Dodaj do ulubionych

Emigracja do Kanady.

07.05.08, 15:34
Witam. Mam pytanie odnośnie pozwolenia na pobyt w Kanadzie.
Czy mając takie pozwolenie można swobodnie przemieszczać się
pomiędzy Kanadą a Polską? Czy też jest to utrudnione?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Podrawiam!!!!!!!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • borasca0107 07.05.08, 17:29
    krokodyl28l napisał:

    > Czy mając takie pozwolenie można swobodnie
    > przemieszczać się pomiędzy Kanadą a Polską?

    tak


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • wacek_z_portu 07.05.08, 18:24
    Co to za glupie pytanie.

    Jaki pobyt staly???

    Zeby dostac wize stalego pobytu trzeba zlozyc papiery na emigracje i
    czekac dosc dlugo, od roku do 4 lat zeby to zostalo rozpatrzone.
    Jezeli sie zakwalifikujesz dostaniesz wize a jak nie, to koniec
    marzen o Kanadzie. Trzeba wiec przejsc proces emigracyjny.

    Dopiero wtedy mozesz wyjechac do Kanady i mieszkac tam.
    Przemieszczac sie mozesz gdzie chcesz. Tylko Kanada to nie Europa,
    zeby jechac do Polski leci sie 9 godzin samolotem a z Vancouver
    nawet dluzej. I to w jedna strone. Bilet takze troche kosztuje.
    Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie przewozi
    sobie tylek dla przyjemnosci?
    W Kanadzie ludzie pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak
    przewozil to cie wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na
    takie wyjazdy.

    Na wizie mozesz byc poza Kanada tylko 6 miesiecy. Jak przekroczysz
    ten termin, to ci zabiora wize, bo znaczy, ze nie chce ci sie
    mieszkac w Kanadzie i tej wizy nie potrzebujesz.
    Tylko obywatele kanadyjscy moga mieszkac poza Kanada bez
    ograniczenia terminu.

    A swoja droga skad sie biora takie debilne pytania? Polscy genialni
    licealisci???
  • davro 07.05.08, 18:57
    wacek_z_portu napisał:

    >
    > A swoja droga skad sie biora takie debilne pytania? Polscy
    genialni
    > licealisci???
    Wacek, chyba jestes wystarczajaco dlugo na forum. Malo bylo tutaj
    takich intligentnych pytan? Zeby tylko od liecelistow. Inzyniery,
    pany doctory i profesjonalisci zadaja tutaj takie pytania, ze o malo
    z krzesla nie spadlem ze smiechu.
    A licealista zapewne zachecony slabym dolarem chce sobie pochulac
    nad "wielkim stawem". Ha, ha.
  • borasca0107 08.05.08, 00:17
    davro napisał:

    > Inzyniery, pany doctory i profesjonalisci zadaja tutaj takie
    > pytania, ze o malo z krzesla nie spadlem ze smiechu.

    bez przesadencji - w koncu smiech to zdrowie - a pytac, kazdy
    moze...co z tego, ze jeden lepiej, drugi gorzej?
    W koncu od tego chyba jest to forum? grrrr

    :)


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • polonus5 08.05.08, 00:22
    wacek_z_portu napisał:

    "Na wizie mozesz byc poza Kanada tylko 6 miesiecy. Jak przekroczysz
    ten termin, to ci zabiora wize, bo znaczy, ze nie chce ci sie
    mieszkac w Kanadzie i tej wizy nie potrzebujesz.
    Tylko obywatele kanadyjscy moga mieszkac poza Kanada bez
    ograniczenia terminu"


    =====================================================================

    od kilku juz lat "6 miesiecy" jest nie aktualne - sa nowe przepisy w
    ciagu 5 lat nie mozna byc dluzej po za Kanada jak 200 + dni dobrze
    nie pamietam !! - mozna sprawdzic

    www.cic.gc.ca/english/index.asp
  • borasca0107 08.05.08, 00:49
    wacek_z_portu napisał:

    > Co to za glupie pytanie.

    a mnie bardziej interesuje - co to durna odpowiedz? :)

    a konkretnie chodzi mi o:

    > wize stalego pobytu

    no fakt - można się pośmiać :)

    Jaka wiza stalego pobytu?

    Kiedys, dawno temu, papierek uprawniający do pobytu stalego nazywal
    sie 'landed immigrant'... teraz, jesli sie nie mylę, to samo nazywa
    sie PR card - permanent residence card ---- ale zapewniam Cie, na
    pewno nie jest to wiza stalego pobytu! :)

    Wybacz, ale z ta wizą stalego pobytu gruchnąleś,
    jak nie przymierzając, pingwin w piasek na pustyni:))

    > Dopiero wtedy mozesz wyjechac do Kanady i mieszkac tam.

    Zgadza się, przeciez o tym byla mowa, więc o co chodzi z tą calą
    Twoją tyradą? :) Po przejściu calego procesu imigracyjnego, stając
    się posiadaczem karty (a nie wizy!:) stalego pobytu w Kanadzie można
    sobie jezdzic za granicę 'fte i wefte' jeśli kogoś na to stać.
    Jednak do momentu otrzymania obywatelstwa kanadyjskiego należy
    pilnować, aby przynajmniej 6 miesięcy w roku przebywać na terenie
    Kanady, bo inaczej rzeczywiście pozbawią tego prawa pobytu
    stalego...bo w końcu jak staly pobyt, to wypadaloby pobyć trochę?:)

    > Przemieszczac sie mozesz gdzie chcesz. Tylko Kanada to nie Europa,
    > zeby jechac do Polski leci sie 9 godzin samolotem a z Vancouver
    > nawet dluzej. I to w jedna strone. Bilet takze troche kosztuje.
    > Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie
    > przewozi sobie tylek dla przyjemnosci?
    > W Kanadzie ludzie pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak
    > przewozil to cie wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na
    > takie wyjazdy.

    hehehehe... uwielbiam czytać takie kawalki
    - mundrości życiowe rodem z pod plotu sztachetowego :D

    > Na wizie

    PR card!! :)

    > mozesz byc poza Kanada tylko 6 miesiecy.

    zgadza się

    > Jak przekroczysz ten termin, to ci zabiora wize,

    nie wizę, tylko kartę PR :)

    > bo znaczy, ze nie chce ci sie
    > mieszkac w Kanadzie i tej wizy nie potrzebujesz.

    grrr... karta PR! :)

    > A swoja droga skad sie biora takie debilne pytania?

    a swoją drogą skąd Ci się wzięla
    ta debilna WIZA stalego pobytu???! :D

    > Polscy genialni licealisci???

    zagramanicny genialny yntelygent? :)



    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • adriana_kol 08.05.08, 02:33
    borasca0107 napisała:

    > wacek_z_portu napisał:
    >
    > > Co to za glupie pytanie.
    >
    > a mnie bardziej interesuje - co to durna odpowiedz? :)
    >
    > a konkretnie chodzi mi o:
    >
    > > wize stalego pobytu
    >
    > no fakt - można się pośmiać :)
    >
    > Jaka wiza stalego pobytu?
    >
    > Kiedys, dawno temu, papierek uprawniający do pobytu stalego
    nazywal
    > sie 'landed immigrant'... teraz, jesli sie nie mylę, to samo
    nazywa
    > sie PR card - permanent residence card ---- ale zapewniam Cie, na
    > pewno nie jest to wiza stalego pobytu! :)

    Jak zwal tak zwal borasca. Wacek dokladnie wyjasnil na czym rzecz
    polega. A czy to sie nazywa wiza, karta czy inny diabel to wszystko
    jedno.
    Zawsze jestes taka klotliwa?

    Masz menopauze czy PMS?
    Wspolczuje.
  • borasca0107 08.05.08, 07:22
    adriana_kol napisała:

    > Jak zwal tak zwal borasca.
    > Wacek dokladnie wyjasnil na czym rzecz polega.

    Droga koleżanko_adriana - Wacuś, w odpowiedzi na calkiem zwyczajne
    pytanie, bardzo dokladnie wyjaśnil, że ma alergię na - cytuję -
    glupie/debilne pytania - a ja zawsze powtarzam, że w walce ze slomą
    należy upewnić się najpierw czy to nie jest przypadkiem wlasna
    sloma, którą chcemy wypalić glupawymi wywodami:) - więc wybacz
    uniżenie, że mnie śmiechawka ogarnęla na widok WIZY pobytu stalego.

    > A czy to sie nazywa wiza, karta czy inny diabel to wszystko jedno.

    tysz racja - marchewka czy pietruszka, co za różnica?:)

    > Zawsze jestes taka klotliwa?

    zawsze, a nawet i jeszcze trochę dlużej:)

    ale przecież ja się z Wacusiem nie klócę,
    tylko go uświadamiam, co by sobie
    w przyszlości obciachu nie robil
    - meaculpa, moja wielka culpa :)

    > Masz menopauze czy PMS?
    > Wspolczuje.

    :))))))

    Bardzo chcialabym w tym miejscu zaspokoić Twoją
    uprzejmą troskę obszernym wywodem na temat moich
    rzeczywistych i urojonych dolegliwości...
    ale na bzdziągwę bumbulatora, nie mogę się
    skupić, bo kojarzysz mi się mocno z poniższym:
    www.onephoto.net/info.php3?id=508424
    i bardzo się przez to rozpraszam...
    więc bądz tak mila i wybacz mi, że tym
    razem nie zaspokoję Twojej ciekawości:)

    z grzeczności jednak zapytam - zawsze jesteś taka dulska? :)


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • adriana_kol 08.05.08, 13:55
    Najpierw zajrzyj tu i tam i upewnij sie co oznacza dulszczyzna.

    Dulska nie jestem.

    Nie musisz doprawiac calej filozofii do tego, ze jestes upierdliwa.
  • borasca0107 08.05.08, 16:01
    adriana_kol napisała:

    > Najpierw zajrzyj tu i tam i upewnij sie co oznacza dulszczyzna.

    Zaglądam więc tu i tam, upewniam się
    i mam wrażenie, że Ty nie masz pojęcia
    co oznacza, więc do Twojej wiadomości:

    "Dulszczyzna odnosi się do postawy
    będącej kwintesencją cech kołtuna."

    pl.wikipedia.org/wiki/Dulszczyzna
    yep... wszystko się zgadza:)

    > Dulska nie jestem.

    jesteś bardziej dulska, niż definicja przewiduje:)

    > Nie musisz doprawiac calej filozofii do tego, ze jestes upierdliwa.

    Wybacz, ale ja już tak mam na widok
    każdego kołtuna z wypuconym ego:)

    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • wacek_z_portu 08.05.08, 20:08
    Kolejna forumowiczka bez kultury ale za to z ambicjami
    intelektualnymi i obciazeniami psycho?
    Nie bedziemy ci odpisywac, bo jeszcze pomyslisz, ze naprawde jestes
    wazna.
  • adriana_kol 09.05.08, 08:10
    znalazla sie wyrocznia. Nie zna mnie, nie ma nawet podstawiowych
    wiadomsci na moj temat a pisze:

    > jesteś bardziej dulska, niż definicja przewiduje:)

    Masz jakies mentalne klopoty?
    Nie podobam ci sie? Nie musze.

    Idz sie leczyc kobieto i to do lekarza, ktory nie jest zarazony
    dulszczyzna, bo moze sie zdarzyc taki jak ja..... Dulski.

    Juz rozczesalas ten swoj koltun, czy ciagle ci uwiera??????



  • kan_z_oz 08.05.08, 15:53
    borasca!!! - a dlaczego strusiowi się oberwało???hihihihi

    Pozdrawiam
    Kan

  • borasca0107 08.05.08, 16:03
    kan_z_oz napisała:

    > borasca!!! - a dlaczego strusiowi się oberwało???hihihihi

    a bo upierdliwie dziobie mi tu monitor;)))

    Pozdrowionka

    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • byt-1 08.05.08, 19:41
    Wystarczylo infantylne pytanie trolla a gotowa jestes bronic swoich racji jak Ordon redute .
    Wyluzuj Bozenko .
  • Gość: Bialy niedzwiedz IP: *.abhsia.telus.net 10.05.08, 21:18
    Ten Wacek jakis strasznie nerwowy.
    Ale od razu widac ze "najmadrzejszy".
  • borasca0107 11.05.08, 15:58
    byt-1 napisała:

    > Wystarczylo infantylne pytanie trolla a gotowa
    > jestes bronic swoich racji jak Ordon redute .

    to tylko takie moje hobby obciążonego psycho;)

    > Wyluzuj Bozenko .

    o00o-//{´°`(_)´°`}\\-o00o

    hmmm:)

    ok, Szefie... robi się;)

    Idę się luzować coby ta piąta kończyna, znaczy się czlonek
    Mensy ze swoją slużącą koleżanką odpowietrzyl się wreszcie;)

    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • Gość: Bialy niedzwiedz IP: *.abhsia.telus.net 11.05.08, 02:05
    Drogi Wacku, ponoc nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi.

    Twoja odpowiedz jest:
    a) glupia
    b) nie na temat
    c) wprowadzajaca w blad (powolujesz sie na nie istniejace przepisy)
    d) agresywna i atakujaca

    Odpowiedz na pytanie tego pana powinna brzmiec ze ograniczenia sa,
    przebywajacy w Kanadzie na umownie nazwanym "pobycie stalym" (wszyscy wiedza o co chodzi) musi w ciagu okreslonego czasu mieszkac tyle i tyle w Kanadzie.

    "On June 28, 2002 Canada’s new immigration legislation, the Immigration and Refugee Protection Act (IRPA) came into effect. This legislation included a new "residency obligation" which requires permanent residents to be physically present in Canada for 730 days (i.e. two years) in every five-year period. This replaced the previous rule which required that permanent residents reside in Canada for at least 183 days (i.e. about 6 months) in each twelve-month period."

    I po co cala reszta zjadliwych uwag o tym jak w "Kanadzie sie ciezko pracuje", o "wozeniu sie" i "wypieprzaniu z pracy"?
    Za malo slonca miales w tym roku czy co?
  • wacek_z_portu 11.05.08, 07:02
    Borasca z numerem czy Bialy Niedzwiedz, wkoncu to jedna i ta sama
    osoba. Wiec odpowiadam na to pytanie:
    >Za malo slonca miales w tym roku czy co?

    Nie slonca mialem dosyc, bo dwa razy bylem na Polinezji za kazdym
    razem po tygodniu.

    W sposob, w jaki atakujesz jednak ludzi widze, ze nie tylko mialas
    za malo slonca i wielu innych rzeczy, przez grzecznoasc nie wspomne
    jakich.

  • borasca0107 11.05.08, 15:41
    wacek_z_portu napisał:

    > Borasca z numerem czy Bialy Niedzwiedz,
    > wkoncu to jedna i ta sama osoba.

    Drogi Wacusiu - odstaw już tę berbeluchę
    bo zwidy i urojenia zaczynają Ci uszami
    wyplywać...Poproś koleżankę_adriana,
    aby wystawila Ci prawidlową diagnozę
    i w ogóle wybierzcie się razem do
    odpowiedniego znachora na leczenie:)

    > Nie slonca mialem dosyc, bo dwa razy bylem
    > na Polinezji za kazdym razem po tygodniu.

    "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie przewozi
    sobie tylek dla przyjemnosci? Np. w Kanadzie ludzie pracuja i to
    porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie wypieprza z pracy,
    zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"

    :))

    > W sposob, w jaki atakujesz jednak ludzi widze,
    > ze nie tylko mialas za malo slonca i wielu innych
    > rzeczy, przez grzecznoasc nie wspomne jakich.

    :)

    Wacuś - Ty tak sobie tylko jaja robisz tym pisaniem,
    czy naprawdę wierzysz w to co piszesz??? :)
    Miej litość, bo zaczynam się czuć bardzo
    ważna i jeszcze mi to zaszkodzi zupelnie:)

    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • wacek_z_portu 12.05.08, 05:05
    > Drogi Wacusiu - odstaw już tę berbeluchę
    > bo zwidy i urojenia zaczynają Ci uszami
    > wyplywać...Poproś koleżankę_adriana,
    > aby wystawila Ci prawidlową diagnozę
    > i w ogóle wybierzcie się razem do
    > odpowiedniego znachora na leczenie:)

    Z tym leczeniem to raczej jak najbardziej tobie by sie przydalo.
    Moze wreszcie zaczelabys pisac po polsku na polskim blogu?
    A w ogole ten blog swiadczy o tym, ze wyzej srasz niz dupe masz.

    Ma sie zajoba na punkcie podrozowania i robienia zdjec? To zadna
    nowosc. Teraz kazda buraczana w Polsce ma podobne hobby. Lubia byc
    swiatowe te polskie dziewuchy. A jeszcze na dodatek udaja, jakie sa
    swiatowe...

    "hmm...what can I say - I like to be grumpy, don't mind smiling and
    most of all - love to travel, take photos and post them here:) Other
    than that I love wilderness and everything it has to offer,
    archaeology, skydiving, powered paragliding, playing guitar,
    cycling, books, movies, poetry and maybe, but only maybe a bit of
    cooking;)"


    Ile ty masz lat, 12?
    Moja corka, jak miala 12 lat pisala podobnie... pozniej jej to
    przeszlo i wydoroslala. A tobie zostalo?

    > "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie
    > przewozi sobie tylek dla przyjemnosci? Np. w Kanadzie ludzie
    > pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie
    > wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"

    Nie, jestem starym marynarzem, ktory, kiedy ty jeszcze sralas w
    majtki, kilkakrotnie oplynal kule ziemska. Dobrze wiem gdzie lubie
    odpoczywac - lubie na Polinezji. To zreszta najblizsze ciekawe
    wakacyjne miejsce z Vancouver.
    Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad 25
    lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na
    kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym
    luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy wyjezdza
    sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy. Tak trudno ci to
    zrozumiec?

    Zamiast pisac bezsensowne dziecinne bzdury po angielsku na polskiem
    blogu radze najpierw wydoroslec a pozniej zdobyc zawod, ktory
    pozwoli ci doszlusowac do przecietnej amerykanskiej, bo teraz zwykle
    rzeczy wydaja ci sie na miare milionerow.
  • Gość: Ja IP: *.range86-145.btcentralplus.com 12.05.08, 17:44
    Wacek z portu
    Przeczytaj czemu sluzy te forum , kto je zalozyl i dlaczego, dobrze?
    I dla CIBIE specjalnie informacja ktora powinienes wiedziec:jaka 1
    zasada tu obowiazuje? Otoz brak chamstwa i obrucania sie
    brudami.Wiec moze zmien forum na inne.Bardzo prosze uszanuj to.
  • wacek_z_portu 12.05.08, 22:39
    Szanowna pani borasca i jak tam pani siebie nazywa, ja tu nikogo
    niczym nie obrzucam, to raczej pani specjalnoscia jest obrazanie
    ludzi.
    Wiekszosc pani postow jest ,ze sie tak wyraza ponizej pasa.

    Kiedy jednak wychodzi pani delikatnie rzecz biorac na tzw. idiotke
    to wtedy odwraca pani kota ogonem i natychmiast oburza sie na innych
    i przypisuje im swoje cechy.

    Nechze pan wydorosleje, bo tylko wtedy mozna byc za siebie
    odpowiedzialnym.
  • borasca0107 13.05.08, 08:28
    wacek_z_portu napisał:

    > Szanowna pani borasca i jak tam pani siebie nazywa,

    :))))

    Szanowny Panie Wacku - widzi mnie Pan w każdym nowym nicku
    pojawiającym się w tym wątku? :))) Jak to się nazywa? Paranoja?
    Obsesja? :) Uroczyście oznajmiam, że jestem za leniwa na tworzenie
    nowych nicków, a poza tym nie mam powodów, aby pisać anonimowo, bo
    jestem na tyle próżna, że nie wstydzę się tego co piszę pod swoim
    wlasnym nickiem - kapito? :)

    > ja tu nikogo niczym nie obrzucam,

    Kali obrzucać - bardzo dobrze
    Kalego obrzucać - szczyt chamstwa...hmmmm :))

    > to raczej pani specjalnoscia jest obrazanie ludzi.

    :))))

    Ja się tylko zniżam do poziomu i stylu
    rozmówcy. Obrazilam? Milo mi:)
    Jednak korona z glowy mi nie spadnie,
    jeśli przeproszę uniżenie, co ninejszym czynię:)

    > Wiekszosc pani postow jest ,ze sie tak wyraza ponizej pasa.

    hmmm... Kali Kali Kali again? :)

    a może po prostu z tego samego wackowego nicka korzysta kilka osób?:)

    > Kiedy jednak wychodzi pani delikatnie rzecz biorac na tzw. idiotke

    Rany boskie! Jak ja to przeżyję!! :)

    > to wtedy odwraca pani kota ogonem i natychmiast
    > oburza sie na innych i przypisuje im swoje cechy.

    :)))))

    To się nazywa projekcja:)
    pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
    Panie Wacusiu - naprawdę zaczynam się martwić:))

    > Nechze pan wydorosleje, bo tylko
    > wtedy mozna byc za siebie odpowiedzialnym.

    Mam wydorośleć to znaczy pozwalać na swobodne wackowe
    obrzucanie wyzwiskami osób normalnie zadających pytania
    dotyczące np. emigracji, na forum specjalnie przeznaczonym
    do takich wlaśnie pytań?

    Po moim trupie :D

    Uważam tę jalową dyskusję za zakończoną:)

    Z serdecznymi wyrazami
    szczerego szacuneczku,
    Borasca0107 :)


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • borasca0107 13.05.08, 08:23
    wacek_z_portu napisał:

    > Z tym leczeniem to raczej jak najbardziej tobie by sie przydalo.
    > Moze wreszcie zaczelabys pisac po polsku na polskim blogu?
    > A w ogole ten blog swiadczy o tym, ze wyzej srasz niz dupe masz.

    hmmmm... na początku wydawalo mi się, że masz tylko parę klepek
    poluzowanych, ale teraz widzę, że najwyrazniej kilku Ci zupelnie
    brakuje:)

    > Ma sie zajoba na punkcie podrozowania i robienia zdjec? To zadna
    > nowosc. Teraz kazda buraczana w Polsce ma podobne hobby. Lubia byc
    > swiatowe te polskie dziewuchy. A jeszcze na dodatek udaja, jakie
    > sa swiatowe...

    hmmmmm... być i jednocześnie udawać?
    Tego nawet Einstein by nie wymyślil:)

    Z troską zastanawiam się, w którym momencie cegly
    spadly Ci na glowę i ile ich w sumie bylo:)))

    > pozniej jej to przeszlo i wydoroslala. A tobie zostalo?

    zostalo - przeżyjesz ten szok? :)

    > Nie, jestem starym marynarzem,

    hmmmm...to by tlumaczylo Twoje zdziczenie:)

    > ktory, kiedy ty jeszcze sralas w
    > majtki, kilkakrotnie oplynal kule ziemska.

    Podróże podobno ksztalcą, a Ty jakiś
    taki niezbyt do przodu, dlaczego?:))

    > Dobrze wiem gdzie lubie odpoczywac - lubie na Polinezji.

    a ja lubię Mońki - mogę?:)

    > To zreszta najblizsze ciekawe
    > wakacyjne miejsce z Vancouver.

    Tak nadajesz w kólko o tej Polinezji jakby to
    bylo jedyne miejsce, na które udalo Ci się
    wreszcie wydać oszczędności calego życia :)))
    Dużo w tym Vancouver takich światowców jak Ty? :)

    > Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad 25
    > lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic
    > na kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest
    > zadnym luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy
    > wyjezdza sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy.
    > Tak trudno ci to zrozumiec?

    :))))

    Mnie dosyć latwo to zrozumieć, zadziwia
    mnie jednak fakt, że sam sobie odpowiadasz
    z taką zaciętością na swoje wlasne 'milionerskie' klepanie:)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=79261657&a=79267621

    > Zamiast pisac bezsensowne dziecinne
    > bzdury po angielsku na polskiem blogu

    Przepraszam, że nieśmialo zapytam - a gdzie
    tam jest napisane, że to jest polski blog?:)
    Klopoty z angielskim? :)

    > radze najpierw wydoroslec a pozniej zdobyc zawod, ktory
    > pozwoli ci doszlusowac do przecietnej amerykanskiej,
    > bo teraz zwykle rzeczy wydaja ci sie na miare milionerow.

    mnie się wydają?? :))))))

    Powtórzę jeszcze raz, aby nie bylo wątpliwości,
    bo widzę, że z szanownym panem Wacusiem trzeba lopatologicznie:)))
    Te dwie kreseczki na początku, i dwie kreseczki na końcu to się
    nazywa cudzyslów, który w środku zawiera cytat - a cytat to zdanie
    wypowiedziane/napisane przez kogoś innego :D

    "Jestes milionerem, ktory nie potrzebuje pracowac a jedynie
    przewozi sobie tylek dla przyjemnosci? W Kanadzie ludzie
    pracuja i to porzadnie. Jak bedziesz sie tak przewozil to cie
    wypieprza z pracy, zreszta nie zarobisz nawet na takie wyjazdy"
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=79261657&a=79267621

    To nie ja uważam częste wyjazdy z Kanady do Polski za luksus
    dostępny tylko milionerom. Najwyrazniej to szanownego
    Wacusia_z_portu gryzą po oczach częste podróże innych.....więc jak
    to jest z tym doszlusowaniem do przeciętnej amerykańskiej? Ciągle
    szlusuje się i marzy?:) i dlatego szlag trafia na widok innych
    swobodnie podróżujących wte i wefte? :)))

    Wacuś - daj se siana i przestań się ośmieszać
    bo jeszcze ktoś pomyśli, że w tej Kanadzie
    to same takie wacki mieszkają;)



    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • basia_kasia 13.05.08, 18:39
    Z daleka widac, ze jestes z Polski. Jedna z tych, co to wszystko
    wie. Nawet po anglijsku pisze. Troche masz klopot z tym ze polska
    skladnie uzywasz w angielskiej ale najwazniejsze, ze sie popisujesz
    a inne polskie czubki mysla, ze jestes Angielka.
    Czy takze bywasz na forum cudzoziemcy w Polsce?
    Bo tam pelno takich jak ty troli, ktorzy udaja obcokrajowcow, pisza
    po angielsku z polska skladnia ha ha ha ha!

    Takiego tupetu i chamstwa jak ty dziewczyno, to dawno tu juz nie
    bylo.
    Ma racje wacek, ze wyzej srasz niz duper masz. A z jakiego to
    powodu? Bo to co piszesz i soba tu przedstawiasz to jest zupelne dno.

    Nie jestesmy warci twojej jasnieoswieconej uwagi,
    wiec po co tu wlazisz?

    Mieszkasz w Polsce i masz kompleks zagranicy. Chcialoby sie mieszkac
    gdzie indziej a nie moze sie???

    Skoncentruj sie lepiej na czyms co przyniesie ci wieksza korzysc niz
    chamskie obrazanie ludzi na necie. Bo jak widac wakacje na Polinezji
    to nieosiagalny dla ciebie wyjazd dla milionerow.
    Smieszna jestes.
    Acha, mozesz mi odpowiedziec po angielsku...ha ha ha ha ha.
    Tulko nie uzywaj polskiej skladni!
  • hank-punk 14.05.08, 14:20
    No z daleka to widac, ze ona jest naganiaczka tej polskiej firmy,
    ktora rekrutuje chetnych do wyjazdu do Kanady. Rekrutuje, chociaz
    jedyne co zrobi, to pomoze wypelnic papieery, bo i tak na to jaka
    bedzie decyzja kanadyjskiego urzedu emigracyjnego nie ma wplywu.
    Forse wyciagaja od ludzi tylko, od co.

    Borasca specjalnie w tym celu zalozyla forum "Kanada i jej
    mieszkancy" i jeszcze pare innych. Stara sie naganiac ludzi. No a
    chetnych nie ma wiec sie denerwuje baba i opierdziela ludzi, bo
    business slabo idzie.
  • soup.nazi 15.05.08, 07:15
    dude, idz sobie wyprac onuce...a nie zapomnij o berecie

    --
    Zalaczam przysiady,
  • borasca0107 20.05.08, 15:35
    soup.nazi napisał:

    > dude, idz sobie wyprac onuce...a nie zapomnij o berecie

    Zupka! Ty żyjesz! ;))

    no proszę, jak to się towarzysio
    rozproszylo w poplochu, na Twój widok ;))


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • soup.nazi 15.05.08, 07:14
    Moze daj jakies przyklady tej polskiej skladni po angielsku, bo z
    ciekawosci zajrzalem na jej blog i nie moge jej znalezc, zwlaszcza,
    ze blog sklada sie glownie z ilustracji i cytatow. Ale moze ja sie
    nie znam. Dawaj samples, ocenimy te skladnie kolektiwnie, zobaczymy,
    kto z nas jest lepszym rzeczoznawca.

    --
    Zalaczam przysiady,
  • kan_z_oz 15.05.08, 08:52
    soup.nazi napisał:

    > Moze daj jakies przyklady tej polskiej skladni po angielsku, bo z
    > ciekawosci zajrzalem na jej blog i nie moge jej znalezc,
    zwlaszcza,
    > ze blog sklada sie glownie z ilustracji i cytatow. Ale moze ja sie
    > nie znam. Dawaj samples, ocenimy te skladnie kolektiwnie,
    zobaczymy,
    > kto z nas jest lepszym rzeczoznawca.

    ODP:Heheheh - zmarszczyło Ci się Zupa czoło??? Niepotrzebnie.
    Wchodzę na ten wątek i mam ubaw po pachy...chyba z kilkoma jeszcze
    osobami???

    Dam Ci 'cycat' do analizy - weź na ten przykład;
    "Nature stretches forth to us the hand of friendship
    and bids us take delight in her beauty;
    but we fear her stillness and take refuge in the city
    and tumble one upon another as a flock of sheep
    before the prowling wolf."
    ~
    Kahlil Gibran
    w moim wolnym tłumaczemiu;
    "Nie wchodź baranie na trawnik - świeżo posiana trawa,
    Weź swoją tylną część ciała i zmykaj na ławkę - a najlepiej do
    domu...
    I nie wybałuszaj oczu, jako tak zagubiona owca,
    błąkająca pośród wśród innych 'normalnych' ludzi..."

    Kali

    Życzę przyjemnego wieczora.hihihihi

    Kan
  • Gość: misiek IP: *.abhsia.telus.net 17.05.08, 17:10
    Cyt. "Rzeczywiscie w Kanadzie sie pracuje a ja robie to juz to ponad
    25
    lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na
    kilka wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym
    luksusem w Ameryce ale codzienna praktyka - podczas zimy wyjezdza
    sie do cieplych krajow przynajmniej 2 razy." koniec cytatu.
    Vancouver !!! Zima ?!! I ty to piszesz po 25 latach tam ?
    Czys ty, dziecino, w ogole widziala zime ???
    Obsmialem sie jak norka.
  • Gość: bis IP: *.abhsia.telus.net 17.05.08, 18:21
    "lat i wyobraz sobie mam wyjatkowy luz pracy, moge sobie pozwolic na kilka
    wyjazdow rocznie w dowolne miejsce. Co w koncu nie jest zadnym luksusem w
    Ameryce ale codzienna praktyka"

    Nie bardzo rozumiem skad ten facet sobie wzial "codzienna praktyke" wyjazdow z
    Vancouver (2 x w roku ?!?!) do cieplych krajow?
    Koszty utrzymania w tym miescie sa ekstremalnie wysokie, zarobki niskie a oferty
    biur turystycznych znacznie drozsze niz w innych miejscach Kanady. Regulacje
    dotyczace urlopow niekorzystne dla pracownikow.
    Byc moze takie wyjazdy to normalka na wschodzie USA ale napewno nie na zachodzie
    Kanady.

  • Gość: mr_east IP: 207.134.86.* 17.05.08, 20:00
    Znajdz sobie dobra prace, wtedy nie bedziesz sie dziwil, ze inni
    wyjezdzaja, ani narzekal na oferty biur turystycznych itd.

    Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle i tez jedza na
    niezle wakacje. To, ze ty nie wyjezdziasz, nie oznacza, ze innitego
    nie robia.

    A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.
  • ratpole 17.05.08, 21:20
    Gość portalu: mr_east napisał(a):

    > A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.

    Ratpole kretynie jest jeden i niepowtarzalny.
    A ty kim jestes multinickowa miągwo?

    --
    AZOR AMOR PARTIA, SUPREME SEX DURALEX
  • andrew-01 18.05.08, 07:09
    Gość portalu: mr_east napisał(a):

    > Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle

    ____________________________________________________________


    Rich and famous , van cover luxury dwelling .
  • borasca0107 20.05.08, 16:10
    andrew-01 napisał:

    > Gość portalu: mr_east napisał(a):
    >
    > > Mam znajomych w Vancover, powodzi im sie niezle
    >
    > ____________________________________________________________
    >
    >
    > Rich and famous , van cover luxury dwelling .

    :)))))))))



    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • borasca0107 20.05.08, 16:05
    Gość portalu: mr_east napisał(a):

    > A tak w ogole, to uwazam, ze ta borasca, to ratpole i zoupa nazi.

    :)))))

    Panie_Wschodzie - uprzejmie zwracam uwagę,
    że w tym wątku należy obrzucać mnie błotem,
    a nie kiziać miziać niezaslużonymi komplementami:)))


    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • borasca0107 20.05.08, 16:01
    kan_z_oz napisała:

    > Kahlil Gibran
    > w moim wolnym tłumaczemiu;
    > "Nie wchodź baranie na trawnik - świeżo posiana trawa,
    > Weź swoją tylną część ciała i zmykaj na ławkę - a najlepiej do
    > domu...I nie wybałuszaj oczu, jako tak zagubiona owca,
    > błąkająca pośród wśród innych 'normalnych' ludzi..."
    >
    > Kali

    hehehehe ... lepiej bym tego nie ujęla;))))

    > Życzę przyjemnego wieczora.hihihihi

    i nawzajem;)))



    --
    www.borasca0107.blogspot.com
  • Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.08, 06:33
    Nie, za to zmarszczyla mi sie doopa z zadumy nad tym jak
    niezniszczalne jest polactwo, nawet australijskie slonce go nie
    wypali przez lata. Szukalem tej polskiej skladni po angielsku, dosyc
    pobieznie i niechlujnie, przyznam. Cytaty swiadomie opuszczalem, bo
    co mnie w koncu obchodzi kogo ona cytuje i dlaczego? Nie mialem
    wnikac jakie robi bledy ten cytowany, tylko jakie robi ona. Jasniej
    jeszcze czy lopata? Nie interesuje mnie z kogo ona cytuje i
    dlaczego, bo i dlaczego by mialo? Dla mnie moze sobie cytowac
    przewodniczacego Mao z maaej czerwonej ksiazeczki. W jej wlasnych
    tekstach nie znalazlem moze je przeoczylem, dawaj analizujemy. Nie
    wiem dlaczego cytowala tego tam, Khalila Gibrana, czy jak mu tam.
    Nawet nie czytalem, bo po pierwsze widzialem cudzyslowy, po drugie
    to po pierwsze juz wystarczy, po trzecie poezja sie brzydze, po
    czwarte Khalilem Gabranem tez. No i co, twoja racja dalej twojsza
    niz moja? Dawaj te JEJ skladnie do analizy, posmiejemy sie razem - z
    polaczkow, ktorzy chca sie uczepic za wszelka cene.
  • borasca0107 20.05.08, 15:56
    soup.nazi napisał:

    > Ale moze ja sie nie znam.

    no pewnie, że się nie znasz ;))

    Przecież każdy mundry tu widzi, że pod fotkami,
    te dwie kreseczki na początku tekstu i dwie
    kreseczki na końcu tekstu to tak tylko
    do ozdoby....a sam tekst pomiędzy ozdobnikami,
    to moje własne wypociny... a podpisy pod nimi
    to też ja, tylko za każdym razem pod innym nickiem;)))

    Ciągle jednak czekam cierpliwie, aż mi kuleRZanka
    poprawi tę polską skladnię i wyprowadzi mnie na
    prostą ortograficzno-gramatyczną, abym wstydu nie
    robila sobie, tudzież paranoi nie hodowala w innych;))

    --
    www.borasca0107.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka