spróbuj może Sztuczki zobaczyć. Małe, kolorowe kino o niczym, przyjemnie się
ogląda, jeśli tylko pominąć (da się, choć z trudem), koszmarną nieumiejętność
poprowadzenia naturalnie brzmiącego dialogu, w związku z czym wszystkie kwestie
brzmią, jakby je ktoś wcześniej nagrał na automatyczna sekretarkę, a potem
podkleił z lip-synchem
--
Narcissistic delusionof self-importance