To jednak nie jest kolorowanie czarno-białych filmów, tylko wyświetlanie
odkurzonych taśm na (wreszcie) czystym ekranie.
Żeby jeszcze to '87 było porządne, to można by się wahać, ale skok jakości (bez
ingerencji w treść) lekko obezwładnia i naprawdę fajnie znów poczuć głód Beatlesów.
--
Ziemia Niczyja