENTNEJ gwiazdy - Beck, Bowie, Pixies, coś w
    ten deseń.
  • carmody 20.03.09, 14:55
    a oni jeszcze żyją?:)

    Nie no. Jakby był Beck, to jestem na 100%

    Niech ten cwaniak zagra jakoś w Europie...

    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
    Słuchanie zabija
  • cze67 15.04.09, 18:34
    Q-Tip, M83 i Hjaltalín

    Ktoś coś wie o onych?
  • ilhan 15.04.09, 18:57
    O Q-Tipie niech się Glebo wypowie, co do M83, to byli przecież ze swoim ubiegłorocznym albumem na 3/4 rankingów końcoworocznych, dość zasłużenie, a na Screenagers dostali nawet singla roku, dość zasłużenie, za ten kawałek:

    www.youtube.com/watch?v=0mpkhcLGeDs
    (wideo nieoficjalne, w oficjalnym żałośnie przycięty kawałek)

    Wcześniej też byli fajni (a raczej był on, Gonzalez).

    Ogólnie mocne typy.
  • pszemcio1 15.04.09, 20:34
    ilhan napisał:

    > Wcześniej też byli fajni (a raczej był on, Gonzalez).
    >
    > Ogólnie mocne typy.

    ha! i tu jak się jest podłym złośliwcem takim jak ja, to się można
    nieco przypierdolić, gdyż wtedy gdy byli najfajniejsi ("Dead
    cities..."), to akurat nie tylko Gonzalez
  • ilhan 15.04.09, 20:50
    No ja akurat nie miałem czas rozpisywać historii M83, bo chyba nie ona jest tu najważniejsza, ale TAK, Gonzalez i Fromageau. Wygrałeś komplet sekatorów.
  • pszemcio1 15.04.09, 21:30
    no dzięki
  • cze67 24.04.09, 12:31
    Czy ktoś wie, czy to koniec artystów zagranicznych? Ja nadal mam
    wahanie.
  • cze67 07.05.09, 20:19
    No wreszcie.

    Psze Państwa, Faith No More!!!
  • glebogryzarka1 07.05.09, 20:20
    haha, no to idę na Malczewskiego położyć się 'na pieska' 8)
  • cze67 07.05.09, 20:26
    Przegrałeś zakład?
  • cze67 08.05.09, 10:15
    OK, znamy artystów, pytanie: kto jedzie?

    Ja idę:-)
  • hennessy.williams 08.05.09, 10:32
    No to z bólem muszę stwierdzić, że przybywam. Nie wiem tylko kiedy i na jak
    długo. Już się pogodziłem z nieobecnością swą, a tu musieli z FNM wyjechać.
    Czekam na lajnap.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • cze67 08.05.09, 10:37
    FNM w sobotę zagra, jakby co.
  • hennessy.williams 08.05.09, 11:10
    cze67 napisał:

    > FNM w sobotę zagra, jakby co.

    Wlazłem na stronę, a tam stoi, że prócz FNM doszli Late of the Pier (całkiem nieźle) i Priscilla Ahn (juhu!). Jakoś Priscilli nie czuję na Openerze, ale tak czy siak jest to dla mnie nius znaczący. Dla niezorientowanych jejspejs.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • pytajnick 08.05.09, 12:53
    cze67 napisał:

    > FNM w sobotę zagra, jakby co.

    Jeśli wtedy, co M83, to będzie jeden z trudniejszych wyborów tego życia.
  • asiula_2008 11.05.09, 13:46
    Ja jadę. Pt., sob., nd.
  • cze67 15.05.09, 15:25
    Z kronikarskiego obowiązku: Kolejnym zespołem, który wystąpi na
    Heineken Open’er Festival jest szwedzkie trio Peter Bjorn And John.
    Znamy też pierwszych polskich artystów na tegorocznej edycji
    festiwalu. Są to: Maria Peszek, The Car Is On Fire, Gaba Kulka, Łąki
    Łan, Village Kollektiv, Sofa i Renton.

    Peszek? A nie było jej w zeszłym roku?
  • asiula_2008 18.05.09, 10:56
    Maria Peszek rządzi, Maria Peszek jest wszędzie.
    Nie mogę się powstrzymać przed informacją dla
    a) smutnych, którzy nie zdążyli zobaczyć za pierwszym razem
    b) nienasyconych, którzy zobaczyli, ale im mało,
    że powtórka programu "W roli głównej: Maria Peszek" w tvn style
    odbędzie się dnia 28 maja (czwartek w przyszłym tygodniu) o godzinie
    20.30.
  • cze67 28.05.09, 21:40
    olejnym zespołem, który wystąpi na Scenie World podczas Open'era jest Jazzanova.
    Znamy też kolejnych potwierdzonych artystów polskich. Są to: Izrael, Kapela Ze
    Wsi Warszawa, O.S.T.R., Fisz Emade Tworzywo i The Black Tapes.
    W ramach sceny Alter Space zagrają: Contemporary Noise Sextet, Kormorany,
    Szelest Spadających Papierków, 100nka, Mass Kotki, Wiolonczele z Miasta, Betty
    Be, DagaDana, Lady Aarp, Wariacje.pl, Grabek, KakofoNIKT.
    W Alter Space pojawią się również: wystawy - Grupa Twożywo, Michał Mackiewicz;
    fire show - Salamandra, Mamadoo, YOMA oraz filmy - m.in. "Heima" i "Lucky People
    Center International".

    Contemporary i Szelest SP - świetnie!
  • glebogryzarka1 15.04.09, 19:38
    Q-Tip - legenda 'pozytywnego' hip hopu, długie lata pierwszy głos
    znakomitego A Tribe Called Quest, potem trzy solowe płyty z czego
    jedna nigdy nie wydana, wszystkie trzy co najmniej dobre. na trasie
    promującej ostatnią z nich występował z 6-osobowym live bandem,
    gdzie podobno trąbkę obsługiwał sam Roy Hargrove. może uda się to
    utrzymać do lata.
  • cze67 09.06.09, 23:32
    No, mnie też nie. Raczej w tym roku chyba tylko na jeden dzień odwiedzę Babie
    Doły. Dokładnie na trzeci.
  • sonia34 14.06.09, 14:49
    średnio w tym roku :/ Znowu Placebo, Lilly Alen jakoś mnie nie zachwyca, od
    Duffy wole Amy Winehouse no i nie znosze Madness:D
  • artektg 14.06.09, 16:24
    Panie i Panowie :)

    Prośba wielka.

    Jeśli ktoś ma do sprzedania karnet 4 dniowy z polem namiotowym proszę o kontakt
    airtur@interia.pl

    Z góry wielkie dzięki!
  • nefil 02.07.09, 15:11
    No i co tam na Openerze?
    Gdzie nasi sprawozdawcy?
    --
    mandragon.pl
  • cze67 02.07.09, 19:38
    Ja coś więcej będę wiedział dopiero po sobocie, bo tylko na koncerty tego dnia
    się wybieram
  • cze67 05.07.09, 17:07
    Faith No More DALI CZADU!
  • glebogryzarka1 06.07.09, 05:19
    nieee, to Madness i Q-Tip (ten drugi to było jakieś cholerne i
    zupełnie obiektywne 10/10 pod każdym względem) DALI CZADU.
    Faith No More - wolałem ich kilkanaście lat temu w Spodku. ale
    59.999 ludzi było zachwyconych, to prawda.
    Lily Allen dziś też nieźle, choć bardziej repertuar tu zadziałał i
    wesoły bębniarz niż charyzma i emocje. Santigold zaskoczyła mnie
    mocno in plus, Priscilla Ahn wręcz przeciwnie (kopia Amy MacDonald,
    chociaż ładna i urocza i nawet żal mi jej było gdy grała dla 1/3
    namiotu), a Kumka Olik WYPIERDALAĆ. w życiu nie słyszałem czegoś
    bardziej wtórnego i antymuzycznego.
    tradycyjne podziękowania za gościnność sejneńsko-kaszubską dla
    managera tego forum. moja żona mówi, że jesteś przystojny i
    sympatyczny, a nawet o mnie rzadko tak mówi :D
  • cze67 06.07.09, 10:12
    Jak to ustaliliśmy stojąc w godzinnym korku - cudownie jest pieknie
    się różnić. Mnie Faith No More bardzo się podobali. Choć tam gdzie
    stałem znów, bo w poprzednich latach to samo, dźwięk falował, było
    słychać raz grad basów, zaraz potem same soprany. Ale jako show było
    to wspaniałe. Goście nieźle się bawią tym reunionem.
    Z Madness musiałem się niestety zrywać z powodu właśnie FNM. Trochę
    poskakałem, trochę ciarek miałem, podobało się.
    A w ogóle to zacząłem od Fiszego i Emadego. I to też był
    energetyczny koncert.
    To tyle. Mało w tym roku, bo i czasu nie było, i gwiazd jakby
    zdecydowanie, tych które mnie interesowały, mniej. Nie będę go
    wspominał jakoś szczególnie. A przyszłoroczny skład artystów
    prześwietlę dwa razy.

    >tradycyjne podziękowania za gościnność sejneńsko-kaszubską dla
    managera tego forum. moja żona mówi, że jesteś przystojny i
    sympatyczny, a nawet o mnie rzadko tak mówi :D

    Nie wiem, czy wypada tak o żonie kumpla, ale dziękuję i wzajemnie:-)
    Było mi bardzo miło Was gościć.

  • cze67 06.07.09, 12:44
    O, hennessy był
    hennwill.blogspot.com/
    tylko cicho siedzi jakoś.
  • hennessy.williams 06.07.09, 18:15
    cze67 napisał:

    > O, hennessy był
    > hennwill.blogspot.com/
    > tylko cicho siedzi jakoś.

    Był był.
    Ale gdzieś zapodział Tfój numer, któryś mu kiedyś niegdyś podał.

    U mnie w piątek rządził Gossip. Fajna była Gaba Kulka, choć ludzi w cholerę się
    do tego namiotu napchało. Z Duffy uciekłem po dwóch kawałkach. IMHO to
    porównania z Amy Winehouse daleko na wyrost. Uszy mnie bolały od jej głosiku.
    Nie było w tym dla mnie ani grama sztuki.
    Na Furię Futrzaków niestety nie zdążyłem.

    W sobotę Faith No More górą i basta. Patton wielkim artystą jest. Chłopaki go
    goniły i nawet im się chwilami udawało. Stałem w oku cyklonu, więc odsłuch
    miałem dobry, tylko czasem tłum mnie porywał i potem musiałem nogi i ręce
    zbierać. Tylko te basy jak w BMW mnie wpieniały. Ponadto bardzo dobrze Emiliana
    Torrini, choć musiałem zmykać na FNM i Twilite (duzo lepiej niż w Jadło -
    przynajmniej w kwestii nagłośnienia). Madness opuściłem w myśl zasady "wszystko
    albo nic". Przesunęli na Scenę World, nałożyli na FNM, więc wyjścia nie było.
    Gdybym poszedł, to chyba bym nie umiał wyjść na Pattona.

    W niedzielę skromnie - Santigold, która mnie lekko (ale tylko lekko)
    rozczarowała, bo wszystkie koncerty gra tak samo i Priscilla Ahn, która zupełnie
    nie kojarzy mi się, jak koledze Glebo, z Amy MacDonald (uważam, że pisze
    znacznie lepiej od MacDonalda), już bardziej z Rachael Yamagata (szczególnie w
    piosence o cyckach).

    Ogólnie festiwal wporzo, czego nie mogę powiedzieć o PKP.

    W kwestii butleżków - będzie więcej, choć jakościowo niedoskonałych.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • olgicz 06.07.09, 17:00
    Patton to był diabeł, a Prodigy cała diabelska sekta. Trochę ogłuchłam, chyba
    głośniej niż Prodigy się nie da. I'm your f***kin' warrior!!! Gossip przuroczy,
    odkrycie i zaraz zabieram się za przesłuchanie. Kings of Leon flaczany i nudny,
    podobnie Artic Monkeys, ale to chyba z powodu mojej starości, córka kolegi była
    wniebowzięta hehe. Co za ciężka świadomość, że to już festiwal dla córek
    kolegów. Ale jak ściągną dziadzia Nicka Cave'a to w przyszłym roku jestem!
    (Kurde był na innych festiwalach w tym roku, czemu nie u nas???). Wielu
    koncertów nie widziałam bo kręgosłupy bolały moją ekipę i trzeba było starannie
    wybierać. No i się pokrywały a ze sceny na scenę daleko;). Ogólnie super przeżycie!
  • cze67 06.07.09, 19:05
    olgicz napisała:
    Wielu koncertów nie widziałam bo kręgosłupy bolały moją ekipę i trzeba było
    starannie wybierać.

    Oj, to to to. Starość. Wiem coś o tym. W zeszłym roku, z powodu licznych
    dolegliwości kręgosłupa i okolic, ledwo dałem radę wystać na Massive Attack i
    Chemical Brothers.
  • cze67 06.07.09, 19:21
    He, he, właśnie jeden z dwóch pracujących w Trójce panów Hoffmannów, mianowicie
    Grzegorz, powiedział, iż nie słyszał, by komukolwiek nie podobał by się koncert
    Faith No More.
  • aimarek 06.07.09, 19:31
    glebogryzarka1 napisał:

    > nieee, to Madness i Q-Tip (ten drugi to było jakieś cholerne i
    > zupełnie obiektywne 10/10 pod każdym względem) DALI CZADU.

    No ja w przypływie emocji miałem wysyłać Ci sms-y spod World Stage, że Q-Tip
    masakra i najlepszy koncert open'era, a dopiero potem dowiedziałem się, że też
    jesteś w Gdyni. Czemu Cię nie spotkałem pod sceną? Przejesz widownia tego
    koncertu to było ile... ze 100 osób? Może trochę przesadzam, ale wciąż, był to
    bodaj najsłabszy frekwencyjnie koncert jaki widziałem w ciągu 3 odwiedzonych
    openerów. Jakościowo natomiast - okolice pierwszej piątki.

    Pragnę przy tej okazji wyrazić pogardę dla mojej ekipy, która solidarnie, JAK
    JEDEN MĄŻ, olała ten doskonały występ. Patrzę też na Ciebie, KUBASO, który
    wolałeś się wysikać i stać w kolejce po piwo (dobrze, że chociaż jedno
    przyniosłeś dla mnie), a potem zająć miejsce na M83 (na godzinę przed
    rozpoczęciem koncertu :| )

    Madness niestety nie widziałem.

    Muzycznie ten open'er dla mnie do zapomnienia. Właściwie tylko Q-Tip ratował
    poziom i powiedzmy, że Basement Jaxx, którzy jednak też trochę mnie zawiedli.

    M83 - spoko, ale zarazem ziewy.

    Duffy - podobnie.

    Moby - uderzyło mnie w sumie jak bardzo jego muzyka została antycypowana przez
    kawałki mojego kumpla robione dla zabawy w 5 minut programem Music na
    Playstation w okolicach drugiej klasy liceum. Takie coś że "tu damy bicik, tu
    damy gitarke, tu zagwiżdżemy". Raz było Z WYKOPEM, raz NASTROJOWO, DO TAŃCA I
    RÓŻAŃCA. Rzygi w sumie, choć zapewne było na tym openerze co najmniej kilka
    nudniejszych koncertów.

    Reszta to mi już tak jakoś zupełnie zlała się w plamę jednorodną, ale nie
    widziałem niedzieli. Może cuś straciłem?

    Aha, o co chodziło, że na koncercie Crystal Castles jakieś takie wrzaski były?
    Nie mogłem się dopchać, więc nie wiem co tam się działo. Jakiś performance z
    przemocą?

    --
    Ej, a znacie taki zespół Out Of Tune?
  • cze67 06.07.09, 19:38
    > Pragnę przy tej okazji wyrazić pogardę dla mojej ekipy, która solidarnie, JAK
    JEDEN MĄŻ, olała ten doskonały występ.

    TO WYŚCIE TAM BYLI I ZNAĆ NIE DALI???
  • glebogryzarka1 06.07.09, 19:41
    > No ja w przypływie emocji miałem wysyłać Ci sms-y spod World
    > Stage, że Q-Tip masakra i najlepszy koncert open'era, a dopiero
    > potem dowiedziałem się, że też jesteś w Gdyni. Czemu Cię nie
    > spotkałem pod sceną? Przejesz widownia tego koncertu to było
    > ile... ze 100 osób?

    dlatego mnie nie spotkałeś, że byłem daleko od sceny, gdyż po
    przestanym w pierwszym rzędzie koncercie Madness czułem się nieco
    SFLACZAŁY. i z perspektywy straży tylnej to na pewno nie było 100
    osób, 1100 prędzej, nie odczułem frekwencyjnej porażki zupełnie,
    dopiero na wysokości budy akustyka dało się potańczyć bez
    wpierdalania ludziom łokci w nietykalność cielesną. sam koncert
    chwilami podróż w czasie, nie dlatego, że najstarszy track miał 19
    lat, bo dalej, w lata 70. jakby ktoś mnie spytał, co jest fajnego w
    CZARNEJ MUZYCE, to bym mu kazał ten koncert obejrzeć, bo zamykał i
    definiował pojęcie jak żaden inny z tych które widziałem.
    i Q-basa też był, nie no kurwa panowie, to jest skandal trochę że !
    ja! o tym nie wiedziałem :)
  • aimarek 09.07.09, 18:30
    glebogryzarka1 napisał:

    > dlatego mnie nie spotkałeś, że byłem daleko od sceny, gdyż po
    > przestanym w pierwszym rzędzie koncercie Madness czułem się nieco
    > SFLACZAŁY. i z perspektywy straży tylnej to na pewno nie było 100
    > osób, 1100 prędzej, nie odczułem frekwencyjnej porażki zupełnie,
    > dopiero na wysokości budy akustyka dało się potańczyć bez
    > wpierdalania ludziom łokci w nietykalność cielesną.

    Chyba inaczej to wyglądało po lewej, a inaczej po prawej stronie od barierki. Po
    prawej stronie serio bardzo mało ludzi - stałem sobie 3 metry od pierwszego
    rzędu i było bardzo pusto. Jak Q-Tip zaczął się przechadzać środkiem, to mógłbym
    bez problemu podejść żeby uścisnąć mu pałke.

    > i Q-basa też był, nie no kurwa panowie, to jest skandal trochę że !
    > ja! o tym nie wiedziałem :)

    Ja myślałem, że Cię nie ma, bo zdawało mi się że tak kiedyś pisałeś na forum, że
    się nie wybierasz na openera. A do Cze nie miałem numeru. No w każdym razie
    głupio wyszło.

    --
    Ej, a znacie taki zespół Out Of Tune?
  • glebogryzarka1 09.07.09, 22:45
    > Chyba inaczej to wyglądało po lewej, a inaczej po prawej stronie
    > od barierki.

    możliwe. gdy na Madness po lewej już miałem wpychane, po prawej
    jeszcze można było rozłożyć kocyk i zrobić sobie piknik.
  • kkrzysiekk 07.07.09, 21:56
    Faith No More



    (długo długo nic)

    Moby, The Prodigy, Kings of Leon

    The Gossip, Lily Allen

    innych koncertów NIE BYŁO (zwłaszcza megarozczarowanie Basement Jaxx i trochę
    mniejsze Buraka SS) lub nie widziałem (żałuję Madness i Crystal Castles)
  • frank_76 06.07.09, 22:16
    Jednakowoż uważam, że Moby wypadł bardzo OK. Nie mówiąc o tej pani z afro na
    głowie, co mu tam nomen omen czarną robotę odwalała. Była wspaniała,
    ultraseksowna, nadsłodka. I dalibóg nie wiem kiedy ostatnio słyszałem tak tłustą
    linię basową, jak podczas 'It's Raining Again'. Zajebiście katarktyczne to było.

    W ogóle to Pan Kapsa z CNS (dawniej CNQ) miał koszulkę The Beatles. Ja zresztą
    też, ale inną, fajniejszą! Prawie przypadkiem na nich trafiłem: szukając
    bankomatu przechodzę i słyszę: "A teraz będzie "Słuchaj, Kurwo"". To sobie
    blachę strzeliłem w czoło: "No przecież szubińskie chłopaki!". No to skręciłem i
    zaszedłem. Tylko końcówkę widziałem, ale i tak bardzo w porządku, bisy gromko
    wywoływane, szał.
    Ja ich widziałem w ostatnim roku już ze dwa razy chyba, więc tylko dlatego nie
    byli na liście priorytetowej.

    Co do Faith No More to nie mam pytań w ogóle. Generalnie to chciałbym być
    Majkiem Pattonem i rwać lachony na monciaku. Ktoś spisał setlistę może?

    Wiem, że piszę o lamerskich kapelach, ale plusa daję też Placebo. Ja to ich z
    zasady nie lubię: 2 lata temu jak mnie kumpel (ówcześnie szef mój, więc wyboru
    nie miałem) wyciągnął na Torwar, to żem siedział dwie godziny i rzygał se po
    butach. A wczoraj całkiem zgrabnie wycinali, jakoś tak dojrzeli trochę chyba
    muzycznie i rockowo: także całkiem rasowo było moim zdaniem. I nawet molkowe
    kozojęczenie tak nie męczyło.

    Prodiż atoli moim zdaniem z dupy strasznie. Tam wszystko z tych puszek leci i
    doprawdy nie kumam, o co tyle hałasu. Taki np. klasyczny wszak już "Breathe"
    zabrzmiał jak ze starego Rubina mojej babci. Darcia masę i skakania, ale drive'u
    to już nie ma.

    Najważniejsze jednak, że byłem tam znowu ze znakomitą ekipą. "Kadry decydują o
    wszystkim" jak to powiedział Lennon. Piękny weekend, rybki w Rewie, dojrzałe
    piersi dziewcząt i schłodzony Specjal. Czego więcej trzeba?

    --
    All work and no play makes Jack a dull boy.
    All work and no play makes Jack a dull boy.
    All work and no play makes Jack a dull boy.
  • hennessy.williams 06.07.09, 22:44
    frank_76 napisał:

    > Co do Faith No More to nie mam pytań w ogóle. Generalnie to chciałbym być
    > Majkiem Pattonem i rwać lachony na monciaku. Ktoś spisał setlistę może?

    Prosz:
    01 Reunited
    02 Land of Sunshine
    03 Caffeine
    04 Evidence
    05 Surprise! You're Dead!
    06 Last Cup of Sorrow
    07 Cuckoo for Caca
    08 Easy
    09 Ashes to Ashes
    10 Midlife Crisis
    11 I Started a Joke
    12 The Gentle Art of Making Enemies
    13 King for a Day
    14 Be Aggressive
    15 Epic
    16 Just a Man

    Encore 1:
    17 Chariots of Fire/Stripsearch
    18 We Care a Lot

    Encore 2:
    19 This Guy's in Love With You
    20 Digging the Grave

    Butleg będzie jeszcze dziś, ale ostrzegam, że jest to mój najgorszy butleg w historii.
    --
    Hennessy Williams X.O.
    a_kind_of_stream_of_consciousness
  • frank_76 06.07.09, 22:54
    Dzięki! I za boota z góry też.

    --
    All work and no play makes Jack a dull boy.
    All work and no play makes Jack a dull boy.
    All work and no play makes Jack a dull boy.
  • cze67 06.07.09, 23:25
    This Guy's in Love With You

    Uwielbiam ten numer, ale nigdy nie słyszałem w ich wykonaniu. A jak usłyszałem,
    to wbiło mnie w ziemię i gwizdałem z Pattonem.
  • teddy4 07.07.09, 00:33
    FNM - znakomicie brzmiąca sekcja, trochę gorzej nagłośniony Patton i kiepsko
    zrealizowany dźwięk gitary i klawisza. W ogóle większość koncertów na
    "mejnstejdżu" kiepsko nagłośniona. Miejscami moc się traciła i właśnie przy FNM
    to najbardziej było słychać.
    Jazzanova - genialnie zagrane, zaśpiewane i nagłośnione. Szkoda, że tak mało
    osób mogło się o tym przekonać.
    Kings Of Leon - beznadziejny dobór utworów na początku. I w ogóle nie rozumiem
    popularności tego zespołu. Fajny przester na basie i to wszystko.
    Gossip - muzyka obuwnicza (bo na jedno kopyto). Ale panna jest zjawiskiem.
    Moby - nie oceniam występów, gdzie 80 procent jest z playbacku. Na Stegnach w
    2003 roku na żywca leciało więcej.
    Prodigy - panowie wokaliści (?) posiadają kompetencję pt. "Skakanie po scenie".
    Perkusja nie była omikrofonowana. Czy coś w ogóle leciało na żywo?
    White Lies - blisko płyty "Sons and fascination" Simple Minds, czyli dla mnie
    akurat dobrze. Nawet nie przeszkadzało, że wokalista "daje po sąsiadach". W
    sumie lepiej niż Editors na głównej rok temu.
    Speed Caravan - tu naprawdę opadła mi szczęka. W ogóle koncerty na world stage
    miały najlepsze nagłośnienie w tym roku.
    Maria Peszek - typowo polska specjalność. Coś z rzekomymi ambicjami
    intelektualnymi i artystycznymi. Sceniczny i muzyczny dramat. Okrutni
    organizatorzy wiedzieli co robią, dając potem Beth Ditto:)
    Wiolonczele z Miasta - całkiem dobra i nowatorska muza. Dla mnie największym
    odkryciem było to, że sekcję tworzą kolesie z legendarnego Plemnika:)
    Izrael - czyżby zatrudnienie Janka Pęczaka było próbą pozyskania targetu
    T.Love?:))) Serio - bardzo dobry, energetyczny koncert.
  • cze67 07.07.09, 15:24
    > W ogóle to Pan Kapsa z CNS (dawniej CNQ) miał koszulkę The
    Beatles. Ja zresztą też, ale inną, fajniejszą! Prawie przypadkiem na
    nich trafiłem: szukając bankomatu przechodzę i słyszę: "A teraz
    będzie "Słuchaj, Kurwo"".

    Ten numer jest świetny. Żałuję, że nie uczestniczyłem w koncercie
    CNS. Widziałem ich już dwa razy i chętnie bym to uczynił raz trzeci.
    A jeszcze ta koszulka z CZWÓRKĄ Z LIVERPOOLU...
  • akukuuuumarek 07.07.09, 17:08
    Dzień dobry.Witam wszystkich na tym forum.
    Openera traktuję jako imprezę o wymiarze kulturalnym,
    społecznym, socjologicznym i muzycznym. Naprawdę miło
    popatrzeć na inteligentne twarze mlodych ludzi doskonale się
    bawiących,otwartych na różne tematy.O muzyce nie będę tu pisał.
    Wczoraj wieczorem wróciłem z rodziną po całym dniu podróży z Gdyni.
    Do 23.15 czekałem na reportaż w TVP 2 z Openera.
    Prowadząca Katarzyna Kasia Burzyńska. To jakieś totalne
    nieporozumienie, intelektualana masakra, to Jola Rutowicz
    dziennikarstwa muzycznego. Infantylne teksty i zachowanie
    w stosunku do wykonawców, składanie autografów przez muzyków grupy
    Pendulum na wewnętrzne stronie ud.Kto i wg jakich kryteriów
    przyjął ją do pracy w TVP .Prezentowała się jakby staże z zajęć
    miała w redakcji gazety dla nastolatek/o ile ma jakiekolwiek
    wykształcenie/. Koszmar .
  • carmody 07.07.09, 18:18
    > Prowadząca Katarzyna Kasia Burzyńska. To jakieś totalne
    > nieporozumienie, intelektualana masakra, to Jola Rutowicz
    > dziennikarstwa muzycznego.

    Do TVP przeszła z MTV:)

    No, ale to taka formuła. Że niby młodzież zwariowana. Jakbym grał w Pendulum to
    też bym jej się podpisał na wewnętrznej stronie ud.

    --
    My smile is a rifle.
    Won't you give it a try?
    Słuchanie zabija
  • asiula_2008 08.07.09, 00:17
    Faith No More - no, taki powrót po latach to jest coś. I muzyka, i
    emocje, i kontakt ze słuchaczami... Bomba. No i werbalno-
    pantomimiczny dialog Pattona z publicznością:
    MP - Who is seeing us for the first time?
    P [prawie wszystkie ręce w górze]
    MP - Who have seen us before?
    P [około pięćdziesięciu rąk]
    MP - God, we thought, we were popular...

    Gossip - cudo absolutne i cud prawdziwy, zachwyciłam się. Poza
    muzyką dla mnie ważny fakt: wreszcie wokalistka, która nie tylko
    gada, że scena to nie wybieg dla modelek, ale potwierdza swoje słowa
    czynem... I ważąc tyle, ile waży, występuje w obcisłym skąpym
    wdzianku - bo pracuje przecież głosem, a nie ciałem, więc skoro ma
    ochotę tak się ubrać i wyeksponować kilogramy, to czemu nie? Nie za
    sylwetkę wszak bierze pieniądze. Bardzo bardzo na plus. (I nie piszę
    tego z zazdrości do "modelek" - objętościowo sama mieszczę się w tej
    kategorii z racji kosmicznego metabolizmu - tylko z autentycznego
    przekonania.)

    Santigold - bardzo pozytywnie i dla mnie zaskakuąco. Nie mój klimat
    zupełnie; poszłam z ciekawości i z przyjemnością zostałam do końca.
    Taka rozrywkowa muza z fajnym zadziorem, bardzo sprawna, a nie mdła.

    Poza tym: kolejny raz brawa za gastronomię. Szczególne vegavani
    (kofta i ryż z warzywami i orzechami) oraz stanowisko makaronowe (ja
    jadłam ze szpinakiem, mniem).

    Za to jeśli chodzi o gazetkę festiwalową... Dlaczego poświecano w
    niej tyle miejsca na opisywanie ciuchów, w których ludzie chodzą na
    koncerty? Masa miejsca poszła na opisy deseni, faktur, tkanin...
    Kogoś to w ogóle obchodzi (poza autorami artykułów)? Ale może
    własnie tu przemawia przeze mnie zazdrość, gdzież mi w trampkach,
    dżinsach, koszulce i bluzie, do tego bez makijażu (temperatura
    jakieś 24 stopnie Celsjusza), mierzyć się z tymi szarawarami,
    klapkami na szpilce, vintage'em i czort jeden wie z czym jeszcze...

    Podsumowując: muzyka git, jedzenie spoko. Mi wystarczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka