czy ginekolog może rozpoznać,że miałam aborcję?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rok temu usunęłam ciążę - zagranicą, w kraju, gdzie jest to legalne
    niedawno wróciłam do Polski

    czy jeśli pójdę do ginekologa - to on w jakiś sposób na usg może zobaczyć, że
    byłam kiedyś w ciąży i ją usunęłam (aborcję miałam zrobioną "odkurzaczem" -
    pompą ssącą...). Czy jeśli powiem, że dokonałam aborcji zagranicą mogę mieć z
    tym jakieś problemy tutaj w Polsce, w związku z tym, że w naszym kraju jest
    to nielegalne?
    • moim zdaniem nie, jeśli jest w stanie cokolwiek zobaczyć na USG to to, ze
      miałaś czyszczoną macicę...a to się robi z 1000 powodów, nawet po poronieniu,
      przy bardzo obfitych miesiączkach itp/tu łyżeczkowanie raczej/ ale i w to
      wątpię...
    • Nie ma raczej mozliwości, żeby to sprawdzić. Żadne kłopoty z prawem Cię nie
      czekają z powodu usunięcia ciąży.
      --
      kizdam47
    • Jednak nie powinnaś tego zatajać gdyż może miec to wpływ na późniejsze
      diagnozowanie.
    • czyli podsumowując:
      + ginekolog raczej nie rozpozna, że miałam przeprowadzoną aborcję
      + jednak lepiej mu o tym powiedzieć
      + jeśli mu o tym powiem - on na pewno nie wpisze tego do akt

      zgadza się?
      • Wpisze w dokumenty. Niestety. Mojej siostrze ciotecznej wpisal, podala
        lekarzowi info, ze miala aborcje 10 lat temu... Myslala, ze to moze miec wplyw
        na ciaze, w ktorej byla wlasnie, ze lekarz powinien wiedziec.
        Niestety, ta info znalazla sie w jego kartotece i w jej karcie ciazy. I potem
        pielegniarka wrzasnela w szpitalu: A pani po sztucznym poronieniu?
        Nie musze mowic, jak zareagowaly kobiety lezace z nia na sali.
        Oraz jej maz, ktory nie wiedzial, ze w klasie maturalnej miala zabieg. Malo sie
        przez to nie rozwiedli...
        Wiec chyba nie ryzykowalabym powiedzenia lekarzowi... mimo wszystko.
      • 1. Ginekolog może rozpoznać, że jesteś po zabiegu na jamie macicy (jeśli nie
        rodziłaś to znakiem rozpoznawczym jest dla niego szyjka macicy, która była
        rozszerzana)
        2.Lepiej mu o tym powiedzieć, bo może mieć to wpływ na Twoją dalszą przyszłość
        gin.-poł.
        3.Odnotuje to w dokumentacji tak jak napisałam poprzednio. Nie powinien
        wypytywać gdzie i kto to robił.

        Co do niedyskrecji, o której pisała Koleżanka powyżej, to wszystko co jest
        wpisane w dokumentacji JEST TAJEMNICĄ LEKARSKĄ i położna, która tak postąpiła
        wykazała sie kompletnym brakiem profesjonalizmu i człowieczeństwa. Za taki
        wybryk można ją podac nawet do sądu a na pewno należy zgłaszać takie przypadki
        do dyrektora szpitala.
        Trzymaj się kobieto i napisz gdzie do tego lekarza będziesz szła to moze Ci
        doradzimy żebyś do jakiegoś głupiego konowała nie trafiła.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.