Dodaj do ulubionych

Emigracja do UK lub USA

31.03.12, 21:34
Witam wszystkich serdecznie
Mam 17 lat. Obecnie uczęszczam do LO na profilu językowym. O emigracji do UK bądź USA marzyłem od zawsze. Zamierzam niedługo zapisać się na kurs językowy, aby będąc już na miejscu znać język bardzo dobrze.
W Polsce czuję się źle, jak patrze na ludzi, budynki aż odechciewa się mi żyć. Ulice przepełnione "dresami"...
Po maturze chciałbym wyemigrować lub studiować. Czy studia w Polsce są ważne w Anglii i Stanach? Ile kosztuje wyższa edukacja w tych krajach? Dodam, że najpierw zamierzam popracować i tu i tu (jeśli otrzymam wizę), by chociaż po części zorientować się jak wygląda tam życie. A według was który kraj daje lepsze perspektywy życia?
Liczę na pomoc
Pozdrawiam ;)
Edytor zaawansowany
  • robin153 05.04.12, 03:03
    Ja przyjechalam do USA na studia doktoranckie - ale to juz bylo lata temu. Z tego co wiem to nie jest tak bardzo trudno dostac sie na tzw. graduate study w naukach scislych - chemia, bliogia, fizyka, inzynieria. i informatyka. Musialm zdawac egazaminy jezykowe i z ogolnej wiedzy (TOEFL i GRE). Czesto uniwersytety placa czesne i daja mozliwosc pracy jako pomoc profesora. Ja walsnie skonczylam studia scisle, potem zrobilam tutaj doktorat i zostalam. W USA bardzo duzo sie pracuje, jest malo urlopu. Faktem jest ze mozna znalezc bardzo intersujaca prace, i bezrobocie jest tutaj chyba wciaz nizsze niz w Europie.

    napewno sa inne drogi do emigracji, ja sie dziel ze swoja.
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • starypierdola 05.04.12, 05:15
    To w koncu 17- letni licealista i wpis to jasno potwierdza.

    Najpierw chce zrobic mature (OK, pochwalam!)
    Po tym chce sie b.szybko nauczyc jezyka i znac go dobrze (??)
    Po tym chce popracowac, jak dostanie wize (hmm.... dadza taka wize komus po maturze, bez zawodu i z "dobrym" angielskim)
    I (zakladam) chce sybko zarobic dosc pieniedzy zeby oplacic studia (??).

    Wracajac do Twego wpisu: nie sadze zeby w US zagraniczni 'undergraduate students' dostawali jakies wsparcie na oplacanie studiow.
    W Twoim przypadku mialas prawdopodobnie jakis 'research assistantship' ktory odrabialas pracujac nad swoin doktoratem (czy robiac research jako postdoc).

    W sumie plany tego mlodzienca sa dosc naiwne, choc jak sie sprezy to moze to wszystko osiagnac, z czasem.

    Krytykant SP



  • sheki86 05.04.12, 12:20
    starypie... napisał:

    > To w koncu 17- letni licealista i wpis to jasno potwierdza.
    >
    > Najpierw chce zrobic mature (OK, pochwalam!)
    > Po tym chce sie b.szybko nauczyc jezyka i znac go dobrze (??)
    > Po tym chce popracowac, jak dostanie wize (hmm.... dadza taka wize komus po mat
    > urze, bez zawodu i z "dobrym" angielskim)
    > I (zakladam) chce sybko zarobic dosc pieniedzy zeby oplacic studia (??).
    >
    > Wracajac do Twego wpisu: nie sadze zeby w US zagraniczni 'undergraduate student
    > s' dostawali jakies wsparcie na oplacanie studiow.
    > W Twoim przypadku mialas prawdopodobnie jakis 'research assistantship' ktory od
    > rabialas pracujac nad swoin doktoratem (czy robiac research jako postdoc).
    >
    > W sumie plany tego mlodzienca sa dosc naiwne, choc jak sie sprezy to moze to ws
    > zystko osiagnac, z czasem.
    >
    > Krytykant SP
    >
    >
    >

    starypie... w klasie językowej mam 5 godzin angielskiego w tygodniu. Języka uczę się od pierwszej klasy podstawówki i na dodatek mam korepetycje, więc trochę umiem ;) Na dodatek w wakacje prawdopodobnie wyjadę na dwu tygodniowy kurs językowy w Londynie.

    Nie jestem jeszcze aż tak głupi, żeby wyjeżdżać do innego kraju nie będąc w nim chociaż paru tygodni. Aby częściowo poznać życie w nim.

    Studia raczej za sponsorują mi rodzice.

  • robin153 05.04.12, 14:23
    Pwodzenia Sheki. Ja mysle ze chyba taniej byloby dla Ciebie zrobic pierwsze studia w Europie, a pootem mozesz wlasnie starc sie na studia doktoranckie lub staz po-doktorski do USA. POtem znasz dobrze i Europe i USA wiec bedziesz mogl lepiej sie zorientowac gdzie chcesz mieszkac. Ale strategie masz dobra - ucz sie, ucz sie, ucz sie. Jezyk bardzo poprawisz jak zamieszkasz w kraju w ktorym sie nim mowi. Wybierz tez dobry kierunek, konkretny kierunek studiow.
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • robin153 05.04.12, 14:19
    Zdolni undergraduate students tez moga pracowac przy badaniach. Czesto na mniejszych uniwersytetach sa programy badawcze a nie ma studiow doktoranckich i studenci z wyzszych lat zatrudniani sa do pomocy przy mlodszych studentach. Ja tego mlodego czlowieka szanuje - mysli perspektywicznie, chce sie uczyc, pyta sie, wiec takich ludzi nalezy wspierac a nie krytykowac. Oczywiscie ze my starsi jestesmy dojrzalsi, i bardziej doswiadczeni i to nas zobowiazuje zeby wlasnie wplywac na mlodsze pokolenie. Mysle ze bardzo wazny jest wybor profesji - nauki scisle i inzynieria daja chyba najwieksza mozliwosc emigracji zawodowej.
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • starypierdola 05.04.12, 17:00
    ... wrecz mesjanistyczna opinia jest bardzo optymistyczna. W mysl zasady 'mierz sily na zamiary'.

    Niestety zycie nie jest az takie latwe. I zeby cos osiagnac, mlodzieniec musi w pelni docenic trudnosci na drodze do spelnienia swej wizji jak i przemyslec jak je pokonac.

    Nie sadzisz ze dyskusja o postdoc's z licealista jest przedwczesna? I mozesz zacytowac JEDEN przyklad zagranicznego 'undergraduate student' ktoremu uniwersytet zapewnial by wsparcie finansowe na studiowanie?

    Zgadzam sie jednak ze 'bezplatne' studia w Europie, jako pierwszy krok do dalszej kariery, to dobre posuniecie. No chyba ze rodzice sie w PL na tyle dorobili (nakradli?) ze ich stac na finansowanie fanaberii syna.

    Realista SP
  • sheki86 05.04.12, 18:31
    Jakim prawem sugerujesz, że moi rodzice coś "nakradli" ?! Dorobili się dużo, ponieważ ciężko pracowali. Tak mają pieniądze jak to nazwałeś na "finansowe fanaberie", bo chcą żebym coś w życiu osiągnął, a nie żył w polskim zapyziałym społeczeństwie.
    "Nie sadzisz ze dyskusja o postdoc's z licealista jest przedwczesna?" Jeżeli nie chcesz brać udziału w dyskusji to nie bierz. Nikt Cię tu nie trzyma.
  • robin153 05.04.12, 20:12
    Sheki:

    Nie trac energii na takie dyskusje. Szkoda Twojego czasu i emocji, ktore ida w rure. Masz dobry plan, ucz sie, otaczaj sie madrymi i konstruktywnymi ludzmi. Moj syn bedac w liceum ( amerykanskim) dostal sie na bezplatna ale bardzo ciekawa praktyje do IBM w Polsce. Napisal kilka listow i po prostu go przyjeli. Potem mial bardzo ciekawa i dobrze platna praktyke w amerykanskiej firmie Lockheed Martin, ktora pomogla dostac mu sie na swietne studia. ( tutaj oprocz ocen, i testu, licza sie tez doswiadczenie studentow w licweum.) Moze to tez byc droga do wyrobienia sobie kontaktow. Wazne jest tez abys mial pasje do tego co robisz, bo wtedy latwiej o sukces.
  • robin153 05.04.12, 20:14
    Sheki - i pamietaj ze wazniejsze niz jezyk jest wiedza w kaiejs konkretnej dziedzinie. Jezyka sie szybko douczysz!
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • robin153 05.04.12, 20:02
    Stary perdolo, jak bardzo mi ciebie zal...
    Skad u ciebie te poklady zawisci i goryczy? Co stalo sie w Twoim zyciu ze odreagowujesz to na forum? dlaczego nie mozna spokojnie, rzeczowo i optymistycznie zachecic mlodego czlowieka do konstruktywnego myslenia...Ja wpadlam przypadkowo na to forum, ale juz uciekam, bo jatrzenie tutaj straszne....
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • sheki86 05.04.12, 20:57
    robin 153 bardzo dziękuje za pomoc i pozytywnie myślenie z twojej strony ;-) Mam cel w życiu i będę do niego dążył.
    Mam jeszcze pytanie. W jakiej części stanów byłaś? Mi marzy się Chicago.
    A ktoś ma wiedzę na temat studiów i życia w UK? Najlepiej w Londynie.
  • robin153 05.04.12, 21:35
    ja mieszkam na brzegu Waszyngtonu, i pracuje w Waszyngtonie bardzo lubie ta okolice w jesieni i na wiosne - lata tutaj bardzo wilgotne i gorace, i nie cierpie tej tropikalnej pogody. Ja duzo po USa podrozuje i bardzo mi sie podoba Seattle. Gdyby nie to ze jest to tak daleko od mojej rodziny w Europie, to rtam chyba najbardziej chcialabym mieszkac. Moj syn mysli jednak o pracy w Europie - i bardzo podoba mu sie Holandia.

    Trzymaj sie, podiba mi sie bardzo Twoje myslenie i motwacja!
    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • starypierdola 05.04.12, 21:53
    Przyszlo Ci moze do glowy ze zachecajac kogos aby probowal wskoczyc na 'za wysokie progi na jego nogi' robisz mu krzywde i mozesz go unieszczesliwic?

    No i jezeli ktos sie w PL dorobil 'ciezka praca' to moze tak zle w tej PL nie jest? I nie ma co na nia narzekac? I moze jest sie Polsce cos winnym za mozliwosc takiego dorobku?

    Czteroletnie studia w US, na podrzednym uniwersytecie dla kogos 'out-of-state' to namniej $150,000. Ponad 1/2 mln PLN. Jak to sie ma do zarobkow 'ciezko pracujacych' Polakow? No chyba ze mowimy o dyrekcji KGHM?

    Wg mnie ktos z doktoratem to osoba myslaca trzezwo, zdolna do rzeczowej analizy i syntezy, no i realista. U Ciebie tych cech nie widze, wiec jak to jest z tym Twoim doktoratem? No chyba ze doktorat z literatury pieknej albo fantastyki?

    Trzezwo myslacy SP
  • robin153 05.04.12, 23:07
    Oj Ty biedna stara pie.... Jak Ty wszystko wiesz i jak szybko umiesz wydac opinie i jaki madry i trzezwo myslacy jestes! . A do tego i taktowny i uprzejmy! I jak bystro potrafisz po jednej korespondencji ocenic co i jak. I rodzicow kogos z ktorym wymieniles kilka zdan i moj doktorat, i moja trzezwosc pogladow. Podziwiam Twoja glebie.

    A ten mlody czlowiek nie wyglada mi na nieszczesliwego, i jestem przekonana ze ze swoim konstruktywnym podejsciem napewno zdobedzie wystraczajaca ilosc informacji zeby zdecydowac o swoim zyciu. Jak bedzie mniej mial wokol siebie starych pie...rozmawiajacych jak ty, to moze jak zdobedzie wyksztalcenie to wroci pracowac do Polski. Nie sil sie na odpowiedz bo zmykam juz z tego zaktaka internetu.


    --
    contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
  • starypierdola 05.04.12, 23:20
    ... sprawdz w slowniku co to znaczy "konstruktywne podejscie".

    Biedny SP
  • ekspert.1 06.04.12, 00:40
    Chcialbys wyemigrowac a nie wiesz nawet ze Anglia to UE ktorej obywatele maja prawo nieskrepowanego podrozowania , osiedlania sie , pracy i nauki w ktorymkolwiek kraju czlonkowskim , USA to nie UE i chcac imigrowac , studiowac , pracowac trzeba spelniac ich warunki o ktorych sie dowiesz przegladajac mowiace o tym oficjalne strony .

    Czy studia w Polsce są ważne w Anglii i Stanach?...Ile kosztuje wyższa edukacja w tych krajach?

    kolejny infantylizm , jakie studia ? , filologia polska , malarstwo po ASP , studia muzyczne , informatyka , , budowa samolotow ? , uznawane sa wszystkie z ta roznica ze dyplom artysty malarza upowaznia do malowania bez pytania o zgode amerykanskiego klubu abstrakcjonistow natomiast do wykonywania zawodu np. fizjoterapeuty potrzebna jest licencja ktora mozna dostac zdajac egzaminy do ktorych mozna przystapic po uzyskaniu dyplomu amerykanskiej lub kanadyjskiej uczelni ( do dyplomow z reszty swiata potrzeba kilka ( - kilkunastu ) miesiecy nauki ) .
    Chcesz studiowac w Anglii lub USA , poszukaj na stronach uczelni jakie maja warunki przyjecia , jakie sa koszty dla cudoziemcow , w koncu emigracja / studia oznaczaja byc samodzielnym .
    P.S. W skrocie , chcesz studiowac w Ameryce ? niema problemu , masz pieniadze , dostajesz wize i studiujesz , nie masz pieniedzy na oplacenie kolejnego semestru , nie studiujesz , jedziesz do domu .


    Dodam, że najpierw zamierzam popracować i tu i tu (jeśli otrzymam wizę)

    w Angli jako obywatel UE masz prawo do pracy w USA nie a wiza turystyczna do niej nie upowaznia .





  • ekspert.1 06.04.12, 01:30
    dlaczego nie mozna spokojnie, rzeczowo i optymistycznie zachecic mlodego czlowieka do konstruktywnego myslenia


    Dlatego ze ten mlody czlowiek nie chce , on chce wyemigrowac / studiowac ale zamiast samemu poszukac potrzebnych informacji zadaje infantylne pytania na forum oczekujac ze tutaj bedzie prowadzony za raczke , imigracja do np. USA to zlozony proces a ... ja chciem do ameryki to za malo .
    Zamiast zachwytow nad zyciowa " madroscia " tego chlopca i robienia bzdurnych nadziei na studiowanie w USA za friko napisz jak jest w realiach , polska matura nie oznacza ze amerykanscy sponsorzy beda sie licytowac ktory bedzie mu wreczal $$$ .


  • ekspert.1 06.04.12, 02:15
    Ile kosztuje wyższa edukacja w tych krajach?

    Taki sobie University of Maryland - rok akademicki 2011 - 2012 $45,526 ( dla cudzoziemcow ) .
  • starypierdola 06.04.12, 04:12
    Plus inne oplaty, ksiazki, zycie, zakwaterowanie?
    Ciekawy SP
  • ekspert.1 06.04.12, 04:26
    starypie... napisał:

    > Plus inne oplaty, ksiazki, zycie, zakwaterowanie?
    > Ciekawy SP

    czesne $26,026 , reszta to zakwaterowanie , zycie , ksiazki , ubezpieczenie .


  • starypierdola 06.04.12, 06:53
    $45,526 x 4 = $182,000 za 4-ro letnie studia czyli kolo 600 000 PLN

    Zakladajac ze mu cztery lata wystarcza i nie liczac 'incidentals' (uzywki, transport, kino, wakacje, binge drinking .....)

    Accountant SP
  • ekspert.1 06.04.12, 04:12
    Moj syn bedac w liceum ( amerykanskim)

    W jakim kraju to lyceum prowadzone lub zalozone przez amerykanow bo w USA szkola srednia nazywa sie High School .

    dostal sie na bezplatna ale bardzo ciekawa praktyje do IBM w Polsce. Napisal kilka listow i po prostu go przyjeli. Potem mial bardzo ciekawa i dobrze platna praktyke w amerykanskiej firmie Lockheed Martin, ktora pomogla dostac mu sie na swietne studia.

    na praktyke !? , High School to po polsku ogolniak i zadnego zawodu nie uczy wiec z czego ta praktyka ? , swietne studia ? na uczelni bedacej w rankingu amerykanskich uczelni na 55 miejscu .
    Ty juz lepiej zajmij sie swoim forum ... " Przemoc w rodzinie " :
    tinyurl.com/7w89c9d

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka