pozwole sobie wtracic sie do dyskusji. ja wlasnie mieszkam na emigracji w
szwecji i widza zycie przecietnego ekigranta z polski zupelnie inaczej. moze to
jakas inna szwecja ktora znam? ja tez mam wrazenie, ze to nie jest opis
emigranta a jedynie tymczasowego pracownika, by zostac emigrantem trzeba odciac
pepowine i nie trzymac sie kiecki "matki polski". trzba troche wejsc glebiej...
pewnie trudno zostac emigrantem gdy jedyna motywacja sa zarobki...mieszkanie na
obczyznie to cos wiecej... latwo powiedziec, ze spotyka sie ludzi na przystanku,
ktorzy pewnie maja w wiekszosci depresje... a poznales ktoregos z nich? a moze
zwrocieles uwage na miny polakow z samego rana w autobusach? naprawde sa
usmiechniete radosniesze? ja sama rano mam mine jak zdeptany kaczor he he ale
czy to o czyms swiadczy? pewnie o tym, ze nie lubie wstawac rano...
ach moglabym tak pisac godzinami ale moge krotko powiedziec, ze przy odrobinie
staran, dobrej woli i optymizmu mozna w szwecji byc naprawde szczesliwym ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.