Dodaj do ulubionych

raczkowanie

03.11.06, 20:44
Dziewczyny napiszcie mi jak to było u Waszych dzieci z raczkowaniem, bo moja
malutka buja się na czworakach już długo od czasu do czasu zrobi jednego bądź
dwa kroczki i na brzuch do pełzania. Dodam że mała ma 9,5 miesiąca a ja czekam
i czekam na raczkowanie. Pani neurolog i rehabilitantka mówiły że mała zacznie
na dniach raczkować ale coś tych dni jeszcze nie widać. Ćwiczymy cały czas bo
małej zostało wzmożone napięcie w nóżkach a pani neurolog mówiła że widzi
jeszcze rozstęp mięśni brzucha,tak sobie myślę że może mała dlatego nie może
jeszcze raczkować bo nie pozwala jej na to słaby brzuch? Neurolog była bardzo
zadowolona z postępów małej powiedziała że mamy ćwiczyć do dojrzałego
raczkowania i wstawania i stąd ta moja niecierpliwość. Mam już dosyć tej Vojty
tym bardziej że coraz częściej potrzebuję drugiej osoby do pomocy bo mała mi
się wyrywa i nie mogę jej utrzymać. Ja to było u waszych dzieciaczków czy
zaczęły raczkować z dnia na dzień czy może najpierw były dwa potem trzy
kroczki i z dnia na dzień coraz ich więcej. Z góry dziekuję za odpowiedź A
może znacie jakieś ćwiczenia na wzmocnienie mięśni brzucha, może mogę jeszcze
małej jakoś pomóc.pozdr.
Edytor zaawansowany
  • 03.11.06, 20:53
    U nas to było tak, że Hania leżała na brzuchu, kręciła się w kóło i do tyłu, aż
    pewnego dnia(około 10 m.)wypełzła do przodu.Następnego dnia było to na wpół
    pełzanie na wpół raczkowanie(jedną stronę ciała podnosila do góry).A niedługo
    potem zaczęła raczkować.Nie było etapu przyjmowania pozycji czworaczej i
    bujania się.Poprostu poszła do przodu.Na początku parę kroczków, ale z dnia na
    dzień było coraz lepiej.
    --
    NASZA HANIA
    img134.imageshack.us/img134/5749/hania38wu.jpg
  • 05.11.06, 12:51
    Proszę napisz ,(jeśli mozesz )w czym objawia sie wzmozone napiecie w nóżkach?
  • 05.11.06, 16:29
    Wzmożone napięcie w nóżkach u mojego dziecka objawia się w tym że ciągle zagina
    paluszki tak jakby chciała je schować, chociaz moja pani neurolog powiedziała że
    dopóki dziecko nie chodzi to może się to utrzymywać ale dr rehabilitacji jest
    innego zdania tak zresztą jak i moja rehabilitantka mówi że takie napięcie nie
    jest dobre i jeśli nie będę z małą ćwiczyła to mała będzie mi chodziła na palcach.
  • 05.11.06, 19:08
    Dziękuje za odpowiedz!! Mój mały kiedyś bardzo podginał paluszki a teraz także
    czasem i wiecznie to obserwuje. Jak synek miał 4 miesiące to nałożenie bucików
    nie było możliwe bo tak podginał paluszki.Mój często prostuje nóżki tak jakby
    chciał wstać w pozycji czworaczej i wtedy ma pupe bardzo wysoko.Może w tym
    tygodniu odwiedze rehabilitanta, który ćwiczył dziecko.pozdrowienia
  • 03.11.06, 21:13
    witam
    wlasnie u mojej malej tak zaczynalo sie raczkowanie.Najpierw kilka tygodni
    bujania na czworaku,potem jeden kroczek,drugi i tak sie zaczelo
    raczkowanie.Przez jakis czas bylo takie wolne "niezdarne"czworakowanie,ale z
    dnia na dzien udoskonalala ta umiejetnosc az tak opanowala ta umiejetnosc ,ze
    ciezko ja dogonic.Moja nie pelzala i cala uwage poswiecala na nauce raczkowania
    i tez bardziej ja to motywowalo by dotrzec do zabawki.Teraz mamy etap chodzenia
    przy wszystkim (chodz duzo juz nie brakuje do samodzilnego dreptania)Mysle ze
    mozesz sie spodziewac,ze twoja malutka lada dzien powolutku ruszy na czworaku do
    przodu.Powodzenia.
  • 04.11.06, 04:37
    Moj sie bujal przez 3m-ce, 'po drodze' (do raczkowania) pelzal, pozniej zaczal
    wstawac. Raczkowac zaczynal od kilku kroczkow i to bardziej w pozycji kleczacej
    jak chcial wstac, a musial sie jeszcze przyblizyc do mebla. O pelzaniu, na
    korzysc raczkowania zapomnial po tygodniu czy dwoch (jak sie spieszyl
    przechodzil do pelzania). Zaobserwuj moze czy sa jakies rodzaje podloza, po
    ktorych trudno jest jej pelzac, moze to bedzie dodatkowa mobilizacja do raczkowania.
    Powodzenia, A.
  • 04.11.06, 09:37
    moj syn uparcia wracal z raczkowania do pelzania, zwlszacza tam, gdzie sie
    zlizgal, na podlodze, na panelach, rozjezdzaly mu sie nozki i latwiej mu bylo na
    brdzuchu pelzac, poprawa nastapila szbko po tym, jak zaczal po domu smigacz
    golymi kolanami, przestal sie slizgac i przstal pezlac, teraz mijaja 2
    tygodnie, odkad raczkuje, od pierwszych samodzielnych krokow, a smiga jak maly
    samolocik, tylko go ganiac trzeba:)
    Wam tez sie uda:)
    --
    marysia i Pawełek

    krolewiczpopielewicz.blog.onet.pl/
  • 04.11.06, 10:39
    Witam !!!Mój mały zanim nauczył się raczkować tp robił kilka kroczków i
    klap.Trwało to wszystko około 3 tygodni. Ja z małym już nie ćwicze bo lekarz
    rehabilitacj twierdzi, że w zawieszeniu są same plusy. Martwi mnie jednak fakt,
    że mału odgina główkę do tyłu w czasie snu i bardzo niespokojnie śpi w nocy.
    W dzień jest bardzo płaczliwy i ciągle chce na rączki. Zanim zaczeliśmy
    ćwiczenia metodą Vojty mały był bardzo pogodnym dzieckiem.Twoje dziecko napewno
    zaraz zacznie raczkować. To przyczodzi z dnia na dzień.Pozdrowienia!!!!
  • 06.11.06, 10:50
    Mój synek zaczął raczkować jak miał 11,5 miesiąca. Bardzo długo pełzał i nie
    interesowało go raczkowanie chociaż bujał się w pozycji czworaczej. Wcześniej
    był rechabilitowany NDT z powodu wnm pasa barkowego i asymetrii. Te objawy już
    ustąpiły, ale lekarz niepokoi się późnym raczkowaniem i wiotkimi więzadłami.
    Jesteśmy w trakcie badań które mają wykluczyć chorobę mięśni. Strasznie się
    martwię:( Mały też podkula paluszki u nóg tak jak niektóre z Was opisują, ale
    jest to podobno spowodowane wiotkością więzadeł. Wczoraj synek skończył roczek,
    raczkuje po całym mieszkaniu i próbuje się podciągać:) POzdrawiam serdecznie
  • 19.11.06, 16:59
    Chciałam się za wami podzielić bardzo radosną dla mnie nowiną, moja mała
    raczkuje od wczoraj. Co prawda robi to bardzo nieporadnie ale nareszcie. Malutka
    skończy jutro 10 miesięcy.Myślałam że się nie wyrobi w 10 miesiącu a tu prosze.
    Wczoraj jak mała zaczęła stawiać swoje pierwsze kroczki na czterech to aż łezka
    mi się w oku zakręciła ze szczęścia. Kilka dni temu moja rehabilitantka
    oznajmiła że napięcie w nóżkach u mojej małej już prawie puściło także mam
    nadzieję że jak we środę spotkam się z naszą rehabilitantką to powie już że
    kończymy z ćwiczeniami. Nareszcie!!!A u mnie jest wiosna tej jesieni:) pozdrawiam
  • 19.11.06, 19:47
    suuuuuuuuper, gratulacje, ja tez sie wzruszylam jak maly ruszyl na czworaka:)
    teraz juz stoi:) napiecie puscilo, ale my pocwiczymy, az maly bedzie dobrze
    chodzil:) chce byc pewna, ze wszystko bedzie oki:)
    --
    marysia i Pawełek

    krolewiczpopielewicz.blog.onet.pl/
  • 21.11.06, 07:31
    Gratuluję serdecznie z osiągnięc córeczki. A sama też w tym samym czasie
    przeżyłam nie lada wzruszenie z powodu mojego synka. Również zaczął raczkowac:)
    Oczywiście faworyzuje jeszcze pełzanie a raczkowanie wychodzi mu jeszcze bardzo
    niezdarnie, ale mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Przyznam
    się szczerze że byłam bardzo zaniepokojona postępami mojego synka, bo ma już
    prawie 9 miesięcy a wogóle nie chciał przyjmowac pozycji czworaczej, a gdzie
    jeszcze faza bujania? A tu proszę taka niespodzianka. Jak tylko stanął na
    raczkach tak od razu ruszył do przodu, nie było bujania. A teraz uwielbia się
    również wspinac gdzie tylko się da i stawac na nóżki. Niestety robi to na
    paluszkach bo napięcie w nóżkach jeszcze nie puściło, więc przypuszczam że
    cwiczen jeszcze nie możemy odstawic. Pozdrawiam wszytkie mamusie i życzę dużo
    wytrwałosci. Dzieci bardzo często potrafią nas zaskoczyc :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.