Dodaj do ulubionych

sprawdzanie prywatnych przedszkoli

12.02.09, 19:56
czy rodzice dzieci posyłanych do prywatnych przedszkoli/klubów
sprawdzają kto nimi sie opiekuje? czy opiekunki mają wykształcenie,
kwalifikacje? czy tzw. własna kuchnia jest własną kuchnią?
Sprawdzacie jadłospis dzienny/tygodniowy przedszkolaków?

Znam "od środka" jedno nowe przedszkole, z którego rzekomo dzieci
nie chcą wracać do domu ;) bo jest tam tak super...
kilku forumowiczów opisywało jak im dzieciom tam wspaniale
czy sprawdziliście co dzieci dostają tam na śniadanie? czy nie są to
czekoladowe kulki na mleku z kartonu i tak ZAWSZE od czasu powstania
przedszkola! Bo podobno dzieci lubią, ale jest wymóg zróżnicowania
diety a tam tego się nie przestrzega! ponadto dają słodycze, by
tylko spokój był, na podwieczorek stanadardowo kanapki z nutellą
czekoladową
w tym zachwalanym przedszkolu nie widać kuchni, nie czuć zapachu
gotowaniu, jedzenie się przynosi z piwnicy, właścicielką jest kto
inny a w papierach dyrektorką jest była pani dyrektor z państwowego
przedszkola! Opiekunką jest dziewczyna w trakcie studiów. Oddajecie
dzieci do ludzi bez kwalifikacji i do warunków jakich nikt nie
sprawdzał. Wiem, że rodzice nie oglądają kuchni i nie patrzą na
schemat posiłków.
Nie wiem jak jest w innych przedszkolach, ale szczególnie w
prywatnych powinniście sprawdzać gdzie i do kogo posyłacie dzieci
acha i podobno przedszkole językowe to jest, a na prawdę dzieci uczą
się angielskiego tylko jak przychodzi do nich pani i jest to pół
godziny raz dziennie i to nie zawsze. Główna opiekunka niespecjalnie
zna angielski;)
za cenę 600zł plus 7zł stawka wyżywienia to warunki są za słabe

jeśli prześwitlicie inne prywatne przedszkola w Mińsku proszę o posty
Edytor zaawansowany
  • isminaa 12.02.09, 23:23
    Jeśli dobrze skojarzyłam faktu to wiem o jakim przedszkolu tu mowa.
    Nie posłałam tam dziecka bo słyszałam od znajomych niezbyt dobre
    opinie. Moje dziecko chodzi do przedszkola, gdzie jest kuchnia a ja
    widzę rano jak Pani Kucharka gotuje ich kaszkę manną i smaruje bułki
    masłem itp. Kadra nauczycielska jest super. Moje dziecko bardzo dużo
    się nauczyło odkąd chodzi do przedszkola. Oczywiście znalazłam też
    kilka minusów tego przedszkola ale po głębszym zastanowieniu i po
    rozmowach z kadrą stwierdziłam, że na pewno się "dotrzemy" i tak
    właśnie jest. Pozdrawiam
  • betapaw 13.02.09, 10:40
    Wiecie że zgłupiałam !!!! Mąż był właśnie w tym opisywanym przedszkolu i
    zapisaliśmy tam naszego 2-latka. Ale teraz po tym co piszecie jestem w kropce
    !!! Isminaa proszę napisz mi gdzie posłałaś swoje dziecko, muszę swoje posłać do
    przedszkola-żłobka,a teraz juz nie wiem co o tym sądzieć. A może cos wiecie na
    temat przedszkola na Nadrzecznej, na tyłach Mrókolandii? Odradzam przedszkole
    przy mrówkolandii, często chodzimy tam z dzieckiem na plac zabaw i jak widzimy
    jaka jest opieka to ręce opadają.....
  • olja8 13.02.09, 11:41
    o jakim przedzszkolu piszecie ???
  • nutencja1 13.02.09, 12:05
    mrówkolandia to jakieś nieporozumienie...gdy byliśmy tam
    na "zwiadach" pani zapytała czy nasze, wówczas roczne dziecko, jest
    samodzielne...
    co do funny kids, też byliśmy na zwiadach i nam się spodobało, to że
    niema tam kuchni to żaden news wiadomo, że mają catering. Pani z
    którą rozmawialiśmy zapewniła ze dostosowują dietę do dziecka,
    jeżeli by tak nie było to będzie nam to łatwo stwierdzić bo Dudek
    jest alergikiem. co do angielskiego...no cóż a przez ile godzin
    dziennie tak małe dzieci mają mieć zajęcia???też niema w tym
    oszustwa bo Pani nam powiedziała ze pani od angileskiego jest
    codziennie przez ok 30min. Swoją drogą uważam, ze to i tak niema
    sensu za wcześnie wiem wiem zaraz spadną na mnie gromy ze jak to
    przecież się osłuchają, im wcześniej tym lepiej itp ale ja mam swoje
    i już;)
    Montesrri też jest fajne w sumie wahamy się miedzy tymi dwoma
    przedszkolami.
  • isminaa 13.02.09, 12:43
    Wysłałam maila.
  • only-mama 13.02.09, 11:44
    Odnośnie wpisu:jest to przedszkole językowe gdzie ang jest
    codziennie po pół godz z wykwalifikowanym lektorem...nauczyciele
    równiez znają angielski i rozmawiaja z dziećmi w trakcie zajęć
    codziennych....a właścicielka raz w tygodniu wysyła rodzicom co
    dzieci ucza sie i rodzice wiedza co powtarzac z dziecmi np.w weekend
    lub wieczorami..nie była chyba Pani w takcie zajęć jakie sa efekty
    tej pracy...rzeczywiście właścicielem jest kto inny a Dyrektorem kto
    inny...tam liczy sie dobro dziecka...byłam ze swoim dzieckim tak
    wiele razy w ciagu dnia ponieważ nasze dziecko od czerwca ma tam
    chodzić...w godzinach obiadowych pachnie obiadem...żywienie maja
    bardzo zróznicowane ...nie wiem w jakich godzinach Pani "mwhite"
    była w przedszkolu...w grupie są Panie nauczycielki i pomoc
    nauczyciela, studentka Pani Martyna, a Pani Ewa jest nauczycielem
    nie wiem chyba Pani pomyliła osoby lub fakty...a jesli chodzi o
    mleko to rzeczywiście nie doją mleka z rana od krowy...dzieci tam
    codziennie na sniadanie jedzą mleko z chrupkami Nestle codziennie
    inne...ale to jest ich standard nie musi sie to każdemu
    podobać...przyznaje że oburzyło mnie to ponieważ poznałam od środka
    to przedszkole ...jest tam baaaardzo fajnie...polecam wszystkim
    mamom.
    ps jak jedna osoba,potrafi namotać w głowie...nie dajmy się
    zwariować,lecz sprawdżmy same!

  • olja8 13.02.09, 11:48
    only mama- możesz mnie uświadomić co to za przedszkole???
  • only-mama 13.02.09, 11:58
    proszę bardzo
  • olja8 13.02.09, 11:59
    dziękuje
  • first-mmm 13.02.09, 12:33
    Rozsmieszył mnie tekst związany z mlekiem .... że mleko nie jest
    prosto od krowy...domyslam sie że Pani mwhite dziecko chowało sie na
    wsi..to pewnie ma Pani takie oczekiwania..ale mleko od krowy jest
    bardzo tłuste i trzeba je badac aby dać dziecku w
    przedszkolu..prosze zajżeć do przepisów!!Zresztą obecnie dzieci to
    alergicy...a po mleku krowim od razu wysypka na maksa...nie wspomne
    o biegunce!!
  • niezapominajka200 16.02.09, 10:49
    chyba nie doczytałaś co "only-mama" ma do powiedzenia, albo ja nie
    rozumiem Twojej odpowiedzi :(
  • isminaa 13.02.09, 12:56
    Każdy z nas oczekuje od przedszkola czegoś innego. A może oczekujemy
    za dużo. To są tylko dzieci i nie zabierajmy im dzieciństwa i czasu
    na zabawę bo gdy pójdą do szkoły będą miały go bardzo mało.
    Dla mnie ważne jest to by dziecko jadło w przedszkolu smaczne dania
    i by nie było w jadłospisie zbyt dużo czekolady(bułek z czekoladą,
    rogalików, ciasteczek, kanapek z nutellą itp) a kuchnia była na
    miejscu.
    Przed wyboram dla swojego dziecka przedszkola odwiedziłam wraz z
    dzieckiem wszystkie prywatne przedszkola w Mińsku i wybrałam to,
    które wydało mi się przyjazne.
    Od września uczęszcza tam moja pociecha i swoje drugie dziecko też
    tam poślę. Jedzonko moje dziecko bardzo tam lubi nawet ja musiałam
    pewne potrawy wprowadzić w nasz domowy jadłospis bo w przedszkolu to
    takie pyyysneee:-) Bardzo dużo śpiewają i w czasie piosenek
    gestykulują i poruszają się. A angielski też jest ok. Małe dzieci
    dłużej niż 15-20 minut nie potrafią się skupić nad nauką więc na
    efekty będzie trzeba poczekać ale na pewno warto. Uczą się
    pojedyńczych słówek a nawet krótkich piosenek. Ale nie wymagajmy za
    dużo jeśli my sami nie pomożemy im w domu to Pani na takich lekcjach
    nie zdziała cudów! Pozdrawiam
  • wiola1279 13.02.09, 13:03
    Ludzie, czy Wy się trochę zastanawiacie nad tym, co wypisujecie?!
    Rozumiem, że niektórzy lubią dokopać innym, taka już natura, ale za
    co?!!!
    Od początku:
    Moja córka chodzi do tego przedszkola od samego początku,
    chodziłyśmy tam zanim jeszcze przedszkole było oficjalnie otwarte,
    żeby zapoznać dziecko z otoczeniem. Siedziałam tam po kilka godzin,
    obserwując pracę Pań, zajęcia i zabawy. Dziecko chciało tam od
    początku zostawać i tak jest do tej pory. Przecież gdyby było coś
    nie tak, to by się buntowała?
    Myślę, że jeżeli ktoś przychodzi na "wywiad" i zabiera się do domu
    po 20 minutach, to nie może pisać, że "zna od środka"? Prawda?
    Dalej:
    Co do kulek z mlekiem - czy dzieci mają dostawać mleko prosto od
    krowy? Czy takie mleko posiada badania? Czy Wy kupujecie mleko,
    jeżdżąc w czyste ekologicznie, nieskażone tereny? Ciekawe. Ja kupuję
    w kartonie, może jakaś dziwna jestem?
    Poza tym, dzieci dostawały kaszkę mannę, ale nie chciały jej jeść.
    Większość dzieciaków je w domu śniadanie, w przedszkolu drugie. Ja
    rano córce mleka nie daję,bo wiem, że dostaje je w przedszkolu.
    Przecież dzieci powinny jeść mleko i jego przetwory, prawda? Ja
    maiałam problem, bo mała w domu, jadła tylko niektóre potrawy, w
    przdszkolu, razem z dziećmi, zajada wszystko, oprócz tej kaszki
    manny ;).
    Kuchnia: znając się trochę na budownictwie, Pani mwhite,
    wiedziałaby, że niektóre budynki posiadają coś takiego jak piwnica.
    Jest to pomieśczenie, które odpowiednio zaadaptowane może spełniać
    wiele różnych funkcji. W tym wypadku, spełnia rolę kuchni oraz
    pomieszczeń do przygotowywania posiłków. Układ tego budynku oraz
    odpowiednia wentylacja (tak Moja Droga, jest coś takiego!), powoduje
    to, że nie czuć na górze zapachu. Poza tym, jeżeli była Pani w
    momencie podwieczorku, to jak można było wyczuć np. zapach mięsa z
    obiadu? Mnie nie przeszkadza, że pomieszczenia są na dole. Ważne,
    żeby było czysto i żeby posiłki były smaczne i zdrowe. Ja codziennie
    sprawdzam jadłospis i jest zróżnicowany. Zresztą - harmonogram wisi
    na wprost wejścia, więc trudno go przeoczyć. Wydaje mi się, że
    większość z nas, matek, nie urozmaica w domach posiłków tak, jak
    jest to robione w przedszkolach, i nie tylko w tym.
    Słodycze, żeby był spokój, kiedy? Może robicie tak w domu?
    Właścicielka przedszkola? To chyba dobrze, że Pani Dyrektor z
    wieloletnią praktyką, czuwa nad naszymi dziećmi? Niektórzy maja
    samochody, domy, firmy, których oficjalnymi właścicielami są inni
    ludzie. Nie macie się już doczego przyczepić?
    Opiekunką, czyli pomocą wychowawcy może być ktoś, kto
    studiuje wychowanie przedszkolne, poczytaj przepisy. Wychowawczynie
    mają skończone studia, Pani Ewa właśnie skończyła podyplomowe i
    zaczyna drugie. Acha, i zna język angielski w stopniu zaawansowanym,
    ma na to dokumenty;).
    Język angielski: Pani Małgosia ma zajęcia codziennie. Dzieci w tym
    wieku potrafią skupić się przez ile, 15 minut? Ta Pani sprawia, że
    zajęcia trwają dwa albo i trzy razy dłużej. Ale, jak wiemy, liczą
    się efekty! Moja mała potrafi śpiewać i liczyć po angielsku. Zna
    nazwy kolorów, zwierząt, owoców, warzyw, zabawek. W trakcie Wigilii
    śpiewała kolędy po angielsku!!! Miała 2 i pół roku. Czy
    rozmawiała Pani po angielsku z opiekunką, żeby pisać,
    że „niespecjalnie” zna język? Skąd ta opinia?
    Znanienny jest też fakt, że rodzice, widząc efekty pracu z
    maluchami, pozostawiają je pod opieką Pań. Nikt nie zrezygnował,
    chociaż miejsce w listopadzie czy grudniu można znaleźć w innym
    przedszkolu, prawda? Więć skąd te „niezbyt dobre opinie”? Może
    należy porozmawiać z rodzicem, którego dziecko tam uczęszcza, a nie
    wypowiadać się , nie mając o temacie pojęcia.???!!!

    W razie pytań z Państwa strony- mój e-mail; wiola1279@o2.pl.
    Zapraszam

    Zadowolona Mama
  • first-mmm 13.02.09, 13:16
    wiola1279 ma racje...czytam róźne posty na forum...czasami sie
    wypowiadam, a czasami nie...nie zobaczy...nie sprawdzi...a pisze,
    aby napisać, przeciez teraz mamy taki kraj i takie miasteczko, że
    wszyscy wszystko wiedzą, każde przedszkole prywatne stara się, aby
    mieć klienta...lepiej kobiety weście się do pracy a nie wypisujecie..
    na innym poście o przedszkolach poczytajcie wypowiedzi Pana
    obserwatora dwa...one dobrze odzwierciedlają całą rzeczywistość..
  • wiola1279 13.02.09, 13:29
    Prawda, to jakby zaglądać do sklepu przez wystawową szybę i mówić,
    że nic ciekawego nie ma. Najłatwiej jest kogos krytykować. Trudniej
    bronić, zresztą mnie już wcześniej posądzono o to, że jestem
    spokrewniona z kimś z przedszkola, bo je tak reklamuję. Nie, nie
    jestem, po prostu myślę, że wszystkie Panie robią kawał dobrej
    roboty, to wszytko. Oby więcej w naszym mieście ludzi, którzy tak
    działają a mniej malkontentów, którzy potrafią tylko psuć krew.
    Pozdrawiam
    Wioletta Ruta-Zwierz
  • only-mama 13.02.09, 13:38
    Proszę Państwa to nic innego,tyko konkurencja próbuje wydać złą
    opinię...A prawda jest taka,że jak wysyłamy swoje dzieci, to bardzo
    dokładnie sprawdzamy.Czego Wszystkim zyczę:)
    Ja to uczyniłam i jestem zachwycona przedszkolem
    Pozdrawiam Mamy i Pociechy
  • nie.my 13.02.09, 14:03
    Witam,
    jako rodzic dziecka, które od powstania chodzi do przedszkola Funny Kids
    jednoznacznie stwierdzam, że krytyka koleżanki mbiałej (tak, tak, nauczyłem się
    od córki, że white to biały) jest całkowicie BEZPODSTAWNA i nie ma absolutnie
    nic wspólnego z rzeczywistością.

    Jak na razie wszystko jest OK i nic nie wskazuje aby coś miało się zmienić na
    gorsze (no może poza tym, że córka chce aby ją ubierać całą różową-pink).

    Krótko mówiąc polecam,
    ale nie pchajcie się za mocno bo się ścisk zrobi zbyt wielki.

    Pozdrawiam

    NieMy

    --
    Co złego to NieMy
  • wiola1279 13.02.09, 14:16
    Rany, dobrze wiedzeć, że pinkowy nie tylko u nas w domu rządzi. Żeby
    nam dzieci na małe dody nie powyrastały!
  • mwhite 13.02.09, 20:14
    najlepiej uprościć jak krytyka= konkurencja :)

    co do mleka, to jestem przeciwna dawaniu mleka dzieciom w tej grupie
    wiekowej 2,5-3lata o krowim nic nie wspminałam:)
    nadinterpretacja!!!
    co do jadłospisu to dla mnie bulwersujące jest, że właśnie zawsze od
    października 2008 na śniadanie jest podawane mleko z kulkami
    czekoladowymi i to właśnie tymi samymi.
    Kanapki z nutellą również uważam za nieodpowiednie dla dzieci w tym
    wieku.
    Jest/było dziecko z alergią na białko i dostawało takie samo
    śniadanie jak inne dzieci.
    Angielski miał być non-stop podczas zabaw w ciągu dnia, wszak to
    przedszkole "językowe" przynajmniej z nazwy. A tymczasem nie różni
    się wcale od innych, bo angielski jest tylko jednym z zajęć ok 30
    min. a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
    przedszkoli.

    nie jestem osobą, która wydaje tę opinię po jednej wizycie:)
    z tego co wiem, to kilkoro dzieci z grupy 5 osobowej jest dziećmi
    znajomych pani właścicielki, więc wiadomo, że opinie będą pozytywne,
    bo rabaty odpowiednie mają:)

    co do słodyczy, to jest tam chłopiec, który w domu nie jadł słodyczy
    wcale ale w przedszkolu się nauczył, nie wiem, czy rodzice wiedzą..

    Podejrzewam, że w prywatnych przedszkolach częściej są łamane normy
    np. zróżnicowanie diety, zaświadczenia od lekarza itd. niż w
    państwowych i wątek był po to, by pokazać jak jest we wszystkich
    przedszkolach prywatnych a nie tylko tym jednym.
    Zapewniam, że jak poznam inne przedszkole od wew. zamieszcze swoje
    spostrzeżenia.
  • only-mama 13.02.09, 20:24
    Skoro,jak Pani wspomniała, nie jest konkurencją,proszę o ujawnienie
    się.TO NAJPROSTSZY SPOSÓB,BY BYĆ WIARYGODNYM.
    Pośród wielu opinii,Pani jako jedyna ma zastrzeżenia...czyż to,nie
    słuszne podejrzenia?Ponadto,jak pisałam, najlepiej samemu sprawdzić
    siedząc wiele godzin we wspomnianym przedszkolu,niż pisać bzdury
    wyssane z palca!A co do cen..Proszę Pani, kazdy ma wybór,nikt na
    siłę nie jest do niczego zmuszany.W końcu my rodzice jesteśmy
    dorośli.pozdrawiam

  • margot_may 14.02.09, 00:16
    Nie mam dzieci i nie znam żadnego przedszkola, ale wydaje mi się, że akurat
    krytyka czekoladowych kulek na śniadanie i nutelli jest słuszna. I nie rozumiem
    czemu rodzice wypowiadający się tutaj nie spróbują zmienić dzieciom w szkole
    jadłospisu, zamiast sprzeciwiać się krytyce i chronić naganne działania
    przedszkola?
  • nie.my 14.02.09, 13:37
    mwhite napisała:

    > najlepiej uprościć jak krytyka= konkurencja :)
    -->Nie wiem kim jesteś ale nie masz racji i niepotrzebnie siejesz zamieszanie. Nasuwa się pytanie w jakim celu?


    a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
    > przedszkoli.
    >
    > nie jestem osobą, która wydaje tę opinię po jednej wizycie:)
    > z tego co wiem, to kilkoro dzieci z grupy 5 osobowej jest dziećmi
    > znajomych pani właścicielki, więc wiadomo, że opinie będą pozytywne,
    > bo rabaty odpowiednie mają:)
    -->Nie jestem znajomym właścicieli i nie mam żadnego rabatu.

    Powiem Ci krótko, szukasz dziury w całym. Nie widzę sensu w dalszej dyskusji z Tobą.
    Z mojej strony EOT.

    NieMy


    --
    Co złego to NieMy
  • szczepanka2 17.02.09, 21:15
    Z przerażeniem czytam te posty Pani mwhite...
    Pominę uwagi o jedzeniu, ale zdania "Angielski miał być non-stop
    podczas zabaw w ciągu dnia, wszak to
    > przedszkole "językowe" przynajmniej z nazwy. A tymczasem nie różni
    > się wcale od innych, bo angielski jest tylko jednym z zajęć ok 30
    > min. a cena za przedszkole znacznie przewyższa ceny tych zwykłych
    > przedszkoli" - totalnie mnie rozwaliły.
    Ludzie, co za bzdrury! A gdzie czas na dzieciństwo, zabawę.
    Proponuję w grupie 3-latków dorzucić jeszcze zajęcia z podstaw
    prawa, nauki gry na pianinie i cholera wie czego jeszcze. Przecież
    to nigdy nie zaszkodzi a z pewnością może się przydać.
    Moje dziecko idzie do przedszkola od września i z przerażeniem
    myślę, jak sami rodzice swoimi chorymi i niespełnionymi ambicjami
    niszczą własnym dzieciom dzieciństwo - -czas beztroski, zabawy. Na
    naukę chyba przyjdzie jeszcze czas.
    To tyle, sorki za ton, ale trochę się wkurzyłam.
  • wiola1279 18.02.09, 10:15

    > To tyle, sorki za ton, ale trochę się wkurzyłam.
    Widzisz, rozumiesz więc nas, rodziców dzieciaków chodzących do tego
    przedszkola:) Opinia tej pani jest wkurzająca. Ale głupich nie sieją.
  • krewetka01 18.02.09, 12:33
    a ja mysle ze pani wiola nie ma nic innego do roboty jak siedzenie w
    internecie i wypisywanie glupot. Pewnie zaraz mnie objedzie polowa
    rodzicow i innych osob ktore udzielaja sie na tym forum. Kobieto ,
    komentujesz wszystko i wszystkich. skoro juz raz wyrazilas swa
    opinie na dany temat to skoncz juz podjudzac innych do udzielania
    sie tym topiku.Uwierz ale jak otwieram strone to widze wszedzie twoj
    nick. Rozumiem ze zaprowadzasz dziecko do "przedszkola"(pisze w
    cudzyslowie pozniewaz tak naprawde jest to tylko klub. Nie maja
    statusu przedszkola. Ale to juz chyba wiesz?)a reszte dnia spedzasz
    przed monitorem komputera gloszac wszem swoje bardzo ale to bardzo
    subiektywne opinie. To co dla ciebie jest rajem na ziemi dla innych
    byc nie musi ale ty nie przyjmujesz tego do wiadomosci
    i "slesz"wszystkim za zdanie inne niz twoje. Na koniec pewnie
    mnie "objedziesz " tak jak pare innych osob ale szczerze mam to w
    powazaniu:)
  • wiola1279 18.02.09, 14:28
    Masz rację, czasem nie mam co robić. Moje opinie są subiektywne, ale
    dotyczą jedynie tego tematu. Nie wszystkim ślę, tylko tym, którzy
    nie mają racji:) Nie wkurza Cię to, że ktoś objeżdż kogoś nie
    wiadomo za co? I, jakbys sie postarała i sprawdziła, to
    zobaczyłabyś,że robię też coś innego.
  • wiola1279 18.02.09, 14:37
    A pomysłu na herbaciarnię nie krytykowałam...:)
  • bazyliaioregano 13.02.09, 20:38
    a ja wam powiem ze jak czytam te posty to nasuwa mi sie jedno .....
    pani ukrywajaca sie pod nickiem first (cos tam) i pani viola(cos
    tam) to JEDNO I TO SAMO:):):):)I powiem wm jeszcze cos. Na pewno sie
    nie myle;)
  • first-mmm 13.02.09, 23:09
    Oj mylisz się mylisz...ach już wiem dlaczego...bo poparłam viola1279 w
    wypowiedzi...cóż każdy ma prawo tu wypowiedzieć swoje zdanie..ale brawo dla
    inteligencji..ale ja tylko wiem na jakim jest ona poziomie ;)
  • wiola1279 14.02.09, 10:38
    Po pierwsze, czytajcie uważnie, bo ja podpisałam się imieniem i
    nazwiskiem, bo JA nie mam nic do ukrycia!
    Po drugie nikt z nas nie jest znajmomym właścicielki, nie mamy
    żadnych upustów - chodzi Ci tylko o pieniądze?
    Po trzecie, grupa nie liczy 5 osób.
    Po czwatre, dziecko ze skazą, to moje dziecko, ale skąd możesz to
    wiedzieć?
    Po piąte,nie będąc rodzicem dziecka, które jest w przedszkolu i, jak
    widzę, nie znając nikogo z rodziców, skąd wiesz, że któryś z
    chłopców nie jadł słodyczy?
    Jak czytam te posty, to przychodzi mi na myśl piosenka z
    dziecinnych bajek - o inspektorze nieudaczniku, nazywał się Gadget;)


  • wiola1279 14.02.09, 10:39
    bazyliaioregano napisała:

    > a ja wam powiem ze jak czytam te posty to nasuwa mi sie
    jedno .....
    > pani ukrywajaca sie pod nickiem first (cos tam) i pani viola(cos
    > tam) to JEDNO I TO SAMO:):):):)I powiem wm jeszcze cos. Na pewno
    sie
    > nie myle;)

    Skąd ta pewność, znasz nas? Czy, zgodnie z powiedzeniem - sądzę
    Ciebie według Siebie?
  • chrenata 14.02.09, 15:40
    czasem zastanawiam się jak wygląda życie w domu takich osób, które
    od przedszkoli wymagają maksymalnie wszystkiego? Też takie idealne?
    Nie bywa, że opędzicie obiad mc donaldem czy innym "zdrowym"
    jedzeniem?
    Ja nie jestem matką idealną i moje dziecko nie chodzi do idealnego
    przedszkola, tylko do takiego, które lubi. Do P. Rycielskiej na
    Warszawskiej. Zastrzeżenia będą zawsze, nie da się tego uniknąć, ale
    nie dajmy się zwariować. Jasne, że płacimy, więc mamy prawo wymagać,
    ale w granicach rozsądku.
  • wiola1279 14.02.09, 16:33
    Popieram, nasze dzieciaki lubią przedszkole! Naprawdę.
    A co do wymagań kulinarnych, to śmieszy mnie to, iż Pani Mwhite
    pisze o uczuleniu naszych dziewczyn (są dwie alergiczki) na mleko i
    tym, że mu pozwalamy im to mleko dawać. Nie wie chyba, że z
    niektórych rodzajów alergii się wyrasta! Przecież, gdyby reagowały
    np.wysypką, to każda normalna mama poprosiłaby o wyeliminowanie tego
    mleka czy jego przetworów! Ludzie!
    Ale, jak tu już ktoś napisał, trzeba najpierw wiedzieć o czym się
    mówi, potem wrzucać w sieć.
    Poza tym, chrenato, ludzi idealnych nie ma. Też nie jestem matką
    idealną, słyszałaś o takiej?
  • ki-n-i 15.02.09, 00:18
    Własnie kolezanka z pracy powiedziała mi że jest burza o przedszkolu do którego
    codziennie prowadzam dziecko.Dlatego postanowiłam napisac tu swoja opinię.
    Rzeczywiście dzieci mają codziennie mleko od powstania tego przedszkola. Ja się
    z tego cieszę, uważam że mleko jest zdrowe dla dzieci, ale nie zgodze się że od
    powstania przedszkola z kulkami czekoladowymi. Dzieci maja z chrupkami Nestle,
    ale pytałam kilkakrotnie właścicielki i to są również chrupki Corn Flakes,
    Chiriosy, jakieś zwykłe oblane miodem i orzeszkami, Chocapic, Cini Minis i
    jeszcze inne. Jadłospis Pani powiedziała że jest 10dniowy i co te 10 dni pewnie
    powtarza się ta kanapka z Nutellą. Właśnie a propo tej Nutelli to jak rozmawiam
    z koleżankami które w róznych przedszkolach mają swoje dzieci to nawet w
    państwowych mozna spotkać raz na jakis czas kanapkę z Nutellą na tzw
    podwieczorek.Patrzę na jadłospis codziennie i jest naprawdę zróżnicowany i
    dlatego cieszę się że moje dziecko tam chodzi, bo ja niestety nie mam kiedy
    gotować. Wiem jedno, jakbym nie chciała aby dziecko jadło cos czego ja nie chcę
    to bym to zgłosiła nauczycielce. Uważam że zawsze trzeba rozmawiać, zgłaszać
    swoje potrzeby lub zarzuty, bo najlepiej to obsmarować. Rzeczywiście dzieci
    lubia przychodzić do tego przedszkola. Ja jestem zadowolona.
  • obserwator.dwa 15.02.09, 18:24
    mi się tylko jedno nasuwa pytanie: czy głupota boli?
    ja wole żeby moje dziecko w przedszkolu zjadło coś co lubi i ma na to ochotę a nie coś czego nie lubi i pół dnia będzie chodziło głodne bo kaszką manną wymiotuje. A rodzice powinni ustawiać indywidualnie diety swoim dzieciom w domu i dawać jak chcą mleko prosto od krowy.
    jak wam nie pasuje to zostawicie swoje dzieci w domu i trzymajcie pod kloszem.
    znowu chyba niektóre panie się nudzą, może zapiszą się do wolontariatu bo tam potrzebują nudzących się i nadopiekuńczych. polecam sam biorę udział w pewnej akcji i uwierzcie że niektóre chore dzieci chciałby codziennie jeść czekoladowe płatki.
    a co do rocznego dziecka które chciała pani szanowna (nie doczytałem, która to pani) oddać do przedszkola i opiekunka zapytała czy jest samodzielne, to nie dziwię się tego pytania bo podejrzewam, że chodziło tej pani o to że to dziecko jest trochę za małe do przedszkola, nie sądzi pani?
    może żłobek albo opiekunka do domu, wtedy nie będzie musiało być samodzielne.
    wiecie jestem facetem i teraz wiem jak to jest że "wy" myślicie inną półkulą mózgu niż "my".
    pozdrawiam i proponuje do tych podchodów wynająć sobie detektywa bo to poważna sprawa, pewnie wszyscy chcą waszym dzieciom zrobić krzywdę i na pewno z góry mają założenie żeby działać na waszą niekorzyść.
    ha ha ha ha ha
    trochę luzu bo nasze dzieci będą takie jak my, a po co na siłę szukać problemów tam gdzie ich nie ma jak można dać sobie spokój tym bardziej że się na tym nie znacie i po krótkiej wizycie niczego nie można ocenić.
  • nutencja1 15.02.09, 19:22
    po pierwsze nie chciałam a musiałam! a po drugie chdziło o kilka
    godzin dziennie,poza tym mrowkolandoa nie jest przedszkolem
    (przynajmniej wtedy nie byla)a czymś w rodzuju klubu malucha gdzie
    panie maja zapewnic opiekę MAŁYM DZIECIOM, a takimi są dzieci już
    nieco powyżej roku mimo że nie są samodzielne tzn,. nie robią sobie
    same kanapek tudzież nie potrafią same zmeic sobie pieluchy.
    A z kontekstu rozmowy zapewniam ze pani nic nie sugerowała
    Ponad nie jestem obłakanąm nadopiekuńcza matką, no może mam nieco z
    faszystki żywieniowej ale to już raczej moja sprawa, że nie napycham
    dziecka kaszami pełnymi cukru i kanapsami z nutella tak jak niemoją
    sprawą jest to co jedzą inne dzieci. A kazdy rodzic w trosce, nawet
    nie przesadnej o dziecko, może sobie chodzic po wsztskich
    przedszkolach w mm zanim wybierze to ktore mu najbardziej odpowiada


    Szymek 17.08.2007
    picasaweb.google.pl/rnoszczak/AlbumBezTytuU#5266696020350082162
  • wiola1279 15.02.09, 22:09
    Panie Obserwatorze.dwa,
    czytając Pana posty, widzę, że jest Pan trzeźwo myślącym facetem. Popieram.
    Niektórzy powinni się wziąć do jakiejś pracy, a nie szukać-za przeproszeniem-
    kwadratowych jaj;).
  • mrowkolandia 20.02.09, 23:02
    droga pani nutencja1 dobrze pamiętam panią, pani męża i dziecko, z
    którym przyszliście, pamiętam także tą rozmowę. jestem w wielkim
    szoku po przeczytaniu tego co pani pisze!!!! nigdy nigdy i jeszcze
    raz nigdy nie wymagałam, nie wymagam i nie będę wymagała aby roczne
    dziecko robiło sobie kanapki czy samo zmieniało pieluchę. jasno
    określiłam pani, że ewidentnie chodzi mi o samodzielność w sensie
    takim, żeby jedna pani opiekunka nie zajmowała się tylko i wyłącznie
    pani dzieckiem ponieważ jest bardzo mały i obawiałam się że nie
    będzie potrafił sam się bawić i będzie płakał w momencie gdy panie
    opiekunki będą musiały zająć się również innymi dziećmi i nie będą
    mogły poświęcić czasu tylko jednemu maluchowi. bo oczywiście pani wie
    że w grupie na jedną opiekunkę przypada 5-cioro małych dzieci, którym
    w jednym czasie trzeba zmienić pieluszkę nakarmić uśpić czy pobawić
    się z maluchami. i tak jak pani pisze nic pani nie sugerowałam tylko
    jasno postawiłam sprawę.
    jestem wielce zażenowana pani wypowiedzią, z której jasno wynika że
    jest pani niepoważną osobą pisząc te bzdury. niech się pani zastanowi
    co pani mówi i pisze i niech pani czasem uważnie słucha co ludzie do
    pani mówią. może sobie nawet pani nie zdaje sprawy z tego jaką
    krzywdę może pani wyrządzić takimi słowami innym ludziom.
    nie życzę sobie żeby pani w ogóle używała nazwy mojego klubu, bo za
    dużo pracy i serca w niego włożyłam, żeby jakaś panienka z
    wygórowanymi nadto zasadami psuła mi opinię nie mając o niczym
    zielonego pojęcia.
    wierzę w to że większość forumowiczów uznała pani wypowiedź jako
    głupi żart.
    a tego zdania o robienia kanapek i zmienianiu pieluch przez roczne
    dziecko to chyba nie zapomnę do końca życia.
    a swoją drogą to dziękuję panu obserwator.dwa za zachowanie zdrowego
    rozsądku i mądrego spojrzenia na sytuację.
  • nutencja1 21.02.09, 14:49
    zapytała Pani czy dziecko jest samodzielne...roczne dziecko niemoże
    być samodzielne na co odpowiedzialam że owszem potrafi się samo
    bawić przez jakiś czas...moja definicja samodzielności jest nieco
    inna (polega wlaśnie na samodzielnym jedzieniu, korzystaniu z
    nocnika itp) i to pytanie sprawilo że odniosłam wrażenie że nie do
    konca sie rozumiemy . Nie zaprzeczam temu, że dużo czasu i zapewne
    serca włożyła Pani w ten klub ale ja mogę taką opinię jaką mam i
    potwierdza ją wypowiedź betapaw. Acha i racczej nie jestem panienką
    z wygorowanymi zasadami.


    --
    Szymek 17.08.2007
    picasaweb.google.pl/rnoszczak/AlbumBezTytuU#5266696020350082162
  • mrowkolandia 22.02.09, 11:46
    szanuje pani opinię i definicje, ale w związku z tym niech pani nie szufladkuje wszystkich względem swoich definicji, a co do komentarza pani betapaw, która jest niczym nie poparta to gratulacje, mówi pani że ma swoje zdanie które popiera wypowiedzią kogoś anonimowego z forum brawo!!! a swoją drogą chciałabym zamienić słowo z tą panią która tak często do nas przychodzi i ma takie złe zdanie na temat opieki no i co ważniejsze nie wie, że nie jesteśmy przedszkolem tylko klubem.
    nie macie państwo zielonego pojęcia jakie są sytuacje i zakres postępowania opiekunów wobec dzieci w danej sytuacji, wchodzicie z ulicy i myślicie że nie wiadomo co my z dziećmi robimy. ja nie przejmuję się waszymi opiniami bo są bezpodstawne i wypływają z niewiedzy. nasze dzieci nas kochają są do nas przywiązane i nie chcą od nas wychodzić, a jak macie inne zdanie to porozmawiajcie z rodzicami tych dzieci.
    wielokrotnie byłam świadkiem jak mama lub babcia przychodzi pobawić się z dzieckiem i nie odstępuje go na krok, chodzi za maluchem jak cień i przy okazji "łazi" za naszymi dziećmi wywołując nie potrzebną panikę bo prawie 4-ro letnia dziewczynka sama huśta się na huśtawce, albo częstują nasze dzieci swoim jedzeniem nawet nie pytając czy można, albo czy dziecko nie jest uczulone, a to normalne że dziecko do wszystkiego co słodkie wyciągnie rękę, jakie taki rodzic wnioski wyciąga, że głodzimy dzieci bo maluch był taki głodny, że wodził oczami za jedzeniem. proszę przestańcie wyciągać pochopne wnioski i tak bardzo nas oskarżać i podważać nasz autorytet.
    wiem jedno macie swoje zdanie ale zastanówcie się czym ono jest poparte.
    biorę każdą krytykę pod uwagę ale bez przesady.
    acha i dobra rada jak oddajecie dzieci do przedszkola to pomyślcie że to nie przedszkole ma się dostosować do dziecka tylko dziecko do przedszkola, bo przedszkole to taka instytucja przyjazna dziecku w której nasza pociecha ma nauczyć się jak żyć w społeczeństwie, potrafić odnaleźć się w grupie rówieśników i funkcjonować w grupie innych ludzi, to przygotowuje go do szkoły i do dorosłego życia, zastanówmy się czy chcemy wychować nasze dzieci na apodyktycznych egoistów, do których wszyscy mają się dostosować bo on tak chce. są pewne niepodważalne ponadczasowe zasady. zastanówcie się jak było z wami.
  • margot_may 16.02.09, 02:00
    "> ja wole żeby moje dziecko w przedszkolu zjadło coś co lubi i ma na to ochotę a
    > nie coś czego nie lubi i pół dnia będzie chodziło głodne bo kaszką manną wymiot
    > uje. A rodzice powinni ustawiać indywidualnie diety swoim dzieciom w domu i daw
    > ać jak chcą mleko prosto od krowy."

    A niech chodzi głodne. Lepiej głodne niżby miało codziennie zaczynać dzień od
    jedzenia psiego żarcia. Psie chrupki. Papka z dodatkiem cukru i substancji
    smakowych uformowana w zgrabne kuleczki czy kwadraciki, do której producenci
    dodają trochę witamin, żeby nie wydało się jaki to bezwartościowy śmieć. I to
    już od rana, na śniadanie! Junk food to przyczyna próchnicy, otyłości, cukrzycy
    i zawałów.
    A potem ci sami rodzice będą narzekać, ze dzieci nie chcą jeść zdrowo tylko wolą
    to, co jest słodkie. Jak dzieci od małego są przyzwyczajane do dużej ilości
    cukru i do tego, że jedzenie jest słodkie, to nic dziwnego, że będą wybierać
    napoje gazowane, batoniki i bułeczki ze szkolnego sklepiku, a nie sałatkę z
    kurczakiem.

    Ale póki co rodzice wolą zasłaniać się brakiem czasu i obrażać głosy krytyki
    posądzeniami o nadgorliwość i pieniactwo.
    Jak nie macie czasu dla dzieci to było się na nie decydować na posiadanie
    potomstwa.
  • wiola1279 16.02.09, 10:42
    Z całym szacunkiem, pisałaś, że ie masz dzieci, więc może nie
    krytykuj rodziców.
    Po drugie - każdy wie, że w dzisiejszych czasach produkty spożywcze
    są bogate w różnorakie ulepszacze. Czy białe pieczywo ich nie ma? A
    różowa, soczysta szynka? Co w niej takiego soczystego? Chemia.
    I nie pisz, nie znając nas, że nie mamy czasu dla swoich dzieci.
  • nutk-a 16.02.09, 11:08
    pisałaś chyba że Twoje dziecko jest(było)alergikiem, w związku z tym
    mam do Ciebie pytanie.Zapisałm mojego Dudka do tego przedszkola, co
    prawda zacznie tam chodzić najwcześniej za rok i być może do tego
    czasu wyrośnie z alergii, ale chciałam się dowiedzieć czy
    rzeczywiście niema problemu z utrzymaniem tam diety elimacyjnej?.
    Jak Go tam zapisywaliśmy to Dyrektor mówiła że to żaden problem i
    dostosowują dietę do potrzeb dziecka. Wiesz wszelkie żywieniowe
    prowokacje wolałabym przeprowadzać w domu;)piszesz że jesteś
    zadowolona z przedszkola więc sadze że nie jest to problem ale wolę
    sie upewnic
  • wiola1279 16.02.09, 13:50
    Nie ma problemu. Dostosują się. Pani Małgosia wkłada dużo serca w
    prowadzenie tego przedszkola i chwała Jej za to! Wystarczy
    powiedzieć.

  • afrikana 18.02.09, 22:37
    Czy ja dobrze rozumiem, że jeśli jestem przeciwna codziennemu
    podawaniu dziecku na śniadanie mleka ze słodkimi kuleczkami, to
    panie się dostosują i będą podawały np. kanapki lub zupy mleczne bez
    cukru ? Bo skoro są w stanie dostosować się do diety eliminacyjnej
    ze względu na alergie, to znaczy, że mogą dostosować się również ze
    względu na upodobania...Widzę, że tutaj rodzicom nie przeszkadza
    cukier na śniadanie, ale ja jestem akurat zagorzałą przeciwniczką i
    mi się to nie podoba. Jestem zwolenniczką racjonalnego odżywiania
    (na miarę dzisiejszych czasów) i rozumiem słodkie śniadanie od czasu
    do czasu, ale codziennie ? Uważam to niestety za bardzo zły nawyk
    żywieniowy i zbyt małe urozmaicenie diety. Nie przeszkadza mi
    podwieczorek (to jest odpowiedni posiłek na coś słodkiego) choć też
    wolę raczej owoce, kisiel itp. Rozumiem, że kuleczki to dla nich
    najłatwiejsze i najwygodniejsze rozwiązanie, wystarczy trochę
    podgrzać mleko, dorzucić kulek i gotowe...ogromna oszczędność czasu,
    wysiłku i pieniędzy kosztem zdrowia dzieci:( Nie przypuszczałam, że
    takie praktyki odbywają się w niektórych przedszkolach:(

    No a jeśli chodzi o jęz. angielski... Czy ten klub ma w nazwie
    językowy ? Bo jeśli tak, a zrozumiałam, że serwuje zwykłe
    półgodzinne zajęcia dla dzieci, to nie ma nic wspólnego z językowym.
    Po prostu są tam zajęcia z jęz. angielskiego i tyle. Tak jak
    wszędzie. Przedszkola językowe polegają na czymś zupełnie, ale to
    zupełnie innym niż pół godzinki lekcji...

    Pozdrawiam.
  • nie.my 19.02.09, 07:42
    afrikana napisała:

    >
    > No a jeśli chodzi o jęz. angielski... Czy ten klub ma w nazwie
    > językowy ? Bo jeśli tak, a zrozumiałam, że serwuje zwykłe
    > półgodzinne zajęcia dla dzieci, to nie ma nic wspólnego z językowym.
    > Po prostu są tam zajęcia z jęz. angielskiego i tyle. Tak jak
    > wszędzie. Przedszkola językowe polegają na czymś zupełnie, ale to
    > zupełnie innym niż pół godzinki lekcji...
    -->Czy w innych przedszkolach, tudzież klubach ;-), zajęcia z języka angielskiego są wliczone w cenę przedszkola, czy jest za nie dodatkowa opłata?
    >
    > Pozdrawiam.
    NieMy

    --
    Co złego to NieMy
  • afrikana 19.02.09, 23:42
    To już chyba zależy od przedszkola tudzież klubu...Z całą pewnością
    w większości prywatnych przedszkoli zajęcia angielskiego są wliczone
    w cenę (to już chyba standard). W państwowych raczej płaci się za
    nie osobno. Pozdrawiam.
  • wiola1279 16.02.09, 13:51
    Podałam wcześniej maila, jak masz pytania, to pisz. Pozdrawiam
  • margot_may 17.02.09, 01:16
    > Z całym szacunkiem, pisałaś, że ie masz dzieci, więc może nie
    > krytykuj rodziców.

    A to czemu? Brak konkretnego doświadczenia nie jest przeszkodą dla oceny i krytyki.

    > Po drugie - każdy wie, że w dzisiejszych czasach produkty spożywcze
    > są bogate w różnorakie ulepszacze. Czy białe pieczywo ich nie ma? A
    > różowa, soczysta szynka? Co w niej takiego soczystego? Chemia.

    Wszystkie produkty? Po to ludzie mają rozum, żeby wybrać co, to będzie dla nich
    najlepsze.

    > I nie pisz, nie znając nas, że nie mamy czasu dla swoich dzieci.

    Brak czasu to komplement. Mam napisać, że wam wisi?

  • wiola1279 17.02.09, 10:45
    A to czemu? Brak konkretnego doświadczenia nie jest przeszkodą dla
    oceny i krytyki.
    Oby była konstruktywna.
    Wszystkie produkty? Po to ludzie mają rozum, żeby wybrać co, to
    będzie dla nich najlepsze.
    Nie, nie wszystkie. Ja wolę słodzone kulki niż tę szynkę,
    naszpikowaną E-ileśtam.
    Brak czasu to komplement. Mam napisać, że wam wisi?
    Wiesz, być może źle Cię zrozumiałam, ale dość mam wypowiedzi osób,
    które ciągle na wszystkich najeżdżają. A gdyby nam wisiało, to nie
    byłoby nas na tym forum, prawda?
  • margot_may 19.02.09, 00:40
    > Nie, nie wszystkie. Ja wolę słodzone kulki niż tę szynkę,
    > naszpikowaną E-ileśtam.

    I tu właśnie wchodzi konstruktywna krytyka: jedzenie tych płatków skończy się
    problemami ze zdrowiem, z powodów, które już opisałam. Co do dodatków "e-ileś
    tam"... wiesz ty w ogóle które E jest niebezpieczne, a które nie? I że nie
    wszystkie szynki zawierają "e-ileś tam"? Trochę pomyślunku.

    > Wiesz, być może źle Cię zrozumiałam, ale dość mam wypowiedzi osób,
    > które ciągle na wszystkich najeżdżają. A gdyby nam wisiało, to nie
    > byłoby nas na tym forum, prawda?

    Jak najbardziej źle mnie zrozumiałaś. Słuszną, wydaje mi się, krytykę
    niezdrowego karmienia dzieci, uważasz za "ciągłe najeżdżanie". I co wam po
    bytności na tym forum, skoro taką krytykę uważacie za owo ciągłe najeżdżanie?

  • wiola1279 19.02.09, 10:36
    Tak, wiem , o oznaczają poszczególne e, ale to nie jest licytacja.
    Moje dziecko dostaje w domu szynkę pieczona lub wędzoną, ze sklepu
    nie. Co do żywienia małych dzieci - czasem dwu-trzy latkowi nie da
    się wytłumaczyć, że nie może jeść np. parówek tylko sałatę, bo
    maluchy nie znają pojęcia zdrowego żywienia.
  • margot_may 19.02.09, 23:24
    Skoro dbasz o zdrowie żywienie na tyle, by dawać dziecku tylko własnoręcznie
    zrobioną wędlinę to czemu pozwalasz mu jeść te czekoladowe kulki?
    O sałatce pisałam w nawiązaniu do pożywiania się starszych dzieci gimnazjum itp.
  • wiola1279 20.02.09, 13:14
    Słuchaj, ktoś przecież te kulki pozytywnie zaopiniował.
  • bronka26 05.03.09, 19:21
    Cieszę się, że znalazła się choć jedna osoba która nie bała się poruszyć tego
    tematu na forum. Czytając wcześniejsze posty dotyczące funkcjonowania prywatnych
    przedszkoli w pamięć zapadły mi słowa:"...super przedszkole, panie pomagają
    ubierać się dzieciom...". Odbywa się to w następujący sposób: wychowawczynie
    ubierają dzieci by szybciutko wyjść na spacer, z czego zadowoleni są rodzice.
    Rodzice ubierają swe pociechy by nie tracąc czasu ekspresem biec do pracy. Jakie
    tego są konsekwencje? Dziecko 5-letnie a nawet 6- letnie samo nie potrafi
    założyć sweterka. Niewykwalifikowany personel wychowuje "kaleki", zaś rodzice
    nie zdają sobie z tego sprawy. Doradzam jedno przedszkole, które nie jest wielce
    znane (ze względu na położenie), ale znam osobiście Panie które tam pracują i
    wiem, że są to osoby kompetentne i wykwalifikowane. Nazwy nie zdradzę...!
    Natomiast uczulam... Rodzicu patrz komu powierzasz swe dziecko!!!

  • julia-nka 06.03.09, 17:24
    bronka26 : Skoro "Doradzasz jedno przedszkole" to nie bądź taka tajemnicza i
    zdradź nam chociaż na jakiej ulicy jest to przedszkole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka