Gazeta.pl   Forum   Społeczeństwo   Emigracja   Oceany

Oceany

Autor: akawill 16.07.09, 19:50
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Generalnie u mnie podobnie, może bez "auć" w postaci "ograniczonych
testamentów", hehe nawet mnie mama się lata temu pytała co zrobić z
moją książeczką mieszkaniową. Telefony tylko od nas. Ja zawsze
traktowałem moje życie za granicą częściowo jako misję wobec
rodziny, żeby się czegoś dowiedzieli o zagranicy z dobrego źródła.
Miałem liczne przykłady, że ze słabym skutkiem. Ale układ z rodziną
mamy w miarę wypracowany, w kaszę nam dmuchać nie będą, a dystans
utrzymać łatwo bo ocean szeroki. Wizyty są na naszych warunkach,
których jedznakże nie trzeba twardo stawiać - nie jest źle.

No, ale właściwie to chciałem wspomnieć o innym przypadku. Mamy w
rodzinie osobę, która wyjechała do USA w latach 80-tych, gdy jeszcze
w Polsce było kiepsko. Osoba ta, młoda, samotna i zdrowa, pracując
na czarno, była wówczas zdolna wysyłać spore sumy do Polski, kupić
bratu (nasz szwagier) auto i w połowie mieszkanie. W miarę upływu
czasu, koniunktura się pogorszyła, osoba ta z niejasnym statusem
rodzinnym i z dzieckiem (o tych sprawach się nie mówi) przestała
przesyłać, na czarno dalej jest, zdrowie na pewno nie to. Kiedyś
zdarzyło nam się odwiedzić; sytuacja była skomplikowana bo młodzież
przyjechała z Polski do nas na wakacje i chciały tą swoją bliższą
dla nich ciotkę odwiedzić; i wyglądało że jest jej dosyć ciężko. A
już na pewno w porównaniu z jej najbliższą rodziną w Polsce, gdzie
się domy budują i samochody nowe kupują. I można byłoby jej pomóc,
nawet nazywając to odwzajemnieniem się w potrzebie (spłatą długu czy
coś takiego), ale, o ile mi wiadomo, nawet się nie mówi jak jest.
Do tego dochodzi jeszcze sytuacja z osoby tej mamą, której się serce
kraje, bo córki ponad 20 lat nie widziała. Otóż mama ta parę lat
temu z naszą pomocą dostała wizę do USA, że niby nas odwiedzi, choć
oczywiście miała jechać wprost do córki. Jakoś nie doszło to i nie
dojdzie już do skutku i pewnie się nigdy nie zobaczą. Bez jakiejś
obrazy, kontakty są przecież po staremu i my z żoną nie wiemy
właściwie dlaczego. Musi ocean za szeroki.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.