Dodaj do ulubionych

Są tu dziewczyny które nie mogą mieć dzieci,po ?

27.06.06, 10:32
cześto się pyta które z was mogą mieć dzieci ale powiedzcie które nie mogą
mie ć Być może to rozjaśni umysły tym którzy stoją przed decyzją z pewnością
że kiedyś przyjdzie czas na dziecko.
Obserwuj wątek
    • spokofacet Re: Są tu dziewczyny które nie mogą mieć dzieci,p 02.07.06, 00:38
      co tu jest do rozjasniania ? po aborcji zawsze mozna miec dzieci o ile nie
      zostaly trwale uszkodzone narzady rozrodcze. co najwyzej zwieksza sie ryzyko
      poronien, trudniejsze zagniezdzanie itp. Jesli juz to BARDZIEJ nie mozna miec
      dzieci po dlugotrwalym aplikowaniu w siebie chemii hormonalnej
      antykoncepcyjnej, nie mowiac o spustoszeniu endometrium po wkladce
      wewnatrzmacicznej. dlugo by pisac..
      --
      forum Pro-Life
      • kizdam47 Re: Są tu dziewczyny które nie mogą mieć dzieci,p 02.07.06, 23:08
        Jesli juz to BARDZIEJ nie mozna miec
        > dzieci po dlugotrwalym aplikowaniu w siebie chemii hormonalnej
        > antykoncepcyjnej, nie mowiac o spustoszeniu endometrium po wkladce
        > wewnatrzmacicznej. dlugo by pisac..

        Dlaczego osoby popierające NPR są tak agrsywne w stosunku do osób stosujących i
        popierających antykoncepcję?!
        Zadawałam to pytanie już na kilku forach i nie otrzymałam odpowiedzi. Co za
        bzdury z kółka różańcowego?!
        --
        kizdam47
        • e2005 Re: znowu antykoncepcja 03.07.06, 14:51
          No właśnie dlaczego? Nie każdy może stosować NPR a przede wszsytkim nie kazdy
          chce, jednak trzeba mieć dużo samodyscypliny i przede wszystkim partnera, który
          wspiera tę metodę. A co z kobietami chorymi, u których cykle miesiączkowe są
          zaburzone ? One może wogóle nie powinny wspołżyc z meżami, może jak brat z
          siostrą powinni żyć. Każda antykoncepcja ma jakieś skutki uboczne ale lepiej
          chyba ją stosować niż być wogóle nie zorientowanym w temacie. Tu są kobiety po
          aborcji, niejednokrotnie stoją przed decyzją wyboru środków zapobiegania ciąży.
          Wypisywanie tego rodzaju postów czyni więcej złego niż dobrego.A juz największą
          perfidią jest równanie aborcji z antykoncepcją na tym forum, co już
          wielokrotnie miało miejsce.
          • spokofacet Re: znowu antykoncepcja 03.07.06, 22:22
            po pierwsze nikogo nie obrażam, to mnie sie obraża kółkami różancowymi. po
            drugie autorka wątku zaczela temat mozliwosci posiadania dzieci po aborcji,
            wiec odpowiedzialem wg. mojej wiedzy - jesli nie doszlo do uszkodzenia narzadow
            to dzieci można miec. co najwyzej u kobiet po aborcji częściej występują
            poronienia (22%), porody przedwczesne, wady wrodzone noworodków, ciąże
            pozamaciczne, odklejenie łożyska, bezpłodność, a kolejne dzieci mają niską wagę
            urodzeniową.

            jesli chodzi o wkladke wewnatrzmaciczna to mozna zapytac kazdego patomorfologa
            o jej skutki "płodnościowe".

            wypisywanie postow o NPR przy braku znajomosci NPR jest zwykla kontynujacja
            utrzymywania przy zyciu tezy ze NPR jest nieskutczny i ze nie kazdy moze
            stosowac. ja sie nie wypowiadam nt. silnikow rakietowych, bo sie na tym nie
            znam. jesli sie nie ma wiedzy to po co wypisywac plotki ?

            nie chce walczyc z antykoncepcja, bo to nie moj cel. antykoncepcja nie jest mi
            potrzebna w zyciu i tyle. i nie zrownuje antykoncepcji z aborcja.

            --
            forum Pro-Life
            • amoniaaa Re: znowu antykoncepcja 04.07.06, 14:04
              a moja siostra miała spiralkę (i znowu ma) i jakoś spoko zaszła w ciąże i młody
              jest zdrowy i kochany... Dziwne te Twoje wypowiedzi. Sam nas tu atakujesz. Ja
              teraz stosuję metody naturalne ale do tego żeby zajśc w ciąże, natomiast nie
              wyobrażam sobie żebym je stosowała żeby nie mieć dzieci... Wystarczy że
              ostatnio miałach chory jajnik i już temperatura skakała jak szalona... Acha,
              nigdy nie usunęłam ciąży, weszłam tu z ciekawości i nie jestem za aborcją!!
              • spokofacet Re: znowu antykoncepcja 05.07.06, 01:14
                jakas fobia? kogo ja atakuje ?! czy ja atakuje stosujacych antykoncepcje? nic
                podobnego... uwazam ze antykoncepcja jest niepotrzebna, jest to biznes zerujacy
                na ludzkiej niewiedzy. jesli ktos chce stosowac to mnie nic do tego. nikogo nie
                potepiam i nie atakuje. co innego osoba, a co innego czyn. nie potepiam ludzi
                decydujacych sie na aborcje, ale wg. mnie aborcja jest zlem.

                fajnie ze siostrzeniec urodzil sie zdrowy!
                prawda jest jednak taka o spirali, ze mozna po jej stosowaniu zajsc w zdrowa
                ciaze, bo endometrium sie odbudowywuje, ale pierwsze 12 miesiecy uzywania
                spirali to prawdziwa katastrofa dla wysciolki macicy i zarodki nie maja szans
                na zagniezdzanie, zas po roku niewiele zostaje z drucika miedzianego i wtedy
                zmniejsza sie "skutecznosc" wywolywanych stanow zapalnych macicy i do ciaz
                dochodzi, choc niestety nieraz wkladka wrasta sie w plod.

                bardzo czesto metody naturalne pomagaja nie tylko zajsc w ciaze w sytuajcji
                obnizonej plodnosi, ale takze pomagaja wykryc np.niewydolnosc cialka zoltego i
                uniknac niepotrzebnych poronien.

                --
                forum Pro-Life
                • kizdam47 Re: znowu antykoncepcja 05.07.06, 20:50
                  jakas fobia? kogo ja atakuje ?! czy ja atakuje stosujacych antykoncepcje? nic
                  > podobnego... uwazam ze antykoncepcja jest niepotrzebna, jest to biznes
                  zerujacy
                  >
                  > na ludzkiej niewiedzy.

                  Własnie to nazywam agresją, czy jak kto woli - agresywną perswazją.
                  Antykoncepcja to trucie sie hormonami, potem rodza się kalekie dzeci albo nie
                  można zajśc w ciążę itd, itp. A NPR to takie proste, wszystko chodzi "jak w
                  zegareczku", jak czesto pisuje jedna pani na emamie...

                  Wiadomo nie od dziś, że jedna kobitka ma @ regularnie co 28 czy 30 dni i moze
                  sobie pozwolić na stosowanie NPR, bo wtedy to jest rzeczywiscie proste, a w
                  dodatku tanie. Ale gdy okres wystepuje nieregularnie jak w moim przypadku?
                  Stosowanie NPR (nie celowe, po prostu tabletki się skończyły i myślałam, ze
                  jeden cykl "przeczekam") skończyło się ciążą, w którą zaszłam wg obliczen na 10-
                  11 dni przed planowanym okresem.
                  Dlatego po co się stresować, lepiej zażyć tabletkę i zabezpieczenie jest niemal
                  stuprocentowe. Po co przeżywac skutki, czy nawet rozważać ewentualność aborcji?

                  --
                  kizdam47
                  • spokofacet Re: znowu antykoncepcja 05.07.06, 23:34
                    > Wiadomo nie od dziś, że jedna kobitka ma @ regularnie co 28 czy 30 dni i moze
                    > sobie pozwolić na stosowanie NPR, bo wtedy to jest rzeczywiscie proste, a w
                    > dodatku tanie. Ale gdy okres wystepuje nieregularnie jak w moim przypadku?
                    > Stosowanie NPR (nie celowe, po prostu tabletki się skończyły i myślałam, ze
                    > jeden cykl "przeczekam") skończyło się ciążą, w którą zaszłam wg obliczen na
                    10
                    > -
                    > 11 dni przed planowanym okresem.


                    1. regularnosc cykli nie ma nic do rzeczy
                    2. mozna zajsc w ciaze 10 dni przed okresem, nawet 1 dzien przed okresem po
                    pigulkach - karencja trwa kilka miesiecy, wiec tylko trzeba obserwowac sluz,
                    zeby wyznaczyc dni plodne. A kalendarzyk to metoda sprzed 80 lat...
                    3. nieregularne cykle nie sa niczym niezdrowym, npr pozwala wyznaczyc czas
                    plodny w 100% o ile chce sie miec dobra wole wyznaczenia go , a nie na
                    zasadzie: cos wiem , cos sie slyszalo, przeczytalo... potem sie czyta takie
                    rzeczy ze ktos ma dziecko z NPRu, a jak sie pytasz o notatki to odpowiedz
                    brzmi "znam siebie, nie potrzebuje notatek..."
                    4.agresywna perswazja to powtarzanie plotek nie popartych wiedza i nauka, to
                    cos takiego jak bajeczka ze zdartej plyty ze embrion to zlepek komorek, albo ,
                    ze kura to nie jajko.
                    5.antykoncepcja nie jest antidotum na aborcje, nawet metody naturalne nim nie
                    sa! wyjsciem z sytuacji "myslenia o aborcji" jest wiedza i swiadomosc,
                    znajomosc wlasnej seksualnosci, zmian zachodzacych w organizmie. itd.

                    --
                    forum Pro-Life
                    • amoniaaa Pytanie 06.07.06, 10:37
                      a powiedz mi jak to jest: śluz oki, temp. oki można się kochać żeby nie zajść w
                      ciążę i nagle nazstępnego dnia jest wzrost temp. (albo za 2 dni). Co wtedy??
                      Jak skuteczna jest ta metoda? Bo z tego co wiem to plemniki żyją około 3 dni,
                      więc mam rozumieć że albo się zajdzie albo nie?? To mnie zawsze intereswało...
                      • nati1011 Re: Pytanie 06.07.06, 12:37
                        Chyba się Wam trochę fora pomyliły smile)))

                        Dlaczego skaczecie sobie do oczu? Opcje są 2: albo chce się mieć dziecko albo
                        nie.
                        Jak się chce, to łyka się witaminy, czasem coś więce, stara się nie przeziębić,
                        nie robić prześlwietleń i nie pić za dużo.

                        Jak się nie chce, to łyka się tabletki, stosuje prezerwatywy lub obserwuje
                        swój organizm. Jedni skorzystają z hormonów inni z NPR. Na marginesie NPR też
                        może być metodą antykoncepcyjną.

                        Powiem wam ze swojej strony. Ze względu na zaburzenia hormonalne pigułki nie
                        wchodzą w grę - a tak, są też osoby które nie mogą stosować hormonów! Spirala
                        jest dla mnie środkiem wczesnoporonnym, więc też odpadła. Zdecydowałam się 10
                        lat temu na NPR i to stosowane początkowo bez obserwacji temperatury. Było to w
                        okresie, gdy terapia hormonalna w żaden sposób nie zaważała o mój światopogląd,
                        choc pewnie ze względu na możliwe skutki uboczne też zdecydowałabym się na coś
                        innego. Moje cykle są przeważnie 31 dniowe, ale zdarzają się też 23 dniowe.
                        Rozstrzał jest więc duży. Dochodzą do tego problemy hormonalne, więc też
                        kolejne urozmaicenie. Nie "zaliczyłam" przez ten czas żadnej wpadki. Wiem, że
                        może się zdażyć nieplanowana ciąża, ale także inne metody jej nie wykluczają.

                        Natomiast NPR ma jedną podstawową wadę, która w zasadzie wyklucza jej
                        stosowanie. Zwolennicy NPR zazwyczaj pomijają ten fakt milczeniem, jakby
                        problem nie istniał. Ta metoda wymaga bezwzględnej zgody obojga partnerów. I
                        przyznajcie dziewczyny tak w skrytości swojego serca - czy to was przeraża ta
                        kilkudniowa abstynęncja, czy to partner nie chce o niej słyszeć? Nie wiem czy
                        wtedy lepiej stosować tabletki lub spiralę, bo znowu cały koszt spada na nas. A
                        jak coś "się wydarzy" to facet powie - to nie mój problem, zrób coś z "tym".
                        Forum jest o aborcji, założę się, że parę z Was poszło na "zabieg" pod wpływem
                        partnera.

                        I nie zmienimy tego wszystkiego przekrzykując się nawzajem. Strasząc wkręconymi
                        w główki dzieci spiralkami (czy ktoś wogóle widział na własne oczy taki
                        przypadek, czy tylko słyszał) i innymi strasznymi skutkami. Jeżeli ktoś może
                        stosować NPR to jest pewnie szczęśliwy, jeżeli nie, nie dokładajmy mu kolejnego
                        problemu, udowadniając, że tylko my mamy rację, a druga stona jest be. Do
                        niczego to nie prowadzi. I nie cała racja jest po stronie NPR.

                        amoniaaa nie da się w 2 zdaniach opisać NPR. Ale to nie tak jak ci się wydaje.
                        Jak cię to ciekawi musiałabyś porozmawiać z fachowcem lub sięgnąć do
                        literatury.
              • madzia1708 Re: znowu antykoncepcja 05.07.06, 09:49
                amoniaaa napisała:

                > a moja siostra miała spiralkę (i znowu ma) i jakoś spoko zaszła w ciąże i
                młody
                >
                > jest zdrowy i kochany...


                A mój dziadek nigdy nie palił, a zmarł na raka płuc.

                Troszkę dziwnie piszesz, jak dziecko z podstawówki.

                Niestety są przypadki o jakich pisze Spokofacet, zdarza się, ze dochodzi do
                zapłodnienia i spirala znajduje się w płodzie.

                Co do antykoncepcji:
                Zdecydowanie jestem za, choc sama nie stosuję. Mam jedno dziecko, nawet jak się
                zdarzy, ze zajdę w ciążę, to będę się tylko cieszyła surprised)





                --
                trzeba uważać z marzeniami, bo mogą się spełnić...
                Madzia1708
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka