Dodaj do ulubionych

przestroga dla emigrujacych

IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 00:41
wyjechalam do Dani jako mloda dziewczyna w 1990 roku , byl listopad
jak teraz.dzisiaj mysle o powrocie do mojego kochanego miasta i
rodzicow ,ktorzy jeszcze zyja...wrocilabym za pensje 1500zl ...
mam tutaj prace za 13.tys koron netto plus dodatki tez nie
kokosy,i mieszkanie ,ale zaczynam chorowac z
tesknoty...zastanowcie sie zanim wyjedziecie , ja zaluje -a byc
moze jest juz za pozno na powrot...w nocy mam zawsze jeden sen ze
nie zdazm na uciekajacy pociag...
Edytor zaawansowany
  • Gość: witek IP: 207.134.74.* 03.11.07, 01:52
    Szanowna Pani,
    Ma pani takie uczucia, poniewaz jest pani osoba samotna i cale swoje
    emocje i uczucia lokuje pani w rodzicach. Tak nie mozna, bo to po
    prostu niezdrowe psychicznie i moze powaznie zawazyc na pani zdrowiu
    fizycznym.

    Jest pewnie pani osoba osamotniona i wyobcowana ze srodowiska.
    Siedemnasicie lat nieobecnosci w kraju, to bardzo dlugo. Nie
    radzibly wracac do kraju, ludzie w wiekszosci pobeda rok dwa, straca
    na zycie w Polsce i na swoje wyobrazenia bardzo duzo pieniedzy i
    wracaja na emigracje bez grosza, wyleczeni z romantycznych powrotow.
    Pani nie bedzie wyjatkiem.

    Widzi pani ludzie uwazaja, ze jak zmienia miejsce zamieszkania, to
    pozbeda sie swoich klopotow. Niestety tak nie jest, Bedzie pani
    nadal ta sama osoba, ktora nie jest w stanie psychicznie dac sobie
    rady sama z soba i jest uzalezniona emocjonalnie jak dziecko od
    rodzicow. Powinna pani poprobowac byc bardziej towarzyska znalezc
    sobie przyjaciela, ktory zaabsorbowal by pania nie tylko fizycznie
    ale i emocjonalnie.

    Powinna pani sprobowac zalozyc swoja rodzine, miec dzieci a
    wszystkie uczucia i przede wszystkim punkt widzenia zasadniczo sie
    pani zmieni i nabierze doroslego dojrzalego wymiaru.

    Ten pociag na ktory pani nie zdaza, to sygnal, ze najwyzszy czas
    zaangazowac sie emocjonalnie w powazny zwiazek inaczej naprawde moze
    pani nie zadzyc na ten pociag, ktory mozna interpretowac jako
    uciekajaca dojrzalosc, uciekajaca mozliwosc posiadania dojrzalych
    zwiazkow, dzieci i normalnego zycia na jakie pani zasluguje. Zamiast
    wiec pakowac sie w pociag, ktory przywiezie pania do pokoju, w
    ktorym mieszkala pani majac 10 lat, powinna pani zlapac i to szybko
    ten ekspres do doroslosci.

    P.S. Dunczycy sa wyjatkowo sympatycznymi ludzmi, solidni az do bolu
    zebow, goscinni i wyluzowani. Doskonaly material na mezow. Trzeba
    tylko chciec i troche poszukac.
  • zpustynii 03.11.07, 04:43
    Swieta racja Witek, powinienies byc moim ojcem.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 13:25
    ja juz posmakowalam malzenstwa ,mam dziecko 16 letnie ,a bylam
    mezatka 9 lat tutaj w Dani!to nie jest tak powierzchowne jak mily
    Pan mi odpowiedzial ...niestety...ale dziekuje za mila odpowiedz
  • bogo2 03.11.07, 14:16
    przepraszam, nie chce sie wtracac, ale chyba nie wrocisz z 16-letnim
    dzieckiem do polski jako samotna matka, do rodzicow....?

    rozumiem twoje rozgoryczenie, zycie to nie bajka, ale, wybacz...
    z emigracja i przestroga dla emigrujacych , to chyba nie ma nic
    wspolnego...

    Gość portalu: mijamaja napisał(a):

    > ja juz posmakowalam malzenstwa ,mam dziecko 16 letnie ,a bylam
    > mezatka 9 lat tutaj w Dani!to nie jest tak powierzchowne jak mily
    > Pan mi odpowiedzial ...niestety...ale dziekuje za mila odpowiedz
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 14:24
    dam synowi mozliwosc wyboru, ja nie wracam dzisiaj ale za ok 4
    lata , znam wiele dzieci emigrantow ktorzy wlasnie w tym wieku nawet
    sami pojechali do Belgradu studiowac ,a rodzice sa nadal w
    Dani...Polska to nie ex- Jugoslawia ,wiec moze byc tylko lepiej...
    ja nie chce tu zyc ,nie lubie ich mentalnosci, mam ciagle mdlosci w
    konfrontacji z ich sposobem myslenia, boje sie tez byc tutaj chora i
    stara...Zaznaczam ze w pracy nawet zapominaja ze jestem Polka jestem
    pozornie super zintegrowana
  • bogo2 03.11.07, 14:56
    przepraszam, ale za 4 lata, to syn bedzie wybieral, a nie
    ty....twoje mozliwosci wyboru beda ograniczone tylko do ciebie...
    rozumiem, ze dania i emigracja jest dla ciebie doswiadczeniem
    nieprzyjemnym....ale w polsce ludzie takze sie rozwodza i czuja sie
    wyobcowani i obcy... i takze boja sie starosci i choroby....

    Gość portalu: mijamaja napisał(a):

    > dam synowi mozliwosc wyboru, ja nie wracam dzisiaj ale za ok 4
    > lata (...)
    > ja nie chce tu zyc ,nie lubie ich mentalnosci, mam ciagle mdlosci
    > w konfrontacji z ich sposobem myslenia, boje sie tez byc tutaj
    > chora i stara...Zaznaczam ze w pracy nawet zapominaja ze jestem
    > Polka jestem pozornie super zintegrowana
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 15:07
    tak wlasnie sam sobie wybierze,potrafi rozmawiac po polsku, lubi
    Polske ,ale jego dom to Dania.to nie tak ze mnie wszystko w Dani
    denerwuje ,wiele jej zawdzieczam ,ale moje miejsce jest w PL.nigdy
    mnie nie razily jak innych naszych emigrantow glupie zachowania
    rodakow, brudne ulice czy tramwaje , przeciwnie czuje sie tam na
    miejscu ,pomimo wielu lat na emigracji.tutaj natomiast nauczylam sie
    wielu rzeczy, ktore jeszcze zdaze wykorzystac w PL:)jest mi jakby
    lzej ze moge to opisac tutaj ,bo w Dani nikt mi nie wierzy ,ze to
    zrobie i jak o tym mowie, traktuja mnie z poblazaniem.a ja to
    zrobie ,podobnie jak wtedy gdy mialam 20 lat i wyjechalam do
    Dani,tez wielu szoku doznalo.taka mam niespokojna nature...ale
    czuje ,ze to musze zrobic chocbym miala jesc chleb z maslem w Polsce.
  • bogo2 03.11.07, 15:24
    jezeli czujesz , ze musisz...
    z uczuciami dyskutowac nie mozna...powodzenia...!!!

    Gość portalu: mijamaja napisał(a):
    (...)
    > ale czuje ,ze to musze zrobic chocbym miala jesc chleb z maslem
    > w Polsce.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 17:07
    dziekuje za zrozumienie.moze nie potrafilam tego wyrazic ,ale
    chcialam przekazac tym ktorzy wybieraja sie na emigracje ,aby
    dokladnie rozwazyli czy maja typ osobowosci ktory sie do tego
    nadaje...ja jestem przykladem ze nie kazdy stworzony jest na
    emigranta.
  • matrix_uk 03.11.07, 20:07
    ale
    > chcialam przekazac tym ktorzy wybieraja sie na emigracje ,aby
    > dokladnie rozwazyli czy maja typ osobowosci ktory sie do tego
    > nadaje...ja jestem przykladem ze nie kazdy stworzony jest na
    > emigranta.

    Cos tu jest nie tak. Po siedemnastu latach doszlas do tego wniosku?
    A jak wychodzilas za maz w Danii to mialas typ osobowosci nadajacy
    sie na emigranta?

    To co tu wypisujesz wynika z tego, ze masz klopoty osobowosciowe,
    nie potrafisz sama sie znalezc a nie wynika z tego, ze nie nadajesz
    sie na emigranta. Siedzisz w Danii 17 lat wiec z tym nie nadawaniem
    sie nie jest tak jak piszesz. Masz typ osobowosci, ktora nie potrafi
    widac ulozyc sobie zycia jak trzeba z pewnych powodow. Wracajac do
    Polski nie naprawisz swojej osobowosci bedziesz taka sama jak bylas
    a moze jeszcze bardziej nieuzyta.
    Problem nie polega na tym ze nie jestes typem emigranta tylko na
    tym, ze nie jestes czlowiekiem, ktory potrafi byc szczesliwy i ktory
    potrafi stworzyc solidny zwiazek.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 20:57
    byc moze masz racje, po rozwodzie jakos nie potrafie ulozyc sobie
    zycia a to nie ma nic wspolnego z byciem emigrantem...
  • Gość: MIX IP: *.echostar.pl 20.01.08, 18:13
    Nie sądzę, zebyś byl tak mądry, aby oceniać innych. Sam najwyraźniej
    jesteś niedojrzalym balwochwalcem.
  • Gość: realizm IP: *.bredband.comhem.se 12.11.07, 23:22
    Piszesz o sobie aczuje tak, jakbys pisala o mnie(nie wszystko sie
    zgadza, nie mam juz rodzicow) tez postanowilam wrocic do Polskiale
    musze odczekac conajmniej 2 lata. Tez nie narzekam na Polske, wielu
    emigrantow zrozumie pewne sprawy po latach.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 14.11.07, 14:40
    napisz cos wiecej o sobie moze razem wymyslimy jakies rozwiazanie
    naszej sytuacji ,wiem ze mozna wrocic i zyc normalmnie. nie chce
    luksusow bo "luksusy" mialam tutaj i to takie ze stracilam zdrowie.
    chce miec spokoj, dach nad glowa i co zjesc ale zyc w PL.
  • ratpole 14.11.07, 14:56
    Gość portalu: mijamaja napisał(a):

    > napisz cos wiecej o sobie moze razem wymyslimy jakies rozwiazanie
    > naszej sytuacji ,wiem ze mozna wrocic i zyc normalmnie. nie chce
    > luksusow bo "luksusy" mialam tutaj i to takie ze stracilam zdrowie.
    > chce miec spokoj, dach nad glowa i co zjesc ale zyc w PL.

    Mijamaja, miej jaja!
    Wracaj do PL i nie mijaj jaj, znajdz se chlopa.
    Moze byc bezdomny menel byle w PL hehehe

    --
    You have the right to remain silent... jesli z tego prawa nie
    skorzystasz, mozesz byc pewien, ze to co napiszesz bedzie użyte przeciwko tobie.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 14.11.07, 16:04
    ratpole nigdy nie pisalam, ze chce wychodzic za Ciebie ,wiec sie
    nie oglaszaj!
  • ratpole 14.11.07, 18:48
    Gość portalu: mijamaja napisał(a):

    > ratpole nigdy nie pisalam, ze chce wychodzic za Ciebie ,wiec sie
    > nie oglaszaj!

    Ja sie nie oglaszam bo jestem zonaty. Ja ci tylko radze w jakiej grupie
    spolecznej masz szanse ewentualnie znalezc faceta.

    --
    You have the right to remain silent... jesli z tego prawa nie
    skorzystasz, mozesz byc pewien, ze to co napiszesz bedzie użyte przeciwko tobie.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 14.11.07, 20:08
    ales Ty dowcipny gosciu , humor calkiem jak spod budki z
    piwem...niestety nie ciagnie mnie do tej jak ladnie okresliles grupy
    spolecznej,zostawiam ja Tobie jak Cie zona rzuci
  • Gość: emigrantka IP: *.belf.cable.ntl.com 16.11.07, 02:55
    napisałaś chocbyś miała jeśc chleb z masłem.
    Kobieto czy ty wiesz co mówisz?
    Ja przez 3 lata jadłam razem z męzem i synkiem tylko jedne dania,bo
    po opłatach zostawało nam na zycie 100 zł. tj.
    na śniadanie i kolacje: chleb z pasztetową ( jeszcze wtedy najtańsza
    była) z ogórkiem kiszonym, na obiad rosół z kostki rosołowej i 2
    marchewek. Latem gdy ogórki zielone były tanie to tylko chleb z
    ogórkiem zielonym ( do dzisiaj mąz ma wstręt do tego warzywa).
    Wieczorem liczyłam kanapki ile możemy zjeśc, nic więcej żeby mężowi
    starczyło na kanapki na rano do pracy. Wiele razy szłam głodna spac,
    ale nie mogłam zjeśc więcej.
    Jak czytam jak ktoś pisze, że chocby miał chleb z masłem jeśc to
    mnie skreca, bo nie wie tak naprawde co pisze. Na masło cie nie
    bedzie stac, bo jest w Polsce drogie. Ogólnie Polska na ceny większe
    jak w Paryżu, więc zastanów się, niby pieniądze to nie wszystko, ale
    wszystko bez pieniedzy to ...
    Może pojedz na pół roku, pomieszkaj, poszukaj pracy, ale pieniądze z
    Danii zostaw w Danii i spróbuj utrzymac sie sama za zarobione
    pieniadze w Polsce, bez pomocy rodziców. Załoze się, że po pół roku
    ci przejdzie tęsknota za krajem. I nie pisz już o tym, ze z tęsknoty
    za Polską jesteś gotowa jeś sam chleb z masłem, bo wierz mi, musiec
    jeśc to samo jedzenie przez długi czas nie jest niczym przyjemnym.
    To tak dla otrzeźwienia...
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 16.11.07, 14:20
    nie znasz mnie i nie wiesz co ja jadlam czy to w Polsce, czy w Dani
    na poczatku po przyjezdzie...wiem ,ze w Polsce nie zginelabym, mam
    tam spora rodzine ,a tutaj jestem sama jak palec zdana tylko na
    siebie , jak wszystko idzie gladko jest ok, ale wystarczy ze cos nie
    tak to wszysko sie sypie jak domino -sprobowalas tego?
  • Gość: Kobito! IP: *.proxy.aol.com 17.11.07, 09:22
    To dlaczego nie wrocisz??? Obalasz kazdy argument, ktory ma Cie
    przywolac do rozsadku ! Wiec wroc do Polski i do pracy za 1300 , czy
    iles tam i wtedy napisz czy jestes naprawde szczesliwa. Dorosla niby
    kobieta a infantylizm bije z Twoich listow.
  • matrix_uk 17.11.07, 10:53
    a ta znowu swoje. Stary zgorzknialy babsztyl jestes. Po co tu
    piszszesz na necie jedz i juz do tej wspanialej Polski. Powrotnego
    biletu do danii nie bedziemy ci kupowali, za duzo nam tu obrzydlas
    tym swoim pieprzeniem baby w menopauzie.
  • fantastic-j7 17.11.07, 11:55
    Nie zawracaj ludziom glowy!W Polsce tez zaden chlop by z Toba nie
    wytrzymal.O co Ci chodzi?Rozpieszczona jestes,wez sie w garsc bo
    twoje biedne dziecko bedzie sie zaliczac do"Eurosierot"
    nieudacznikow.No chyba,ze obchodzi Cie tylko wlasny tylek,bo na taka
    mi wygladasz.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 17.11.07, 13:28
    koncze te pusta dyskusje bo nic ona nie daje, oprocz tego ze
    dowiedzialam sie ,ze sa osoby ktore czuja podobnie do mnie.a wy , no
    coz rozumiem was, ostatnio byl artykul o takich jak wy, na pierwszej
    stronie EKSTRA BLADET(gazeta dunska)...
  • fantastic-j7 17.11.07, 13:35
    Tak naprawde,to zal mi Cie.Bylas juz u psychiatry?
  • Gość: Emigrantka IP: *.belf.cable.ntl.com 18.11.07, 01:41
    hm... piszesz "wystarczy ze cos nie
    tak to wszysko sie sypie jak domino -sprobowalas tego?"
    dalej nierozumiesz, ale jak to sie mówi syty głodnego nie zrozumie.
    Tak przezyłam wiele razy coś takiego.
    Piszesz, że masz spora rodzinę w Polsce. A kto jej nie ma? Ja też
    mam, ale każdy z nich pszędzie cienko, każdemu ledwie starcza do
    wypłaty. Myślisz, że ktoś ci pomoże? Szczególnie tobie, która żyła
    dostatnio ( w ich mniemaniu) za granicą i miała wybór, czy wrócic,
    czy zostac? Oni raczej będą uważac ciebie za dziwaczkę, której
    odbiło, która zostawiła dostanie życie za granicą, z powodu jakiś
    sentymentów. Wspomnisz to co napisałam po pewnym czasie jak
    zamieszkasz w Polsce. Niby zobaczysz ulice pełne dobrych samochodów,
    hipermarkety pełne ludzi z pełnymi wózkami, tak widac ten polski
    dobrobyt, tylko czemu się zamyka kina, opery, czemu co rusz w
    telewizji emituje się spoty reklamowe, pomózmy głodnym dzieciom w
    szkołach itd. Biedy nie zobaczysz, bo ona się chowa, siedzi w
    mieszkaniach, o ile jeszcze je ma, bieda mieszka na kupie ( 3
    pokolenia rodziny z siostra i bratem, a śmieją się z emigrantów, że
    mieszkaja po kilka osób w jednym domu), kryje się przed wstydem, ze
    chodzi się w szmatach, wstydzi się pokazac, bo biednych nikt nie
    szanuje. To tj. w Rio de Janeiro- miasto pełne neonów, a w bocznych
    uliczkach przemykają biedni ludzie.
    Mówisz, że wróciłabyś do Polski za 1500 zł, ale takich pieniędzy
    większośc kobiet w Polsce nie zarabia, ja pracując od poniedziałku
    do soboty za cały miesiąc pracy zarabiałam najwyżej 650 zł. A z
    upływem czasu coraz mniej, bo było coraz więcej osób bezrobotnych i
    te pijawki- polscy pracodawcy zatrudniali coraz częsciej " na
    czarno", dawali ludziom wybór, albo zgodzisz się na anulowanie umowy
    i bedziesz pracował z umową na pół-etatu ( a praca oczywiście
    bezzmian), albo zwalniam cię i zatrudniam inna osobę, która się na
    to zgodzi. Czy to przeszłośc? Nie sądzę, jeszcze nie, jeszcze za
    wcześnie. Póki pracodawcy nie zrozumieją, że powinno się zarabiac na
    obrocie, a nie na jednostkowym, ale podrozonym produkcie, o ile
    urzedasy nie zrozumieją w końcu, że są kosztem i sa dla ludzi a nie
    elitą, póki w Polsce wszyscy nie zrozumieją, że na godny zarobek
    zasługuje kazdy, nawet ekspedientka w sklepie, czy sprzataczka, a
    nie dyrektorek czy kierownik, albo panienki w garsonce, NIC W POLSCE
    SIE NIE ZMIENI. Ale do tego jeszcze długa droga. Ja, mój mąż i mój
    syn nie mamy czasu czekac.
    Z męzem w Polsce straciliśmy najlepsze lata swojej młodości, 10 lat
    małżeństwa, straciliśmy je na strachu, czy będziemy mieli co jeśc,
    czy nie wyrzucą nas z mieszkania, czy nie odłączą pradu,
    wstydziliśmy się swojej biedy. Mój synek, gdy poszedł do przedszkola
    miał 4 latka i któregoś razu powiedział do mnie: " Mamusiu dzieci
    nie chcą się ze mną bawic, bo jeden powiedział, że mam podarte
    kapcie". Wiesz jaki to ból? Kapcie kosztowały 10 zł, a ja nie miałam
    pieniędzy. Gdy miał 2 latka sasiadka dała mu kiwi, a on płakał, bo
    myślał, że sa w nich robaki, bo ja oprócz jabłka co tydzień, nie
    miałam na inne owoce, o soczkach, które tak pięknie reklamowali
    mogliśmy pomarzyc. Na proszek do prania nie było mnie stac,
    kupowałam szare mydło i tarłam je na tarce, a potem wrzucałam do
    pralki wirnikowej, bo na automatyczną mnie nie było stac.
    Gdy synek był mały wiele razy siedziałam w oknie i patrzyłam, czy
    mąż przyjedzie. Siedziałam ze strachem w oczach, czy dojedzie do
    domu z pracy, 40 km w jedną stronę, starym Polonezem. Bałam się,
    szczególnie zimą i miałam wizję, jak ginie w wypadku. A było to
    możliwe, bo pracował po 16 godzinn dziennie, chodził w przekrwionymi
    oczami ze zmęczenia. Co wtedy byłoby ze mną i naszym synkiem?
    Mało przytoczyłam argumentów? To napisze ci jeszcze parę może ci się
    rozjaśni w głowie, na temat krainy szczęśliwości za jaka uwazasz
    Polskę.
    Pewnego dnia mąz przyjechał z pracy i powiedział, że są zwolnienia
    grupowe i że on jest jednym z nich. Nogi się pode mną ugięły. Mój
    zarobek 650 zł brutto i opłaty 1200 zł. Myślałam, że to koniec, że
    już jesteśmy bezdomni, a nasz synek w domu dziecka. Nie wiedzieliśmy
    co robic. Wtedy postanowiliśmy wyjechac, uratowały nas pieniądze,
    jakie mąz dostał ze zwolnień grupowych ( wiem, ze wiele zwolnionych
    ludzi w kraju, nie miało takich możliwości i zostało zwalnianych z
    dnia na dzień, bez niczego). Wyjechał mąż jako pierwszy, był ( i
    jest) twardym, wspaniałym mężczyzną, każdego dnia szukał pracy,
    każdego dnia odbierałam jego telefony, o tym jak tęskni. Nie mogłam
    pokazac mu jak bardzo się boję. Gdy odkładałam słuchawkę, płakałam.
    A wiesz co było najstraszniejsze? Pakowanie. Dorobek 10 lat
    spakowałam w 10 paczek i 3 walizki. Zostawiłam nowej właścicielce
    mieszkania większośc rzeczy, za darmo, za które my słono musieliśmy
    płacic. W noc przed opuszczeniem mieszkania, położyłam się na
    podłodze wyłam i przeklinałam Polskę i wszystkich, że musze wyjechac
    i zostawic to wszystko, ze ciągle wyrywam naszego synka ze
    środowiska, bo mobilnośc nic nie pomogła, wręcz tylko wkręcała nas w
    coraz większe długi. Byłam rozpaczona i płakałam i płakałam...
    Piszesz, ze nie wiem co jadłaś w Danii jak do niej przyjechałaś?
    Kochana to co teraz napisalaś to twój wybór, TWÓJ PIEPRZONY WYBÓR,
    my nie mieliśmy wyboru, my biedy nie wybieraliśmy sobie, walczyliśmy
    10 lat, żeby życ godnie, zeby lepiej jeśc, zapewnic sobie i naszemu
    synkowi jasna przyszłośc, niestety nie dane nam było tego przeżyc w
    naszej „ kochanej „ ojczyźnie. Dopiero w UK nam to było dane, nie
    było i nie jest łatwo, ale wiesz co jest wspaniałe? Samodzielnośc i
    wolnośc. Dopiero tutaj ją czuję. Świadomośc, ze sama sobie poradzę.
    Już nie czuję, wszechobecnego strachu, że sobie nieporadzę, bez
    męza. W Polsce byłam dorosłą kobietą, ciągle ( nawet jak pracowałam)
    na utrzymaniu męża, jak dziecko na utrzymaniu tatusia. Ciągle
    wiedziałam, że jeżeli coś mu się stanie, czy mu odbije, czy zdradzi
    mnie, nie poradzę sobie, nie będe wstanie samodzielnie utrzymac i
    synka. Dopiero tutaj uświadomiłam sobie w jakim stresie zyłam
    dotychczas i jakie możliwości wyboru mam teraz. Piszesz, że w Danii
    musisz polegac na samej sobie, kochana nawet sobie nie zdajesz
    sprawy jakie to jest własnie wspaniałe, że masz taka możliwośc. A
    zadajesz sobie sprawę z tego, jak to jest kiedy chcesz, a nie
    możesz? Zdajesz sobie sprawę ile kobiet z dziecmi tkwi w
    małżeństwach w Polsce, bo ich męzowie, sa jedynymi żywicielami
    rodziny, a one nie będą w stanie ze swoich zarobków utrzymac
    samodzielnie siebie i swoich dzieci, i nie moga się uwolnic? Czy on
    pije, bije, zdradza, one musza to znosic, bo zarobki przeciętnych
    kobiet w Polsce sa żałosne i nie pozwalaja im na godne i samodzielne
    życie. Całe szczęście mój mąż jest wspaniałym mężczyzną, męzem i
    ojcem, ale wiem ile kobiet w Polsce w otoczeniu, w którym mieszkałam
    tak nie miała, a mimo wszystko musiała i musi w tych małżeństwach
    tkwi. Ty masz ten luksus, masz wybór, skorzystaj, ale zybyś potem
    nie płakała. Chociaż ty pewnie będziesz miała większe zarobki, bo
    znasz język. Ale wyobraź sobie, że i inni emigranci tj. Ty zatęsnią
    za Polską i wrócą. Wiesz co się znowu stanie? Znowu warunki będa
    dyktowac chciwi pracodawcy, którzy myślą tylko o sobie, znowu wróci,
    opcja, zostajesz w pracy albo znajdujesz ją w zalezności od tego
    kogo odpowiednio całujesz w d... i kogo znasz, zarobki, które powoli
    ( podobno zaczynają) z takim uporem rosnac – spadną. A wtedy wrócisz
    ze skowytem do Danii, bo jeżeli nie będziesz tego robic co napisałam
    wyżej, stracisz pracę, tj. mój mąż, który jest świetnym fachowcem,
    ale znajomości zawazyły, a tam gdzie kumoterstwo działa,
    profesjonalizm nic nie znaczy.
    Wiem, że w swoim zaślepieniu nic nie rozumiesz, jedź, żyj, czas
    pokaże, czy tam jest lekarstwo na to, przed czym chcesz uciec.
    Ja z męzem i synem straciliśmy 10
  • Gość: Emigrantka IP: *.belf.cable.ntl.com 18.11.07, 01:43
    Ja z męzem i synem straciliśmy 10 lat, mąz dodatkowo zdrowie. Mając
    31 lat chodzi jak dziadek, tego nikt mu nie zwróci.
    Aa zapomiałam dodac, nie masz już 20 kilku lat, a dla polskich
    pracodawców ( może już paru zmieniło zdanie) kobieta, która ma 30
    lat już jest za stara na pracę, więc powodzenia w szukaniu pracy. A
    jak już ją znajdziesz to dobrych zarobków zapewniających godne zycie
    bez pomocy rodziców tj. powinno wyglądac życie zwykłej dorosłej
    kobiety.
    Przepraszam, że się tak rozwaliłam z pisaniem, ale tego wszystkiego
    nie da się opisac w 2 zdaniach.
    Czy dałam wystarczajaca odpowiedź na twoje pytanie? Czy jeszcze
    myślisz, że pisze o cudach z kosmosu? Żyłam wiele razy z dzieciem na
    ręku na krawędzi. Ty będziesz tam w Polsce sama, więc jak chcesz to
    jedź, ale jak wpadniesz w tarapaty w Polsce to spadniesz na dno, a w
    Polsce z dna się nie wraca. Stracisz pracę, 1 kostka domina spada,
    uderza w 2, nie masz na opłaty, następna kostka domina spada,
    dostajesz monity o niezapłaconych rachunkach, następna, odcinają ci
    gaz, prąd, następna, chodzisz głodna, następna nie masz pieniędzy na
    bilet, zeby dojechac gdzieś szukac pracy, następna, nie masz dobrych
    ubrań żeby jakoś prezentowac się przed potencjalnym pracodawcą,
    następna, jesteś głodna, następna, dalej nie masz na opłaty,
    następna zaczynasz błagac o pracę jakakolwiek, bo długi na zycie
    rosną, następna to zagrożenie eksmisja, następna, gdy ona nastąpi,
    bez stałego zameldowania pracodawca nie chce cię zatrudnic, następna
    dopisz sobie. Tak bardzo dobrze znam to domino...
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 18.11.07, 14:43
    dziekuje ze zechcialas podzielic sie ze mna i innymi tym co
    przezylas ,,masz racje mojej sytuacji ,nie mozna porownywac do
    tragedi jaka Ty przezylas.to tak jakby porownywac bol zeba do bolu
    odcietej reki, niby to i to -boli ,ale to dwie rozne
    sprawy .Pozdrawiam Cie.
  • Gość: francja IP: 80.185.223.* 21.12.07, 22:48
    myslicie ze zrobicie kariery...
    puki jestes mlody to pracujesz...
    ale 10 lat to duzo zeby stracic zdrowie znam takich ci szybciej traca nie tylko
    zdrowie ale zycie....
  • mariakot 07.12.07, 16:17
    A dlaczego by miala nie wrocic z 16 letnim dzieckiem do swojego
    kraju do rodzicow czy na swoje to nie ma znaczenia.
    Odwagi wracaj jak masz ochote glowa do gory ja tez wrocilam po 20
    latach i zyje.jest roznie jak wszedzie ale jestem u siebie!!
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 07.12.07, 20:01
    mariakot napisał:

    > A dlaczego by miala nie wrocic z 16 letnim dzieckiem do swojego
    > kraju do rodzicow czy na swoje to nie ma znaczenia.
    > Odwagi wracaj jak masz ochote glowa do gory ja tez wrocilam po 20
    > latach i zyje.jest roznie jak wszedzie ale jestem u siebie!!

    ...>>>>>Takiej falszywej opinii juz dawno nie czytalem , napisz prosze w jakim
    kraju bylas i czy to byl legalny pobyt ....cos wiecej na ten temat .
  • mariakot 07.12.07, 16:15
    mozesz pisac i pisac!J tak nikt cie nie zrozumie jesli tego nie
    doswiadczyl.Ja wiem o czym piszesz spendzilam w norwegi 20 lat.
    Powierzchownie "uporzadkowany" ladny kraj z" milymi" ludzimi!!To
    tylko pozory!!!pozory.
    Ale nie zamierzam nikogo pouczac-moje motto :jedz i sprobuj!
    porozmawiamy jak doswiadczysz o czy pisza ludzie ktorzy tam mieszkali
  • v2dar 04.11.07, 17:00
    A ja swietnie Pania rozumiem bo czuje sie tak samo chociaz staz emigracyjny mam
    nieco mniejszy, 14 lat w UK. Tu wiele osiagnelam, mam rodzine, zapewniony byt
    materialny, rzeczy na ktore w kraju pewnie nie byloby mnie stac (chociaz kto wie
    jakby sie ulozylo moje zycie gdybym zostala), ale do Polski mnie ciagnie wiec
    jezdze w kazdej wolnej chwili, mniej wiecej co dwa miesiace i wiem, ze na pewno
    kiedys do niej wroce na stale.
    Nie jestem ani histeryczna stara panna, ani nie mam problemow psychicznych, w
    Ojczyznie tez wiem dokladnie jak jest (patrz informacja wyzej)

    Sa tacy, ktorym dobrze wszedzie i tacy, ktorym dobrze tylko w wybranych
    miejscach. Widocznie my, Pani Mijamajo, nalezymy do tej drugiej grupy i mamy do
    tego swiete prawo, bez wzgledu na to czy to sie komus podoba czy nie. Serdecznie
    Pozdrawiam :-)
  • Gość: Rolka IP: *.telia.com 04.11.07, 18:02
    Dziwna ta dyskusja.Przestroga? Jak mozna latwo zauwazyc ,to raczej sprawozdanie
    z obecnego stanu ducha kobiety ,ktora zmienila status cywilny.Kobiety ,ktora 17
    lat zyje w sasiedzkim (przez morze) kraju,nie ma klopotow materialnych i
    swobodnie moze decydowac o mieszkaniu w PL lub Danii.I do tego to jeczy na temat
    powrotu ale...za jakies 4 lata.Zdaje sie ,ze ta Pani niezbyt jest przeciazona
    praca mozgu a chce tylko zwyczajnie po babsku popaplac na necie z braku sasiadek.
    Ogromna ilosc kobiet zyjacych w PL i tez bedacych po rozwodzie ,majacych
    dorastajace dziecko,uzna to za chwalenie sie z dostatniego zycia w danii a nie
    za przestroge.Na takie wpisy jest tylko jeden komentarz-pieprzysz kobito,wypchaj
    sie sianem.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 04.11.07, 20:03
    dziwilam sie ze dyskusja byla tak kulturalna , nie dlugo trwala moja
    radosc ,dzieki jednak takim Polakom jak ty ruro chyba ciesze sie,
    ze jestem w Dani...
  • matrix_uk 04.11.07, 20:59
    No to trzeba bylo od razu tu napisac, ze nie masz sie z kim klocic i
    nie masz w kogo rzucac miesem, o to idzie.
    Zestarzalas sie, nie tylko urode stracilas ale i zrobilas sie
    przykra w obejsciu. Dlatego maz od ciebie uciekl a teraz nie masz
    sie z kim klocic i doszlas do wniosku, ze net to dobre miejsce.
    Dalej powyzywaj sie z ktoras tutaj od starych rur, moze ci ulzy.

    Na podly charakter nie ma jednak rady.
  • Gość: Gigli IP: *.ipt.aol.com 04.11.07, 21:57
    Ale zauwazcie jak niewiele trzeba bylo, zeby zmienila zdanie. Juz
    sie cieszy , ze jest w Danii.
  • Gość: Ja IP: *.st.vc.shawcable.net 04.11.07, 22:56
    Do Gigli,Matrix,Rolki czytam Wasze posty bez zlosliwosci i dochodze
    do wniosku,ze cieszycie sie z czyjegosc nieszczescia ale Wam nie
    zycze zle to na tyle.Prosze przemyslec logicznie...........A
    zazalenia przyjmuje w pon.miedzy 15a15-05.Ja
  • Gość: ja tez wracam IP: 84.238.76.* 04.11.07, 23:10
    Z jednej strony twoja wypowiedz brzmi jak uzalanie sie nad soba, ale w Danii 50%
    spoleczenstwa jest po rozwodzie, do tego bycie singlem jest zupelnie naturalne a
    bycie w zwiazku to dziwactwo, kapletyny brak wsparcia dla par ze strony
    przyjaciol, rodziny, znajomych to codziennosc... i rozumiem twoj bol w Polsce
    nikt nawet nie zauwaza jak mocno wyryta jest w Polskiej kulturze tradycja
    rodzinna.. To jest wartosc, po ktora ja tez wroce do Polski
    p.s. wszyscy Polacy ktorych znam w Danii żyja w parach, Dunczycy i inne
    narodowosci.. to single i rozwodnicy..
  • Gość: xxx132 IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.11.07, 01:40
    po prostu nawej jej zazdroscisz tesknoty za Polska.....
  • Gość: Rolka IP: *.telia.com 07.11.07, 21:04
    Gość: xxx132 07.11.07, 01:40 Odpowiedz

    po prostu nawej jej zazdroscisz tesknoty za Polska.....

    Dlugo nad tym myslales/as ? Czego mam zazdroscic? Mieszkam godzine lotu od
    Pl.Emerytura liczac w PLN 8000 netto.Dzieci dawno po studiach,maz ciagle ten
    sam.Dom tutaj ,dom na G.Can.Wulgarna? W ocenie
    typowego glupola z PL ? byc moze.Ale czytajac te bzdury ,ktore tu niektorzy
    wypisuja,mozna sie tylko dziwic.Zreszta czym wiekszy wsiok ,tym wiekszego z
    siebie robi inteligenta.Typowe dla Polakow.Zreszta Polakowi wszedzie
    zle.Najwieksza przyjemnosc to narzekanie i opowiadanie o cierpieniach-to pomaga
    gdy ktos pojeczy troche w podobnym tonie.Faktycznie mozecie mnie wszyscy w d...
    pocalowac! Przez te 35 lat mozna sie od tego polskiego biadolenia odzwyczaic.
  • annika4 05.11.07, 20:01
    Ty masz najwyrazniej dola. Gdzie mieszkasz w tej Danii, bo jak
    gdzies na polnocy to sie mozemy w Helsingør na kawke umowic,
    ktoregos dnia. Albo na zakupy;)
  • Gość: super market IP: 80.185.223.* 21.12.07, 23:24
    ciagniesz jeszcze na zapasach KTORE PRZYWIOZLAS Z POLSKI...
    O JAKICH ZAKUPACH MOWISZ...
    TY NIE WIESZ CO TO ZAKUPY..
    RANO BULA I MARMOLADA OBIAD ZUPA Z PROSZKU I.T.P.
  • luiza1003 05.11.07, 21:26
    Mijamaja -

    Trzeba bylo jakies inne forum wybrac... jednego, czego mnie
    emigracja nauczyla to to, ze Polak/emigrant - zamiast sprobowac
    zrozumiec - najprawdopodobniej bardziej zdoluje i dokopie.

    Prawda jest taka, ze jezeli tak bardzo tego chcesz, to powinnas
    sprobowac wrocic, ale nie zakladaj, ze bedziesz tam na stale. Po
    prostu postaraj sie zostawic jakies drzwi otwarte, co i psychicznie
    powinno dobrze podzialac. Bedziesz sie czula bezpieczniej wiedzac,
    ze masz jeszcze do czego i jak wrocic do Danii, w razie jakby cos w
    PL nie wyszlo.

    Wydaje mi sie, ze bedzie Cie to tak dlugo dreczylo, az nie
    sprobujesz. W innym wypadku mozesz sie czuc niespelniona. 20+ lat to
    kawal czasu (bo tyle bedziesz w Danii), ale nigdy nic nie wiadomo.
    Moze Tobie akurat uda sie przystosowac.

    Jeszcze jedno - ja jak odwiedzam Polske, tez czuje sie niesamowicie
    naturalnie, wygodnie, zadne brudy czy nieudogodnienia mi nie
    przeszkadzaja. Ale to dlatego, ze jezdze tam na wakacje i nie mam
    czasu sie tym wszystkim zmeczyc. Nie mowie, ze Ci sie cokolwiek
    odmieni, ale postaraj sie byc realistka.

    Powodzenia. Serio.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 05.11.07, 21:52
    dzieki wszystkim za mile slowa , oczywiscie ze na kawe mozemy sie
    umowic Anniko ,bo mieszkam niedaleko:)
    jednak dobrze ,ze napisalam o tym tutaj ,bo chce zeby mlode
    dziewczyny ktore teraz maja po 20 lat wziely pod rozwage ze moze
    tez zdarzyc sie jak w moim przypadku. Ja wyjezdzalam z innej
    Polski , wtedy wyrwanie sie na zachod to byl sukces , smuci mnie ze
    tak niewiele sie zmienilo i dziewczyny dalej chca miec mezow
    obcokrajowcow..
    Duny w pracy ( a nie sa akurat tacy zli i mnie zaluja ze jestem
    cudzoziemka ,a niektorzy podziwiaja) mowia mi "dlaczego wszyscy
    wyjezdzaja zamiast budowac dobrobyt w Polsce?", probowalam im
    tlumaczyc ,ze nasi mlodzi nie maja na to czasu , na to trzeba wielu
    pokolen...pozdrawiam wszystkich
  • annika4 05.11.07, 23:26
    Napisz do mnie na priva annika4@gazeta.pl to Ci dam numer telefonu.
    Ja wprawdzie mieszkam w Szwecji, ale w Helsingør pracuje, wiec
    jestem tu niemal codziennie:) Usmiechnij sie.
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 05.11.07, 23:58
    ok napisze jutro ,pa!
  • Gość: kinga IP: *.hsd1.al.comcast.net 06.11.07, 01:51
    hej mijamaja!Jak mozesz to podaj swoj adres mailowy bo jestem w
    podobnej sytuacji i chcialabym z toba troche popisac ale bardziej
    prywatnie,nie na forum.Pozdrawiam
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 06.11.07, 12:53
    czesc kinga!podaj mi swoj email , widze ze mozemy zalozyc niedlugo
    klub nieszczeslwego emigranta:)pozdrawiam!
  • Gość: kinga IP: *.hsd1.al.comcast.net 06.11.07, 20:06
    sarakoszut@yahoo.com
  • Gość: DUZO WIEDZACY IP: 80.185.223.* 21.12.07, 23:02
    i to z dani....
    widzialem jak w kantorach chcieli wymienic te wasze nic nie warte pieniadze ....
    w kantorach nie macie prawa nawet do negociacji cen...
    znam duzo placzkow ktorzy wrocili do POLSKI.....
  • girlandy 07.11.07, 03:12
    A ja mysle, ze jak to mowia moi anglojezyczni znajomi, "the grass is
    always greener on the other side of the fence..."
    Jestem w stanie zrozumiec tesknote za Polska - tez czesto tesknie,
    czy za rodzina, ludzmi, ktorzy mysla w podobny sposob, itd. Ale
    prawda jest taka, ze zawsze nam sie wydaje, ze "jest lepiej gdzie
    nas nie ma." Taka juz natura ludzka. Dodac do tego fakt, ze Pani sie
    zycie osobiste nie poukladalo w Danii i bardzo latwo o melancholie.
    Ja jednak byla bym bardzo ostrozna w podejmowaniu decyzji o powrocie
    do Polski na stale. Przez te wszystkie lata, kiedy Pani tam nie
    bylo, wiele sie zmienilo. Nawet jesli Pani czesto jezdzi w
    odwiedziny - to nie to samo. Polska z Pani mlodosci juz nie
    istnieje. Niech Pani to dokladnie rozwazy i nie robi tego tylko z
    powodu zgorzknienia w stosunku do zycia w Dani i Dunczykow. Latwo
    sobie wydumac, ze Polska taka kraina szczesliwosci jest jak sie tam
    nie jest! Ja bym sie naprawde dobrze zastanowila i nie podejmowala
    bym pochopnie decyzji.
    Nie mowie, ze tak jest w Pani przypadku (bo Pani nie znam i nie mam
    prawa takich wnioskow wyciagac), ale czesto jest tak jak to jeden z
    moich przedmowcow wspomnial. Problemy tkwia w nas a nie w kraju. I
    te problemy pojada za nami, gdziekolwiek sie postanowimy przeniesc.
  • kan_z_oz 07.11.07, 03:45
    Przestroga dla emigrujących to jak przestroga przed korzystaniem z
    samochodu. Można zginąć w wypadku lub odnieść obrażania -
    zapominając, że samochód może też być bardzo przydatnym i
    ułatwiającym życie narzędziem. A to jak się nim posługujemy, to nie
    jest wina samochodu.

    No cóż - nie dziwię się gdyś ktoś po wypadku samochodowym ostrzega o
    możliwości i konsekwencjach. Nie dziwię się więc gdy, ktoś
    zamieszcza ostrzeżenie o emigracji po własnym burzyliwym życiu,
    wciąż jeszcze rozsypanym.(tak wygląda z opisu)

    Jeśli już więc powstał wątek ostrzegający - to dodam; emigracja to
    narzędzie, które owszem - może i pewnie zmusza nas samych do
    większego wysiłku, do większego polegania na sobie samym oraz
    wychodzenia poza granice własnego komfortu. Zmusza też często do
    zmiany przyzwyczajeń, czy zweryfikowania poglądów na wszelakie
    tematy.
    Można więc naprawdę się dobrze bawić i być zadowolonym z emigracji -
    lub czuć się zestresowanym.
    Natomiast zawsze można wrócić do Polski - i jeśli w tym miejscu
    następują obawy - to jest to strach przed samym sobą.

    Kan






  • girlandy 07.11.07, 16:21
    Kan, calkowicie sie z toba zgadzam. Ta przestroga dla emigrujacych to jak
    przestroga przed korzystaniem z samochodu. Nie mozna zycia przezyc w strachu. To
    by naprawde bylo smutne, gdyby wszyscy siedzieli w jednym miejscu i nic nie
    robili ze swoim zyciem, no bo przeciez zawsze cos zlego moze sie przytrafic. Cos
    zlego moze ci sie przytrafic jak spisz w nocy we wlasnym domu, we wlasnym lozku.
    Czy wobec temu mamy przestrzegac przed spaniem we wlasnym domu, we wlasnym lozku?!
    (OK, jak napisalam to ostatnie zdanie to zdalam sobie sprawe, ze moze to zostac
    odczytane dwuznacznie:) i mam nadzieje, ze w tym momencie nie rozpoczynam
    calkiem nowego watku:))

    Ale wiecie o co mi chodzi?!
    Przemyslec kazda decyzje w zyciu musimy, ale to nie znaczy, ze mamy nie robic
    tych rzeczy, ktore nas ciekawia, pociagaja, ze mamy nie podejmowac w zyciu
    wyzwan, bo "moze sie cos zlego stac i bedziemy tego zalowac..."
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 07.11.07, 16:29
    Macie racje ze tytul watku brzmi conajmniej groznie;)Sama otwierajac
    taki post myslalabym moze o jakiejs katastrofie, chorobach itp
    Mimo tego jestem pewna ,ze jednak wiele osob zrozumialo przeslanie
    tego postu, szczegolnie te ktore czuja podobnie jak ja.Po prostu nie
    patrzyly na tytul ale wiele z nich ..przeczytalo o sobie
    samych...Niestety...
  • Gość: anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:22
    Ja osobiscie nie rozumiem tej przestrogi dla emigrujacych.
    Wyemigrowalem z kraju dosc dawno temu i tak jak wielu tutaj
    skomlilem, ze brakuje mnie tego nastroju w czasie Bozego Narodzenia,
    sledzia czy paczka w tlusty czwartek.Idealizowalem ta Polske. Od
    poczatku robilem plany powrotu do kraju. ciezko pracowalem,
    oszczedzalem, inwestowalem.Kupilem w Polsce domek i tuz po akcesji
    Polski do EU wsiadlem w samolot z zona i wyladowalismy w Warszawie.
    Juz po roku mialem dosyc zycia w kraju.W kraju zmienilo sie wiele
    ale na gorsze. Po trzech latach nie moge zniesc tego zascianka
    zwanego Polska.Zamkniete, zakompleksiale,nieufne i wrogie
    spoleczenstwo.Nieudolna, skorumpowana administracja.Nic nie robiaca
    i za nic nieodpowiadajaca policja.Bezprawie. Wszedzie brod i
    balagan. Bezinteresowna zawisc i brutalne chamstwo wszedzie nawet na
    drogach.Na szczescie mam gdzie i do czego wracac.Powrot do kraju byl
    najwiekszym bledem mojego zycia i wyleczyl mnie z tesknot za krajem.
  • mister1 07.11.07, 21:12
    Gość portalu: anonim napisał(a):

    > Ja osobiscie nie rozumiem tej przestrogi dla emigrujacych.
    > Wyemigrowalem z kraju dosc dawno temu

    kiedy wyemigrowales ? ja wracac nie mam zamiaru, mentalnosc Polakow
    sie przez te kilkadziesiat lat zmienila ze nie ma naprawde za czym
    tesknic.
  • Gość: zaba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:04

    > kiedy wyemigrowales ? ja wracac nie mam zamiaru, mentalnosc
    Polakow
    > sie przez te kilkadziesiat lat zmienila ze nie ma naprawde za czym
    > tesknic

    Wszystko co zostawiles w Polsce 15 -20 lat temu jest takie samo a w
    wielu przypadkach gorsze. Nic sie nie zmienilo. Przybylo towarow na
    polkach sklepowych (brudnych zreszta) i samochodow na drogach.
    Zmiana mentalnosci zajmuje kilka generacji. Przybylo milionerow
    ktorzy dorobili sie na zlodziejstwie i kombinacjach. Nikt sie nie
    dorobil na produkcji czegokolwiek tylko na ukladach, znajomosciach,
    dojsciach.Dzisiaj nie moga sie doliczyc tysiecy hektarow ziemi ktora
    przejeto za 100-200 zl.za hektar.Taka byla i jest Polska.
  • Gość: Anastazy IP: *.2-0.pl 25.11.07, 00:06
    oj, przesadzasz troszkę z tymi układami - nie jest łatwo, ale nie
    też nie jest Polska jakimś dzikim wschodem. Ja myślę, że jednak
    wiele się w przeciągu ostatnich lat na lepsze zmieniło. Pracy coraz
    więcej (nie tylko z powodu wyjazdu emigrantów) - właśnie rozpoczęły
    się czasu poszukiwania pracowników, i to nie tylko z branż
    innowacyjnych. Płace nawet w sklepach rosną, a interes można kręcić,
    choć faktem jest, iż trochę to trudniejsze, niż np. w UK. Ja wierzę,
    że się poprawimy, także dzięki Emigrantom, którzy głosując nogami,
    wpływają na zmianę postawy pracodawców i mam nadzieję polityków.
    Pamiętajcie o jednym - w Hiszpanii, Portugalii i Irlandii też był
    kiedyś syf, nędza i zaścianek. Syfu w Polsce coraz mniej, gospodarka
    się rozwija (choć z pewnością nie każdemu byt się polepsza), a
    mentalność - powoli powoli cywilizuje się. Jestem pewien, że proces
    ten, choć potrwa może i dekadę, to doprowadzi nas na taki poziom
    cywilizacyjny, że wzorem Hiszpanów i Portugalczyków - większość
    emigrantów wróci - to jst takie moje osobiste marzenie. Ja zaznałem
    życia za granicą, ale mieszkam tu i chcę budować na miejscu nową
    przyszłość (niezależnie, jak patetycznie to nie zabrzmiało:-) ).
    Pozdrawiam
  • ratpole 07.11.07, 19:47
    Drodzy Panstwo, chce Was uczulic na mozliwe niebezpieczenstwa wynikajace z
    zamazpojscia/ozenku. Z doswiadczenia wiem, ze duza ilosc malzenstw konczy sie
    rozwodem i przykrymi przezyciami. Z calego serca namawiam Was do wziecia tego
    pod uwage zanim zlozycie sluby malzenskie. Macie dwie opcje: a) malzenstwo
    bedzie udane i b) malzenstwo bedzie nieudane. Nie pozwolcie, zeby plusy
    przeslonily wam minusy!

    --
    "Situejszon in polant niśt gut"
  • Gość: mijamaja IP: *.k624.webspeed.dk 07.11.07, 22:03
    Przestroga tez moze dotyczyc korzystania z forum.Dotyczy tego ,ze
    mozna tutaj uzyskac nawet sympatie, ale mozna tez zostac obrzuconym
    blotem przez paniusie w stylu WULGARNEJ ROLKI...
    wiecie co humor poprawiliscie mi ,to musze przyznac :) i tego tez
    m.in. wlasnie brakuje mi w Dani
  • annika4 08.11.07, 14:01
    No i co? Czemu nie piszesz? To ja tu specjalnie dla Ciebie dzis do
    biblioteki poszlam, a tu nic:(
  • Gość: mijamja IP: *.k624.webspeed.dk 08.11.07, 14:05
    juz odpisuje , bylam zajeta w pracy ale juz pisze pa!
  • Gość: realizm IP: 80.216.68.* 12.12.07, 00:59
    Do ratpole. Bez wzgledu na tym z kim sie ktos zeni lub wychodzi za
    maz musi wziazc pod uwage twoje przestrogi i to bez wzgledu na
    szerokosc geograficzna, przynaleznosc rasowa i religijna... Wydaje
    mi sie, ze ratpole sugeruje, iz tylko malzenstwo z
    cudzoziemcem/cudzoziemka moze byc udane lub nieudane....
  • ratpole 12.12.07, 04:22
    Gość portalu: realizm napisał(a):

    > Wydaje mi sie, ze ratpole sugeruje, iz tylko malzenstwo z
    > cudzoziemcem/cudzoziemka moze byc udane lub nieudane....

    Za grosz w tobie realizmu nie ma.
    Ja sugeruje, ze malzenstwo moze byc udane, ale zasie jak babka powrozy na dwoje,
    to moze nie byc udane. Hope this helps

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • mieszanka_wedlowska 08.11.07, 14:42
    To tez jest przestroga dla kupujacych "swieze" warzywa. Bleee, woda
    na podlodze i gnijaca salata:(
  • Gość: ma_dre IP: *.w83-204.abo.wanadoo.fr 06.12.07, 16:15
    mijamaja, tez mam ten sen o pociagu... albo inne odmiany, autokar, samolot, i
    ciagle na niego nie zdazam...
  • aniakl_1 07.12.07, 12:19
    przeczytalam kilka waszych wypowiedzi ja was zapewniam ze nigdy bym
    nie wrocila do kraju gdzie panuje jeszcze wladza po znajomosci i
    ukladach ludzie zazdrosni i pod przykrywka wiary w Boga zeby sie
    wybielic robia nieuczciwe rzeczy zapewniam was ze za 1500zl wyzyc
    sie nie da w polsce a za granica za nasze wyplaty jakie mamy
    dorabiamy sie i to calkiem nie zle a przede wszstkim bez zadnych
    manipulacji jak mi teskno za krajem poprostu wsiadam w samolot i po
    kilku dniach wracam szczesliwa bo wszedzie dobrze ale najlepiej w
    domu moj dom jest tutaj gdzie pozwolno mi dostanie zyc i nikt mna
    nie pomiata za znajomosci szanuja mnie jak kazdego innego
    obywatela w polsce tego nie doswidczam uwazaja mnie za inna z
    innego kraju a jestem polka przeciez
  • Gość: cezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 17:50
    tak zawsze obywatele 3 kategorii
  • aniakl_1 07.12.07, 19:42
    renta nic nie zmieni bede moze pomagac dzieciom wlasnie tez na
    emigracji pozatym leczenie mamy lepsze jak w polsce to i po co sie
    pchac tam a jak umre to tez che byc blisko dzieci bo kto w
    polsce pojdzie na moj grob to tak z grubsza moje zdanie kocham
    polske i mam wielki szacunek dla kraju w ktorym sie urodzilam ale
    inny kraj lepsze warunki zycia mi zapewnil to moje skromne zdanie
    zyje i umieram tutaj a polske odwiedzam z najwieksza
    przyjemnoscia bo miedzy innymi jeszcze taniej tam na wczasy i w
    gorach to prawie "darmocha" w porownaniu z innymy krajami
    pzodrawiam i szanuje kazde odmienne wasze zdanie
  • Gość: mijamaja IP: 87.60.145.* 13.12.07, 13:41
    akurat ja jako samotna matka w luksusy nie oplywam , ledwo mi
    starcza na oplaty tutaj a i na minusie czesto jestem, tutaj jest
    strasznie drogo i moja pensja to tak jak w PL 1300zl.ale jakos
    ciagne pewnie ze nie przymieram glodem ale samotnej osobie tutaj
    jest ciezko finansowo.opieka medyczna akurat jest cos ala Anglia
    czyli panodil na wszystko, zero profilaktyki, kolejki do
    specjalistow wiec akurat to mi nie imponuje tutaj.
  • aniakl_1 14.12.07, 08:51
    znaomi mowia ze za 1500 przymieraja glodem to juz sama nie wiem ja
    napewno nie ruszam sie z zachodu zycie zmienilo si eznajomi juz
    obcy sie robia nie wiem czy tak fajnie bylo by si ena nowo
    zadoptowac w polsce naprawde to sa sprawy bardzo indywidualne ja
    tez wwyrazilam tylko swoje zdanie mam w polsce dom przynoszacy
    dochody ale naprawde nie widze sie na starosc ale zapewne
    dopoki bede mogla to bede tam jezdzic a przed polska metalnoscia
    do nas z zachodu to cie przestrzegam pozdrawiam
  • camel_3d 24.12.07, 09:40
    ty narzekasz, ja nei mam powodow. Tu kpilem sobie meiszkanie, spalacam spokojnie
    kredyt bez jakiegos zylowania sie, starcza mi na wyjazdy, sluzba zdrowia jest na
    dobrym poziomie. W przypadku utraty pracy pomoc socjalna jest na tyle dobra, ze
    nie ma koniecznosci wyprowadzania si ez mieszkania i meiszkania pod mostem... Tu
    jets spokoj, nie ma chamstwa na ulicach, ludzie jakos si edo siebie przyjaznie
    odnosza...
    nie..ja na razie nei chce wracac do Polski, tesknie glwonei za rodzina i
    znajomymi... ale tych moge odwiedzac, bo Belrin jest blisko, wiec nie ma problemu..
  • cieniem 09.01.08, 21:00
    Witam))) Jako przestroge dodam swoj epizod z zycia.Wyjechalem w wieku srednim
    bez jezyka do Irlandii.W ciagu roku przyswoilem sobie jezyk na tyle zeby moc
    zrozumiec moich menadzerow, rozmawiac w prosty sposob .W tym czasie najmilsza w
    kraju z "tesknoty "poszla do lozka z moim bylym kolega.Za niedlugo bede wracal-
    dla dzieci-uciekaja mi-ich czas-ich dziecinstwo.Trudno-pieniadze to nie
    wszystko.Prawdopodobie wezmiemy rozwod-nie wytrzymala.Koszta emigracji?
    Pozdro
  • Gość: adam IP: *.lutn.cable.ntl.com 13.01.08, 21:39
    Hej!
    Chcialem sie 4 konczynami podpisac pod tym co napisala mijamija. Ja tez wracam
    do Polski....ale mam ten luksus ze jestem specjalista i moja pensja przy obecnym
    kursie i kosztach zycia bedzie praktycznie taka sama lub nawet wieksza
    Emigracja to dla mnie:
    - tesknota
    - powrot do domu po pracy do 4 scian..... zero znajomych i przyjaciol
    - znajomi i przyjaciele? owszem, moge znac anglikow na tony, tym bardziej ze
    mowie plynnie po angielsku, a moj zawod jest tu bardzo powazany (jestem w 10 %
    najlepiej zarabiajacych brytyjczykow z dochodem powyzej 46 tys funtow rocznie)=
    ale co z tego- nie cierpie tych ich pustych dyskusji, nie bawi mnie za bardzo
    ich towarzystwo
    - polacy- na emigracji? jesli tylko odwazysz sie powiedziec ze Ci sie tu nie
    podoba, zaraz skocza na Ciebie z zebami i pazurami (jak Rolka na mijamija)
    - i jeszcze jedno..... tak naprawde i w Polsce nikt przezyc emigranta nie
    zrozumie....wezma Cie za dziwaka ktoremu sie w d przewraca i z krainy miodem i
    mlekiem plynacej wracam do Polski. Ja probowalem sie dzielic moimi przezyciami z
    polakami, ale przestalem- to nie ma sensu.

    Mija mija- jesli moge Ci cos doradzic- wracaj do Polski, ale zostaw tez sobie
    furtke powrotu. Ja wyjechalem poltora roku temu, ale Ty wyjechalas 17....to juz
    nie jest ten sam kraj. Na mnie praca czeka, z Toba moze byc roznie. Pytanie
    tylko czemu te 4 lata jeszcze\???? Jesli czekasz na jakas rente to rozumiem, ale
    jaki inny powod? Jesli tak sie meczysz, to nie warto nastepnych 4 lat.
    Pozdrawiam
  • Gość: adam IP: *.lutn.cable.ntl.com 15.01.08, 00:39
    mijamija- jeszcze jedno- tak naprawde wiele lat spedzonych na emigracji robi
    swoje, i potem juz nigdzie nie jest OK- w Danii tesknisz za polska, ale w polsce
    bedzie Cie denerwowalo wiele rzeczy od ktorych odwyklas w danii..to jest takie
    bledne kolo...ale..Dania jest blisko, nie daloby sie tak funkcjonowac w obydwu
    miejscach? pomysl, moze stac sie na zakup nieruchomosci w Polsce (na kredyt)
    mialabys juz jakas baze....Dania jest bardzo blisko, mozna nawet samochodem
    jezdzic...co nam w Uk raczej nie za bardzo wchodzi w gre (choc ja akurat
    jechalem juz 2 razy tam i z powrotem) Dzis Europa jest mala, sa tanie
    linie....moze da sie na tym etapie funkcjonowac w obydwu panstwach (ja tak
    robie- weekendy spedzam w Warszawie)
    Pozdrawiam
  • daria45-net 15.01.08, 06:15
    Gość portalu: mijamaja napisał(a):

    > wyjechalam do Dani jako mloda dziewczyna w 1990 roku , byl
    listopad
    > jak teraz.dzisiaj mysle o powrocie do mojego kochanego miasta i
    > rodzicow ,ktorzy jeszcze zyja...wrocilabym za pensje 1500zl ...
    > mam tutaj prace za 13.tys koron netto plus dodatki tez nie
    > kokosy,i mieszkanie ,ale zaczynam chorowac z
    > tesknoty...zastanowcie sie zanim wyjedziecie , ja zaluje -a byc
    > moze jest juz za pozno na powrot...w nocy mam zawsze jeden sen ze
    > nie zdazm na uciekajacy pociag...


    Przeciez masz z Danii bardzo blisko do Polski nie mozesz rodzicow co
    rok odwiedzac?
    My z USA mamy bardzo daleko i bardzo drogo a jednak latamy do Polski
    co roku do Najblizszych.
  • Gość: mijamaja IP: 87.60.145.* 15.01.08, 19:52
    jezdze raz , dwa razy na rok , ze wzgledu na prace i syna szkole nie
    moge czesciej, teraz jest u mnie rodzina z Polski.troche pomaga ale
    nie na wiele.takie wyjazdy pomagaja na poczatku , po tylu latach co
    ja tu jestem powoduja jeszcze gorsy bol w sercu Pozdrawiam Adama,
    widze ze mnie rozumiesz.Czekam 4 lata az syn sie usamodzielni
  • Gość: Adam IP: *.lutn.cable.ntl.com 18.01.08, 00:50
    Ok, to ma sens..w takim razie powinnas sobie do tego czasu szykowac jakas baze w
    Polsce....chyba ze czekaja na Ciebie rodzice i chcesz u nich zamieszkac...to
    wszystko nie bedzie takie proste, za 4 lata bedzie Ci jeszcze trudniej....bo
    skoro teraz masz powod to potem pewnie tez jakis bedzie i tak sie bedziesz
    meczyc siedzac okrakiem na plocie...tak sie nie da na dluzsza mete, musisz
    podjac jakas decyzje,sluchac co mowi serce ale i rozsadek do pewnego stopnia, i
    cierpliwie realizowac swoj plan
    pozdrawiam i serdecznie zycze powodzenia
    Adam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka