Dodaj do ulubionych

Jakie znacie metody rehabilitacji dzieci?

04.11.05, 14:13
Witam wszystkich! Piszę pracę na temat metod rehabilitacji ruchowej dzieci. Jakie znacie metody? Co sami stosowaliście ze swoimi dziećmi, o czym słyszeliście, co widzieliście? To bardzo szeroki temat, więc liczę na spory odzew :-) Interesują mnie zarówno metody dobrze znane i stosowane od lat, jak i te innowacyjne, wprowadzane dopiero teraz, może nieco kontrowersyjne?
Edytor zaawansowany
  • makoba 04.11.05, 14:37
    Poczytaj posty i watki na tym forum a dowiesz sie wszystkiego. Chyba, ze komus
    bedzie sie chcialo streszczac to, co pisal tu np od roku. Mi sie nie chce pisac,
    a w szczegolnosci do osob, ktore najpierw nas krytykuja i posadzaja o
    dyskryminacje nie czytajac calego watku, a potem prosza o pomoc. Mysle, ze nasze
    forum jest samo w sobie skarbnica informacji. Wystarczy tylko troszke sie
    wysilic i zamiast krytykowac zajac sie czytaniem i sporzadzaniem notatek.
    Pozdrawiam.
    --
    Ania ma...
    Michałek ma...
    Nasza galeria
  • aszpr 04.11.05, 14:44
    Czytałam cały wątek i wydał mi się jedną wielka kpiną, ale nie twierdzę, że wszyscy szydzili - swoje słowa kierowałam do tych, którzy to robili i myślę, że załapią, że to do nich. Rozumiem, że macie inne doświadczenia, ale chyba każdy z was wie także, jaką satysfakcję daje choćby chwilowy postęp. Nie rozumiem po prostu, jak można tak reagować na czyjąś chęć podzielenia się sukcesem. Czytam forum, ale nadal pytam -chodzi mi tylko o nazwy metod, a nie całe charakterystyki. Nie chcę niczego pominąć, a opisy szczegółów znajdę.
  • aszpr 04.11.05, 14:46
    Makoba, akurat Twoja odpowiedź na tamten wątek wydała mi się jedną z agresywniejszych... Nie wiem, czy taki efekt miał być, czy "tak wyszło"...
  • makoba 04.11.05, 14:51
    Przeczytaj wiec moze jeszcze raz i zrozum, ze wypowiedz kolezanki mozna bylo
    dwojako zrozumiec. Zreszta wyjasnione to zostalo i nikt do nikogo nie ma urazy.
    A co do agresywnosci, to daj spokoj, dobra? Zajmij sie ta praca. I nie osadzaj
    mnie prosze po jednej wypowiedzi. Nie wiesz jak to jest byc matka dziecka, ktore
    wymaga rehabilitacji. A moze wiesz?
    --
    Ania ma...
    Michałek ma...
    Nasza galeria
  • makoba 04.11.05, 15:03
    I zapewniam Cie, ze chwilowy postep nie daje satysfakcji... Zycze powodzenia w
    pisaniu pracy. "Milej" lektury.
    Pozdrawiam.
    --
    Ania ma...
    Michałek ma...
    Nasza galeria
  • makoba 04.11.05, 15:17
    Wiesz ta moja "agresywnoscia" nie tyle mi dogryzlas, co rozsmieszylas :))
    Nasze forum jest znane z zyczliwosci piszacych tu osob. Pomagamy sobie,
    wspieramy sie i wymieniamy doswiadczeniami. Wiec, zeby nie psuc naszej opinii:
    Metoda NDT Bobath - podpowiadanie dziecku prawidlowych wzorcow ruchowych poprzez
    czeste ich powtarzanie
    Metoda Vojty - uciskanie punktow na ciele dziecka odpowiedzialnych za dana
    czynnosc. Dziecko musi byc podczas stymulowania w odpowiedniej pozycji.
    Basen (nie dla dzieci z obnizonym napieciem miesniowym)
    Hipoterapia - jazda na konikach
    "Dogoterapia" - kontakt z pieskiem
    Zajęcia SI - integracja sensoryczna
    Bodźcowanie - poszukaj odpowiedniego watku
    Masaż Szantala (nie wiem, czy pisownia poprawna)

    Na razie nic innego do glowy mi nie przychodzi.
    Pozdrawiam.
    --
    Ania ma...
    Michałek ma...
    Nasza galeria
  • aszpr 04.11.05, 21:39
    Nie oceniałam Ciebie, tylko Twoją wypowiedź... <:-)
    Ogłoszenie nie jest aktualne, od kilku miesięcy pracuję z 2-letnią dziewczynką i Jej 16letnim bratem - chłopak ma MPDz. Swoich dzieci nie mam.
    Dzięki za metody! :-)
    Nie rozpiszę się, młody dzisiaj fiknął mi z wózka w przypływie entuzjazmu i boli mnie ręka...
    Jeszcze raz dziękuję.
  • aszpr 04.11.05, 21:42
    PS. Fajne masz dzieciaki :-)
  • pestka_wp 05.11.05, 21:50
    A jeszcze dorzucę metodę Domana o której słyszałam poraz pierwszy na turnusie w
    Stobnie od rodziców dzieci z mpd.

    pzdr
    Dorota M. z Danielkiem MPD
  • aszpr 05.11.05, 22:27
    Słuchajcie, znalazłam taką informację:
    "Uzasadnieniem dla opracowanego postępowania Metodą NDT-Bobath było stwierdzenie, że rozwój dziecka z dysfunkcją OUN, w tym z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym (MPDz), przebiega inaczej niż rozwój prawidłowy. Doświadczenia czuciowo-ruchowe takiego dziecka są odmienne, co wywołuje nieprawidłowe odczuwanie własnego ciała oraz nieprawidłowe ruchy."
    i nie bardzo rozumiem, na czym polega odmienność doświadczeń czuciowo-ruchowych tych dzieci... Może to proste, tylko mój mózg jest przeciążony pracą ;-) Czy ktoś jest w stanie jakoś tak od strony praktycznej, na jakimś banalnym przykładzie, wytłumaczyć mi odmienność tych wrażeń?
    PS. Dzięki za Domana, zapomniałabym o nim! :-)
  • makoba 06.11.05, 07:36
    Ja to rozumiem w nastepujacy sposob, ale moze sie myle: Uszkodzone polaczenia
    nerwowe powoduja niemoznosc dotarcia pewnych bodzcow do odpowiednich osrodkow
    nerwowych. Dziecko np chce wyciagnac raczki przed siebie, ale poniewaz brakuje
    tego polaczenia, to impuls nerwowy nie dociera tam gdzie trzeba. W rezultacie
    dziecko podkurcza raczki. To tylko przyklad. Chodzi o to, ze metoda ndt na bazie
    ciaglego powtarzania ruchow (np dotykanie raczkami do stop) wytwarza nowe
    polaczenia nerwowe aby dziecko moglo prawidlowo wykonac dany ruch. Stad ta
    odmiennosc doswiadczen czuciowo-ruchowych. Reakcje takiego dziecka sa inne niz
    powinny byc. Gdyby nie rehabilitacja, to nieprawidlowe odruchy utrwalilyby sie,
    a nowe polaczenia nie powstalyby. Dziecko nie byloby sprawne ruchowo.
    Mam nadzieje, ze mniej wiecej o to tu chodzi, ale moze powinnas spotkac sie w
    celu konsultacji z jakims rehabilitantem?
    Pozdrawiam.
    --
    Ania ma...
    Michałek ma...
    Nasza galeria
  • monzaw3 06.11.05, 12:30
    Witam!!
    Makoba z tym basenem to nie masz racji,nasze dzieciaki moga chodzić na basen
    jak najbardziej.W basenie tez ćwiczą.A jeżeli chodzi o czucie to wydaje mi
    się ,że to jest to ,jak one odbieraja bodżce.Np. mycie gąbką,dotykanie jakis
    chropowatych rzeczy,zabawa rączkami w kisielu itd.Nie wiem czy dobrze to
    opisałam.Mój Kuba wzbraniał się jak go myłam np.gabką woli jak go myje ręka.
    Pozdrawiam Monika
  • aszpr 06.11.05, 12:42
    Kiedyś na którymś z moich specjalizacyjnych wykładów pewna kobieta przedstawiała nam preferencje dotykowe dzieci z nieprawidłowościami w rozwoju. Z jej badań wynikało, że dzieci te wolą rzeczy twarde od miękkich - np. chętniej niż misiem bawią się plastikową lalką, od kawałka polaru wolą folię lub wręcz papier ścierny, a od gąbkowej piłeczki drewniany wałek. Teoria tej kobiety ma znaleźć swoje zastosowanie m.in. przy ćwiczeniach na piłkach Bobathów, pod którymi zazwyczaj układa się śliczne, mięciutkie dywaniki, podczas gdy część dzieci chętniej ćwiczy mając pod sobą zwykłe kafelki. Wynika to z tego, że dzieci te potrzebują silniejszych bodźców. Może stąd lepsza ręka niż gąbka?
  • iwpal 06.11.05, 13:56
    Też słyszałam teorię tej kobiety na KOnferencji w POznaniu (w ramach II Zjazdu
    Rodzin z Rzadkimi Zespołami Chromosomowymi) organizowanej przez STowarzyszenia
    GEN i wszystko byłoby ładnie piękinei, gdyby nie to, że brakowało odpowiedzi z
    czego biorą sie te "preferencje" i to, ze miało to znamiona wielkiego odkrycia.
    W teorii Integracji Sensorycznej A.J.Ayres nazywa sie to "obronnosć dotykowa" w
    zalezności od dziecka moze dotyczyć różnych sfer i różnych faktur i nie jest to
    preferencja tylko zaburzenia. Teoria Ayres liczy sobie ok.40 lat wiec to nie
    nowość. A co do tych dywaników, to w życiu nie widziałam miękkiego i puchatego
    w sali do terapii, bo to normalnie nie higieniczne; moze w ośrodku, w którym ta
    pani robiłą badania mieli jakies futrzaki na podłodze, ale chyba sanepid by
    tego nie przyjął.
    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • iwpal 06.11.05, 14:03
    ""Uzasadnieniem dla opracowanego postępowania Metodą NDT-Bobath było
    stwierdzenie, że rozwój dziecka z dysfunkcją OUN, w tym z
    Mózgowym Porażeniem Dziecięcym (MPDz), przebiega inaczej niż rozwój prawidłowy.
    Doświadczenia czuciowo-ruchowe takiego dziecka
    są odmienne, co wywołuje nieprawidłowe odczuwanie własnego ciała oraz
    nieprawidłowe ruchy."
    i nie bardzo rozumiem, na czym polega odmienność doświadczeń czuciowo-ruchowych
    tych dzieci... Może to proste, tylko mój mózg
    jest przeciążony pracą ;-) Czy ktoś jest w stanie jakoś tak od strony
    praktycznej, na jakimś banalnym przykładzie, wytłumaczyć
    mi odmienność tych wrażeń?"
    Odmiennośc tłumaczy sie bardzo prosto nieprawidłowym rozwojem wczesnych
    struktur mózgu (najwczesniejszych, czyli podkorowych - układ przedsionkowy,
    rdzeń pzredłużony, pień mózgu) i zaburzeniami szlaków przewodzeniowych. Jeszcze
    jest kwestia nieprawidłowego rozwoju poszczególnych układów zmysłowych
    (zahaczających o struktury podkorowe)- dotyku, propriocepcji (czucia
    głebokiego), układu przedsionkowego (błędnik + jądra przedsionkowe w pniu
    mózgu).
    Warto poczytać "Uczenie sie przez zmysły.Wstęp do teorii Integracji
    Sensorycznej" V.F.Maas

    --
    Pozdrawiam
    IwonaP.
  • aszpr 06.11.05, 16:13
    O, dzięki. Po tym, co mi napisałaś, mam już chyba wystarczająco informacji o rehabilitacji dzieciaków z problemami nerologicznymi, teraz kolejne pytanie (przepraszam, dzisiaj skończę ;-) ): czy są jakieś metody, całe koncepcje, dotyczące rehabilitacji dzieci, które nie mają tego typu uszkodzeń, a "jedynie" są po poparzeniach, urazach fizycznych bądź mają wrodzone, ale nie neurologiczne problemy z poruszaniem się?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.