Dodaj do ulubionych

Byc Polakiem za granica?

01.03.08, 14:40
proponuje przedsiawziecie,ktore nam, Polakom przychodzi z takim
trudem. Sprobujmy, po amerykansku:), zebrac dobra energie, i
zastanowic sie, czy warto demonstrowac swoje podwojne korzenie.

Wychodze z zalozenia,ze nalezy mowic z godnoscia o kraju swojego
pochodzenia i odnoscic sie do swoich rodalow z szacunkiem. Tylko w
ten sposob mamy szanse zintegrowac swoja "podwojna osobowosc".
Jestem przekonana,ze wiekszosc Polakow to wspaniali ludzie.
Przerwijmy chory lancuch autoagresji, i dajmy sobie szanse na
przetrwanie i godne zycie.
Edytor zaawansowany
  • rlena 01.03.08, 15:07
    wpisz sie,jesli masz co pozytywnego do powiedzenia.
  • wacek_z_portu 01.03.08, 19:12
    Takei pustoslowie, to ja prosze pani slyszalem dawno temu w Polsce w
    latach 80 tych. Pani tak to zostalo? Od ponad 20 lat? A moze pani po
    prostu zostala w takim duchu wychowana?

    A konkretnie co pani proponuje??????
  • rlena 02.03.08, 15:19
    Szacunek do siebie i do innych dla mnie osobiscie nie jest
    pustoslowem. To jak/kiedy zostalam wychowana tez niewiele ma do
    rzeczy; to kim jestem, i ciagle sie staje, jest w duzym stopniu
    wynikiem moich wlasnych przemyslen i przedsiewziec.
    Rozumiem Pana rozczarowanie zachowniem ,za granica, wielu Polakow.
    Mam szczescie znac rowniez Rodakow, ktorych poczucie wartosci jako
    ludzi jest na tyle mocne,ze takie uczucia jak bezintereowna
    niezyczliwosc, zawisc czy bezkrytycyzm nie kieruja ich zyciem w
    nowym/tymczasowym kraju.
    Wiem,ze w/w uczucia czy zachowania sa powodowane lekiem i
    niepewnosia, dlatego PROPONUJE po prostu byc uprzejmym, usmiechnac
    sie, rozpoznac, ze ktos jest z Polski. Male rzeczy, ktore maja moc
    zmienic mentalnosc. To wymaga jednak decyzji i swiadomych zachowan.
    Pisze swiadomych, bo skwaszone,czy zaciete twarze nie zachecaja do
    kontaktu.
    Ostatecznie, jest to Pana decyzja. Mozna poswiecic mnostwo czasu i
    energii na wmawianiu sobie,ze nie mam z Polska i Polakami nic
    wspolnego, ale prawda jest inna. Rodziny i kraju urodzenia sie nie
    wybiera. Mozna tez cale zycie byc nastolatkiem i buntowac sie, mozna
    zmiane rozpoczac od samego siebie..
  • ratpole 01.03.08, 21:18
    rlena napisała:

    > zastanowic sie, czy warto demonstrowac swoje podwojne korzenie.

    Komu i w jakim celu?
    Znam setki ludzi z calego swiata. Nikt zadnych korzeni nie demonstruje poza tym,
    ze jest czlowiekiem albo swinia. Wy chcecie demonstrowac bycie 3 gatunkiem -
    polakiem, zawsze i wszedzie.

    > Wychodze z zalozenia,ze nalezy mowic z godnoscia o kraju swojego
    > pochodzenia i odnoscic sie do swoich rodalow z szacunkiem.

    To bardzo piekne zalozenie.
    Komunisci wychodzili z zalozenia, ze wszyscy ludzie sa bracmi, wiec nalezy
    uzbroic sie po zeby

    > Tylko w ten sposob mamy szanse zintegrowac swoja "podwojna osobowosc".
    > Jestem przekonana,ze wiekszosc Polakow to wspaniali ludzie.

    Tez kiedys bylem, ale doroslem hehe

    > Przerwijmy chory lancuch autoagresji, i dajmy sobie szanse na
    > przetrwanie i godne zycie.

    Niby pod pani swiatlym przewodem? hehe
    Anyway, dalem sobie szanse na przetrwanie wyrywajac z kapcia z tego matecznika
    wspanialych ludzi jak najdalej moglem

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 02.03.08, 16:28
    We wlasnym najlepiej pojetym interesie. Jesli odrzuci Pan czesc tego
    kim Pan jest/skad pochodzi, czyli nie zaakceptuje Pan siebie,
    bedzie Pan szukal cale zycie akceptacji u innych ludzi, i zyl
    w konflikcie.
    Nie mam na mysli podkreslania na kazdym kroku kraju swojego
    pochodzenia,ale po prostu, spokojna akceptacje. Co Pan mowi, gdy
    inni rozpoznaja Pana obcy akcent?
    Twierdzenie,ze wszyscy Polacy sa jednakowi (beznadziejni)jest u
    podstaw bledne i mija sie z rzeczywistoscia.
    Wzajemna zyczliwosc ulatwia zycie i sprawia,ze jest ono
    przyjemniejsze, patrz: inne nacje.

    Pozdr.
  • brahmin 03.03.08, 19:46
    I tak poznają po śmierdzącym ryju i drewnianym akcencie, żeś z Łomży.
  • bagarmosen 05.03.08, 07:16
    jestem LOMZYNIANKA!!!!!!!!PALANCIE!!!!!!!!!smierdzacy RYJ TO
    TWOJ I DO TEGO BEZZEBNY. jestes zwyklym gnojem i
    szmaciarzem,ktorego nawet ziemia nie powinna nosic.
  • koronek1 05.03.08, 13:53
    bagarmosen napisał:

    > jestem LOMZYNIANKA!!!!!!!!PALANCIE!!!!!!!!!smierdzacy RYJ TO
    > TWOJ I DO TEGO BEZZEBNY. jestes zwyklym gnojem i
    > szmaciarzem,ktorego nawet ziemia nie powinna nosic.

    Zgadzam sie z przedmowczynia. Takich zwyrodnialcow ziemia nie
    powinna nosic. Do Iraku z nim.
  • Gość: myszka IP: *.122-131-66.mc.videotron.ca 02.03.08, 16:58
    wywiesic polska flage,na samochodzie duza nalepka-pl albo lepiej
    tablica,party w pracy albo wspolny lunch-pierogi albo bigos z
    kielbasa,na piersiach matka boza i krzyzyk albo polski orzel w
    zlocie-widzialam taki,jezeli w towarzystwie jest jakis inny polak-
    rozmawiac tylko po polsku,no i najwazniejsze wszystkim mowic jak to
    polska szkola szkoli na geniuszy z tym ze musza wyjezdzac za robote
    z polski no i wszystko w polszy cacy a w nowej ojczyznie be no
    musowo polska tv i kosciol w niedziele,troche ponawracac bezboznikow
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.03.08, 19:05
    Dlaczego Polaków boli to ze ludzie którzy pokazali Polsce plecy integrują się w
    wybrane przez siebie społeczeństwo i przestają być reprezentantami Polski?
    Czy to jest takie trudne do pojęcia?
  • matrix_uk 02.03.08, 20:39
    Robia tak przewaznie ci 987, ktorzy kiedys sami marzyli o tym, zeby
    wyjechac ale stchorzyli i teraz maja czkawke, nienawidza tych,
    ktorzy wyjechali za to ze mieli wystarczajaca odwage i sile woli aby
    to zrobic. Nienawidza ich takze a to, ze nie wiedza jak im sie w
    USA/Kanadzie/Australi dzieje, ale przypuszczaja, ze im sie wiedzie
    duzo lepiej niz im samym. Stad ta zwisc i nienawisc.

    Teraz poniewaz siedza w Polsce, w tych swoich ciasnych zatechlych
    mieszkankach doszli do wniosku, ze ci poza Polska powinni
    pokazywac ,ze sa Polakami. Krzyze, obrazki, orly ma podkoszulkach i
    slonce w dupie.

    Nie rozni sie to wcale od wielu innych przyglupich nacji i ras. Tacy
    na przyklad czarni, poniewaz nikt ich nie akceptuje a oni sciagaja
    spodnie do kostek, ubieraja sie jak malpy i mowia, ze to czesc
    podkultury czarnej a wszystko co inne jest be.
  • rlena 03.03.08, 14:41
    Matrix, ludzie w Polsce bywaja zazdrosni, z przyczyn, ktore
    wymieninles. Nie zdaja sobie sprawy z tego,ze zycie na emigracji
    jest trudne z wielu roznych przyczyn. Nie jest to powod do tego,zeby
    odmowic sobie prawa do bycia Polakiem. Mozna mieszkac za granica,
    byc obywatelem innego kraju i nie zrywac wiezi z krajem swojego
    pochodzenia.

    To przykre,jaki masz stosunek rowniez do innych nacji. Zawsze jest
    to odzwierciedleniem stosunku do samego siebie....
  • ratpole 03.03.08, 17:06
    rlena napisała:

    > Nie jest to powod do tego,zeby odmowic sobie prawa do bycia Polakiem. Mozna
    mieszkac za granica,
    > byc obywatelem innego kraju i nie zrywac wiezi z krajem swojego pochodzenia.

    I to dokladnie robimy. Jestesmy Polakami, wiec interesujemy sie krajem swojego
    pochodzenia. Co prawda, rzygac nam sie chce na wiesci z niego dochodzace i fakt,
    ze okolicznosci, ktore kiedys nas z niego szczesliwie wygnaly, nie ustaly mimo
    uplywu lat, a nawet sie pogorszyly.
    CO i KOGO kazesz nam milowac nad zycie? hehe

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 03.03.08, 17:34
    Na pczatek sprostowanie - niczego i nikogo nie musisz milowac.
    Mozesz za to wykazac sie zrozumieniem dlaczego doszlo to takiej
    sytuacji w Polsce jaka jest -klotnie, prywata,- na szczeblu
    politycznym, (i to tez jest duze uproszczenie , bo wiekszosc tak si
    e nie zachowuje. chamskie zachowania, po prostu rzucaja sie w oczy.
    Mnie tez "chce sie nieraz rzygac", WLASNIE O TYM PISZE. Swoim
    stosunkiem nie pomagasz jednak nic zmienic. Czy naprawde uwazasz,ze
    jestes tak bezsilny, ze jedyna rzecz ktora mozesz zrobic to wyjechac
    i narzekac?
  • ratpole 03.03.08, 21:22
    rlena napisała:

    > Na pczatek sprostowanie - niczego i nikogo nie musisz milowac.
    > Mozesz za to wykazac sie zrozumieniem dlaczego doszlo to takiej
    > sytuacji w Polsce jaka jest -klotnie, prywata,- na szczeblu
    > politycznym, (i to tez jest duze uproszczenie , bo wiekszosc tak si
    > e nie zachowuje. chamskie zachowania, po prostu rzucaja sie w oczy.
    > Mnie tez "chce sie nieraz rzygac", WLASNIE O TYM PISZE. Swoim
    > stosunkiem nie pomagasz jednak nic zmienic. Czy naprawde uwazasz,ze
    > jestes tak bezsilny, ze jedyna rzecz ktora mozesz zrobic to wyjechac
    > i narzekac?

    Przestan bzdurzyc czlowieku. Niech sobie Polske zmieniaja ci co w niej zyja. Ja
    im pomoglem usuwajac sie z drogi hehe
    Sa trzy opcje: wyjechac i narzekac, wyjechac i nie narzekac oraz nie wyjechac i
    narzekac

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 03.03.08, 22:12
    Tu nie chodzi o zmiane Polski, czlowieku, tylko o zmiane sposobu
    myslenia. Przecietny businessman wie,ze postawa (attitude)jest
    kluczem w interesach/zyciu. Negatywni ludzie odpadaja bardzo szybko.

  • ratpole 04.03.08, 02:17
    rlena napisała:

    > Tu nie chodzi o zmiane Polski, czlowieku, tylko o zmiane sposobu
    > myslenia.

    Aha, od dzis na goowno bedziemy wolac fiolek. Goowna zmieniac nie bedziem ino
    nazwe hehe

    > Przecietny businessman wie,ze postawa (attitude)jest
    > kluczem w interesach/zyciu. Negatywni ludzie odpadaja bardzo szybko.

    To my dla biznesu mamy to goowno fiolkiem nazywac? hehe
    Jaki biznes mozna zrobic z goownem?

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 03.03.08, 14:30
    Co rozumiesz przez "pokazali Polsce plecy"? Dokonales/las wyboru -
    wybrales inne miejsce zamieszkania, ok. Zyj i badz szczesliwy.
    Szczesliwe i spelnione osoby nie maja w sobie tyle urazy.
  • rlena 03.03.08, 14:26
    flagi, nalepki i krzyze demonstruje na swoim samochodzie co trzeci
    Amerykanin. Pierogi pewnie tez nie przynioslyby im ujmy.
    Jesli uwazasz,ze to zbyt prowincjonalne, mozesz zawsze
    zademonstrowac polska kulture z gornej polki, ktora w niczym nie
    jest gorsza od zagranicznej. Mozesz tez w ogole nic nie pokazywac, i
    masz do tego prawo, tylko skad ta zlosc i samoponizanie.....
  • matrix_uk 03.03.08, 16:35
    spadaj idiotko , bo zygac sie chce, jak sie czyta co piszesz. Jedz
    do Lomzy o tym gadac.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 03.03.08, 19:55
    Dziwne ze niektórzy myślą jeszcze tymi kategoriami co rlena.
    Dziewczyno gdzie ty się uchowałaś z takim prymitywizmem?
  • rlena 03.03.08, 20:11
    Tez wlasnie nad tym myslalam. Tylko, ze ja powiedzialabym:
    pozytywizmem.

    Prosilam o pozytywne wypowiedzi, od czegos trzeba zaczac. Widze,ze
    ludzie sa jeszcze bardziej zgorzkniali, niz mozna bylo sie
    spodziewac. Widocznie ten etap wylewania zolci jest dla niektorych
    niezbedny. Sa i tacy, ktorzy na wlasne zyczenie beda pielegnowac
    swoj negatywizm forever.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 03.03.08, 21:54
    Wylewania żółci nad takimi jak ty która gdzieś (?) się jeszcze uchowała z takimi
    poglądami. Umiesz ty dziewczyno odrobinę samodzielnie myśleć czy powtarzasz to
    co ci twój guru do głowy włoży?
  • rlena 03.03.08, 22:19
    Uspokoj sie. Jesli nie masz nic do powiedzenia, to sproboj pogadac
    tam, gdzie czujesz sie bardziej u siebie.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 03.03.08, 22:58
    Głupiutkie, nierozgarnięte dziecię.
  • wacek_z_portu 04.03.08, 00:09
    Ja bym to okreslil prymitywizm prowincjonalny.
    Kobieta nigdy niczego nie widziala, nigdzie nie byla ... najdalej to
    w Bialymstoku. Nasluchala sie, ze Murzynow bija w Ameryce a Polacy
    sa narodem geniuszow, poza tym pewnie jest w menopauzie, nie ma
    dzieci i jest stara panna. Wiec w sumie mieszanka
    wybuchowa ...glupoty postepujacej.
  • rlena 04.03.08, 00:25
    W niczym nie trafiles. Wez to pod uwage. Zwykle tak kiepska intuicja
    wskazuje na zamacony umysl.
    Osobiscie uwazam,ze tak nie myslisz. Po prostu trudno ci
    zaakceptowac rzeczywistosc, wiec kreujesz nowa, bardziej komfortowa
    dla ciebie.

    Pozdrawiam.
  • ratpole 04.03.08, 02:19
    rlena napisała:

    > W niczym nie trafiles. Wez to pod uwage. Zwykle tak kiepska intuicja
    > wskazuje na zamacony umysl.
    > Osobiscie uwazam,ze tak nie myslisz. Po prostu trudno ci
    > zaakceptowac rzeczywistosc

    A jaka jest twoja rzeczywistosc, patridiotko? Bo mnie sie wydaje, ze skrzeczy hehe

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • wacek_z_portu 04.03.08, 03:16
    A jaka jest ta prawdziwa rzeczywistosc, skoro jest zupelnie inna???
    Jaka rzeczywistosc trudno mi zaakceptowac, bo chcialbym wiedziec?
    I dlaczego mam miec jakies problemy z zaakceptowaniem rzeczywistosci?

    Umysl mam calkiem w porzadku. Jak kazdy marynarz przechodze okresowe
    wszechstronne badania lekarskie w tym psychiatryczno-
    psychologiczne.
    Takie badania bardzo by sie tobie przydaly.


  • zagadeknaukowy 04.03.08, 04:49
    trafila cie cieciu w bread basket. Dlaczego masz zamacony umysl?
    Szukasz porady jak naprawic stracone lata? Za taka informacje
    psycholog pobiera ok $200 za godzine wiec kopnij sie do takiego na
    kozetke i dowiesz sie wszystkiego o sobie.
  • rlena 04.03.08, 09:26
    Poczytaj swoje posty, moze zrozumiesz, co mam na mysli, piszczac o
    zamaconym umysle. Gratuluje pomyslnych wynikow badan, ale nie to
    mialam na mysli. Mozna swietnie funkcjonowac, na pewnym poziomie, i
    nie zdawac sobie sprawy z tego,ze nie ma sie dostepu do pewnych
    uczuc, spraw, ludzi. Zycze ci, zebys sobie na to pozwolil.
  • Gość: matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 04.03.08, 11:02
    Nie bardzo rozumie o co Ci chodzi .Kazdy ma swoj punkt widzenia .ale
    dwa + dwa = 4 .Jest czesc emigrantow co made in poland nie chca- ot
    bo nie musza .jest czesc co musi miec kluby ,koscioly etc dla
    ciekawosci to w Auckland New Zealand to sa nawed trzy
    kluby .Oczywiscie ci z jednego to nie rozmawiaja do tych z
    drugiego .To jest ta realnosc .Mieszkajac w 4 krajach jakos sie
    nauczylem byc od tego bagana z daleka .Jak nie jestem wstanie pomoc
    to jakby tu zaszkodzic .Pozatym ,przebywanie w tym gronie zagraza
    zdrowiu psychicznemu.Co do integracji ,nie wiem gdzie jestes ja -
    down under .tutaj nie ma tego problemu .Chocby dlatego ze co druga
    osoba ma inny akcent .Moi znajomi to Niemiec ,Kiwi ,Austriak
    Japonki ,Koreanki mnustwo kangurow i mamy jedno co nas laczy, my
    chcemy tutaj mieszkac ,a ze urodzilismy sie gdzies tam so what .
    Nie wiem co masz na mysli o osiagniecach z wyszej pulki .Bo jako
    narod nie wiele polacy wniesli do kultury swiata . Co do kuchni to
    jeszcze mniej ......bigos jakos nie jest zbyt popularny przynajmniej
    tutaj sam nie lubie
    Jesli masz taka potrzebe to machaj choragiwka.Naprawiac
    innych ,analizowac ,oceniac ,szufladkowac well dobrze zrobic
    najpierw wlasny remanent .
    Ponoc to miala tu byc dyskusja a zamienilo sie to wklutnie
    to zapewne jedna z tradycji ktura mam utrzymywac......no thanks
    anyway powodzenia


  • rlena 04.03.08, 15:14
    Moj post jest propozycja dyskusji o komunikowanu sie Polakow
    zagranica. Wychodze z zalozenia, ze kazdy zasluguje na szacunek.
    Ludziom, ktorzy szanuja siebie, szanuja tez innych. Nie ma tu zadnej
    doglebnej analizy. Wzajemne rozpoznanie, usmiech czy pozdrowienie
    ulatwia wszystkim zycie i jest nasza wizytowka. KAZDY cos soba
    reprezentuje, a najwyrazniej to widac wlasnie w sposobie traktowania
    innych. Nie bede komentowac niektorych postow, po prostu mozna je
    przeczytac.

    Wklad Plakow w kulture i nauke swiatowa JEST OLBRZYMI. Nie ma to
    jednak nic do tego, o czym w tym poscie pisze. Wksztalcenie i wiedza
    nie zawsze idzie w parze z kultura osobista (choc moznaby tego
    oczekiwac..). Dlatego trudno sie oprzec wrazeniu, ze osoby kore
    zareagowaly w sposob taki ofensywny i obrazliwy, czesto nie
    odnoszacy sie nijak do tematu, maja jakies wieksze problemy..





  • Gość: matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 04.03.08, 23:01
    tak jest olbrzymi ...jak co ??
    Chopin to w polowie french
    Sklodowska to malzonek tak samo

    co do szcunku oczywiscie masz racje kazdy ma do tego prawo .
    Realnosc polakow to ze jest narodem jako calos zdegenerowanym -
    tutaj bedzie krzyk .Jako jednostki fajnie ale jako spoleczenstwo
    to "gdzie dwoch polakow tam trzy partje"
    kazdy jest wyksztalcony ,madry a reszta to prostacy .
    Wszyscu sa czemus tam winni ale "nie ja ".
    a byc uprzejmym ,milym etc to dla mnie jest normalne i nie dlatego
    ze ktos mial takiego samego pecha i urodzil sie w PL
    Ponoc jest "kochaj blizniego jak siebie samego "
    anyway all the best


  • rlena 04.03.08, 23:34
    Wyobraz sobie,ze zgadzam sie z toba, Polska prezentuje sie kiepsko
    jako spoleczenstwo. Poszczegolne jednostki - bardzo dobrze. Ma to
    swoje zakkrecone przyczyny, o ktorych moznaby duzo pisac. Nie
    uwazam,ze jest to sytuacja beznadziejna, ale warto cos robic,zeby
    nabyc troche spolecznej "oglady". Niech kazdy zacznie od siebie.
    Lepiej teraz, niz potem ginac na barykadach, gdy ktos inny wpadnie
    na pomysl,zeby zrobic to za nas..
  • rlena 04.03.08, 23:34
    Wyobraz sobie,ze zgadzam sie z toba, Polska prezentuje sie kiepsko
    jako spoleczenstwo. Poszczegolne jednostki - bardzo dobrze. Ma to
    swoje zakkrecone przyczyny, o ktorych moznaby duzo pisac. Nie
    uwazam,ze jest to sytuacja beznadziejna, ale warto cos robic,zeby
    nabyc troche spolecznej "oglady". Niech kazdy zacznie od siebie.
    Lepiej teraz, niz potem ginac na barykadach, gdy ktos inny wpadnie
    na pomysl,zeby zrobic to za nas..
  • moped 04.03.08, 23:59
    zanim zacznie naprawiac innych.

    Widze, ze ludziom sie nudzi i maja jakies problemy
    z wlasnym "ja" nie mowiac o tozszamosci!

    Problemem Polakow jest to,
    ze na kazdym kroku wmawiaja w siebie sprawy urojone,
    wyimaginowane...czyli maja kompleksy spowodowane
    stuczna pochwala swojej wspanialosci.

    Polacy sa takim samym narodem jak kazdy inny!
    tylko dochodzi jeszcze ten problem
    iz uwazaja siebie za "pepek swiata"...

    ...i jakos kazdy chce im zwrocic uwage,
    zacznijcie odnosic sie do siebie z szacunkiem....

    Konia z rzedem temu, kiedy na tym FORUM padly slowa:
    dziekuje, przepraszam, prosze....
    te slowa nie znane,
    a tym bardziej coraz mniej uzywane w codziennym zyciu:)))

    Chcialbym sie mylic????

  • rlena 05.03.08, 03:08
    Amen:)
  • bagarmosen 05.03.08, 07:19
    odpi..l sie od LOMZY!!!!!!!--------ZAJRZYJ ZA SWOJE USZY Z
    SZMACIARZU Z MATRIXA.
  • camel_3d 04.03.08, 11:24
    a ja wychodze z zalozenie, najpierw trzeba soba COS reprezentowac, a potem
    ewentualnie mowic z godnoscia o kraju, z ktorego sie pochodzi.
    Wiele osob, podkreslajac swoja polskasc, raczej nikomu nie pomoze, a na pewno
    zaszkodzi.
    Wiec moze zanim otworzy sie paszcze by z duma podkreslic swoej pochodzienie,
    wypada sie zastanowc co soba reprezentuje.
  • rlena 04.03.08, 15:32
    Reprezentujesz COS poprzez sposob odnoszenia sie do innych. Jakie
    swiadectwo daja zaciete twarze, podejrzliwe spojrzenia, wycofanie..
    ludzi,ktorych mijasz na ulicy?
    OTO W TYM POSCIE CHODZILO, o kulture na co dzien. Jesli ktos ma
    jescze jakies watpliwosci, chetnie odpowiem.
  • ratpole 04.03.08, 18:49
    rlena napisała:

    > Reprezentujesz COS poprzez sposob odnoszenia sie do innych. Jakie
    > swiadectwo daja zaciete twarze, podejrzliwe spojrzenia, wycofanie..
    > ludzi,ktorych mijasz na ulicy?

    Mowisz o Polsce, prawda? hehe
    Moze zacznij glosic swoja ewangelie od kraju, ktory jest swiatowym producentem
    zacietych mord

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • moped 04.03.08, 19:51

    Chcesz ... Re: Byc Polakiem za granica?

    ...nikt nie kaze Tobie podkreslac
    swojego pochodzenia...nie wiem skad tu problem?


  • kan_z_oz 05.03.08, 03:16
    ratpole napisał:

    > Mowisz o Polsce, prawda? hehe
    > Moze zacznij glosic swoja ewangelie od kraju, ktory jest swiatowym
    producentem
    > zacietych mord

    ODP: Hihihihi - Ratty, nie denerwuj się, ja Cię bardzo proszę -
    wdech, wydech x 3...

    Napad Ciotek??? menopauzy i te wszystkie inne są tylko w głowie...
    Intencje autorki są dla mnie w 100% przejrzyste i
    zrozumiałe...jakkolwiek metoda obrana; mówienie ludziom - kochajcie
    się - nigdy nie działała dla nikogo.
    Wobec tego mogę tylko utulić rozdrażniony szczurzy pyszczek oraz
    złote serduszko autorki i życzyć Wszystkim innym spokojnego dnia.

    Pozdrawiam z Sydney
    Kan

  • ratpole 05.03.08, 03:27
    kan_z_oz napisała:

    > ODP: Hihihihi - Ratty, nie denerwuj się, ja Cię bardzo proszę -
    > wdech, wydech x 3...

    O, nastepna nawiedzona hehe
    Czy ja sie kiedykolwiek denerwuje?
    To tylko moja Energia Ki siem wyladowuje jak za dlugo medytujem ;-)

    > Intencje autorki są dla mnie w 100% przejrzyste i zrozumiałe...

    Intencje kagana sa podobnie przejrzyste, a nawet zrozumiale, czyz nie?

    > jakkolwiek metoda obrana; mówienie ludziom - kochajcie się - nigdy nie
    działała dla nikogo.

    Ja to wiem, Ty to wiesz, rlena jeszcze nie wie

    > Wobec tego mogę tylko utulić rozdrażniony szczurzy pyszczek oraz
    > złote serduszko autorki i życzyć Wszystkim innym spokojnego dnia.

    Wez juz przestan, bo mi sie zeby psuja od tego lukru.
    A pyszczek szczurkowi najlepiej utulac w myszce hehe

    Greetings from the Winter Wonderland

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • kan_z_oz 05.03.08, 04:34
    ratpole napisał:
    > O, nastepna nawiedzona hehe
    > Czy ja sie kiedykolwiek denerwuje?
    > To tylko moja Energia Ki siem wyladowuje jak za dlugo medytujem ;-)

    ODP: Dziękuje za komplement - masz na myśli oczywiście 'nawiedzoną'
    w sensie pozytywnym?? hihihi
    Jeśli nie - też się nie gniewam, bo wolno Ci mieć opinię jaką
    chcesz. Moje 'nawiedzenie' mi służy dobrze, więc określenie mnie w
    ten sposób mnie nie dotyka - tylko wyjaśniem, i nie wyczuwam abyś to
    miał na celu.

    > Intencje kagana sa podobnie przejrzyste, a nawet zrozumiale, czyz
    nie?

    ODP: Kagan wg moich obserwacji poszukuje uwagi ze strony innych na
    Forum - czyli szuka akceptacji - a w szerokim rozumieniu miłości.
    Nie wiem czego szuka autorka - wiem, że wątku próbowała podzielić
    się miłością - więc to nie to samo... a zostało odebrane różnie...

    > Wez juz przestan, bo mi sie zeby psuja od tego lukru.
    > A pyszczek szczurkowi najlepiej utulac w myszce hehe
    >
    > Greetings from the Winter Wonderland

    ODP: Żadengo 'lukru' nie było - jeśli było zbyt przyjaźnie - to
    przepraszam. Było to tylko przyjazne przytulenie bez
    podtekstów...nie muszisz też w zamian nic robić, nigdzie się
    zapisywać ani uiszczać żadnych opłat...był to prezent - możesz
    przyjąć lub nie - nie obrażę się.
    Nie ma też potzreby potwierdzać - i tak będę widziała
    w 'kryształowej kuli', którą mam zamiar zakupić (żart).

    Powrót lata w Sydney - lub raczej powinnam powiedzieć - początek???
    Idę tłuc pająki - moja miłość niestety jeszcze tak daleko nie sięga -
    wiercą dziury pomiędzy cegłami domu!!!! oszalały chyba???

    Pozdrawiam
    Kan
  • ratpole 05.03.08, 05:07
    kan_z_oz napisała:

    > ODP: Dziękuje za komplement - masz na myśli oczywiście 'nawiedzoną'
    > w sensie pozytywnym?? hihihi

    Poniekad, aczkolwiek jakos nie moge sie pogodzic z obrazem trzezwej facetki
    palacej trociczki w zaslonietym pokoju i odliczajacej sekundy wdechowydechow ;-)

    > ODP: Kagan wg moich obserwacji poszukuje uwagi ze strony innych na
    > Forum - czyli szuka akceptacji - a w szerokim rozumieniu miłości.

    Czyz my wszyscy piszacy nie poszukujemy jakiegos rodzaju akceptacji?
    Wychowano nas stresowo, po polskokatolicku ;-)

    > Nie wiem czego szuka autorka - wiem, że wątku próbowała podzielić
    > się miłością - więc to nie to samo... a zostało odebrane różnie...

    Pewnie oczekiwala akceptacji swojej idei hehe

    > ODP: Żadengo 'lukru' nie było - jeśli było zbyt przyjaźnie - to
    > przepraszam. Było to tylko przyjazne przytulenie bez
    > podtekstów...

    Ok Mum, thanks Mum, me too

    > Powrót lata w Sydney - lub raczej powinnam powiedzieć - początek???
    > Idę tłuc pająki - moja miłość niestety jeszcze tak daleko nie sięga -
    > wiercą dziury pomiędzy cegłami domu!!!! oszalały chyba???

    Przyroda we wszystkim ma jakis cel. One wierca dziury dla wezy hehe

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • kan_z_oz 05.03.08, 11:59
    Lubię te Nasze rozmowy - właśnie dlatego, że z pozoru różnimy się
    tak bardzo...mnie to rozciąga i zmusza do wysiłku. O to chyba chodzi
    na Forum dyskusyjnym??? (kompelement jak cholera) Cieszę się też, że
    dotrzymujesz kroku i nie 'pękasz'...

    ratpole napisał:
    > Poniekad, aczkolwiek jakos nie moge sie pogodzic z obrazem
    trzezwej facetki
    > palacej trociczki w zaslonietym pokoju i odliczajacej sekundy
    wdechowydechow ;

    ODP: W momencie medytowania nie ma mowy o 'trzeźwości' - to jest
    oksymoran, czyli tak jak prośba skierowana do faceta podnoszącego
    ciężary aby zaczął gimnastykę artystyczną - teoretycznie niby
    możnaby było - praktycznie albo 'rybki albo pipki'...
    Żadne zasłony - najlepiej na plaży tuż przy linii wody lub w górach
    (mam parę miejsc ulubionych) gdzie piękno przyrody jest tak
    oszałamiające, że odbiera Ci oddech, bez medytacji.
    Reszta to 'substitutes', czyli polski 'erzac' (tak to się chyba
    nazywało?)
    Kotary, zasłony itp. brzmią podejrzanie - kojarzy mi się z lat
    studenckich z meliną, gdzie kupowało się Vistulę z zagrychą...
    Trociczki mówisz? - pomagają. Czy zauważyłeś, że z jakiegoś powodu
    kościół np; ma kadzidło i świece??? Buddyści - trociczki i świece???
    Przypadek myślisz? czy też cel jakiś w tym...
    Trzeźwo mogę po medytacji. Na necie jestem więc w stanie trzeźwym o
    ile nie przyjdzie mi się zalkoholizować winem białym, co mi się
    zdarza coraz rzadziej - bo jedno i drugie mi się kłóci...


    > Czyz my wszyscy piszacy nie poszukujemy jakiegos rodzaju
    akceptacji?
    > Wychowano nas stresowo, po polskokatolicku ;-)

    ODP: Ho, ho, ho - (podobno zakazany okrzyk Świętego Mikołaja ze
    względu na możliwość obrazy kobiet...) muszę użyć, gdzyż trafiłeś w
    sedno.
    Czy masz na myśli to uczucie pałętające się gdzieś z tyłu głowy;
    wyrwanego serca ze zwykłego miejsca, zdeptanego z powodu
    bezinteresownego okrucieńswta i wytłumaczonego Ci jako - TWOJEJ
    WINY???
    Jeśli tak; mogę skomentować tylko - jest powód dlaczego część ludzi
    zdecydowała się opuścić Polskę...
    Szaleństwem natomiast jest szukanie 'przeprosin', czy nawet próby
    powrotów w celu znalezienia wytłumaczenia.
    Był to akt okrucieństwa - i to należy spokojnie przyjąć, i
    zaakceptować, jako część naszej narodowej spuścizny - bez podtekstów
    (machających w tym momencie nóżkami i rączkami, proszę o rzeczowe
    argumenty, bo my tu wchodzimy w głąb...duszy)
    Kto, dlaczego i po co? nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.
    Większość 'emigrantów' doznała jakiegość rodzaju 'okaleczenia'
    emocjonalnego - na tym polega urok naszej tradycji...
    Tak więc, Misiu mój kochany, co Cię nie zabiło, uczyniło Cię
    mocniejszym - przez to mądrzejszym...lepszym - bez arogancji i
    wywyższania się - lepszym człowiekiem. Część to złamało a większość
    szuka wytłumaczenia - i stąd te smutne wątki.
    Wybaczenie czyli akceptacja, to znaczy zrozumienie, że przeszłość
    uczyniała Nas tymi, którymi dzisiaj jesteśmy - i dzięki jej za to.

    Tą przeszłość należy sobie wyobrazić jako bagaż ciężkich walizek,
    które niektórzy z Nas wloką ze sobą całe życie...przygniatają one,
    unieruchamiają ale sentyment, że mogą się przydać jest często
    mocniejszy niż zawartość takowych.
    W większości należy wyrzucić, pozbyć się tego uciążliwego ładunku -
    tym jest przebaczenie czyli zakceptowanie rzeczy takim jakimi są czy
    były.
    Najczęściej oznacza to, że nie ma powrotów do rozmów
    szkolnych/rodzinych/przyjacielskich w celu uzyskania wytłumaczenia
    zadanego gdzieś wcześniej okrucieństwa czy wpadnięcia sobie w
    ramiona (czasem się zdarza - rzadko).
    To wybaczenie jest też procesem, którym wymaga czasu. Od momentu
    pojawienia się myśli, do momentu, że nie czujesz już autentycznie
    żadnego żalu, i nie jest to udawane - potrzeba trochę czasu i
    cierpliwości.
    To jest gwarantowane ale wymaga sporo wysiłku.

    > Przyroda we wszystkim ma jakis cel. One wierca dziury dla wezy
    hehe
    ODP: Ma cel - wiem nawet jaki - ale z przyzwyczajenia wolę udawać,
    że nie wiem o co chodzi...planujemy przeprowadzić się i
    zwlekamy...czekając na??? no właśnie co?

    Kan

  • Gość: matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 05.03.08, 12:40
    Lato ? a kiedy one bylo ......U mnie pogoda podobna ,leje wieje
    ziab ..jesien
    Uklony from Gold Coast
  • kan_z_oz 06.03.08, 00:59
    Gość portalu: matt napisał(a):

    > Lato ? a kiedy one bylo ......U mnie pogoda podobna ,leje wieje
    > ziab ..jesien
    > Uklony from Gold Coast

    ODP: Lato tylko dlatego, że od paru dni świeci słońce...poza tym
    zgadzam się - nie odbyło się w tym roku.
    Miło usłyszeć ze słonecznego wybrzeża...

    Też pozdrawiam
    Kan
  • rlena 05.03.08, 15:34
    Mowisz o Polsce, prawda? Wlasnie zaczelam..
  • camel_3d 05.03.08, 09:39
    kultura na codzien?... sorry, ale tego nie mozesz oczekiwac od wszytskich. To
    czysta utopia. Zawsze sie znajdzie jakias jednostka, dla ktorej kultura to cos
    co przytrafia sie wylacznei innym.


    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • rlena 05.03.08, 15:30
    Oczekuje od Wszystkich, choc zdaje sobie sprawe z realiow. Z
    drugiej strony,jest to przeciez minimum, czego mozemy sie spodziewac
    w kontakcie z innymi ludzi. Tu nie chodzi o milosc,czy nawet o
    uczucia przyjazni..
    W porownaniu z innymi nacjami kultura osobista Polakow wyglada
    kiepsko..
  • camel_3d 06.03.08, 14:27
    ..
    > W porownaniu z innymi nacjami kultura osobista Polakow wyglada
    > kiepsko..


    oj ja bym nie przesadzal. Bardzo tu uogloniasz. Wystarczy zobaczyc jak zachowuja
    sie Anglicy w Krakowie czy tez we Wroclawiu.

    Za granica po prostu ci sie chamowaty i glosny Polak bardziej rzuci w oczy niz
    chamowaty i glosny "lokalny".

    Fakt, ze takich chamowatych w Polsce jest wiecej niz w wielu krajach (coz..wina
    ostatnich 60 lat i wmawiania, ze robotnicy i chlopi to nasza duma narodowa) :)
    Ale przejedz sie do Rosji..zobaczysz, ze bedziesz tesknila za Polska:)




    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • rlena 06.03.08, 17:46
    Masz racje, ale Anglicy przyjezdzaje do Polski, zeby pobawic sie,
    wiec..bawia sie. Polacy wyjezdzaja za granice na stale,albo do
    pracy i tam automatycznie kazdy rodak staje sie ich konkurentem zeby
    nie powiedziec wrogiem. To jest uogolnienie, bo -jak piszesz-
    chamskie zachowanie pierwsze rzuca sie w oczy.

  • camel_3d 07.03.08, 17:23
    No tak, ale kto wyjezdza do pracy..najwieksza grupe stanowia raczej prosci
    ludzie..plus bezrobotni..budowlancy itd. Moze i oni zachowuja sie wzgledem
    siebie jak szarancza..ale tam jest walka o kazdy cent.
    W firmie, gdzie pracuje jest tez 4-5 Polakow i nikt nigomu nie dogryze, nie
    podkopuje dolkow itd. Zalezy w jakiej grupie sie obracasz i z jaka masz do
    czynienia.

    Jasne, ze meiszkajac na osiedlu, gdzie miesza duzo robotnikow..bedzie tak jak
    piszesz, na osiedlu gdzie mieszkaja ludzie inteligentni..i nie jest to getto
    polskie jest calkiem normalnie...

    Trudno si enie zgodzic, ze Polacy zachowuje sie fatalnie..ale jak mowie, to jest
    najwieksza grupa robotniczo-chlopskiego pochodzenia, ktorej si ewydaje, ze sa
    panami..i tak tez sie zachwuja..




    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • rlena 07.03.08, 17:50
    Jasne, to jest tez moja opinia. Wiekszosc Polakow jest ok.i potrafi
    zachowac sie w kazdej sytuacji. Jednak jako "grupa" w obcym kraju
    nie reprezentujemy sie solidarnie i kulturalnie. I oto mi chodzi.
    Nie potrafimy sie zaprezentowac, wzbudzac respektu jako grupa
    etniczna.
    Rozumiem czasem bardzo ciezka walke o byt. Wiem,ze wyzwala ona w
    ludziach niskie instynkty. Smutne jest to,ze tyle osob musi wyjechac
    z kraju,zeby utrzymac rodziny. Jest to zawsze jakosc troche
    upokarzajca sutuacja. Mimo wszystko, nie wolno sprowadzac sie/dac
    sie sprowadzic do pozycji, ktora upokarza i deprecjonuje nas we
    wlasnych oczach, bo to jest bardziej niszczace niz jakikolwiek
    ciemiezyciel z zewnatrz.
  • ratpole 07.03.08, 18:18
    rlena napisała:

    > Jednak jako "grupa" w obcym kraju nie reprezentujemy sie solidarnie i kulturalnie.

    Co ty tworzysz?
    Chcesz zakladac V Kolumne w goscinnym kraju? Partie etniczna?
    Smierdzisz mi cwanomorda komunistka na kilometr.
    Polacy, ktorzy osiedli w roznych krajach zyja jak wszyscy inni ich obywatele. Z
    czasem wtapiaja sie w inne spoleczenstwo, a ich dzieci i dzieci ich dzieci staja
    sie 100% czlonkami spolecznosci danego kraju, bo nie maja juz zadnych obciazen
    zwiazanych z urodzeniem sie w innym kraju. Ty chcesz siac zamet i zrobic z
    Polakow bialych Murzynow, ktorzy maja sie odznaczac na tle danej populacji do
    40-go pokolenia, bo tak sie zwidzialo babie, ktora sie uwaza za ciemiezona i
    gorsza od innych ludzi.

    > Nie potrafimy sie zaprezentowac, wzbudzac respektu jako grupa etniczna.

    Respekt wzbudzamy jak najbardziej. Zapytaj Anglikow. Wzbudzamy respekt jako
    zlodzieje, gwalciciele, a nasze kobiety stanowaia zaloge wielu burdeli na calej
    planecie. Czemu to akurat my mamy wzbudzac respekt, a nie Tutsi albo Cyganie?
    Budowanie respektu zacznijcie polaczki od zbierania gowien po waszych psach

    > Rozumiem czasem bardzo ciezka walke o byt. Wiem,ze wyzwala ona w
    > ludziach niskie instynkty. Smutne jest to,ze tyle osob musi wyjechac
    > z kraju,zeby utrzymac rodziny.

    Dokladnie. Chcesz budowac respekt i solidarnosc Polakow. W Polsce prosze bardzo!!!

    > Mimo wszystko, nie wolno sprowadzac sie/dac sie sprowadzic do pozycji, ktora
    upokarza i deprecjonuje nas we wlasnych oczach, bo to jest bardziej niszczace
    niz jakikolwiek
    > ciemiezyciel z zewnatrz.

    O czym majaczysz glupi wstretny babolu?
    Kto cie do jakiej pozycji sprowadzil? Kto cie deprecjonuje poza sama soba i
    plugawym zawodem, ktory wykonujesz?

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 07.03.08, 20:06
    Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, albo za zrozumieniem, w
    ogole.
  • ratpole 07.03.08, 22:23
    rlena napisała:

    > Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, albo za zrozumieniem, w
    > ogole.

    Czytam cie jak otwarta ksiazke jednostronicowa.
    Get a life!

    --
    Przylecial do mnie na kraty, maly orzelek skrzydlaty,
    spojrzal na nedzne me szaty i polecial do taty,
    co jest srebrnopiorzaty
  • rlena 07.03.08, 14:54

    :)
  • Gość: Matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 08.03.08, 12:04
    Ponoc takie slowa jak ,uprzejmosc ,tolerancja ,dziekuje ,przepraszam
    dalej istnieja w polskich slownikach..........byc moze kartki sie
    skleily .
    majac inny punk widzenia -kazdy ma do tego prawo ,co wacale nie
    oznacza ze musze go podzelac .Nie oznacza to tez ze gdy brakuje
    konkretnuch argumentow nalezy zaczac krzyczec ,ublizac.....no niby
    mozna ............moze dlatego wielu tych co wyjechalo nie wiele
    chce miec ztym wspulnego ...nikt tez nikogo nie zmuszal do
    zabierania tu glosu
    Tutejsi tybylcy co ponoc sa tak prymitywni maja powiedzenie
    "mow tylko w dobrej intencji "
    Bylo milo i spokojnie ......wzglednie milo ........ale juz nie jest
    Uklony from down under



  • bogo2 08.03.08, 14:18
    dzieki i na wzajem...;)
    ja zyje, juz tu, od 1985... coraz bardziej mysle, ze dobrze
    wybralem.. :)

    Gość portalu: Matt napisał(a):
    (...)
    > Uklony from down under

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka