• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ile zarabia lekarz w Sydneyu (Australia) ? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.227-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.03.08, 11:25

    Mam prace jako lekarz (okolo 3.000 ojro, netto ).
    Przepraszam, czy mozecie powiedziec na forum czy z zona i z dzieckiem, bede
    mial dosc na mieszkanie, zycie, samochod, itp ?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 30.03.08, 12:06
      3 tys za ile ??.chyba tydzien ? co jest 160 tys rocznie
      chyba przecietna jest kolo 50 tys .

      Nie wiem czy cos sie zmienilo ale polski dyplom prawdopodobnie
      nalerzy nosrtyfikowac - czy jak sie to zwie .
      Przynajmniej tak bylo 6 lat temu - znajomy to robil .
      Byc moze po wejsciu do Eu cos sie zmienilo
      powodzenia
      • Gość: Do Matt IP: *.17-247-81.adsl-static.isp.belgacom.be 30.03.08, 17:22

        Dzieki. Trzy tys. euro (3.000€) na miesac.
      • 30.03.08, 18:12
        Gość portalu: Matt napisał(a):

        > 3 tys za ile ??.chyba tydzien ? co jest 160 tys rocznie
        > chyba przecietna jest kolo 50 tys .

        Radze zagladnac pod :

        www.nera.com/image/PP_Comparing_Physicians_Earnings_7.2005.pdf
        Australia kiepsko placi , najlepiej placa w USA, Kanadzie i Danii.

        >
        > Nie wiem czy cos sie zmienilo ale polski dyplom prawdopodobnie
        > nalerzy nosrtyfikowac - czy jak sie to zwie .
        > Przynajmniej tak bylo 6 lat temu - znajomy to robil .
        > Byc moze po wejsciu do Eu cos sie zmienilo


        Nic sie nie zmienilo. Polska jest czescia EU, ale polska medycyna nie jest
        czescia medycyny europejskiej.

        Wiec Australia i NZ wymagaja takiej samej procedury licencyjnej, od wszystkich,
        wlaczajac Mongolie, Cejlon, Pakistan i Polske.


        Pozdrawiam


        dradam 121
        • 31.03.08, 04:38
          Sydney jest obecnie drogim miastem do mieszkania.
          Wynajem mieszkania/domku gdzieś w pobliżu centrum to min.
          $500/tydzień. Nieco dalej - to też około $400/tydzień.
          Jeśli chodzi o kupno domu - średnia cena sydnejska około $ 450,000
          umożliwia zakup w odległości około 30 km od CBD. Okręg 15km od CBD
          to cena około 700,000 - 800,000 tysięcy.
          Centrum miasta, czyli okręg do pięciu km - zaczyna się od 1 miliona.

          Obecna stopa oprocentowania zmiennego to 9.37% - będzie jeszcze
          wyższa - myślę, że dojdzie do 10% do końca tego roku finansowowego,
          czyli czerwca 2008!!!

          Miasto ma 'dupny' czyli praktycznie nie istniejący system transportu
          publicznego. Samochód przy cenie benzyny $1.5/litr nie jest tani i
          jeden w rodzinie jest koniecznością.
          Do tego jest sieć płatnych autostrad, która jeśli w pełni
          wykorzystywana przy dojazdach, kosztować może $20/dzień.

          Krótko mówiąc - jeśli już musisz być w Sydnej - należy bardzo
          dokładnie wybrać miejsce do mieszkania, aby z ołówkiem w ręku
          przeliczyć koszty utrzymania, dojazdów + ewentualnego korzystania z
          austostrad. Jeśli nie masz nostryfikacji - to należy się zastanowić
          nad sposobem utrzymania???

          W ostatnich latach ogromna część prywatnych przychodni lekarskich
          została masowo wykupiona przez Packera. Zostały one następnie
          przekształcone w sieć przychodni, gdzie lekarze pracują na pensji.
          Nie orientuję się w zarobkach...

          Ilość małych prywatnych przychodni lekarskich została więc bardzo
          poważnie zredukowana w samym Sydney.
          Jest natomiast bardzo poważny brak lekarzy poza Sydney. Wydaje mi
          się - sprawdź, że są dogodniejsze wymagania wg 'nostryfikacji' ???
          Nie jestem pewna.

          Z tego co się orientuję, jest to też znacznie ciekawsza praca, która
          zazwyczaj łączy ogólne obowiązki GP i małe zabiegi, które w Sydney
          są wykonywane tylko w szpitalach.

          GP na australijskiej wsi jest też najczęściej lekarzem w lokalnym
          szpitalu.
          Wieś australijska to małe społeczności, które odwdzięczają się
          dobremu lekarzowi za trud i wysiłek. Doświadczenie lekarza z
          tzw 'country' jest bardzo wysoko cenione na sydnejskim rynku
          zatrudnienia.
          Utrzymanie się na wsi - też nie stanowi żadnego problemu.

          Problemem jest tylko izolacja, która dla europejczyka wyrwanego z
          gęstego zaludnienia jest najczęściej nie do opanowania. Najczęściej
          też, ta druga połowa, która zostaje w domu 'dostaje kota' - no,
          chyba, że jesteście przyzwyczajeni do farmy, pracy na niej - bo to
          zazwyczaj jest głównym zajęciem dodatkowym...Małe dzieci za to
          kochają wieś, aż do momentu szkoły średniej - wtedy należy znowu
          szukać miasta...

          Mam nadzieję, że daje Ci to jakieś ogólne pojęcie???

          Pozdrawiam z Sydney
          Kan

          • 31.03.08, 05:38
            kan_z_oz napisała:

            > Mam nadzieję, że daje Ci to jakieś ogólne pojęcie???

            Bajki to wy tam nie macie :(
            Przydalaby Ci sie zmiana nicka na kan_z_can hehe

            --
            AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
            • 31.03.08, 05:53
              ratpole napisał:

              > kan_z_oz napisała:
              >
              > > Mam nadzieję, że daje Ci to jakieś ogólne pojęcie???
              >
              > Bajki to wy tam nie macie :(
              > Przydalaby Ci sie zmiana nicka na kan_z_can hehe

              ODP: I merytorycznie ten komentarz wnosi do wątku???...że ogólnie
              nudzi Ci się coraz bardziej???...no chyba, że liczysz na 'chitchat'z
              Kanową??Proszem Ciem bardzom - co cię dzisiaj trapi???

              Kan

              • 31.03.08, 06:17
                kan_z_oz napisała:

                > ODP: I merytorycznie ten komentarz wnosi do wątku???...że ogólnie
                > nudzi Ci się coraz bardziej???...no chyba, że liczysz na 'chitchat'z
                > Kanową??Proszem Ciem bardzom - co cię dzisiaj trapi???

                Księża trapiści mnie trapią
                Trapi mnie tez ten "lekarz" ktory "ma prace jako lekarz za ojro", ale naprawde
                siem zmartwiem dopiero jak ty z dobrego serduszka dzialajac, sciagniesz go do
                Australii swojemi wyczerpujoncemi informacjami i nie daj Boze zostaniesz jego
                pacjentka.

                PS. Merytorycznie to chyba najlepiej z krypty nie wychodzic? Wieko siem odkrylo?

                --
                AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
                • 31.03.08, 06:28
                  ratpole napisał:
                  > Księża trapiści mnie trapią
                  > Trapi mnie tez ten "lekarz" ktory "ma prace jako lekarz za ojro",
                  ale naprawde
                  > siem zmartwiem dopiero jak ty z dobrego serduszka dzialajac,
                  sciagniesz go do
                  > Australii swojemi wyczerpujoncemi informacjami i nie daj Boze
                  zostaniesz jego
                  > pacjentka.
                  >
                  > PS. Merytorycznie to chyba najlepiej z krypty nie wychodzic? Wieko
                  siem odkrylo
                  > ?
                  ODP: I tutaj zasdniczo się różnimy; lekarz zarabiający w 'orjo',
                  mnie nie trapi. Niech sam się trapi w jakiej walucie ma płacone...

                  Australia jest duża i szeroka. Jeśli więc po załatwieniu pobytu
                  stałego w tym kraju, przejdzie proces 'nostryfikacji' oraz zdoła
                  zdobyć zatrudnienie w Sydney - to i tak wówczas ma bardzo nikłe
                  szanse na zobaczenie mnie jako pacjentki...ludzie nie żyją aż tak
                  długo...hihihihi

                  Należysz do trapiących się na zapas???czy coś w tym rodzaju???

                  Kan

                  • 31.03.08, 06:36
                    kan_z_oz napisała:

                    > ODP: I tutaj zasdniczo się różnimy; lekarz zarabiający w 'orjo',
                    > mnie nie trapi. Niech sam się trapi w jakiej walucie ma płacone...

                    I mnie to ojro tak nie wadzi jak to, ze on "ma prace jako lekarz".
                    Moze on jest grabarz, ktory chwilowo "ma prace jako lekarz"?
                    Nie trapi Cie to?
                    A jak mu w Australii cena benzyny w budzecie za wysokom bendzie i postanowi do
                    Kanady przyjechac?

                    > Należysz do trapiących się na zapas???

                    Sama rozumiesz, ze bedac w wieku w ktorym wiekszosc ludzi juz nie zyje musze
                    myslec o przyszlosci czyli trapic sie na zapas

                    ---
                    AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
                    • 02.04.08, 00:08
                      ty to ratpol jakis baran jestes, a w najlepszym dla ciebie wypadku frustrat.
                      Jak tylko pojawi sie jakis temat o australii to ty zaraz sie pojawiasz i
                      piepszysz cos o niesprawiedliwosciach losu albo w ogole od rzeczy..
                      Moze pozwolilbyc niektorym tematom sie rozwinac w zamierzonym kierunku a nie
                      pisal bzdury zabijajac tym samym caly watek?

                      dzieja


                      --
                      a pies tracal sygnaturke
                      • 02.04.08, 03:14
                        dziejski napisał:

                        > Moze pozwolilbyc niektorym tematom sie rozwinac w zamierzonym kierunku a nie
                        > pisal bzdury zabijajac tym samym caly watek?

                        Widzisz kolego... sensownego watku nie sposob zabic bzdurnym postem.
                        Ale jesli watek zaczyna sie bzdurnie to wtedy jeden moj celny post otwiera oczy
                        i oszczedza czas naiwnym frajerom, ktorzy juz by sie rzucali dyskutowac z
                        trollem. To nie ty przypadkiem jestes watkodawca? hehe

                        --
                        AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
                        • 02.04.08, 03:30
                          hehe
                          nie nie jestem.
                          ale za to jestem pod wrazeniem twoich celnych postow. w zyciu nie widzialem
                          celniejszych. tylko nie wiem w co celujesz. bo na pewno nie w temat watku.
                          --
                          a pies tracal sygnaturke
                          • 02.04.08, 11:07
                            dziejski napisał:

                            > hehe
                            > nie nie jestem.
                            > ale za to jestem pod wrazeniem twoich celnych postow. w zyciu nie widzialem
                            > celniejszych. tylko nie wiem w co celujesz. bo na pewno nie w temat watku.

                            O, przepraszam... to ciebie naprawde tak bardzo interesuja zarobki lekarza w
                            Sydneyu? hehe
                            Masz prace jako lekarz? Gratuluje!

                            --
                            AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
                          • Gość: matt IP: *.71.87.203.static.qld.chariot.net.au 02.04.08, 11:22
                            Hi Dziejski
                            tego ratpol to ignoruj bo on jeszcze nic i nigdzie nie napisal
                            sensownego .Wszystko i kazdy jest be .....prawdopodobnie facet ma
                            jakies tam problemy i zamiast je usilowac rozwiazac to tu swoje
                            negatywne nastawienie demonstruje .zapewne zaraz bedzie krzyczal a
                            nastepnie ublirzal , co robi jak juz nie ma zadnego argumentu .
                            Pomagac mozna tylko tym co sami sobie chca pomoc .Jak kolwiek szkoda
                            takich ludzi ,sami sie niszcza .Karma
                            pozdrowienia z GC
                            • 02.04.08, 13:41
                              tiaaa.

                              jakis rok temu odpowiadalem na post o australii. czlowiek zadawal konkretne
                              pytania a ja staralem sie w miare mozliwosci na nie odpowiedziec. Pojawil sie
                              wtedy ktos o nicku "zorba" albo jakos tak i zaczal wymyslac niestworzone
                              historie na temat krancowego rasizmu w australii i nnych podobnych bajek.
                              Zastanawiam sie czy nie ta sama osoba bo charakter wypowiedzi podobny.
                              --
                              a pies tracal sygnaturke
    • Gość: ... IP: *.kat.3s.pl 02.04.08, 15:46
      Moze ktos podac link do forum o Australii? Nie potrafie odszukac.
      Dziekuje.
      • Gość: ... IP: *.kat.3s.pl 02.04.08, 20:29
        Odpisze mi ktos mily?
        Czy sa dostepne na forum informacje dotyczace jedynie Australii?
        Zauwazylem Nowa Zelandie a Australli nie widze?
        Prosze o pomoc.
        • 02.04.08, 22:24
          czesc. to zalezy czego chcesz sie dowiedziec. .
          spruboj to: forum.melbourne.pl/
          wiekszsoc ludzi tam mieszka w melbourne wiec informacje z pierwszej reki
          --
          a pies tracal sygnaturke
          • Gość: ... IP: *.kat.3s.pl 03.04.08, 00:54
            Mam na mysli czy na portalu forum gazety jest info o samej AU? tak jak NZ ma
            swoją. Prosze o odp.
    • 03.04.08, 08:43
      A ja sie dziwie, ze lekarz, niby czlowiek wyksztalcony a nie
      potrafii zebrac z netu prostych informacji, ktore mu sa potrzebne.
      Analfabeta komputerowy, czy w ogole generalnie annalfabeta?
      Dobrze, ze nie jestem jego pacjentem....
      • Gość: Do wacka z portu IP: *.221-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.04.08, 10:12
        Gosc pisal a nie lekarz ! Czytaj "autor"
      • 03.04.08, 16:23
        wacek_z_portu napisał:

        > A ja sie dziwie, ze lekarz, niby czlowiek wyksztalcony a nie
        > potrafii zebrac z netu prostych informacji, ktore mu sa potrzebne.

        Nigdzie nie pisze, ze on jest lekarzem.
        On tylko ma prace jako lekarz
        Jak znam zycie to jest bylym cinkciarzem, ktory kupil dyplom lekarski (wiesz jak
        to jest w tym kraju zlodziei i oszustow) i udaje lekarza. Zreszta tu tez
        udaje... pisze pod roznymi nickami z tego samego IP
        Dobre serduszka niech pomagaja panu cinkowi znalezc prace jako lekarz w Sydneyu hehe

        --
        AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.