Ktoś tu wspomniał, na innym wątku, o pępowinie którą trzeba odciąć aby noworodek
przeżył ....
Trochę winy jest twojej, bo pewno chcesz się "wywyższyć"; pokazać im jak to
dobrze zrobiłaś i jak na tym dobrze wyszłaś. A to jest Twoja sprawa, która ich
tylko drażni.
Najbliższa rodzina: choć Cie nie doceniają i zazdroszczą, poślij im kartkę na
urodziny, porozmawiaj przez telefon, użal się nad ich losem, ale NIE WIĘCEJ.
Reszta koleżeństwa: im dalej, tym lepiej.
I rozliczaj się za wszystko: to kosztuje tyle i tyle; jak mi zapłacisz?
I NIE ŚLIMACZ SIĘ.
Na wakacje nie jedz do PL. A jak jedziesz to do kurortów / miejsc turystycznych
a nie do rodziny.
Pamiętaj ze Ty jesteś inna i oni tego nie rozumieją. I nie próbuj się wywyższać,
bo to CI nic nie da, tylko zaszkodzi. Narzekaj na podatki, na godziny pracy, na
zapier..ol jaki masz w pracy, na to jacy Twoi współpracownicy są głupi, etc. To
tez pomaga.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.