Dodaj do ulubionych

przed aborcją

14.03.10, 18:05
hej...sad
chciałabym się zwrócić do kogoś o pomoc...podejrzewam że jestem w ciąży, już
od 6tyg spóźnia mi się miesiączka. Robiłam test i wychodzi że jestem w
ciąży... jestem zdecydowana na usunięcie ciąży ale nie wiem gdzie mam się
udać. Jestem z woj kuj-pom a dokładnie z Torunia. Czy jest mi ktoś w stanie
pomóc. Proszę o kontakt!! WAŻNE!! sad
Edytor zaawansowany
  • wiesia140 14.03.10, 18:14
    Napisz chociaż dlaczego chciałabyś to zrobić.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • silence69 14.03.10, 18:19
    nie...nie pisz dlaczego.przed aborcja jestes w stanie wymyslic
    milion powodow ktore wedlug ciebie usprawiedliwiaja twoje
    postepowanie. kiedy juz to zrobisz nie znajdziesz zadnego
    prawdziwego... ja do piatku bylam pewna swojej decyzji, dzis serce
    mi peka z bolu ze zrobilam cos tak okrutnego.
  • ania171819 14.03.10, 18:24
    do usunięcia mam tylko racjonalne podejście jestem sama na tym świecie nikogo
    bliskiego, partner też nie chce tego dziecka więc nie mam za bardzo dużego
    wyboru...czy może mi ktoś pomóc? jak rozmawiać z lekarzem gdzie się wybrać i co
    robić dalej? jak się czułyście na kilka dni po aborcji? sad sad
  • iktoto 14.03.10, 19:22
    Jak się czułam po aborcji? beznadziejnie
  • wiesia140 14.03.10, 18:31
    Dobrze ,że jesteś tu silence , nie trzymasz tego w sobie. A ty Aniu
    poczytaj sobie to forum i dobrze się zastanów. dostaniesz tu wszelką
    możliwą pomoc , ale nie w zabiciu dziecka.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • ania171819 14.03.10, 18:50
    wiesiu dziękuje za wsparcie za miłe słowa ale ja naprawde nie dam rady... muszę
    to zrobić...napewno wiesz więcej niż ja czy jesteś w stanie mi pomóc chodzi mi o
    te wszystkie pytania które napisałam wcześniej? prosze....
  • julka1988 14.03.10, 18:50
    Witaj. Przeczytaj sobie moj wątek a potem sie zastanów. Proszę Cie przemyśl to, bo potem moze byc za pozno.Jeszcze masz czas.
  • ania171819 14.03.10, 19:08
    ech...wiem przeczytałam i dziękuje ale to nic nie zmienia...wiem co czułaś przed
    napisałaś co czułaś po czuje się podobnie ale jest mi cholernie cieżko bo nie
    mam żadnych inforacji a nikt nie chce mi pomoc jak to jest u lekarza jak
    rozmawiać gdzie się teraz udać proszę julka1988 może Ty jesteś w stanie mi
    pomóc...? sad
  • silence69 14.03.10, 19:15
    czułam sie tak samo jak ty teraz, tez tłumaczyłam sie racjonalnym
    podejściem do sprawy.myślałam zrobie to szybko, zapomne i wroce do
    normalnego spokojnego zycia ...chcialam tylko znalezc rozwiazanie,
    szybko, bez namyslu... teraz za to płace, gorzkimi łzami. aniu
    jakkolwiek postapisz przemysl to bardzo dokladnie.aborcja to
    najgorsze z rozwiazan. I choc czulam sie tak samo zdesperowana jak
    ty, nie pomoge ci w zabiciu dziecka bo wiem jak bardzo na tym
    ucierpisz.
  • julka1988 14.03.10, 19:16
    Aniu rozumiem Cię bo każda z nas przechodziła podobnie. Jednak tak jak napisała wiesia dostaniesz tu wszelką
    możliwą pomoc , ale nie w zabiciu dziecka. Moze napisz skąd jestes ??? bądz okolice?? moze bedziemy wstanie jakoś ci pomóc.
  • makeasy 14.03.10, 19:22
    Witam.Jestem przeciwniczka aborcji ale...Uwazam,ze aborcja jest
    mniejszym zlem niz np.zostawienie dziecka w domu
    dziecka.Wiem,wiem,ze sa jeszcze inne mozliwosci np.adopcja ze
    wskazaniem...ale..nigdy nie jestes pewna czy temu dziecku nie dzieje
    sie krzywda bo np.ktos mial zly dzien ? Dokonujac aborcji jedynie
    cierpi kobieta i jest to o wiele mniej egoistyczne..niestety.
  • ania171819 14.03.10, 19:27
    dziękuje wam wszystkim za wsparcie ciepła słowa...ale nie zapewnie dziecku nawet
    najmniejszych wartości dobrego zycia sama mieszkam w pokoju o 3x5m pracuje po
    12h zeby sie jak kolwiek utrzymać pisze teraz z komputera kolezanki i proszę was
    tylko o pomoc jak rozmawiać z lekarzem do jakiego się wybrac a może znacie kogoś
    kto może mi pomóc w okolicy Torunia...sad
  • julka1988 14.03.10, 19:37
    Wiele osób byłoby wstanie Ci pomóc Aniu, ja nawet byłabym wstanie pomóc materialnie w wychowywaniu maluszka. Aborcja nie rozwiąże twojego problemu, jedynie go pogłębi.
  • makeasy 14.03.10, 21:49
    Mysle,ze nie mozna przekonywac nikogo ani na tak ani na nie. Dana
    osoba i tak podejmie decyzje wg.niej sluszna w danym momencie. Bo po
    prostu w tym momencie tak a nie inaczej mysli i jest przekonana,ze
    robi dobrze..co nie oznacza ,ze za chwile bedzie zalowac
    wszystkiego. Moim zdaniem najwazniejsze jest aby po podjeciu nawet
    tej zlej decyzji nauczyc sie na bledzie i nie robic tego ponownie.
  • julka1988 14.03.10, 19:44
    No właśnie kazdy popełnia w życiu błędy , ale to ma sens tylko wtedy jesli sie człowiek uczy na tych błedach.
  • wiesia140 14.03.10, 20:40
    Tu ci nikt nie poda takich informacji nawet na priv.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • incognito.x 14.03.10, 20:42

    Aniu, mam wrażenie, że Wiesia napisała do Makeasy.

    Czytałaś wątek Julki, czytałaś też może Silence - oba wątki
    przeczytaj, ten z połowy lutego i teraz...
    Zobacz, aborcja nie jest rozwiązaniem żadnego problemu - jest
    następnym, o wiele poważniejszym niż urodzenie dziecka. A przy tym
    totalnie nieodwracalnym. Posłuchaj tych dziewczyn, posłuchaj...
    Może lepiej wyciągnąć wnioski z cudzych będów niż uczyć się na
    swoich?
  • wiesia140 14.03.10, 21:30
    Aniu, mam wrażenie, że Wiesia napisała do Makeasy.
    dokładnie
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • makeasy 14.03.10, 21:54
    A co jesli ciaza sie rozwinie a kobieta nagle zda sobie sprawe,ze
    porod i dalsze wychowywanie ja przerosna??? Na aborcje juz za pozno
    i co potem?? A jezeli uzna,ze nie jest w stanie dluzej tak zyc???
  • wiesia140 14.03.10, 22:06
    To zależy co znaczy przerosło?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • makeasy 14.03.10, 22:18
    A co z depresja poporodowa i w trakcie ciazy?
  • wiesia140 14.03.10, 22:24
    Ją można i należy leczyć. Chcesz wiedzieć coś więcej , to musisz napisać
    coś więcej . Dotyczy to ciebie?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.03.10, 22:35
    bo jeśli ona się już pojawiła to po aborcji nie zniknie , wręcz
    przeciwnie nasili się
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • nati1011 15.03.10, 07:12
    Jeżeli komuś grozi depresja w ciaży lub po porodzie, to tym bardziej
    nie uniknie depresji po aborcji - tylko, ze wyleczyć bedzie ją o
    wiele trudniej.

    --
    miłość to wybór i wierność wyborowi
  • 19ania06 15.03.10, 05:44
    Aniu, Moja Imienniczko, Błagam nie rób tego...
    Ja 2 lata temu dokonałam aborcji...
    I nikomu nie życzę tak straszliwych przeżyć...
    Jeśli jesteś z moich stron, mogę Ci pomóc...
    Mogę wspomóc Cię finansowo, mogę zajmować się Twoim dzieckiem, ale
    BŁAGAM, nie rób tego!
    Ania.
  • ania171819 15.03.10, 09:08
    Aniu dziękuje za wspaniałe słowa ale nie dam rady, jestem z okolic torunia i tu
    potrzebuje pomocy jak rozmawiać z lekarzem, co mu powiedzieć no i gdzie sie udać
    w takim przypadku? na czym polega zabieg aborcji?sad
  • mamaanieli 15.03.10, 09:13
    na rozczlonkowaniu dziecka dlugimi szczypcami. i wyjeciu go w
    kawalkach. popatrz sobie na zdjecia zyjących w brzuchach matek. nie
    polecam zdjec dzieci juz zabitych.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • incognito.x 15.03.10, 10:33

    mamaanieli napisała:

    > na rozczlonkowaniu dziecka dlugimi szczypcami. i wyjeciu go w
    > kawalkach. popatrz sobie na zdjecia zyjących w brzuchach matek.
    nie
    > polecam zdjec dzieci juz zabitych.

    Aniu, jeśli nie wiesz na czym polega aborcja, to ja bym Ci poleciła
    zdjęcia dzieci zabitych - zawsze lepiej jest wiedzieć, na co się
    decydujesz przed faktem.
  • zero_0 22.03.10, 20:21
    > na rozczlonkowaniu dziecka dlugimi szczypcami. i wyjeciu go w
    > kawalkach.

    Gratuluję. Pewnie bardzo dziewczynie pomogłaś. Zapomniałaś dodać, że rączki
    dziecka były złożone do modlitwy i potwornie wrzeszczało ono - pomooocy!
    Ja na to forum trafiłam już po aborcji, ale zapewniam Cię, mamoanieli, że gdybym
    trafiła przed i przeczytała podobne rzeczy to na pewno więcej bym tu nie
    zajrzała, a od aborcji nie powstrzymałabyś mnie podobnymi metodami.
    --
    Bez bólu i cierpień nie istniejemy> na rozczlonkowaniu dziecka dlugimi
    szczypcami. i wyjeciu go w
    > kawalkach.
  • incognito.x 23.03.10, 09:16

    Ale taka jest prawda o aborcji! Co chciałabyś usłyszeć?
  • mamaanieli 23.03.10, 11:56

    że dziecko sie rozpuszcza w macicy i wyparowuje. a w ogóle to nie
    jest dziecko tylko komórki żółwia.


    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • iktoto 15.03.10, 10:40
    na czym polega zabieg aborcji? pewnie tu powyżej znajdziesz film
    jakiś, jakieś zdjęcia, co się dzieje z płodem. warto tam zajrzeć
    stojąc przed decyzją. warto sobie uświadomić to przed a nie po.
  • julka1988 15.03.10, 11:07
    Iktoto ma rację .Warto mieć ta świadomość przed a nie po.
  • silence69 15.03.10, 11:17
    tak, to bardzo wazne zeby uswiadomoic sobie to teraz...zanim jeszcze
    mozna zmienic zdanie. Ja postapilam zupelnie inaczej, dopiero teraz
    zdalam sobie sprawe z tego ze to "coś" we mnie to bylo malenkie
    dzieciatko, mialo raczki i nozki, niebawem mozna by okreslic plec...
    a ja pozwolilam by brutalnie przerwac to niewinne zycie, pozwolilam
    rozerwac malutkie cialko na kawalki...
  • iktoto 15.03.10, 12:42
    aniu 171819, skoro jesteś ciekawa to może zobacz te zdjęcia, dopóki
    jesteś przed aborcją

    www.abort73.com/abortion/abortion_pictures
    a jak wygląda sam zabieg nie wiem

    zajrzysz tam czy boisz się?
  • b.urojony 24.09.10, 21:00
    > Mogę wspomóc Cię finansowo, mogę zajmować się Twoim dzieckiem, ale
    > BŁAGAM, nie rób tego!

    Sory, ale tak infantylnego tekstu dawno nie czytałam. Ile ty masz lat, dziewczyno?
  • stokrotka13.net 15.03.10, 17:17
    Aniu,Tobie sie teraz wydaje, ze nie masz innego wyjscia.Mi sie tez
    tak wydawalo,dlatego nie chce zebys popelnila blad moj i innych
    dziewczyn.Strach i emocje to zly doradca.Panikujesz i wydaje Ci sie,
    ze jak zabijesz dziecko to rozwiaze sie Twoj problem, ale tak nie
    jest.Bedzie problem jeszcze wiekszy,wiec posluchaj nas, bo my to
    znamy na wlasnej skorze.Po aborcji dziecko nie zniknie, bedzie caly
    czas w twojej glowie, a Ty juz nie bedziesz mogla dla niego nic
    zrobic.Tak jak ja.I nie zmierzaj do tego,zeby sie przekonac,jak to
    boli.Jak urodzisz bedziesz mogla sie starac,jak tylko bedziesz
    umiec, zeby dziecku bylo dobrze,dasz mu tez duzo milosci.Idz do
    opieki spolecznej,dowiedz sie co mozesz uzyskac.Ksieza tez chetnie
    pomagaja potrzebujacym, wiec nie wstydz sie tylko idz i pytaj na ile
    ci pomoga.Zacznij zalatwiac alimenty,bo to podobno dlugo
    trwa.Zacznij rozwiazywac w sposob pozytywny swoj problem.Ja niestety
    mialam wokol tylko ludzi, ktorzy pomogli mi przy zlym.A Ty pros o
    pomoc i sie nie wstydz tego.Dziewczyny z forum chetnie na pewno
    wysla Ci jakies niepotrzebne im ubranka,juz nieraz tak
    robily.Wszyskto bedzie dobrze,tylko nie wybieraj zabijania.
  • stokrotka13.net 15.03.10, 18:39
    Ania,masz wiadomosc na priv,napisz do mnie albo do ktorejs
    dziewczyny z forum,pogadaj.
  • faella 15.03.10, 21:02
    zastanów się. mówię Ci - nie jest tak strasznie. wręcz przeciwnie - bycie mamą
    jest piękne. i nie ma sytuacji bez wyjścia. nie taki diabeł straszny. ani się
    obejrzysz jak wszyscy będą się cieszyli z Twojej ciąży. w koło jest pełno
    życzliwych osób, które Ci pomogą. zawsze się coś u mnie znajdzie dla Twojego
    maleństwa.

    nie bój się
  • 19ania06 15.03.10, 22:36
    [URL=http://img13.imageshack.us/i/11702041.jpg/][IMG]
    http://img13.imageshack.us/img13/2290/11702041.th.jpg[/IMG][/URL]

    Nie wiem czy dobrze wstawiłam...
    Przemyśl to.
    Nie zabijaj dziecka i siebie.
  • 19ania06 15.03.10, 22:41
    Aniu, pokaż, że masz jaja i wejdź śmiało w nowy rozdział w życiu.
    Nie bój się, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci pomoże...
    Pozdrawiamsmile
  • julka1988 16.03.10, 19:57
    Aniu odezwij się ...
  • incognito.x 16.03.10, 14:58

  • ania171819 17.03.10, 17:33
    hej...
    na wstępie chciałam powiedzieć że dziękuje za wszystkie ciepłe słowa i za
    wsparcie...ale wydarzyło się coś czego nie umiem zrozumieć, byłam u lekarza i
    okazało się że nie ma żadnego dzidziusia, ale to wszystko jest nadal dziwne
    ponieważ jak nie miałam miesiączki od kilku tygodni tak nadal jej nie mam czy
    wie ktoś może co się z mną dzieje lekarz nie potrafi mi tego wytłumaczyć. Czy to
    może być stres? raz jeszcze dziękuje za słowa i za wsparcie sad
  • iktoto 17.03.10, 18:06
    robiłaś test ciążowy?
  • 11.jula 17.03.10, 19:02
    własnie, zrób test ciążowy, u mnie na usg długo nie było nic widać.
  • mamaanieli 17.03.10, 22:23
    jesli test jest pozytywny a nie ma dziecka na usg, musisz poczekac
    kilka dni i powtorzyc badanie usg. na najlepszym jak sie da sprzecie.
    jesli dalej nic nie widac - trzeba wykluczyc ciaze pozamaciczną i
    natychmiast isc do szpitala - jesli ciaza pozamaciczna sie potwierdzi.
    zrob tez badanie beta hcg.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • psychologia16 24.03.10, 02:23
    Aniu nie rób tego. Aborcja nie jest wyjściem. wiem, że teraz jest Ci ciężko i
    nie wiesz jak masz sobie poradzić, ale uwierz mi, że to maleństwo, które w Tobie
    żyje będzie Twoją siłą i odwdzięczy Ci się za te starania. Moja mama też została
    sama, mój tata zostawił ją, gdy mu powiedziała, że jest w ciąży. Jednak ona się
    nie poddała, to dzięki niej dzisiaj tu jestem, żyję i cieszę się tym życiem.
    Wierzę w Ciebie, wierzę, że znajdziesz w sobie siłę i poradzisz sobie. Nie wolno
    nam wybierać prostszych wyjść, życie jest wyzwaniem, a ja będę się modlić, byś
    podjęła to wyzwanie, które stawia przed Tobą Bóg. Uśmiech w oczach Twojego
    dziecka będzie najpiękniejszą nagrodą, uwierz mi. Mam nadzieję, że moje słowa
    dodadzą Ci otuchy i pomogą podjąć właściwą decyzję. Pozdrawiam.
  • ania171819 24.03.10, 10:14
    hej dziewczyny...dawno się nie odzywałam bo musiałam wszystko przemyśleć teraz
    juz wiem i zdania nie zmienie...nie dam rady i nie jestem gotowa na wychowanie
    tego dziecka...czy może mi ktoś napisać czy sam zabieg boli i jak się czułyście
    fizycznie po zabiegu?czy od razu można wrócić do domu? winkproszę o kontakt i
    dziękuje jeśli ktoś mi odpisze...
  • 8margarita8 24.03.10, 12:11
    boli psychicznie PO.nie polecam,a do twardych naleze.
  • iktoto 24.03.10, 13:04
    Twój wybór kochana, szkoda, że tak zdecydowałaś
  • incognito.x 24.03.10, 14:02

    Aniu, było tu sporo dziewczyn, które pisały to, co Ty: że
    przemyślały i decyzji nie zmienią. Teraz dałyby wszystko, żeby
    cofnąć czas. Masz wielką szansę skorzystać z ich doświadczenia i
    pójść inną drogą. Jeszcze nie jest za późno!
  • reniatoja 24.03.10, 17:10
    Aniu to w końcu jesteś w tej ciązy, czy nie, bo juz się pogubiłam.

    Jeśli jesteś, to ciagle masz szansę nie zabijać swojego dziecka. Jesli to
    zrobisz, to trudno, nie wiem tylko po co w ogóle jest ten zakaz aborcji, skoro
    kto chce i tak idzie na skrobankę. Dziwi mnie to, ze to takie łatwo dostępne
    jest w Polsce, w końcu to nielegalne.

    Naprawde nie chciałabym, żebyś była kolejną, która przyjdzie tu po aborcji
    wyrzucając jak jej bardzo źle i żałuje i ze szkoda, że nie posłuchała dziewczyn.
    Naprawdę mając tyle świadectw, możliwosci podjęcia słusznej decyzji, prósb i
    ostrzeżeń, jeśli ktoś decyduje się na takie rozwiazanie, to powinien miec trochę
    hartu ducha i konsekwencji.
  • patrycja855 01.05.10, 18:31
    Polecam poczytać wypowiedzi tych co w ten sposób jat ty próbowały się pozbyc małego kłopot a dopiero po czasie zrozumiały że zabiły dziecko.

    Dziecko też ma tatusia, co z nim?
  • stokrotka13.net 24.03.10, 13:53
    Moglabys sie ze mna skontaktowac na skypie np.?Rozmawialas z kims,
    kto jest po aborcji osobiscie?czy tylko pisalas na forum?bo wiesz,
    czasem nie da sie wyrazic wszystkiego piszac.Chcialabym z Toba
    pogadac,piszesz, ze decyzje juz podjelas,jestes jej pewna,wiec nie
    musisz sie obawiac,bo nikt na sile Ci nie zabroni tego
    zrobic.Chcialabym tylko pogadac, nie bede naciskac.Odpisz prosze.
  • ania171819 24.03.10, 18:26
    proszę napiszcie jak to wygląda...jak się czułyście zaraz po i na drugi
    dzień!nie chodzi mi o psychiczne zdołowanie a o fizyczne samopoczucie...wszyscy
    tak tu piszą żeby tego nie robić że to takie złe i wogołe ale nikt nie rozumie
    mojej sutuacji wiec prosze nie piszcie już zebym się zastanawiała i żebym tego
    nie robiła...napiszcie jak sie czułyście po i to mi naprawde już
    wystarczy...prosze....
  • wiesia140 24.03.10, 18:34
    A jak mamy zrozumieć twoją sytuację , skoro nie chcesz jej opisać?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • ania171819 24.03.10, 18:50
    wiesiu bo nie jest łatwo napisać to wszystko co dzieje się w moim życiu... wiem
    lepiej nie mogę i muszę to zrobić myślisz że to takie łatwe se zrobić a po tem
    co dalej żadnej pracy rodziny domu niczego potrzebuje tylko kilku informacji
    proszę was dziewczyny pomóżcie mi....sad
  • reniatoja 24.03.10, 19:10
    Aniu, ale czy ty w ogóle jesteś pewna, ze jestes w ciązy? Co się
    stalo? Zrobiłas usg i nie było ciązy, to dlaczego teraz znowu jesteś
    w ciązy? Ile masz lat? czy tę ciążę potwierdził Ci jakikolwiek
    lekarz ginekolog? Czy wiesz, że aborcja jest nielegalna, jest
    przestępstwem? Skąd weźmiesz na nią pieniądze? Jak sobie wyobrażasz,
    ze ktokolwiek poda Ci tu namiary na lekarza, który to robi? To tak,
    jakbyś pytała o adresy najlepszych płatnych morderców w mieście,
    takich rzeczy nie pisze się na forum, to jest podziemie, musisz taką
    informację zdobyć kanałami. I w związku z tym, nigdy nie wiesz, co
    będzie potem. Może byc tak, ze zabieg zostanie wykonany przez
    fachowca, w sterylnych warunkach i profesjonalnie i będziesz po nim
    się czuła dobrze juz na drugi dzień, będziesz miała krwawienie
    podobne do miesiaczki i po tygodniu nie bedzie śladu po niczym. A
    równie dobrze możesz trafic w ręce rzeźnika, którego interesuje
    wyłącznie zarobek, który Ci zrobi krzywdę. Aborcja to ingerencja we
    wnętrze organizmu, możliwe jest wszystko, zakażenie, krwotok,
    uszkodzenie narządów, nawet to, że płód nie zostanie usunięty wcale.
    Wszystko zalezy do kogo trafisz i ile zapłacisz, nie ma reguły.
  • 8margarita8 24.03.10, 19:18
    Aniu a czy bralas pod uwage adopcje dla swojego dziecka?
    Sytuacja u kazdej jest taka sama tzn.kazda mysli ze nie pora,warunki,ze
    nie podola.a potem sie zaluje,ale jest juz za pozno.
    pomysl o adopcji,na pewno ktos chetnie zajmie sie twoim dzieckiem i nie
    bedziesz musiala go zabijac.to ci zlamie serce,uwierz mi,myslisz,ze
    warto ryzykowac?
  • ania171819 24.03.10, 19:20
    to dosyć skomplikowana sprawa brzmi dziwnie ale robiłam test byłam już u lekarza
    mam adres wiem wszystko gdzie powinnam trafic gdzie iść mam już ustalony termin
    i wiem że jestem w ciąży już na pewno...chciłam tylko wiedzieć jak się czują
    dziewczyny po bo chciałabym to zrobić jeszcze przed świętami dlatego pytam i
    proszę o te kilka informacji... dziękuje ze napisałaś...sadjeśli wiesz coś wiecej
    i możesz dodac to bardzo dziękuje...sad
  • 8margarita8 24.03.10, 19:33
    moze masz skypea?pogadamy?
  • wiesia140 24.03.10, 19:35
    A co na to ojciec dziecka?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • iktoto 24.03.10, 19:40
    skoro nadal masz pytanie co do samopoczucia to powtórzę, po zabiegu
    jest beznadziejnie. przed zabiegiem wydaje się, że to nic takiego,
    po zabiegu czuję się samotna, zdołowana, wypluta, zrozpaczona, bo
    czasu nie można cofnąć, no chyba że kobieta zepchnie to do
    podświadomości, wtedy chodzi jak zamrożona udając szczęśliwą, aż
    kiedyś to rąbnie. w inne przypadki osobiście nie wierzę, dlatego
    odradzam, bo to ciężka lekcja do przerobienia!!!!!!!
  • 8margarita8 24.03.10, 19:47
    Jestes w stanie wyobrazic sobie,ze umarlo Ci dziecko?albo ktos bliski
    pewnie nie.
    a tak wlasnie czulam sie po.
    krzyczalam z rozpaczy i czulam ze umieram
  • 8margarita8 24.03.10, 19:51
    i to zaledwie 2 godziny po.
    cisnienie mialam tak wysokie po wybudzeniu,
    ze malo sie nie przekrecilam.musieli mi podac leki
  • 8margarita8 24.03.10, 20:17
    a jak twoj zwiazek Aniu?jesli nadal istnieje to licz sie z tym ze moze
    sie rozpasc.

    kiedy urodzila sie moja corka nie umialam funkcjonowac jako matka,nie
    umialam sie nia zajac,

    nie warto,nie rob tego
  • stokrotka13.net 24.03.10, 20:20
    Prosze, pogadaj z ktoras z nas choc na skypie, czego sie boisz, ze
    Cie na odleglosc zmusimy, zebys nie poszla i nie zrobila?Skoro nie
    masz nikogo, jak piszesz, to moze pogadasz ze mna albo z inna
    dziewczyna na forum, o Twojej sytuacji i tak w ogole.Przeciez Cie
    nie zjem i nie nakrzycze!Albo na odwrot raczej
  • 8margarita8 25.03.10, 00:00
    puk,puk!
    odezwij sie Anno......
  • stokrotka13.net 25.03.10, 14:08
    Wiesz,przykro mi, ze nie chce Ci sie nawet odpisac i przez chwile
    pogadac ze mna np.na skypie.Tu sa osoby, ktore nie chca, zebys miala
    zle.Ja niestety przed nie trafilam na to forum.
    To jak?mozesz sie do mnie odezwac?Nie mam zamiaru wywierac na Ciebie
    nacisku,nie boj sie.
  • mamaanieli 25.03.10, 19:05
    Ania! nie uciekaj! dziewczyna chce tylko pogadać. potem zrobisz, co
    bedziesz chciec. daj sobie ostatnią szansę.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • purim 07.04.10, 11:38
    Aniu? Co u Ciebie? napisz koniecznie...
    --
    www.ewangelia.com
  • hakin1983 08.04.10, 13:20
    Jestem w ciazy mam juz dwojke maluchow i nagle spoznia mi sie okres zrobilam test wyszedl pozytywnie, mysle ze to jakis 6 tydzien. Chcialam usuna,pozniej zwatpilam, az maz mi powiedzial ze nie stac nas na dziecko, ze nasza dwojka na tym ucierpi i tak ledwo wiazemy koniec z koncem. A ja tak naprawde nie wiem co zrobic..Wiem ze ma racje! Mialam isc do lekarza zeby sie dowiedziec ktory to tydzien, jednak podswidomie ja juzchyba podjelam decyzje. Nie chce isc do lekarza nie chce wiedziec ile juz ma dziecko i nie chce go widziec na usg..Chce to miec jak najszybciej za soba..Zawiodlam sie bardzo na mezu myslalam ze on chociaz bedzie za tymmalenstwem( ja chcialam na poczatku usunac) czekalam az mi powie zze sobie poradzimy ze bedzie dobrze..Ale on mi tego nie powiedzial..Jest mi ciezko ale nie mam innego wyjscia..
  • purim 08.04.10, 13:38
    Prosze Cie nie podejmuj pochopnych decyzji... Jest wiele osob ktore sa gotowe
    pomoc finansowo (w tym ja) a jak dalej nie uwazasz tego za dobre rozwiazanie, to
    wez tez pod uwage oddanie dziecka jakiejs rodzinie, ktora nie moze miec
    biologicznych dzieci...
    Jest wiele rozwiazan, a aborcja jest najgorszym...
    Moge zapytac z ktorej czesci Polski jestes ?

    Pozdrawiam
  • incognito.x 08.04.10, 13:43

    Poczekaj, może mąż ochłonie, może zmieni zdanie. Nie rób niczego w
    emocjach, w poczuciu braku wsparcia ze strony męża - po prostu
    poczekaj, daj sobie, Wam, jeszcze ze dwa, trzy tygodnie. Jeśli nie
    zmienicie zdania, te trzy tygodnie nie mają znaczenia, ale jeśli
    pomogą Wam ochłonąć i uratują Waszemu dziecku życie - to będą to
    najważniejsze trzy tygodnie Waszego życia. Tylko spokojnie. Odwagi!
  • rudasekkk31 08.04.10, 15:21
    nigdy nie pomyslalam nawet przez moment ze to moze byc taka trudna
    decyzja...jestem w ciazy,jestem sama bo tatus powiedzial zdecydowane
    NIE.zawsze myslalam ze nie nadaje sie na matke i nie nie bede sie
    wahac zeby usunac...ale teraz moja glowa poeka w szwach bo nie
    potrafie podjac decyzji...mieszkam sama,warunki powiedzmy
    mam,skonczylam studia,pracuje...ale nie umiem sobie odpowiedziec czy
    jestem w stanie byc sama...tylko z dzieckiem.czy warto sie
    uszczesliwiac na sile?moi rodzice sa tradycjonalistami nie
    zrozumieja ze bede samotna matka.jak dowiedzialam sie o ciazy bylam
    na nie.ale teraz mam wielki metlik bo obawiam sie ze znienawidze sie
    za to i nie bede potrafila ulozyc sobie zycia PO...co powiem dziecku
    gdzie jest tata?nie wiem czego bede zalowac bardziej?czy tego ze
    usune i swiadomosci co zrobilam czy tego jak bedzie wygladac moje
    zycie...
  • iktoto 08.04.10, 15:33
    rudasek. prościej jest wyjaśnić dziecku gdzie jest tata niż je zabić.
    po zabiegu jest ciężko, mi było bardzo ciężko, to bardzo duże
    obciążenie.
    nie wiem czego będziesz żałować bardziej? nikt Ci na to pytanie nie
    odpowie. nie jesteś sobie w stanie wyobrazić co czują kobiety po
    aborcji, a szkoda, byłoby Ci łatiwej podjąć decyzję na nie!!!!!!!
    no i coi z tego że Twoi rodzice są tradycjonalistami? moi też są,
    tez się ich bałam, to nie jest ważne, co powiedzą inni, spójrz w
    swoje serce, warto aby nie straciło na czystości.
    to że będziesz miała dziecko nie oznacza że do końca życia będziesz
    sama.
    skoro masz mętlik to dobrze, to bardzo dobrze, że sumienie Cię
    gryzie, to dobrze, że walczysz, ze się nie poddaląś. pójdź do
    lekarza, na usg, może to pomoże Ci podjąć trafną decyzję. może kiedy
    zobaczysz tę maleńką fasolkę to serce Ci podpowie co masz zrobić.

    skończyłaś studia, warunki masz, więc w czym tak naprawdę problem?
    że stracisz na komforcie życia? że na wakacje nie pojedizesz przez
    najbliższy rok? i co z tego, te rzeczy tak szybko przemijają, nie są
    ważne, to tylko mały dodatek, najważniejsze jest Twoje serce aby
    było czyste, nie skalane zabójstwem maleństwa.
    odradzam Ci bardzo

    monika




  • rudasekkk31 08.04.10, 15:44
    bylam juz na usg dlatego to co myslalam na poczatku jak zobaczylam
    dwie kreski na tescie troche sie zmienilo...to jest bardzo trudne
    tym bardziej ze tatus mi zarzuca ze zniszcze zycie jego,dziecka i
    swoje...nie wiem czy robi mi po prostu pranie mozgu czy ma racje...
  • incognito.x 08.04.10, 19:33

    Robi Ci pranie z mózgu - nie słuchaj go. Tak mu wygodniej, faceci
    rzadko mają syndrom poaborcyjny. On będzie miał z głowy, a to że Ty
    będziesz cierpieć jak w piekle to mu wisi. Wiesz co, nawet lepiej
    wychowywać dziecko bez takiego tatusia.

    A co do Twoich rodziców - widziałam stada tradycjonalistów, którzy
    świata poza swoimi "nieślubnymi" wnuczkami nie widzą.

    Masz warunki, wahasz się - nie uniesiesz tego ciężaru po. Nie daj
    się, zobaczysz, będziesz się śmiała z siebie, że w ogóle miałaś
    takie myśli, jak Twoje dziecko uśmiechnie się do Ciebie pierwszym,
    bezzębnym uśmiechem.
  • iktoto 08.04.10, 20:54
    nie rozumiem, rudasek, tych slów, ktore piszesz, rodząc dziecko
    zniszczysz życie dziecka? kompletnie nie rozumiem. poczytaj historie
    dziewczyn, jest tutaj julcia 1718 bodajże, jest po aborcji, nie
    radzi sobie kompletnie, miala tyle myśli samobójczych, już lezala z
    wycieńczenia w szpitalu, nie wiem c osię z nią dzieje, jej mężczyzna
    już sobie nie radzi, nie wie, co zrobić, żeby ją przywrócić do
    życia, zeby jej przywrócić chęć życia, nie ma w Niej życia, chce
    odejść do dziecka,które usunięta. mężczyzna Ją namawiał, teraz
    bardzo tego żaluje, to dobry czlowiek, ale mial tyrudne dni i nie
    dal rady udźwignąć tego, że moze zostać ojcem, poddal sie, namawial
    Ją, teraz o Nią walczy, zeby z Nim została. nie wiem, co się z Nią
    dzieje, milczy od wielu dni.
    ja wiem, ze kobiety myślą że akurat ja dam sobie radę, mnie nic nie
    będzie, ja jestem silna, udźwignę. jasne, nikt nie zdaje sobie
    sprawy z powagi sytuacji.
    jak będziesz miala Ty? nie wiem. ja mam nadzieję, że nigdy więcej
    tego nie zrobię, bo to jest zło.
    należy poniesć konsekwencje, to dziecko juz istnieje.

    a co ty czujesz w swoim sercu? ile masz lat?
  • incognito.x 09.04.10, 09:04
  • rudasekkk31 09.04.10, 18:49
    caly czas mysle...dziekuje za slowa otuchy.mam nadzieje ze podejme
    madra decyzje i nie bede zalowac niczego.odezwe sie jak sie z tym
    uporam...
  • wiesia140 08.04.10, 18:11
    A czemu mu zniszczysz życie, przecież zdecydował się świadomie na
    współżycie z tobą, tzn , że jest przygotowany do roli ojca , dla
    waszego dziecka
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 08.04.10, 18:12
    A tak na marginesie to załóż nowy wątek , bo tu się wszystko
    pochrzani spróbujemy tam ci pomoc.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • hakin1983 10.04.10, 17:05
    Rudasku wiem co czujesz ale nie rob tego bledu to ze tatus powiedzial NIE to swiadczy tylko o nim przypomni mu sie jak juz urodzisz i bedzie zalowal...Nie usuwaj! Ja tez wychowywalamsama corke od bylego odeszlam jak mala miala roczek. Wiem jak jest ciezko ale nie jest powiedziane ze nie znajdziesz milosci.Ja znalazlam mamy razem synka a teraz znowujestem w ciazy. Dla mnie to byl szok tez myslalam o aborcji ale nie moge podjac takiej decyzji.Nie warto cale zycie sie zadreczac. To jest dar i treba go przyjac nawet w najmniej oczekiwanym momencie.Mamy ciezka sytuacje nie wiemy jakto bedzie bardzo sie boje ale to moje dziecko i wychowam je najlepiej jak potrafie. Nie martw sie o rodzicow jak zobacza wnuka to serce im zmieknie, zobaczysz. Jestem z Toba....
  • iktoto 08.04.10, 15:26
    to nie jest tak, że kiedy usuniesz, to nagle przestaniesz myśleć o
    dizekcu, Ono już jest i nic tego nie zmieni, to nie jest tak, że
    idziesz na zabieg, potem otwierasz oczy i dalej fruniesz sobie jak
    motylek, jakby nic się nie stało, to nie jest możliwe, to dizecko
    już jest, obojętnie ktory tojuż tydzień, to już Ono jest. Skoro mąż
    nie potrafi podjąć decyzji to Ty ją podejmij. to że nie chcesz
    wiedizeć który to już tydizeń to nie oznacza że nie będizesz potem
    sie nad tym zastanawiać, możesz oczywiscie wszystkoteraz wypierać,
    ale co to da. też jestem po aborcji.
    skoro zawiodłaś się na mężu to nie zawiedź sie na sobie!!! Faceci
    zaczynają zazwyczej myśleć po zabiegu kiedy już nie można czasu
    cofnąć, kobiety wcześniej nawiązują więź z dzieckiem.

    pozdrawiam
    monika
  • hakin1983 08.04.10, 15:49

    Jestem z Poznania..Nie wiem nic chcialabym sie obudzic z tego koszmaru!Wszyscy mi gadaja zebym usunela bo co zrobimy..Przeciez 3 dziecko to juz wielki problem, a ciekawe jak bylyby pieniadze to szyscy byliby szczesliwi ze jestem w ciazy?? Nie wiem co zrobic, nie chce robic krzywdy moim dzieciom zabierajac im resztki dziecinstwa bo nie stac nas bedzie juz na nic jezeli urodze..
  • wiesia140 08.04.10, 18:05
    a może ci wszyscy , zamiast gadać o aborcji by wam pomogli przy tym
    trzecim dziecku, skoro tak im na waszym dobru zależy, jakby tak cała
    rodzina jego i twoja wszyscy wasi znajomi stanęli na wysokości zadania, to
    nie byłoby o aborcji, zaproś ich na to forum , może wspólnie z nimi
    zorganizujemy ci pomoc. Nie mam dużo pieniędzy , ale jestem chętna ci
    pomóc, spacerówkę jeszcze mam , znajdziemy też organizacje , które
    mogłyby by waszej rodzinie pomóc
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • incognito.x 08.04.10, 19:27

    Hakin, mam 3 dzieci - wierz mi, to nie jest koniec światasmile

    nie chce robic krzywdy moim dzieciom zabierajac im resztk
    > i dziecinstwa bo nie stac nas bedzie juz na nic jezeli urodze..

    a pomyślałaś, jak się poczują, jeśli kiedyś dowiedzą się, że
    zabrałaś im brata lub siostrę? nie łudź się, że się nie dowiedzą.

    Wszyscy
    > mi gadaja zebym usunela

    Ciekawe, czy ci wszyscy też będą mieli razem z Tobą syndrom
    poaborcyjny, czy codziennie będą myśleli o zabitym dziecku i czy
    codziennie będą chcieli oddać wszystko, żeby cofnąć czas.

    Nie bądź głupia, nie daj się wrobić w taką traumę.
  • iktoto 08.04.10, 20:48
    hakin, co to znaczy że rodząc dizecko zabierzesz swoim dzieciom
    resztki dizeciństwa??? na czym wg Ciebie opiera się dzieciństwo?
  • hakin1983 08.04.10, 19:31
    Rodzina nie wie wie garstka znajomych, tylko jedna osoba w sumie 2 sa za tym zebym urodzila..na rodzine niemamy co liczycsadniestety.. Dzisiaj juz nie wytrzymalam powiedzialam mezowi ze usune! Wiem ze jak to zrobie to moje zycie sie skonczy nie bede w stanie byc dalej z mezem nie wiem jaki bede miala stosunekdo dzieci.to straszne!!! A moze dla nas to dobre wyjscie przy naszych dlugach kolejne dziecko brak perspektyw na lepsze jutro..Nie wiem co czuje chyba powoli przestaje czuc cokolwiek..Dziekuje Wamze jestescie i Wasze wsparcie..
  • incognito.x 08.04.10, 19:40

    Hakin, sprawy materialne się ułożą, jak urodzisz - jakimś dziwnym
    trafem zawsze tak się dzieje. Czy naprawdę jesteś pewna, że jak
    zabijesz to dziecko, to materialnie się Wam nie pogorszy? Skąd
    wiesz? Czy ono ma stracić życie z powodu długów? Sama widzisz, że
    nie dasz rady żyć z czymś takim na sumieniu - więc nie rób tego, to
    najprostsze wyjście. A mąż się opamięta i przyzna Ci rację - nawet
    jeśli nie teraz, to za 9 miesięcysmile Trzymaj się, będzie dobrze!
  • wiesia140 08.04.10, 21:22
    Napisz coś o tych długach , może uda się negocjować z bankami
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • hakin1983 08.04.10, 22:43

    Watpie..sad Jest ich zbyt duzo..Mamy zadluzone mieszkanie lacznie mamy jakies 40 tysiecy do splaty razem z kredytami..Masakra co..
    Ale nie to jest najwazniejsze..Rozmawialamz mezem i powiedzialam mu co czuje jakie mam obawy ze boje sie tego ze kiedys spotkalabym duszyczke dziecka a ono zapytaloby sie :"Dlaczego mamusiu"? Tez mam obawy jak sobie poradzimy ale doszlismy do wniosku ze sobie poradzimybig_grin ze patrzac sie na nasze maluchy warto poswiecic wszystko i ze bedzie dobrze.big_grinsmile)).
    Jestem szczesliwa a zarazem pelna obaw
    Jezeli jest ktos z poznania to prosilabym o wsparcie jakies ubranka..itp. ale to za pare miesiecybig_grin
    Dziekuje Wam za Wielkie sercebig_grin
  • wiesia140 08.04.10, 23:14
    te zadłużenie na mieszkaniu to są zaległości czynszowe?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • incognito.x 09.04.10, 09:03

    Hakin, dzięki za takie cudowne wieści! Bardzo się cieszę, że i Twój
    mąż ochłonąłsmile Na pewno sobie poradzicie, a ja już zacznę się
    rozglądać za ubrankami. Odzywaj się koniecznie, zwłaszcza bliżej
    terminu - jak już będziesz wiedziała, czego Ci najbardziej potrzeba.
    Pozdrawiam serdecznie
  • iktoto 09.04.10, 09:46
    czyli będzie dzidzia? ale super, rewelacja, pokaż się tutaj za kilka
    miesięcy i wcześniej oczywiście też. nowakowa ma maleńką dzidzię,
    przeslalam jej ciuszki po mojej Michalince, pogadaj z Nią, odloży
    dla Ciebie caly komplet. mogę ja do Niej napisać, jeśli chcesz smile
  • wiesia140 08.04.10, 23:16
    Ubranka pozbieramy, a potrzebujesz coś dla starszych , mam buty w
    rozmiarze 29 ( dziewczęce)
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • hakin1983 09.04.10, 08:50
    Tak to zadluzenia czynszowesad Starsze dzieci maja Dziekujebig_grin Ale dla maucha przydadza sie rzeczy..
  • hakin1983 09.04.10, 14:28

    Napewno bede sie odzywacbig_grin Dziekuje Wam Kochane ze sie tu znalazlam i ze Jetescie. Kazda pomoc sie przyda napewno..Jestem szczesliwasmile))
  • iktoto 10.04.10, 19:21
    jak to dobrze usłyszeć, że ktoś jest szczęśliwy smile

    Napisać do Renaty, żeby ciuszki Ci zostawiła?
  • hakin1983 11.04.10, 11:30

    smile Poproszebig_grin Jezeli bylaby mozliwosc to poprosiabym o przewijak i te wszystkie rzeczy ktore sa najpotrzebniejsze.Jeszcze i tak mam duuzzo czasu by to wszystko pozbierac..Bede sie odzywac co jakis czas..Pozdrawiam!
  • iktoto 11.04.10, 13:16
    okej, napisze do Renaty, aby do Ciebie napisała i umówicie się smile
  • nowako-wa 11.04.10, 16:23
    napisałam na pocztę...
    --
  • hakin1983 31.05.10, 09:47
    Przepraszam ze tak pozno odpisuje ale dopiero teraz tu weszlam. Nic nie dostalam na poczciesad
  • hejahophula 01.08.10, 18:52
    jak tam ciąża? Hakin?
  • hakin1983 17.09.10, 09:34
    Hej! Koncze teraz 28 tydzien ciazy. Jest od poczatku zagrozonasad Mam lezec ale przy dwojce dzieci ciezko to zrobic tym bardziej ze corka zaczela pierwsza klase. Ale staram sie nie przemeczac i odpoczywac tyle ile sie da. Czasami mysle ze to kara za to ze chcialam usunac ciaze, ze o tym myslalam.. Zastanawiam sie jak spojrzec dziecku w oczy strasznie mnie to dreczy. tak wiem ze jednak sie nie zdecydowalam ale sam fakt ze chcialam..
    Bede miala dziewczynkesmile i mam prosbe z wiazku z tym moze ma ktos ciuszki dla dziewczynki? Dalej nie jest fajnie u nas z pieniazkamisad Postaram sie odzywac regularnie i informowac was o wszystkim..Pozdrawiam
  • wiesia140 17.09.10, 09:53
    Nie zadręczaj się , nic nie zrobiłaś , a myśli mamy różne , bo jesteśmy ludźmi. Z małymi ciuchami u mnie będzie problem , ale mogę ci coś zostawić po sześciolatce tak na przyszłość , mogę ci też większe buty , z których wyrosła. Dziewczyny może zorganizujemy zbiórkę finansową?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 17.09.10, 10:03
    napisz mi na priwa adres i dane, to postaram sie cos wyslac dla malucha. nie beda to rzeczy nowe, ale dobrej jakosci i czystesmile pzdr.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • incognito.x 17.09.10, 10:06

    >Dziewczyny może zorganizujemy zbiórkę finansową?

    Nie mam już małych ubranek, więc chętnie się dorzucę.
  • wiesia140 17.09.10, 10:47
    Sporządź listę czego ci brakuje i wrzuć ją tutaj. Ktoś jeszcze może się dołączyć?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • hakin1983 17.09.10, 12:07
    Dziewczyny jestescie kochane az sie poryczalam. Jest tyle dobroci w obcych ludziach ja tez nie moge przejsc obojetnie obok potrzebujacych z roznymi skutkami.. Na rodzine niemam co liczyc nie interesuja ich nasze problemy a nawet gdyby mogli to zabraliby to comamysad
    Dla dziecka najbardziej potrebuje ubranek, nie mam nikogo pokim moglabym dostac a nakupno nowych mnie nie stac. Nowakowa tez trochemi przesle. Pozatym reszta rzeczy potrzebna dla maluszka ale nie moge Was prosic o wszystko te musimy stanac na wysokosci zadania.
    Sciskam Was mocno
  • hakin1983 17.09.10, 14:02
    Body najlepiej z dlugim rekawem
    Pajacyki
    Kombinezony na zime
    spioszki
    Jakies cieple buciki
    Czapeczki jesienne i zimowe
    Rajstopki, Skarpetki,
    Spodnie Bluzy
    Kocyki
    Poduszeczki, Kolderki,
    Jezeli bedziecie mialy to poprosze rowniez wieksze ubranka
    Dziekuje serdecznie za w szystko..
  • bratyska 17.09.10, 14:49
    Cześć, jestem spod Poznania, mam zbędne ciuszki w rozmiarze 56-62-68, napisz do mnie na mejla gazetowego to się jakoś umówimy.
  • hakin1983 17.09.10, 12:12

    Dziewczyny jestescie kochane az sie poryczalam. Jest tyle dobroci w obcych ludziach ja tez nie moge przejsc obojetnie obok potrzebujacych z roznymi skutkami.. Na rodzine niemam co liczyc nie interesuja ich nasze problemy a nawet gdyby mogli to zabraliby to comamysad
    Dla dziecka najbardziej potrebuje ubranek, nie mam nikogo pokim moglabym dostac a nakupno nowych mnie nie stac. Nowakowa tez trochemi przesle. Pozatym reszta rzeczy potrzebna dla maluszka ale nie moge Was prosic o wszystko te musimy stanac na wysokosci zadania.
    Sciskam Was mocno
  • wiesia140 17.09.10, 19:51
    dziewczyny piszcie tu , o która co daje, musimy to jakoś skoordynować
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 18.09.10, 17:49
    z grupą znajomych z innego forum spotkamy sie za tydzien i bede wiedziec co bedziemy miec. wysyłamy wspólnie. wtedy napisze co jeszcze jest potrzebne.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 18.09.10, 18:44
    Mamoanieli pozdrów ich ode mnie i daj znać co i jak .....
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • koral-inka 20.09.10, 21:22
    hej chyba mamy podobny termin porodusmile
    Ja też będę miała 3 dziecko. Mam córkę 7lat i synka 3latka.
    Teraz będzie Ola. Ciąża jak u Ciebie nie planowana, ale my od razu wiedzieliśmy że urodzimy.

    Chętnie dorzucę się do zbiórki.
    Sama mam już masę ubranek dla córki, od różnych ludzi, mogę się podzielić. Będę się do nich dostawała w padzierniku. Body akurat mam bardzo dużo i chętnie się podzielę.

    Termin mam na 5 grudnia.

    Jakby co to pisz na e-mail, chętnie pogadamsmile

    Trzymaj się cieplutkosmile
  • mamalilki 20.09.10, 23:11
    Trafiłam tu przypadkiem, jeśli trzeba spakuję paczkę i wyślę, tylko dajcie znać na gazetowy. Mam sporo ubranek, mam tez kombinezon 56 porządny. Gdyby cos było potrzebne dla starszaków to tez moge poszukać.
  • mamaanieli 21.09.10, 08:14
    paczke juz organizujemy i to porzadną. całą wyprawkesmile ciuszki trzymajcie dla kolejnej potrzebującej - bo po co jednej mamie sto spioszkow w rozmiarze 56/ smile))
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • hakin1983 21.09.10, 08:44
    Mamaanieli ma racjesmile Dzidzius szybko rosnie nie zdazy wszystkiego nawet zalozyc jak tak dalej bedziebig_grin Bardzo jestem Wam wdzieczna! Dziekuje
  • modrooczka 21.09.10, 12:51
    No to ok, na razie nie wysyłam.

    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • modrooczka 21.09.10, 12:52
    Au, mamalilki to ja, tylko zapominam sie czasem przelogować, przepraszam.
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • bratyska 21.09.10, 16:24
    a ja już przygotowałam i chciałam sie tylko dopytać czy faktycznie tak jak pisała Wiesia mam tu wpisać co mam do oddania? Zrobiłam taką listę- co, z jakiego materiału i w jakim rozmiarze, ale czy tu wkleić, czy po prostu wysłać ją do kogoś kto koordynuje akcją?
  • wiesia140 21.09.10, 20:41
    wyślij mi na priv, jeśli coś będziemy brały , to ci napiszę , jeśli nie to zachowaj to dla następnej mamy tu na pewno się taka znajdzie , ,zgłosimy się wtedy do ciebie
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • bratyska 22.09.10, 09:45
    Napisałam smile
  • arwena_11 22.09.10, 16:46
    Witam wszystkich.

    Przyszłam do was z wychowania w wierze, gdzie wiesia dała link.

    mam pytanie to przyszłej mamy.
    czy opieka społeczna wam pomaga? czy korzystacie z zasiłków celowych lub innych. Dofinansowania jedzenia, przedszkola?
    czy macie dodatek mieszkaniowy?

    Ja długo byłam na pomocnych emamach i trochę oświadczeia mam w pomocy w kwestiach formalnych. Bo zbieranie ciuszków to jedno, ale oni muszą jakoś żyć. Może można im pomóc również w kwestiach finansowych.
    jakbym znała ich dochody, to mogę podpowiedzieć jaką pomoc mogą uzyskać od Państwa. jak napisac pisma itd.

    Jeżeli natomiast chodzi o zbieranie ciusków, to radziłabym jakoś pisac co kto wysyła, zeby sie nei okazało, ze bedzie dużo na 62 cm, a za chwilkę dziecko wyrośnie i nie bedzie miało co nosić.

    Może tez byłoby dobrze gdyby autorka wątku napisała coś o starszych dzieciach? Ile mają wzrostu, jaki nr butów ( długość wkładki ), moze dobrze byłoby wymierzyć cm dzieci.
    Idzie zima, jesień. Pewnie nie jedna z nas będzie robiła przegląd w szafie. Buty i ubrania dla starszych też kosztują.

    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • hakin1983 22.09.10, 19:17
    Z opieki spolecznej korzystalismy teraz nie przysluguje nam juz pomoc od nich poniewaz mam umowe, Lacznie z mezem zarabiamy jakies 3 tysiace. Moze to sie wydac duzo. Mieszkanie wynajmujemu i mamy troche dlugow i uwierzcie ze nie starcza nam. Robimy wszystko zeby spalcic jak najszybciej nasze zadluzenia maz pracuje po godzinach wyjezda na delegacje wszystko po to zeby jak najszybciej pozbyc sie tego problemu. Jezeli splacimy to wszystko bedziemy na prostej i wkoncu odetchniemy z ulga.
    Starsze dzieci dziewczynka 6 lat i chlopczyk 3 latka. Dostaje dla nich rzeczy po dzieciach kolezanki takze dla nich ubrania mam wczesniej rowniez chodzilam do lumpka wiec za grosze kupilam im tez troche ciuszkow. Jedynie o co moglabym prosic to obuwie na zime. Corka ma rozmiar 27-28 a syn 25.
    Nie ukrywam ze jest ciezko ale z pomoca takich ludzi jak Wy napewno bedzie nam latwiej.
  • wiesia140 22.09.10, 21:49
    hakin spokojnie , arwena chce ci pomóc. Opisz trochę jak wygląda sytuacja z tymi długami , może da się coś z tym zrobić.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 23.09.10, 08:18
    chce doniesc, ze wyprawka dla malucha skompletowana. przynajmniej do 3 miesiecy jest wlasciwie wszystko.
    czy buty dla starszych dzieci moga byc uzywane?
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • hakin1983 23.09.10, 08:47

    Oczywiscie ze taksmile
    Co do dlugow to najgorszy jest kredyt w banku wzielismy go zeby splacic poprzednie zadluzenie mieszkania teraz tego zalujemy bo wcae nie trzebabylo go brac. Byly wlasciciel mieszkania nas oszukiwal z rachunkami za wode wystawial kolosalne rozliczenia a my glupki zeby nie stracic mieszkania to splaclismy. Teraz mamy za swoje. Ostatnio bank chcial nam wypowiedziec umowe bo zalegalismy z dwom ratami. Ale jakos udalo sie wplacic pieniadze bo komornika to juz bysmy nie przezylisad Bank twierdzi ze zostalo jeszcze 24 tysiace ale tak twierdzi od stycznia wiec niewiem o co juz chodzi. Rata wynosi ponad 800 zl miesiecznie jezeli to splacimy to bedzie z gorki. Maz dodatkowo bierze jakies zlecenia i wszystko wplacamy do banku. Chcialabym mu pomoc dorobic ale jak w zagrozonej ciazy?? dodatek mieszkaniowy nam nie przysluguje nie miescimy sie w metrazu mieszkania. Wyprowadzilismy sie z poprzedniego ktore mialo 44 m teraz mamy 60 a placimy tyle samo, dzieci maja ogrod. Maz stara sie jak moze widze jak mu ciezko dlatego Wasza pomoc jest dla nas taka wazna.
  • arwena_11 23.09.10, 14:54
    Hakim, bank sobie może was straszyć ile chce. Żeby dać sprawe do komornika, to musi mieć wyrok sądu. Jeżeli da sprawę do firmy windykacyjnej to też nie ma najczęściej na to żadnej podstawy prawnej, a taka firma nie ma praw. Żeby mieć prawo do ściągania należności trzeba mieć WYROK SĄDU.
    Zauważcie, ze firmy windykacyjne takie jak np. KRUK czesto piszą pisma, straszą, ale nic nie idzie poleconym, żadko która sprawa trafia do sądu. Dopóki nie mają potwierdzenia że otrzymaliście wezwanie do zapłaty ( list polecony ), mogą się pocałować. Dług przedawnia się po ok 3 latach.

    Proponuje iść do banku i poprosić o historię kredytu ( wydruk z ich konta kredytowego ), gdzie będziesz miała czarno na białym ile spłaciłaś, ile zalegasz itd.

    3000 na 4 osoby, to ok 750 zł, ale już 3000 na 5 to 600. Trzeba posprawdzać na jakie zasiłki możesz liczyć. I pytanie czy to jest równo 3000 czy mniej. No i czy po urodzeniu dziecka będziesz miała dochody? Po macierzyńskim wrócisz do pracy czy będziesz brała wychowawczy?
    Warto o tym wszystkim pomyśleć wcześniej i zorientować sie jakie papiery będą potrzebne i je zbierać.

    Czy u ciebie są dwa becikowe? Zorientuj się i przy okazji dowiedz się jaki dochód musisz spełniac żeby ewentualnie dostać te drugie ( dla osób w cieżkiej sytuacji niektóre gminy czy miasta dają dodatkowe pieniądze ).

    Czy mieszkanie wynajmujesz legalnie?

    Jeżeli nie to zawsze mozesz postraszyć wynajmującego US. Jeżeli legalnie to możesz się starać o dodatek mieszkaniowy do czynszu.

    Pamietaj ustawa o lokatorach chroni właśnie lokatorów a nie właścicieli mieszkań. NIkt nie wyrzuci cię na bruk z małymi dziećmi.
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • hakin1983 23.09.10, 17:15
    Mieszkanie wynajmuje legalnie, jest tez drugie becikowe 500 zl moze uda sie je dostacsmile Z bankiem maz ma zalatwic sprawe wlasnie jest w Warszawie wiec ma podjechac i zapytac sie o co chodzi z tymi ratami.
  • arwena_11 23.09.10, 18:28
    hej,
    Jeżeli możesz i dasz radę to idź do gminy i złóż wniosek o dodatek mieszkaniowy.

    tu masz link co potrzebne jest u ciebie w Poznaniu


    bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/sprawy.html?co=opis&sp_id=105794
    To może nie będzie dużo, ale zawsze coś. Jak masz umowę najmu, to nie będzie problemu.
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • hakin1983 23.09.10, 18:44
    Arwena dowiadywalam sie moge zloyc dopiero jak urodzi sie dzidzia. Na 4 osoby metraz niemoze przekraczac 55m. Na piec osob jest to 60 m czyli tyle co mamy teraz wiec z dodatkiem musze poczekac. Dziekuje za zaangazowaniesmile
  • arwena_11 24.09.10, 10:29
    Ale już możesz kompletowac dokumenty, bo trochę ich jest. Poza tym jest coś takiego, że ptrzy bardzo ciężkiej sytuacji finansowej mogą limit zwiększyć o 30%, czyli u ciebie to byłoby spokojnie te 60 m. ( limit na 5 osób to 65m. ). Napisz podanie, uzasadnij swoją sytuację ( napisz jak wam cieżko, kolejne dziecko itd ) i złóż. Oni musza ci odpowiedzieć na piśmie dlaczego nie dadzą. A i napisz że w zwiazku z trudną sytuacją rodzinną prosisz o przyznanie dodatku

    Napisz : Zgodnie z art.5 par.1 ust.1 i ust.5 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych, prosisz o przyznanie mi dodatku mieszkaniowego. Moj a prośbę motywuję........................................., Jako potwierdzenie mojej sytuacji załączam następujące dokumenty:
    1.
    2.

    Oni mają 14 dni na odpowiedź. Jak będzie negatywna to można się odwoływać.
    W urzędzie nic nei załatwia sie na "gębę". To nie w ich interesie leży dawanie ci pieniędzy. Ale dając odpowiedź odmowną muszą wydać decyzję i podać podstawę prawną

    Tu masz link do ustawy


    bip.ktbs.pl/aktualizacja/data/pliki/6_2.pdf
    A i pamietaj, ze ten dodatek dają ma 6 miesiecy, potem trzeba przedłużać. Czyli jak idzie 5 miesiac dodatku składasz kolejne podanie o przyznanie go. Żeby był czas na wymianę korespondencji i wydanie decyzji.

    Składaj już teraz, a nuż sę uda wywalczyć wcześniej niż po urodzeniu dziecka. Poza tym możesz składać podanie o przyznanie dodatku od dnia np. 1 stycznia ( nie wiem na kiedy masz termin ?) motywujac to iż od tego dnia pogorszy się twoja sytuacja jeszcze bardziej, bo urodzisz dziecko i wtedy będzie już was 5 czyli spokojnie na 60m.

    Ale najpierw weź jednak zawalcz o te 55 +30%. To trochę więcej niz 60m.
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • mamaanieli 26.09.10, 10:37
    pragnę donieść, ze córeczka hakina ma juz wszystko czego potrzeba niemowleciu na peirwsze miesiace zycia. od skarpetek przez spioszki po ciepłe ubranka i posciel. zbieramy sie powoli do wyslania. dziewczyny, ktore mają do oddania ciuszki - czekajcie na nastepną dziewczyne, ktorej bedzie mozna pomoc.
    ps. ja tylko rzuciłam hasło jakby co - wiele osob działało przy wyprawce.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 26.09.10, 11:01
    przesłałam ci na priv adres hakin. Dostałaś?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 26.09.10, 11:08
    kołderką , poduszką?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 26.09.10, 13:11
    jak mowie wszystko, to wszystko. adres hakin przyslala mi sama wczesniej. dzieki
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 26.09.10, 20:33
    podziękuj od nas, tobie też należą się wyrazy uznania od nas
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 27.09.10, 00:56
    modrooczki
    mamalilki
    koral-inki
    bratyski ( ciebie przepraszam za uchybienia z mojej strony)
    arweny_11
    anka40
    zuzanki 79
    i wszystkich innych , którzy wyrazili chęć i poświęcili swój czas, by wziąć udział w akcji
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • hakin1983 27.09.10, 10:33
    Dziewczyny z calego serca DZIEKUJE.
    Brak mi slow zeby cokolwiek napisac..Jestescie wielkie...smile
  • wiesia140 27.09.10, 10:48
    Tobie dał ktoś inny , te dziewczyny , które wymieniłam zgłosiły swoją gotowość , ale z racji tego ,że mamaanieli uzbierała od kogoś innego , więc zrezygnowałyśmy, ale podziękowania się należą za wolę , chęć i czas poświęcony na przeszukiwaniu szaf.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 27.09.10, 10:49
    Niech te , które mogą i mają możliwość zachowają ciuszki , dla następnej mamy, która sie tu na pewno pojawi.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • koral-inka 27.09.10, 14:02
    zaglądam tu co jakiś czas, ale gdybym coś przeoczyła pisz do mnie na gazete. Ja będę miała dziewczynkę w grudniu i na pewno jakieś ciuszki się znajdą do oddania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka