ilhan napisał:
> Tak jak napisałem powyżej - znakomita. Powrót do czasów, kiedy albumy SFA były
> realnie zaskakujące. Nic nie ujmując "Hey Venus" czy "Love Kraft", które napraw
> dę lubię, ale były na nich dość konwencjonalne piosenki - tu dużo więcej swobod
> y dał sobie zespół, "złapał nowy oddech". Jak na razie wyraźnie mój nr 2 w tym
> roku po "Merriweather".
Bardzo sympatyczna płyta, słuchałem już z 10 razy, ale ma trochę płytkie dno.
Jeszcze jedno spotkanie z "Inaugural Trams" albo paroma innymi refrenami i chyba
zbzikuję :-)
--
Ziemia Niczyja