świetny koncert był, zwłaszcza w drugiej części, kiedy grali kawałki z Maria
Dimension i Crushed Velvet... Kto nie był a lubi, niech żałuje. Ok, miałem
nadzieję że jednak zagrają na koniec Belladonnę, skoro to jest tour na
30-lecie i w tym jednym punkcie się zawiodłem.
Aha, Kaspel wyglądał tym razem jakby żadnych środków zmieniających świadomość
nie zażywał. Dziwne, starość nie radość chyba. =8]
--
Six months on, the winter's gone
The disenchanted pony
Left the town with the circus boy
The circus boy got lonely
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.