Dodaj do ulubionych

podawanie dziecku mózgu świni

19.09.05, 18:49
Wiem, że brzmi to dziwnie. Jednak kiedy trafiłam z córeczką do pierwszego
rehabilitanta proponował mi abym podawała małej gotowany mózg świni. Podobno
pomaga to w rozwoju dzieci z problemami neurologicznymi. Opowiadal mi o swoim
synu, który urodził się jako wcześniak, tez był rehabilitowany i od 3
miesiąca życia jadł ten móżdżek. Teraz podobno jest bardzo mądry, zajmował
pierwze miejsca w olimpiadach. Podobno kiedyś było lekarstwo, które zawierało
substancję - właśnie nie pamiętam nazwy, która jest w tym mózgu, ale teraz w
Polsce nie mozna go dostać tylko gdzieś za granica i jest bardzo drogie.

Nie wiem co o tym myślec. Czy któraś z was spotkała się z takim pomysłem. Ten
rehabilitant (starszy pan) wyglądał mi bardziej na znachora. Np. na
zwiększenie laktacji polecał pieczone marchewki (3 dziennie) i masaż
laktacyjny.
Mała ma teraz 6 miesięcy, chętnie je zupki więc moznaby jej przemycić ten
móżdżek w zupce. Jednak trochę się boję, bo nigdy wcześniej o tym nie
słyszałam. Poradźcie!
Edytor zaawansowany
  • agabu 21.09.05, 15:45
    pomijając pomysł jako taki, to jakoś nie wiem, skąd byś to świństwo brała!
  • iza_luiza 21.09.05, 18:25
    ło matko jedyna, czego to ludzie nie wymyślą :/
    to już lepiej chyba mózg szympansa, bo mądrzejszy :)

    --
    Natura nie popełniła błędów: jeśli stworzyła głupców, to znaczy, że są
    potrzebni.(J.Billings)
    Maciulka sesja zdjęciowa :)
  • marta_i_koty 22.09.05, 00:52
    Wiem, ze przy uszkodzeniach mózgu podaje sie iniekcje z preparatu uzyskanego z
    mozgu swini właśnie... Ale czy zjadanie tego mozgu ma podobne dziełanie...? Nie
    mam pojęcia, poza tym musi to byc chyba zbyt obrzydliwe w smaku, aby przekonac
    dziecko do zjedzenia czegos takiego....
    --
    Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu musieli być myszami...
  • tomczaczka 22.09.05, 09:21
    Ja bym nie tknęła nawet jak bym miała od tego zmądrzeć ale znam kilka osób
    które się zachwycają, ale czy są mądrzejsze to nie powiedziałabym, może wręcz
    przeciwnie....
    A i podobno musi być świeży :-)
  • fajka7 22.09.05, 14:24
    Jak swiezy? Zywy?
  • tomczaczka 22.09.05, 14:27
    Fajka, na wsi nigdy nie byłaś czy co? Trzeba wywiercić otworek w czaszce i
    wyssać
  • fajka7 22.09.05, 14:31
    Bylam ale swinia miala dosc pokazny ten otwor- mozna bylo lac od razu do
    wiadra..
  • makoba 22.09.05, 14:37
    Fajka, jaki to byl otwór? A moze trzeba bylo przez ryjek?, no przez te dwie
    dziurki... podobno wszystko ma sie w nosie...
    --
    Michałek ma...
    Ania 10 lat za...
    Wakacyjne fotki
  • tomczaczka 22.09.05, 14:41
    I nie spróbowałaś, po całym wiadrze to prawie jak z 50 fakultetów i byś była
    taka przemądrzała że gadać z nami już byś nie chciała. Żałuj
  • iza_luiza 22.09.05, 15:20
    eee, dziewczyny, wy to nie życiowe jakieś jesteście czy filmów nie oglądacie ??
    widziałam jak to się robi w jakimś "Indiana Jonesie", małpę w kieliszek od
    jajka, słomkę w mózg i się wysysa. A jakie efekty :P

    --
    Natura nie popełniła błędów: jeśli stworzyła głupców, to znaczy, że są
    potrzebni.(J.Billings)
    Maciulka sesja zdjęciowa :)
  • fionna 22.09.05, 15:36
    E tam - i tak Hannibal Lecter był w tym najlepszy
    --
    Níl aon leigheas ar an...
  • fajka7 23.09.05, 17:02
    przekroczylyscie moje poczucie estetyki, zaraz zwymiotuje, fu!
    ;)
  • dama-kanaliowa 30.09.05, 21:02
    jestescie bardzo niedoswiadczone kulinarnie albo wylacznie wegetarianki. W
    kuchni kazdego narodu potrawy z mozdzku sa znane i baaaardzo przez niektorych
    lubiane. Wiec coz to za zdziwienie. Mozdzek po polsku, mozdzek jagniecy,
    cielecy. Kazdy wiekszy sklep, gdzie sprzedaje sie podroby ma to w programie.
    Sama nie lubie, nie jadam. Ale skoro ma pomoc a zaszkodzic nie powinno, to
    dlaczego nie?
    gotowanie.x3m.pl/index.phpprzepis=1595&PHPSESSID=bccbcc65f8b0a64fa0fd0734d872bdac#1
    a tutaj jeden z mozdzkowych linkow

  • fajka7 30.09.05, 22:48
    nie no masz racje, ja wiem, ze mozdzek sie jada i oprocz tego, ze sie smieje z
    tego pomyslu, bo po prostu brzmi zabawnie, to zaciekle go nie krytykuje - nie
    takie rzeczy ludzie jedza;
    ale tez wydaje mi sie, ze jakby ten mozdzek byl az taki super dla zdrowia
    zwlaszcza malych dzieci to bylby jakos bardziej spopularyzowany przez zrodla,
    ktore sie na tym znaja, czy nie?
    pozdrawiam, fajka
  • fionna 01.10.05, 13:47
    w końcu człowiek, jak wymieniona wyżej świnia, jest wszystkożerny
    --
    Dia linn is deoch is ní ráibh mé riamh bocht
  • lipa94 20.09.19, 12:24
    J
  • baabcia 01.10.05, 16:56
    Brzmi dziwnie. Trzebaby poszukać co to za składnik.
    Okazało sie, że wszystkie sposoby "czarownic"
    dziś są rewelayjnymi nowościami. Z ropuchy
    proszek na raka. Muchy najlepiej oczyszczaja rany.
    Pasożyty na alergię..
    Jedzenie móżdżku dzisiaj jest zjęciem dla wyższych sfer.
    Jako dziecko jadłam to było dobre /dziś po aferach z BSM
    cielęcy chyba odpada/. Elegancko podawało sie w kokilkach zapiekany.
    Co do marchewki, wczoraj wyczytałam o jedzeniu na czczo marchewek
    aby odkwaszać i oczyszczać organizm - i ...
    to w wątku: alergia candida dr Janus. Jak trafię na to dorzucu
  • baabcia 01.10.05, 17:05
    znalazłam. Na pewno marchewka nie szkodzi
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=28233478&a=28233478
    czy pomoże na laktację ??? masz szanse na doświadczenie prawie medyczne
    i to bez ryzyka to próbuj. Napisz nam co z tego wyszło.
    A najważniejsze zdrówka życzę
  • abmb1 03.10.05, 12:32
    Cześc,
    przeczytałam Wasze opinie i jest mi smutno, że jak nie macie nic do powiedzenia
    na dany temat to po prostu błaznujecie.
    Mój synek urodził się 3 miesiące za wcześnie i ma poważne problemy
    neurologiczne. Od jakiegoś czasu podaję mu właśnie zastrzyki z wypreparowanego
    móxgu świni i widzę efekty ale nie mam ochoty o tym pisać na forum jak chcesz
    to napisz do mnie. Lek nazyawa się Cerebrolysin i faktycznie trudno go zdobyć w
    Polsce ale jest to możliwe.
  • jo5 03.10.05, 13:53
    a nie sądzisz, że pomiędzy preparowanymi zastrzykami z mózgu a jedzeniem tegoż
    mózgu jest różnica?
    ponadto wybacz, ale dla mnie smutne jest takie smętne podejście do życia. Ale
    ponieważ wszystko już zostało w tym temacie napisane, posłużę się słowami
    Fajki, bo wyjątkowo trafnie podsumowała podobne do Twoich podejście :
    "niektore z nas wpadaja po to, zeby na luzie porozmawiac o zyciu w ogole, bo to
    tez jest nam potrzebne, zeby normalnie zyc, zeby sie odstresowac. Tobie wymiana
    na luzne tematy z nami najwyrazniej nie jest potrzebna, bo sie nie wlaczasz w
    takie dyskusje, a niektorym jest niezbedna do zachowania dobrej formy i
    usmiechu na codzien ;)
    Wiec nie wiem czemu sie zirytowalas? Dlatego ze chce nam sie jeszcze smiac w
    tym wszystkim?
    pozdrawiam, fajka"
    pozdrawiam, jo
  • tomczaczka 03.10.05, 14:59
    smutno to by pewnie było autorce pytania gdyby nikt na nie nie odpowiedział a
    tak to może się uśmiała chociaż, skoro za wiele się nie dowiedziała
  • baabcia 09.10.05, 12:16
    w takich sprawach wolę Twoje podejście do życia
    i mnie też smutno jak zamiast sensu jest żart.
    Jest b.dużo preparatów które sie je czy przykłada i używa w postaci leków.
    Aloes na wiele dolegliwosci pomaga bez przetwarzania
    a Biostymina to lek z aloesu.
    A wapno ? albo biały serek albo preparaty.
    A ryby - jemy albo tran..to już lek
    Byłoby świetnie gdyby ktoś wiedział jak podawać móżdżek i
    jak to działa. Może warto wyjść od nazwy leku.
    Takie poszukiwania wiedzy i dzielenie sie nią
    dobrze funkcjonuje na forach o candida.
    Na razie wiem, ze przepisy na móżdżek są w ksiązkach
    kucharskich i mam nazwę leku. Może coś więcej znajdę.
    Pewnie na rosyjskich stronach mogłoby coś być oni
    mają dużo wiedzy zwiazanej z naturą.
    A moze homeopatia używa składników...
    Jak coś znajdę to zaraz tu podrzucę albo zainteresowanym do skrzynki.
    Ile maja Wasze maleństwa, bo napisałyście tylko o ile
    za wcześnie się urodziły a nie wiem kiedy to było.
    Pozdrawiam a na wygłupy, żeby sie odreagować zapraszam do kafejki
    dla mama-rehabilitantek. Tu można stawać na głowie.
  • baabcia 09.10.05, 13:26
    znalazłam trochę inf. wysyłam na priv do minka20 i abmb1
    jeśli cos sie przyda dajcie znać to będzie mi sie chciało
    jeszcze cos poszukać.
    A już mam satysfakcję, że wiedziałam iz homeopatia tu sie moze przydać i Arnica
    też. Ciesze się, że moje czytanie i interesowanie się takimi sprawami może się
    komuś przydać. Mamo walczacym o swoje dzieci od mamy której dzieci chorowały
    tylko troszkę.
  • lipa94 20.09.19, 12:25
    Czy mogę się jakoś z Panią skontaktować? :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka