Tak spoie czytam rozne watki co jakis czas i dochodze do kilku wnioskow
- Polacy nie wierza ze moga odniesc sukces za granica
- Sami siebie spychaja do malo platnych prac brakiem wiary w siebie
- Bardziej wierza w rasizm lokalnych niz on faktycznie istnieje
-za cholere nie wierza ze Polak moze bys szefem lokalnych
-Jak juz ktos napisze o zarobkach wiekszych niz stawka minimalna to go inni forumowicze nazwa klamca
-wychodza z blednego zalozenia ze emigracja oznacza gowniana prace
-Sami siebie traktuja, bardziej niz lokalni, jako grupe spoleczna drugiej kategorii
-- i ostatnie najbardziej mnie zaskakujace. w UK slaba placa.
Ja mieskzam w Australii 7 lat. Porownoje zarobki miedzy UK i AU uzywajac prasy jak plac w mojej firmie dla 15 roznych leveli ( grades) w roznych krajach swiata.
Dla ulatwienia podam pensje w funtach:
Moja gola pensja ( bez bonusu i bez akcji przyznawanych raz do roku od pewnego Grad'u)
to 78.5 K GBP rocznie
W UK. ten sam grade dostanie w granicach 50 K GBP (rownierz gola pensja)!!!
jestem w szoku- pylem pewien ze "Kraj Matjka" placi lepiej niz AU
MOzna dyskutowac o kosztach zycia ale jestem pewien ze w AU srednio nie jest drozej niz w UK.
Ktos zyl i pracowal w obu krajach i jest w stanie potwierdzic ta rozbierznaosc?
Jakies komentzre na temat POlakow sami siebie wpedzajacych w gowniane prace? Na temat braku wiary? Traktowaniu siebie samych jako spolecznosc drugiej kategorii?
Dlaczego zawsze we wszystkich watkach ludzie pytaja o place minimalna?
Dlaczego niekt nie mysli ze srednie zarobki emigranta powinny byc takie same jak srednie zarobki lokalnego?
Dlaczego nie widac wpisow ludzi ktorzy wyjezdzaja aby zarabiac znacznie powyzej lokalnej sredniej?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.