Dodaj do ulubionych

Gdzie szukac info o powodach n/dotlenienia...

17.04.06, 18:04
po podaniu oksytocyny? Nasza Kasia miala nagly spadek tetna do 70 po
kroplowce z oksyt.(tzn. tak mysle, bo do tej pory nikt mi nie odp. na
pytanie), w konsekwencji cc- trauma, bo mialo byc inaczej, porod rodzinny
itd.; w 2 m-c zycia wyszlo, ze ma asymetrie ulozeniowa, glowke na lewa str.
Neurolog stwierdzil asymetrie, natomiast ortopeda: jeden stwierdzil krecz,
drugi, nast.dnia wykluczyl- generalnie paranoja! Sorry jesli haotycznie
pisze, ale dzisaj mam dola z powodu tego wszystkiego, wspomnien ...
Kasia do czasu az zaczela raczkowac byla rehabilitowana bobath; jej rozwoj
psychomotoryczny przebiegal normalnie, a niektore etapy rozwoju przebiegaly
nawet szybciej niz un dzieci bez przejsc okoloporodowych. Jednak teraz, Kasia
konczy dzisiaj 13 m-cy, jeszcze nie chodzi;teoretycznie ma jeszcze czas, ale
ja zaczynam sie martwic- szybko siedeziala, potem siadala sama, wstawala,
raczkowala- minelo dosc duzo czasu, a ona bardzo szybko raczkuje, wlasciwie
to biega na kolankach, szybko przemieszcza sie bokiem przy meblach; wydaje mi
sie, ze rozwija sie bardzo dobrze- ladnie mowi i bardzo duuuzo:-), ale...
Wlasnie- gdy jej zmieniamy pieluszke, czy gdy po prostu lezy na pleckach
widac, ze jej cialko nadal lekko wygina sie w lewo- czyli asymetria nadal
jest, prawda? Wydaje mi sie, ze w zwiazku z tym powinna byc nadal cwiczona
bobath, a nie tylko przychodzic na kontrole- poradzcie, prosze!
Kasia zawsze wywalala jezyczek, kiedys nas to bawilo, potem lek. zaczela
zartowac, ze ma za dlugi, potem nie bylo juz tak smiesznie, bo zalecono wiz.
u logopedi ta z kolei masaz buzki, ktorego nasze dziecko po prostu nie dawalo
sobie wykonac, ale robilam to mimo jej sprzeciwowo, choc nie za czesto, bo
sie dalo; i co? wywalanie jezyka minelo jak Kasia zaczela wiecej gadac, ok.
8,9 m-ca, ale teraz czasami gdy jest bardzo zmeczona (13 m-cy) czasem tez go
wywala, choc sporadycznie. Moja tesciwoa mowi, ze mam schize i pokazuje
zdjecia mojego meza, ktory tez tak mial (owszem, widzialam), a jest
ca;kowicie normalny:-)
Dziewczyny, przepraszam za ten monolog, ale naszly mnie sraszne leki i obawy,
wlasciwie to nigdy nie minely od feralnego dnia, ale teraz powrocily- troche
poczytaalam na ten temat.
Dodam, ze Kasia urodzila sie w : zagrozeniu zamartwica, choc miala 10 pkt.
apgar; nie podawano tez jej tlenu, z opisu st. noworodka wynika, ze bylo
wszystko o.k. tzn wg lekarzy tego oddzialu, bo potem zaczely wylazic rozne
cuda:-(.Czy dzieci nawet lekko n/dotlen. nie powinny dostawac chcoc troche
tlenu? Boze, jakie to wszsytko trudne:tyle pytan, watpliwosci:-(((
Mysle, ze wybiore sie do neurologa (kiedys bylam u dr Kmiecia, ktory poza
ciaglym stwuerdz.asymetrii nic mi nie powiedizal).
Jestem po jednych studiach med. i w trakcie drugich , ale nie jestem
lekarzem, w zwiazku z czym prosze o info od osob bardziej znajacych sie na
interesujacym mnie temacie- bede Wam bardzo wdzieczna:_)
O cholerka, zaczelam od pytania o n/dotlen.a wyszlo cale epitafium- nie dalo
sie tego skroci.
Doda, ze na szczescie moja corka byla szczepiona infanrixem.
W glowie kraza mi rozne straszne mysli- oczywiscie o mpdz rowniez :_((
Pozdr i zycze lepszych nastrojow niz moj
--
Jeszcze lepsza niż dawniej :-), ciągle w formie!
Pamiętacie mnie ;-)?
Edytor zaawansowany
  • mmala6 17.04.06, 23:09
    z tego co sie orientuje to Bobath sie nie cwiczy jak dziecko sie juz
    przemieszcza.Moze cos pomieszalam, prosze mnie poprawic.W kazdym razie moj syn
    tez byl rehabilitowany Bobath, dosc pozno bo od 11 tego m-ca.Wczesniej 4-6 m-c
    Vojta, potem diagnoza ze jest ok, w 9 tym m-cu okazalo sie,ze nie do konca jest
    ok.Tez asymetria.
    W kazdym razie zaczal chodzic jak mial 13 m-cy i kawalek.Poza tym na cwiczeniach
    nie dawal sie juz dotkac, wyrywal sie, ryczal, uciekal.Rehabilitantka
    powiedziala ze wlasciwie juz nic nie da rady z nim zrobic ( w sensie cwiczen, bo
    jak skoro on sie wyrywa)i konczymy.Sladem po asymetrii jest lewa nozka, ktora
    podkurcza paluszki i ucieka troche do srodka przy siedzeniu z rozlozonymi
    nozkami.Pokazal mi jak mu te stopke masowac.Przy przewijaniu on prawie nigdy nie
    lezy spokojnie,wiec nie wiem jak sie uklada;-)Mamy nadal z mezem nawyk noszenia
    go na lewym biodrze tak aby skracac mu lewy bok (Mateuszowi, nie mezowi;-)).
    Mateusz nic nie mowi, tzn cos tam po swojemu gada ale zadnych
    konkretow.Podejrzewam, ze dlatego ze zaczal sie bardzo szybko rozwijac
    motorycznie w ciagu ostatnich 3 m-cy.Przed rehabilitacja mowil o wiele
    wiecej.Oczywiscie mamy skierowanie do logopedy;-)
    Skoro Twoja cora duzo mowi, to z pewnoscia wlasnie na tym sie teraz skupila, nie
    moze robic dwoch waznych rzeczy jak chodzenie i mowienie jednoczesnie;-)

    Mateusz tez mial tetno graniczne, tez mialam podana oksytocyne, urodzilam jednal
    naturalnie.Niby nie bylo oznak niedotlenienia, Mlody dostal 10pkt ale jak mi
    potem powiedziala jedna z rehabilitantek, to o niczym nie swidaczy, bo punkty
    przydziela czlowiek.Ten lekarz dal 10pkt, inny dalby 9pkt.Teraz to juz nie ma
    znaczenia, trzeba sie skupic na tym co jest.

    A Twoja historia z lekarzami i diagnozami bardzo przypomina mi nasza (lacznie z
    'kreczem' u ortopedy), jestes moze z Wroclawia?;-)))

    --
    Nasze Szczęście - Mateusz Aleksander ur.30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • come_back 18.04.06, 18:10
    hey, mmala6, fajnie, ze napisalas:-).Niestety nie jestem z Wroclawia, ale juz
    niedlugo, bo tam zamierzamy sie osiedlic na stale (moj maz jest z W.), a na
    razie mieszkamy w kuj.pom. Jednak Wroclaw jest nam przeznaczony:-)!
    Masz racje, bobath jest chyba wlasnie do czasu gdy dzieciak stanie sie
    mobilny :-), a potem te kontrole o ktorych pisalam. Tylko co jesli nie wszystko
    jest o.k? Jesli asymetria zostala?U was tez chyba pozno wyszla ta asymetria? U
    nas dopiero na poczatku 3 m-ca. Wtedy myslalm, ze to zapalenie ucha iu dlatego
    Kasia przekrzywia glowke- o slodka naiwnosci;-(!Przez te pierwsze 2 m-ce w
    ktorych zylismy w nieswiadomosci myslelismy, ze nasze najwieksze problemy to
    klopoty z karmieniem i niewysypianie sie, a tu prosze! Asymetria- wstretne
    slowo, ktore wtedy jeszcze nic mi ne mowilo, a juz na pewno nie w kontekscie
    naszej coreczki.
    U nas bylo tak, ze asymetria zaczela byc widoczna dopiero ok.9 tyg. Pediatra
    byla w szoku, bo niczego nie zauwazyla przez te kilka tygodni, my tym bardziej.
    Jestem wsciekla: ze nikt mi nie powiedzial, ze dziecko ktore rodzi sie w
    zamartwicy, lub jest o nia podejrzane powinno byc pod obserw. neurologa, nikt
    nie dal mi skierowania, ani nawet nie powiedzial, ze z moja coreczka cokolowiek
    moze byc nie tak w przyszlosci- po prostu oddali mi bobasa i martwcie sie sami
    rodzice.Nasza Kasia i tak trafila na rehabilit. dosc wczesnie, bo spotykalam
    tam dzieci, ktore mialy po 10, 11 m-cy i dopiero trafily do osrodka(bo
    np.pediatra, czy neurolog nic nie widzial-standard!). Moze powinnam sie z tym
    wszystkim pogodzic i tak jak piszesz zrozumiec, ze teraz za pozno jest na
    analizowanie tego co bylo i pewnie powinnam sie 1000% skupic na tym co jest,
    ale nie moge przestac myslec o tym, co bylo n ie tak? Czemu? Mam straszny zal
    do mojego gin. ktory mimo mojego zlego stanu ogolnego(kolki nerkowe przez
    ost.miesiac ciazy), do ostatniej chwili zwlekal z cc i wlewal we mnie litry
    kroplowek (nota bene nie obojetnych dla Malucha); jestem na niego wsciekla, bo
    bylam juz 12 dni po terminie, a on sie uparl, ze urodze normalnie, a wiesz
    dlaczego? Bo mialam miec porod rodzinny- a za to jak wiadomo szpital ma kase;
    dlugo staralam sie tlumaczyc jakos tego lekarza, ale dzisiaj w obliczu calej
    akcji :"rodzic po ludzku" i po zapoznaniu sie z faktami na ten temat, wiem, ze
    powinien duuzo wczesniej wykonac u mnie cc, a nie narazac mojej coreczki na
    powiklania; jak mi powiedzial potem neurolog, to nie prawda, ze lozysko jest
    100% wydajne, gdy jest juz 12 dni po terminie. zeby zakonczyc temat dodam
    tylko, ze moj lekarz prowadzacy, ktoremu zaufalam w 100% jest... ordynatorem
    oddz. gin.-polozn. szpitala wojewodzkiego!Masakra, prawda? Bardzo bym chciala
    zeby ktos mi powiedzial co moglo wplynac na n/dotlenienie, a nast. wystapienie
    asymetrii u naszej coreczki? Jakie nastepstwa w przyszlosci moze miec asymetria
    i wiem, ze ciezko na te pytania odpowoedziec:-(. Ale latwiej by bylo sie ze
    wszystkim pogodzic, znajac prawde.
    Wiem, ze mam minorowy ton i w ogole, ale nie da sie tak po prostu zapomniec o
    tym wszystkim co bylo i co jest zle:-(

    A propos tej lewej nozki- zauwazylam, ze Kasia gdy stawia kroczki z nasza
    pomoca, prawa stopke uklada normalnie, a lewa skreca do srodka, przy czym nozka
    ta wydaje sie jakby zgieta, nie przykurczona, krotsza, tylko jakby lekko zgieta
    w kolanku; jak lezy (tez prawie nie zdarza sie jej lezec spokojnie:-) lub stoi
    przy meblach nie widac tego, tylko jak daje kroczek. Martwi mnie to i jescze
    ten jezyk, w zwiazku z czym chcemy sie wybrac z nia do na prawde dobrego
    neurologa, ktory nie bedzie sie denerwowal (jak dwaj dotychczasowi)z powodu
    kazdego mojego pytania i powie mi w koncu co jest nie tak z nasza corka-
    chcialabym jasnych, konkretnych odp. na pyt. Znasz takiego lekarza we
    Wroclawiu? Mozesz kogos polecic? u nas sa sami nawiedzeni neurolodzy, sami
    lekko neurotyczni, a ja porzebuje kogos dobrego. Jestesmy czesto we W-wiu, wiec
    odleglosc to nie problem.
    Asymetrie tez rzadko udaje mi sie obserwowac, bo nasza Kaska to szalona
    dziewczyna ktora ma milion pomyslow jak ja przebieramy:-).
    Chcialabym tez wiedziec jak masowac ta biedna stopke.; O co chodzi z tym
    skracaniem boku, u Mateuszka rzecz jasna:-)?My tez ja nosimy na lewej stronie,
    ale ona ma asymetrie lewostronna. Jakie to chore, ze czlowie nie wie takich
    rzeczy, prawda?
    Kasia tez wiekszosc swoich wywodow prowadzi po "swojemu", ale mowi tez
    duzo "normlanych" slow, a przezde wwzystkim prowadzi z nami dialog. Np. jak
    kichnie, powiemy jej na zdrowko, to ona rozbrajajco mowi cos jak:dę dę, co
    znaczy dziekuje; mamy niezla zwale z niej.Dzisiaj rozmawiala z tatusiem przez
    telefon i na wlasne uszy slyszala jak tata pyta ja o pogode, a Kasia
    odpowiedziala, ze : kap, kap, kap...i rzeczywiscie deszczyk u nas padal. W
    ogole mam wrazenie, ze psychicznie, intelektualnie i emocjonalnie rozwija sie
    super. Gdyby nie to, ze jescze nie zaczela chodzic, moglabym powiedziec, ze
    motorycznie rowniez, bo do tej pory wszystkie etapy w drodze do pionowej
    postawy ciala pokonywala bardzo wczesnie i bez problemow.
    Odnosnie logopedy- to musimy raczej isc prywatnie, bo nam wizyty u log.
    przestaly przyslugiwac jak przestalismy chodzic na bobath.
    Drecza mnie pytania dotyczace skutkow "nie wyleczonej" asymetrii? Jak bedzie
    sie rozwijac takie dziecko? Czy ma szanse na 100% sprawnosc fiz.? Jak mu pomoc?
    Mam milion pytan i watpliwosci.
    Moze ktos zna jakiegos dobrego rehabilitanta z kujawsko-pomorskiego?
    Chodzicie na basen z Mateuszem? Co robicie teraz po vojcie i bobath? Tylko
    masaz nozki, czy cos jeszcze?
    Bede Ci wdzieczna za odp. A jak masz ochhote to zapraszam na priva:-)
    Pozdrawiam

    Jeszcze lepsza niż dawniej :-), ciągle w formie!
    Pamiętacie mnie ;-)?
  • come_back 19.04.06, 14:35
    serdecznie zapraszam:-))
    --
    Jeszcze lepsza niż dawniej :-), ciągle w formie!
    Pamiętacie mnie ;-)?
  • beataklaudia 19.04.06, 19:52
    dorzucę tylko , że jak najbardziej ćwiczy sie Bobath jak dziecko jest mobilne,
    jesli akurat ta metoda jest odpowiednia dla problemów dziecka :))) zastanawiam
    się skąd macie takie informacje, że sie nie ćwiczy i że wystarczą tylko
    kontrole...pytanie tez co rozumiecie mówiąc mobilne - bo oczywiście jak dziecko
    chodzi biega i nie ma problemów to czy to Bobath..czy inna metoda - wtedy
    żadna juz nie jest potrzebna. Ale jeśli ta mobliność nie jest jeszcze pełna i
    samodzielna, lub jak sa jakieś nieprawidłowości..to jak najbardziej sie ćwiczy
    Bobathami i innymi metodami..z tego co wiem to Vojte nie stosuje sie raczej u
    większych dzieci..tak przynajmniej słyszałam..
    Pozdrawiam,
    Beata
    --
    Nasz skarb - Klaudusia
  • mmala6 19.04.06, 20:34
    informacje mam od naszej rehabilitantki oraz od znajomej ktora rehabilitowala
    dziecko ta sama metoda na drugim koncu Polski.Moje dziecko chodzi juz caly czas,
    co wcale nie znaczy, ze nie ma zadnych problemow.Byc moze nie sa one na tyle
    powazne aby trzeba bylo go rehabilitowac.Faktycznie troche go bagatelizuja w
    poradni Wczesnej Interwencji i chyba mnie tarktuja jak mamuske, co dziecku
    choroby wymysla a jest tyle naprawde potrzebujacych dzieci.Dlatego wspolnie z
    rehabilitantka podjelysmy decyzje o zakonczeniu cwiczen, tym bardziej, ze
    Mateusz absolutnie nie daje sie juz dotknac.
    --
    Nasze Szczęście - Mateusz Aleksander ur.30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...
  • come_back 19.04.06, 21:05
    dzieki za cenne informacje i jak najbardziej sprawdze to,ale tak slyszalam od
    rehabilitantek, wiec szczerze mowiac- zdziwila mnie Twoja informacja i
    ucieszyla jednoczesnie:-).Mobilna- to zartownie oczywiscie o dziecviaszku,
    ktory, tak jak moja corka prawidlowo, w prawidlowym czasie siedzi, siada,
    raczkuje, podnosi sie, stoi samodzielnie i bez problemow chodzi przy meblach,
    lozkch itp. a nawet wchodzi na lozko i schodzi z niego:-). Slowem - wszedzie
    jej pelno i gdyby nie ta nozka, ktora skreca do srodka i tak dziwnie sie zgina
    (wg. mnie, bo pediatra mowi, ze jest o.k., ale wiecie jak to jest z
    pediatrami), lekka asymetria przy ulozeniu na odcinku brzusznym, no i jezyk
    czasem na wierzchu- gdyby nie to, byloby o.k. bo jak wspomnialam Kasia
    wszystko, co dziecko musi robic w tym wieku robila we wlsciwym czasie. Jednak
    nie zamiezram myslec, ze wszystko bedzie o.k. i ze na pewno obejdzie sie bez
    korekty i cwiczen, bo potem moge gorzko zalowac :-(.
    -- Poza tym nasza Mala cudownie rozwija sie emocjonalnie i psychicznie,
    intelektualnie rowniez- nigdy nie miala zadnych opoznien, ale ostatnio
    zaskakuje nas maxymalnie- prowadzi z nami dialogi, nie do konca w jezyku
    polski, ale probuje slicznie mowic pierwsze slowa- nie tylko baba, mama, dada,
    czy tata, ale np dziekuje:-). sorr, ze tak sie chwale, ale musialam, bo sa tez
    dobre strony w zyciu rodzicow, ktorzy maja Malucha z asymetria lub innym
    schorZEniem. I zaczyna robic siusiu do nocnika, ktory bardzo lubi i strasznie
    ja to cieszy:-).
    Beata, czy mozesz mi powiedziec cos wiecej o rehabilitacji dzieci powyzej roku
    i co ja moge zrobic z ta jej nozka? Bede Ci bardzo wdzieczna:-).
    Pozdr
    Jeszcze lepsza niż dawniej :-), ciągle w formie!
    Pamiętacie mnie ;-)?
  • beataklaudia 19.04.06, 23:08
    moja Klaudia ma prawie 2,5 roku. Jest mobilna o tyle że robi wszystko z
    wyjątkiem samodzielnego chodzenia tj. biega na czworaka z "prędkością swiatła",
    siedzi, siada, wstaje przy czymś, chodzi przy meblach..nie chodzi sama..co jest
    związane ze dużymi problemamu neurologicznymi, ktore nas dopadły. W każdym
    razie od pocżątku po dzień dzisiejszy ćwiczymy ndt bobath i będziemy jeszcze
    ćwiczyć długo..ćwiczymy z rehabilitantem codziennie 1 h. Klaudia bardzo dobrze
    znosi ćwiczenia, jest przyzwyczajona, traktuje je jak zabawę..lubi
    rehabilitantkę i chętnie z Nią ćwiczy..oczywiście są dni , że
    woli "powariatkować" zamias się słuchać..ale rehabilitantka świetnie ustawia
    małą do pionu...to było kilka słów o rehabilitacji , która robimy prywatnie w
    domu 3 razy w tyg..opórcz tego dwa razy w tyg mamy w ramach NFZ z inna
    rehabilitantką..bardzo miłą..sympatyczną..fajnie ćwiczącą ndt jeśli dziecko
    wspołpracuje..tylę, że kompletnie nie radzącą sobie z nasza rozbrykaną
    Klauduchą ;),,mała sobie robi po prosty z Niej "jaja" i kompletenie ma w nosie
    wykonywanie Jej poleceń..
    ...no więc podsumowując...dziecko jest mobilne i ćwiczy bobathami. Inna sprawa,
    że nie wszystkie dzieci się "dają" ale nie nalezy generalizowac, że się nie
    ćwiczy jak dziecko jest mobline.
    Być może u Ciebie powodem rezygnacji z cwiczeń Bobath jest to że dla problemu ,
    ktory ma Twoje dziecko nie jest to adekwatna metoda. Ja się na tym nie znam tak
    do końca i nie wiem jak najlepiej ćwiczyć przy asymetrii...być może inna metoda
    niż bobath byłaby tu odpowiednia..nie wiem...ale wiem , że coś ćwiczyć
    trzeba, ..bo jak to mówi chyba osmag..asymetria sama przejdzie ale co najwyżej
    w skoliozę ;)))))
    POzdrawiam,
    Beata
    --
    Nasz skarb - Klaudusia
  • come_back 19.04.06, 23:29
    Tak. Trzeba dzialac; ciesze sie, ze my matki mamy instynkt- cos co nie daje nam
    spokojnie myslec, ze jakos bedzie, ze samo przejdzie- slowem, zmusza do
    dzialania; Zaczne od dobrego neurologa, a najlepiej skonsultuje u 2- niech
    zobacza co z ta moja Kasica jest nie tak i zaleca co dalej... Byc moze, jak
    twierdzi moja pediatra i pare innych osob wyolbrzymiam i szukam na
    sile "czegos" u zdrowej i cudownej dziewczynki; byc moze... ale wole dmuchac na
    zimne:-).
    Najgorsze jest to, ze nikt jka do tej pory nie powiedzial mi (mam na mysli
    sluzbe zdrowia) czym wlasciwie jest asymetria, jakie moze miec negatywne skutki
    w przyszlosci dla rozwoju mojego dziecka, a przede wszystkim czym jest
    spowodowana? Poza zdawkowymi odpowiedziami i artykulami na ten temat w necie
    (ktorych nie ma duzo, albo nie umiem szukac)wiedzialabym niewiele, gdyby nie i-
    net i inne mamy, ktore znaja to z autopsji i dziela sie wiedza:-).
    dzieki za odp.
    Pozdr.
    --
    Jeszcze lepsza niż dawniej :-), ciągle w formie!
    Pamiętacie mnie ;-)?
  • mdorota11 19.04.06, 21:17
    nam rehabilitantka (z której pracy jestem bardzo zadowolona) również
    powiedziała, że z Olą nie można już ćwiczyć, ponieważ wyrywa się i szybko
    raczkuje w drugą stronę. I myślę, ze skutkiem tego jest wykrzywianie nóżek
    (szpotawość) i garbienie plecków. No i od tego momentu moje zadowolenie (z
    rehabilitantki) zmniejszyło się
  • mmala6 19.04.06, 22:05
    niestety to jest 'minus' Bobath, ze dziecko musi wspolpracowac, bo jak nie,to
    nic z tego nie bedzie.Mateusz byl rehabilitowany Bobath krotko bo troche ponad
    trzy m-ce i w zazwyczaj nie mial nic przeciwko a jak mial, to dawal sie
    zagadac,zabawic etc.Jednak pod koniec wyrywal sie z wrzaskiem, nie mogl sie ode
    mnie odkleic,usmiechal sie do rehabilitantki i bawil sie chetnie ale na dotyk
    reagowal wrzaskiem i ucieczka.
    Przy Vojcie trudno mowic o wspolpracy....
    --
    Nasze Szczęście - Mateusz Aleksander ur.30.01.2005, godz.14.00
    Matus ma...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.