Dodaj do ulubionych

Wracam do Polski... być może...

24.02.08, 02:41
Witam.

Postanowiłam wracać do Polski. Ale nie ot tak. Nie tak ad hoc. Nie bez planu,
nie bez strategii i nie bez przygotowania. Chciałabym znaleźć pracę w Polsce,
przebywając za granicą. Wiem, że jest też kilka takich osób jak ja. Nie wiem
czy to będzie łatwe, czy trudne, nie wiem czy się uda, ale wiem jedno...

Dla siebie i dla innych spróbuję.
Edytor zaawansowany
  • wacek_z_portu 24.02.08, 03:51
    Wracaj, wracaj, tylko nas na co potrzebujesz?
    My na pewno nie bedziemy cie wyciagac pozniej z Polski, to mozesz
    sobie wybic z glowy.
  • wracam.do.polski 24.02.08, 16:08
    Potrzebuję Was, nie wiesz nawet jak bardzo. Potrzebuję wsparcia, dobrego słowa, dopingu, pozytywnej energii, zachęty i wiary i nadzieji, trochę optymizmu. I nie tylko ja.

    I potrzebne mi to jest od każdego z Was, i od tych wszystkich, którzy teraz gdzieś na emigracji ciężko pracują i od każdego, który w Polsce był, jest i będzie, i który pracuje nie mniej ciężej.

    A gdzie mam szukać dobrego słowa, jak nie wśród swoich, wśród Polaków? Czy nie-Polaka będzie obchodzić to co zrobię? Chyba raczej nie...

    Ja nie chcę od nikogo pomocy fizyczno-materialnej, ja łaknę jedynie wsparcia duchowego. O to proszę...

    --
    Wracam do Polski - tylko czy warto? Mój wiekopomny eksperyment
  • sajjitarius 12.03.09, 08:15
    Skad w Tobie taka niezachwiana wiara plemienna ? Dlaczego niby innych (wszystkch
    ?) Polakow ma interesowac co ty zrobisz, a nie-Polak ma to w wielkim powazaniu
    ? Mnie przykladowo jest zupelnie obojetne co Ty zrobisz ze swoim zyciem...i co ?
    znaczy ze jestem nie-Polakiem, czy Polakiem, ale nie takim ?
  • monikales 20.07.09, 14:31
    jestem z Tobo!!!!
  • Gość: nic IP: *.direcpc.com 24.02.08, 08:51
    A ja sie boje wracac po nastu latach, choc mam starzejacych sie
    rodzicow, ktorymi trzeba by sie zajac, wyszykowane przez te lata
    mieszkanie jak marzenie, a harowka tu juz mnie zmeczyla.
    Czego sie boje:
    ze czoc sie poza Polska obco to jeszcze OK, ale wrocic i czuc sie
    obco?
    Ze jak haruje za prawdziwe pieniadze to przynajmniej wcos (np moje
    konto) sie posuwa,
    a jak trzeba bedzie biec ze wszystkich sil zeby tylko finansowo
    ustac w miejscu to co zrobie?
    Ze funcjonuje nadal mit - wracaja - znaczy sie im nie udalo.
    Ze nie dojde do ladu z przepisami i np. nie bede miec prawdziwej
    emerytury ani tu ani tam.
    Ze przyzwyczajenie jest drugo natura i bedzie mi brakowac wszystkich
    drobnych rzeczy ktore staly sie dla mnie normalne. Nie wazne zle czy
    dobre, one weszly w krew.
    Ze ciagnace sie w nieskonczonosc jesienio-zimy sa ciemne i mokre, a
    ja mam poczatki reumatyzmu :(.
    Ze choc od dawna i dosyc dobrze prowadze, to w tak drogowo pirackim
    miejscu jak Warszawa, gdzie wszyscy wymuszaja pierwszenstwo, ulice
    wakie a zielonych strzalek na skret w lewo nie ma - nie dam rady.
    Czy choc jeden z tych lekow nie jest uzasadniony- chce to uslyszec.
    A moze i Wy sie boicie przynajmniej niektorych z nich?
  • bogo2 24.02.08, 09:10
    wszystkie twoje leki sa uzasadnione...!!!
    zycie poza polska, a zycie w polsce, to jakosciowo dwa rozne swiaty..
    wszystko zalezy od tego, ktory swiat, w tobie silniejszy, albo
    ktorego bardziej sie boisz ? :)

    Gość portalu: nic napisał(a):

    (...)
    > Czy choc jeden z tych lekow nie jest uzasadniony- chce to uslyszec.
    > A moze i Wy sie boicie przynajmniej niektorych z nich?
  • ratpole 24.02.08, 09:27
    bogo2 napisał:

    > wszystkie twoje leki sa uzasadnione...!!!
    > zycie poza polska, a zycie w polsce, to jakosciowo dwa rozne swiaty..
    > wszystko zalezy od tego, ktory swiat, w tobie silniejszy, albo
    > ktorego bardziej sie boisz ? :)

    Nalezy wspolczuc takim ludziom.
    Najpierw mu bylo zle w Polsce.
    Wyjechal.
    Potem mu bylo zle w Ameryce.
    Wiec wyjezdza.
    Czy on mysli, ze nagle cudownym przypadkiem bedzie mu dobrze w Polsce?

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • pia.ed 24.02.08, 20:56
    Do Polski nie zamierzam i nigdy nie zamierzalam wracac!

    Ale gdybym z jakis powodow chciala wrocic,
    to bym najpierw przyjechala do Polski na rok,
    nie palac za soba mostow w obecnym kraju zamieszkania!

    Znam pare zamoznych ludzi po piecdziesiatce,
    ktorzy "wrocili" do Polski z jednego z krajow europejskich.

    Narazie wynajeli dom, ale byly plany kupienia czegos wlasnego,
    itd itp.
    Teraz, 10 miesiecy po przyjezdzie, juz wiedza ze tutaj nie chca
    spedzic swojej starosci ... i maja daleko posuniete plany osiedlenia
    sie w Brazylii!


  • wami41 03.03.08, 16:01
    pia.ed napisała:

    > Do Polski nie zamierzam i nigdy nie zamierzalam wracac!
    >
    > Ale gdybym z jakis powodow chciala wrocic,
    > to bym najpierw przyjechala do Polski na rok,
    > nie palac za soba mostow w obecnym kraju zamieszkania!


    Nie wracajcie, nie ma do czego.Jezeli jednak wrocicie bedziecie
    bardzo zalowac jak autor tego postu. Tutaj nic sie nie zmienilo na
    lepsze a wprost przeciwnie.wyjechaliscie cwierc wieku temu, wasza
    mentalnosc i podejscie do wielu spraw zmienilo sie.Nie bedziecie
    mogli zaakceptowac polskiej bylejakosci, bezprawia, zapasci w
    administracji publicznej czy sluzbie zdrowia.Nie zadowoli Was nawet
    zawartos polskich supermarkietow, bo jest to namiastka tego co macie
    na zachodzie. Kiedys zachwycalismy sie polskimi wedlinami.Zobaczcie
    co z tym sie stalo.Wy poszliscie do przodu o CALY WIEK a polskie
    spoleczenstwo cofnelo sie mentalnie do tylu o caly wiek. Bedziecie w
    konfliktach ze wszystkim i wszystkimi. Nie robcie bledow ktore
    zrobili inni emigraci.Nie rujnuj sie na powrot do Polski bo szybko
    bedziesz bardzo zalowal.Powroty sa dla ludzi ktorzy spedzili na
    zachodzi 2-3-4 lata, nie dla starej emigracji.
  • kanadyjski_amerykanin 12.06.09, 21:56
    A ja zauwazylem, ze najbardziej ruchliwe i piperzniete umyslowo sa
    stare panny, Polki, ktore nie widza, gdzie swoja dupe posadzic.

    Tak to jest jak hormony nie maja co robic i dostaja zajoba.

    A znajomi gdzie chca sie osiedlic w Puszczy Amazonskiej?
    Widomo Puszcza w Bialowiezy, to nie to.

    Zapomnieli wszyscy, ze zamiast przenosic dupe w kolko powinni wokol
    sobie skompletowac grupe ludzi, ktorych beda dobrze znali, beda sie
    z nimi przyjaznili i ktorzy w potrzebie okaza sie pomocni. Na
    emeryture ida ludzie, ktorzy maja po 65 lat, traca sily a niektorzy
    i rozum. To na pewno nie sa lata, kiedy ludzie rozpoczynaja nowe
    zycie osiedlencze i zajmuja sie kulturystyka. Jeszcze to do twoich
    znajomych nie dotarlo? Wola rabac drzewo na opal, nosic wode ze
    studni i czekac 4 tygodnie na przyjazd lekarza?
    A w tej Brazylii, to jakim jezykiem beda sie poslugiwali? Polskim?
    A moze wlasnie teraz zaczeli uczyc sie portugalskiego.

    Skad sie bierze ta daleko posunieta paranoja Polakow, Kiedys byl to
    w miare normalny narod.


  • zagadeknaukowy 04.03.08, 04:02
    popatrz jak ty sie umoczyles jakims cholernym mieszkaniem.
    LOkowales, oplacales i zabiegales a teraz to meiszkanie powiesi cie.
    Jednego imigrola mniej.
  • japo.x 04.03.08, 04:56
    ciebie czerwona gnido nikt o zdanie nie pyta
    jestes wolny, wez pastylki i spadaj
  • japo.x 04.03.08, 04:58
    oczywiscie to bylo do ciebie gnido
    poskarzysz sie administratorowi ?
  • Gość: asia IP: 77.223.235.* 19.04.08, 11:00
    Nic, musisz być gdzieś w Stanach, bo piszesz o wąskich drogach w
    Polsce... W Zjednoczonym Królestwie są jeszcze węższe co
    doprowadzało mnie do pasji, a raz nawet doprowadziło do stłuczki.
    Jest tak jak piszesz- oszczędności topnieją, dochody można okreśić
    angielskim słowem "ridiculous" jeśli je zestawić z wydatkami, no
    chyba że masz jakiś wolny zawód i możesz otworzyć prywatną praktykę,
    ja nie mam i nie mogę. Radość, prawie euforia z racji tego że możesz
    kiedy chcesz kupić polski, pachnące, świeży chleb z chrupiącą skórką
    po jakimś czasie mija... w ciągu kolejnych miesięcy pojawia się
    powolutku chęć by znów wyjechać..
  • bonzee32 05.06.09, 18:54
    > A ja sie boje wracac po nastu latach, choc mam starzejacych sie
    > rodzicow, ktorymi trzeba by sie zajac

    Mozna to w miare sensownie rozwiazac na odleglosc. Swietny kontakt z
    lekarzem rodzinnym rodzicow, ktorz zny sytucje, wie ze jestes za
    granica i ma cie o wszystkim informowac i pomoc domowa dla rodzicow,
    jezeli jest juz taka potrzeba to rowniez pielegniarka.
    Z moim dziadkiem, ktorym sie opiekuje to dziala najlepiej (biorac
    pod uwage jego zdrowie psychiczne, ale rowniez moje..). Ale bardzo
    czesto dla niego przyjezdzam do Polski. Mieszkam (z mezem) i pracuje
    w CH, ale kilka dni w kazdym miesiacu spedzam z dziadkiem w Polsce.
    Pomysl o tym rozwiazaniu, pomysl rowniez o sobie.. Nawet sobie nie
    wyobazasz jaka harowka moze byc opieka nad osobami starszymi..
    (nawet tymi najkochanszymi)
  • rlena 25.02.08, 16:07
    Napisz cos wiecej o powodach powrotu, tez jak dlugo bylas za
    granica, w jakim kraju, jaki status miala twoja wiza/co tam robilas
    itp. Wowczas bedzie nam latwiej wesprzec/doradzic :)
  • Gość: Jan IP: 62.13.173.* 29.02.08, 20:40
    Ja tez sie balem. Mieszkalem w Kanadzie 16 lat ale juz mi sie
    znudzilo mieszkac tam gdzie wszystko jest takie poukladane i
    przewidywalne. Mialem swietna prace, ukonczone tam studia.. Teraz
    mieszkam na poludniu Europy juz prawie rok. Tez nie spalilem mostow
    za soba wyjezdzajac ale teraz juz wiem co jest w zyciu wazne i wiem
    ze zostane tutaj na dluzej. Warto wrocic ( mimo ze ja nie wrocilem
    do Polski) aby sie przynajmniej dowiedziec czy to jest rzeczywiscie
    twoje miejsce na ziemi. Glowa do gory.
  • Gość: Ragazzo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.08, 06:54
    Wszystko ladnie Jasiu, tylko ze Tobie wyjazd na kolejna przygode,
    czy jak to ladnie napisales -w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi-
    pomylil sie z powrotem na stare nowe smieci. Znasz ten kawal o
    dwoch tramwajach? "Jeden byl niebieski, a drugi skrecil w prawo".

    Ludzie ciagle popelniaja ten sam blad. Zapominaja, ze "nie da sie
    dwa razy wejsc do tej samej rzeki".
  • veronb 04.03.08, 01:39
    Zycze powodzenia.
  • moped 04.03.08, 20:10
    W pewnym wieku nalezy.... dokonac podsumowania:
    czy dalej szukamy wiatrakow i gonimy wiatr?
    czy tez pora wpuscic kotwice i niech korzenie wzrastaja!

    Znam wielu ludzi, co to mieszkali po 30 lat w Kanadzie (USA)
    lub gdzie indziej...wracali do kraju lub gdzie indziej.
    (mowa nie tylko o naszych rodakach)

    Wszystko zalezy od Twojej psychiki, wieku oraz zyciowej wizji.

    Kazdy robi to co chce.

    Jedno tylko na przestroge:
    wielu powraca rozczarowanych do Kanady (USA)
    ...tam gdzie spedzili dlugie lata swego USTABILIZOWANEGO zycia.

    W koncowym efekcie -kosztowna to impreza :)))

    Swiat sie zmienia i my rowniez z tym swiatem.
    A swiat mlodych lat juz dawno przestal istniec!

    Pora wydoroslec :)))
    a ciastka z dziecinstwa z "budki na rogu"
    rowniez od dawna juz nie istnieja :)))

  • kan_z_oz 05.03.08, 02:59
    wracam.do.polski napisał; Witam.

    Postanowiłam wracać do Polski. Ale nie ot tak. Nie tak ad hoc. Nie
    bez planu,
    nie bez strategii i nie bez przygotowania. Chciałabym znaleźć pracę
    w Polsce,
    przebywając za granicą. Wiem, że jest też kilka takich osób jak ja.
    Nie wiem
    czy to będzie łatwe, czy trudne, nie wiem czy się uda, ale wiem
    jedno...

    Dla siebie i dla innych spróbuję.


    ODP: Dla innych...??? masz na myśli ludzi na tym Forum? Jest to
    dziwny tekst w zupełnie normalnym wątku...
    Jeśli masz już coś robić - to DLA SIEBIE - i nie mam na myśli
    egoistycznego dbania tylko o siebie samego, tylko podawanie
    przeprowadzki do kraju własnego urodzenia jako czynu;
    1. heroicznego???
    2. niezwykłego??? tudzież jakiegoś innego poświęcenia, poddaje
    wątpliwości motywy Twojego przedsięwzięcia?

    Podjąłeś decyzje o powrocie - wracaj. Osobiście wykonaliśmy manewr
    podobny czyli tzw. poważną przymiarkę wg opisu Pia.ed i nie
    ucierpieliśmy moralnie ani emocjonalnie. Nie pasowało nam i tyle,
    więc mieszkamy nadal w Australii.
    Nie mam też z powodu przeprowadzenia takiej przymiarki tzw; urazu
    moralnego do kraju. Finasowo wymagające - owszem. Wymaga
    zaplanowania oraz definitywnie nie warto 'palić mostów' - wtedy jest
    to tylko przeprowadzka między A i B.
    No i jeszcze jedno; "lepiej żałować za grzechy, niż że się nie
    grzeszyło". Metoda; "na paluszkach do grobu..." nigdy dla mnie
    osobiście nie działała. hehehe

    Powodzenia
    Kan
  • dcio 07.03.08, 16:55
    ja jestem w Polsce i nie moge znalezc pracy. jedyna oferta to na
    caal center za 8,50 bruuto namawianie osob do kupna wydawnictwa.


    wracam.do.polski napisał:

    > Witam.
    >
    > Postanowiłam wracać do Polski. Ale nie ot tak. Nie tak ad hoc. Nie
    bez planu,
    > nie bez strategii i nie bez przygotowania. Chciałabym znaleźć
    pracę w Polsce,
    > przebywając za granicą. Wiem, że jest też kilka takich osób jak
    ja. Nie wiem
    > czy to będzie łatwe, czy trudne, nie wiem czy się uda, ale wiem
    jedno...
    >
    > Dla siebie i dla innych spróbuję.
  • pia.ed 10.03.08, 11:19
    Dcio, pomysl o tej ofercie!
    Bezplatny kurs spawania, w Trojmiescie, z zatrudnieniem i niezla
    placa!
    Jak zdobedziesz troche doswiadczenia to mozesz jechac gdzie chcesz,
    np do Norwegii gdzie poszukuja pracownikow do stoczn!
  • dcio 12.03.08, 14:20
    a chyba sie zdecyduje. Co prawda jak widzialem spawacza ktory kaszle
    zaraz po zajazeniu elektrod to juz tak nie palam checia do tego
    zawodu , ale nic nie widze na horyzoncje.
  • nijaki20 12.03.08, 16:49
    Ci spawacze pewnie pala papierosy ... a Ty chyba jestes rozumny
    i nie palisz!
  • maciekqbn 29.03.08, 15:37
    dcio napisał:

    > a chyba sie zdecyduje. Co prawda jak widzialem spawacza ktory
    kaszle
    > zaraz po zajazeniu elektrod to juz tak nie palam checia do tego
    > zawodu , ale nic nie widze na horyzoncje.

    Praca spawacza nie jest lekka, jednak zarobki naprawde dobre. U mnie
    w firmie dobry spawacz zarabia tyle co konstruktor (ok. 3-4 tyś zł
    na rękę) a i tak popracują z rok-dwa, nabiorą doświadczenia i
    uciekają do pracy w Norwegii, gdzie mają od 80 NOK (na początku) do
    nawet ponad 120 NOK (jak się nauczą języka norweskiego) na godzinę
    (na rekę).

    A nie lepiej się pouczyć trochę i zostać inżynierem? Np.
    konstruktorem?

    --
    AMOR PATRIAE SUPREMA LEX
  • dcio 19.04.08, 18:58
    mam juz mgr, dowiadywalem sie z 1 reki ze nie mam szans na prace na tolarce czy
    frezarce 9jestem tech mechanikie obr skrawanie) bo ludzie zaraz pryskaja po
    zdobyciu doswiadczenia. urzad pracy robi kursy zawodowe na bezrobotnych na
    zawody urzednicze a chcialem zostac hydraulikiem i glazurnkiem.
    jedyna szansa to ebigracja bo nie neci mnie praca na call center za 1,10 euro na
    godz.

    dziwie sie ze ktos chce wracac i co bedzie po byciu derektorem pracowac na call
    center za 1 euro??
  • Gość: aneta IP: *.chello.pl 28.03.08, 14:10
    witam wszystkich!
    mam prośbę, pisze prace magisterska na temat emigracji zarobkowej Polaków,
    byłabym wdzięczna za wypełnienia ankiety, która jest pod adresem
    www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/10006/migracje-zarobkowe.html
    Dziękuję wszystkim za pomoc :)
  • polskopozwolnamzyc 10.03.09, 21:50
    nie wiem dla kogo wracasz do polski a juz na pewno nie dla mnie
    co chcesz nam innym udowodnic
    a moze to jakas propaganda i prowokacja
    nikt normalny nie wraca do tej republiki bananowej bo jak nazwac
    kraj ktory ma gdzies swoich obywateli a juedynie lansuje cwaniakow i
    oszustow!!!
    Dla mnie polska to:

    “Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co
    piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej,
    którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3
    mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż
    Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj,
    gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna
    pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie
    jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami.
    Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo
    to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli
    socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!)
    Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie
    chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem
    można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku,
    ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem
    państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to
    robicie..?”
  • marguyu 11.03.09, 22:16
    Bez przesady. Ten tekst byl opublikowany we francuskiej prasie
    ladnych pare lat temu. Wiel w kraju sie zmienilo. Wiem to z
    autopsji, bo po 20 latach spedzonych we Francji i kilku innych na
    podrozowaniu spedzilam w kraju tylko 20 miesiecy.
    No coz. Nie wyszlo. Nie rozpoznalam sie w nowej mentalnosci,
    wszechobecnej wulgarnosci i religijnej hipokryzji. Najbardziej zal
    mi meza, ktory przezyl wielkie rozczarowanie. Tesc byl powstancem
    warszawskim dlatego maz wychowal sie w wielkim szacunku i podziwie
    dla Polski i Polakow.

    Dlatego zgodnie z zalozeniami kontynuujemy wedrowke po krajach ktore
    chcemy blizej poznac. Niedlugo minie rok jak mieszkamy w Czechach. I
    bardzo nam sie tu podoba. Niby tez kraj postkomunistyczny, a zyja
    normalnie. Administracja funkcjonuje bez zarzutu. Przepisy znaja.
    Sluzba zdrowia dziala. Wizyta u lekarza kosztuje 4,5 zl. Wiec mozna.
    Czesi jak kazdy narod maja swoj odsetek drani, durniow i
    nawiedzonych ale cala reszta wykazuje w zyciu codziennym zdrowy
    pragmatyzm.

    Szczerze mowiac odradzam powrot do kraju. Dlaczego? W moim
    przypadku trudno bylo mi zaakceptowac wszechobecne cwaniactwo i
    kompletny brak cywizmu w polaczeniu z Bogiem i Ojczyzna na ustach.


    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/
    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
    [IMG]http://i44.tinypic.com/10ynzpi.jpg[/IMG]
  • polskopozwolnamzyc 14.03.09, 23:11
    marguyu napisała:

    > Bez przesady. Ten tekst byl opublikowany we francuskiej prasie
    > ladnych pare lat temu. Wiel w kraju sie zmienilo. Wiem to z
    > autopsji, bo po 20 latach spedzonych we Francji i kilku innych na
    > podrozowaniu spedzilam w kraju tylko 20 miesiecy.
    > No coz. Nie wyszlo. Nie rozpoznalam sie w nowej mentalnosci,
    > wszechobecnej wulgarnosci i religijnej hipokryzji. Najbardziej zal
    > mi meza, ktory przezyl wielkie rozczarowanie. Tesc byl powstancem
    > warszawskim dlatego maz wychowal sie w wielkim szacunku i podziwie
    > dla Polski i Polakow.
    >
    > Dlatego zgodnie z zalozeniami kontynuujemy wedrowke po krajach
    ktore
    > chcemy blizej poznac. Niedlugo minie rok jak mieszkamy w Czechach.
    I
    > bardzo nam sie tu podoba. Niby tez kraj postkomunistyczny, a zyja
    > normalnie. Administracja funkcjonuje bez zarzutu. Przepisy znaja.
    > Sluzba zdrowia dziala. Wizyta u lekarza kosztuje 4,5 zl. Wiec
    mozna.
    > Czesi jak kazdy narod maja swoj odsetek drani, durniow i
    > nawiedzonych ale cala reszta wykazuje w zyciu codziennym zdrowy
    > pragmatyzm.
    >
    > Szczerze mowiac odradzam powrot do kraju. Dlaczego? W moim
    > przypadku trudno bylo mi zaakceptowac wszechobecne cwaniactwo i
    > kompletny brak cywizmu w polaczeniu z Bogiem i Ojczyzna na ustach.
    >
    >
    Nikt tu nie zaprzecza ze byc moze tekst pochodzi z prasy francuskiej
    ja go znalazlem w sieci i bardzo mi sie spodobal
    Znam wypowiedzi ktore przecza ze pochodzi z prasy francuskiej ale
    mniejsza o to

    Co ty gadasz co sie w polsce zmienilo
    No moze z twojej perspektywy polska 20 lat temu i teraz
    Popatrz na polske w ostatnich 5 latach
    co sie zmienilo regularnie jestem w polsce co dwa miesiace!!!
    zmienilo sie to ze 20 lat temu nie bylo glodnych dzieci a teraz 3
    miliony dzieci wychodzi glodnych do szkoly
    40% polakow zyje na granicy nedzy i ponizej minimum socjalnego !!!!
    To minimum zeby chociaz wynosilo 50% pomocy socjalnej francji

    Ludzie dostaja po 70 euro na utrzymanie rodziny !!!
    a ceny praktycznie jak we francji no moze jakies 20% mniejsze!!!
    Ktos kto pisze ze w polsce sie zmienilo jest dla mnie debilem ktory
    zapomnial jak zyl przed wyjazdem!!!

    mam przyjaciol w polsce zwykle rodziny wszyscy po studiach pracuja i
    maja po 600 euro na miesiac !!!

    jak mozna takie bzdury pisac !!!

    Chyba znamy dwie rozne Polski!!!
    No wlasnie wizyta u lekarza w czechach kosztuje 4,5 zlotego to mniej
    niz w polsce bo o francji nawet nie ma co pisac!!!

    Co do cwaniactwa to tez mam zdanie swoje ,pierwszy raz bylem we
    francji z rodzicami przed stanem wojennym i widziale polakow
    spiacych na dworcach brudnych i wstretnie sie zachowujacych!!!

    Ci sami polacy 20 lat pozniej rzneli business-manow w polsce !!!

    Szybko zapomnieli jakimi kloszardami byli !!!

    ci sami polacy w latach 90-tych kleli na rosjan i rumunow w polsce
    a tak samo sie zachowywali we francji,niemczech!!!!

    NIE ZAPOMINAJMY O SWOJEJ PRZESZLOSCI!!!!

    Jestesmy narodem cwaniakow przez 50 lat poprzedniego systemu
    nauczylismy trzech generacji cwaniactwa i tyle!!!!

    Potrzeba nowej generacji czyli tych co dzis koncza mature nie
    obciazonych ani komuna ani skrajna bieda zeby dopiero ich dzieci
    mialy to co dzis przecietny mlody czlowiek starej unii!!!

    Polskie cwaniaki w stylu PIS czy PO obiecuja co roku cos co nie ma
    prawa nastapic
    Juz budowalismy japonie potem byla Irlandia a teraz co ????

    Nauczmy sie byc normalnymi ludzmi kochajacymi drugiego czlowieka a
    nie za wszelka cene walic drugiego czlowieka w rogi!!!

    Kobieto otrzasnij sie to nie kosciol tworzy to co ty tak opisujesz
    to ludzie tworza to co dzieje sie w polsce !!!

    I ty i ja mamy taka polske jaka sobie stworzylismy!!!
    Kazdy szczur ucieka z tonacego statku i ja tez ucieklem i ty tak
    samo ucieklas i zostawilas ja!!!

    jestesmy cwaniakami ktorzy ida tam gdzie jest lepiej
    FRANCUZ MA TOZSAMOSC NARODOWA A MY CO MAMY SPRZEDALISMY SIE DLA
    LEPSZEGO ZYCIA I TO JEST JEDYNA PRAWDA !!!!

    i TO TWOJE WYCIAGANIE ZNOWU WOJNY!!!!

    Moj dziadek tez byl powstancem ,brata dziadka zagazowali w
    Oswiecimiu ,ale nie rozumie co ma powstanie warszawskie sprzed ponad
    50 lat do dzisiejszych cwaniakow na wiejskiej!!!

    LUDZIE SKONCZCIE WRESZCIE ROZCZULAC SIE NAD SOBA!!!!

    USZANUJMY TYCH KTORZY ZGINELI WTEJ OKROPNEJ WOJNIE I POZWOLMY DAC
    SOBIE SZANSE NA PRZYSZLOSC BEZ OBCIAZEN!!!

    I PRZESTANMY DZIELIC PRZESZLOSC I HISTORIE!!!!

    MAM TRZY LETNIA CORKE KTORA ZA PARE LAT BEDZIE SIE WSTYDZIC TEGO ZE
    JEST POLKA BO ALBO NIENAWISC DO NIEMCOW ALBO DO RUSKICH TO CZASAMI
    DO CZECHOW NO I TE NASZE LATKI ANGOLE NAS ZOSTAWILI A FRANCUZI TEZ
    OLALI I NIE POMOGLI!!!!

    NO I TA SCHIZOFRENIA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO!!!!

    LUDZIE GINELI W CALEJ EUROPIE ZABIJANO I POLAKOW I ZYDOW,WLOCHOW I
    FRANCUZOW!!!!

    ZALAMANA JESTES CZYM ZE TWOJ TESC JEST ROZGORYCZONY CZY TYM ZE
    WPOLSCE JAKBYS PRACOWALA UCZCIWIE TO PRZEZ 20 LAT ODKLADALBYS NA
    MIESZKANIE KTORE PO 20 LATACH ZBIERANIA OKAZALO SIE ZE BRAKUJE CI I
    MUSISZ ZBIERAC KOLEJNE 5 LAT!!!


    JEDNO MOGE CI NAPISAC I TO JEST MOJE PRZEMYSLENIE

    GDYBY NIE INTERNET NIE WIEDZIALBYM ZE JEST TYLE DEBILI NA SWIECIE!!!!
  • marguyu 15.03.09, 10:52
    polskopozwolnamzyc,
    czy ja ciebie w jakikolwiek sposob obrazilam w moim poscie? Po
    prostu napisalam, ze w Polsce wiele sie zmienilo bez precyzowania
    czy na gorsze czy na lepsze.
    Przez 15 lat z racji zawodu bywalam w Polsce bardzo regularnie i
    wydawalo mi sie, ze ja znam. I tylko mi sie wydawalo.
    Historii mnie nie ucz, bo znam ja zbyt dobrze.

    Nikt nie zaprzecza, ze w Polsce zle sie dzieje, ze ewakuowanie
    szpitali to koszmar wlasciwy wojnie i katastrofom. Czy gdziekolwiek
    napisalam ze jest cudownie? Nie, mi takze wiele rzeczy sie nie
    podoba ale to nie oznacza, ze kategorycznie potepiam cale
    spoleczenstwo. Jest w Polsce bardzo wielu przyzwoitych ludzi, ktorzy
    juz nie maja sil na to aby sie przeciwstawic nawale chamstwa i
    indolencji u wladzy.
    To ze Polacy sa spoleczenstwem nieobywatelskim jest uwarunkowane
    historia. Trzeba sporo czasu zeby to zmienic.

    A propos cwaniakow. Nie jestem cwaniara, ktora uciekla itp. Po
    prostu wyszlam za maz i to wszystko. Gdyby nie maz do dzis
    mieszkalabym w Polsce.

    Francji mnie nie ucz, bo spedzilam w niej cale moje dorosle zycie.
    Moj zyciowy punkt odniesienia to Lille i tam kiedys wroce, tam jest
    moje "chez moi". Znam system, mam porownanie i wiem, ze w pl nie ma
    systemu, nie ma zadnej dlugotrwalej koncepcji oprocz tej, ktora
    oferuje jedyna stabilna instytucja jaka jest kosciol. I na tym
    polega dramat kraju, ktory z demokracja niewiele ma wspolnego.

    Twoja pelna obelg wypowiedz w niczym sie nie rozni od histerycznych
    wrzaskow mohairow Rydzyka i pisowskich naganiaczy. O to tobie szlo?

    Skorzystaj z tego, ze mieszkasz we Francji i przyjmij za swoj
    francuski sposob wyrazania pogladow. Czesto bardzo zywy, polemiczny
    ale prawie nigdy obelzywy.
    Twoja obrazliwa postawa tylko tobie szkodzi, a histeria jest
    wlasciwa tylko kobietom z racji posiadanych narzadow.

    Nie umiesz wyrazic swoich pogladow bez obrazania innych?
    Mniej emocji i wiecej dystansu i zdrowego rozsadku.

    ps. W 1939 roku nikt Polski nie olal. W podpisanym sojuszu stalo jak
    byk, ze w razie niemieckiej inwazji kazdy sojuszniczy kraj musi
    zatrzymac wroga na granicy przez dwa tygodnie aby umozliwic innym
    mobilizacje i przyjscie z odsiecza. Wroc wiec do kampanii
    wrzesniowej i pomysl nad tym co piszesz.


    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Mon Dieu, mon Dieu, délivrez-nous de toutes les religions!
    (Moj Boze, moj Boze, uwolnij nas od wszelkich religii!) Guy Bedos
  • tomek854 13.04.09, 20:44
    > JEDNO MOGE CI NAPISAC I TO JEST MOJE PRZEMYSLENIE
    >
    > GDYBY NIE INTERNET NIE WIEDZIALBYM ZE JEST TYLE DEBILI NA SWIECIE!!!!

    To nie jest Twoje przemyślenie. To jest zdanie, które gdzieś usłyszałeś i Ci się
    spodobało, więc podajesz jako swoje, nie wiedząc, że jego pierwotna wersja jest
    autorstwa Stanisława Lema.
    --
    Nie masz jeszcze pomysłu na swój 1 % podatku?

    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
  • sajjitarius 12.03.09, 08:11
    Chcesz wracac do Polski ? Prosze bardzo. Zycze powodzenia. Tylko na milosc boska
    nie rob tego dla mnie, ani dla nikogo innego. Nie poswiecaj sie tak...na prawde
    tego nie potrzebujemy...
  • labadine 22.03.09, 20:19
    Znalem takich co powracali ale na wszelki wypadek zawsze mieli bilet powrotny.
  • pawel-1961 24.03.09, 09:20
    Zależy gdzie będziesz mieszkać w Polsce. Ale w małych
    miejscowościach trudno znaleźć książki Józefa Mackiewicza i innych
    ważnych pisarzy (najłatwiej kupić w księgarni internetowej ale to
    trochę kosztuje). Może tam za granicą można te książki kupić
    taniej ? Warto to wykorzystać.

    Co do pracy to świetny jest serwis Gratka.pl
    Przysyłają dużo dobrych ofert na skrzynkę.
  • tex666 12.04.09, 20:04
    tak sobie czytam Wasze posty jak krzyczycie na siebie a chyba jesteście po tej
    samej stronie....
    ...i niby spędziliście wiele lat za granicą a jakoś nie możecie odciąć tej
    polskiej pępowiny i słychać i czuć jak tkwi w Was ta "polskość" niczym pies mego
    sąsiada który szczeka nie wiadomo na co.
    Polak chyba zostaje polakiem do końca życia mimo że spędził większość życia w
    innym kraju.... bo niby dlaczego wchodzi na polskie forum i sika jadem?

    Pozdrawiam
  • marguyu 13.04.09, 02:47
    Nie sadzisz, ze zbytnio uogolniasz?

    Nie kazdy pluje jadem. Ja nie pluje, bo go po prostu nie
    mam i miala nie bede. :)

    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Ne restreins pas le champs du possible aux limites de ton
    imaginaire. [Anthony Bouchardon]
  • ratpole 13.04.09, 04:29
    tex666 napisał:

    > tak sobie czytam Wasze posty jak krzyczycie na siebie a chyba jesteście po tej
    > samej stronie....
    > ...i niby spędziliście wiele lat za granicą a jakoś nie możecie odciąć tej
    > polskiej pępowiny

    Trudno wam dogodzic moi byli wspollokatorzy terenow nad Wisla.
    Jak ktoremus z emigrantow uda sie ta pepowine odciac, albo chocby nie
    rozdrapywac jej (m. in.) zagladaniem na polskie fora to mowicie: a to sqsyn,
    wynarodowil sie, pewnie nigdy nie byl prawdziwym polakiem. Jak z kolei komus (z
    roznych powodow) jest trudniej zapomniec o podlym pochodzeniu laczacym go
    pepowina z miejscem narodzin to wy standartowo z polska Schadenfreunde piszecie
    "...i niby spędziliście wiele lat za granicą a jakoś nie możecie odciąć tej
    polskiej pępowiny".
    Wezta siem zdecydujta jak mamy postepowac zeby wam dogodzic hehehe

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • red.katarynka 23.04.09, 02:44
    masz 100% racji - ratpole ,polusom znad wisly nikt nie dogodzi
  • beasingiel_44 30.04.09, 18:42
    Mialam przyslowiowego farta gdyz wracalam do polski niemalze w ciemno....
    Gaszcz niezrowumialych dla mnie przepisow, biurokracja, lapczywosc urzedasow w wszelkiego rodzaju urzedach doprowadzala mnie do szalu.. Jakos uporalam sie z tym i coz tu mam pisac. Mialam szczescie- mam prace, nawet, nawet i nie narzekamm. Zyje i nie wybieram sie spowrotem za granice, polityke mam gdzies... Tv nie ogladam gdyz zaklamana i na jedno kopyto wszystko nadaje, duzo powtorek programow, wiadomosci jednego kanalu zaprzeczaja wadomoscia drugiego i moim zdaniem media bijac pane robia pranie muzgu tym co ich ogladaja... Tania sensacja w mediach urasta do rangi ogolnoswiatowego problemu a w rzeczywistosci ogladajac kanaly zagraniczne zaledwie spotyka sie wzmianke kilku sekundowa o rozpetanej przez media aferze hehe.. Ubaialam sie kiedys az dalam na luz z TV... W pracy nic tylko zawisc o zarobki , nagrody i stanowiska, czyli wszystko co nie normalne to tylko w Polsce uswiadczysz i jak masz dystans do niektorych spraw niezle sie ubawic mozna.....
    Jak masz chec chociaz na kilka z tych wrazen to wracaj ale jak masz dzieci to zostaw je tam gdzie jestes o ile zyjesz w godziwych warunkach i normalnym kraju .
    Powodzenia
  • si-kora 05.06.09, 18:10
    Ja mam dzieci i wlasnie dla nich mysle o powrocie do Polski. Tam sa
    dziadkowie, kuzyni, rodzina, a tu jest tylko mama i tato. Koledzy sa
    wszedzie. Dzieci sie w Polsce dobrze czuja, maja wiecej swobody, nie
    sa uwiezione miedzy szkolnym autobusem, podworkiem i samochodem. Jak
    chca loda, wsiadaja na rower i jada do sklepiku, co tutaj jest to
    niemozliwe. Dziecinstwo wydaje sie bogatsze w Polsce. Druga sprawa -
    gdy pomysle o tym w jakich dlugach beda po ukonczeniu studiow
    kiedys, zaczynam sie zastanawiac na czyja lepsza przyszlosc my tu
    pracujemy. Sredni koszt studiow w Stanach w tej chwili to $150
    tysiecy i rosnie 7% na rok. Mnie na to stac nie bedzie pomimo
    dobrych zarobkow, wiec beda musieli wziac pozyczki, ktore beda
    splacac przez wiele wiele lat.
    Chetnie poslucham komentarzy.
  • kolega_mtl 06.06.09, 02:08
    Wyslij dzieci na studia do Kanady. Wyksztalacenie na duzo wyzszym
    poziomie a koszty 1/3 tego, co w USA i do tego uznawane bez zadnych
    problemow w USA.
    Pomoga takze dobre stopnie. Mozna wtedy dostac sie do renomowanych
    universytetow za darmo na stypendium a w niektorych, jak Stanford,
    zapewniaja nawet luksusowe dormitory za darmo.

    > Dzieci sie w Polsce dobrze czuja, maja wiecej swobody, nie
    > sa uwiezione miedzy szkolnym autobusem, podworkiem i samochodem.
    > Jak chca loda, wsiadaja na rower i jada do sklepiku, co tutaj jest
    > to niemozliwe. Dziecinstwo wydaje sie bogatsze w Polsce.

    Polska, to jedno z 5 najniebezpieczniejszych krajow na swiecie.
    Wiec radzilbym jednak wozic dzieci po te lody inaczej moga skonczyc
    w rekach jakiegos pedofila i umrzec w mekach tylko dlatego, ze mamie
    sie marzyl swiety spokoj od dzieci.

    Pytanie o co jest bogatsze to dziecinstwo w Polsce?
    O pijanych peltajacych sie po ulicach, o plotki w rodzinie o zawisc
    i brak dobrej woli, o niedouczonych glupich nauczycieli?
    O co?
    Tylko mi nie pisz, ze twoja rodzina jest inna.
    Pobedziesz tam troche to sie okaze tak sama jak kazda inna.
  • figus_us 06.06.09, 02:25
    Polska na pewno nie jest w pierwszej piatce niebiezpiecznych krajow
    ale na pewno jest duzo bardziej niebezpiecznie zyc w Polsce niz w US.
    Na pewno jest wiecej rozbojow i napadniec na ulicach, kradziezy
    domowych i roznych dewiacji spolecznych.

    Dziwie sie, ze meiszkajac w US ludzie maja zamkniete uszy i oczy i
    nie widza czym rozni sie ich zycie w US od tego w Polsce. Marza o
    koltunie polskim, glupawej ciotce i pijanym wujku i to ma byc ten
    raj.
    Serdecznie im wspolczuje.
  • luiza1003 11.06.09, 00:53
    Powiem tak - mozna wrocic (sama to zrobilam rok temu po 11 latach w US), ale trzeba wiedziec, z czym wracasz. W Polsce liczy sie konkretny fach, studia ze Stanow robia wrazenie, jezyk ang to podstawa oczywiscie (racja - angielski nie jest dzis w PL rewelacja, ale zawsze mozesz zrobic wrazenie swietna wymowa, przykladowo).

    U mnie plan byl taki sam - przed powrotem kontaktowalam sie z dziesiatkami korporacji, firm rekrutacyjnych. Wiekszosc byla zainteresowana... rozmowa we wlasnym biurze. Na odleglosc wiec mozesz sie jedynie poumawiac na spotkania.

    Polska jest cholernie droga. Z przyzwyczajeniami ze Stanow trudno bedzie Ci przesiasc sie na osla i jechac na sredniej krajowej. Powinnas miec pare asow w rekawie, jezeli chodzi o Twoje kwalikacje.

    Dodam, ze przez te cale 11 lat uparcie twierdzilam, ze wracam. Wrocilam i nie wbijalam w rozpaczy paznokci w sciane. Dobrze mi tu, czuje, ze jestem w domu. Jestem tez swiadoma tego, ze to rzadkosc. Bo czesto ex-emigranta dopada totalny dol, brakuje starych wygod i przyzwyczajen. Ja maly tez doswiadczylam, ale z wielomiesiecznym poslizgiem. Zdazylam sie juz przestawic.

    W tym moim uporze zeby koniecznie mieszkac w Polsce - najwieksza niespodzianka bylo nagle olsnienie, ze nasza wspolrzedna geograficzna nie ma znaczenia, bo my sami jestesmy odpowiedzialni za to, czy jestesmy szczesliwi, jakie wiedziemy zycie... i takie tam.

    Oj duzo by pisac. Powinnam chyba byla zaczac od podstawowej kwestii: jesli nie masz papierow, to rzeczywiscie jest to wielka decyzja, ale na Stanach swiat sie nie konczy - nie uda sie w Polsce, to pojedziesz do Australii. Jesli masz papiery, to nie masz nic do stracenia. Zawsze mozesz wrocic, a jak juz bedziesz w Polsce zobaczysz, ze nie bylo to takie straszne, ani az takie drastyczne, jakie sie wydawalo.

    Szczerze, gdybym nie miala papierow, ale zalezaloby mi na starzejacych sie rodzicach - tez nie wahalabym sie z powrotem. Ale zalezy kto jakie ma priorytety. A jak bedziesz zawzieta, to poradzisz sobie wszedzie, a szczegolnie w swoim kraju. Przeciez poradzilas sobie za oceanem.

    Polecam www.jobs.pl, czy www.pracuj.pl dla orientacji.





  • luiza1003 11.06.09, 00:58
    Sorki, z gory zalozylam, ze jestes w Stanach, przeciez mozesz byc gdzies indziej:)

    Przy okazji - wlasnie zauwazylam to "byc moze" w tytule. "Byc moze" moze nie wystarczyc...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka