Wrócić do kraju, w którym czeka "zapomniany" czepialski komornik, to
dosyć hooyowy los. No i co teraz zrobisz? Tam, gdzie byłeś ostatnio
żyłeś, też coś "zapomniałeś"? Jeżeli nie, to się ciesz - masz gdzie
wrócić.
BTW, czy prezydent zachęcając do powrotu wspomniał coś o darownych
długach? Nie pokręciłeś czegoś?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.