Gabinet usg dr Pajk Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • potrzebuję wykonać usg główki i brzuszka 3 miesięcznego maluszka. Dr Pajk
    takie badania wykonuje - czy ktokowliek ył na usg w gabinecie tej pani, czy
    jest godna polecenia?
    będę wdzięczna za info.
  • Ja byłam na usg terczycy, gardła itp. Wiem, że dużo rodziców ze swoimi maluchami tam przychodzi na usg główki, stawu biodrowego itd. Pani doktor jest bardzo dobrym lekarzem, zna się na rzeczy, ma dużo certyfikatów będących odzwierciedleniem jej wiedzy, jakieś stypendia zagraniczne (praca naukowa itp). Jest naprawdę dobrym fachowcem, więc ja moge Ci ją szczerze polecić.
  • Szczerze odradzam!!! Przysłuzyła się do śmierci mojej cioci, dlatego też nie
    poleciłabym jej nikomu. Ostatnio była u niej moja koleżanka z 3-miesięcznym
    synkiem. Jakaś załamka, teorię medyczne z kosmosu, ona razem ze swoim mężem
    dawała jej takie wskazówki, że pediatra złapał się za głowe. Co do certyfikatów
    to uważam że nie można być specjalistą od wszystkiego. Jęsli chodzi o dziecko
    tym bardziej myśle, że badanie powinien zrobić spacjalista. Może dr Tomczak,
    wiem że w szpitalu terminy są tragiczne, sama czekałam 3 miesiące. Prywatnie to
    od ręki, jeden narząd 70 zł :-(
  • szczepanka, ale Ty chyba mówisz o starszej pani dr. USG robi jej córka Maria. Nie wiem w jaki sposób miałaby dziecku zaszkodzić robiąć USG?
    Pracują tam we trójkę i nie przypominam sobie, żeby starsza pani dr robiła usg, jest kardiologiem chyba, albo specjalistą chorób wewn. - nie jestem pewna. Chyba, że ja czegoś nie wiem, bo coś się zmieniło i pani Maria już nie praktykuje w Mińsku.
  • szczepanka możesz mi powiedzieć w jaki sposób przyczyniła sie do śmierci Twojej cioci? bo moja mama (ma problemy z sercem) czasem u niej bywa, więc może powinnam ją powstrzymać przed następną wizytą...
  • moja ciocia miala klopoty z sercem i po chorobie poszla do niej. Ona nie
    zrobila wywiadu, zapytala tylko jakie leki ciocia bierze i z marszu przepisala
    te same. Po tygodniu ciocia dostala wylewu i zawalu jednoczescnie, lekarz
    ktory byl na miejscu zgonu stwierdzil ze organizm byl zbyt slaby po chorobie na
    te leki. Nie chce jej oczerniac, ale wiazemy ten fakt ze smiercia cioci. To
    byla starsza p. doktor. to bylo pare lat temu.
    co do usg to moja kolezanka starsznie sie splakala, bo ta jej powiedziala, ze
    nie wolno jej karmic piersia dziecka, bo ma klopoty z tarczyca. A kolezanka
    leczy sie u endokrynologa w Wwie, ktora jest kolezanka ze studiow p. Pajk.
    Zadzwonila i powiedziala w czym rzecz, tamta zrobila oczy. Napewno badanie
    robila strasza p. doktor. Nie znam szczegolow calej wizyty, ale kiedy widzialam
    sie z kolezanka nastepnego dnia to powiedziala, ze nigdy wiecej i bedzie
    kazdemu odradzac. pisze to, co wiem od niej. nie chce nikogo straszyc, ale
    takie sa fakty.moze jest diagnostykiem ugs ale nie powinna wchodzic w
    kompetencje innych lekarzy, tym bardziej ze chodzi o male dziecko. zrobila
    badanie a reszta nalezy do pediatry.
  • Zgadzam się ze szczepanką - wszyscy inni, ale nie dr Pajk! Mojemu ojcu wmówiła
    chorobę wątroby, na którą leczył się ponad pół roku i okazało się (poszedl na
    szczescie po 6 miesiacach na konsultacje do innych lekarzy), ze tak naprawde na
    usg nic kompletnie nie bylo. Ja, oczywiscie nie uczac sie na bledach rodzicow
    poszlam zrobic usg nerek i co sie okazalo? Ze nerka jest w takim stanie, że już
    w sumie nie pracuje. Dwóch urologów postukało się w głowę na taką diagnoze,
    badania moczu, krwi wykazaly, ze wszystko jest w jak najlepszym porządku.

    Jak mialam isc z dzieckiem na usg brzuszka to pediatra niesmialo wtracila, ze
    lepiej gdy pojde do innego gabinetu niz dr Pajk (nietłumacząc dokladnie o co
    chodzi). Nie chciałam już tłumaczyć, że i tak bym tam nigdy nie poszła,
    uśmiechnęłam się tylko. Na usg 2-miesięcznego dziecka wybrałam gabinet dr
    Tomczak albo Tomczyk (nie pamietam nazwiska do konca) na Manhattanie.

    Pozdrawiam i dr Pajk (tak, tej młodej Pani doktor, bo starszej nie znam) mówię
    stanowczę NIE (myślałam, że tam już nikt nie chodzi).
  • hmmmm. No to się porobiło... kiedyś pediatrzy wszystkich rodzicow wysyłali do Pajków... no cóż, widać mam stare informacje.
  • Mój pediatra skierował nas na usg główki do dr Tomczak. Natomiast mój mąż był
    na EKG u dr Pajk kilka lat temu (chyba 5)i wyszedł ze stertą recept, oraz
    diagnozą - migotanie płatka zastawki. Po roku poszedł do innego lekarza, ten
    skierował go dodatkowo na echo serca i stanowczo wykluczył tę dolegliwość.
    Oczywiście byliśmy na wizytach "kontrolnych" w ciągu tego roku u dr Pajk.
    Z wielu ust słyszałam że wymyślają choroby pacjentom.
  • dziękuję wszystkim za odpowiedź!!!!
    Udało mi się zapisac malutką na usg do szpitala - termin nie taki straszny - 12
    luty - chyba miałam szczęście.
    Jeśli nie będę zadowolona z usg szpitalnego wybiorę się do dr Tomczak.
    Jeszcze raz dziekuję, bo jak sie okazuje wizyta w tym gabinecie moglaby mi
    przysporzyć jeszcze większego stresu.
  • ladyas napisała:
    > Z wielu ust słyszałam że wymyślają choroby pacjentom.
    Wymyslaja, innych nie zauwazaja przy okazji badania i do tego histeryzuja.
    W tym ostatnim swietny jest Pan Doktor (swoja droga, nie wiem czy ma jakas
    specjalizacje, kiedys myslalam, ze to ortopeda, ale ponoc nie). Pare lat temu
    (ok 10)bylam tam po tym jak kopnal mnie kon. Krwiak, owszem byl ogromny na
    udzie, ale zamiast uspokojenia i pomocy, to pan doktor biagal po gabinecie,
    trzymal sie za glowe, krzyczal na mnie i wymyslal co by to bylo gdybym dostala
    tego kopniaka w brzuch czy tez jeszze gdzie indziej, opisujac mi dokladnie
    wszelkie mozliwe konsekwencje tego, co sie nie stalo...Az do gabinetu weszla
    jego zona i musiala go uspokajac. Nie musze mowic, w jakim stanie psychicznym
    wyszlam z gabinetu...
    I druga historia z udzialem mojego Taty, ktoremu zrobil sie jakis nagniotek na
    kolanie. Pan Doktor straszyl...amputacja...
    Bez komentarza.
  • Mysle ,ze bledne diagnozy wynikaja ze sprzętu! W slabym sprzecie i najlepszy lekarz niczego nie zobaczy. Dr Pajk od 2012 roku ma doskonaly nowoczesny sprzet wiec nie ma juz u niej pomylek na pewno. Ja sprawdzalam tarczyce u tego samego lekarza i widzial w dobrym sprzecie wszystko a w zlym nie widzial nic.. Bylam u dr Pajk teraz niedawno i ta dr jako jedyna z wielu radiologow ,u ktorych bylam wykryla co mi jest, takze POLECAM! Co do usg jamy brzusznej to cokolwiek by lekarz tam nie zobaczyl Wam to zawsze sie potwierdza i tak diagnoze w rezonansie lub tomografii, nie leczy sie w ciemno u nikogo watroby, zoladka czy nerek bez potwierdzenia w TK lub MRI, takze przypisywanie dr Pajk winy za leczenie sie bez sensu na watrobe pol roku nie ma podstaw. Takie jest moje prywatne zdanie..
  • Odradzam!!!Też jestem ofiarą bardzo daleko posuniętej diagnozy pani doktor.Lekarze w Warszawie, czytając opis zdjęć stwierdzili, że w życiu nie postawiliby swojej pieczątki pod nim.
  • 28.05.13, 12:37
    A co Ci konkretnie zle zdiagnozowala i czy bylas u niej w tym roku?
  • 28.05.13, 14:58
    Odpowiem tak - mało istotne kiedy i co zdiagnozowała. Guzik mnie obchodzi od kiedy ma dobry sprzęt. Skoro stary był zły, trzeba było zawiesić działalność i nie stawiać diagnoz, dodając w pakiecie stawianie wlosów na głowie dęba!
  • Racja, taka opinia teraz będzie się ciągnąć. Ja bym się bała skorzystać teraz z usług takiego 'specjalisty'.
  • Czyli potwierdzasz ,ze bylas u niej juz dawno temu, to wyjasnia sprawę. Niestety ja u innych lekarzy zauwazylam ten sam problem co u dr Pajk tj jak badali slabym sprzetem nie widzieli nic a w dobrym widzieli i nie ma to nic wspolnego z ich kompetencjami. Jesli chcesz sie upierac ,ze dr Pajk jest slaba to brakuje Ci po prostu logiki. Ja do niej przyjechalam z odleglego konca Warszawy i wierz mi zajelo mi to sporo czasu, w Warszawie bylam wczesniej u kilku radiologow ,ktorzy uchodza za dobrych a tylko dr Pajk rozwiazala moj problem i MRI (rezonans) go potwierdzil wiec nie sadze by oskarzenia wzgledem tej dr byly uzasadnione. Z pustego i Salomon nie naleje! Tj bez dobrego sprzetu to najlepszy lekarz nie da rady.
    Przy kazdym badaniu nalezy wpierw pytac o sprzet!
  • Tak, minął jakiś czas od mojego z nią spotkania. Nie wiem jednak, czy na tyle długi, żeby jasno móc stwierdzić, że sprzęt był stary. Nie napisałam nigdzie, że doktor jest słaba! Napisałam, że lekkim piórem wysmarowała diagnozę, która (dzięki Bogu), była moooocno nietrafiona i zwyczajnie niezasadna. Po całym tym wydarzeniu, zaczęłam słuchać, co mówili znajomi o usg tej pani i niestety- nie tylko ja doświadczyłam takiego diagnostycznego rozmachu. Jeśli jesteś zadowolony - korzystaj, chwal, przyjeżdżaj z Warszawy i pozwól mi mieć własne zdanie, oparte na mojej - może niezrozumiałej dla Ciebie - logice. Zdrowia życzę! A o sprzęt pytać nie będę, bo ani się na nim nie znam, ani nie mam podstaw, by przypuszczać, że coś z nim może być nie halo.
  • Na wyniku badania masz napisane jakim sprzetem Ci robila badanie, jak nie masz tam Hitachi-Aloka-ProSound to znaczy ,ze starym a nie nowym. Jak robisz tomografie to tomograf powinien byc np 64 lub 128-rzedowy, jak robisz rezonans to 1.5T albo 3T aparat. Przy usg Veluson jest np OK, ten Hitachi-Aloka , ktory dr posiada tez uchodzi za dobry. I bez przesady negowanie jakim sprzetem jest robione badanie i strojenie fochow brzmi jakby Ci na wlasnym zdrowiu nie zalezalo, nie wymagaj od lekarza by byl duchem św! Bez dobrego sprzetu nie zgadanie co Ci jest.
  • gralint napisał:

    I bez przesady negowanie jakim sprzetem jest robione

    A gdzież ja bym śmiała coś negować! Napisałam raczej, że ufałam,że sprzęt - skoro był używany -był dobry.
    > badanie i strojenie fochow brzmi jakby Ci na wlasnym zdrowiu nie zalezalo,

    Ależ ja jestem jak najdalsza od strojenia fochów :):):) Po prostu: jest tyle możliwości wykonania badań, że trudno iść tam, gdzie nabyło się złych doświadczeń. Jeżeli masz odmienne - pisz o nich, dziel się, polecaj.


    nie wymagaj od lekarza by byl duchem św! Bez dobrego sprzetu nie zgadanie co Ci jes
    > t.

    A tu Cię mam: pani doktor ze swoim cudownym ( a może jeszcze nie) sprzętem zabawiła się w ducha świętego-próbowła "zgadnąć" co mi było i pudło!!! Jeżeli dianoza polega na zgadywaniu, to nie mamy już o czym rozmawiać.


  • Kilka lat temu robiłem tam usg i było miło i profesjonalnie
  • a ja stanowczo odradzam

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tb73uay375ntdl7i.png[/img][/url]

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.