starypie... napisał:
> Zwroc uwage ze wiekszosc korespondentow tego watku skarzy sie ze
do nich nikt z
> Kraju nie dzwoni. Docen wiec wysilek i honesty.
>
> No i dostalas cos: telefon z PL. Tez kilka zlotych warte :)))
>
> A jak juz sie zupelnie wpieprzysz to przyjezdzaj do Kal. Tu nikt
nikomu nic nie
> daje. Wszystko przepijamy albo przelajdaczamy :))
ODP: Hehehe - nie wczuwaj sie az tak bardzo, czyli nie przejmuj...ja
jestem w porzadku. Zajelo mi rozpracowanie jakies chyba 30 lat...ale
lepiej pozno niz wcale. Przeszlam tez wszystkie stadia - od
wkoorwienia, poprzez zal nad soba i mama, niechec, poczucie winy,
brak kontaktu, czyli znikanie za horyzontem - do obecnego...nie
przeszkadza mi, zaakceptowalam ten 'model' i ten jest w wersji
niedoskonalej kochany.
Rozmowa przytoczona odbyla sie juz kilka lat temu.
Osobiscie to bardzo bym sobie zyczyla aby mama znalazla moze
jakiegos Pana i przepuscila wszystko co ma na 'uciechy'. Moze jakies
szalone wakacje/podroze??? wszystko jedno co - cokolwiek sprawiloby
Jej troche radosci.
To byloby prawdziwe moje zyczenie dotyczace kwestii 'dziedziczenia'z
Polski hihihi. Zyczenie jest 'pobozne' bo tam malo kto takimi
kategoriami operuje...w szczegolnosci w tych nieco bardziej
dojrzalych rocznikach.
Z dzwonieniem - skype, czyli cud. Dzwoni tesciowa regularnie, bracia
meza i ich zony, siostrzency i mamusia tez sie odzywa...zaczeli w
ciagu ostatnich 2-3 lat.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.