Bywa i tak czasami, ze podswiadomie utrwala sie wlasna samotnosc,
odrzuca pod byle pretekstem znajomosci, prowokuje w domu konflikty,
sieje niepokoj, nazywa spokoj nuda, cierpliwosc pasywnoscia,
opanowanie biernoscia, rozsadek oziebloscia albo doswiadczenie
przemadrzaloscia a wszystko po to, by moc pozniej powiedziec sobie,
ze musi sie siegnac potajemnie po butelke alkoholu i to wcale nie
najslabszego. A potem wyskrobac tutaj jacy to partnerzy sa nudni,
pasywni, bierni, oziebli czy przemadrzali, przemilczawszy naturalnie
fakt, ze ma sie poltora promila we krwi, aby znalesc potwierdzenie.
I tak zamienia sie skutek w przyczyne i rujnuje kazde szczescie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.