Dodaj do ulubionych

MOJ POBYT W PL

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 14:18
Przyjechałam do Polski na 10 dni,na święta, zobaczyć się z rodziną i
przyjaciółmi, którzy tu zostali.I jestem załamana.

Reakcje rodziny i przyjaciół na mój przyjazd są w porządku, ale dalsi znajomi
i nowo poznani ludzie (znajomi znajomych) potwornie mnie zdolowali.
Zaczęło się od pytań o życie w Anglii, i porównywanie go z PL, i domysły ile
ja się tam muszę napracować, ile wydaję na życie, ile mnie kosztuje
mieszkanie, że to pięknie,że dostałam nową,lepsza pracę I wreszcie triumfalne
stwierdzenia - jak Ty tam cierpisz bez faceta itp, że mimo wszystko to nie
wyższe sfery, że tu też można sobie radzić,bo "wyjeżdżacie i idziecie na
łatwiznę, zamiast tutaj się starać", gdzie kupiłam tą torebkę i za ile itd,
itd. itd, mierzenie mnie o góry do dołu wzrokiem.
Wyszłam z kilku spotkań potwornie zdenerwowana, upokorzona.Przeraża mnie fakt,
jak my emigranci jesteśmy traktowani i oceniani, z jaka zawiścią. Przecież na
swój sukces za granicą ciężko pracujemy sami.
Tragedia. Planowałam powrót do Polski za rok, ale jestem przerażona ostracyzmu
społecznego - wśród znajomych i w pracy po ujawnieniu tego,że wyjechałam z PL
w poszukiwaniu lepszego zycia.
Edytor zaawansowany
  • Gość: anielka IP: *.infinity.net.pl 28.03.08, 21:19
    a dlaczego się dziwisz ? a dlaczego nowo poznani znajomi wiedzą ze
    właśnie przyjechałaś z tego wspaniałego kraju na króciutki
    świąteczny urlopik , wielka emigrantka
  • Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.08, 01:41
    80% Bulbonczykow to skonczone burasy i jak ktos sie nie chce bawic w "Klep bide
    razem z namy, Bulbonamy", to wielka brzydka gula natychmiast wali ich w plaskie
    czolka, hehehe. Nie ma znaczenia, czy emigrant stary czy mlody, czy wyzarty czy
    na poczatku, tak jak ta dziewczyna, czy sie chwali (a to sqrviel nadety) czy
    jest skromny (hehehe, patrzcie nic nie mowi, pewnie niezly golas) - dosrac
    trzeba, nawet za cene kalu na wlasnej wardze, hehehe
  • Gość: kangur IP: *.prem.tmns.net.au 29.03.08, 06:34
    Spokojnie Aniu,to dopiero Twoj pierwszy przyjazd,jeszcze sie
    nasluchasz i nadowiadujesz o sobie cudow jakie Ci nawet przez mysl
    nie przeszly,ja to juz mam dawno w gdzies po 25 latach poza tym
    krajem zazdrosci i zawisci,czesto wpadam tak mimo wszystko/rodzice/
    ale juz mnie to nie rusza.I tutaj powinien nastapic wpis Soup
    Nazi,nie bede sie powtarzal:)

    Teraz wkleje ten tekst,od anielki:

    dlaczego się dziwisz ? a dlaczego nowo poznani znajomi wiedzą ze
    właśnie przyjechałaś z tego wspaniałego kraju na króciutki
    świąteczny urlopik , wielka emigrantka

    I juz zwroc uwage na kazde slowo,ta gula w kazdym zdaniu:
    1.dlaczego sie dziwisz? bo kazdy by sie dziwil ta zazdrosciai
    zawiscia w glosie!
    2.dlaczego nowi znajomi wiedza? pierwsze primo, dlaczego to masz
    ukrywac?a drugie to przeciez wyraznie napisalas,ze to znajomi
    znajomych wiec wiedza, a pozatym co za konspira?
    3.z tego wspanialego kraju na krociutki urlopik-gula z proba
    szpili,ze niby nie stac Cie na dwumiesieczny wypad na Swieta
    Wielkanocne!A ile wolnego z tej okazji jest w PL?Czy ktos z tych
    znajomych wzial kilka dni wolnego extra aby wypoczac z rodzina?Nie,
    bo oni przeciez pracuja i nie musza wyjezdzac za lepszym zarobkiem-
    gula.
    4.wielka emigrantka-gula,gula i jeszcze jedna gula.

    Widzisz wiec,ze na jednej krociutkej wypowiedzi mozna dr.zrobic,a po
    kilu dniach pobytu sie habilitowac z"Gula a Polska"
    Wlasnie wrocilem z 2 mies pobytu w Wielkiej Guli i prowadze juz
    wyklady "w tym temacie",tylko malo mam sluchaczy gdyz tutaj wszyscy
    juz sie habilitowali:)
    Pozdrawiam i spoko,zwroc uwage,ze przed wyjazdem napewno tego nie
    widzialas,czyli jednak podroze cos robia,chocby otwieraja oczy na
    nasze "tolerancyjne"spoleczenstwo.
  • wacek_z_portu 29.03.08, 07:39
    Drogie dziecko, moglbym tu napisac dluuuuuuuuugi wyklad na temat,
    ktory pani poruszyla. Mieszkam poza Polska juz prawie 25lat (pewnie
    tyle ile pani sama ma wiosen) ale nie ma sensu.

    Niech pani wyciagnie odpowiednie wnioski z tego, co pani czula
    siedzac w Polsce 2 tygodnie podczas swiat a takze z tego co napisali
    tu Soup Nazi i kangur( ci ludzie znaja zycie, znaja emigracje i
    niech im pani wierzy), nie bede tego powtarzal bo to jest
    kwintesencja tego, co pani czula siedzac w Wielkiej Bulbie.

    Niestety bedzie to kwintesencja pani pobytu za nastepne 10 lat albo
    i dalej. Z czasem droga pani takze rodzina dolaczy do tego
    nieuzytego towarzystwa, bo w Polakow uczucia rodzinne chlodna w
    miare oddalenia a takze w miare tego, jak pani bedzie sie dzialo
    lepiej a im gorzej...

    Moja rada. Niech pani ulozy swoje zycie osobiste i inwestuje jak
    nawiecej w siebie (szkoly, zakaldanie businessow itd) bez ogladania
    sie co ludzie na to powiedza w Polsce. Pani juz tam nie mieszka i to
    jak widac nie tylko cialem ale i dusza. Dobrze, zeby pani zdala
    sobie z tego sprawe.

    Prosze pani "szczescie" jak zwykla mowic moja stara ciotka: "stoi
    rozkraczone na drodze i czeka", trzeba byc wyjatkowym slamazara zeby
    je ominac. A pani drogi jak widac nie leza w Polsce, to tez dobrze
    wiedziec.
    Zycze powodzenia w zyciu i fortunnych wyborow.
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 17:52
    > 80% Bulbonczykow to skonczone burasy i jak ktos sie nie chce bawic w "Klep bide
    > razem z namy, Bulbonamy", to wielka brzydka gula natychmiast wali ich w plaskie
    > czolka, hehehe.

    jak tak można pisać o ludziach? nie dziwię się że tak wyglądają wasze relacje z
    tymi którzy zostali. niechęć i agresja jest z dwóch stron barykady a wszyscy
    bawią się w przerzucanie gówna, czyli kto zaczął.

    a może podejść do tego normalnie? czy naprawdę nie masz tu prawdziwych
    przyjaciół, którzy zainteresują się tym że wracasz a nie szukaniem poniżających
    przyczyn.. może warto takich znaleźć?

    ja bardzo się cieszę kiedy ktoś bliski wraca choćby na święta bo można wtedy się
    spotkać i nadrobić zaległości. choć mam taką znajomą (na szczęście pojedynczy
    przypadek) z której wyszedł straszny burak na emigracji - pyta z pogardą czemu
    "boimy się wyjechać i chcemy tu pracować za 600 zł" - cytat dosłowny. oczywiście
    nie chce mi się tłumaczyć z moich wyborów życiowych, ani tym bardziej z tego że
    600 zł nijak się ma do moich zarobków. doszło nawet do tego, że kiedy ją
    podrzuciłam gdzieś samochodem, to zaczęła mi na siłę wciskać kasę za benzynę, no
    bo ona "tyle przywiózł że nie ma serca mnie wykorzystywać" uśmiechnęłam się
    tylko i powiedziałam że nie trzeba,jakoś do pierwszego starczy z tym dodatkowym
    wydatkiem:)
  • Gość: Gosciowa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 19:50
    Acha, jednak starczy do pierwszego? to cale szczescie. A to ze
    zarabiacie 600 zl. nie wiemy od nikogo innego jak od was. Bieda,
    bieda. Ciagle to slysze jak jestem w Polsce. Niestety, zawsze musze
    prostowac te bzdury i klamstwa. Jakis tam dostep do mediow mam...
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 07.04.08, 20:58
    Gość portalu: Gosciowa napisał(a):

    > Acha, jednak starczy do pierwszego? to cale szczescie. A to ze
    > zarabiacie 600 zl. nie wiemy od nikogo innego jak od was.

    ode mnie tego nie słyszysz więc bądź łaskawa nie polemizować z tym co sama
    wymyślasz.
  • Gość: Gosciowa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 21:10
    nie, od Ciebie tego nie slysze, ale od wiekszosci mieszkancow kraju
    i Twoja kolezanka zapewne tez, wiec sie nie dziw. A to,ze chciala ci
    zwrocic za benzyne to chyba dobrze o niej swiadczy??? widac,ze masz
    jakies kompleksy. Dlaczego mialaby narazac sie na gadanie za
    plecami,ze nie stac jej nawet na taksowke. Chyba nie jezdzisz na
    wode. Paliwo przeciez kosztuje. ot co dwa rozne swiaty.
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 07.04.08, 21:19
    jakis demon imigrancki ?

    To nie pierwszy raz gdy to widze, taki tekst i nie pierwzse forum.
    Kto zarabia 600 zlotych w Polsce? Uczen liceum na part time?
    Dzieciak z podstawowki za umycie sasiadowi samochodu pare razy w
    miesiacu?
    Moja wiekowa babcia ma 890 peelen emerytury wiec chyba najnizszy
    zarobek w Polsce powinien byc wyzszy?
    No i co z tymi 1129 PLN minimalnej placy w Polsce ??
  • Gość: emigrantka IP: *.belf.cable.ntl.com 09.04.08, 04:29
    droga pani jak wyjeżdżałam 3 lata temu z kraju, pracodawcy
    proponowali za pracę 500 zł/miesiąc na czarno ze wszystkimi
    sobotami, wiem bo szukałam nadaremnie pracy, po tym jak zwolnili
    mojego męza z pracy za to, że nie zgodził się pracować nadgodzin za
    free, zwolnili go nie przejmując się tym , że ja nie pracowałam (
    dla kobiet wtedy praca była w gazetach, ale do agencji), mieliśmy
    małe dziecko i kredyt hipoteczny. Wyjazd do UK uratował nad od
    spania pod mostem, a moje dziecko od domu dziecka. A to, że teraz
    ludzie nie zarabiają ( może ) już 600 zł to nie znaczy, że za to
    cozarobią sa w stanie opłacić czynsz, wodę itp i jeszcze, zeby coś
    zostało na jedzenie. Pukt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a jak
    pani sobie dobrze siedzi to niech się pani cieszy, bo kto wie jak
    emigranci znowu wróc a do kraju to znowu bezrobocie wzrośnie i wtedy
    znowu dla kobiet będa tylko ogłoszenia o pracę do agencji
    towarzyskich :P
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 09.04.08, 14:29
    Ani chybi pochodzimy najwyrazniej z dwoch roznych Polsk.
    Pozdrawiam.
  • moj_vancouver 10.04.08, 13:39
    Wyglada na to, ze ty pochodzisz z tej Polski co to na czarno jedzie
    do USA i wyzej sra niz dupe ma. W Ameryce musi ci byc bardzo ciezko
    skoro sobie tworzysz taki piekny obrazek Polski. Ile ci jeszcze
    zostalo tego zarabiania na czarno, zeby kupic cos tam????

    Druga opcja: jestes pracownikiem polskiej pracowki dyplomatycznej i
    wlasnie odbija ci palma. Chcialabys byc emigrantka ale nigdy nia nie
    bedziesz wiec na wszelki wypadek chwalisz polskie uklady, ktore juz
    gorsze byc nie moga. Trzeba miec wielkie samozaparcie aby byc
    zadowolonym z syfilisa.
  • maciekqbn 10.04.08, 15:27
    Gość portalu: emigrantka napisał(a):

    > droga pani jak wyjeżdżałam 3 lata temu z kraju, pracodawcy
    > proponowali za pracę 500 zł/miesiąc na czarno ze wszystkimi
    > sobotami, wiem bo szukałam nadaremnie pracy, po tym jak zwolnili
    > mojego męza z pracy za to, że nie zgodził się pracować nadgodzin
    za
    > free, zwolnili go nie przejmując się tym , że ja nie pracowałam (
    > dla kobiet wtedy praca była w gazetach, ale do agencji), mieliśmy
    > małe dziecko i kredyt hipoteczny. Wyjazd do UK uratował nad od
    > spania pod mostem, a moje dziecko od domu dziecka. A to, że teraz
    > ludzie nie zarabiają ( może ) już 600 zł to nie znaczy, że za to
    > cozarobią sa w stanie opłacić czynsz, wodę itp i jeszcze, zeby coś
    > zostało na jedzenie. Pukt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a
    jak
    > pani sobie dobrze siedzi to niech się pani cieszy, bo kto wie jak
    > emigranci znowu wróc a do kraju to znowu bezrobocie wzrośnie i
    wtedy
    > znowu dla kobiet będa tylko ogłoszenia o pracę do agencji
    > towarzyskich :P

    Według Ciebie najwyraźniej czas stoi w miejscu ;-)
    Obecnie, w Trójmieście supermarkety oferują pracę dla kasjerek za
    1200-1400 zł i chętnych brak.
    W pierwszym lepszym sklepie dostaniesz pracę za 1400 zł na rękę.
    Zarobki inzynierów (tych prawdziwych, którzy cos potrafia a nie
    tylko ludzików z dyplomami i dwoma lewymi rękami) zaczynają się od
    2000 zł (za tyle nikt nie chce pracować z dyplomem inżyniera) do
    nawet kilkunastu tysięcy zł NA RĘKĘ.

    Zwykły robotnik wykwalifikowany w stoczni zarabia ok. 1800-3000 zł
    na rękę (zaleznie od stanowiska i posiadanych uprawnień zawodowych).

    Zarobki rzędu 600 zł (na czarno, bo legalnie nie da się zarobić
    mniej niż nieco ponad 1100 zł) to tylko gdzies na wioskach pod Ruską
    granicą.

    --
    AMOR PATRIAE SUPREMA LEX
  • kan_z_oz 11.04.08, 06:42
    maciekqbn napisał:
    > Według Ciebie najwyraźniej czas stoi w miejscu ;-)
    > Obecnie, w Trójmieście supermarkety oferują pracę dla kasjerek za
    > 1200-1400 zł i chętnych brak.
    > W pierwszym lepszym sklepie dostaniesz pracę za 1400 zł na rękę.
    > Zarobki inzynierów (tych prawdziwych, którzy cos potrafia a nie
    > tylko ludzików z dyplomami i dwoma lewymi rękami) zaczynają się od
    > 2000 zł (za tyle nikt nie chce pracować z dyplomem inżyniera) do
    > nawet kilkunastu tysięcy zł NA RĘKĘ.
    >
    > Zwykły robotnik wykwalifikowany w stoczni zarabia ok. 1800-3000 zł
    > na rękę (zaleznie od stanowiska i posiadanych uprawnień
    zawodowych).
    >
    > Zarobki rzędu 600 zł (na czarno, bo legalnie nie da się zarobić
    > mniej niż nieco ponad 1100 zł) to tylko gdzies na wioskach pod
    Ruską
    > granicą.

    ODP: Maciuś - niepotrzebnie się 'wcinasz'. W Polsce czas nie stoi w
    miejscu, podobnie jak nie stoi w żadnym innym miejscu na świecie.
    Zauważ też, że Polska nie ogranicza się tylko do Trójmiasta,
    Warszawy, Wrocławia...masz też miejsca takie jak np; mnie udało się
    odwiedzić w ubiegłym roku; nowo-sądeckie, piotrkowskie,
    świętokrzyskie itp; Bez 'jaj' te 600PLZ lub około jest oferowane np;
    w 'Biedronce'- na czarno i bez ubezpieczenia.
    Np. 'kobicie' w starszym wieku, która po długiej przerwie w pracy,
    bez większego wykształcenia musi wrócić do roboty i zacząć zarabiać.
    Do dużego supermarketu i na te 1200PLZ nie może akurat zawsze
    liczyć - zatrudnią ale młodsze...
    Te właśnie 600PLZ - (coraz rzadziej), część będzie miała zapłacone -
    i nie oznacza to, że co Ty akurat opisałeś jest nieprawdą - jest
    tylko w Polsce, której Ty akurat nie musisz znać.

    Wyjście natomaist z tego punktu 600PLZ lub około, nawet jeśli inna
    lepsza praca jest tuż za rogiem, jest niesłychanie trudne, bolesne -
    i o tym jest wypowiedź 'emigrantki'.

    Tłumaczenie zaś, że Ci ludzi to 'tłumoki' - nie mówię, że tak
    napisałeś - ale tak wychodzi z kontekstu wypowiedzi ludzi, którzy
    twierdzą, ze to NIEPRAWDA, powoduje tylko jeszcze większe
    rozżalenie. Niepotrzebnie zresztą.

    Życzę powodzenia wszystkim.

    Kan

  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 07.04.08, 21:37
    dziwię się bo w naszym otoczeniu nikt nie żyje na skraju nędzy. po prostu
    łatwiej jest jej przyjąć że gdyby została musiałaby żyć za te 600 zł. zresztą
    dajmy spokój tym zarobkom. chodziło mi o to że dziewczyna krytykuje tych którzy
    zostali i oczekuje jednocześnie podziwu jej zaradności życiowej. robi to na
    dodatek z taką pogardą że faktycznie jej wizyty są coraz mniej oczekiwane. może
    ona też gdzieś tu się wypłakuje że "bulbończycy jej nie lubią bo jej sie w życiu
    powiodło"

    a jeśli chodzi o benzynę to jeśli kogoś gdzieś podrzucam (w mieście, jakieś 5
    przystanków) to nie chcę słyszeć że z racji tego że ja zarabiam taak mało a ona
    taak dużo to mi odda te parę złotych. najśmieszniejsze jest to że ja wcale nie
    przesadzam z tymi cytatami:)
    możesz mówić że mam kompleksy, ale to nie ja wspominam o kasie przy każdej
    możliwej okazji
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 07.04.08, 21:49
    Emigrantom jest przykro po jakims czasie ze zdecydowali sie na
    wyjazd a wracac troche glupio bo to tak jakby przyznac ze zropbilo
    sie pomylke i spapralo rok, dwa czy ile tam. No wiec sie zachowuja
    jak udzielni panstwo chociaz robia tam byle co, zeby bna zewnatrz
    wygladalo ze zrobili sluszny wybor, ze cudownie im jes6y a nie
    odwrotnie

    Jesli o oddawanie kasy to zawsze oferuje ze oddam kase, ale to z
    powidu "polskiej biedy" tylko dlatego ze tak mnie nauczylo zycie w
    USA wsrod ludzi ktorzy tak sie wlasnie licza. W Polsce jednak malo
    kto te pieniadze w ogole chce przyjac, razczej sie zawsze opieraja.
    Wyjatek gdy ktos zaprasza na urodziny czy cos takiego, ale norma
    jest ze kazdy albo za siebie placi albo sie doklada ewentualnie jak
    postawi drinka komus to tamta osoba sie rewanzuje.
  • moj_vancouver 10.04.08, 14:06
    Mieszkam w Kanadzie 27 lat i nie zaluje jednej chwili. To jest moja
    ojczyzna z wyboru. Nie stracilam ani jednego roku, ani dwoch. Za
    lata stracone uwazam te w Polsce. Powinnam zdecydowac sie na wyjazd
    kilka lat wczesniej.

    Jestem juz przekonana, ze pracujesz w polskiej placowce
    dyplomatycznej. Chcialoby sie miec amerykanski paszport ale nigdy go
    miec nie bedziesz. Chcialoby sie pozyc jak Amerykanka ale nie da
    sie, stad ta wielka frustracja i plucie na Ameryke a wyolbrzymianie
    wspanialosci Wielkiej Bulby. Tyle twojego co sobie tu popiszesz i
    tak do Polski wrocic bedziesz musiala i dzieki temu nie stracisz w
    zyciu ani jednej cennej chwili. A na razie liz sobie Ameryke przez
    szybe polskiego konsulatu.
  • moj_vancouver 10.04.08, 13:59
    Nie masz kompleksow tylko slonce w dupie, jakby powiedzial soup.nazi.
    To slonce swieci tak mocno, ze oslepia wszystkich i wszystko. Taki
    masz problem
    .
    " chodziło mi o to że dziewczyna krytykuje tych którzy
    zostali i oczekuje jednocześnie podziwu jej zaradności życiowej"

    Zdaje sie dziewczyna chciala tylko podzielic sie swoimi uczuciami
    ale Bulbonczycy tak jej dali popalic, ze jej w piety poszlo. Niech
    ona tu nie podskakuje i nie pokazuje swojej zaradnosci zyciowej.
    Wlasnie .... zaden z Bulbonczykow nie powiedzial dziewczynie, ze
    podziwia jej odwage? Ze jest pelen uznania dla jej zaradnosci???
    Nalezalo sie dziewczynie.
    I co ona w zamian tego dostala? Kopa w dupe, zeby sobie nie myslala
    za duzo i nie miala zbyt duzej o sobie opinii.

    "robi to na dodatek z taką pogardą że faktycznie jej wizyty są coraz
    mniej oczekiwane"

    Pogardy nigdzie nie bylo widac w jej wypowiedzi, raczej zaskoczenie
    i niesmak. To, ze jej wizyty sa coraz mniej oczekiwane to pewne,
    zawisc i zazdrosc bulbonczykow przerasta uczucia rodzinne tudziez
    kolezenskie.

    "może ona też gdzieś tu się wypłakuje że bulbończycy jej nie lubią
    bo jej sie w życiu powiodło"

    Nie wyglada na to aby dziewczyna plakala, pewnie wysnuje prawidlowy
    wniosek z tej wizyty. A to "że bulbończycy jej nie lubią bo jej sie
    w życiu powiodło" to w 1000% pewne, zadna zreszta nowosc.

    A tobie zycze, zebys sie obudzila. Zyjesz w kraju, gdzie dzieci z
    glodu mdleja w szkolach a 67% tych dzieci ma straszliwa prochnice
    zebow. Zyjesz w kraju, ktorego 2mln ludzi wyjechalo w ciagu
    ostatnich 2 lat za chlebem i to doslownie, bo prawie umieralo z
    glodu.

    "dziwię się bo w naszym otoczeniu nikt nie żyje na skraju nędzy"

    I kto tu ma zwichrowane pojecie o Polsce????
    To, ze wokol twojej dupy jest w miare dobrze nie swiadczy, ze jest
    generalnie dobrze, niestety.



  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 11.04.08, 10:04
    odsyłam do mojego pierwszego postu i wyjaśni sie o której dziewczynie piszę:
    "bardzo się cieszę kiedy ktoś bliski wraca choćby na święta bo można wtedy się
    spotkać i nadrobić zaległości. choć mam taką znajomą (na szczęście pojedynczy
    przypadek)..."

    inwektyw pod moim adresem nie czytałam więc nie musisz przepraszać



    PS: jeśli już mówimy o mojej dupie to właśnie tam mam stereotypy o Polsce.

    > I kto tu ma zwichrowane pojecie o Polsce????
    > To, ze wokol twojej dupy jest w miare dobrze nie swiadczy, ze jest
    > generalnie dobrze, niestety.

    po raz kolejny: w dupie mam czy generalnie jest źle. pytanie brzmiało czemu nie
    wyjechałam? bo MI tu dobrze. wolno mi? czy już zawsze musze bić pokłony
    pierwszemu lepszemu burakowi którego w Polsce czekała praca za 600 zł
  • moj_vancouver 11.04.08, 14:43
    >po raz kolejny: w dupie mam czy generalnie jest źle.

    Dlatego nigdy dobrze nie bedzie w Wielkiej Bulbie, bo takim jak ty
    nie tylko slonce z dupy swieci ale jak widac jest im obojetne czy
    inni umieraja czy nie, aby tylko wlasna dupa byla bezpieczna.

    >pytanie brzmiało czemu nie wyjechałam?

    Mylisz sie. Ludziom na tym forum zwisa dlaczego nie wyjechalas.
    Twoja sprawa, i twoja strata jak widac, bo cie to gryzie i sama sie
    tym pytaniem drapiesz.

    bo MI tu dobrze. wolno mi?

    Dobrze,ze ci dobrze w Wielkiej Bulbie. Ciekawe podejscie: masz w
    dupie wszystko, co sie dookola ciebie dzieje ale ci dobrze w Bulbie.
    Stuknij sie w to swoje czolko i zdecyduj sie: dobrze ci czy zle. I
    nie musisz ludziom tego obwieszczac wszem i wobec. Co za
    egocentryzm, baba mysli, ze swiat sie wokol jej dupy kreci. Gdybys
    byla taka szczesliwa nie wysiadywalabys na forum EMIGRACJA. Robisz
    to dlatego, zeby nam obwiescic czemu nie wyjechalas?
    Daruj sobie, cale forum ma to gleboko w dupie.

    Radze troche popatrzec dookola siebie i byc troche bardziej
    wrazliwym na innych, bo na starosc bedziesz miala tylko torbe i kij
    i zbieranie ze smietnikow i wierz mi, w Wielkiej Bulbie wtedy tez
    beda cie mieli w dupie. W mysl zasady jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.

    Dlatego codziennie rano dziekuje Bogu, ze nie mieszkam w tym kraju,
    w ktorym mieszkaja ludzie bez krzty ludzkich odruchow w stosunku do
    wspolrodakow. I nie mam tu na mysli podwozenia kogos samochodem na
    nastepna ulice.
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 11.04.08, 14:57
    lubisz słowo DUPA, prawda?

    nie chce mi się z tobą gadać, bo musiałabym przeczytać dokładnie wszystko co
    wyrzygałaś powyżej. zresztą to ty mnie zaczepiłaś więc chyba nie masz mnie tak
    do końca w odwłoku

    PS: rozumiem że wyjeżdżając przejawiasz ogromne współczucie dla mdlejących z
    głodu dzieci? ja chociaż płacę tu podatki i pracuję na rozwój tego kraju który
    pogardliwie nazywasz bulbą. jesteś zerem. i nie mówię o wszystkich emigrantach
    (bo każdy może ułożyć sobie życie jak mu się podoba), ale o tobie - żałosny
    wyjątku bez krzty kultury.
  • moj_vancouver 11.04.08, 21:14
    >PS: rozumiem że wyjeżdżając przejawiasz ogromne współczucie dla
    mdlejących z głodu dzieci?

    Kiedy ja wyjezdzalam z tego nadzwyczajnego kraju, wszyscy byli syci
    nie tylko dzieci.... Rzeczywiscie bardzo mi szkoda zawsze tych,
    ktorzy nic nie sa winni.

    >ja chociaż płacę tu podatki i pracuję na rozwój tego kraju który
    pogardliwie nazywasz bulbą.

    Kazdy placi podatki, to zadna laska, za nieplacenie idzie sie
    siedziec. Ja takze place podatki w Kanadzie tylko nie zatrzymuje sie
    na tym. Kraj nazywam tak, jak na to zasluguje.

    A to jak ty mnie nazywasz jest mi obojetne.

    Siedz sobie na tym forum tutaj i wmawiaj sobie i innym, ze nie
    wyjechalas, bo pracujesz na rozwoj Bulby, chociaz nic cie ona nie
    obchodzi ani jej obywatele.
    A tak naprawde to siedzisz tu, bo masz Bulbe w dupie i jedyne o czym
    myslisz, to to, ze przegapilas czas, kiedy mozna bylo wyjechac i
    teraz zal dupe sciska, ze inni zyja od ciebie lepiej. Nie wyjechals
    ze strachu a moze z glupoty. I tego nie mozesz sobie darowac.
    Ile masz lat 50? 60? Juz niestety za stara jestes na wszystko, nie
    tylko na wyjazdy osiedlencze. Dlatego na sile tu kazdemu i sobie
    samej wmwiasz, ze pracujesz na rozwoj Bulby.

    Akurat to cie najmniej obchdzi. Ale w koncu, jak juz nie mozna nic
    powiedziec to chociaz matke Polke sie udaje. Tragikomiczna jestes.

    Szkoda mi cie, jestes glupia baba, ktora ktorej jedyne co pozostalo,
    to wymisywanie tych beznadziejnych kawalkow na forum EMIGRACJA.
    Chociaz sobie emigrujesz na necie, bo na prawdziwa decyzje nigdy cie
    stac nie bylo.

    Jestes marnym tchorzem.



  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 01:39
    > A tak naprawde to siedzisz tu, bo masz Bulbe w dupie i jedyne o czym
    > myslisz, to to, ze przegapilas czas, kiedy mozna bylo wyjechac i
    > teraz zal dupe sciska, ze inni zyja od ciebie lepiej. Nie wyjechals
    > ze strachu a moze z glupoty. I tego nie mozesz sobie darowac.
    > Ile masz lat 50? 60?

    24. powtarzam pytanie, lubisz słowo DUPA?
  • matrix_us 12.04.08, 02:06
    Wysilasz sie nadaremnie Vancouver, pewnie jestes tu nowa.
    Ewa, to kolejne wcielenie niezniszczalnej NADAUOWEJ.

    Forum gazety to dla niej jedyny dom, nie ma rodziny biedaczka za to
    ma menopauze i idee fix na temat, ze nie wyjechala, kiedy normalni
    ludzie zwijali zagle. Dlatego cierpi, chodzi po tych forach i jeczy
    a dosc czesto bluzga i gryzie.
    Babsztyl jest stary, trafilas, nie nadaje sie juz do niczego i nigdy
    sie nie nadawal, nawet jak mial 30 lat mniej. Ostatnio jednak
    starala sie zalapac na wyjazd "turystyczny" do Kanady, zeby pracowac
    tam jako sluzaca...taka to jest pani redaktor. Miala plan poderwac
    meza swojej pani, zapomniala tylko ile ma lat. A jest przed
    emerytura.

    Jej dobroczynnosc, jak zauwazylas, to podwozenie ludzi, widac ma
    samochod. Na nic innego ja nie stac. Zieje nienawiscia do ludzi
    generalnie a szczegolnie nienawidzi Polonii, bo to jest jej
    przyslowiowy wrzod na tylku, ciagle jej sie przypomina, ze mogla
    wyjechac i miec inne zycie a nie wylechala i dzieki temu siedzi
    tutaj, nie ma rodziny, jest stara a przyszlosc nie rysuje sie rozowo.
    Dla takiej bojacej zlozy jak ona, to tragedia.

    Nie masz co sie denerwowac vancouver, poczytasz jeszcze nieraz jej
    wywody, ja podnieca, jest na haju, jak ludzie sie denrwuja.Po to tu
    siedzi.
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 09:59
    dziwne że widzisz nienawiść u mnie. przeczytaj mój pierwszy post tutaj, na który
    dostałam kulturalną odpowiedź że mam słońce w dupie. przykro mi że wtrąciłam się
    na forum którego tytuł powinien brzmieć "jak nienawidzę wielkiej bulby". z
    jednym stereotypem a propos Polski muszę się zgodzić, każdy naród oprócz naszego
    trzyma sie razem. a wy bezinteresownie siejecie kłamstwa pod adresem, jakby nie
    było, ojczyzny.
    a co ja robię na forum EMIGRACJA? było na głównej stronie forum gazety. a co wy
    robicie na polskim portalu, jeśli od 27 lat codziennie rano modlisz się
    dziękując że tu nie mieszkasz?

    ta wycieczka osobista z której składa się twój post świadczy tylko i wyłącznie o
    twoim poziomie. zadziwia mnie tylko szczegółowość tego wywodu.
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 10:06
    wydaje ci się że do netu można wrzucić wszystko, ale tak nie jest. nie jesteś
    anonimowy i obowiązuje cię to samo prawo co w realu.
  • moj_vancouver 11.04.08, 14:46
    >PS: jeśli już mówimy o mojej dupie to właśnie tam mam stereotypy o
    Polsce.
    Ja nie mowie o stereotypach, ja mowie o danych statystycznych
    siegajacych 80%-100%.

    Jesli moge cie podsumowac to najbardziej zauwazalne sa chamstwo i
    zwykla glupota.

  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 11.04.08, 14:59
    100% dzieci mdleje z głodu? źródło poproszę
  • Gość: kangur IP: *.prem.tmns.net.au 11.04.08, 17:11
    ostanio gazety podaly,ze dzieki tym "zgnilym" emigrantom do Polski w
    2007 roku wplynelo do kasy 17,5 miliarda PLZ,juz po zaplaceniu
    swoich podatkow w krajach emigracji oczywiscie,co znacznie
    przyczynilo sie do wyrownania bilansu platniczego export/import i do
    silnej zlotowki z czego polacy sa jakoby b.dumni i zadowoleni.Czyli
    podsumowujac ci wyjechani charytatywnie,nie pracujac przeciez w
    Polsce podrzucili tak sobie extra pare zlotych,mozesz Ty sie takim
    czyms pochwalic skoro Ci tak dobrze w Kraju?
    Pzdr.
  • Gość: ewa IP: *.toya.net.pl 11.04.08, 17:36
    Gość portalu: kangur napisał(a):

    > ostanio gazety podaly,ze dzieki tym "zgnilym" emigrantom do Polski w
    > 2007 roku wplynelo do kasy 17,5 miliarda PLZ,juz po zaplaceniu
    > swoich podatkow w krajach emigracji oczywiscie,co znacznie
    > przyczynilo sie do wyrownania bilansu platniczego export/import i do
    > silnej zlotowki z czego polacy sa jakoby b.dumni i zadowoleni.Czyli
    > podsumowujac ci wyjechani charytatywnie,nie pracujac przeciez w
    > Polsce podrzucili tak sobie extra pare zlotych,mozesz Ty sie takim
    > czyms pochwalic skoro Ci tak dobrze w Kraju?
    > Pzdr.

    dlaczego "zgniłym emigrantom"? trochę mniej samokrytycyzmu;) ja na pewno tak nie
    uważam, ale do meritum.
    Podatki płacą obywatele Polski, więc taka "impreza" nie jest zupełnie
    charytatywna. Przecież płyną z tego jakieś korzyści, w przeciwnym razie taka
    osoba mogłaby się zrzec obywatelstwa.
    Po drugie, jeśli ktoś wyjechał po skończeniu dziennych studiów państwowych, to
    jego przyszła praca powinna choć w ułamku zwrócić koszty kształcenia.
    Po trzecie, co dotyczy już większej części wyjeżdżających, ktoś musi utrzymać
    emerytów w kraju (szanownych rodziców). Dopóki istnieje repartycyjny system
    emerytalny innego wyjścia nie ma.

    PS: naprawdę miło odpowiadać na post składający się z treści a nie steku wyzwisk
  • mkfirma 02.05.08, 19:28
    Gość portalu: ewa napisał(a):

    > >. doszło nawet do tego, że kiedy ją
    > podrzuciłam gdzieś samochodem, to zaczęła mi na siłę wciskać kasę za benzynę, n
    > o
    > bo ona "tyle przywiózł że nie ma serca mnie wykorzystywać" uśmiechnęłam się
    > tylko i powiedziałam że nie trzeba,jakoś do pierwszego starczy z tym dodatkowym
    > wydatkiem:)

    oczywiście do pierwszej części wypowiedzi zgadzam się co do drugiej, zawsze
    znajdzie się jakiś PRETEKST do nażekania, a może zrobiła to dlatego że jest to
    przejawem normalności tam skąd przyjechała.

    --
    web-mk.cba.pl
  • Gość: Matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 29.03.08, 12:10
    Anka
    to co tutaj napisano to pod tym sie moge podpisac ,mam to same
    doswiadczenie .jedynie dodam tak dla rozweselenia ze:
    moja zone uczono jak sie muwi po angielsku -biedna nie zna innego
    jezyka ,
    opisywano nam jak sie zyje down under .jakbysmy nie wiedzieli .
    powodzenia

    Uklony form down under

  • bluff 29.03.08, 15:13
    Matt,masz racje,przy wielu spotkaniach,czesto nawet zanim zdazylem
    cos powiedziec to juz mi mowili co my tu mamy,jak zyjemy itd wiec
    dochodzilem do zdania,ze nie ma sie co rozgadywac.Zawsze mielismy ze
    soba jakies albumy,foldery,nikt nawet sie tym nie zainteresowal,gula.
    A ze probowali zone uczyc angielskiego to nie dziwota,tam sa ludzie
    bardzo jezykowi,swiatowcy:)
    Pzdr
    PS.Moze to i dobrze,ze zona nic nie rozumiala,a Ty tlumaczyles Jej
    to w dyplomatyczny sposob,podejrzewam:)
    Pozdr takze wacka z portu.
  • Gość: expatol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:57
    Jestes poddawana praniu mozgu , zobacz co te smieci , ktore
    podwiesily sie pod Twoj post , a oni czuwaja 24h ,potrafia zrobic ze
    swoim srodowiskiem :
    expatpol.com/index.php?stsid=30046
    To ludzkie smieci , przejzyj ich posty na przestrzeni 1-8 lat a
    zobaczysz , ze sa 5minut po tym jak ktos taki jak Ty napisze cos o
    Polsce .
  • gringo68 01.04.08, 09:14
    gdzie każdy wyjazd do miasta wojewódzkiego jest wydarzeniem
    miesiąca...

    czasy się zmieniły, ludzie wyjeżdżają, przyjeżdzają, turystycznie,
    sluzbowo, zarobkowo, na nikim nie robi to wrażenia...

    wybacz, że tak piszę, ale nie rozumiem ekscytacji twojego otoczenia
    twoim przyjazdem, no może jedynie w kategoriach emocjonalnych...
  • Gość: kangur IP: 144.139.17.* 01.04.08, 14:33
    albo udajesz albo nie wiesz o czym ta dziewczyna napisala.To nie
    jest ekscytacja czyims przyjazdem jak to bywalo 30 lat temu,to jest
    nowe zjawisko od pewnego czasu(ok 20-tu lat),czasow roznych etapow
    emigracji i "odpowiedniej" reakcji spoleczenstwa az do najnowszej
    odmiany guli,tej najgorszej.Obecnie mamy juz dwa pokolenia gulowe.
  • Gość: Lilka IP: *.cec.eu.int 01.04.08, 15:24
    Sama jestem emigrantka od 25-ciu lat i niestety nie mam tak
    bzdurnych, zlych doswiadczen z rodakami w Polsce jak zalozycielka
    watku. My ludzie z reguly jestesmy traktowani tak jak CHCEMY byc
    traktowani. Moich znajomych, przyjaciol czy rodziny nie obchodzi ile
    zarabiam, ile place podatku i czy stac mnie na wczasy na Kostaryce.
    sa bardziej interesujace tematy. Ponadto Polska to nie czwarty
    swiat i masa ludzi w Polsce zyje na stokrotnie lepszym poziomie niz
    my emigranci.
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 01.04.08, 17:21
    Gość portalu: Lilka napisał(a): My ludzie z reguly jestesmy
    traktowani tak jak CHCEMY byc traktowani. Moich znajomych,
    przyjaciol czy rodziny nie obchodzi ile zarabiam, ile place podatku
    i czy stac mnie na wczasy na Kostaryce.....
    ....Poziom i status spoleczny to tylko "wzgledne" porownanie na
    krajowym rynku , Ci sami ludzie moga tez byc na poziomie "masy z
    czwartego swiata" podroze ucza i otwieraja oczy jak mawia moj
    znajomek "swiatowy obiezyswiat" , ktory w swoich opowiadaniach
    rowniez przekazuje swe doswiadczenia z rodakami przypadkowo
    spotkanymi , napotkanymi.....:o) lub zaslyszane z opowiadan innych
    obywateli krajow jakie juz zaliczyl (cztery kontynenty bez Afryki)
    Wspomina ciekawostke jaka uslyszal na Kostaryce o Polakach , krazacy
    po domach agent sprzedajacy "roznosci" nazywany jest "POLAKO"
    nalepka ta pozostala od rodakow , ktorzy na Kostaryce chcieli
    zaczerpnac "swieze" powietrze i dorobic sie palacow w dzungli. Ubogi
    rodak tam sie nie wybieral , za drogo jak na niego , tylko
    nowobogacki mogl sie tak rzucic ze swoimi "podrobami" handlowymi.
    Irlandia , Niemcy , Szkocja , Kanada, Stany etc. tez maja swoich
    nowobogackich z nad wislanego grodu , ale jest tez rzesza ludzi ,
    ktorzy swym dobrym postepem i przykladem zmywaja te "nalepki" z
    jakimi zapewne wielu z nas sie juz zetknelo w emigracyjnych losach.
    Jestem tez pewien , ze nie tylko nas to spotyka w emigracyjnej
    diasporze polskich obywateli.

  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 02.04.08, 17:47
    Masz 100% racji. Podejrzewam tu durna prowokacje, dzis imigrancji
    potrzebuja tego by w Polsce bylo zle, ludzie byli zawistni i bieda
    na kazdym kroku bo wtedy czuja sie usprawiedliwieni z faktu ze
    sami w Polsce nie potrafia zyc.
    Na szczescie nie wszyscy tak mysla.
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 02.04.08, 17:48
    Gula to lata ale tobie ze przesmarkalas zycie na obczyznie.
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 02.04.08, 17:40

    O rodzinie nie pisze, bo mam wspanialy kontakt ze wszystkimi,
    chociaz sie nie widujemy za czesto. A moze dlatego :) nie ma sie
    kiedy poklocic :)

    Znajomi zas zawsze witaja mnie serdecznie i mamy niezla zabawe.
    Jestem z duzego miasta a nie z biednej wsi i nikt przez ostatnie 18
    lat nigdy nie zapytal mnie na przyklad ile zarabiam albo co mam a
    czego nie mam. Czasami pytaja ile mi jeszcze zostalo do emerytury i
    to jedyne niedyskretne pytanie ktore czasem slysze.
    Jesli zas reakcje na was, emigrantow odwiedzajacych Polske, sa tak
    negatywne to tylko i wylacznie wasza wina. Drzecie nosa, sami
    prowokujecie otoczenie do tego zeby wam zazdroscili chociaz nie ma
    czego. Rzucacie glupi tekst na temat polskich realiow, wydymacie
    glupkowato buzie na to czy tamto zamiast akceptowac roznice albo
    zlosci was niedostateczny zachwyt otoczenia nad waszymi "sukcesami"
    za granica.

    Wyluzujcie sie ludzie, jestescie na wakacjach a nie na wojnie,
    zaproscie znajomych na drinka lub obiad ( nie bojcie sie, zaplaca
    za siebie), przejdzie sie na spacer, skomentujcie to co nowe i
    dobre, zauwazcie ile postawiono nowych domow, sklepow, knajpek i
    hoteli, wybudowano i wyremontowano drog i od razu wam sie odmieni
    spojrzenie na swiat. A jak nie potraficie to po prostu nie
    jezdzijcie na wakacje do Polski a mamusie i tatusia zaproscie na
    urlop do siebie.
    Kropka.
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 02.04.08, 20:13
    Gość portalu: Justa napisał(a): Rzucacie glupi tekst na temat
    polskich realiow, wydymacie glupkowato buzie na to czy tamto zamiast
    akceptowac roznice albo zlosci was niedostateczny zachwyt otoczenia
    nad waszymi "sukcesami" za granica......

    .....Jesli tak glupio to odbierasz to skad taka zawzietosc w Twojej
    reakcji , ktora jest zupelnie odmienna od wpisow na tym forum ???
    skad sie to wzielo , ze tak odmienny ton zlapalas , wyluzowanie
    chyba Tobie powinno przypasc w udziale , ale jak dlugo mozna
    komentowac to co postepuje normalnym tokiem rozwoju w krajach ,
    ktore maja jakis rozwoj i z tego co mi wiadomo Polska tez sie
    rozwija , mozesz sobie jedynie zadac pytanie w jakim kierunku ???
    Jesli jest to Twoja spontanicznosc , ktorej nabylas sie na emigracji
    to tez nie wiem , czy idziesz w dobrym kierunku spontanicznej
    dyskusji....wyluzuj nieco i rozejrzyj sie wokol a moze znajdziesz
    cieplejsze wakacyjne nastawienie do innych , cezgo Ci z glebi serca
    zycze .....calkiem spontanicznie . Toczka (kropka) , jak mawial
    wujek Wania.

  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 02.04.08, 21:04
    Luzuje to ja sie w Polsce w rozmowie z Polakami a nie z oglupialym
    od emigracji pseudo-Kanadolem.
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 03.04.08, 07:29
    Gość portalu: Justa napisał(a):

    > Luzuje to ja sie w Polsce w rozmowie z Polakami a nie z oglupialym
    > od emigracji pseudo-Kanadolem.
    ......Trudno ulzyc obciazonym dziedzicznie , nawet jesli tylko tylek
    wyladowal po za granicami stodoly nadwislanej.
  • Gość: Matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 03.04.08, 11:22
    To ze masz inne doswiadczenie to tylko pogratulowac .Ponoc jedna
    jaskolka nie robi wiosny .Nie mniej tylko sie cieszyc .Jakkolwiek
    doswiadczenie sporej wiekszosci ,przynjamniej na tym forum jest
    nieco inne.Co wcale nie oznacza ze twierdzimy ze wszyscy tacy sa ,ja
    mam doswiadczenia fajne i tego typu co ta dziewczyna opisala i
    jeszcze bardziej zabawne .Oczywiscie mozna krzyczec ze to nonsens a
    reszta to szpanu zadaje ,ma sie wyluzowac .Nie wiem co to
    znaczy .osobiscie jestem bardzo zadowolony i to nie dla tego forum.
    Do Pl lece bo mam tam troche "dobra ".Usmiecham sie caly czas i jest
    cacy ..bo nie komentuje ....bo wsumie nikt nic nie chce
    wiedziec .......wiec jestem kochanym ..........nie mniej jest to
    dokladnie to co autorka napisala .
    jeszcze raz gratuluje fajnych doswiadczen ,nie zapominaj ze PL to 40
    mil z Radio Maryja wlacznie
    Powodzenia from down under
    matt
  • Gość: senin IP: *.for.connect.net.au 03.04.08, 22:22
    Gość portalu: Matt napisał(a):

    > To ze masz inne doswiadczenie to tylko pogratulowac .Ponoc jedna
    > jaskolka nie robi wiosny .Nie mniej tylko sie cieszyc .Jakkolwiek
    > doswiadczenie sporej wiekszosci ,przynjamniej na tym forum jest
    > nieco inne.

    wiekszosc, drodzy panowie, to sie nie wypowiada, tylko czyta

    Czyta i puka sie w glowe, i wybija sobie tym sposobem z glowy
    wszelka dyskusje na podejmowane tematy. Ja na przykald wybilam sobie
    z glowy dyskusje z wszelkimi 'dyskutantami' piszacymi jak matt czy
    staruszek - bo z tym sie dyskutowac nie da, po prostu nie warto


    Moj 20 letni pobyt na emigracji i kilka wakacyjnych powrotow do
    kraju daly mi zupelnie inne spostrzezenia - i zgadzam sie z Justka -
    ludzie traktuja nas tak jak chcemy byc trakltowani

    mnie nigdy nie przydarzyly sie zlosliwe, czy zawistne komentarze,

    ale tez nie prowokowalam nikogo takstami "a bo u nas to..."
    albo : "a dlaczego wy to ...?", "U nas nie do pomyslenia"


    Kiedy jeszcze mieszkalam w Europie, to widzialam moich kumpli
    emigracyjnych w czasie powrotow do PL - no zdobywcy swiata po prostu!
    Az sie smiac chcialo! I pedzili tymi zdezelowanymi Audi 150 km na
    godzine w centrum miasta, z pogarda wielka "potrabiwujac " na
    staruszki na pasach :((( No i oczywiscie ten'akcent' i lamana
    polsczyzna ;DDDD

    To dopiero bylo doswiadczenie ! - Demonstracja emigranckiej 'wyzszo-
    swiatowej' kultury rozdawanej szczodrze, na prawo i lewo, w dodatku
    za darmo, 'bulbonskiej' ciemnej masie, tudziez 'buractwu'!

    No ale to byly jednak wyjatki. Choc po jednym takim do wszystkich
    pozostalych zwykle podchodzi sie 'ostroznie';)

    (to byla taka przydluga dygresja na tamat )

    Nie twierdze, ze autorka tego postu prowokowala opisywane przez nia
    reakcje ludzi , podejrzewam jednak, ze ma wyjatkowo niefortunnie
    dobrana grupe znajomych
  • Gość: Matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 04.04.08, 05:29
    pukac po glowie nie warto ,moze cie rozbolec .
    Jakkolwiek sama podumowalas ze "autorka ma niefortunnie dobrane
    towarzystwo ".Czyli Logicznie moze to dodtyczyc i Ciebie masz tak
    wspaniale.Jaka kolwiek forma krytycyzmuczy ,komentarza innego niz
    twuj jest powodem do krzyczenia ze to nonsens.To zjawisko istnieje
    i to nie tylko moje doswiadczenie i kilku tutaj .Jak i doswiadczenie
    tej nowej emigracji .A opieram sie o wypowiedziach dzici moich
    kumpli mieszkajacych w UK .Oczywiscie mozesz krzyczec be .......
    jescze raz gratuluje doskonalych doswiadczen w Pl i tylko sie
    cieszyc .......a to chyba nic nie jest zlosliwego .
    Kretynow mozna spotkac wszedzie ,tutaj tez .

    Uklony ze slonecznego GC
  • Gość: Staruszek IP: *.dsl.bell.ca 05.04.08, 07:00
    Czytajac niektore wpisy mozna sie usmiac i porownac do kawalow ,
    senin jednym sie tez przypomnial z czasow komuny i szpanow znanych
    tylko z kawalow.....mnie tez kawal rozlozyl i pasuje do tresci
    senina.....- Mamo, dzieci sie ze mnie smeija, ze jestem gruby .
    - To nieprawda , Jasiu .Ale dlaczego ich nie zbijesz?
    - Bo one wbiegaja w taka waska uliczke i ja sie tam nie
    zmieszcze !!!!
    Jaka z tego kawalu puenta....????? ktos chetny ????
  • wacek_z_portu 06.04.08, 20:41
    Senin opowiadasz bzdury: autorka sama prowokowala, zle dobrani
    znajomi, tobie nigdy sie cos podobnego nie zdarzylo. Teraz sie
    dowiedzielismy, ze jestes szczegolnym wyjatkiem. I czywisice o
    wybitnych cechach, ktore nawetw Bukbonii wiedza jak uszanowac, bo
    wiadomo bulbonia=wyjatkowa kultura.
  • laska.waniliowa 02.04.08, 23:46
    > .....Jesli tak glupio to odbierasz to skad taka zawzietosc w Twojej
    > reakcji , ktora jest zupelnie odmienna od wpisow na tym forum ???

    mówisz o tym forum:
    "80% Bulbonczykow to skonczone burasy i jak ktos sie nie chce bawic w "Klep bide
    razem z namy, Bulbonamy", to wielka brzydka gula natychmiast wali ich w plaskie
    czolka, hehehe."

    faktycznie wpis Justy jest odmienny
  • ratpole 02.04.08, 20:31
    od twoich.
    Widocznie bywamy w roznych Polacjach hehe

    --
    AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
  • soup.nazi 03.04.08, 07:24
    ratpole napisał:

    > od twoich.
    > Widocznie bywamy w roznych Polacjach hehe

    Owszem, ty bywasz w Polacji, ktora jest, a Tlusta w jakiej chcialaby
    byc. A poza tym smierdzi grimpoinckim nielegalem albo jakas taka
    ciuma, ktora chwycila takiego legalnego ciecia z getta Grimpointu. A
    jak kompleksami yebie "ja jestem z duzego miasta", eeee...lemme
    guess...Parzenczew?


    --
    Zalaczam przysiady,
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 03.04.08, 14:25
    Oh, Ty chyba musisz byc z Kanady?! Polacy w USA od dawna juz
    dobrze wiedza ,ze greenpoint przestal byc praktycznie polskim
    miejscem. Zostalo troche sklepow i pare jadlodajni przy Manhattan
    i Nassau Ave jako smetna pamiatka po dawnych czasach. I one padna
    niedlugo bo z Polski juz do USA ludzie przestali przyjezdzac a to
    byla ich glowna klientela.
    Setki plastykowych domkow sprzedano, wlasciciele pojechali ze swymi
    2 milionami dol do Polski na zasluzone emerytury a w miejce tych
    budek stawia sie kondominia w ktorych 1 BR kosztuje cos z 750
    000. A ze za takie pieniadze to ja wole kupic dom to nie, nie masz
    racji " z Ginpointa" nie jestem.
  • kan_z_oz 03.04.08, 15:20
    Ogólnie to towarzystwo podobne do opisanego przez autorkę wątku,
    występuję chyba na każdym kontynencie - w Polsce, niestety w sporej
    ilości.
    Nie piszę ze 'złośliwą' satysfakcją - raczej jako obserwacje z
    wielotygodniowych ostatnich pobytów - potwierdzoną zresztą przez
    część rozmów z kuzynami, ich kolegami itp.
    Traktuję to jako chwilowy zachwyt części Polaków nad samymi sobą(nie
    mam pojęcia jak długo czasowo to potrwa?) i unikam jak mogę, bo mnie
    męczy intensywność i agresywność zjawiska.
    Jeśli się już mi gdzieś tam trafiło, to bardzo grzecznie i bardzo
    stanowczo prosiłam delikwenta/delikwentkę aby poszli sobie gdzieś w
    inne miejsce lub częsciej sama je zmieniałam bez większych scen.

    Może, wysiłek 24 godzinnego przelotu z Australii mnie motywował?. A
    może widmo, że jak mnie jakiś 'snob' przypadkowo gdzieś napotkany
    nie wykończy mędzeniem o sobie, to napewno zrobią to 'opary'
    papierosów...

    W sumie, z rodziną spotkania jakoś wychodziły. Ze znajomymi różnie -
    ale jak napisałam wyżej, 10 minutowa rozmowa jeszcze nikogo nie
    zabiła - nie uszczęśliwiła też pewnie - ale z całą pewnością nie ma
    sensu się męczyć.
    Przyzwyczajona więc chyba jestem i uodporniana. Również dawkuję
    sobie rzadko i bez wyrzutów sumienia.

    Dbajcie o siebie

    Kan


  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 03.04.08, 16:50
    Ludzie, ptrzeciez to co wy piszecie OSMIESZA WAS SAMYCH ! To sa
    wasi znajomi, wasi przyjaciele, koledzy ! Po co, dlaczego
    przestajecie z nimi i utrzymujecie kontakty skoro sa tacy jak to
    opisujecie ????????

    k_z_Oz: Bez zadnej obrazy ale to co piszesz jak ulal pasuje mi do
    mentalnosci malomiasteczkowo-wiejskiej. Pisze to serio i nie mam
    zamiaru nikogo dotknac.

    Moi znajomi w sporej wiekszosci byli juz w USA , Kanadzie, znacznej
    czesci krajow UE , Chinach czy na Kubie. Nikt nie robi hallo z
    powodu tego ze mieszkam za granica jesli ktos juz porusza ten temat
    to na ogol dlatego ze chce o cos szczegolowego zapytac. I nigdy to
    nie sa moje pieniadze, stan posiadania aniz nic co niesie ze soba
    element zawisci czy zazdrosci.

    Konkluzja: Poszukajcie sobie nowych znajomych i rada: nie
    zaczynajcie nowych znajomosci od tekstu: No bo ja to mieszkam w
    _____________ .
  • Gość: serena IP: *.infinity.net.pl 03.04.08, 19:51
    jedż Aniu i pracuj na ten swój sukces zawodowy i rób karierę i nie
    chwal się nikomu jaki to sukces zawodowy chcesz osiągnąć czy
    osiągnełas ps.zadna gula mi nie skacze
  • ratpole 03.04.08, 19:54
    Gość portalu: serena napisał(a):

    > ps.zadna gula mi nie skacze

    No OK.... nie gula.... pingpong hehehe
    A na forum o emigracji zagladasz, bo piszesz prace doktorska?

    --
    AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 03.04.08, 20:05
    > A na forum o emigracji zagladasz, bo piszesz prace doktorska?


    A dlaczego Ty zagladasz na forum Praca w Wielkiej Brytanii i
    Irlandii? Chcesz pracowac w UK albo Irlandii ?
  • ratpole 07.04.08, 02:07
    Gość portalu: Justa napisał(a):

    > > A na forum o emigracji zagladasz, bo piszesz prace doktorska?
    >
    >
    > A dlaczego Ty zagladasz na forum Praca w Wielkiej Brytanii i
    > Irlandii? Chcesz pracowac w UK albo Irlandii ?

    Nie, nie chce. Czy to znaczy, ze ty chcesz emigrowac?

    --
    AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 07.04.08, 17:22
    Emigrowac dokad ? Do Polski ?
  • kan_z_oz 04.04.08, 05:25
    Gość portalu: Justa napisał(a):

    > Ludzie, ptrzeciez to co wy piszecie OSMIESZA WAS SAMYCH ! To sa
    > wasi znajomi, wasi przyjaciele, koledzy ! Po co, dlaczego
    > przestajecie z nimi i utrzymujecie kontakty skoro sa tacy jak to
    > opisujecie ????????

    ODP: Znajomi to są tylko znajomi. Nie należy też mylić z
    przyjaciółmi. Nie należy też mylić z kolegami/koleżankami z lat
    młodości,z którymi część ludzi mogła stracić kontakt już gdzieś po
    szkołe. Tego typu kontakty w przypadku wielu ludzi się odbywają przy
    okazji wizyt w kraju, oprócz odwiedzin przyjaciół czy rodziny...
    Jak napisałam wyżej - wypadają różnie - nie rozumiem więc Twojego
    okrzyku o ośmieszaniu się...

    > k_z_Oz: Bez zadnej obrazy ale to co piszesz jak ulal pasuje mi do
    > mentalnosci malomiasteczkowo-wiejskiej. Pisze to serio i nie mam
    > zamiaru nikogo dotknac.

    ODP: Mentalność małego miasteczka. Mentalność dużego miasteczka no i
    oczywiście mentalność wiejska.
    Możesz przylepić - jak już musisz - wszystkie ww 3 etykietki. Żadna
    mnie nie obraża, bo nie układam ludzi w takich 'szufladkach'.

    Wpisałam co wpisałam - ale jeśli ktoś musi już koniecznie zrobić mi
    psychoalizę w tego powodu...to rozwinę.
    Właśnie o to mi dokładnie chodziło - ogólny brak przyjęcia
    odmienności czyjegoś spojrzenia na rzeczy. Zupełnie zresztą
    neutralnego, w tym co wpisałem na tym wątku.
    Zaraz zjawia się lekarz z natychmistową potrzebą uleczenia pacjenta.
    To mnie najwięcej męczyło...w Polsce.
    >
    > Moi znajomi w sporej wiekszosci byli juz w USA , Kanadzie,
    znacznej
    > czesci krajow UE , Chinach czy na Kubie. Nikt nie robi hallo z
    > powodu tego ze mieszkam za granica jesli ktos juz porusza ten
    temat
    > to na ogol dlatego ze chce o cos szczegolowego zapytac. I nigdy
    to
    > nie sa moje pieniadze, stan posiadania aniz nic co niesie ze soba
    > element zawisci czy zazdrosci.
    >
    > Konkluzja: Poszukajcie sobie nowych znajomych i rada: nie
    > zaczynajcie nowych znajomosci od tekstu: No bo ja to mieszkam w

    ODP: I moja konkluzja.
    Przyjmuję teksty tutaj wpisywane jako indywidualne spostrzeżenia
    różnych osób, poprzez pryzmat ich doświadczeń osobistych, zawodowych
    itp. Nie są więc te wpisy całkowitym i reprezentatywnym obrazem
    Polski/Polonii/Emigracji.
    Reprezentują pytania, problemy czy miejsce w życiu w jakimś ktoś się
    znajduje - i tyle - nic więcej. Nie dziwią mnie - bo jakoś tak się
    złożyło, że wiele w życiu widziałam.

    Nie mam zamiaru nikomu dawać rad, upelszać go, jak również
    prorokować na podstawie jednej wypowiedzi z jakiej rodziny pochodzi,
    lub czy ma właściwych znajomych, czy nie.
    Może trochę więcej tolerancji i akceptacji do faktu, że ludzie mają
    różne spostrzeżenia z Polski, z życia i nie czyni ich to
    zaraz 'plującymi' na ojczyznę.
    Wątek autorki odebrałam jako szczerze zadane pytanie młodej osoby w
    temacie, gdzie życie ją zaskoczyło...

    Podobała mi się w tym wątku wypowiedź Wacka_z_portu.

    Pozdrawiam
    Kan
  • soup.nazi 04.04.08, 06:02
    Hehehe, inny wiec winny, kazdy, qrva, zna sie na wszystkim, tlumy najlepiej
    poinformowanych, jego/jej prawda jest zawsze jegsza niz twojsza, a istnieje
    przeciez tylko i wylacznie jedna, w Bulbie objawiona, przy blasku slonca z doop
    rozlicznych....

    Czasem mi grasz na nerwach, ale czesciej cie lubie

    --
    Zalaczam przysiady,
  • soup.nazi 04.04.08, 06:08
    Gość portalu: Justa napisał(a):

    > Oh, Ty chyba musisz byc z Kanady?! Polacy w USA od dawna juz
    > dobrze wiedza

    Ktorzy Polacy z USA? - krapolnielegale spjerdalajacy ostatnio w podskokach i z
    wyciem nieludzkim w poplochu? Bo przeciez nie ci normalni, ci ktorzy maja
    normalne wyksztalcenie, mieszkaja w normalnych dzielnicach, pracuja w normalnych
    pracach - ci maja gleboko w doopie co sie dzieje na Grimpoincie, podobnie jak ja
    w Kanadzie mam gleboko w doopie polactwo rojace sie w Misisiadzie.
    Poza tym czy jest czy go nie ma, to nie wazne. Jest synonimem ohydnego polaczego
    getta, wszystko jedno jak sie nazywa i gdzie sie znajduje. Ale to do ciebie
    oczywiscie nie dotarlo.

    --
    Zalaczam przysiady,
  • Gość: Justa IP: *.nyc.biz.rr.com 07.04.08, 20:01
    soup.nazi napisał:

    > ratpole napisał:
    >
    > > od twoich.
    > > Widocznie bywamy w roznych Polacjach hehe
    >
    > Owszem, ty bywasz w Polacji, ktora jest, a Tlusta w jakiej
    chcialaby
    > byc.

    Czy to nie wy pisaliscie tu o Polsce dosc pogardliwie nazywajac
    ja Bulwa czy Bulwonia? I to wy jezdzicie w ogole do takiej
    Bulwy? W jakim to celu ?
  • Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:57

    > Znajomi zas zawsze witaja mnie serdecznie i mamy niezla zabawe.
    > Jestem z duzego miasta a nie z biednej wsi i nikt przez ostatnie
    18
    > lat nigdy nie zapytal mnie na przyklad ile zarabiam albo co mam a
    > czego nie mam. Czasami pytaja ile mi jeszcze zostalo do emerytury
    i
    > to jedyne niedyskretne pytanie ktore czasem slysze.
    > Jesli zas reakcje na was, emigrantow odwiedzajacych Polske, sa tak

    Glupszego postu to dawno nie czytalem.Sama mundrosc z tego duzygo
    miasta.
  • Gość: cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:35
    nie ma to jak czuć się jak gwiazda, czyszcząc tylko kible w uk co ?
  • Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:59
    czysci te kible i to za funciaki a ty z.... za pare zloty jako
    wielki kierownik dzialu.glupek jestes chamie, glupek
  • bonzee33 05.04.08, 09:48
    Ja to podczas takich spotkan sacze sobie jednego drinka (tylko
    jednego, bo jak wipije wiecej to za szczera sie robie), i generalnie
    nie komentuje, usmiecham sie i jako idzie.
    Ale jak naprawde nie musze, to w takich spotkaniach z bulbonami nie
    uczestnicze..
  • nijaki20 10.04.08, 19:44
    WKLEJAM CIEKAWA ODPOWIEDZ KTORA ZAGUBILA SIE WSROD INNYCH ...


    Autor: maciekqbn 10.04.08

    Gość portalu: emigrantka napisał(a):

    > droga pani jak wyjeżdżałam 3 lata temu z kraju, pracodawcy
    > proponowali za pracę 500 zł/miesiąc na czarno ze wszystkimi
    > sobotami, wiem bo szukałam nadaremnie pracy, po tym jak zwolnili
    > mojego męza z pracy za to, że nie zgodził się pracować nadgodzin
    za
    > free, zwolnili go nie przejmując się tym , że ja nie pracowałam (
    > dla kobiet wtedy praca była w gazetach, ale do agencji), mieliśmy
    > małe dziecko i kredyt hipoteczny. Wyjazd do UK uratował nad od
    > spania pod mostem, a moje dziecko od domu dziecka. A to, że teraz
    > ludzie nie zarabiają ( może ) już 600 zł to nie znaczy, że za to
    > cozarobią sa w stanie opłacić czynsz, wodę itp i jeszcze, zeby coś
    > zostało na jedzenie. Pukt widzenia zalezy od punktu siedzenia, a
    jak
    > pani sobie dobrze siedzi to niech się pani cieszy, bo kto wie jak
    > emigranci znowu wróc a do kraju to znowu bezrobocie wzrośnie i
    wtedy
    > znowu dla kobiet będa tylko ogłoszenia o pracę do agencji
    > towarzyskich :P

    Według Ciebie najwyraźniej czas stoi w miejscu ;-)
    Obecnie, w Trójmieście supermarkety oferują pracę dla kasjerek za
    1200-1400 zł i chętnych brak.
    W pierwszym lepszym sklepie dostaniesz pracę za 1400 zł na rękę.
    Zarobki inzynierów (tych prawdziwych, którzy cos potrafia a nie
    tylko ludzików z dyplomami i dwoma lewymi rękami) zaczynają się od
    2000 zł (za tyle nikt nie chce pracować z dyplomem inżyniera) do
    nawet kilkunastu tysięcy zł NA RĘKĘ.

    Zwykły robotnik wykwalifikowany w stoczni zarabia ok. 1800-3000 zł
    na rękę (zaleznie od stanowiska i posiadanych uprawnień zawodowych).

    Zarobki rzędu 600 zł (na czarno, bo legalnie nie da się zarobić
    mniej niż nieco ponad 1100 zł) to tylko gdzies na wioskach pod Ruską
    granicą.

  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 18:41
    Rozumiem że Ty 3000zł uważasz za kupę szmalu, tak?
  • dcio 14.04.08, 23:06
    efekt jest taki, ze ci co moga zastrajkowac zarabiaja po 3 rtys na miesiac a ci
    co nie moga strajkowac i zdemolowac warszawy zarabiaja 850 -1200 zl na reke, a w
    ciagu ostatnich 2 lat strasznie wzrosly cenyz zywnosci , wedlin, serow, na to
    nie stac ludzi zarabiajacych po 1000 zl miesiecznie.
    . rozniez kilkakrotnie wzrosly ceny owocow i teraz malo kogo stac na czerwsnie
    czy sliwki.

    2 lata temu ponizej minimum socjalnego zylo 65% Polakow a teraz 85% pomomo, ze
    minimum obnizono z 800 zl na 700.

    cala dzialanosc gospodarcza jest licencjonowana i koncesjonowana.

    Jakbys nawet nie mial dochopdu to i tak musisz placic 800 zl na zus.

    my Polacy dopuki nie zrzucimy jazma okupacji i nie odzyskamy wolnosci bedziemy
    zmuszeni do emigracji
  • hank-punk 17.04.08, 02:14
    spadaj kretynie, dopóki pisze sie przez " ó "
  • risteard 30.04.08, 11:52
    Przestańcie wreszcie generalizować i oceniać sytuację całego kraju
    poprzez standardy warszawsko-poznańsko-szczecińskie. Prawda jest
    taka, jak napisał ktoś powyżej: Większość Polaków wciąż zarabia w
    okolicach 1000 zł, za co nie jest w stanie utrzymać rodziny. Przy
    cenach dorównujących cenom zachodnioeuropejskim żyją oni poniżej
    poziomu minimum socjalnego.
  • sendigivius 01.05.08, 16:28
    Przy cenach dorownujacych zachodnioeuropejskim czlowiek zarabiajacy
    miesiecznie 1000 zl nie dozylby do 20 dnia miesiaca.
  • jednapani 01.05.08, 20:00
    Dlatego Polacy musza dorobic na czarno nastepne 2 000 zl
    i wiekszosc z nich to robi!




    risteard napisał:
    "Prawda jest taka, jak napisał ktoś powyżej: Większość Polaków wciąż
    zarabia w okolicach 1000 zł, za co nie jest w stanie utrzymać
    rodziny ..."
  • Gość: wp IP: *.rc.kyushu-u.ac.jp 02.05.08, 12:36
    risteard napisał:

    > Przestańcie wreszcie generalizować i oceniać sytuację całego kraju
    > poprzez standardy warszawsko-poznańsko-szczecińskie. Prawda jest
    > taka, jak napisał ktoś powyżej: Większość Polaków wciąż zarabia w
    > okolicach 1000 zł, za co nie jest w stanie utrzymać rodziny.

    Może i tak (chociaż ciężko mi uwierzyć w te 1000 zł), ale należałoby
    się zastanowić, JACY ludzie stanowią ową większość...
  • pia.ed 03.05.08, 13:17
    Prawda jest taka, ze podane oficjalnie zarobki nie musza
    zgadzac sie z rzeczywistymi,
    a bezrobotnym i zyjacym z zasilkow moze sie calkiem niezle
    powodzic ...

    praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,5166026.html

    "Prawda jest taka, jak napisał ktoś powyżej: Większość Polaków
    wciąż zarabia okolicach 1000 zł, za co nie jest w stanie utrzymać
    rodziny."


    > "Może i tak (chociaż ciężko mi uwierzyć w te 1000 zł), ale
    należałoby
    > się zastanowić, JACY ludzie stanowią ową większość..."
  • Gość: gosc IP: *.ias.bredband.telia.com 06.05.08, 10:52
    praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,5170079.html
    "pracuje w jednym z supermarketów. Zarabia 1,2 tys. zł na rękę...
    Tylko, że 1,2 tys. zł wystarcza na czesne
    i ledwie kilka książek.

    - Dlatego muszę dorabiać. Chyba, że pogodzę się z wegetacją, ale nie
    chcę żyć jak biedny studencik, który nie może nawet iść z dziewczyną
    do kina.
    Pracuję jako klasyczny "półkownik", czyli po prostu wykładam towar z
    kartonów. Żaden wstyd, jestem uczciwy i wiem, że jeszcze nie
    zdobyłem wykształcenia i kwalifikacji, by robić coś ambitniejszego -
    przyznaje.
    - A poza tym to świetna szkoła życia, niemal każdy menadżer w
    sklepie zaczynał tak, jak ja.
    Oprócz pracy na etacie po godzinach zajmuję się... tym samym, ale na
    zlecenie prywatnych firm.
    Niektóre z nich mają odrębne umowy ze sklepem i wizerunkiem ich
    produktów zajmują się wynajęci ludzie.
    Wizerunkiem, czyli odpowiednim ułożeniem na półce - wyjaśnia Brzeski.

    Według fachowej terminologii jest merchandiserem, czyli
    popularnym "merczem".
    Za układanie proszków do prania dwa razy w tygodniu przez dwie
    godziny kasuje 400 zł. To jedna trzecia jego pensji. Niektórzy jego
    koledzy obsługują kilka takich firm. - Jeden z nich ma siedem, więc
    codziennie po pracy zostaje 3-4 godziny. Zdarza się, że przyjeżdża
    też w nocy. Znajomi z jego działu twierdzą, że w "wolne" dni dorabia
    jeszcze na budowie!
    Ja nie mogę sobie na to pozwolić, bo studia są dla mnie jednak
    ważniejsze.
    Ale gdyby nie to, mógłbym, jak Piotr, zarabiać 3-4 tys. zł,
    nie mając wykształcenia i szczególnych umiejętności - mówi
    Brzeski..."
  • dcio 06.05.08, 16:01
    proisze dac mi namiar gdzie w Warszawie placa 400 zl za dwa dni pracy po dwie
    godz w tygodniu?? raczej stawka to 9 zl bruutto na godz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka