Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

raczkowanie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny napiszcie mi jak to było u Waszych dzieci z raczkowaniem, bo moja
    malutka buja się na czworakach już długo od czasu do czasu zrobi jednego bądź
    dwa kroczki i na brzuch do pełzania. Dodam że mała ma 9,5 miesiąca a ja czekam
    i czekam na raczkowanie. Pani neurolog i rehabilitantka mówiły że mała zacznie
    na dniach raczkować ale coś tych dni jeszcze nie widać. Ćwiczymy cały czas bo
    małej zostało wzmożone napięcie w nóżkach a pani neurolog mówiła że widzi
    jeszcze rozstęp mięśni brzucha,tak sobie myślę że może mała dlatego nie może
    jeszcze raczkować bo nie pozwala jej na to słaby brzuch? Neurolog była bardzo
    zadowolona z postępów małej powiedziała że mamy ćwiczyć do dojrzałego
    raczkowania i wstawania i stąd ta moja niecierpliwość. Mam już dosyć tej Vojty
    tym bardziej że coraz częściej potrzebuję drugiej osoby do pomocy bo mała mi
    się wyrywa i nie mogę jej utrzymać. Ja to było u waszych dzieciaczków czy
    zaczęły raczkować z dnia na dzień czy może najpierw były dwa potem trzy
    kroczki i z dnia na dzień coraz ich więcej. Z góry dziekuję za odpowiedź A
    może znacie jakieś ćwiczenia na wzmocnienie mięśni brzucha, może mogę jeszcze
    małej jakoś pomóc.pozdr.
    • U nas to było tak, że Hania leżała na brzuchu, kręciła się w kóło i do tyłu, aż
      pewnego dnia(około 10 m.)wypełzła do przodu.Następnego dnia było to na wpół
      pełzanie na wpół raczkowanie(jedną stronę ciała podnosila do góry).A niedługo
      potem zaczęła raczkować.Nie było etapu przyjmowania pozycji czworaczej i
      bujania się.Poprostu poszła do przodu.Na początku parę kroczków, ale z dnia na
      dzień było coraz lepiej.
      --
      NASZA HANIA
      img134.imageshack.us/img134/5749/hania38wu.jpg
      • Proszę napisz ,(jeśli mozesz )w czym objawia sie wzmozone napiecie w nóżkach?
        • Wzmożone napięcie w nóżkach u mojego dziecka objawia się w tym że ciągle zagina
          paluszki tak jakby chciała je schować, chociaz moja pani neurolog powiedziała że
          dopóki dziecko nie chodzi to może się to utrzymywać ale dr rehabilitacji jest
          innego zdania tak zresztą jak i moja rehabilitantka mówi że takie napięcie nie
          jest dobre i jeśli nie będę z małą ćwiczyła to mała będzie mi chodziła na palcach.
          • Dziękuje za odpowiedz!! Mój mały kiedyś bardzo podginał paluszki a teraz także
            czasem i wiecznie to obserwuje. Jak synek miał 4 miesiące to nałożenie bucików
            nie było możliwe bo tak podginał paluszki.Mój często prostuje nóżki tak jakby
            chciał wstać w pozycji czworaczej i wtedy ma pupe bardzo wysoko.Może w tym
            tygodniu odwiedze rehabilitanta, który ćwiczył dziecko.pozdrowienia
    • witam
      wlasnie u mojej malej tak zaczynalo sie raczkowanie.Najpierw kilka tygodni
      bujania na czworaku,potem jeden kroczek,drugi i tak sie zaczelo
      raczkowanie.Przez jakis czas bylo takie wolne "niezdarne"czworakowanie,ale z
      dnia na dzien udoskonalala ta umiejetnosc az tak opanowala ta umiejetnosc ,ze
      ciezko ja dogonic.Moja nie pelzala i cala uwage poswiecala na nauce raczkowania
      i tez bardziej ja to motywowalo by dotrzec do zabawki.Teraz mamy etap chodzenia
      przy wszystkim (chodz duzo juz nie brakuje do samodzilnego dreptania)Mysle ze
      mozesz sie spodziewac,ze twoja malutka lada dzien powolutku ruszy na czworaku do
      przodu.Powodzenia.
    • Moj sie bujal przez 3m-ce, 'po drodze' (do raczkowania) pelzal, pozniej zaczal
      wstawac. Raczkowac zaczynal od kilku kroczkow i to bardziej w pozycji kleczacej
      jak chcial wstac, a musial sie jeszcze przyblizyc do mebla. O pelzaniu, na
      korzysc raczkowania zapomnial po tygodniu czy dwoch (jak sie spieszyl
      przechodzil do pelzania). Zaobserwuj moze czy sa jakies rodzaje podloza, po
      ktorych trudno jest jej pelzac, moze to bedzie dodatkowa mobilizacja do raczkowania.
      Powodzenia, A.
    • moj syn uparcia wracal z raczkowania do pelzania, zwlszacza tam, gdzie sie
      zlizgal, na podlodze, na panelach, rozjezdzaly mu sie nozki i latwiej mu bylo na
      brdzuchu pelzac, poprawa nastapila szbko po tym, jak zaczal po domu smigacz
      golymi kolanami, przestal sie slizgac i przstal pezlac, teraz mijaja 2
      tygodnie, odkad raczkuje, od pierwszych samodzielnych krokow, a smiga jak maly
      samolocik, tylko go ganiac trzeba:)
      Wam tez sie uda:)
      --
      marysia i Pawełek

      krolewiczpopielewicz.blog.onet.pl/
      • Witam !!!Mój mały zanim nauczył się raczkować tp robił kilka kroczków i
        klap.Trwało to wszystko około 3 tygodni. Ja z małym już nie ćwicze bo lekarz
        rehabilitacj twierdzi, że w zawieszeniu są same plusy. Martwi mnie jednak fakt,
        że mału odgina główkę do tyłu w czasie snu i bardzo niespokojnie śpi w nocy.
        W dzień jest bardzo płaczliwy i ciągle chce na rączki. Zanim zaczeliśmy
        ćwiczenia metodą Vojty mały był bardzo pogodnym dzieckiem.Twoje dziecko napewno
        zaraz zacznie raczkować. To przyczodzi z dnia na dzień.Pozdrowienia!!!!
        • Mój synek zaczął raczkować jak miał 11,5 miesiąca. Bardzo długo pełzał i nie
          interesowało go raczkowanie chociaż bujał się w pozycji czworaczej. Wcześniej
          był rechabilitowany NDT z powodu wnm pasa barkowego i asymetrii. Te objawy już
          ustąpiły, ale lekarz niepokoi się późnym raczkowaniem i wiotkimi więzadłami.
          Jesteśmy w trakcie badań które mają wykluczyć chorobę mięśni. Strasznie się
          martwię:( Mały też podkula paluszki u nóg tak jak niektóre z Was opisują, ale
          jest to podobno spowodowane wiotkością więzadeł. Wczoraj synek skończył roczek,
          raczkuje po całym mieszkaniu i próbuje się podciągać:) POzdrawiam serdecznie
          • Chciałam się za wami podzielić bardzo radosną dla mnie nowiną, moja mała
            raczkuje od wczoraj. Co prawda robi to bardzo nieporadnie ale nareszcie. Malutka
            skończy jutro 10 miesięcy.Myślałam że się nie wyrobi w 10 miesiącu a tu prosze.
            Wczoraj jak mała zaczęła stawiać swoje pierwsze kroczki na czterech to aż łezka
            mi się w oku zakręciła ze szczęścia. Kilka dni temu moja rehabilitantka
            oznajmiła że napięcie w nóżkach u mojej małej już prawie puściło także mam
            nadzieję że jak we środę spotkam się z naszą rehabilitantką to powie już że
            kończymy z ćwiczeniami. Nareszcie!!!A u mnie jest wiosna tej jesieni:) pozdrawiam
    • Gratuluję serdecznie z osiągnięc córeczki. A sama też w tym samym czasie
      przeżyłam nie lada wzruszenie z powodu mojego synka. Również zaczął raczkowac:)
      Oczywiście faworyzuje jeszcze pełzanie a raczkowanie wychodzi mu jeszcze bardzo
      niezdarnie, ale mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Przyznam
      się szczerze że byłam bardzo zaniepokojona postępami mojego synka, bo ma już
      prawie 9 miesięcy a wogóle nie chciał przyjmowac pozycji czworaczej, a gdzie
      jeszcze faza bujania? A tu proszę taka niespodzianka. Jak tylko stanął na
      raczkach tak od razu ruszył do przodu, nie było bujania. A teraz uwielbia się
      również wspinac gdzie tylko się da i stawac na nóżki. Niestety robi to na
      paluszkach bo napięcie w nóżkach jeszcze nie puściło, więc przypuszczam że
      cwiczen jeszcze nie możemy odstawic. Pozdrawiam wszytkie mamusie i życzę dużo
      wytrwałosci. Dzieci bardzo często potrafią nas zaskoczyc :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.