Dodaj do ulubionych

Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła aborcję)

    • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 13.10.09, 15:49

      a słuchaliście co ona mówila? Aborcja został dokonana kwasem.... w akcie
      urodzenia było napisane ze urodzila sie dzieki aborcji....

      Sorki ale ja w to nie wierze.

      dla mnie nie jest to możliwe. to że jakas babka opowiada takie rzeczy
      niczego nie dowodzi.

      akt urodzenia tez mozna spreparowac.


      dla mnie to sekciarstwo.
      --
      Weroniczka:
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]
      http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
      Ja
      [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
      http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
      • faun1512 Oliwija, żartowałaś???!! 14.10.09, 02:56
        a słuchaliście co ona mówila? Aborcja został dokonana kwasem.... w
        akcie
        > urodzenia było napisane ze urodzila sie dzieki aborcji....
        >
        > Sorki ale ja w to nie wierze.
        >
        > dla mnie nie jest to możliwe. to że jakas babka opowiada takie
        rzeczy
        > niczego nie dowodzi.
        >
        > akt urodzenia tez mozna spreparowac.
        >
        >
        > dla mnie to sekciarstwo.

        Oliwija BŁAGAM! Napisz że żartowałaś, bo właśnie wchodzisz na poziom
        basici tudzież zwolenników teorii płaskiej Ziemi, twierdzących że
        wszelkie dowody na jej kulistosc to pic na wode fotomontaz (no bo
        zdjęcia z kosmosu też można spreparowac itp).
        Często nie zgadzałem sie z Tobą ale ceniłem Twe wypowiedzi i
        chciałbym by tak zostałosad.

        Dowody że to prawda są NIEZBITE!!! Obejrzyj jeszcze raz i CZYTAJ
        dokladnie. Na akcie urodzenia jest: urodzona PODCZAS aborcji (nie
        dzięki) a pod tym podpis znanego aborter w USA. Gdyby był
        sfałszowany on czy jego rodzina z miejsca wystąpili by do sądu. A
        sądzisz że wrzaskliwe feministki siedziały by cicho, gdyby można
        było sie do czegos przyczepic??? Oprócz Niej żyją jeszcze inne takie
        osoby, ale Jej przypadek jest nasłynniejszy. Uratowała ją
        pielęgniarka (postępując wbrew stosowanej wówczas procedurze). Gdyby
        aborter był wtedy w pracy, wrzuciłby ją do kubła z wodą, aby
        naprawic swój błąd (sfuszerował, czyli nie zabił skutecznie w 1-m
        podejsciu).Tylko mi nie napisz ze w tak cywilizowanym kraju jak USA
        to niempozliwe, bo zalamię sie do resztysad.

        P.S. Poszperaj troche w necie by sie dowiedziec wiecej n/t
        tzw "późnych" aborcji lub tzw "aborcji przez częściowe urodzenie" -
        może otworzą Ci sie oczy smile.
        • oliwija Re: Oliwija, żartowałaś???!! 14.10.09, 09:21

          >
          > Oliwija BŁAGAM! Napisz że żartowałaś, bo właśnie wchodzisz na poziom
          > basici tudzież zwolenników teorii płaskiej Ziemi, twierdzących że
          > wszelkie dowody na jej kulistosc to pic na wode fotomontaz (no bo
          > zdjęcia z kosmosu też można spreparowac itp).


          nie żartowałam. owszem wszystko mozna spreparowac. nie tylko w USA ale i u
          nas. moze i wchodze na jej poziom ale wolno mi miec własne poglady na
          kazdy temat. Prawda?


          > Często nie zgadzałem sie z Tobą ale ceniłem Twe wypowiedzi i
          > chciałbym by tak zostałosad.


          to skad ten smutek?

          > Dowody że to prawda są NIEZBITE!!! Obejrzyj jeszcze raz i CZYTAJ
          > dokladnie.

          obejrzałam dwa razy i co z tego? ona mnie ni eprzekonuje.

          > Na akcie urodzenia jest: urodzona PODCZAS aborcji (nie
          > dzięki) a pod tym podpis znanego aborter w USA.

          No i czego to dowodzi? pokazała ten akt? NIE! znany aborter z USA Ha Ha Ha.
          też jest sie czym chwalić!

          > Gdyby był
          > sfałszowany on czy jego rodzina z miejsca wystąpili by do sądu.

          kto on? aborter? jemu coś takiego przyniosło większą sławę i oto chodziło
          USa to kraj skandalisów i wiekszy młyn tym lepiej.

          > A
          > sądzisz że wrzaskliwe feministki siedziały by cicho, gdyby można
          > było sie do czegos przyczepic???

          nie wiem nie jestem feministką.

          >Oprócz Niej żyją jeszcze inne takie
          > osoby, ale Jej przypadek jest nasłynniejszy.

          no nie wiem o niej dowiedzialam si e z tego forum. Jakoś temat aborcji nie
          interesuje mnie az tak zeby szikac po sieci kogoś kto moze i przezył
          aborcje!

          >Uratowała ją
          > pielęgniarka (postępując wbrew stosowanej wówczas procedurze).

          no i co ta pięlegniarka stracila pracę? siedzi w wiezieniu .. siedziała!

          > Gdyby
          > aborter był wtedy w pracy, wrzuciłby ją do kubła z wodą, aby
          > naprawic swój błąd (sfuszerował, czyli nie zabił skutecznie w 1-m
          > podejsciu).

          No właśnie czyli nie wykonal nalezycie swojej pracy( pomijam fakt jaka to
          praca ale odchodzac od tego spartolił robotę ale jest sławny i ma nadal
          dużo klientek.

          >Tylko mi nie napisz ze w tak cywilizowanym kraju jak USA
          > to niempozliwe, bo zalamię sie do resztysad.

          USA wbrew pozorom nie jest za bardzo cywilizowanym krajem to,że maja
          lepiej rozwinięta gospodarkę od nas nie znaczy ze są lepsi. niestety
          edukacja u nich to dno... i niestety nase ministerstwo dąrzy do tego
          samego marnego poziomu.

          skad wiem o jakości edukacji. Tak sie składa ,że moja kuzynka wyjechala do
          USa ,żeby robić doktorat z matematyki i trochę się zdzwiła ze aby napsać
          tam prace doktorska nie musi umiec wiecj niż umie tu po studiach na g....
          uniwerku polskim. Więc cóż znaczy papier Amerykańskiej uczelni?


          nic!
          >
          > P.S. Poszperaj troche w necie by sie dowiedziec wiecej n/t
          > tzw "późnych" aborcji lub tzw "aborcji przez częściowe urodzenie" -
          > może otworzą Ci sie oczy smile.


          na co mi sie maja otworzyć oczy? póżna aborcja to już zabójstwo.
          Już kiedyś powiedizałam. Aborcja jako rodzaj antykoncepcji jest
          zabójstwem. I takie osoby powinny być karane- wiem prawo ni eprzewiduje
          karania kobiet. Ale jeśli ciaża zagraża zyciu dziecka , kobiety to owszem
          powinna byc dozwolona. To samo z gwałtem.

          Aborcja była jest i będzie bo to świetny interes. I żadne ustawy tego nie
          zmienią. Można zakazac palenia , brania narkotyków ,picia alkoholu a
          ludzie i tak będa tego używać. Tacy są ludzi i żadne nakazy zakazy tego
          nie zmienia.

          --
          Weroniczka:
          [url=http://www.suwaczki.com/][img]
          http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
          Ja
          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
          http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
          • faun1512 link do wikipedii 15.10.09, 01:00
            Podaję za Wikipedią:

            Gianna Jessen (ur. 6 kwietnia 1977) - działaczka ruchu na rzecz
            ochrony życia poczętego i symbol tego ruchu [1].

            Urodziła się ponad miesiąc przed terminem w wyniku nieprawidłowo
            przeprowadzonej aborcji w ósmym miesiącu ciąży metodą wstrzyknięcia
            roztworu soli do worka owodniowego. Została odratowana przez
            personel medyczny. Z powodu niedotlenienia podczas aborcji cierpi na
            porażenie mózgowe i ma kłopoty z poruszaniem się. Została
            adoptowana. Mieszka w USA w Franklin w stanie Tennessee. Działa
            aktywnie w organizacjach antyaborcyjnych.

            a to link: pl.wikipedia.org/wiki/Gianna_Jessen

            I ode mnie tyle, bo nie mam zwyczaju nikogo przekonywas do FAKTÓW, a
            tym bardziej na ich temat dyskutowac (bo to bez sensu). Jak ktos w
            nie nie wierzy, to jego problem. A smutno mi zawsze gdy swoje zdanie
            o kims musze zmienic na duzo, duzo gorszesad.

            • faun1512 P.S. 15.10.09, 01:03
              Zapomniałem dodac, ze wikipedia to tez twor nawiedzonych proliferów
              stale oszukujących cały postępowy świat.
            • oliwija Re: link do wikipedii 15.10.09, 07:09
              faun1512 napisał:

              >>
              > I ode mnie tyle, bo nie mam zwyczaju nikogo przekonywas do FAKTÓW, a
              > tym bardziej na ich temat dyskutowac (bo to bez sensu). Jak ktos w
              > nie nie wierzy, to jego problem. A smutno mi zawsze gdy swoje zdanie
              > o kims musze zmienic na duzo, duzo gorszesad.
              no a ja strasznie nad tym boleje...... ło matko spac przez miesiac nie
              bbede mogła.


              Widzisz ja nie zmieniam zdania o nikim kogo nie znam on line..... no ale
              to mój poglad na zycie.

              To że ni ewierze w Boga , nie wierze w to co wygaduje ta laska nie znaczy
              ze jestem kims gorszym.

              Szanuje kazdego człowieka nawet te kobite co to gada ze została
              urodzonaprzez aborcje... jej prawo. Tylko po prostu z takiemi osobami sie
              nie zadaje..... . I nie gadam ze ma nie równo pod sufitem. po protu niech
              sobie gada. Skoro jej to pomaga.


              --
              Weroniczka:
              [url=http://www.suwaczki.com/][img]
              http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
              Ja
              [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
              http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
              • faun1512 Re: link do wikipedii 15.10.09, 11:58
                >Widzisz ja nie zmieniam zdania o nikim kogo nie znam on line.....
                no ale to mój poglad na zycie.

                A jakie mam wyjscie, na Boga?? Jesli nie jestem czegos pewien, mam
                wątpliwosci itp, to zanim zacznę odpowiadac na czyjsc post staram
                sie dowiedziec na dany temat czegos więcej, by się nie zbłaźnić
                napisaniem jakiejs głupoty.Może to jakies skrzywienie, ale uważam za
                oczywiste że tak powinien postąpić kazdy rozsądny człowiek. W tym
                wypadku wystarczyło wrzucic w goglach „ gianna jessen” – i wyskakuje
                kilkadziesiąt STRON odpowiedzi. Jeśli komus się nie chce (rozumiem
                bo sam jestem leniwy), to może milczec (w koncu nie musi się
                odpowiadac na każdy post).

                >To że ni ewierze w Boga , nie wierze w to co wygaduje ta laska nie
                znaczy
                > ze jestem kims gorszym.

                A co wspólnego ma wiara w Boga z logiką i zdrowym rozsądkiem?
                Pisałem o faktach – tu nie ma kwestii wiary tylko ich przyjęcia do
                wiadomości. Jesli ktos nie wierzy w fakty, to znaczy że jest
                fanatykiem, bo jego wewnętrzne przekonanie jest ważniejsze niż
                empiria.

                To co napisałaś w tym wątku świadczy właśnie, że jestes o niebo
                bardziej fanatycznie wierzącą osobą niż ja. Bo gdyby mi ktoś
                przedstawił przekonujące dowody na nieistnienie Boga, zapewne moja
                wiara by się załamała. A Ciebie nie przekona nic – nie zmienisz
                swojej WIARY, choćby nie wiem jakich dowodów Ci nie dostarczono.
                Dowód: piszesz że ta kobieta GADA ze została urodzona przez aborcje,
                podczas gdy ona po prostu URODZIŁA się w trakcie aborcji. A dowodow
                na to jest całe mnóstwo (choćby cała masa naocznych świadków). Dla
                Ciebie to bez znaczenia – czyli wychodzi na to, że to wszystko
                kłamcy, oszuści lub głupcy którzy dali się oszukac. Słowem – jedna
                wielka mistyfikacja, na która dali się nabrać praktycznie wszyscy, z
                wyjątkiem Ciebie.

                Idąc Twoją sciezka rozumowania można zanegowac wszystko – również
                np. II wojne światową. Jej rzekomi uczestnicy kłamią lub ulegli
                zbiorowej halucynacji, wszelka dokumentacja (w tym zdjęciowa,
                filmowa) została spreparowana, rzekome ofiary nigdy się nie urodziły
                (lub zostały np. porwane przez kosmitów), zniszczenia spowodował
                deszcz meteorytów – mógłbym tak znacznie dłużej, lecz szkoda mi
                czasu. Zapewne tacy ludzie egzystują gdzies na Ziemi, podobnie jak
                Ci co uważają że Ziemia jest płaska i pływa po oceanie na dużym
                żółwiu. Mają do tego prawo, lecz jakie jest Twoje zdanie o tych
                osobach – odpowiedz sobie sama.


                > Szanuje kazdego człowieka nawet te kobite co to gada ze została
                > urodzonaprzez aborcje... jej prawo. Tylko po prostu z takiemi
                osobami sie
                > nie zadaje..... . I nie gadam ze ma nie równo pod sufitem. po
                protu niech
                > sobie gada. Skoro jej to pomaga.

                Chyba rzeczywiście jestem „skrzywiony”, bo powyższe cytaty kojarzą
                mi się nie tyle z szacunkiem, co z lekceważeniem. Podobnie jak
                zdanie:

                > nie wierze w to co wygaduje ta laska

                P.S. Czy ja gdzies napisałem że Cie nie szanuje? Pisałem tylko a
                zmianie zdania – to co innego. Nic nie poradze na to, że wyzej cenie
                ludzi, którzy podane fakty przyjmują do wiadomości od tych, dla
                których własne przekonania stoją ponad wszystkim i nie zmienią ich,
                choćby nie wiem co się nie wydarzyło. Bo na tym właśnie polega
                fanatyzm. Jesli nie uwazasz się z fanatyczke napisz, co by Cie
                przekonało że historia Gianny jest prawdziwa. Oczywiście poza
                podróżą w czasie do momentu i miejsca Jej narodzin, bo to nierealne.

                Pozdrawiam.
                • oliwija Re: link do wikipedii 15.10.09, 12:28
                  a co to jest aborcja? do czego ma służyc? wg mojej wiedzy aborcja
                  jest "zabiegiem" majacym na celu usunąc trwale usunąc plód z moacicy mylę
                  sie? nie sądze.

                  Czasmi luzie uważają,że poronienie to też rodzaj aborcji bo wiadomo ż epo
                  pronieniu trzeba łyżeczkowac ale to jakby margines tego wszystkiego.

                  Teraz tak jeśli sie urodzila podczas aborcji to powinna nie zyć prawda?
                  Skoro żyje to lekarz schrzanił robotę. Zatem jej bio matka powinna sie
                  domagać odszkodowania bo nie został nalezycie obsłużona. ( od razu mówie ze
                  pomijam moralne aspekty całego zajscia, myśle wylacznie w kategorii
                  wykonanej usługi) Może nie wiedziała ,ze jej córka sie urodzila żywa. Druga
                  sprawa pielegniarka pracujaca w takiej klinice nie miala prawa jej
                  ratowac przeciez klinika aborcyjna jest utworzona w wiadomym celu. Złamała
                  moze nie prawo ale zasady panujace w klinice. a ktos kto sie decyduje
                  naprace w takiej klinice musi sie liczyć z tym gdzi epracuje i jak będzie
                  wygladała jej praca prawda?

                  To że nie wierze w to co ona gada to moja sprawa. dla mnie aborcja jest
                  aborcja. robi sie ją po to aby zabić płod. Inna sptawa w którym tygodniu
                  sie to robi ale tak czy siak powinna prowadzić do tego samego.

                  Zwierzęta są bardzo mądre jęsli jakies osobnik odstaje pod względem
                  sprawności od innych zabijaja go żeby się nie męczyła. a my mądrzy ludzie
                  powalamy żyć dzieciom z różnymi schorzeniami... tacy jesteśmy dobroduszni.

                  Tylko mi nie mów ze zwierzęta to zwierzęta.a my jesteśmy ludzmi. I właśnie
                  dlatego powinnismy być tacy mądry jak zwierzaki.

                  wyobrażasz sobie ze aborcji i poronien nie ma i wszystie dzieci rodza sie
                  o czasie. co by wtedy było? Ziemia by tych wszytskich ludzi nie wykarmiła.
                  Więc selekcja choć sztuczna musi być!!! Tak czy siak.

                  Co by mnie przekonało? Smam nie wiem. Dziewczynan pochodzi ze Stanów kraju
                  w którym kasę robi sie na wszytskim. Ska mam pewność,ze to nie kolejny
                  chwyt marketingowy. Tam ludzi myśla o niebo inaczej niż my. Taka reklama
                  dla kliniki pana X- świwetnie. Dziewczyny idą na aborcje a nóż uda si
                  euratować dziecko bo kwas nie zadziała.... i są same ze sobą
                  rozgrzeszone.

                  Co do drugiej wojny światowej? hmmmmmmmmmmmmm jest wiele przekonujących
                  dowodów. Choćby mój dziadek i babcia... oboje przezyli Holocaust. Mają
                  zdjęcia z czasów gdzie nikomu ni eprzychodziły do głowy fotomontaże.

                  Sory ale ta dziewczya mnie nie przekonuje.

                  Znajdz argumenty ,które mnie przekonaja ze ma racje.

                  Internet nie jest jedynym żródłem wiedzy.


                  --
                  Weroniczka:
                  [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                  http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                  Ja
                  [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                  http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                  • faun1512 Re: link do wikipedii 21.10.09, 16:54
                    oliwija napisała:

                    > a co to jest aborcja? do czego ma służyc? wg mojej wiedzy aborcja
                    > jest "zabiegiem" majacym na celu usunąc trwale usunąc plód z >
                    moacicy mylę sie? nie sądze.

                    Usunąć można martwy płód. Żywy trzeba najpierw ZABIC – i tym właśnie
                    jest aborcja. Jedna sprawa to ustalenie bezspornego faktu, że chodzi
                    o zabicie czegoś żywego (czyli płodu). Zaś 2-ga sprawa to ocena
                    moralna. Wiadomo przecież że nie każde zabicie jest morderstwem z
                    premedytacją. W tej 2-ej sprawie można dyskutować – w 1-ej to nie ma
                    sensu…

                    > Czasmi luzie uważają,że poronienie to też rodzaj aborcji bo
                    wiadomo ż epopronieniu trzeba łyżeczkowac ale to jakby margines tego
                    wszystkiego.

                    Roznica miedzy aborcją a poronieniem jest taka jak między zabójstwem
                    a śmiercią naturalną. Łyżeczkowanie w przypadku poronienia to
                    usunięcie pozostałości już martwego płodu; jeśli ktos umrze na ulicy
                    na zawał, to jego zwłoki są usuwane tak samo jak osoby zamordowanej,
                    ale to nie znaczy że morderstwo = zawał.

                    > Teraz tak jeśli sie urodzila podczas aborcji to powinna nie zyć
                    prawda? Skoro żyje to lekarz schrzanił robotę. Zatem jej bio matka
                    powinna sie domagać odszkodowania bo nie został nalezycie obsłużona.
                    ( od razu mówie ze pomijam moralne aspekty całego zajscia, myśle
                    wylacznie w kategorii wykonanej usługi) Może nie wiedziała ,ze jej
                    córka sie urodzila żywa.

                    Skoro pomijamy aspekty moralne i rozpatrujemy sprawę tylko w
                    kategoriach usługi to masz rację, ale nie do końca. Odszkodowanie
                    nie naprawi szkody (niewykonana usługa). Matka (zgodnie z prawem)
                    wynajęła płatnego mordercę, po to by Gianny nie było na świecie. To
                    że jest (żyje) zapewne powoduje dyskomfort Jej matki i żadne
                    odszkodowanie tego nie zmieni. Jeśli zapłaciła za niewykonaną
                    usługę, ma pełne prawo domagać się by WRESZCIE została ona wykonana.
                    Powinna tego „lekarza” odszukać (wiadomo kto to jest) i zażądać by
                    na Giannie (nieważne, że już dorosłej) dokończył schrzanionej 32
                    lata temu roboty.
                    Jak chyba widzisz, całkowite pominięcie aspektów moralnych prowadzi
                    do absurdów. Prawo stworzono właśnie ze względów moralnych (ochrona
                    słabszych), dlatego nie może być niemoralne, bo wtedy służy złej
                    sprawie.
                    Jeśli odrzucamy moralność, to po cholerę nam prawo??? Jednostka
                    silniejsza podporządkowuje sobie słabszą, albo ją eliminuje. Tak jak
                    w świecie zwierząt – one nie mają kodeksów i trybunałów, a ich
                    społeczność całkiem dobrze sobie radzi (sama to przyznajesz).
                    Prawo stanowione przez człowieka NIGDY nie powinno stać ponad prawem
                    moralnym. Tylko mi znowu nie wyjedź ze światopoglądem czy wiarą, bo
                    to nie ma nic do rzeczy. Mimo różnic zawsze przecież można znaleźć
                    jakiś obszar wspólny. Z wcześniejszych Twych postów wnioskuję, że
                    aborcję dopuszczasz tylko w szczególnych przypadkach. Ten taki nie
                    był – poza widzimisię matki brak przesłanek dla usunięcia ciąży, do
                    tego b.zaawansowanej (8,5 mies). Chyba się zgodzisz, że aborcja w
                    takim przypadku nie różni się niczym od zabicia niemowlęcia na
                    życzenie (bo np. matce się nie spodobało), w dodatku w okrutny
                    sposób. Sama zresztą już gdzieś pisałaś że płod w macicy różni się
                    od płodu w inkubatorze tylko m-cem pobytu. Skoro 7-mies płód w
                    inkubatorze = człowiek (czyli zasługuje na ochronę), to 8,5 mies w
                    brzuchu matki chyba tym bardziej?
                    Jeśli uważamy się za ludzi, to gdy prawo służy złej sprawie (czyli w
                    tym konkretnym przypadku zezwala na zabójstwo na życzenie), po
                    prostu NIE WOLNO go przestrzegac. A „dobijania” niemowląt (poprzez
                    topienie ich w kuble) , bo okazały się tak silne, że próba ich
                    zabicia w łonie matki się nie powiodła nawet nie skomentuję. To
                    wyjątkowe bestialstwo – nawet szczeniąt czy kociąt nie traktuje się
                    z takim okrucieństwem, tylko usypia. Zresztą długo nie mogłem
                    uwierzyć, że takie „praktyki” są stosowane i że jakiekolwiek prawo
                    to dopuszcza.

                    >Druga sprawa pielegniarka pracujaca w takiej klinice nie miala
                    prawa jej ratowac przeciez klinika aborcyjna jest utworzona w
                    wiadomym celu.

                    W świetle ustanowionych regulacji pewnie nie miała prawa. Ale
                    wybrała prawo moralne, w związku z czym Gianna mogła przeżyć.

                    > Złamała moze nie prawo ale zasady panujace w klinice. a ktos kto
                    sie decyduje naprace w takiej klinice musi sie liczyć z tym gdzi
                    epracuje i jak będzie wygladała jej praca prawda?

                    Zapominasz że to było w 1977 roku czyli 32 lata temu. Wiele osób nie
                    miało jeszcze pełnej świadomości czym jest aborcja. Był
                    to „zabieg” , jedna z form antykoncepcji… Skąd ludzie mogli znać
                    prawdę??? Literatury prawie nie było (zresztą medycyna i technika
                    nie były jeszcze tak rozwinięte), badań USG też nie, o Internecie
                    nikomu się nie śniło… Dziewczyny szły się „skrobać” nieświadome -
                    niczym owce na rzeź… Prawda do nich docierała, gdy już było po
                    wszystkim, gdy w misce zobaczyły krwawe szczątki i wtedy często
                    doznawały szoku… Być może do tej pielęgniarki cała prawda też
                    dotarła dopiero gdy zobaczyła żywe dziecko… Może wtedy obudziło się
                    w niej sumienie…. Nieważne – ważne że uratowała Giannie życie….
                    Sorki, ale już samo postawienie pytania czy miała prawo Ją ratować
                    budzi mój gwałtowny sprzeciw.

                    > Zwierzęta są bardzo mądre jęsli jakies osobnik odstaje pod
                    względem sprawności od innych zabijaja go żeby się nie męczyła.

                    Ja jednak decydowania za innych (niby w ich interesie) nie uważam za
                    dobre rozwiązanie, dlatego decyzję zostawiłbym osobie
                    zainteresowanej. Nie mówiąc już o tym że tylko ona może wiedzieć
                    czy się „męczy”.

                    > a my mądrzy ludzie powalamy żyć dzieciom z różnymi
                    schorzeniami... tacy jesteśmy dobroduszni. Tylko mi nie mów ze
                    zwierzęta to zwierzęta.a my jesteśmy ludzmi. I właśnie dlatego
                    powinnismy być tacy mądry jak zwierzaki.

                    Ależ ludzie już byli tacy mądrzy! Ponoć w starożytnej Sparcie
                    słabowite dzieci zrzucano w przepaść. Wg mnie powrót do czasów gdy
                    walka o byt była na poziomie zwierzęcym oznaczał by cofnięcie się w
                    rozwoju, a nie postęp. Ale to oczywiście tylko pogląd zacofanego
                    katolasmile. Masz pełne prawo myśleć inaczej.
                    Co do schorzeń – to prawie każdy ma jakieś. Ja mam wrodzoną wadę
                    wzroku, co nieraz bardzo utrudnia mi funkcjonowanie. Ale jakoś sobie
                    radzę i nie chciałbym bym aby ktoś za mnie decydował i „ulżył” mi
                    poprzez skrócenie moich „cierpień” (a zarazem mego życia). A jak wg
                    Ciebie miałoby wyglądać w takim społeczeństwie podejmowanie decyzji –
                    które schorzenie jest jeszcze „dopuszczalne”, a które już nie?
                    Jakie kryteria przyjąć w klasyfikacji? Wrodzona ślepota czy głuchota
                    to już „dyskwalifikujące” schorzenie czy jeszcze nie???
                    Ciekaw jestem czy nie zmienisz zdania, co do kierowania się tylko
                    względami praktycznymi (jak u zwierząt)smile. Nie zawsze będziesz
                    młoda, silna i zdrowa; przyjdzie czas że nie będziesz w stanie
                    utrzymywać się z pracy i będziesz potrzebować opieki. Wtedy z punktu
                    widzenia społeczeństwa będziesz pasożytem, którego trzeba
                    utrzymywać, mimo że nic nie wnosi do wspólnoty. Kierując się tylko
                    względami praktycznymi a nie moralnymi wspólnota powinna takiego
                    osobnika wyeliminować, bo będzie to dla niej korzystne; (oprócz
                    zmniejszenie kosztów, przedmioty z których korzystasz można lepiej
                    zagospodarować). Tak przecież robią „mądre” zwierzaki - osobniki
                    stare i niedołężne są przepędzane ze stada, co w praktyce oznacza
                    dla nich wyrok śmierci.
                  • faun1512 Re: link do wikipedii - oliwija - cd 21.10.09, 17:55
                    oliwija napisała:

                    > wyobrażasz sobie ze aborcji i poronien nie ma i wszystie dzieci
                    rodza sie
                    o czasie. co by wtedy było? Ziemia by tych wszytskich ludzi nie
                    wykarmiła.
                    Więc selekcja choć sztuczna musi być!!! Tak czy siak.

                    Nie każda skuteczna metoda jest dobra. Gdyby na Twoim osiedlu
                    nastąpiło przeludnienie, to wypuszczenie na ulice kilku szaleńców z
                    kałachami by problem szybko rozwiązało. Ale nie wiem czy to
                    rozwiązanie uznała byś za dobre.
                    Nagłe pojawienie się na świecie wszystkich „usuniętych” dzieci to
                    faktycznie byłby problem, ale wg mnie stawiasz sprawę na głowie.
                    Rozwiązaniem wg mnie było by, gdyby tych niechcianych ciąż nie było
                    wcale, lub gdyby chociaż było ich dużo, dużo mniej. Przyczyną nie
                    jest brak antykoncepcji, edukacji seksualnej itp. – to bajki dla
                    naiwnych. Zresztą to widać gołym okiem – w Anglii np. edukacja
                    seksualna od najmłodszych lat idzie pełną parą, środki zapobiegawcze
                    są ogólnodostępne, a biją wszelkie rekordy niechcianych ciąż i
                    aborcji (w tym u 12-14 letnich dzieci). Edukacja seksualna i
                    dostępność antykoncepcji tylko zachęca ludzi do bezmyślnego i
                    nieodpowiedzialnego „bzykania”, więc efekt da się łatwo przewidzieć.
                    W dodatku w poczuciu bezkarności (tj przy wierze w skutecznosc
                    antykoncepcji). A chyba wiesz że większość "wpadek" nastąpiła mimo
                    zabezpieczen (to widac tez po wpisach dziewczyn z forum).
                    Problemem jest, byśmy właśnie w większym stopniu byli LUDŹMI. Czyli
                    stali się bardziej odpowiedzialni, a w swoich działaniach nie
                    kierowali zwierzęcym popędem tylko rozumem. Tylko nie pisz że to
                    mrzonki, bo ja więcej przeżyłem i wiem że to możliwe.

                    W PRL aborcja była na życzenie a głos „obrońców życia” nie był
                    słyszalny. Dopiero po zmianach ustrojowych zaczęło się o tym mówić i
                    przygotowywać grunt do zmiany ustawy o aborcji. NIKT wtedy nie
                    kwestionował konieczności zmiany; dyskutowano tylko jaka ma być NOWA
                    ustawa. Dyskusja była szeroka, otwarta i żywa, a środowiska
                    proaborcyjne i antykatolickie nie były jeszcze tak agresywne
                    (nawiedzonych „świętych” też było mniej). Zanim cokolwiek zmieniono
                    w prawodawstwie – tylko w wyniku dyskusji – dramatycznie spadła
                    liczba aborcji! Bo do ludzi coś dotarło, więc coś zmienili w swoim
                    postępowaniu! I tędy droga.

                    >Co by mnie przekonało? Smam nie wiem. Dziewczynan pochodzi ze
                    Stanów kraju w którym kasę robi sie na wszytskim. Ska mam pewność,ze
                    to nie kolejny chwyt marketingowy. Tam ludzi myśla o niebo inaczej
                    niż my. Taka reklama dla kliniki pana X- świwetnie. Dziewczyny idą
                    na aborcje a nóż uda si euratować dziecko bo kwas nie zadziała.... i
                    są same ze sobą rozgrzeszone

                    Pytanie było retoryczne – skoro dla Ciebie ta historia jest zmyślona
                    (mimo wielu świadków) – pewnie nic Cie nie przekona. Z kolei
                    argumenty które Ty podajesz na „nie” są mocno naciągane. Pod
                    względem marketingowym to zdarzenie jest dla kliniki pana X bez
                    znaczenia. Zwykły przypadek przy pracy – może się zdarzyć
                    najlepszemu fachowcowi. Zresztą gdyby był wtedy w klinice, od ręki
                    naprawił by błąd i było by po sprawie. Być może podjął już jakieś
                    środki, by taki przypadek się nie powtórzył.
                    Co do dziewczyn i aborcji – idą na to, bo chcą rozwiązać problem, a
                    nie dodatkowo skomplikować sobie życie, jak matka Gianny. Jej miało
                    nie być, ale jest i stanowi dla matki wiecznie żywy wyrzut sumienia.
                    A dodatkowo jest „napiętnowana” w oczach społeczeństwa, jako
                    niedoszła zabójczyni córki. Wątpię, by jakakolwiek kobieta chciała
                    być na jej miejscu. Dla mnie to raczej nierealne, by jakaś „po
                    cichu” liczyła że dziecko przeżyje późną aborcję, bo wtedy dopiero
                    jest koszmar! I na dodatek zamiast „pozbyć się” problemu we wczesnym
                    stadium ciąży rozmyślnie czeka z tym prawie do porodu, by stworzyć
                    dziecku szanse na przeżycie aborcji (skoro chce by dziecko przeżylo,
                    to nie lepiej poczekać te 2 tygodnie i urodzić)?smile Przecież tu brak
                    jakiejkolwiek logiki! Chyba sama nie wierzysz w to co napisałaśsmile.


                    > Sory ale ta dziewczya mnie nie przekonuje.
                    Znajdz argumenty ,które mnie przekonaja ze ma racje.

                    Wg mnie plączesz ze sobą 2 sprawy. Pierwsza to przesłanie tej
                    kobiety. Rozumiem że Cie nie przekonuje, bo masz inne poglądy. Jako
                    osobę niewierzącą może Cie też drażnić to co mówi o Bogu itp. To
                    zrozumiałe i masz do tego niekwestionowane prawo. Ale inna sprawa
                    to autentyczność Jej historii . Czemu tak zależy Ci by ją
                    zakwestionować – nie rozumiem. Może dlatego że Jej świadectwo jakoś
                    godzi w Twoje przekonania, budzi jakieś wątpliwości i niepokój? Więc
                    wygodniej by Ci było by, gdyby ta historia był wyssana z palca? To
                    oczywiście nieuprawniona spekulacja (przepraszam z góry), ale czy
                    całkiem chybiona – tylko Ty możesz to wiedzieć…
                    Pozdrawiam
                    • oliwija Re: link do wikipedii - oliwija - cd 21.10.09, 20:18
                      faun bredzisz jak poparzony. malo czytasz ze zrozumieniem. zwale to na
                      twoja wade wzroku.

                      pisałm ze nie jestem nie wierzaca tylko wierze na swoj a ni ekościelny
                      sposób. skoro Bog jest wszedzie to również w moim domu i tu moge sie
                      pomodlic wtedy kiedy ja mam na to ochote a nie wtedy kiedy ktoś mi karze.


                      i ja juz koncze te nierówną walkę.


                      --
                      Weroniczka:
                      [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                      http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                      Ja
                      [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                      http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                      • faun1512 oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 15:55
                        oliwija napisała:

                        > pisałm ze nie jestem nie wierzaca tylko wierze na swoj a ni
                        ekościelny sposób. skoro Bog jest wszedzie to również w moim domu i
                        tu moge sie pomodlic wtedy kiedy ja mam na to ochote a nie wtedy
                        kiedy ktoś mi karze.

                        Cytat z Twojej wcześniejszej wypowiedzi (15 bm godz 7.09)

                        > To że NIE WIERZE W BOGA, nie wierze w to co wygaduje ta laska nie
                        znaczy ze jestem kims gorszym'

                        No comments...
                        Nareszcie się w czyms zgadzamy – że dalsza dyskusja nie ma sensu. W
                        Twoich postach roi się od sprzeczności, niespójności i
                        niekonsekwencji, za co winę przerzucasz na innych. Nawet w
                        podstawowym temacie (aborcja) ciągle sama sobie przeczysz. Raz tzw
                        późna aborcja (jako antykoncepcja) jest dla Ciebie zabójstwem i
                        karałabyś osoby które tego dokonują, innym razem zabiegiem
                        medycznym, więc za odmowę wykonania pewnie należy wsadzić do pierdla
                        lekarza (albo chociaż wyrzucić z roboty). Tudzież pielęgniarkę, bo
                        uratowała noworodka (który przeżył aborcję), zamiast go dobić.
                        Najlepiej wszystkich zapuszkować zawczasu - na wszelki wypadeksmile.
                        Pozdrawiam
                        • oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 20:44
                          no tak to prawda czytanie ze zrozumieniem u 99% spoleczeństwa to głebokie
                          średniowiecze.


                          Taaaaaaak powinno sie zapuszkowac wszystkich na czele z Tobą.


                          Miłego moherowego wieczoru

                          --
                          Weroniczka:
                          [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                          http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                          Ja
                          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                          http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                          • oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 23.10.09, 20:46
                            a ty wogóle wiesz co to jest amnezja? Nie sądze ale to trudne pojęcie.

                            trzeba umieć czytac ze zrozumieniem a do tgo trzeba skonczyć co najmniej
                            ośmioklasową podstawówke a nie takie cós 6 kals w podstawówce i potem
                            porabane gimnazjum i płstne studia na którejś z prywatnych uczelni -
                            hodowla magistrów debili.


                            pozdrawiam

                            --
                            Weroniczka:
                            [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                            http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                            Ja
                            [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                            http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                          • faun1512 Re: oliwija - masz amnezję??? 24.10.09, 00:59
                            oliwija napisała:

                            > no tak to prawda czytanie ze zrozumieniem u 99% spoleczeństwa to
                            głebokie średniowiecze.
                            WNIOSEK: wytknięcie komuś oczywistych sprzecznosci, błędów
                            logicznych i niekonsekwencji = czytanie bez zrozumienia

                            > Taaaaaaak powinno sie zapuszkowac wszystkich na czele z Tobą.
                            Może lepiej ukrzyżować lub rzucić lwom na pożarcie - jak za
                            tolerancyjnego, postępowego Neronasmile
                            >
                            > Miłego moherowego wieczoru

                            WNIOSEK: kto ośmieli się polemizować z oliwiją - ten moher

                            >a ty wogóle wiesz co to jest amnezja? Nie sądze ale to trudne
                            pojęcie.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Amnezja
                            Jesli ktos nie pamięta co pisał na forum 6 dni wcześniej, to chyba w
                            wyniku zaniku pamięci?
                            • oliwija Re: oliwija - masz amnezję??? 24.10.09, 08:13
                              no tak wilkipedia jedyne pewne żródlo wiedzy. Cóz.... bywa
                              --
                              Weroniczka:
                              [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                              http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                              Ja
                              [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                              http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
      • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 09:22
        malwina_6 napisała:

        > Ja uważam że to co ona mówi jest prawda, bo niby dlaczego miałaby głosic
        > kłamstwa?? To co mówi jest naprawdę pięknę... że zyje, że ma taki pogląd
        na
        > życie, że jest tak ładną i intelig. kobietą.Są sytuacje że dziecko żyje ,
        mimo
        > aborcji... to jest naprawdę cud !!!

        tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie zabójstwo
        i nie metodami stosowanymi w Polsce.
        --
        Weroniczka:
        [url=http://www.suwaczki.com/][img]
        http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
        Ja
        [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
        http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
        • malwina_6 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 22:45
          ""tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie zabójstwo
          > i nie metodami stosowanymi w Polsce.""
          Aborcja musi być wykonywana w poznej ciązy? o czym Ty piszesz? Ja uważam że aborcja wykonywana w poznej ciązy to juz naprawdę jest KOSZMAR i dramat.Uważam że kobiety dokonujące aborcji w zaawansowanej ciąży,są zimne i pozbawione uczuc. A czym się roznią metody stosowane w Polsce?? tym że nie stosuje się jakiegos płynu ktory wypala dziecko?? Też mi porownanie metod!!!
          • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:00
            malwina_6 napisała:

            > ""tak ale aborcja musi byc wykonana w póżnej ciązy a to równa sie
            zabójstwo
            > > i nie metodami stosowanymi w Polsce.""

            to jest fragment mojej wypowiedzi ..... czyż nie

            > Aborcja musi być wykonywana w poznej ciązy? o czym Ty piszesz?


            to przeczytaj całośc. ze zrozumieniem. !!!!!!!!!!!!!!!!!
            >Ja uważam że abo
            > rcja wykonywana w poznej ciązy to juz naprawdę jest KOSZMAR i dramat.
            też właśnie o tym pisze!
            >Uważam że
            > kobiety dokonujące aborcji w zaawansowanej ciąży,są zimne i pozbawione
            uczuc.
            przeczytaj co napisałam!!!!

            >A
            > czym się roznią metody stosowane w Polsce?? tym że nie stosuje się
            jakiegos pł
            > ynu ktory wypala dziecko??
            tez włąsnie o to mi chodzi!!!

            >Też mi porownanie metod!!!
            moze i mogła przezyc dzieki temu płynowi czy tez poprzez ten płyn.... ale
            mnie to nie przekonuje!

            --
            Weroniczka:
            [url=http://www.suwaczki.com/][img]
            http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
            Ja
            [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
            http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
            • wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 14.10.09, 23:13
              Właśnie często jest tak, że tej konspiracji nie ma na przysłowiowym
              zadupiu, bo często kobiety wola wyjechać do większych miast ze strachu, że
              ktoś w szpitalu na tym zadupiu je rozpozna, a personel nie utrzyma tajemnicy
              --
              " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
              www.jezuufamtobie.pl
            • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:05
              uzurpatorciemnosci napisał:

              > Hmmmm łyżeczkowanie np. wg Ciebie jaką jest metodą ??

              Jest metoda pewną jęsli chodzi o pozbycie sie tzw problemu. nie rozpatrujmy
              teraz aborcji w kwestii sumienia czy morlanej.
              >Bezinwazyjną ??
              Nie do końca.... zależy co chce sie osiągnac. Ysunięcia jajnika tez nie
              jest bezinwazyjne. Każdy zabieg cośza sobą niesie.
              > Bezbolesną ?? bezbilesną moze byc jeśli robi to ktos kto sie na tym
              zna.... i w porzadnym gabinecie. Jak ze wszytskmi innymi zabiegami od
              usunięcia pieprzyka po usunięcie góza mózu czy przeszczee serca.

              >Proszę Cię !! Litości !! Nie ma klinik ?? Już lepsza klinika niż
              > gabinecik w garażu albo konspiracja w szpitalu na zadupiu...
              >A widziales w Polsce Klinikę z napisem Klinika aborcyjna. Tutaj
              bezboleśnie pozbędziesz sie problemu. Szybko i bez boleśnie! Ja nie !
              Widocznie mało widziałam.


              --
              Weroniczka:
              [url=http://www.suwaczki.com/][img]
              http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
              Ja
              [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
              http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
          • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:01
            malwina_6 napisała:

            > Uważam że w Polsce nie ma metod ,aż tak bardzo drastycznych jak w USA, bo
            > aborcja jest zakazana, nie ma klinik aborcyjnych gdzie jest rzeznia...
            Więc nie
            > rozumiem Twojej wypowiedzi !!

            hmmmmmmmmmmm aborcja jest zakazana co nie znaczy że jej nie ma!

            --
            Weroniczka:
            [url=http://www.suwaczki.com/][img]
            http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
            Ja
            [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
            http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
    • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 15.10.09, 07:14
      a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali jej
      świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje"

      cóż głupich nie sieja

      --
      Weroniczka:
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]
      http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
      Ja
      [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
      http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
        • wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 17.10.09, 22:40
          Patrycjo zanim kogokolwiek osądzisz to trochę pomyśl. Olivia była w
          sytuacji w jakiej nikt nie chciał by się znaleźć. Nie wiadomo jak ty , czy
          ja byśmy się zachowały w takiej sytuacji, gdzie twój mąż stawia ci
          ultimatum , albo popełnisz aborcję, albo zabiję ciebie i to dziecko , które
          już mamy na świecie. Nie popieram aborcji, ale nie potępiam też kobiet
          , które to zrobiły , bo ja też jestem grzesznikiem . Ty też nie jesteś
          bez grzechu , więc : Nie sądź ,a nie będziesz sądzona. Pozdrawiam
          --
          " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
          www.jezuufamtobie.pl
        • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 07:48
          patrycja855 napisała:

          > > a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali
          > jej
          > > świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje"
          >
          > Kobieta co zabija swoje dzieci nie bardzo nadaje się do pouczania
          > innych jak należy kochać dzieci.
          > Mordując swoje dziecko skrzywdziłaś je w sposób krańcowy i ostateczny



          znasz moją historię? więc badz łaskawa się zamknąc.

          --
          Weroniczka:
          [url=http://www.suwaczki.com/][img]
          http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
          Ja
          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
          http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
        • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 07:59
          patrycja855 napisała:

          > > a tak wogóle to bardzo ja adopcyjni rodzice kochali skoro pokazali
          > jej
          > > świadectwo urodzenia z napisem "Urodzona przez aborcje"
          >
          > Kobieta co zabija swoje dzieci nie bardzo nadaje się do pouczania
          > innych jak należy kochać dzieci.
          > Mordując swoje dziecko skrzywdziłaś je w sposób krańcowy i ostateczny

          a tak nawiase, mówiac jakim prawem ty mozesz kogokolwiek pouczac? bo co nie
          zrobilas aborcji? chodzisz co tydizeń do kościoła itd?.. a na sąsiadki
          mówisz ze to idiotki?

          Wiesz gdybyś znała moja hoistorię i choc przez chwile spróbowla sie
          postawic w mojej sytuacji i potem w sytuacji drugiej bylej zony mojego
          exa..... zrozumialbys dlaczego obie zdecydowałysmy sie na taki krok.

          dlaczego nikt nie ukarał takiego planta..... bo w Polsce ludzi z chorą
          głowa sie puszcza wolno. Ni emoznanikogo zmusic do tego zeby sie leczył.

          Kółko sie zamyka. Facet zbałamucił kolejna dziewczyne... jego żadza
          seksu do prowadzi do kolejnej ciązy i byc może do kolejnej aborcji.

          I co? Kto tu jest mordercą?

          Mnie jedyni epociesz i tłumaczy fakt ,że moje dziecko na 90% urofziłu by
          sie chore albo martwe.

          potrzebujesz jeszcze jakies informacji ? a moze chcesz sobie poroznmawiac
          z eksem? moze chcesz sobi ez nim pobyc i poczuć jak to jest musiec
          wybierac kto powinien zyc a kto nie. MUSIeC a nie chciec!!! i dopiero
          potem sobie porozmawiamy kto jest morderca.

          i nie ocenilam jej bio rodziców tylko adopcyjnych. Ja w taje sytuacji
          bym zrobila wszystko aby moje dziecko ( adopcyjne) nie dowiedziało sie że
          urodziło sie przez aborcje ( zakładając ,że to prawda). Oczywiście
          ukrywanie faktu przed dzieckiem ,że jest adoptowane jest koszmarne.

          także pomyśl sobie czasmi i przeczytaj nasze historie zanim powiesz komus
          to co powiedziałas.



          --
          Weroniczka:
          [url=http://www.suwaczki.com/][img]
          http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
          Ja
          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
          http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
          • wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 10:36
            Olivio , może to nie było jakieś złośliwe. Gianna jak podrosła mogła się
            pytać skąd te porażenie mózgowe, ten ślad na twarzy, czy to jakaś
            choroba dziedziczna. Nie wiedzieli, co jej odpowiedzieć więc powiedzieli
            jej prawdę ( zakładając , ze historia jest prawdziwa).Swoja drogą ja nie
            chciałabym się , że urodziłam się w takich okolicznościach... .
            --
            " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
            www.jezuufamtobie.pl
            • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 11:49
              wiesia140 napisała:

              > Olivio ,


              Oliwijo... jsli już ale nie istotne.

              >może to nie było jakieś złośliwe. Gianna jak podrosła mogła si
              > ę
              > pytać skąd te porażenie mózgowe, ten ślad na twarzy, czy to
              jakaś
              > choroba dziedziczna.

              ponieważ była adoptowana to mądrzy rodzice powiedizeli by ,że do końca nie
              wiedzą. być może jej rodzice byli chorzy? Dimyślam się że nie zrobili tego
              złośliwie. ale też nie przemyśleli tego co jej powiedzieć. Może nikt im
              nie pomógl. Moze.

              > Nie wiedzieli, co jej odpowiedzieć więc powiedzieli
              > jej prawdę ( zakładając , ze historia jest prawdziwa).Swoja drogą
              ja ni
              > e
              > chciałabym się , że urodziłam się w takich okolicznościach... .


              a są osoby, które by chciały?Z drugiej strony przy adopcji pełnej adopcji
              wymazuje sie z aktu urodzenia tamtych rodziców. Widac nowi rodzice chcieli
              żeby wiedizała skad i jak sie pojawila na swiecie. To jest potwoirne.
              To nie jest powód do dumy.
              Tak sie składa ,że teraz jestem na studiach podyplomowych mam tkai
              przedmiot jak psychologia rozwojowa. Właśnie takim postępowaniem jak ci
              rodzice zniszczyli jej osobowośc. Nie wiem w jakim wieku ja adoptowali...
              ale ................... mówiac jej cała prawde zrobili jej ogromną
              krzywdę.

              A jej porażenie mózgowe może sie pogłebiac wbrew pozorom.


              --
              Weroniczka:
              [url=http://www.suwaczki.com/][img]
              http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
              Ja
              [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
              http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
              • wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 19:56
                Ciekawe ile ona miała lat jak jej to powiedzieli.. Obejrzałam drugą
                cześć filmu i tam już widać, ze ona do końca sobie z tym nie poradziła,
                jakiś ból w niej został. Chcieli dobrze , ale każdy kij ma dwa końce.
                Teoretycznie mogła przeżyć taka aborcję ( ktoś tam przerwał całą
                procedurę, chyba pielęgniarka nie przygotowała roztworu jak powinna, gdyby
                wszystko poszło zgodnie z planem, ona by nie miała najmniejszych szans
                nie przy tym kwasie i stężeniu).
                --
                " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                www.jezuufamtobie.pl
                • wiesia140 Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 18.10.09, 20:17
                  Co do aktu chcieli mieć świadectwo i to wykorzystać ( zakładając , że jest
                  prawdziwy , w Stanach mogą takie rzeczy wpisywać na życzenie rodziców
                  adopcyjnych) na cele pro-life idea szczytna, środki przynajmniej z mojego punktu
                  widzenia nie najlepsze. Aborter też nie najlepszy : wpisał do aktu urodzenia
                  fakt aborcji, mógł przecież przewidzieć ,że jest taka możliwość , że
                  ona z tego wyjdzie i być może kiedyś to przeczyta dwa chwalić się , że
                  dokonało się milion aborcji i mówić , ze to pasja normalne nie jest ... (
                  kiedyś czytałam wypowiedź szefa największej sieci klinik aborcyjnych w USA
                  i takie słowa tam padły).
                  --
                  " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                  www.jezuufamtobie.pl
                  • wiesia140 Re:Oliwijo 18.10.09, 20:32
                    Oliwijo ... oczywiście przepraszam , nie wiem , co mi się ta Olivia wbiła w
                    głowę.
                    --
                    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                    www.jezuufamtobie.pl
                      • oliwija Wiesiu 18.10.09, 21:44
                        widisz w Stanach im kto głupszy tym ma większe powodzenie. Facet chwali
                        sie że ma super siec klinik aborcyjnych i na tym zbija kase. Byz może tez
                        na tym ze ta dziewcdzyna sie uratowała zbil nie mala fortunę. Bo tak niby
                        aborcja będzi ekosztowała więcej bo jak dzieck przeżyje....
                        O to mu chodziło.

                        A co sie dzieje u nas taka doda, jest wulgarna odrażająca a malolaty ici
                        stasri leca za nią jak ćmy do światła.

                        I wielu wielu innych,którzy sprzedaja zdjęci aswoich dzieci zdjęci
                        aswoich intymnych czesci ciala! ale z drugiej strony musi byc ktos kto
                        to kupi i kóleczko sie zamyka.

                        --
                        Weroniczka:
                        [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                        http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                        Ja
                        [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                        http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                    • oliwija Re:Oliwijo 18.10.09, 21:41
                      wiesia140 napisała:

                      > Oliwijo ... oczywiście przepraszam , nie wiem , co mi się ta Olivia
                      wbiła
                      > w
                      > głowę.

                      nie ma sprawy .

                      --
                      Weroniczka:
                      [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                      http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                      Ja
                      [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                      http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                      • wiesia140 Re:Oliwijo 18.10.09, 22:49
                        dlatego nie uważam Stany za cywilizowany kraj, a my niestety jesteśmy ślepo
                        zapatrzeni w tą Amerykę i małpujemy wszystko co złe po kolei.
                        --
                        " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                        www.jezuufamtobie.pl
                        • oliwija wiesia 20.10.09, 12:03
                          masz racje. wiec czemu mam wierzyc w to co mowi ta kobieta.

                          moze to swojego rodzaju reklama kliniki tego faceta?

                          a moze jak doda ona che byc slawna. po trupach byle być sławna?

                          doda tez jest sławna przez swoja głupote i brak jakichkolwiek zachamoawań.

                          ludzie to kupują a ona ztego żyje

                          --
                          Weroniczka:
                          [url=http://www.suwaczki.com/][img]
                          http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
                          Ja
                          [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
                          http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
                          • wiesia140 Re: wiesia 21.10.09, 18:27
                            Świadomie raczej jej nie reklamuje, ale pokazując ten akt, czy wymieniając
                            nazwę kliniki robi mu kryptoreklamę . Cel jest piękny nie powiem. Doda
                            nie jest głupia, zobaczyła na czym zrobi karierę , co się ludziom podoba
                            i kręci z tego biznes.
                            --
                            " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
                            www.jezuufamtobie.pl
    • 3-mamuska Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 24.10.09, 00:52
      Ale nawiedzona,az sie sluchac nie chce,a te jej miny wkurzajaca baba i
      tyle.Jedyne z czym mozna sie z nia zgodzic to slowa:"jesli w aborcji chodzi o
      prawa kobiety,to jakie byly moje?Nie bylo przy mnie radykalnej feministki
      krzyczacej o moje prawa.Tak naprawde moje zycie zostalo przerwane w imie praw
      kobiet."Nie jestem za aborcja o nie,wierze ze to morderstwo,teraz rozumiem kiedy
      moj zasmarkany 2 latek,z goraczka lezy obok mnie i juz 5 noc jest nie przespana,
      kiedy sie do mnie usmiecha czy przytula,z ufnoscia wyciaga male raczki.Nie
      chciala go, bardzo nie chcialam, nie planowalam,chcilam miec tylko 2 dzieci a on
      jest 3.Ale kocham,ale sorry tej baby nie da sie sluchac.
    • oliwija Re: Świadectwo Gianny Jessen (która przeżyła abor 24.10.09, 08:54

      a tak wogóle to troche długo trwa żanim odpowiesz na czyjs post. ale
      roumiem to... Faceci ze słabo rozwiniętym gadzim mózgiem tak maja....


      co to jest gadzi mozg? poczytaj sobie w twojej ukochanej wilipiedii.

      a ja z tobą nie musze polemizować. nie mam o czym. nie ten poziom.


      --
      Weroniczka:
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]
      http://www.suwaczki.com/tickers/qsky47g9eim51wl6.png[/img][/url]
      Ja
      [url=http://www.suwaczek.pl/][img]
      http://www.suwaczek.pl/cache/c8b310a931.png[/img][/url]
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka