Kanada jest krajem do ktorego jest stosunkowo latwo emigrowac, prowincje typu Saskatchewan, Alberta, sa praktycznie nie zamieszkale i maja specjalistow co pies naplakal, jako ze nauka droga i nie wydaje sie byc rzadowym prorytetem.
Wiec jak sie uprze to przyjedzie. Problem bedzie jak juz dojedzie i okaze sie ze nie jest w stanie utrzymac siebie i dziecka na poziomie do ktorego nawykla w Polsce. Samotne matki urodzone w Kanadzie maja bardzo ciezko, co dopiero taka pani ktora nie ma zawodu (na Kanade) ani prawdopodobnie jezyka. Porownywanie jej sytuacji do malzenstwa inzynierow albo panny ktora zlapala tubylca to absurd. Mialaby w Kanadzie duuuuuzo gorzej od nich. Szkoda o tym nawet pisac.
pia.ed napisała:
> Chyba
najwazniejszy problem zostal ominiety w dyskusji:
>
jak dostac sie do Kanady?
> Bo chyba nie na podstawie stwierdzenia, ze
Kanada podoba mi sie
>
> i chce spedzic tam reszte mojego zycia ... ;)
> ewentualnie popierajac to stwierdzeniem, ze w dziecinstwie czytalam
> ksiazke
>
"Kanada pachnaca zywica" i juz wtedy zaczelam marzyc o
> wyjezdzie ...
--
www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg