Re: To naturalna selekcja!
Uklady rodzinne sa dla wielu jak ten przyslowiowy wrzod na doopie.
Boli, ale ze wzgledu, ze jest to wlasne siedzenia nie mozna go
kopnac, bo naprawde kopie sie siebie samego.
Mozna tylko samemu wynajdowac sposoby jak sobie z nim radzic. Moim
zdaniem to mozna tylko wyrosnac poza te manipulacje rodziny czy
proby takowych. Takim jest dla mnie zapisanie majatku na 3-ke
dzieci, gdy posiada sie 4-ke. hehheeh
Klasyka, zycia i jego ironii tylko. Nie jest to jednakze powod aby
zamiec sie w zgoszknielego osobnika.
Dla mnie osobiscie jedynym sposobem w jaki mozna sobie poradzic z
tym w sumie niemalze codziennym problem (blogoslawieni, Ci co go nie
maja, heheh), to wyjsc poza i 'olac'.
Emigracja w takim ukladzie jest zapalnikiem, chociaz naprawde moze
byc wszystko inne.
Kochaja i to kochaja mocno. Nikt nie powiedzial, ze milosc rodziny
musi byc bezinteresowna, czyli wynikajaca z poczucia, ze to co Tobie
najblizsze im tez jest. Milosc moze byc w takim ukladzie
ograniczona, egoistyczna i wynikajaca z niewiedzy. Slepa jak naboje,
czyli raczej bolesna...
Dzwonie kiedy czuje potrzebe rozmowy, bez oczekiwan, ze ktos sie
zrewanzuje...
Posylam, sporadycznie co posylam z takim samym nastawieniem...
Jesli nic nie oczekuje - nic mnie nie rozczarowuje - a wszystko co
dostaje jest bonusem.
Mam opinie, czarnej owcy chyba w rodzinie, ktora mnie nie boli i
wisi mi kompletnie...duzo pracy wlozonej aby sie tak czuc...hahaha
Kocham ich i mowie im o tym - i to jest nasze polaczenie. Z czescia
o dziwo ta najmlodzsa nie mam zadnych problemow...rozmawiam czesto i
jestem najukochansza ciocia.
Znajomymi - czesc sie wykruszyla - czy ja nie bylam warta, czy Oni
nie wytrzymali - jakie to ma znaczenie???
Rozpadlo sie i tyle...
Powstaly nowe, w Polsce i tutaj, i zycie toczy sie dalej...
Pozdrawiam
Kan