Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy zamykają się w gettach?

13.04.09, 22:49
Dlaczego Polacy zagranicą obcują wyłącznie z przedstawicielami własnej
narodowości? Czy naprawdę nie potraficie się chociaż troszeczkę zintegrować z
lokalną społecznością? Studiuję teraz w Londynie i nie zamykam się (tak jak
90% emigracji) w grupie Polaków. Właściwie, to oprócz kilku ludzi to w
większości obcuję z Anglikami oraz innymi nacjami. Nie wiem dlaczego, ale np.
Czesi bardzo chętnie kumplują się z innymi i stają się tzw. częścią
społeczności. Na pewno jest to spowodowane tym, że Polaków jest w Anglii o
wiele więcej, no ale jednak... Poza tym uważam, że o wiele więcej łączy mnie z
ludźmi którzy mają podobno zainteresowania co ja, jakoś nie odczuwam ogromnej
chęci obcowania z Wieśkiem z budowy, tylko dlatego że dzielimy to samo
obywatelstwo. Kiedyś myślałem, że to dotyka tylko ludzi z niższym
wykształceniem ("taniej siły roboczej"), którzy nie umieją wystarczająco
języka albo mają jakieś uprzedzenia, ale również studenci zamykają się w
polskich "gettach". Nie chce, żeby ktoś mnie źle zrozumiał, sam spędzam dużo
czasu wśród Polaków i nie wstydzę się tego. Jestem dumny, że jestem Polakiem.
Tylko widzę też potrzebę dostosowania się jakoś do społeczeństwa, nie chcę i
nie ograniczam się do obcowania tylko i wyłącznie z Polakami. Trochę mi nawet
wstyd za rodaków, bo z tego powodu jesteśmy widziani jak jacyś murzyni, co ani
be ani me tylko na zmywak i pieniążki do Polski przesyłać...Co nie jest złe,
tylko występuje to w większości emigrantów, nie tylko zwykłych "roboli". Boimy
się dostosować?
Edytor zaawansowany
  • starkson 13.04.09, 22:53
    Chciałbym dodać, że szanuję ludzi pracujących fizycznie (choćby na "zmywaku") i
    sam tak przez pewien czas pracowałem. Chodzi mi o to, że Anglicy tak nas widzą,
    jak zwykłych roboli co tylko na budowie robią i chleją wódę co piątek...głównie
    dlatego że w ogóle się nie integrujemy.
  • ratpole 13.04.09, 23:53
    I co on na to?

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • maria_antonieta 14.04.09, 09:34

    Proponuje ten watek przeniesc na forum "Spoleczenstwo",
    badz "Psychologia". Jak mozna bylo sie przekonac,
    bywalcy "Emigracji" raczej tego nie podchwyca, no bo przecie
    wlasnego zywota krytykowac nie beda ;)
  • gadajaca-glowa 15.04.09, 04:30
    > bywalcy "Emigracji" raczej tego nie podchwyca, no bo przecie
    > wlasnego zywota krytykowac nie beda ;)

    O sobie mowisz???
    Od prawie 30 lat mieszkam w US i widzialem juz rozne emigracje.

    Powojenna, po II wojnie swiatowej, prosta, ciezko pracujaca i
    wyjatkowo uczciwa. Trzymala sie razem, razem chodzila do kosciola i
    tworzyla raczej nie getto ale community. Wiekszosc wychowala i
    wyksztalcila dzieci na porzadnych, dobrze zarabiajacych ludzi.

    Solidarnosciowa, 25% tej emigracji posiadala dyplomy uniwersyteckie.
    Byl to evenement w skali swiatowej emigracji. Dla przykladu wielka
    emigracja wloska w latach 50-60 tylko w 15% umiala czytac i pisac!

    Ta emigracja lat 80-tych znala jezyki juz wczesniej, miala zawod i
    wielu wypadkach nawet dosc powazne osiagniecia zawodowe. W
    wiekszosci nic nie przepadlo a ludzie doszli do tego do czego
    chcieli. Poniewaz znali jezyki bardzo szybko sie aklimatyzowali.
    Znam kilku inzynierow zonatych z Amerykankami i dwoch lekarzy,
    ktorzy takze zalozyli rodziny z nie-Polakami. Zaden z moich
    znajomych Polakow nie mieszka w gettcie i ma szeroki wachlarza
    znajomych roznych narodowosci. A niedouczone przyglupki i buraki
    znajda sie wszedzie, Polacy to taki narod niestety.
    Zdecydowanie jednak emigracja lat 80-tych to byla smietana polska, o
    zadnych polskich gettach nie bylo mowy i to od poczatku.

    I ta ostatnia emigracja zarobkowa, po prostu polscy gastarbeiterzy
    ery polskiego komunistycznego kapitalizmu, ktorym sie wydaje, ze
    poniewaz dzieci ruskich politrukow obsiadly polska poityke i
    oglosily kapitalizm wiec Polacy raptem stali sie europejscy, madrzy
    i wszystkowiedzacy.

    Niestety ten mlody czlowiek, ktory studiuje w Anglii nic nie rozumie.
    Nie istnieje jedna polska emigracja. Poniewaz nie zna swiata i
    nigdzie poza UK nie byl wydaje mu sie, ze jest pepkiem swiata i
    emigracja to wlasnie to, co on oglada. Ta do ktorej on nalezy jest
    niewatpliwie najgorsza, jaka moze byc. To esencja tego, jaki jest
    obenie polski narod. A jest zdemoralizowany, zdegenerowany i po
    prostu glupi... nawet jezeli studiuje poza Polska.

    Tak to jest jak sie ktos wypowiada, malo wiedzac o swiecie.
    Wychodzi sie wtedy na ograniczonego, nadetego idiote.
  • tomek854 20.04.09, 01:37
    Niestety, ale Ty za to potwierdzasz zdanie nowej emigracji o starej emigracji -
    nadęci wszystkowiedzący którzy lekceważąco traktują nowe pokolenie emigracji.

    30 lat temu nie było tak łatwo zamknąć się w Polskim gettcie jak dzisiaj jest to
    w UK bo po prostu Polaków było o wiele mniej.

    Dzisiaj możesz sobie żyć nie otwierając gęby po angielsku - pracujesz z
    Polakami, firmowy bus odwozi Cię na osiedle, po drodze wpadasz do polskiego
    sklepu, siadasz przed cyfrowym polsatem popijając polskie piwko i zajadając
    schabowego i oglądasz polską telewizję, w przerwach gadając sobie na skype z
    kolesiami z podwórka.

    A potem tacy narzekają "ale głupi ci Szkoci" nigdy z żadnym nie rozmawiając.

    Jest duża liczba takich ludzi, ale myślę, że 90% to jest gruuuubo przesadzony
    szacunek.

    Niemniej odpowiedź jest prosta: pierwszy i podstawowy powód to brak znajomości
    języka.
    --
    Orysiowa Pisanina
  • ratpole 20.04.09, 02:40
    tomek854 napisał:

    > Niestety, ale Ty za to potwierdzasz zdanie nowej emigracji o starej emigracji -
    > nadęci wszystkowiedzący którzy lekceważąco traktują nowe pokolenie emigracji.

    A przeciez wiadomo jak powinno byc!
    Stara emigracja powinna byc skromna, ciemna i z rozdziawiona geba obserwowac
    mloda emigracje, ktora nawet po polsku ani dobrze pisze ani mowi.
    Stara emigracja powinna nowej okazywac nalezny szacunek jak to w zwyczaju ma
    okazywac stare wojsko nowym poborowym wchodzacym do koszar.
    Prawda ziomalu?
    I jak was tu smrody z nadetym ego traktowac jak partnerow?

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • tomek854 20.04.09, 03:20
    Kolejny, tym razem wyzywający od smrodów ;-)

    > Stara emigracja powinna byc skromna, ciemna i z rozdziawiona geba obserwowac
    > mloda emigracje, ktora nawet po polsku ani dobrze pisze ani mowi.

    Jaki jest cel napisania tego co właśnie zacytowałem?

    > Stara emigracja powinna nowej okazywac nalezny szacunek jak to w zwyczaju ma
    > okazywac stare wojsko nowym poborowym wchodzacym do koszar.

    To już bardziej jestem w stanie rozumieć. Pominąwszy ironię mamy jasne
    przesłanie: w wojsku też jest fala i dziady dosrywają kotom jak mogą. I to są
    Wasze zasady moralne stara emigracjo?

    > Prawda ziomalu?

    Ziomalu? :-) Jak szukasz jakiejś specjalnej formy, to możesz do mnie mówić
    "Panie Tomaszu" tak jak to jest przyjęte, zapewne, również wśród kulturalnych
    ludzi którzy wyjechali z Polski dawniej. Ja jednak wolę formę "ty" jako ogólnie
    przyjętą w Internecie.

    > I jak was tu smrody z nadetym ego traktowac jak partnerow?

    Jeśli to jest takie partnerstwo jakie właśnie zaprezentowałeś, to ja dziękuję,
    postoję.

    A teraz na poważnie, bo może kulturalni ludzie też to czytają:

    Droga "Stara Emigracjo"!Jest takie mądre przysłowie (polskie, może już
    zapomnieliście): Zapomniał wół jak cielęciem był.

    Przecież nikt z was nie przyjechał do nowego kraju w pełni zintegrowany z
    lokalną społecznością i kulturą. Każdy miał ze sobą mniejszą czy większą
    walizkę, jakiś pomysł na życie i kilka kontaktów.

    Nie możecie, nie macie prawa oczekiwać od nowych że przyjadą i będą od razu
    wieść życie na takim poziomie, jakie wy macie po 30 czy iluś latach. Nie chcecie
    pomagać - ok. Siedźcie sobie (teraz się opieram na przykładzie mojego miasta) w
    swoich klubach polskich kreując się na jedyne ośrodki polskości całkowicie
    lekceważąc potrzeby nowej polskiej społeczności, która zamiast kolejnego
    wieczoru wspominek kombatanckich w sali kominkowej w stylu "Cepelia oddział
    Zakopane" chciałaby np. spotkania z jakimś współczesnym pisarzem czy koncertu
    muzycznego.

    Nastawienie, dla większości w większosci młodych ludzi którzy wyemigrowali w
    ostatnich latach krzywdzące, jakie można zaobserwować nie tylko na tym forum
    czyli "ta nowa hołota, co się z Polski zjechała i nawet dwóch zdań nie umie
    sklecić" niczemu nie służy.

    Możnaby współpracować - stara emigracja ma niezwykły bagaż doświadczeń, którym
    mogłaby podzielić się z nowymi aby ułatwić im odnalezienie się w nowej
    rzeczywistości. Z kolei przybyła obecnie na wyspy (bo na tym doświadczeniu, jako
    na własnym, się opieram) młodzież może przynieść nieco świeżego powiewu do nieco
    zatęchłej atmosfery polonijnej. Wszyscy mogą na tym skorzystać.

    Ale jest jak jest - "starzy" traktują "młodych" tak, jak to widać na powyższym
    przykładzie, na co młodzi odpowiadają swoim "niech se stare dziadki siedzą w
    klubie kombatanta czy innym towarzystwie wzajemnej adoracji a my sobie robimy
    swoje nie oglądając się na nich". I tak sobie wszyscy żyją jedni obok drugich,
    kaźda grupa uważa się za jedyną słuszną reprezentację "prawdziwej" Polonii i do
    niczego to nie prowadzi.

    Ani podejście 'z rozdziawioną gębną obserwować młodą emigrację', ani
    oczekiwanie, że młodzież przyjdzie na kolanach w darze niosąc kamień z Jeleniej
    Góry po którym chodził wszyscy wiemy kto, na pewno w tym nie pomoże.

    Jako dziennikarz lokalnej społeczności próbowałem w jakiś sposób wciągnąć starą
    emigrację w życie kulturalne nowych. Mimo wielu prób nie udało mi się nawet
    zrobić najprostszego wywiadu i w końcu poradnik "jak odnaleźć się w nowym kraju"
    zaoferował się pisać Brytyjczyk żyjący na emigracji w Polsce z zażenowaniem
    obserwujący na redakcyjnym forum nasze działania. Powszechne nastawienie "co
    będę z gó...arzem gadać" i "co oni tam mogą być za dziennikarze".

    Po prostu: zero kredytu zaufania, totalne uprzedzenie oraz zamknięcie się na
    jakiekolwiek kontakty z "tą nową hołotą".

    Czemu to ma służyć?


    --
    Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
    W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
    Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
    A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
  • ratpole 20.04.09, 06:10
    tomek854 napisał:

    > I to są Wasze zasady moralne stara emigracjo?

    Opowiedz nam najpierw o zasadach moralnych mlodej emigracji. Obsmialem sie jak
    nutria

    > Droga "Stara Emigracjo"!Jest takie mądre przysłowie (polskie, może już
    > zapomnieliście): Zapomniał wół jak cielęciem był.

    Ja tam pamietam. Czy to znaczy, ze na gwizdniecie jakiegos 20-latka mam sie
    znowu poczuc 20-letnim cieleciem, bo inaczej on sie moze obrazic i rozplakac
    albo mnie skopac?
    A moze wykorzystujac swoje doswiadczenie starego wolu, znajomosci na ktore
    pracowalem jak wol podsunac to wszystko pod nos jakiegos szczyla z ogolonym
    lbem, bo on co prawda mlody, glupi ale bardzo "chcacy" no i przeciez Polak,
    rodak! Jak mu juz to dasz to nawet nie podziekuje, bo niby gdzie sie mial
    nauczyc wdziecznosci, a po chwili wyslizga cie uzywajac wiedzy, ktora od ciebie
    wyplakal hehehe

    > Przecież nikt z was nie przyjechał do nowego kraju w pełni zintegrowany z
    > lokalną społecznością i kulturą. Każdy miał ze sobą mniejszą czy większą
    > walizkę, jakiś pomysł na życie i kilka kontaktów.

    No i co z tego? Wy przechodzicie ta sama droge. Dlaczego chcecie isc na skroty?
    (ktorych nie ma)

    > całkowicie lekceważąc potrzeby nowej polskiej społeczności

    Te, ziomal. Ostatnio modne jest u was okreslenie "postawa roszczeniowa". Napij
    ty sie dziecko zimnej wody i przestan pieprzyc glodne kawalki z trybuny zjazdowej

    > która zamiast kolejnego wieczoru wspominek kombatanckich w sali kominkowej w
    stylu "Cepelia oddział Zakopane" chciałaby np. spotkania z jakimś współczesnym
    pisarzem czy koncertu muzycznego.

    Chcialaby? To niech se zrobi hehehe Moze mam ci dac kase na bilet wstepu na "Ich
    truje"? Ty jestes ziomal bezczelny troll, ot co hehehe

    > czyli "ta nowa hołota, co się z Polski zjechała i nawet dwóch zdań nie umie
    sklecić" niczemu nie służy.

    Jak to nie sluzy? Sluzy nazwaniu rzeczy po imieniu przeciez hehehe

    > Możnaby współpracować - stara emigracja ma niezwykły bagaż doświadczeń, którym
    > mogłaby podzielić się z nowymi aby ułatwić im odnalezienie się w nowej
    > rzeczywistości. Z kolei przybyła obecnie na wyspy (bo na tym doświadczeniu, jak
    > o
    > na własnym, się opieram) młodzież może przynieść nieco świeżego powiewu do niec
    > o
    > zatęchłej atmosfery polonijnej. Wszyscy mogą na tym skorzystać.

    Stara Polonia jest juz za stara, zeby nauczyc sie kradziezy, mordobicia,
    chlania, gwalcenia i oszustwa. Tak, ze chyba jednak nic nie skorzysta hehehe

    > "niech se stare dziadki siedzą w klubie kombatanta czy innym towarzystwie
    wzajemnej adoracji a my sobie robimy
    > swoje nie oglądając się na nich".

    I co takiego konkretnie robicie? Budujecie sobie Mlode Getto? hehehe

    > I tak sobie wszyscy żyją jedni obok drugich, kaźda grupa uważa się za jedyną
    słuszną reprezentację "prawdziwej" Polonii i do niczego to nie prowadzi.

    A mialoby do czego, przepraszam, prowadzic? hehehe

    > Jako dziennikarz lokalnej społeczności

    Samozwanczy czy namaszczony? hehehe

    > Czemu to ma służyć?

    Zaryzykuje.... swietemu spokojowi? hehehe

    Dam ci rade, bo lubie Mloda Prawdziwa Polonie...
    Wez sie synu do roboty i mysl o sobie. Porzuc mrzonki, ze bedziesz sie lekko
    slizgal na czyichs plecach jako samozwanczy siennikarz. Nie masz ani talentu,
    ani rozumu, ani sprzyjajacych okolicznosci. Wszyscy "polonijni dziennikarze"
    koncza jako styrani zyciem alkoholicy, a w najlepszym przypadku scigani za dlugi
    naciagacze jak wasz minister sprawiedliwosci hehehe

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • tomek854 20.04.09, 19:37
    > Opowiedz nam najpierw o zasadach moralnych mlodej emigracji. Obsmialem sie jak
    > nutria

    Średnie zasady moralne młodej emigracji nie odbiegają zwykle od zasad moralnych
    przedziału wiekowego w którym dany delikwent się znajduje. Myślę jednak, ze jest
    pewne skrzywienie w porównaniu do średniej krajowej dotyczące, że tak to nazwę,
    ujednolicania Polaka z Katolikiem.

    > Ja tam pamietam. Czy to znaczy, ze na gwizdniecie jakiegos 20-latka mam sie
    > znowu poczuc 20-letnim cieleciem, bo inaczej on sie moze obrazic i rozplakac
    > albo mnie skopac?

    No coż, każdy mierzy swoją miarą. Może u Ciebie się gwiżdże i kopie ludzi...

    > A moze wykorzystujac swoje doswiadczenie starego wolu, znajomosci na ktore
    > pracowalem jak wol podsunac to wszystko pod nos jakiegos szczyla z ogolonym
    > lbem, bo on co prawda mlody, glupi ale bardzo "chcacy" no i przeciez Polak,
    > rodak! Jak mu juz to dasz to nawet nie podziekuje, bo niby gdzie sie mial
    > nauczyc wdziecznosci, a po chwili wyslizga cie uzywajac wiedzy, ktora od ciebie
    > wyplakal hehehe

    Dla Ciebie jedyna forma pomocy to podsunąć nowemu wszystko gotowe?

    > No i co z tego? Wy przechodzicie ta sama droge. Dlaczego chcecie isc na skroty?
    > (ktorych nie ma)

    Wcale nie potrzebujemy iść na skróty, ale miłoby było, żeby ci, co już są na
    górze jeżeli nie chcą pomagać to żeby przynajmniej nie sikali na tych, co
    dopiero się wdrapują.

    > Te, ziomal.

    Spadaj, fajansie (kulturalnie nie zrozumiałeś, może w Twoim języku będzie jaśniej).

    > Ostatnio modne jest u was okreslenie "postawa roszczeniowa".

    U was to znaczy u kogo?

    Napij
    > ty sie dziecko zimnej wody i przestan pieprzyc glodne kawalki z trybuny zjazdow
    > ej

    Ech dziadku, ale to nie mi tutaj ochłodzenia potrzeba :-)

    > Chcialaby? To niech se zrobi hehehe Moze mam ci dac kase na bilet wstepu na "Ic
    > h
    > truje"? Ty jestes ziomal bezczelny troll, ot co hehehe

    I sobie robi. Z przykładu mojego miasta: zorganizowano duży festiwal kultury
    polskiej (bynajmniej nie ich troje). Klub Polonijny palcem nie kiwnął. Ale do
    konsula po dotacje to są pierwsi.

    > Ty jestes ziomal bezczelny troll, ot co hehehe

    Jeżeli ja jestem troll, to ciekawe kto Ty jesteś :-)

    > Stara Polonia jest juz za stara, zeby nauczyc sie kradziezy, mordobicia,
    > chlania, gwalcenia i oszustwa. Tak, ze chyba jednak nic nie skorzysta hehehe

    Za to jak widzę w szkalowaniu, wrzucaniu wszystkich do jednego worka i siedzeniu
    z wielkim samozadowoleniem
    Tych-co-wszystko-wiedzą-najlepiej-i-patrzą-z-góry-na-hołotę jesteście świetni
    (przynajmniej Ty).

    > I co takiego konkretnie robicie? Budujecie sobie Mlode Getto? hehehe

    Nie, dziękujemy. Nie będziemy kopiować błędów poprzedników. Bo w polskim gettcie
    jad nie znajduje ujścia i potem można skończyć tak jak Ty.

    > A mialoby do czego, przepraszam, prowadzic? hehehe

    Choćby do tego, że jeżeli miasto szuka kontaktów z polonią nie staje w
    konieczności wyboru: rozmawiać z elitą, która ma znajomości, konsulat po swojej
    stronie i instytucje istniejące od II wojny światowej czy z tymi, których Ci
    pierwsi uważają za hołotę, gwałcicieli i złodziei, ale tak się dziwnie składa,
    że to ci nowi coś robią.

    > Samozwanczy czy namaszczony? hehehe

    A to trzeba namaszczenia żeby w gazecie pracować? Może Twojego?

    > Wez sie synu do roboty i mysl o sobie. Porzuc mrzonki, ze bedziesz sie lekko
    > slizgal na czyichs plecach jako samozwanczy siennikarz.

    Jak już napisałem - każdy mierzy swoją miarą. Ty żeś się doślizgał na czyichś
    plecach? Bo ja sobie sam buduję swoje życie...

    Nie masz ani talentu,
    > ani rozumu, ani sprzyjajacych okolicznosci.

    Muszę szybko powiedzieć naczelnej żeby mnie wyrzuciła i przestała płacić, bo
    stara emigracja tak mówi :-) Myślisz, że powinienem oddać także wszystko co
    zarobiłem na pisaniu jeszcze w Polsce? :) A przeprosiny ustne wystarczą?

    Wszyscy "polonijni dziennikarze"
    > koncza jako styrani zyciem alkoholicy

    To jest kolejna sprawdzona informacja, zaraz po tym, że każdy jeden
    przedstawiciel nowej fali emigracji to ogolony na łyso złodziej i gwałciciel :-)

    , a w najlepszym przypadku scigani za dlug
    > i
    > naciagacze jak wasz minister sprawiedliwosci hehehe

    O przepraszam. Ten minister sprawiedliwości, to akurat jest Wasz ;-)






    --
    Nie masz jeszcze pomysłu na swój 1 % podatku?

    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
  • ratpole 20.04.09, 19:50
    Nie chce mi sie z toba gadac.
    Nie jestes zadnym partnerem do powaznej dyskusji, poniewaz, i tu cytuje:
    "całkowicie lekcewazysz potrzeby starej polskiej społeczności" Buahahaha
    A ja teraz znowu pobiegne do najblizszego klubu kombatanta gdzie jest mala
    kapliczka, w ktorej pomodle sie w podziece za duza odleglosc dzielaca mnie od
    Europy i nowej polskiej "emigracji" hehehe

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • tomek854 20.04.09, 23:28
    no, do dyskusji w Twoim stylu na pewno nie jestem partnerem. Właśnie wpadłem
    napisać, że Tobie podziękuję ;-)
    --
    Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
    W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
    Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
    A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
  • ratpole 20.04.09, 23:46
    tomek854 napisał:

    Sadzac po sygnaturce pobierales nauki u znanego lemologa L. J.
    Krawczyka-Kellera, PhD
    A teraz idz sie integrowac z Anglikami w remizo-dyskotece (stara Polonia-Nowa
    Polonia) tanczac na przemian "To my Polacy" i "Boze cos Polske" hehehe matolku
    bulwiaczy


    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • aleksandra11 07.08.09, 01:18
    o ja piernicze
    slow mi braknie
    nic dodac nic ujac- ratpole reprezentuje typowa obrzydliwa mentalnosc
    polaczka-emigranta
    zawistnego, przepelnionego zawiscia, plujacego jadem zgorzknialego trufla
    w zadek se pan mozesz wsadzic te wszystkie dyplomy i osiagniecia bos pan prostak
    i przyglup
    gwalcicieli i mordercow w "starej polonii" w usa bylo dokladnie tyle samo ile w
    tej nowej, polakow sie szserokim lukiem na zachodzie obchodzi od co najmniej 40
    lat, czyli od czasu kiedys pan wpieluszkach pomykal a renome robili nam ludzie z
    pokolenia panskich rodzicow
    sloma z butow i tyle
    zapluty jadem frustrat
  • ratpole 07.08.09, 01:49
    aleksandra11 napisała:

    > o ja piernicze
    > slow mi braknie
    > nic dodac nic ujac- ratpole reprezentuje typowa obrzydliwa mentalnosc
    > polaczka-emigranta
    > zawistnego, przepelnionego zawiscia, plujacego jadem zgorzknialego trufla
    > w zadek se pan mozesz wsadzic te wszystkie dyplomy i osiagniecia bos pan prosta
    > k
    > i przyglup
    > gwalcicieli i mordercow w "starej polonii" w usa bylo dokladnie tyle samo ile w
    > tej nowej, polakow sie szserokim lukiem na zachodzie obchodzi od co najmniej 40
    > lat, czyli od czasu kiedys pan wpieluszkach pomykal a renome robili nam ludzie
    > z
    > pokolenia panskich rodzicow
    > sloma z butow i tyle
    > zapluty jadem frustrat

    Olu, dziecino, zaplulas sobie t-shirta z bialym orlem na piersi. Wytrzyj buzie,
    skup sie, uspokoj gonitwe mysli i napisz jeszcze raz, tylko tak, zeby sie dalo
    zrozumiec.
    Czy ty tez oczekujesz od starej Polonii zwrocenia wlasciwej uwagi na wasze problemy?


    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • aleksandra11 08.08.09, 07:30
    Napisalam jasno i wyraznie co mialam napisac, jesli pan nadaal nie rozumiesz, to
    se ten przyslowiowy mlotek z panskiego posta wez i wstukaj se nim w glowe.
    Poczytalam tez inne panskie posty i w innych watkach i bylo tam znacznie gorzej.
    Nie, nie oczekuje od nikogo zwrocenia uwagi na moje problemy, ani ich
    rozwiazywania. I nie o tym pisal "dziennikarzyna". Takim ludziom jak on chodzi o
    co innego - o integracje srodowiska i ja to swietnie rozumiem.
    Podsumowywanie tych milionow, ktore w ciagu ostatnich lat wyjechaly z kraju jako
    gwalcicieli, mordercow i obwiesi to jakies nieporozumienie.
    W Wlk Brytanii robione byly badsnia na temat "wzrostu przestepczosci" w zwiazku
    z nowa fala migracji z europy wschodniej. Tzw "agenda" byla jasna. Wniosek byl
    nastepujacy - tak, przestepczosc wzrosla, bo jest coraz wiecej ludzi, ale
    statystycznie nie zmienilo sie nic.
    Ale owszem, z Polski wyjezdza pewna grupa ludzi, ktorzy poprzez wyjazd staraja
    sie uniknac wymiaru sprawiedliwosci, ale tak bylo od zawsze.
    I jeszcze na zakonczenie - szkoda mi pana szanownego, naprawde. Moze ma pan
    osiagniecia, sukcesy i dobra sytuacje, ale to przesiadywanie na forum i plucie
    jadem na prawo i lewo i dowartosciowywanie sie cudzym kosztem wskazywaloby na
    cos dokladnie odwrotnego.
  • ratpole 08.08.09, 16:22
    aleksandra11 napisała:

    > Napisalam jasno i wyraznie co mialam napisac, jesli pan nadaal nie rozumiesz,
    to se ten przyslowiowy mlotek z panskiego posta wez i wstukaj se nim w glowe.

    Pfuj, jaka agresywna niewiasta. Nie uchodzi, dobrodziko, naprawde.
    Jeszcze sobie pomysle, ze w realu tym mlotkiem rozbijasz szyby sklepow
    jubilerskich w towarzystwie lysych ziomali hehe

    > Poczytalam tez inne panskie posty i w innych watkach i bylo tam znacznie gorzej.

    Gorzej? Dla kogo lub komu?
    Co mnie to obchodzi, ze wam gorzej jak ktos wam prawde w oczy mowi?
    Pani zauwazy, ze ja sie o prace w Pani gazecie nie staram hehe

    > Nie, nie oczekuje od nikogo zwrocenia uwagi na moje problemy, ani ich
    rozwiazywania. I nie o tym pisal "dziennikarzyna". Takim ludziom jak on chodzi o
    co innego - o integracje srodowiska i ja to swietnie rozumiem.

    Wy, belkotniki oszolomiaste, faktycznie macie jakis talent do rozumienia sie
    nawzajem hehehe
    Ja, przyznam sie szczerze Szanownej Pani, za chooya nie rozumiem o co wam chodzi
    z tym przymusem integrowania sie, a rowniez jakimi sposobami chcecie ta
    integracje zrealizowac w praktyce, oraz dlaczego tubylcy musza sie jej poddac hehe

    > Podsumowywanie tych milionow, ktore w ciagu ostatnich lat wyjechaly z kraju
    jako gwalcicieli, mordercow i obwiesi to jakies nieporozumienie.

    Zara tam podsumowanie. Jest przeciez garstka normalnych, mieszczaca sie w
    granicach bledu statystycznego. Moze zyczy sobie Szanowna Pani podyskutowac do
    ilu procent zlodziei i meneli w danym spoleczenstwie uwazamy je za przecietne, a
    powyzej jakiego procentu w/wym. za nieprzecietne? hehe

    > W Wlk Brytanii robione byly badsnia na temat "wzrostu przestepczosci" w
    zwiazku z nowa fala migracji z europy wschodniej. Tzw "agenda" byla jasna.
    Wniosek byl nastepujacy - tak, przestepczosc wzrosla, bo jest coraz wiecej
    ludzi, ale statystycznie nie zmienilo sie nic.

    A to sie Angole musialy ucieszyc! hehehe

    > Ale owszem, z Polski wyjezdza pewna grupa ludzi, ktorzy poprzez wyjazd staraja
    sie uniknac wymiaru sprawiedliwosci, ale tak bylo od zawsze.

    A to co innego! Jak od zawsze, to zwracam honor buhahaha

    > I jeszcze na zakonczenie - szkoda mi pana szanownego, naprawde.

    Normalnie wzruszenie mnie przewrocilo na lewy bok hehe

    > Moze ma pan osiagniecia, sukcesy i dobra sytuacje, ale to przesiadywanie na
    forum i plucie jadem na prawo i lewo i dowartosciowywanie sie cudzym kosztem

    Przepraszam, a czyim kosztem Szanowna Pani sie dowartosciowuje? Czy aby nie
    moim? buhahahaha

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • pia.ed 20.04.09, 12:24

    W "polskim ghetto" mozna bylo sie zamknac takze 30 lat temu!
    Znam Polke, ktora wyszla za jugoslowianina.
    Nigdy nie nauczyla sie jezyka kraju w ktorym mieszka, tylko meza
    nauczyla jezyka polskiego!
    Kilka polskich kumoszek znalazla na polskiej mszy
    i byla zadowolona z zycia ...


    Czytalam wypowiedz innej Polki. Stwierdzila ze w kraju w ktorym
    mieszka (protestanckim)
    nie ma tradycji, bo nie swieca baranka!

    Ona od ponad 20 lat zyje we wlasnym polskim ghetto ktore sobie
    stworzyla z mezem Polakiem ...





  • mtt44 14.04.09, 14:25
    nie sadze ze to tylko polacy ,byc moze ze to ten sam jezyk a jak
    innego sie nie zna to ... niby latwiej ...ale po co emigrowac
    osobiscie znam takich co wyjechali z PL 20 lat temu ,ale jedyne co
    zmienili to addres i walute ....w glowach maja to samo .
    Jedynie co proponuje to trzymaj sie od takich z daleka
  • be.e 14.04.09, 20:14
    Zeby odniesc jako taki sukces na emigracji trzeba sie zintegrowac,
    inaczej jest sie bardzo samotnym. Ja sobie szukalam klas w ktorych
    nie bylo zadnych Polakow, po to tylko, zeby byc zmuszonym rozmawiac
    po angielsku, bo juz wtedy nie ma zmiluj sie. "Niesmialosc" jezykowa
    z czasem zanikala, bo wszyscy bylismy na jednakowych taczkach. A juz
    po paru "numerach" wykreconych przez swoistych rodakow ochota na
    getto zupelnie zanikla. Mam teraz przez to ciekawe, wielokulturowe
    zycie, jak mozna to tak nazwac. No, a jezyka polskiego i tak nie
    zapomnialam.
  • dzagreus 01.05.09, 14:33
    be.e napisała:
    A juz
    > po paru "numerach" wykreconych przez swoistych rodakow ochota na
    > getto zupelnie zanikla.

    Masz na myśli podkładanie kłód pod nogi? Dlaczego Chińczycy tego sobie nie robią?
  • be.e 01.05.09, 18:01
    Wiesz z moich obserwacji zadna nacja sobie tego nie robi, a sasiadow
    mam roznokulturowych. Mam na mysli wykorzystywanie, obgadywanie,
    zawisc, klamstwa, kradzieze i szczycenie sie ta obrotnoscia, wieczne
    fochy i obraze jak sie wreszcie powie dosc. Ostatnia miarka bylo
    zwyzywanie mnie od najgorszych przez ludzi, ktorych przyjelam pod
    dach jak sie przeprowadzali z Kanady za praca, ktora im pomoglam
    zdobyc. Wlacznie z probowaniem narobic mi dziadowstwa w moim biurze.
    Uslyszalam takie rzeczy, ze postanowilam tutaj reki Polakowi nie
    podac. Kazdej innej narodowosci tylko nie rodakowi. Nie mam zamiaru
    za pomoc czuc sie jak smiec, bo komus zawsze jest malo, czy zle. Ale
    wszystko sie kiedys wraca. Ja w swojej pracy dalej egzystuje, ich
    juz tutaj nie ma. Ale nauczke dostalam niezla. Nie wiem dlaczego my
    jako narod nie potrafimy sie cieszyc z cudzych sukcesow tylko
    patrzyc na to z zawiscia i checia zrobienia komus kolo tylka.
    Postawa roszczeniowa typu Ty powinienes mi dac, bo masz wiecej niz
    ja doprowadza mnie do konwulsji. A gdzie wtedy ludzie byli ja jak o
    bulce tyralam fizycznie, wieczorami sie uczac, zeby byc w tym
    miejscu, ktorym jestem teraz? Myslicie, ze wtedy zaofiarowali
    pomocna dlon? Nie zebym na to liczyla, bo na pomoc od strony rodaka
    juz dawno nie licze. Teraz tylko slysze ale Ci dobrze, bo masz taka
    fajna prace. No mam, bo sobie ja bardzo ciezko wypracowalam, a nie
    ze mi sie udalo ja zdobyc. Ale nic mieszkam sobie teraz wsrod
    obcokrajowcow i dosyc dobrze mi sie zyje. Dobrze, ze czlowiek sie
    uczy na bledach. Ale moze ktos inny ma inne doswiadczenia. Ja to
    tylko tak z autopsji pisze. Ja sobie zyje uczciwie, wysmiewana za
    to, ze place podatki i swojej postawy nie zmienie.
  • krupniok_pl 15.04.09, 19:14
    itp., itd.

    Sam się zintegruj z małpami małpiarni, he,he


    --
    Jak_zdobywano_raj: "Puszczają jakiś film. Nikt nie patrzy.
    Panie roznoszą słuchawki. Cena $2. Nikt nie bierze. Panie roznoszą jedzenie.
    Wszyscy biorą. Piwo do obiadu? Proszę bardzo, $2.
    Nikt nie bierze. Wielu ma własne zapasy. Obsługa samolotu anglojęzyczna."
    Jak_zdobywano_wizę "Do USA trafiał najgorszy element.
    O dziwo na ten dzień zawsze trzeźwy. Wybite zęby i blizny były dodatkowym atutem
    na amerykańską wizę."
  • krupniok_pl 15.04.09, 19:16
    Ci się zintegrowali i teraz mają deprechę po przymusowym powrocie:

    www.sfora.pl/USA-masowo-deportuje-legalnych-imigrantow-a5279



    --
    Jak_zdobywano_raj: "Puszczają jakiś film. Nikt nie patrzy.
    Panie roznoszą słuchawki. Cena $2. Nikt nie bierze. Panie roznoszą jedzenie.
    Wszyscy biorą. Piwo do obiadu? Proszę bardzo, $2.
    Nikt nie bierze. Wielu ma własne zapasy. Obsługa samolotu anglojęzyczna."
    Jak_zdobywano_wizę "Do USA trafiał najgorszy element.
    O dziwo na ten dzień zawsze trzeźwy. Wybite zęby i blizny były dodatkowym atutem
    na amerykańską wizę."
  • tow.mittal 16.04.09, 01:51
    Przyjaznie zawiera sie w szkolach, a niestety polska inteligencja
    konczyla inne szkoly niz angielska, stad nie moga sie spotkac. Nie
    istnieje tez taka ilosc alkoholu ktora pozwolilaby na skumplowanie
    sie polskiego inteligenta z cockneyem albo ockerem. Za duza przepasc.
  • ilonka45 27.04.09, 12:30
    Nie mozna wrzucac wszystkich do tego samego worka... Przyjaznie
    mozna zawierac w kazdym wieku, mam znajomych bardzo roznych nacjii,
    dlatego, ze mysla tak jak ja, a nie dlatego, ze sa Polakami lub maja
    tyle lat co ja.
  • ilonka45 27.04.09, 12:39
    Nie masz racjii, mieszkam w Bermondsey i mam wielu przyjaciol
    cockney, i moge sie nazwac polskim inteligentem, hihi, jaka przepasc?
  • tow.mittal 27.04.09, 23:29
    inteligent pracuje na dywaniku spolki gieldowej a nie lata ze scierka
  • bogo2 16.04.09, 17:49
    wiedza co robia, dlatego przetrwali przez tysiaclecia....
  • starucha_izergiel 19.04.09, 12:39
    Mów za siebie.
    Ja bym chętnie poznała jakiś sympatycznych Polaków, bo języka już powoli zapominam!
    Kiedy dzwonię do Polski mam czasem problemy z wysłowieniem się. Np wczoraj nie
    mogłam sobie przypomnieć jak jest po polsku bransoletka, w końcu zajrzałam do
    słownika. Mieszkam w Londynie, - znajomych Polaków mogłabym na palcach jednej
    ręki policzyć.
  • pia.ed 19.04.09, 15:34
    A co, nie wiesz gdzie spotkac Polakow? Tam gdzie przyjezdzaja
    autobusy z Polski!
    "Jezyka" sie nauczysz w nadmiarze ...
  • marguyu 19.04.09, 23:05
    Ciesze sie, bo wyglada na to, ze mam doskonala pamiec. Juz cwierc
    wieku minelo od czasu gdy wyjechalam, a jezyka wciaz nie
    zapomnialam. Owszem, ostatnio zdarzylo mi pomylic jezyki i mowic do
    Czechow po hiszpansku, ale tylko raz :) i tylko dlatego, ze polski i
    francuski sa moimi jezykami a czeski i hiszpanski jednak obcymi. No
    i wlasnie te obce mi sie pomieszaly :)

    --
    photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

    Ne restreins pas le champs du possible aux limites de ton
    imaginaire. [Anthony Bouchardon]
  • brunetka212 23.04.09, 14:50
    How are you ? Polacy rodacy jak milo ze znowu obrzucacie sie blotem na forum udowadnaiac sobie, kto jest lepszy od kogo i ile zna jezykow..
    To chyba nasza narodowa specjalnosc.....
    Jak dobrze ze nie musze juz dluzej mieszkac w tym kraju...
    Niech zyje EU
  • pia.ed 23.04.09, 16:37
    Niech zyje EU w ktorym nie potrzeba znac jezykow!



    brunetka212 napisała:
    > Niech zyje EU

  • ratpole 23.04.09, 19:20
    pia.ed napisała:

    > Niech zyje EU w ktorym nie potrzeba znac jezykow!

    A co? W polskim ghettcie trzeba znac jezyki? hehehe


    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • brunetka212 23.04.09, 19:50
    Milo kochani, ze sie pofatygowaliscie potwierdzic to co napisalam.
  • ratpole 23.04.09, 20:29
    brunetka212 napisała:

    > Milo kochani, ze sie pofatygowaliscie potwierdzic to co napisalam.

    Milo, ze sie pofatygowalas potwierdzic nasze potwierdzenie.
    A co mysmy takiego potwierdzili?

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • figus_us 24.04.09, 05:04
    > A co mysmy takiego potwierdzili?

    Jak to, ze polactwo nie lubi byc krytykowane, najmniejsza proba
    natychmiast napotyka fale polskiego koltuna, ktory chciaz glupi
    lubi, zeby prawic mu komplimenty, tak dla zasady. Wiadomo przeciez,
    ze Polki, to najpiekniesze kobiety na swiecie itd. Chociaz kazdy
    wie, ze tak naprawde uroda nie grzesza ale co tam...
  • brunetka212 24.04.09, 14:33
    figus_us napisał

    > Jak to, ze polactwo nie lubi byc krytykowane, najmniejsza proba
    > natychmiast napotyka fale polskiego koltuna, ktory chciaz glupi
    > lubi, zeby prawic mu komplimenty, tak dla zasady. Wiadomo przeciez,
    > ze Polki, to najpiekniesze kobiety na swiecie itd. Chociaz kazdy
    > wie, ze tak naprawde uroda nie grzesza ale co tam...


    Glupie,glupie panie i brzydkie a do tego w gettach siedza i jezykow nie znaja.Na
    szczescie maja konstruktywna krytyke na forach od kogos kto wie jak "polactwu"
    na wtykac.










  • figus_us 24.04.09, 04:57
    >Np wczoraj nie mogłam sobie przypomnieć jak jest po polsku
    >bransoletka, w końcu zajrzałam do słownika.

    Wiadomo, roznica miedzy wymowa jest tak znaczaca bracelet-
    brasoletka, ze trudno sobie przypomiec, he he he he he ale sie
    usmialem......


    Na twoim miejscu przebadalbym sie dokladnie na powazny zanik pamieci.
    Z doswiadczenia wiem, ze brak polskich slow, nawet tych najpostszych
    to dolegliwosc polskich analfabetow, ktorzy zadnego jezyka nie znaja
    ani polskiego ani innego.

    Moi sasiedzi, zydzi maja babcie urodzona w Lodzi w 1915 i
    poslugujaca sie piekna polszczyzna. Babcia ma daleko posunietego
    Alzheimer'a nie jest w stanie sklecic ani jegego porzadnego zdania
    ale zapytana po polsku odpowiada bez problemu.

  • pia.ed 24.04.09, 12:20

    Akurat to co zachodzi u ludzi z demencja lub Alzheimer'em
    jest typowe dla tych chorob!
    Najpierw zapomina sie jezyki wyuczone, a na dopiero na koniec jezyk
    dziecinstwa ...
    i to bez wzgledu na to czy jest sie analfabeta czy nie,
    wiec przyklad nie byl trafiony.




    figus_us napisał:
    > Moi sasiedzi, zydzi maja babcie urodzona w Lodzi w 1915 i
    > poslugujaca sie piekna polszczyzna. Babcia ma daleko posunietego
    > Alzheimer'a nie jest w stanie sklecic ani jegego porzadnego zdania
    > ale zapytana po polsku odpowiada bez problemu.
  • krupniok_pl 28.04.09, 08:57
    Nieudaczniki twierdzą, że się "zintegrowały", he, he

    Ciekawe, że tubylcy tego nie potwierdzają i do głowy im nie przyjdzie, żeby się integrować z kopolskim nieudaczniekiem.



    --
    Jak_zdobywano_wizę "Do USA trafiał najgorszy element.
    O dziwo na ten dzień zawsze trzeźwy. Wybite zęby i blizny były dodatkowym atutem na amerykańską wizę."
    Jak_zdobywano_raj: "Puszczają jakiś film. Nikt nie patrzy. Panie roznoszą słuchawki. Cena $2. Nikt nie bierze. Panie roznoszą jedzenie. Wszyscy biorą. Piwo do obiadu? Proszę bardzo, $2.
    Nikt nie bierze. Wielu ma własne zapasy. Obsługa samolotu anglojęzyczna."
  • starucha_izergiel 30.04.09, 12:23
    A ja mam twoje zdanie w culo.
    I dlatego właśnie na emigracji trzymam się od polaków z daleka. :P
  • be.e 30.04.09, 20:06
    Jak zreszta wiekszosc z nas. Bo jak od kogos dostaniesz kopa, to
    napewno bedzie to rodak. Ja tez z daleka od smietanki polskiej i jak
    narazie pracuje dobrze.
  • ratpole 30.04.09, 17:19
    krupniok_pl napisał:

    > Ciekawe, że tubylcy tego nie potwierdzają i do głowy im nie przyjdzie, żeby się
    > integrować z kopolskim nieudaczniekiem.

    A juzci Krawczyk. Tubulcy sie z toba nie integrowali bos se nazwisko wybral jak
    gupi.
    Jakbys pozostal przy samym Krawczyk to chociaz Polonia australijska by cie
    zaakceptowala. Ale jak dobrales sobie to Keller Rosenzweig to ani Polonia ani
    miejscowi nie chcieli z toba gadac
    Widzisz w Australii mieszkaja przewaznie Australijczycy.
    Mozes ja pomylil z Izraelem? buhahaha
    Swiat jest okrutny, odkad pamietasz tak bardzo chciales byc Zydem, a tu ci zycia
    zabraklo

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • bogo2 01.05.09, 20:26
    w przeciwienstwie do ciebie...
    ratpole napisał: (...)

    > Swiat jest okrutny, odkad pamietasz tak bardzo chciales byc Zydem,
    > a tu ci zycia zabraklo (..)
    >
  • seth.destructor 03.05.09, 22:59
    Nie ma jak się integrować, gdy jest się izolowanym przez lokalnych i niedawno przybyłych.
    --
    Seth Destructor

    ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
  • prawdziwystarywjarus 14.08.09, 00:27
    Nieudaczniki myślą, że jak nauczą się języka to się zasymilują, he,he

    "Co czwarty Polak twierdzi, że w Holandii czuje się jak w domu. Aby ułatwić sobie start, na potęgę uczą się holenderskiego i zaprzyjaźniają z sąsiadami. Problem jednak w tym, że Holendrzy nie są do nas tak przyjaźnie nastawieni jak my do nich. Nie chcą u siebie Polaków: organizują przeciwko nim demonstracje i wiece, zdarzały się też przypadki pobicia polskich pracowników."


    --
    Wyznanie nieudacznego Starego Kloszarda:
    „Australia - jak najdosłowniej - nakarmiła mnie, kiedy byłem głodny,
    i dała mi dach nad głową, kiedy byłem bezdomny,
    nic nie żądając w zamian, nie zapomnę tego, dopóki żyję.”
  • marzannasz 25.08.09, 21:59
    Ze mna to jest tak, mam faceta Polaka poznanego tutaj (UK) na miejscu, nie mamy
    znajomych poznanych w UK, jedynie z ktorymi sie kontaktujemy to Ci poznani w
    jeszcze przed przyjazdem do UK, ktorzy zyja tutaj. Ogolnie jestem dosc wybredna
    , a do tego mam trudnosci w nawiazywaniu kontaktow, jesli mam wychodzic z ludzmi
    tylko zeby z kims wyjsc to wole sobie w domu posiedziec. Tak samo liczy sie
    jakosc znajomosci, moglabym miec wiecej znajomych Anglikow ale ich mentalnosc mi
    nie odpowiada, sa to bardzo mile osoby, ale za bardzo lubia slodzic, a jak dlugo
    mozna slodzic.
    Natomiast z Polakami w UK jest jeszcze trudniej znajomosc nawiazac, ostatnio
    poznalam mila dziewczyne, ale zaczela mi sie kiedys chwalic jaki to ona drogi
    szal za £700 kupila - po co mi to wiedziec - ok jestes szczesliwa z zakupu
    fantastycznego szala i dodasz przy okazji ze nie wazne ze kosztowal tyle
    pieniedzy, ale gdy glowna informacja jest cena - dziekuje pania bardzo!!!
    Inna kolezanka poznana w UK - polka, swietnie nam sie gada, bylismy pare razy na
    piwie wszyscy w czworke (jej UK narzeczony i moj facet) i ta znajomosc miala by
    szanse bycia gdyby nie fakt ze jestem jej supervisorem w pracy i juz kiedys
    pokazal mi pare razy niezadowolenie w pracy.
    Natomiast inne nacje - Chinczycy, Japonczycy trzymaja sie razem, Arabowie i
    inne nacje muzulmanskie - ogolnie nie lubia bialych, a ja sama na tyle nie czuje
    sie komfortowo w i towarzystwie ze wole ich kolem omijac - niewiadomo czym ich
    mozna urazic!!
    Z czarnymi mialam bardzo zle doswiadczenie - bylam wrecz wykorzystywana przez
    czarna pracodawczynie, po miesiacu zmienilam prace, ale uraz mam do teraz.
    Takze enjoy sie towarzystwem mojego chlopaka a ze z "natury" mam nature
    samotnika w zupelnosci mi to odpowiada:))))
    Ps. ja mysle ze to bardziej azjaci stronia od Anglikow niz Polazy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka