14.09.16, 10:02
Mam 21 lat. Mam juz córkę półtoraroczna. Z jej ojcem sie rozstałam jeszcze jak byłam w ciąży. Mam partnera, otóż jestem we wczesnej ciąży. On by bardzo chciał tego dziecka ja nie koniecznie czuje sie pewnie.. Wiec od razu pomyslałam o aborcji. Nie żyjemy w Polsce wiec tu jest to legalne.. Kwestia tego ze nie jestem pewna ani tego ani tego. Moja mama jak zaczynam temat mówi ze za wcześnie ze może inne priorytety niż ciąża... Co mnie demotywuje kompletnie... No i wniosek taki ze nie wiem co mam robić 😔😔😔😔 może jest jakaś dziewczyna która była w podobnej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • ponure_doswiadczenie 14.09.16, 10:32
    Nie słuchaj mamy. Nie usuwaj. Ja usunęłam we wrześniu 2011 roku wczesną ciążę. Uwierzyłam że to moje prawo do decydowania o swoim ciele. Teraz mam dwoje dzieci. Córkę 3 letnią i roczną. Dziewczynki się kochają, fajnie się bawią, są cudowne. Kocham je. Ale o tamtym nie zapomniałam. Też je kocham mimo, że jego nie ma. Chciałabym aby było przy nas. Masz już córeczkę. wiesz, że dzieci to skarb. Podaruj swojej córeczce rodzeństwo. To najlepsze co rodzice mogą dać dzieciom oprócz siebie. Jeśli zrobisz aborcję, to nigdy tego nie zapomnisz. To tylko pozornie jest łatwe rozwiązanie. A wszelkie racjonalne wymówki, że powinnaś zadbać najpierw o pracę, naukę itp, przestaną być racjonalne i przestaną działać kiedy PO zaczniesz żałować straty dziecka. Nie słuchaj mamy. Uwierz mi. Jesteś młoda. Nie psuj sobie życia. Ja też nie byłam pewna. ale pamiętam jak na zewnątrz grałam pewną siebie, że aborcja to najlepsze rozwiązanie. A w środku się trzęsłam, bo się bałam, nie byłam pewna. Dziś mija 5 lat, a ja każdego dnia próbuję to sobie ułożyć w głowie i nijak nie mogę, bo mam duży instynkt macierzyński i tamta decyzja wciąż kłóci się ze wszelkimi wartościami życiowymi. Napisz coś więcej o sobie. Skąd jesteś? Czego potrzebujesz? Jakiej pomocy?
  • ponure_doswiadczenie 14.09.16, 10:38
    dodam jeszcze, że tamta ciąża była z partnerem z którym nie chciałam już być. Rozstałam się z nim. Ale z tamtym dzieckiem, mimo, że go nie ma do tej pory się nie rozstałam. Bo ono powstało i tego powstania nie da się wymazać z głowy. Z ciała owszem tak, ale z głowy nie. Nie kochałam tamtego partnera, więc pewnie dlatego miałam mieszane odczucia wobec tamtej ciąży. Nie wiem jakie masz relacje z partnerem, ale usunięcie ciąży, tym bardziej że on chce tego dziecka nie wpłynie dobrze na waszą relację. Zaczną się żale którym nie będzie końca.
  • ponure_doswiadczenie 17.09.16, 09:10
    qwertyxz odezwij się. Co u Ciebie? Jak się czujesz? Jaką decyzję podjęłaś? Rozmawiałaś z mamą? Z partnerem? Martwię się o Ciebie...mam nadzieję, że się trzymasz
  • katarina97 17.09.16, 17:27
    Twoja mama na pewno Cię zrozumie, jeśli podejmiesz inną decyzję niż ona uważa za słuszną, w końcu to mama. Jeśli Twój partner chce tego dziecka daj mu je, a on na pewno zadba o to, żeby waszej czwórce niczego nie brakowało. Wierzę w to że dacie sobie radę, będziecie szczęśliwi i trzymam za Was kciuki smile ja niedawno niestety podjęłam inną decyzję i cały czas tego żałuję. Nikt, oprócz mojego chłopaka, nawet nie wie, że byłam w ciąży. Bardzo go kocham, ale z upływem czasu widzę, że lepszą decyzją byłoby poświęcić nasz związek, niż życie które w sobie nosiłam. Może jeśli wybrałabym dziecko, zamiast niego, zmieniłby zdanie i chciałby tego dziecka. Przestałam uważać się za prawdziwą kobietę, bo jeśli bym nią była podjęłabym inną decyzję. Uważałam że muszę dokonać aborcji, bo on tego chce i wtedy będę miała możliwość spełnić wszystkie swoje plany i marzenia, ale teraz przestałam się o cokolwiek starać, bo szczerze uważam, że nie zasługuję na szczęście. Nie wiem czy jesteś osobą wierzącą, ale ja byłam. To znaczy nadal wierzę, ale uważam że nie zasługuję na miano osoby wierzącej, skoro podjęłam decyzję, która tak bardzo odbiega od wszelkich norm moralnych. Od tej pory boję się nawet iść do kościoła, a na modlitwę też rzadko sobie pozwalam, bo zwyczajnie wstydze się Boga. Coraz częściej chodzę smutna, zamyślona, z dnia na dzień mniej rzeczy sprawia mi radość. Jestem młoda tak samo jak ja, nie niszcz sobie życia, podejmij właściwą decyzję.
  • ponure_doswiadczenie 18.09.16, 12:44
    Jeśli 97 to twój rocznik, to młodziutka jesteś katarino. Zastanawiam się, czy korzystałaś z pomocy jakiegoś psychologa? Może warto by było? Pomógł by Tobie na nowo poskładać życie. Bo kobietą jesteś nadal. Tylko to doświadczenie tę kobiecość w Tobie skaleczyło..podobno da się tę ranę uleczyć.
    A do Boga tym bardziej powinnaś pójść. Właśnie ludzie którzy się przewrócili w życiu go najbardziej potrzebują. Ty żałujesz swojego czynu. Musisz uwierzyć, że Bóg ci współczuje, że też się smuci twoim smutkiem. Jezus gdyby był na ziemi, by Tobie podał rękę, powiedziałby ,,Wstań, idź i nie grzesz więcej''.
    Pracuj nad przebaczeniem sobie. Idź w tą stronę. Samoudręczanie siebie do niczego dobrego się nie przyczyni. Jeśli masz chęć to pisz na ponure_doswiadczenie@gazeta.pl może ci trochę ulży..Pozdrawiam,A
  • katarina97 30.09.16, 22:53
    Nie wiem czy to jeszcze aktualne ale napisałam maila do Pani
  • ponure_doswiadczenie 02.10.16, 10:20
    Napisz mu proszę swój email tutaj to wysle ci dwie przygotowane dla Ciebie wiadomości. Nie umiem za bardzo obsługiwać poczty w telefonie..
  • katarina97 02.10.16, 23:06
    katarina97@o2.pl
  • lidek0 17.09.16, 18:58
    A zabiłabyś dziecko, które już masz? Wątpię, więc dlaczego miałabyś to zrobić drugiemu Twojemu dziecku?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • bma567 24.09.16, 11:36
    Kochana proszę posłuchaj nas, każda kobieta żałuję aborcji, ja też i oddalabym wszystko żeby cofnąć czas. Dzieci to największy skarb, jeśli potrzebujesz pomocy, chcesz porozmawiać to daj znać.
  • ania.mama23 04.10.16, 17:04
    Tak, ja byłam w podobnej sytuacji miałam 22 lata mój starszy syn miał rok i osiem miesięcy jak się dowiedziałam o drugiej. Moja reakcja to płacz i prosiłam żeby to nie była ciaza. Teraz mój synek ma 2 i pół roku i jest przekochany. Nie żałuję mimo że jak się urodził to mieliśmy z mężem ostatnie 50 zł. Było minęło jestem szczęśliwa mama 2 chłopaków i mojego dziecka w niebie( przez swoją głupotę) pozdrawiam i nie radzę ja przez aborcję mam nerwicę
  • karolina-netporadnia 08.10.16, 22:22
    qwertyxz napisała:

    > Mam 21 lat. Mam juz córkę półtoraroczna. Z jej ojcem sie rozstałam jeszcze jak
    > byłam w ciąży. Mam partnera, otóż jestem we wczesnej ciąży. On by bardzo chciał
    > tego dziecka ja nie koniecznie czuje sie pewnie.. Wiec od razu pomyslałam o ab
    > orcji. Nie żyjemy w Polsce wiec tu jest to legalne.. Kwestia tego ze nie jestem
    > pewna ani tego ani tego. Moja mama jak zaczynam temat mówi ze za wcześnie ze m
    > oże inne priorytety niż ciąża... Co mnie demotywuje kompletnie... No i wniosek
    > taki ze nie wiem co mam robić 😔😔😔😔 może jest jakaś dziewczyna która była w
    > podobnej sytuacji?

    Hej!
    I co tam słychać?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.