Dodaj do ulubionych

przed decyzja

12.06.10, 14:45
Witam,

Jestem w ciąży zamierzam usunąć ciąże w czwartek tj 17... Czemu chyba
dlatego że nie podołam wychowaniu dziecka, zreszta nie wiem co o tym
myśli ojciec dziecka mój partner... tzn dowiedział się poweidziałam mu
że usunę ciążę bo nie widzę innego rozwiązania i od tej pory mniej ze
sobą rozmawiamy... dłużej pracuje... powinnam się go zapytać o zdanie
??
Edytor zaawansowany
  • mama.rozy 12.06.10, 16:51
    a skąd wiesz,że nie podołasz wychowaniu?i skoro masz kontakt z ojcem dziecka,to
    znaczy,że nie jesteś sama,a on ma prawo się co do przyszłości tego dziecka
    wypowiedzieć.
    usiądźcie spokojnie i porozmawiajcie,jak chcesz,to napisz nam wiecej,tu się
    wiele problemów da rozwiązać.poczytaj sobie posty dziewczyn,które są po
    aborcji.nie szkoda ci samej siebie?nie niszcz sobie życia(nie niszcz tego życia
    w sobie...).
    aborcja to nie jest dobra rozwiązanie problemu,a często od niej zaczyna się
    lawina nieszczęść.
    dawaj znać,d.
  • incognito.x 12.06.10, 21:59

    A wiesz, czy podołasz temu, co się będzie działo później? Nie
    podejmuj decyzji pochopnie, porozmawiaj z ojcem dziecka, poczytaj,
    co tu piszą dziewczyny po. Wszystkie chcą cofnąć czas. Ty jeszcze
    możesz tego nie zrobić. Spokojnie. Po usunięciu nie ma dziecka, ale
    nigdy nie będzie tak, jak by go w ogóle nie było. Usunięcie nie
    usuwa problemu, ale tworzy nowy. Naprawdę. Weź to też pod uwagę. Do
    czwartku jeszcze dużo czasu, odzywaj się!
  • 11.jula 13.06.10, 10:18
    Wszystkie, z tych, co zdecydowały sie urodzić, jakoś dają sobie
    radę. I mimo, ze sytuacja wydawała się im beznadziejna, teraz dają
    radę. Natomiast nie wszystkie z tych, co usunęły zdołały z tym
    normalnie żyć. Część stanęła na nogi po wielu latach, część wydaje
    ogromną kasę na terapię (większą aniżeli kosztuje utrzymanie
    dziecka), część żyje w próżni, bo nie może sobie dać rady z tym, co
    zrobiły.
  • zmeczona.0 13.06.10, 20:00
    Pisz tu jak najwięcej. Przed aborcją wydawało mi się, że jest dużo powodów, żeby
    usunąć, teraz każdy z nich wydaje mi się bzdurą. Po ponad roku, pomimo ciężkiej
    terapii nadal nie jest ze mną dobrze. Nie jest tak, że wpędzam się w poczucie
    winy (jak pewnie powiedzieliby Ci co uważają, ze syndrom to wymysł nawiedzonych
    dewot)ale czuje ogromny żal, ze tego dziecka nie ma na świecie. Zaskoczenie
    ciążą wywołuje strach, łatwo wtedy o błąd. Sama piszesz, ze zastanawiasz się nad
    aborcją bo myślisz, że sobie nie poradzisz. Dlaczego masz sobie nie poradzić?Nie
    warto fundować sobie takiej traumy.
  • mamaanieli 13.06.10, 20:13
    uspokoj sie. daj sobie czas - bo jestes przerazona. z przerazenia to
    nic dobrego nie pochodzi.
    dziecko to nie koniec swiata tylko początek.
    zabicie dziecka to najgłupsze co mozesz zrobic.
    nie ma tak zlej sytuacji, której nie da sie zmienic lub która zmieni
    sie za rok, czy dwa na lepszą.
    masz rece, nogi i glowe. to sporo. zwykle ludzie z takimi atrybutami
    umieją sobie z zyciem radzic. wiec pracuj i mysl. a nie rób czegos,
    czego bedziesz żalowac do konca zycia.

    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • julka1988 14.06.10, 11:58
    Witaj."Nie dam sobie rady, nie poradze, to jeszcze nie ten czas na dziecko" to najczęstsza wymówka,a najgorszym rozwiązaniem jest aborcja.Aborcja nie rozwiąże problemu a zacznijmy od tego ze ciąża nie jest problemem.Dopiero po aborcji zaczyna się koszmar.A pamiętaj ze czasu się cofnąć nie da.Porozmawiaj z ojcem dziecka i pisz tutaj jak najwięcej.
  • incognito.x 15.06.10, 14:35
  • worldbeme 15.06.10, 16:59
    witajcie to z nowu ja.. mam kontakt z ojcem dziecka ale chyba on tez
    nie chce dziecka ciężko jest mi o tym z nim porozmawiać ale wiecie
    ostatnio przez przypadek pomyliłam iphony bo chciałam sprawdzić
    pocztę i otworzyłam jego przegladarkę internetową i zobaczyłam
    portal randkowy a włąściwie erotyczny... sprawdziłam to przegląda
    profile dziewczyn nie wiem czy chce mnie zdradzić ale może ???
    Zresztą zaczął je przeglądać w dzień kiedy poprosiłam go aby mnie
    zabrał do ginekologa bo zepsoł mi się w tedy samochód a on nie
    zdążył powiedział mi że dalej pracuje owszem był w firmie ale raczej
    nie pracował z tego co sprawdziłam... nie wiem czy to dlaetego że
    nie radzi sobie z sytuacją czy dlatego że już mnie nie chce ??
  • mama.rozy 15.06.10, 17:54
    to chyba czas na kilka wyborów w Twoim życiu,wybieraj tak,żeby potem nie żałować.
    wydaje mi się,że czas porozmawiać z tym gościem,w jakim kierunku idziecie,czy to
    jest jeszcze związek wart Twojego zainteresowania.sama zobacz-chcesz sie tak dac
    traktować?ten facet wydaje mi się kompletnie niedojrzałym typkiem,ale to Ty
    znasz najlepiej jego charakter.
    kolejna sprawa-nie piszesz nic,jak wygląda Twoje życie zawodowe,czy
    pracujesz,czy masz oparcie w rodzinie.to dużo daje,chociaż czasami się wydaje,że
    sytuacja jest nie do rozwiązania.poczytaj niedawne posty dziewczyn,które nagle
    zostały same,a sobie radzą.
    czasem łatwiej wychowywać dziecko samotnie,niż pchać się w związek kompletnie
    bez sensu.
    pisz co się u Ciebie dzieje i zaufaj temu,co piszą dziewczyny po
    aborcji.pozdrawiam,d.
  • worldbeme 15.06.10, 18:36
    Widzicie pracuje na razie zamuje sie menagerka zespolu hip-hopowego, a
    od sierpnia mam pracować dla tv... jak będę w tej ciąży to raczej mnie
    zwolnią.. mam oparcie w rodzinie tyle tylko ze raczej nie pomogą mi
    finansowo... ech ciężko jest dziś pogadam z moim facetem problem w tym
    że naprawdę go kocham i może jakby mnie poprosił albo cokolwiek
    powiedział nie robiłabym tego ale on nic... tylko szuka nowej kobiety
    ech to potworne poprostu ... mieszkamy razem zawsze wszystko było
    cudownie teraz już nie jest...
  • zmeczona.0 15.06.10, 20:27
    Teraz wiem,że dałabym radę wychowywać dziecko nawet sama. Z tym co się dzieje po
    aborcji ze mną nie daje sobie rady. Najpierw pomyśl dobrze jak Ty sama czujesz,
    bo tak fatwo można się dać wmanipulować w decyzje, których tak naprawdę się nie
    chce.
  • mamaanieli 15.06.10, 21:17
    dziewczyno, nie obraź się, ale troszkę zimnej wody nie zaszkodzi.
    czy praca w tv jest taką samą wartością jak życie własnego dziecka?
    czy w facecie idiocie (sorki ale to wynika z twojego opisu) będziesz
    zakochana całe życie?
    Ty jesteś wartością i wartością jest Twoje dziecko. POnad to, nie ma
    nic. Jeśli jesteś menadżerką to znaczy, ze masz głowę na karku. po
    urodzeniu dziecka ta głowa ci nie spadnie.
    Pracuję zawodowo (stanowisko poważne, dobrze płatne), jestem
    wykształconą tzw. kobietą sukcesu. I mam czworo dzieci. pozdrawiam.
    ps. tak - mam tez męża. ale on takich szopek jak twój wybranek nie
    robi. gdyby robił - nie byłabym z nim ani chwili. zakochanie
    zakochaniem, a rozum - rozumem.

    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • iktoto 15.06.10, 22:15
    nie będę nowatorska w tym co napiszę: podstawą jest szczera rozmowa
    z partnerem, to nie tlyko Twoje dziecko. Odpowiedzialność ponosicie
    za Nie Obydwoje!!!!! to nie jest tak, że problem zaraz zniknie, sama
    jestem po aborcji i wiele lat zajęła mi walka z tą głupotą, ktorej
    się wtedy poddałam, to bywa naprawdę ciężka walka. jest tutaj
    julcia, poczytaj Jej wątek.

    monika
  • zmeczona.0 15.06.10, 23:10
    Mogę sobie tylko wyobrażać ile energii do działania daje dziecko, jak człowiek
    jest się w stanie zmobilizować. Ile energii zabiera aborcja niestety się
    przekonałam. Nie bardzo wiem co mam ze sobą teraz zrobić pomimo naprawdę
    ciężkiej pracy nad sobą. A facet z tego co piszesz o nim kopnie Cie jak się
    rozsypiesz i będziesz oczekiwała wsparcia.
    Masz coś cudownego, nie daj sobie tego odebrać i wmówić, ze nie dasz sobie rady.
    Nie warto.
  • incognito.x 16.06.10, 09:23

    Wiesz co, z tego, co piszesz, to wydaje mi się, że na tego faceta w
    ogóle się nie oglądaj, ani nie licz. Bo będzie tak, że dla rzekomego
    ratowania tego związku zabijesz dziecko, a on i tak za chwilę kopnie
    Cię w d... Tak mi to niestety wygląda. Ratuj się póki możesz i
    zwiewaj. Masz się gdzie wyprowadzić? Facet nie jest wart funta
    kłaków i nie wierzę w żadne gadki o tym, że jest zszokowany sytuacją
    i nie może się odnaleźć. Łajza nie facet.

    W sumie to się ciesz, że takie coś wyszło z niego przed ewentualnym
    ślubem. I nie zabij dziecka dla palanta.

    Trzymaj się i odzywaj!
  • wiesia140 16.06.10, 09:58
    Być może jego to przerasta, daj mu trochę czau na oswojenie się z
    sytuacją, nie podejmuj decyzji pochopnie, bo ani praca , ani on nie są
    ważniejsi od dziecka.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • nati1011 17.06.10, 08:44
    Nie znam zadnej dziewczyny, której aborcja uratowała związek.
    Kończyło sie albo rozstaniem - facet nie mógł znieść bólu dziewczyny
    po aborcji, albo dziewczyna obwiniała go o to co sie stało i
    odchodziła, trzeci - najtragiczniejszy chyba wariant, to po aborcji
    facet mówił: wiesz, liczyłem, że tego jednak nie zrobisz. W sumie to
    chciałem tego dziecka. Kobieta, ma wtedy ochotę z okna skoczyć.
    Jeżeli uda im sie zostać razem, to i tak mają wiele trudnych tematów
    do przepracowania.

    Nawet statystycznie decyzja o urodzeniu dziecka lepiej rokuje.
    Większość facetów na wieść o ciaży jest zaszokowanych. Gadają
    głupoty, i potrzebują troche czasu by zaakceptować ten stan. Kobiety
    też nie zawsze wpadają w euforię na wieść o ciaży - nawet jeżeli
    była chciana, to na poczatek przychodzi strach, przerażenie, chęć
    ucieczki.... to naturalne. Tego doswiadcza wiekszość kobiet. Dlatego
    trzeba dać sobie czas na osowojenie. Na podjecie - przemyślanej -
    decyzji. Decyzje podejmowane w pośpiechu, pod wpływem iracjonalnego
    strachu zawsze są złe.
    Daj sobie czas. 2-3 tygodnie. Ochłoń. Zastanów się, czy potrafisz
    normalnie żyć "po". Tej decyzji nie da sie nigdy cofnąć. Zostanie z
    toba na całe zycie. Jesteś gotowa? W 100% pewna? Daj sobie czas. Jak
    nie zmienisz decyzji, to jeszcze zodążysz sie tego dziecka pozbyć.
    Ale później nie będzie juz odwrotu.
    --
    miłość to wybór i wierność wyborowi
  • incognito.x 17.06.10, 09:21
    Odezwij się, powiedz nam co myślisz...
  • worldbeme 18.06.10, 17:54
    Zrobiłam to już po... całkiem pusta chyba miałyście racje stracilam
    jedyną osobę kto?a moglą mnie pokochać bezgranicznie ..... głupia
    jestem trudno... wiece chyba nie dacie rady uchronić kobiet przed
    decyzją... szkoda że nikt was nie posluchał...
  • mama.rozy 18.06.10, 21:25
    tyle ci mogę napisać-masz w niebie małego aniołka,westchnij czasem do niego...
    i pewnie dziewczyny cię wezmą na bliznę,takie forum,gdzie będziesz mogła więcej
    napisać...
    szkoda.nie znikaj teraz.
  • twoj_aniol_stroz 19.06.10, 18:07
    Czasem dziewczyna posłucha rady, czasem nie... Niestety decyzja o aborcji jest jedną z tych, że nie da się spróbować, nie można być w ciąży na próbę i nie da się dokonać aborcji na próbę. Decyzja, jakakolwiek, jest decyzją ostateczną. Ty podjęłaś decyzję taką a nie inną i odwrotu już nie ma. Teraz jest czas poradzenia sobie z tą pustką. Nie będzie to łatwy czas, ale da się go przetrwać. Jeśli chcesz, wyślij zgłoszenie na Bliznę, tam dziewczyny pomogą Ci przejść te trudne chwile. To co najważniejsze to nie zamrozić się w środku, pozwolić bólowi boleć, pozwolić smutkowi na łzy i powoli wybaczyć sobie to co się stało.
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • mamaanieli 19.06.10, 19:26
    gdyby nas nikt nie słuchał, większośći z nas by tu nie bylo. na
    szczescie wiele slucha.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 23.06.10, 09:15
    Czemu milczysz?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • iktoto 24.06.10, 10:35
    my nie damy rady ochronić rzadnej już kobiety? nie wierzę w to!!!!

  • wiesia140 26.06.10, 11:08
    my nie damy rady ochronić żadnej już kobiety? nie wierzę w to!!!!

    i oby tak dalej Monika, uchronić choćby jedną to tak jakby uratować świat.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 28.06.10, 14:15
    Cześć dziewczyny wróciłam, zrobiłam największą głupotę swojego
    życia... nie porozmawiałam ze sobą ani z moim partnerem na poważnie,
    w głebi siebei chciałam żeby mnie zatrzymał przed decyzją, nie
    zatrzymał szanował moje od zawsze wygłaszane poglądy na temat ciąży
    i aborcji i prawa kobiety do decyzji o jej ciele. Myslałam że nasz
    związek się rozpada tylko to nie była prawda, widzicie stało się
    jeszcze dużo rzeczy o których nie wiedziałam bo nie chciał mnie
    martwić przed zabiegiem, ktoś a właściwie jego byla powiedziała mu
    że go zdradzam co oczywiście nie było prawdą. Nie byłam pewna czy on
    mnei kocha ale jak pytał się mnie czemu go okłamuje widziałam tylko
    bardzo zranionego faceta, cierpiącego.. wyjaśniliśmy sobie wszystko
    potem przyszedł czas rozmowy o aborcji której dokonałam trzymałam
    się długo aż w końcu nie dałam rady i zaczełam płakać, powiedziałam
    mu że nie umiem sobie z tym poradzić że boje się tego kogo starciłam
    kogo sama zniszczyłam, rozmawialiśmy długo najważniejszym zdaniem
    jakie usłyszałam było to że on się nie bał, że byłam pierwszą
    kobietą z którą chciałby mieć dziecko mimo tego że ma już 35 lat,
    chce mieć ze mną dziecko. Nie teraz bo dla mnie jest zbyt wcześnie
    po zabiegu ale nie wykluczam tego w przyszłości, nie wykluczam
    naszej miłości którą możemy jeszcze komuś ofiarować.
    Widzicie piszę to bo chcę uświadomić chociaż jednej kobiecie jak
    ważna jest rozmowa z samą sobą i z partnerem. gdybym ja wiedziała że
    on myśli że go oszukuje i gdyby on wiedział że chce tego dziecka
    wszystko potoczyłoby się inaczej... Tak więc kobiety rozmawiajcie !!
  • mama.rozy 29.06.10, 20:25
    to bądź tu na forum,zaglądaj czasem,niestety-możesz się teraz dzielić
    doświadczeniem...może komuś pomożesz?
    i dobrze,że sobie pewne rzeczy wyjaśniliście,życzę Wam szczęściasmile
  • mamaanieli 08.07.10, 22:03
    poczytaj sobie jak "to usunięcie" się skonczyło. nie tylko dla
    biednego dziecka.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • worldbeme 09.07.10, 11:59
    Zdaję sobie z tego sprawę chodzi mi tylko o to że zamiast zamartwiać
    się można się zmienić, poprawić, sprawić że będzie się lepszym
    człowiekiem pomóc komuś, tylko tak można choć w części naprawić swój
    błąd. To chciałam powiedzieć wszystkim. Aborcja rani, zmienia osobę
    ale postrajmy się aby ta zmiana pomogła komuś, postarajmy się być
    lepszym człowiekiem, uważam że daję to większą wartość niż
    zamartwianie się i bezgraniczna wiara w boga tak jest łatwiej dla
    was dziewczyny, bóg pomaga bóg wybacza, super ! ale to coś zmienia,
    że wyspowiadacie się, uważacie że to jest odkupienie winy kilka
    zdrowasiek ? Nie dziewczyny, zamykacie się w swoim cierpieniu i tyle
    jedyne co robicie to kilka postów pisząc dziewczyną nie róbcie tego
    będziecie żałować, to morderstwo etc. A może zamiast rozpisywać się
    jak wam źle sprawicie że ktoś przez was się uśmiechnie ? może
    zrobicie kilka dobrych uczynków. Na tym forum brak jest empatii
    udajecie altruistki a tak naprawdę zamykając się w swoim cierpieniu
    stajecie się tak samo egoistyczne jak w trakcie aborcji. Wiem że
    mnie znienawidzice ale przeczytałam wiele waszych postów i wiecie co
    ? nie pomagacie zawsze piszecie to samo, te same nic nie warte
    frazesy o bogu, cierpieniu o bliźnie. Blizna jest mam ją na sercu to
    prawda, cierpię to też prawda, żałuję ale nie zamknęłam się w klatce
    przed światem, bo to moja wina, jedyne co mogę zrobić to stać się
    lepszym człowiekiem, pomóc komuś, ja infantylnie wierzę że pomoc
    innym pomoże mi samej uporać się z bólem i żalem. . .
  • wiesia140 10.07.10, 18:35
    . Na tym forum brak jest empatii
    udajecie altruistki a tak naprawdę zamykając się w swoim cierpieniu
    stajecie się tak samo egoistyczne jak w trakcie aborcji.
    empatia to w ogóle coś , co niestety zanika

    ale to coś zmienia,
    > że wyspowiadacie się, uważacie że to jest odkupienie winy kilka
    > zdrowasiek ? Nie dziewczyny, zamykacie się w swoim cierpieniu i tyle
    > jedyne co robicie to kilka postów pisząc dziewczyną nie róbcie tego
    > będziecie żałować, to morderstwo etc.

    skąd wiesz, co robią w życiu, może nie poprzestają na tym , wiem , że kilka
    wspiera domy samotnej matki

    > zamartwianie się i bezgraniczna wiara w boga tak jest łatwiej dla
    > was dziewczyny, bóg pomaga bóg wybacza, super

    sądzisz,że uwierzyć w to jest łatwo i prosto ..
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 10.07.10, 19:31
    wiesia, chyba szkoda słów. dziewczyna nie wie co pisze. dawno takich
    bzdetów pseudopsychologicznych nie czytalam. dojrzeje zapewne za jakiś
    czas. jaaaaaakiś. sadząc ze sposobu rozumowania.
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • 11.jula 10.07.10, 21:17
    > A może zamiast rozpisywać się
    > jak wam źle sprawicie że ktoś przez was się uśmiechnie ? może
    > zrobicie kilka dobrych uczynków.

    Ok, to w takim razie jakie masz propozycje, chętnie się dołączę.
    Zdaję sobie sprawę, że moja pomoc może być mizerna, ale nie jestem w
    stanie wymyślić coś mądergo. Jeśli masz pomysł, to podziel się, jak
    twoim zdaniem ta pomoc powinna wyglądać.
  • wiesia140 10.07.10, 19:37
    może przechodzi taki etap , dobrze ,ze się nie poddaje całkowicie rozpaczy.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 10.07.10, 19:52
    profesjonalny psycholog pewnie nazwałby to "wyparciem".
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 10.07.10, 20:24
    nie wiem , może nie wypiera, tylko próbuje się po tym wszystkim
    pozbierać, żeby normalnie funkcjonować, życzę jej jak najlepiej.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • 8margarita8 10.07.10, 22:09
    tez sie tak trzymalam twardo,do czasu az dotarlo do mnie za bez
    terapii sobie nie poradze,
  • 8margarita8 10.07.10, 22:12
    ma racje owszem w tym co pisze,ze mozna stac sie innym
    czlowiekiem,ale to nie nastapi poki sie nie przerobi problemu,nie
    zrozumie przyczyn wlasnego zachowania i nie pogodzi z tym co sie
    zrobilo
  • wiesia140 10.07.10, 23:49
    z tym ma rację ,zgadza się
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • marlena1647 10.07.10, 23:48
    Kobieto posluchaj uważnie ego co ci teraz właśnie chcę przekazać.
    Mam 22 lata i od 20 tygodni jestem w ciąży. O moim stanie
    dowiedziałam się bardzo wcześnie i nie ukrywałam tego przed swom
    partnerem. Niestety Łukasz nie zaakceptował tego oczywistego fatu i
    newet się nie pojawił do podjęcia dla mnie trudnej decyzji.
    Wiedziałam, że on nie chce dzieci przynajmniej nie teraz no ale co
    zrobić. w 6 tygodniu ciąży wylądowałam w szpitalu na podtrzymaniu
    ciąży ponieważ zaczęłam plamić a wytworzyły się krwiaki. W tym
    miejscu uświadomiłam sobie jak bardzo nie chcę aborcji. Na sali,
    gdzie leżałam zawsze z dwoma kobietami, które usilnie pragnęły mieć
    dziecko ale niestety nie było im to dane. Płakałam razem z nimi. Nie
    wiesz nawet jak się czułam kiedy serce naszego maleństwa biło a
    ich........ Każda inaczej znosiła ten straszny zabieg. Jednego dnia
    przyszła nawet kobieta, która nie ma szans na to, że kiedykolwiek
    przytuli córeczkę. Każda ciąża będzie się kończyła poronieniem takie
    są wyniki testów genetycznych. Kobiety które poroniły w 5 7 czy
    nawet wcześniejszych miesiącach zawsze potrzebowały opieki
    psychologa. 18- latka, której dziecko było z licznymi wadami
    genetycznymi samo wybrało - śmierć. Przeżywała to bardzo boleśnie.
    Wiesz co ja czułam kiedy przez 2 tygodnie mój były mnie nawet nie
    odwiedził?? A wydzwaniał i mówił, że mnie kocha ale nie ma teraz
    czasu na dziecko?? Powiedziałam wtedy sobie, że nawet gdyby się
    paliło i waliło moje dziecko przyjdzie na świat, a Łukasz niestety
    będzie słono za to płacił. Rodzice nadal nie chcą bym była samotną
    matką ale co zrobić?? Zapytałam kiedyś co miałam zrobić?? Usunąć??
    Ojciec dziecka zaproponował mi aborcję w 12 tygodniu i wiesz co mu
    powiedziałam "TAK" ale dałam mu tylko czas 3 godz na załatwienie. na
    szczęście nie jestem taka nierozsądna. Szybciej poszłam sobie z
    zajęć. Przez kolejne dni nie odbierałam tel. A tylko po to by
    sprawdzić jak bardzo kocham moje maleństwo. Nie obchodzi mnie to, że
    zwolniłam się z pracy miesiąc przed poczęciem i teraz nie pracuje.
    Nie obchodzi mnie to, że pomimo mojej trudnej sytuacji nie otrzymam
    pomocy z żadnej rządowej instytucji bo moi rodzice za dużo
    zarabiają. Oj 3 lub 4 tygodni czuję ruchy dziecka i naprawdę cieszę
    się, że pomimo tego wszystkiego co zostało mi powiedziane przez
    Łukasza i wielu moich bliskich KOCHAM to dziecko i nie wybaczyłabym
    sobie gdyby mu się coś stało. Wiem, że nawet jeżeli nie będzie
    chciał płacić alimentów bo coś ja niestety mam zbyt dużo młości do
    tego malucha bym mogła się cofnąć przed jego szczęściem. Będę robiła
    mu wszystko na przekór. Jak nie będzie chciał mieć praw będzie miał
    je pełne itp. Jeszcze raz powtażam STOP ABORCJI. Pokochasz malucha i
    zobaczysz wszysko się ułoży.Pozdrawiam i mam nadzieję, że postąpisz
    tak jak jasmile
  • wiesia140 11.07.10, 00:21
    twoja jest bardzo cenna zostań tu z nami, tyle,że worldbeme akurat jest już po
    zabiegu.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 11.07.10, 22:18
    miało być historia i było do Marleny
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 13.07.10, 15:26
    Dziewczyny, wyparcie,pseudo- psychologia, chciałam wam pokazać inny
    aspekt, inny wybór, nie ukrywam i nie wypieram że źle zrobiłam bo
    tak właśnie czuję, nie twierdzę że teraz jest mi łatwiej, zgadzam
    się że to jest rana na całe życie, jest tylko inny sposób na
    poradzenie sobie z krzywdą którą same sobie wyrządziłyśmy, może to
    jest błędem ale uważam i będę tak infantylnie trwać w moim
    przekonaniu że nie da się naprawić błędów, nie warto roztrząsać
    tylko postarać się żeby jutro było lepsze...
    Jestem ateistką od 10 lat nie był to młodzieńczy bunt tylko rzetelne
    sprawdzenie na temat większości religii mam bardzo duże pojęcie i
    takie wyszły wnioski z tej mojej nauki.

    Bardzo łatwo jest uwierzyć bo mamy to wpojone GENETYCZNIE, każdy z
    nas jest uwarunkowany do wierzenia, po części praktykowania religii
    tak samo jak kultury. Tylko religia się zmieniała tyle dlatego
    uważam że łatwiej jest wierzyć i stwierdzić ok zabiłam dziecko teraz
    żałuje cudowny bóg mi wybaczy i będzie ok teraz stane się
    miłosierna, będe chodzić do kościółka i już będzie dobrze no może
    jeszcze psycholog żebym sie lepiej poczuła zapomniała co zrobiłam i
    już wróce do życia ,a i jeszcze żeby "pomóc" będę wszystkim
    dziewczyną mówić że to grzech ta aborcja że ich dusze będą
    bezpowrotnie stracone... Gratuluje, proponuje również udzielać się
    na temat in -vitro bo to jest już zabawa w boga więc grzech nad
    grzechami może spróbujesz swoich sił w polityce wprowadzisz
    więzienia dla ludzi którzy stosują in vitro ??? w końcu to też
    zbrodnia co nie ??
  • twoj_aniol_stroz 13.07.10, 16:41
    To nie jest tak jak piszesz... Ateiście trudno zrozumieć głęboką wiarę i relację
    osobową z Bogiem... Natomiast z aborcją nie jest wcale tak prosto jak Ty
    napisałaś. Gdyby tak było, nie byłoby kobiet spowiadających się latami z tego
    grzechu, nie byłoby problemu z przystępowaniem do Komunii Św itd...
    Masz bardzo dziecinne spojrzenie na wiarę, przyznaję, że moja dwunastoletnia
    córka ma głębsze refleksje...
    Aborcja jest grzechem, ale to nie grzech powoduje, że jest ona zła. Odwróciłaś
    pojęcia, to zło aborcji powoduje, że jest ona grzechem. Grzechem jest wszystko
    to co człowiek czyni by siebie lub innych zranić, aborcja rani kobietę przede
    wszystkim.
    --
    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i
    światło - Św. Urszula Ledóchowska
  • 11.jula 13.07.10, 18:14
    worldbeme ponawiam swoje pytanie, jak twoim zdaniem możemy w inny
    sposób pomóc, zarzucasz, że robimy to źle, to daj jakieś propozycje.
    Bardzo chętnie skorzystam.
  • wiesia140 13.07.10, 21:42
    Słuchaj nikt ci nie nakazuje wierzyć

    Uwierz mi wiara też nie jest prosta, ja po urodzeniu niepełnosprawnych
    dzieci , śmierci ojca , wypadku męża , praktycznie straciłam wiarę ,
    miałam ogromne pretensje do Boga, powrót mnie dużo kosztował, musiałam
    sobie pewne kwestie poukładać i na odnowić relację z Bogiem ( jak
    cisnęłam ze złością krzyżem wtedy przyszło olśnienie, żeby wrócić do
    tego). Ja nie popełniłam aborcji , ale w drugiej ciąży było blisko,
    powiem nawet bardzo blisko

    a i jeszcze żeby "pomóc" będę wszystkim
    dziewczyną mówić że to grzech ta aborcja że ich dusze będą
    bezpowrotnie stracone...

    pojęcie o chrześcijaństwie to Ty masz małe , jeśli twierdzisz
    aborcja owszem jest grzechem , ale nikt nie twierdzi ,że potem jesteś
    już bezpowrotnie stracona , zawsze jest szansa nawrócenia, a spowiedź to
    dopiero malutki kroczek na tej drodze ( słyszałaś o zadośćuczynieniu)za
    tym musi iść przemiana całego swojego życia

    będzie ok teraz stanę się
    > miłosierna

    bardzo dobry krok , spróbuj swoich sił
    miłosierdzie to potężna siła człowieka

    > Bardzo łatwo jest uwierzyć bo mamy to wpojone GENETYCZNIE,
    ciekawe , co powiesz na ludzi , którzy są od pokoleń niewierzący ... są
    wybrakowani genetycznie , czy jak

    A tak poza tym dlaczego ukazując inny musisz krytykować innych i ich punkt
    widzenia, co ci przeszkadzają ludzie wierzący, nie znasz tych dziewczyn,
    więc nie wiesz czy ich wiara opiera się tylko na kościółku i zdrowaśkach,
    za tym muszą iść uczynki
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 13.07.10, 23:42
    przepraszam za błędy , ale mam nadzieję ,że zrozumiesz o co mi chodzi
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • iktoto 14.07.10, 23:21
    worldbeme napisała:

    > Dziewczyny, wyparcie,pseudo- psychologia, chciałam wam pokazać
    inny
    > aspekt, inny wybór, nie ukrywam i nie wypieram że źle zrobiłam bo
    > tak właśnie czuję, nie twierdzę że teraz jest mi łatwiej, zgadzam
    > się że to jest rana na całe życie, jest tylko inny sposób na
    > poradzenie sobie z krzywdą którą same sobie wyrządziłyśmy, może to
    > jest błędem ale uważam i będę tak infantylnie trwać w moim
    > przekonaniu że nie da się naprawić błędów, nie warto roztrząsać
    > tylko postarać się żeby jutro było lepsze...

    nie śledzę Twojego wątku
    ja też jestem po aborcji, niestety.
    chyba jesteś wściekła? nie wiem czy wyłącznie na dziewczyny tutaj
    piszące czy na siebie?

    Nie należy przesadnie roztrząsać przeszłości. Przeszłam przez bardzo
    wiele doświadczeń i teraz widzę, że jesli nie odreagujemy
    wścieklości, bólu, niemocy, bezradności itp to nie pójdziemy dalej.
    Można zepchnąć głęboko ten ból, ale on da o sobie znać, jeśli nie
    jest uzdrowiony. Może dać o sobie znać w przeróżny sposób, dlatego
    ja wychodzę z założenia, że trzeba wyrzucić z siebie te emocje, że
    trzeba przepłakać stratę dziecka. Ucieczka przed bólem powoduje, że
    on nas coraz szybciej goni. Np wsciekamy sie na bliskich, nie możemy
    patrzeć na siebie, na innych nie uświadamiając sobie, że powodem
    jest to czy tamto. Ja widzialam u siebie typowe przekierowania
    uczuć, wściekałam się na dzieci zamiast dojść do prawdy o sobie. Na
    daną chwilę łatwiej zepchnąć w niepamięć np to trudne doświadczenie,
    ale ono nie zniknie.Jesli dokonałaś aborcji to ją przepracuj,
    wścieknij się na siebie, wykrzycz np w aucie, wykrzycz tę złość z
    siebie ale nie na bliskich, ja wrzeszczalam w aucie podczas jazdy,
    jednak nazwij tę wscieklość, musisz wiedzieć na co się wsciekasz, co
    jest źródłem złości, wtedy zblednie.

    monika
  • wiesia140 13.07.10, 23:20
    A tak poza tym ,jeśli uważasz ,że mamy to genetycznie wpisane , to powiedz
    , kto według ciebie nam to wpisał?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.07.10, 10:44
    A tak poza tym przychylam się do prośby juli, przyłącz się do pomagania
    tutaj . Mam pomysł zorganizowania jakieś forumowej zbiórki rzeczy na dom
    samotnej matki . Znam jeden jest biedny jak mysz kościelna . Przyłączysz
    się do organizacji i do samej pomocy ?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 14.07.10, 12:58
    Wiesiu140,

    Co do pomocy dla domu samotnej matki, piszcie tylko kiedy i co
    potrzeba smile
    Co do wiary piszesz że was obrażam a niestety Ty również obrażasz
    mnei mówiąc mi że mam dziecinniejsze refleksje niż twoja 12 letnia
    córka.

    Co do genetyki to podrzucę Ci link do kilku artykułów jeśli je
    znajdę na internecie, naprawdę zbyt duża rozprawka aby to napisać
    zbyt wiele wątków. Nie chodzi tu o to kto nam to wpoił ale dlaczgo
    tak jest i tu akurat jest już wiele dowodów że GENETYCZNE
    uwarunkowania skłoniły nas do utworzenia języka kultury oraz
    religii, religia zmieniała się z biegiem lat najpierw bazowała na
    strachu przed Bogiem poczym to co mam dziś na poczuciu winy, nie
    chcę przekonywać Cię że moja wiara-nie -wiara jest lepsza żyjemy w
    jako tako autonomicznym państwie więc posiadamy swoją religijno -
    kulturową wolną wolę.

    Co do aborcji dziewczyny ostatnio bardzo dużo się zagłębiłam w jej
    problem, czytałam dziewczyny cierpiące ale również dziewczyny które
    cierpiały bo nie usunęły dziecka, dziewczyny które nie potrafiły się
    w tym znaleźć. Nagle zauważyłam dwie strony medalu poprostu...
  • wiesia140 14.07.10, 13:23
    to powiedział ci anioł stróż, ja mam tylko jeden nick
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.07.10, 13:28
    owszem mam córkę , ale ośmioletnią i ona nie zgłębia tajników, wiary
    bo jej rozwój jest niestety zaburzony
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • kick_kick 14.07.10, 14:19
    Po pierwsze - dziewczyny z forum potrafia dzialac,niewazne czy sa
    wierzace czy nie,potrafia pomagac. Dzieki dziewczynom i ich slowom
    dzis moje dziecko zyje. I uwierz mi, ze takich jak ja i uratowanych
    dzieci jest wiecej. Jestem im za to bardzo wdzieczna. Co do wiary-
    owszem,slyszalam o genie bozym. O genie odpowiedzialnym za wiare. A
    masz gwarancje Worldbeme, ze to prawda? Naukowcy lubia cos tam sobie
    zrobic, byle osiagnac jakis status. Ile jest z tego prawda, a ile
    falszem? Wierzysz slepo nauce? Nauke mozna zawsze obalic. Ale
    zalozmy, ze taki gen istnieje. W takim wypadku, dziewczyny z forum
    spowodowaly aktywacje mojego( bo srednio wierzacy byl ze mnie
    czlowiek), dzieki wierze(bardzo dla mnie trudnej) balam sie zrobic
    to, co uwazalam wtedy za sluszne, to przez co wiele dziewczyn tak
    bardzo teraz cierpi tu na forum. Z mojego punktu widzenia, ten gen
    mozna by zaszczepic wielu, wielu osobom...A moze w ten sposob,
    kolejny maluch bylby uratowany.I kolejna osoba, bylaby tak
    szczesliwa jak ja.
  • iktoto 14.07.10, 23:24
    w naukowców to ja jakoś nie wierzę i w ich nieomylność. co jakiś
    czas coś wymyślą, poterm ktoś to obali i tak w kólko, zależy kto
    jest sponsorem
  • wiesia140 15.07.10, 00:15
    no i na czyje potrzeby jest to robione
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.07.10, 16:24
    religia zmieniała się z biegiem lat najpierw bazowała na
    strachu przed Bogiem po czym to co mam dziś na poczuciu winy, nie
    chcę przekonywać Cię że moja wiara-nie -wiara jest lepsza żyjemy w
    jako tako autonomicznym państwie więc posiadamy swoją religijno -
    kulturową wolną wolę

    Chrześcijaństwo się zmieniało , bo wszystko wokół niego się zmieniało, ale
    szkielet pozostał ten sam , teraz mamy lepsze narzędzia poznawcze, by ten
    szkielet analizować. nie masz zamiaru przekonywać , ale napisałaś, że to
    jest łatwe i proste , a tak nie jest.

    Nie chodzi tu o to kto nam to wpoił ale dlaczgo
    > tak jest i tu akurat jest już wiele dowodów że GENETYCZNE

    to jest ważne , bo jeśli wierzyć twojej teorii , to to pytanie jest
    bardzo istotne, on sam się tam nie znalazł 9 jeszcze jeden dowód na
    istnienie Boga dla wierzących)

    > Co do wiary piszesz że was obrażam a niestety Ty również obrażasz
    > mnei mówiąc mi że mam dziecinniejsze refleksje niż twoja 12 letnia
    > córka.

    nie mam dwunastoletniej córki , to napisała ci twój anioł stróż , którą
    szanuję, bo dużo osobom tu pomogła

    Co do aborcji dziewczyny ostatnio bardzo dużo się zagłębiłam w jej
    > problem, czytałam dziewczyny cierpiące ale również dziewczyny które
    > cierpiały bo nie usunęły dziecka, dziewczyny które nie potrafiły się
    > w tym znaleźć. Nagle zauważyłam dwie strony medalu poprostu...
    tak tylko czemu ma za to płacić dziecko, przecież z samo się na świat nie prosiło


    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.07.10, 13:42
    A artykuł chętnie przeczytam, bo również interesuję się genetyką i
    ciekawi mnie , który gen za to odpowiada. Mam tylko jedno pytanie, czy
    jeśli prawie straciłam wiarę na okres dwóch lat , to gen stał się
    nieaktywny , potem nagle odpalił, ciekawe, co nim tak posterowało. Ja
    rozumiem ,ze eugenika się rozwija , ale wątpię , czy ja bym była w
    stanie sama tak sobie posterować genem. niech mi to ktoś objaśni , bo
    skoro tym genem (albo genami) można tak posterować sobie samemu, to
    dlaczego nie innym. To samo u człowieka , który był niewierzący , nagle
    pod wpływem jakiejś sytuacji życiowej staje się wierzący tzn : co
    genetyka mu się zmieniła, gen się uaktywnił. Myślę ,że to sprawa nie
    tylko genetyki.

    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 14.07.10, 23:46
    Idę się zorientować , czego konkretnie tam potrzebują, dam znać , co i jak
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • mamaanieli 15.07.10, 08:17
    wiesia, bedziesz w chyliczkach?
    --
    Największa stajenna ranga
    nie zmieni osła w mustanga...
  • wiesia140 15.07.10, 13:06
    Nie w Knurowie
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 15.07.10, 18:51
    A co chcesz ,możemy napisać do tych w
    Chyliczkach.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 16.07.10, 17:42
    Dziekuję za troskę Wiesiu smile żyję, tylko ostatnio niestety więcej
    pracy co za tym idzie mniej czasu na życie po za smile Wybacz że jeszcze
    nie znalazłam artykułów ale obiecuje że znajdę przez weekend na razie
    nie miałam czasu.
  • wiesia140 19.07.10, 12:35
    To dr Hamer tak uważa , tak?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 19.07.10, 13:31
    Masz link do jego pracy badawczej na ten temat?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 19.07.10, 15:55
    bo to co znalazłam , to na razie jego niczym nie podparte hipotezy
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 19.07.10, 18:24
    Coś czuję ,ze chcesz napisać , tylko za bardzo nie wiesz jak. Odezwij się
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 19.07.10, 23:45
    www.alternatywa.com/modules.php?
    name=News&file=article&sid=569 tu masz pierwszy artykuł, jeszcze
    mało poparty faktami, napiszę CI na priv. maila bo to dość długa
    rozprawka, wybacz że to tak długo trwa ale jestem zawalona niestety
    pracą smile
    homo-sapiens sapiens ma zdloności do tworzenia języka i kultury,
    proste, zdolności te są zakodowane genetycznie dowód :
    W afryce a dokładniej w kongo, byla osada gdzie tzymali dzieci
    niewidome i niesłyszące, były pozostawione same sobie tzn nikt
    niczego ich nie uczył, dostawały jedynie jakiś tam pokarm, kiedy
    dotarli tam lekarze i pierwsi naukowcy spostrzegli że tak
    odseparowane dzieci od świata wytworzyły własny język, dodatkowo
    uczyły młodsze dzieci "ich głucho-niewidomego" języka, ponadtto
    wprowadziły kult religijny, nie było tu wpływu żadnego kapłana ani
    nikogo, do dzieci nei docierało nic poza jedzeniem, stworzyły własną
    religię, która tłumaczyła dziwne dla nich zjawiska smile
    To taki krótki opis obiecuję że jak będę miała więcej czasu napiszę
    więcej faktów i przykładów
  • wiesia140 20.07.10, 10:53
    strona nie istnieje, a przynajmniej nie che się otworzyć
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 20.07.10, 10:55
    poza tym portal lewicy jest tendencyjne podaj jakieś obiektywne źródło naukowe
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 20.07.10, 11:36
    A to co cytujesz to socjologia, jeśli chcesz poprzeć tezę zacytuj fragment ,
    gdzie piszą o genach z numerem i sekwencją tego podejrzanego o to genu. Jeśli
    ten gen się znajdzie to będziemy , mieli potwierdzenie ,że naprawdę Bóg
    istnieje, w końcu ktoś musiał ten gen stworzyć i nam go dać.
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 22.07.10, 14:17
    Odezwij się . Co u ciebie? Żyjesz?
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was
    pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • wiesia140 24.07.10, 02:44
    wiadomości odnośnie domu Samotnej matki będę miała w poniedziałek, jak ktoś jest chętny do pomocy dzieciom z ubogich rodzin to podaję link ( pomocne emamy prowadzą zbiórkę) forum.gazeta.pl/forum/w,28038,114511406,114511406,Pomoc_dla_najubozszych_wyprawka_szkolna_.html
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/
  • worldbeme 05.08.10, 01:17
    hej smile ten link dot. pomocy nie chce się otworzyć tzn nie mogę bo nie
    jestem zalogowana na forum polozne i pielęgniarki uncertain nie wiem o co
    chodzi ale niestety a chętnie się przyłącze. Dodatkowo chciałabym się
    zaoferować jestem ze śląska a właściwie z katowic jeśli jakaś mama lub
    przyszła mama będzie miała problemy chętnie pomogę w miarę moich
    potrzeb, czy to fizyczne czy materialnie smile pozdrawiam
  • wiesia140 05.08.10, 01:30
    już ci podaję poprawnie z oryginalnego forum forum.gazeta.pl/forum/w,615,114410494,114410494,Akcja_Wyprawki_2010.html
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście , a ja was pokrzepię" www.jezuufamtobie.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka