Witam,do założenia tego tematu skłonił mnie ból który odczuwam podczas miesiączek od czasu dokonania aborcji (co miało miejsce w marcu tego roku)-a raczej ośmiodniowych krwotoków podczas których nie daje mi normalnie funkcjonować ból trudny do opisania,silne skurcze macicy ,ból(najbardziej prawa strona-jajnik)promieniujący na prawą nogę i do części krzyżowej ,do tego dochodzi biegunka, omdlenia i mdłości.Właśnie dzisiaj w nocy dostałam okres,nie zmrużyłam oka ani na minute mimo zażycia najsilniejszych leków przeciwbólowych i rozkurczowych dostępnych na receptę.Cykle są teraz bardzo nieregularne od 33-45 dni ,już na dwa tygodnie przed okresem bolą mnie piersi,kiedyś tak nie było...ba kiedyś okres nie był dla mnie żadnym problemem ,zero bólu,zero PMS(teraz wiem co to na prawdę jest),umiarkowane krwawienie,cykle raczej regularne 28-31 dniowe,brak problemów ginekologicznych. Leżę w łóżku i rozmyślam co też najlepszego sobie uczyniłam.Teraz wszystkie choroby po kolei mnie łapią bo odporność podupadła,jestem coraz słabsza,bardzo kiepsko sypiam,jestem znerwicowana ,ciągle pogrążona w smutku i rozpaczy,codziennie płaczę ,nie mam motywacji do ŻYCIA.Oczywiście u ginekologa bywam prawie co miesiąc,(prywatnie ,staram się skrupulatnie dobrać najlepszych specjalistów z mojego regionu)ostatnio zmieniłam na kolejnego bo poprzedni podejrzewa u mnie początek endometriozy co mnie skutecznie odstraszyło żeby do niego nie wrócić,a zasięgnąć porady innego lekarza ,ta choroba moim zdaniem to najgorsze zło z wszystkich chorób tego typu,z prostego powodu-jestem nieuleczalna i całkowicie rujnuje jakość życia kobiety.Ostatni specjalista u którego byłam bardzo niedawno,niekoniecznie twierdzi że może to być akurat endometrioza a te bóle mogą wynikać z wielu innych powodów,narazie oczywiście nieznanych też bardzo chciał mi wcisnąć pigułki antykoncepcyjne bo: okres-krótki i mało bolesny,regularne cykle.Zapomniał dodać ze okresu nie ma wcale,jajniki nieczynne,cały układ hormonalny rozchwiany ,nie wspominając o wielu skutkach ubocznych długodystansowych.Od zawsze jestem przeciwniczką antykoncepcji hormonalnej,jako ze jest to ogromna ingerencja w organizm kobiety i sieje spustoszenie ,tak wiem gdybym nie była nie byłoby teraz tej tragedii...Jednak byłam uparta,bo poprzedni odesłał mnie z receptą na 3 opakowania Yaz,przepisał więc środki przeciwbólowe i przeciwkrwotoczne i kazał wrócić za 3 miesiące z wynikami TSH,Ft3 ,Ft4 i prolaktyny.Pojawiają się na jajnikach niewielkie torbiele czynnościowe,które chyba potem znikają w ciągu cyklu,ostatnio były dwa ,oprócz tego pojawiła się niezwykła nadwrażliwość i skłonność do infekcji,czego wcześniej w życiu nie doświadczyłam.Jestem tak zmęczona z tego bólu,bezsilności i bezsennej nocy że nie wiem co mam dalej pisać, liczę na wasze odpowiedzi i wszelkie porady,polecicie może jakiegoś naprawdę godnego polecenia specjalistę,nieważne skąd.Nie chcę poruszać w tym wątku kwestii czysto psychologicznych i kwestii bólu psychicznego,o tym mam nadzieję będę mogła z Wami porozmawiać na forum Blizna 2.